I to z powodu książki

Pięknie wydane "Listy na wyczerpanym papierze" Osieckiej i Przybory po prostu mnie zaczarowały. W ogóle ostatnio stałam się taką książkomanką, że mąż się zaczyna buntować

Zdarza Wam się czytać do świtu? Czy zerkacie na zegarek i rozsądnie odkładacie książkę i gasicie światło? Jeżeli to pierwsze to z jaką książką ostatnio "spędziłyście" noc?