Dodaj do ulubionych

Mąż od rana do wieczora przy Tobie....

22.09.10, 10:22
Chodzi o pracę ze swoim facetem, razem, w jednym miejscu...
Podoba się Wam taka perspektywa?

My pracujemy w jednej firmie i komórce. Z plusów – ostatnio załapaliśmy się razem na szkolenie i zaliczyliśmy trzy miłe (oczywiście bardzo pracowite wink ) dni w górach na koszt firmy. Z minusów – właśnie przechodzimy fazę „milczących dni” i gdy słyszę jak rozweselony i w dobrym humorze załatwia interesantów, to mnie „żyłka ciśnie”…

Chciałybyście, czy może jednak … za żadne skarby?.. Zastanawiam się czy to bardziej na minus czy plus...

Na usprawiedliwienie dodam, że jak chcemy to na siebie nie wpadamy po prostu ….. wink
Obserwuj wątek
    • bacha1979 Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 10:36
      O nieee, nie chciałabym.
    • fajnykotek Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 10:40
      Ja poznałam mojego męża w pracy, ale to były różne komórki. Z początku było super - tacy zakochani i w ogóle smile. Ale później - nerwy z pracy w domu, kłótnie kto ma odebrać dziecko od niani, jak siedzenie po godzinach to obydwoje i problem z opieka nad Małym sad. Od kilku lat pracujemy osobno - ja tak wolę, mąż chyba też. Też mnie wkurzało/wkurza zresztą nadal, jak mąż tak ćwierka do innych a my pokłóceni uncertain.
    • zoofka Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 10:44
      pracowałam tak z moim mężem. Przez 4 lata. Na początku byłam zła, że złożył papiery do tej samej firmy. Nie podobało mi się to.
      Ale później było fajnie smile pracowaliśmy na tzw. open spejsie, ale w różnych działach i w sporej odległości od siebie. On robił biznesy w swoim towarzystwie, ja w swoim. Kiedy ktoś mnie wkurzył mogłam do niego pójść i wywalić z siebie złe emocje od razu. Bywały też dni, że przez 8h nie mieliśmy ze sobą bezpośredniego kontaktu.
      Kiedy się pokłóciliśmy nie rzutowało to na pracę na szczęście.

      Teraz pracujemy już oddzielnie, ale w tej samej branży i bardzo często kontaktujemy się ze sobą zarówno w sprawach służbowych, jak i prywatnych. Tak nam zostało z poprzedniej pracy smile zupełnie nam to nie przeszkadzało i nie przeszkadza
      • mikas73 Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 23.09.10, 06:54
        >Kiedy ktoś mnie wkurzył mogłam do niego pójść i wywalić z siebie złe
        > emocje od razu.

        O to też lubię. Kiedy ciśnienie mi się podnosi - idę do niego. On dokładnie rozumie o co chodzi i potrafi trafnie doradzić - znając dokładnie ludzi i tematy, w których pracujemy...
    • deodyma Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 10:48
      nie chcialabym.
    • an_ni Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 10:52
      tylko we wlasnej firmie , na wlasny rachunek to moze bym wytrzymala
      kiedys pracowalam ze swoim chlopakiem w jednej firmie, to nie bylo fajne i na dobre mi to nie wyszlo
      a tez razem wyjezdzalismy na koszt firmy, zaden wielki plus
      natomiast znam pare par pracujacych razem, maja sie dobrze.
    • lilly_about Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 10:54
      O nie.
      • matsuda pracowaliśmy razem 2 lata 22.09.10, 11:14
        niby nie było tak źle, ale całe życie toczyło się wokół jednego tematu, stały kontakt działał nam na nerwy, wspólne wyjazdy służbowe były problemem- dziecko dłużej z nianią. Ogólnie nie polecam!
    • peggy_su Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 11:19
      My pracujemy razem od 2,5 roku. W zupełnie różnych działach. Jak nie chcemy to na siebie nie wpadamy, więc przy ewentualnych cichych dniach nie ma problemu. Pracujemy w tych samych godzinach i mozemy razem dojezdzac co jest bardzo wygodne. Czasem jak mam nerwa to denerwuje mnie ze az tylke czasu spedzamy razem. Ale generalnie nie jest to problem.
    • ihanelma Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 12:03
      Nie chciałabym, z kilku względów:

      - monotematyczność - jednak jak sie ma różne działki, każdy coś nowego przynosi do domu, a tak - ciągle to samo w pracy i po pracy
      - czasem minusem jest obracanie się w tym samym kręgu towarzysko-zawodowym, z różnych względów
      - rywalizacja - zwłaszcza jak pracujecie w jednym dziale - na pewno jest. I co, jak jedno awansuje bardziej/szybciej niż drugie? Nam osobiście by to solidnie przeszkadzało i nie wiem, czy byłoby zdrowe. Znając nas, gdzieś by zaiskrzyło... A już nie daj Boże służbowa podległość w pracy. Tu byśmy się pozabijali.
      - Wszystkie jajka w jednym garnku jeśli chodzi o dochód
      - Ewentualny błąd czy konflikt jednego od razu rzutuje na drugie.

      Ewentualnie - wspólne prowadzenie firmy rodzinnej z dokładnie ustalonym podziałem obowiązków i pozycją własciciela. To jest OK i działa, inne opcje na pewno nie.
      • mikas73 Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 23.09.10, 06:51
        > - rywalizacja - zwłaszcza jak pracujecie w jednym dziale - na pewno jest. I co,
        > jak jedno awansuje bardziej/szybciej niż drugie? Nam osobiście by to solidnie
        > przeszkadzało i nie wiem, czy byłoby zdrowe. Znając nas, gdzieś by zaiskrzyło..

        Rywalizacja? Nieee. Pomimo tego, że w jednej komórce ale pracujemy w rożnych branżach : on jest najlepszy w swojej dziedzinie, ja w swojej, mamy równorzędne stanowiska. Przed nami możliwość awansu tylko na szefa. Tu też sprawa obgadana. On nie chce - woli popołudnia mieć wolne (jako szef trudno by było) i dorabiać na swojej działalności, którą prowadzi - większe profity dla nas i jego satysfakcja zawodowa większa. Ja zastanowię jsię jak zaproponują wink
        Ale nie, nie rywalizujemy ze sobą, na szczęście...

        > . A już nie daj Boże służbowa podległość w pracy. Tu byśmy się pozabijali.

        Tu się zgodzę, może nie pozabijali ale działali sobie na nerwy.

        Kiedyś byłam świadkiem takiej scenk: do naszej firmy przyjechali przedstawiciele innej (znani nam długo- stała współpraca): dyrektor i jego zastępca:mąż i żona. Na posiedzeniu on do niej: "Dlaczego nie poprawiłaś tego projektu zgodnie z wytycznymi od.... (tu nazwa mojej firmy).. ? a ona poczerwieniała i : "BO MUSIAŁAM BAWIĆ TWOJE DZIECI"..... big_grin oj, zmęczeni już byli tym układem, zmęczeni....
    • agata_abbott Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 12:28
      Pracowałam tak ponad pół roku. Siedzieliśmy biurko w biurkosmile Wspominam bardzo miło, nie przeszkadzało mi to (a widzieliśmy się 24/7). Minusy - spięcia z pracy wynosiliśmy czasem do domu, na szczęscie dało się to wszystko jakoś szybko wyjaśniaćsmile
    • przeciwcialo Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 13:27
      Zwariowałabym mimo że kocham męża tylko ciut mniej niż dzieci wink
    • tully.makker Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 13:35
      wyobrazam sobie.

      Wybralam soebie chlopa z praca wyjazdowa, bo wole troche za nim tesknic, niz miec go za duzo. Dzisiaj np z przyjemnoscia mysle o chwili, gdy poloze mlodszego spac i bede miala troche czasu wieczorem dla siebie.
    • pitahaya1 Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 14:09
      Pracowałam w innym dziale.
      Początkowo było fajnie, jak tu już dziewczyny pisały.
      Problemy pojawiały się, gdy:
      -były nadgodziny (kto zmieni nianię)
      -jeśli któreś z nas próbowało coś w firmie załatwić, postawić wszystko na jedną szalę, zawsze odbijało się to na drugiej osobie
      -trudna sytuacja w momencie odejścia jednego z nas
      -niby wspólne dojazdy ale w sytuacji, gdy jedno zostaje w pracy a drugie wraca do domu, brak drugiego samochodu mocno dawał w kość (firma wyrzucona w psie pole)

      W ciągu dnia praktycznie się nie widzieliśmy. Zaglądaliśmy do siebie przed samym wyjściem. Imprez nie było, problem z głowy.
      • pitahaya1 Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 14:10
        pitahaya1 napisał:


        > -jeśli któreś z nas próbowało coś w firmie załatwić, postawić wszystko na jedną
        > szalę, zawsze odbijało się to na drugiej osobie

        Naszą przełożoną była ta sama osoba.
    • duzeq Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 14:16
      Nigdy w zyciu. Chyba, ze w roznych dzialach i na dodatek daleko od siebie polozonych.
      Maz ma swoja firme, moglabym tam pracowac, ale chyba bysmy sie pozabijali (obydwoje mamy tzw. osobowosc lidera).
      • mikas73 Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 23.09.10, 07:09
        > ale chyba bysmy sie pozabijali (obyd
        > woje mamy tzw. osobowosc lidera)

        U mnie w testach "lider" wyszedł na szarym końcu a więc może w tym tkwi recept a big_grin
        Chociaż... pani psycholog tłumaczyła, że ten najwyższy wynik - onacza ten typ o
        sobowości, ktory nam się najbardziej podoba i chcialibyśmy być tak postrzegani ....a ten prawdziwy to korelacja niższych wyników a więc dokońca nie wiadmomo... może jestem tzw. "ukrytym liderem" .. wink
    • klubgogo Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 14:18
      Nie chciałabym.
      Natomiast dziwi mnie Twoja postawa wobec jego sposobu załatwiania klientów. W pracy ma byc profesjonalistą, nie zaś obrażonym mężem obrażonej żony.
      • mikas73 Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 23.09.10, 06:35
        > Natomiast dziwi mnie Twoja postawa wobec jego sposobu załatwiania klientów.

        Oj nie dziw się tak... Ja rozumiem, że to tylko profesjonalizm ale żyłka żyłką i swoje poza logiczne życie ma ...

        >W pracy ma byc profesjonalistą, nie zaś obrażonym mężem obrażonej żony.

        Może też być "profesjonalnym mężem" i nie strzelać focha, kiedy nie ma racji... bo to oczywiste, że ja ją mam ..big_grin

        Zresztą już go znowu lubię wink.
    • triss_merigold6 Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 15:16
      Nigdy w życiu. Udusilibyśmy się obydwoje.
    • mamitymi nie polecam;) 22.09.10, 17:01
      Pracujemy od 11 lat, jestesmy ze soba od 8. Jedyny plus to to, ze duzo jezdzimy z pracy i to jest prawie jak urlopbig_grin Poczatki byly cudowne, zwlaszcza ze sie ukrywalismy wink Obecnie niestety za duzo czasu spedzamy ze soba, maz domator a ja po pracy siedze z malym dzieckiem. Pracy zmienic nie mozemy- to jedyna mozliwosc w miescie w naszym zawodzie tongue_out Wiec razem 24h na dobe... Ile bym dala by ktores z nas zmienilo prace...
    • 18_lipcowa1 Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 18:59
      Pracowaliśmy razem w 2 firmach. W jednej rok, w drugiej pół. Było ok, dobrze nam sie razem pracowało jako team, a jak nie chcieliśmy sie widzieć to nie musielismy.
      Niemniej nie wiem jakby było gdyby trwało to dłużej.
    • anorektycznazdzira Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 20:04
      No przykro mi, ale poglądy mam skrajnie radykalne: z mężem się NIE pracuje, bo może 1 promil ludzi potrafi
      -nie przenosić kwasów z domu do roboty
      -nie przenosić starć z pracy do domu
      -zachowywać obiektywizm
      -zachowywać SIĘ (nie dotykać, nie całować, etc NIGDY)
      -nie być zazdrosny o pracowe znajome/znajomych
      -NIE ZNUDZIĆ SIĘ SOBĄ WIDZĄC SIĘ 24/7
      tongue_out P tongue_out
      • volta2 Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 20:22
        moi rodzice pracują w swojej dwuosobowej firmie już od 93 roku, żyją i mają się dobrze.
        w domu mają kwasy o tematyce domowej
        a w firmie się kłócą na tematy służbowe
        czyli generalnie sporo się kłócąsmile

        czas wolny spędzają osobno i w innych towarzystwach, ojciec śmiga na ryby sam lub z kolegami a mama kawkuje z psiapsiółami, sami też zazwyczaj odwiedzają swoje rodziny(typu brat czy siostra)

        święta razemsmile

        na urlopy nie jeżdżą więc kto z kim i gdzie nie zaprząta im głowy.

        ja sama z mężem bym raczej pracować nie chciała, no chyba że byłby moim szefem a ja jego jedyną pracownicą.
      • zoofka Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 21:13
        no to jestem w tym jednym promilu. Poza tym nie ze wszystkim się zgadzam. Choćby:

        > -zachowywać SIĘ (nie dotykać, nie całować, etc NIGDY)
        matko! czemu NIGDY nie można się DOTYKAC??? innych obcych ludzi też nie dotykasz? to zakazane? no chyba, że mówisz o obłapianiu pośladków - to rozumiem big_grin bez całowania się możn te 8h wytrzymać naprawdę smile a całus w policzek to i z innymi kolegami z pracy też uprawiam heh

        > -NIE ZNUDZIĆ SIĘ SOBĄ WIDZĄC SIĘ 24/7
        czemu 24/7?? to poza pracą i domem nie ma innego życia? nie ma się swoich znajomych niekoniecznie wspólnych? nie ma się pasji, której się poświęca?

        > -nie być zazdrosny o pracowe znajome/znajomych
        a jeśli mąż ma nowych znajomych niekoniecznie z pracy, to jesteś o nich zazdrosna? i w drugą stronę: jesteś zazdrosna o znajomych z jego pracy? przecież pracując gdzie indziej niż Ty ma jakichś znajomych...
        • anorektycznazdzira Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 23.09.10, 17:02
          Powiem skąd o dotykaniu tongue_out mielismy taką parę w robocie i uwierz mi, nie o łapanie za ręce idzie tongue_out tongue_out Niektórzy skoro są "oficjalną" parą uważają, ze mozna się w biurze zachowywać jak w sypialni. A pewne zasady są, wszystkim już sie rzygać chciało: ciamkanie, siadanie okrakiem, mizianie po plecach w czasie wykonywania pracy, luuuudzie.... tongue_out Nie docierało nic, nawet uwagi przełożonych wprost o niestosowności. Stąd mój wniosek: NIE POTRAFILI inaczej.
          Zaś co do pasji etc to jestem nastawiona sceptycznie bo wiem, ile dzieciaci pracujący ludzie maja czasu na pasje a ile na "normalne" życie czyli prace i dom. Brak jakichkolwiek proporcji.
          Tak czy siak- dobrze, ze ratujesz statystykęwink
    • cherry.coke Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 21:22
      Nie, zdecydowanie nie. Moze w duuuzej firmie, w kompletnie odrebnych dzialach. Ale w malej lub doslownie razem na pewno nie - z obawy przed monotonia i monotematycznoscia.
      • kasia191273 Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 21:26
        nie sama mysl mam ciarki
    • guderianka Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 21:26
      Pracowaliśmy razem ok.9mcy. Fajnie było. Stanowiliśmy dobrany duet i...szczególnie miło bylo w kuchni na kawie lub śniadaniu big_grin
      • kocio_007 Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 22:19
        Tak, prowadzimy naszą firmę. Jest fantastycznie, mamy wiele wspólnego, podobną dynamikę działania, odwagę, którą inni czasem nazywają skrajną głupotą - trudno za nami nadążyć smile.
        Działamy w branży prawie rozrywkowej, robimy rzeczy nie jest do końca poważne i fajnie sie bawimy przy tym. Biuro w domu, ale b. często mamy spotkania na mieście, osobno. Raz on jest szefem, raz ja, jest podział zadań. No i do kina sobie możemy pójść w czasie pracy. Trwa to już kilka lat i nie wyobrażam sobie inaczej. Żałujemy czasem, że wcześniej nie wpadliśmy na to, przez wiele lat pracowaliśmy w kompletnie innych branżach. No ale za to teraz mamy fajnie smile
    • elza78 Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 22:28
      pracowalam tak z mezem, ma to jeden potezny minus - wasze finanse czyli byc albo nie byc zaleza od jednego pracodawcy, to potrafi rodzic patologiczne sytuacje i nie jest zbyt bezpiecznym pomyslem na zapewnianie bytu rodzinie...
      • bi_scotti Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 22:39
        Moi rodzice pracowali w tej samej firmie (duzej - uniwersytet) przez ponad 20 lat robiac zuplnie inne rzeczy i nie stykajac sie ze soba w pracy ALE i tak uni byl obecny w domu 24x7, wszystkie plotki, wszystkie problemy - zawsze obecne. Srednio fajnie dla caloksztaltu rodziny. Musialo to jednak mojej mamie odpowiadac, bo po smierci ojca, wieloletni boyfriend tez byl "stamtad" wink Nie mialam okazji/czasu Jej zapytac czemu tak wyszlo. Juz sie nie dowiem. Ja sama - zdecydowanie never ever w tej samej firmie z mezem chociaz tak pewnie mowic nie nalezy, bo zycie rozne niespodzianki itd wink
      • mikas73 Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 23.09.10, 07:04
        ale chyba bysmy sie pozabijali (obyd
        > woje mamy tzw. osobowosc lidera)

        U mnie w testach "lider" wyszedł na szarym końcu a więc może w tym tkwi recepta big_grin
        Chociaż... pani psycholog tłumaczyła, że ten najwyższy wynik - onacza ten typ osobowości, ktory nam się najbardziej podoba i chcialibyśmy być tak postrzegani ....a ten prawdziwy to korelacja niższych wyników a więc dokońca nie wiadmomo... może jestem tzw. "ukrytym liderem" .. wink
        • mikas73 Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 23.09.10, 07:08
          a to skąd tu się wzięło? ... sorry coś się źle wkleiło uncertain
      • mikas73 Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 23.09.10, 07:12
        > i nie jest zbyt bezpiecznym pomyslem na zapewnianie bytu rodzinie...

        Masz sporo racji ale lepszego i bezpieczniejszego zatrudnienia nie znajdziemy w zasięgu 150 km a po drugie mąż ma odwody w postaci sowjej działalności, która właśnie rozkręca i narazie dzieje się dobrze, tfu, tfu... smile
    • czar_bajry Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 22.09.10, 23:02
      nigdy w życiu...
    • demarta Re: Mąż od rana do wieczora przy Tobie.... 23.09.10, 00:01
      no way!

      im dalej i na im dłużej wybywam zawodowo, tym bardziej lubię wracać. bycie non stop razem = w moim przypadku historia z pierwszych stron gazet, typu: bestialsko przecięła tępym narzędziem tętnicę brzuszną własnego męża... wink

      ale współpracuję z wieloma małżeństwami, które razem gotują, pracują, śpią, odpoczywają i sa przeszczęśliwi. efekty ich pracy są równie rewelacyjne jak ich relacje... (zdaniem moim, czyli osoby bądź co bądź postronnej wink)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka