Dodaj do ulubionych

Zycie zweryfikuje poglady...

11.11.10, 21:22
widze ze Grudniowa miala do niedawna poglad typu wybic wszyskich narkomanow a dzis jej syn ma z tym problemy (;
Ja kiedys powiedzialam i bylam swiecie przekonaana ze gdybym urodzila dziecko niepelnosprawne oddala bym do zakladu.Zycie zweryfikowalo moj poglad bo urodzilam chore dziecko i nawet przez momet nie pomyslalam zeby je oddac.
Czy i jakie Wasze poglady zweryfikowalo zycie?
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Zycie zweryfikuje poglady... 11.11.10, 21:27
      Śmierć rodziców- moje dzieci nie mają dziadków- a ja jestem już starsza od mojego śp. ojca- dzięki temu wiem, że pewne plany, odkładanie ważnych spraw na później nie ma sensu, nauczyłam się mocno tkwić w teraźniejszości.I przestałam przejmować się pierdołami.
    • triss_merigold6 Re: Zycie zweryfikuje poglady... 11.11.10, 21:32
      Najpierw: - totalny brak chęci posiadania dzieci; potem - totalny brak chęci posiadania więcej niż jednego dziecka.
      Z ogólnożyciowych: przekonanie, że mężczyźnie można wszystko wytłumaczyć, poważnie porozmawiać i on zrozumie uznając poważne i racjonalne argumenty. Teraz to chrzanię, nie musi rozumieć.
      • purpurowa_komnata Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 10:09
        Z ogólnożyciowych: przekonanie, że mężczyźnie można wszystko wytłumaczyć, poważnie porozmawiać i on zrozumie uznając poważne i racjonalne argumenty. Teraz to chrzanię, nie musi rozumieć.

        Mam tak samo jak Triss
    • akseinga Re: Zycie zweryfikuje poglady... 11.11.10, 21:35
      No niestety było tego trochę. Teraz mam dużo więcej pokory w sobie. Np. kwestie wychowania dziecka jako to ja była mądra w teorii i co ja bym to nie zrobiła. Poza tym pewność, że jak coś zaplanuję to ma tak być. Czasami jak pomyślę jakie poglądy na niektóre kwestie głosiłam to, aż się sama dziwię min. że za najmniejsze przewinienie facetowi powinno się pakować walizki, że jak zdałam maturę to za bylę pracę gońca się nie wezmę itp.
      • marzeka1 Re: Zycie zweryfikuje poglady... 11.11.10, 21:43
        "No niestety było tego trochę. Teraz mam dużo więcej pokory w sobie. Np. kwestie wychowania dziecka jako to ja była mądra w teorii i co ja bym to nie zrobiła. "

        - o, to to właśnie, o tym zapomniałam, jaka ja byłam mądra przed urodzeniem dzieci! Wszystko wiedziałam, a potem okazało się, że NIE MA jednej metody, która pasowałaby do każdego dziecka, ba- można podobnie wychowywać, a i tak mieć dwoje kompletnie różnych dzieci.
    • maurra Re: Zycie zweryfikuje poglady... 11.11.10, 21:41
      kiedyś - aborcja powinna być dostępna na życzenie i bez przeszkód
      po urodzeniu dziecka - aborcja powinna być dopuszczalna w wyjątkowych przypadkach

      kiedyś - każdemu dziecku da się wszystko ładnie pięknie wytłumaczyć bez krzyków i nerwów, wystarczy mówić spokojnym, zrównoważonym głosem i używać rozsądnych argumentów
      dziś - nie da się czasem nie ryknąć na własne dziecko

      kiedyś - zdrada = natychmiastowy kop w dupę
      dziś - zawalczyłabym o związek


      • grudniowa377 Re: Zycie zweryfikuje poglady... 11.11.10, 21:45
        To racja, życie potrafi robic niespodzianki, niekoniecznie przyjemne i miłe.
        Jednak na razie staram sie uważać ze słowem narkoman wobec mojego syna.
        • villemo1974 Re: Zycie zweryfikuje poglady... 11.11.10, 21:55
          grudniowa377 napisała:

          > To racja, życie potrafi robic niespodzianki, niekoniecznie przyjemne i miłe.
          > Jednak na razie staram sie uważać ze słowem narkoman wobec mojego syna.

          amfa 2-3 razy w tygodniu i starasz się uważać?
          To zwykły ćpun, zaćpany brudny ćpun
          takim powinno się łeb odstrzelać.
          tak jedna na forum pisała i ja się zgadzam

          • grudniowa377 Re: Zycie zweryfikuje poglady... 11.11.10, 22:00
            A ta jedna, to ja.
            Ale pewnie o tym wiesz.
          • mama-nastolatki Re: Zycie zweryfikuje poglady... 11.11.10, 23:57
            Juz zaluje ze podalam przyklad Grudniowej...
            Ale przynajmniej ma dziewczyna klase zeby teraz sie do tego przyznac po tym co pisala wczesniej.To tez trzeba umiec, inna by zalozyla nowy nick.
            • grudniowa377 Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 00:09
              Nie jestem zła. I tak prędzej czy później ktoś podałby mój przykład. To raczej nie do uniknięcia. Poza tym, nadal mam nadzieje, że wszystko będzie w porzadku.
              • mama-nastolatki Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 00:23
                grudniowa377 napisała:

                > Nie jestem zła. I tak prędzej czy później ktoś podałby mój przykład. To raczej
                > nie do uniknięcia. Poza tym, nadal mam nadzieje, że wszystko będzie w porzadku.

                Tego Ci zycze ,i napewno tak bedzie wiesz jak to nastolaki wszyskiego musza sprobowac.
                • grudniowa377 Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 00:31
                  Wiem. Chociaz ja akurat taka nie byłam
                  No, ale zdarza się..
              • kunegunda32 Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 11:32
                Grudniowa nie wiem jak postanowiłaś rozwiązać problem bo nie czytałam poprzedniego wątku ale z własnego doświadczenia wiem że mimo iż wydaje się że już wszystko O.K. to trzeba co najmniej przez rok trzymać rękę na pulsie. Byle by nie poszedł dalej, chociaż amfetamina to też nie jest pryszcz.
          • shellerka Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 13:36
            nie wiem o co chodziło, ale amfa 2-3 razy w tygodniu, niekoniecznie oznacza ćpuna.
            sama tak funkcjonowałam przez jakiś czas i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nie byłam uzależniona.
            do tego od czasu do czasu extasy na imprezie i kokaina przy lepszej okazji.

            tyle, ze ja nie byłam już nastolatką.

            teraz w życiu bym nie wzięła. nie wiem dlaczego, czuję paniczny lęk przed narkotykami. no może na kokainę dałabym się namówić, ale musiałaby być naprawdę fajna impreza w dobrym towarzystwie.

      • a-inka Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 08:49
        Podobnie jak maurra na temat aborcji,ale w związku z poronieniem,koszmar,nie wyobrażam sobie świadomie zdecydować się na aborcję..
        i jeszcze:że dzieci kocha się jednakowo,tak twierdziła moja rodzicielka,wierzyłam jej,chociaz na własne oczy widziałam,że nie i że ja będę kochać swoje dzieci tak samo,no niestety kocham je bardzo,ale ..inaczej,trudno to w sumie wytłumaczyć,ech..
        że w życiu będzie łatwo,że mój pierwszy mąż będzie odbiciem mojego kochanego ojca,a stało się zupełnie inaczej,dwanaście lat męki z nieodpowiedzialnym typem,za to teraz mam chłopa do rany przyłóżwink
        że jak przyjaźń to na całe życie,niestety...niesad
        że zakochanie i miłość to to samo-oj,drogo mnie ta nauka kosztowała....

        tak,życie weryfikuje poglądy,często boleśnie...
    • f_jak_frustratka Re: Zycie zweryfikuje poglady... 11.11.10, 21:43
      Tak. Kiedyś myślałam, że bycie matką to synonim szczęścia i spełnienia. A teraz wiem, że nie.
      big_grin
    • echtom Re: Zycie zweryfikuje poglady... 11.11.10, 22:34
      Że można przekazać dzieciom swoje przekonania, że zdolne dziecko bez problemu przechodzi z klasy do klasy, że opieka nad starymi rodzicami jest oczywistym i świętym obowiązkiem i tylko zwyrodnialcy oddają ich do domu starców.
      • miaowi Re: Zycie zweryfikuje poglady... 11.11.10, 23:15
        O tak... Też mogłabym się pod tym podpisać
    • gazeta_mi_placi Re: Zycie zweryfikuje poglady... 11.11.10, 23:08
      Ja kiedyś święcie uważałam, że nigdy nie będę robić takich "brzydkich" rzeczy jak seks, a potem uważałam że tylko szmaty tykają się żonatych.
      Cóż myliłam się big_grin
      • grudniowa377 Re: Zycie zweryfikuje poglady... 11.11.10, 23:13
        Bo to prawda - tylko szmaty tykają żonatych facetów.
        • kosher_ninja Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 07:17
          Oczywiście, jak syn narkoman zacznie kręcić z mężatką, to życie zweryfikuje poglądy i już szmatą nie będzie.
        • zebra12 Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 10:42
          E tam. Życie nie jest czarno-białe. Facet jest dorsły, niech się powstrzyma. A jak nie umie, to ON ma problem. A co za tym idzie jego zona też.
        • lilka69 a propos tych szmat 12.11.10, 10:59
          ja tam jeszcze zonatego sie nie tykalam, ba! nawet nie zonatego ale uwazam, ze te kobiety to zadne szmaty! jakby facet nie chcial to zdrady by nie bylo.a wy bronicie biednego misiaczka!
        • poziomka555 Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 13:47
          co ty nie powiesz grudniowa, a ci żonaci co się dają tykać to święte niewinne krowy zapewne??? czasami nawet nie wiadomo na początku że to żonaty - i jak nazwiesz w takich sytuacjach te "szmaty"
        • lola211 Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 13:51
          Nawet jesli maz na innym kontynecie i zyja osobno?
      • mama-nastolatki Re: Zycie zweryfikuje poglady... 11.11.10, 23:59
        gazeta_mi_placi napisała:
        a potem uważałam że tylko szmaty tykają się żonatych.
        > Cóż myliłam się big_grin

        oooo ja tez.
        • croyance Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 14:45
          No ja jednak oddzielam czlowieka od czynu, i tak, jak uwazam, ze tykanie zonatego to uczynek szmaciarski i wyjatkowy podly, tak nie zawsze osoba, ktora go popelnia, jest zla osoba.

          Czasami i dobrzy ludzie robia rzeczy zle; nie potepiam osoby, ale nie ma co rozmywac wartosci samego czynu, ktory moralny nie jest.
    • miaowi Re: Zycie zweryfikuje poglady... 11.11.10, 23:13
      Tak. Kiedys twierdziłam, że dzieci to karaluchy i nie będę miała swoich. Dzisiaj mam córkę i kocham ją nad zycie.
      Kiedyś przypuszczałam, że faceta "kocha się takim jaki jest i wybacza błędy" - dzisiaj nie jestem skłonna do kompromisu, liczy się dobro moje i młodej, a reszcie wara od tego. Nie wybaczałabym słabości. Nie facetowi. właśnie na tej źle pojętej tolerancji się przejechałam.
    • karcia85 Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 00:49
      Miałam nie być dentystką. Jestem dentystką.
      Miałam wieść samolubne hulaszcze życie, a mam męża i córę.
      Chciałabym nigdy nie brać kredytu. Zobaczymy co z tego wyniknie:p.
      • sarah_black38 Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 09:09
        Tak,zdecydowanie , aby na forum publicznym lub jakimkolwiek innym nie zakładać wątków o problemach osobistych. Bo wszystko, co powiesz ( napiszesz ) może być wykorzystane przeciwko tobie ...... Tak jak ostatnio np. Grudniowej co niektóre będą wytykać błąd syna do końca świata i o jeden dzień dłużej ... W swoim życiu też znalazłabym jakiś przykład .
    • osa551 Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 09:41
      Jak skończyłam studia, to myślałam, że wystarczy że będę kompetentna, miła dla wszystkich, pomocna i pracowita a będą mnie chcieli awansować i dać podwyżkę.

      Nic bardziej mylnego, pierwsze poważne pieniądze zaczęłam zarabiać jak stałam się asertywną suką, mającą w nosie co o niej mówią inni i realizującą swoje pomysły bez oglądania się na kolegów. A muszę być 3 razy bardziej kompetentna od facetów, żeby przestali zauważać, że jestem kobietą.
      • agang Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 10:20
        wydawało mi sie ,ze synek szwagierki, równolatek mojej córki jest niegrzeczny bo matka sobie nie umie z nim poradzić, moja córka była przy nim aniołkiem

        no i urodziłam syna....
        wszystko mi sie wyjaśniło uncertain
    • a.va Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 10:27
      Kiedyś: że prawdziwa miłość, kiedy facet kocha kobietę najbardziej na świecie, na dobre i na złe, to tylko taki mit na potrzeby Hollywood. Nie tylko nie zdarzy się mi samej, ale też w ogóle się nie zdarza. Bo faceci nie umieją kochać.

      Dziś: jestem tak kochana.
    • a.va Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 10:32
      Jeszcze aborcja.
      Kiedyś: powinno się za wszelką cenę namawiać matkę, żeby urodziła, a nawet ograniczyć możliwość dokonywania aborcji.

      Dziś (kiedy znam kilka historii kobiet, które urodziły, chociaż nie chciały, i widzę, czym to się skończyło): aborcja powinna być na życzenie.
    • zebra12 O tak, weryfikuje i to bardzo 12.11.10, 10:39
      Uważałam, że małżeństwo jest nierozerwalne, a rozwodnicy to nieudacznicy życiowi i gorszy gatunek człowieka.
      Uważałam, że moje dzieci będa idealne, bo wiem jak z nimi postępować.
      Uważałam, że wiara czyni cuda...
      Uważałam, że z seksem TRZEBA czekać do ślubu.
      Uważałam, że gdy skończę studia, znajdę pracę, to będę godnie żyć.
      Nie przypuszczałam, że będę się martwić o pracę, walczyć od 10 lat o umowę na czas nieokreślony...
      I wiele, wiele innych rzeczy, ehhhhh
      Już nie wypowiadam stanowczych osądó, bo nikt nie wie jak się jego zycie ułozy, jak ułoży się moje.
      • katie3001 Re: O tak, weryfikuje i to bardzo 12.11.10, 11:17
        Co do Twoich stanowczych osądów to chyba to postanowienie jest od wczoraj. Bo troche sie koci z twoimi wypowiedziami na forum Kobieta.
        • zebra12 Re: O tak, weryfikuje i to bardzo 12.11.10, 14:07
          To jeszcze jakieś resztki może smile Zresztą rzadko tam pisuję.
          • katie3001 Re: O tak, weryfikuje i to bardzo 12.11.10, 15:02
            Od wczoraj tak zmienilas poglądy o nie osądzaniu innych?

            zebra12 napisała:

            > To jeszcze jakieś resztki może smile Zresztą rzadko tam pisuję.
    • morgen_stern Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 10:52
      Że miłość zwycięży wszystko i jest najważniejsza.
    • panna_z_pieskiem Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 12:07
      Przede wszystkim: bardzo fajny wateksmile
      U mnie: zanim zaszlam w ciaze glosilam poglady, ze ciaza to nie choroba i takie tam... Teraz przy koncowce, choc ja akurat jestem bardzo aktywna, wiem ze ciaza moze byc "najciezsza choroba" w zyciu - z lezeniem ponad pol roku, rzyganiem, oslabieniem itd. Od kiedy zaczelam interesowac sie tematem, wiem ze wiele kobiet bardzo "przechorowuje" ciaze. Takze juz takiego zdania bym nie smiala wyglosic.
      Podobnie wydawalo mi sie, ze poronienie na bardzo wczesnym etapie nie powinno byc jakas wielka trauma, bo przeciez to jeszcze nie czlowiek itp. Od kiedy zaszlam w ciaze wiem, ze ciaza to nie tylko stopien zaawansowania rozwoju plodu, ale to tez stan psychiczny, gdy kobieta staje sie matka - nawet tygodniowej "pestki jablka". Na szczescie nigdy nie wypowiadalam na glos swojego poprzedniego pogladu - przez delikatnosci i jakos podskornie czulam, ze moze nie mam racji, ale tak wlasnie czulam kiedys.
      I to chyba taka nauka na przyszlosc - dla nas wszystkich - zeby nie przesadzac z wyglaszaniem radykalnych pogladow, bo zycie moze zechciec sprawdzic na ile jestesmy stale w tych pogladach...
    • d.o.s.i.a Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 12:39
      1. Aborcja. Kiedys pelen liberalizm, brzuch nalezy do kobiety itp. Teraz spory zwrot. Ogolnie jakis taki szacunek do zycia ludzkiego mi sie wlaczyl.

      2. Wydawalo mi sie kiedys, ze jak skonczylam studia to juz jestem najmadrzejsza i nalezy mi sie super platna praca, bo magister to wiadomo smile Mialam pretensje do swiata, ze pracy nie ma, ze wymagania z kosmosu, a place niskie. Z perspektywy 10 lat widze jak malo wtedy umialam i ze nie bez powodu moja praca byla wtedy warta grosze.

      3. Kiedys: kobiety pracujace w domu powinny dostawac wyplate, emeryture itp. bo to ciezka praca. Dzis zwrot o 100%. To co ktos robi ze swoim zyciem i dlaczego wybiera siedzenie w domu to jego prywatny wybor. Kazdy z nas pracuje w domu i musi to jakos ogarnac, wiec kobiety robiace tylko to nie zasluguja na specjalne traktowanie tylko dlatego, ze wola robic akurat to. Jesli mimo wszystko decyduja sie na to, to powinny same ponosic koszty ekonomiczne swoich decyzji.

      4. Kiedys: pelen liberalizm - kazdy jest kowalem swojego losu, panstwo nie moze byc opiekunem. Skoro ja moge, to inny tez moze. Z biegiem lat zaczelam dostrzegac niepelnosprawnych, biednych, nierownosci spoleczne. Teraz jestem za duza pomoca panstwa wlasnie dla tych poszkodowanych przez los (ale tych naprawde poszkodowanych, a nie rencistow na zlamana reke).
      • agang Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 13:28
        "Kiedys: kobiety pracujace w domu powinny dostawac wyplate, emeryture itp. bo to ciezka praca. Dzis zwrot o 100%. To co ktos robi ze swoim zyciem i dlaczego wybiera siedzenie w domu to jego prywatny wybor. Kazdy z nas pracuje w domu i musi to jakos ogarnac, wiec kobiety robiace tylko to nie zasluguja na specjalne traktowanie tylko dlatego, ze wola robic akurat to. Jesli mimo wszystko decyduja sie na to, to powinny same ponosic koszty ekonomiczne swoich decyzji. "

        popieram na 100%!!!!!
        kazda z nas ,pracujacych, równiez musi zrobic wszystko w domu
        • kropkacom Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 13:51
          To ja jeszcze napisze, że panie pracujące zawodowo też są kowalem swojego losu. Jak mają zlewających dom partnerów czy frustrujące posadki to też trudno, prawda?
    • shellerka Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 13:43
      staram się nie mieć i nie wygłaszać kategorycznych poglądów z serii "ja bym nigdy tak... " albo "ja bym nigdy tego nie..."
      dlatego moje życie zweryfikowało poglądy głównie w kwestiach modowo urodowych.
      przykład - "jak można założyć buty z okrągłym noskiem", a pozniej niemozność powrotu do "czubków" big_grin
      i takie tamsmile
    • kropkacom Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 13:49
      Staram się nie być kategoryczna. Doświadczenie pokazuje, że ludzie którym łatwo przychodzi kategoryczne, bezkompromisowe postrzeganie świata, najczęściej z czasem wycofują się z wielu rzeczy. Ot, życie ... Dlatego śmieszą mnie te wszystkie "twarde" panie, które przy zetknięciu z daną sytuacją, problemem zapadają nagle na amnezję big_grin Po co robic sobie z buzi cholewkę?

      Oczywiście jak każdy mam jakieś przekonania i tutaj też życie przeprowadziło weryfikację. Ale odszczekiwać nie muszę.
    • anorektycznazdzira Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 18:02
      Większość moich poglądów weryfikowała sie jak dotąd w temacie męża. Chyba jestem więc w temacie dzieci szczęściarą albo wielką realistką.
      Weryfikacji jak narazie uległo tylko moje przekonanie, że jak się dziecku poświęca czas, pokazuje tysiące ciekawych rzeczy i "edukuje praktycznie" od najmłodszych lat, to dziecko na bank jest błyskotliwe w szkole, do przodu z nauką i tym podobne ecie pecie. Otóż nie zawsze.
      Druga weryfikajca dotyczy tego, ze dziewczęta i chłopcy nie przejawiają wrodzonych tendencji do (odpowiednio) kwiatków i samolotów a tendencje w ogóle są wypadkową wychowania. Ale wyniki tej akurat weryfikacji dzielnie wypieram z własnej świadomości. tongue_outtongue_outtongue_out
    • wieczna-gosia Re: Zycie zweryfikuje poglady... 12.11.10, 18:13
      nie przypominam sobie jakis spektakularnych zwrotow w pogladach. a nie przepraszam- lubilam Korwina Mikkego smile tak to prawda nawet na skubanego glosowalam smile wiecej grzechow nie pamietam, w temacie zdrad/ wychowania/ aborcji/ narkomanii/ i kobiet szmat co tykaja facetow smile poglady mam od dawna takie same- co najwyzej mi sie krystalizuje to i owo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka