Dodaj do ulubionych

Mam już dość:(

19.11.10, 18:27
Jestem kompletnie rozsypana... mam wszystkiego dość.
Mąż się wyprowadził tydzien temu( nie pierwszy raz... w ciągu ostaniego pół roku to już 4 raz), ja zostałam z dwójką dzieci sama. Bez pracy, pieniędzy w wynajetym mieszkaniu... zawoże starsze dzziecko do szkoły, przywoże, gotuje, piorę, sprzątam... wszędzie ciągnę za soba niemowlaka. Nawet jak się kąpie leży kolo mnie w leżaku. Nie mam chwili dla siebie. Nie panuję nad nerwami, jestem zmęczona... kurde nooo mam juz dość...
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Mam już dość:( 19.11.10, 18:29
      A powód wyprowadzki szanownego pana męża?
      Możesz liczyć na wsparcie rodziny, rodziców?
      • akseinga Re: Mam już dość:( 19.11.10, 18:55
        Proponuję męża 5 raz nie przyjmować tylko postarać się o alimenty i zabezpieczyć siebie i dzieci finansowo. Może masz rodzinę która w początkowym okresie byłaby pomocna. Mozesz napisać na forum "samodzielna mama" tam otrzymasz wskazówki jak wystąpić o alimenty i ew . rozwód.
    • gosia_np3 Re: Mam już dość:( 19.11.10, 19:00
      A skąd jesteś? Może mogłybyśmy jakoś pomóc? Świetnie Cię rozumiem, bo jestem sama z dziećmi cały tydzień, więc też mam czasem dość.
      • mamaewam Re: Mam już dość:( 19.11.10, 19:11
        Mąż hmm... co kłótnia to zabiara manataki i już go nie ma...
        Od pół roku wynajmujemy mieszkanie i ciągle jestem sama (nawet gdy mąż był to wychodził o 10a wracał o 21)...
        Rodzina,no cóż... wiele rodzice nie mogą pomóc bo sami pracują i rozumiem, że nie maja czasu, są zmęczeni po pracy. nie mogę wymagać opieki, pomocy przy dzieciach od swoich rodziców.
        ps. Mieszkam w Krakowie
        • mamaewam Re: Mam już dość:( 19.11.10, 19:14
          Najgorsze jest to, że czasem nie panuję na nerwami...
          Krzyczę na starsze dziecko jak coś zbroi, jak nie słucha a potem mam straszne wyrzuty sumienia. Przecież One to wszystko widzą, czują co się dzieje i napewno przeżywają to na własny sposób...
          • marzeka1 Re: Mam już dość:( 19.11.10, 19:17
            A miałabyś szansę z dziećmi przenieść się do rodziców, oni nie mają ci dzieci pilnować, ale dać chociaż na jakis czas spokojny kąt, abyś mogła swoje sprawy ogarnąć, bo -wybacz- ale mąż, który tyle razy fochuje się i zostawia swoją rodzinę na męża i ojca się nie nadaje. Odejdź, zgłoś o alimenty, może wtedy dorośnie i zmądrzeje. bo na razie tą sytuacją krzywdzicie dzieci.
            • gosia_np3 Re: Mam już dość:( 19.11.10, 19:27
              Marzeka dobrze radzi, a jeśli nie da się wyprowadzić, to staraj się o alimenty i pogoń gada raz na zawsze, bo ojca to z niego nie będzie. Nie masz żadnych koleżanek? Choćby z placu zabaw? Zawsze łatwiej jak się ma komu wygadać, czy jak przypilnuje dzieci z godz. Raz ona Tobie, raz Ty jej. Sama chętnie bym Ci pomogła, ale ja z centralnej Polski. W każdym razie trzymaj się, teraz będzie już coraz lepiej, musisz się tego trzymaćwink
            • mamaewam Re: Mam już dość:( 19.11.10, 19:29
              otóż to... On po trzech dniach zaczyna standardowo przepraszać a ja tym razem nie chce się złamać. Nie odbieram telefonów od niego, nie odpisuje na smsy a On pisze,że to ja krzywdze dzieci odsuwając Go od nich bo w złościach już mu powiedziałam, że skoro mu tak zależy to niech idzie do sądu i wtedy będzie dzieci widywal jak będzie miał ustalone widzenia skoro nie chciał na na codzien.
              On...przeprasza, błaga, obiecuje... ile można tylko jest problem bo kocham tego drania i boję się być sama... Nie wiem co robić.
              • czustka Re: Mam już dość:( 19.11.10, 19:33
                Nie zazdroszczę ale pytam dlaczego daląs się wpuscic w taki życiowy kanał , twój pan był super mężem ze dałąs sobie spłodzić dwójkę , wasza sytaucja finansowa/ mieszkaniowa była kiedyś dobra ?
                Rozumiem że życie róznie się układa i nie mam wpływu na pewne rzeczy ale bez przesady do pewnego stopnia możemy sterowac swoim losem , jeśli widzę kaszanę to się w nią nie wpieprzam.
                • mamaewam Re: Mam już dość:( 19.11.10, 19:37
                  czustka napisała:

                  > Nie zazdroszczę ale pytam dlaczego daląs się wpuscic w taki życiowy kanał , twó
                  > j pan był super mężem ze dałąs sobie spłodzić dwójkę ,

                  Różnie między nami było ale nadal go kocham, dzieci ponad życie ale wiele się zmieniło gdy 4 lata temu zmienił pracę...
                  Nie wiem, może kogoś ma ( nie sądzę). Nie wiem co się stało...Dlaczego nas tak traktuje
                  • akseinga Re: Mam już dość:( 19.11.10, 19:43
                    Jedno jest pewne nie macie prawa fundować dzieciom takich atrakcji w postaci tatuś jest - tatusia nie ma i wtedy mamusia jest zdenerwowana i przelewa to na dzieci . One się na świat nie prosiłysad Albo weź chłopa za fraki i niech się decyduje, albo jesteście małeństwem , a dom to nie hotel, albo nie wyp... i płaci alimenty.
              • anorektycznazdzira Re: Mam już dość:( 19.11.10, 20:39
                Jak go kochasz, to alb go wychowasz, albo i tak z nim nie będziesz bo Cię kopnie i pójdzie wreszcie w cholerę. A przyjmując idiotyczne przepraszanki po wielkim świństwie uczysz go, że można zrobić co się chce a "ona" i tak wybaczy. Skoro wybacza to, to może wybaczy i tamto? Albo i jeszcze coś gorszego?
                U wielu osób jest tak ustawione poczucie przyzwoitości, że postrzegają zachowanie jako OK skoro nie ma większych protestów. Cokolwiek by to nie było, musi nie być niczym specjalnym, skoro w sumie jest m/w akceptowane.
                Lubisz i akceptujesz to co on robi? Uważasz za nieszkodliwie? Czy jest to dla Ciebie niezasłużone pastwienie się, niszczenie Ci życia i rodziny?
                Zareaguj ADEKWATNIE.
    • mamaewam dodam jeszcze 19.11.10, 19:40
      że napisał mi w ostatnim sms-sie: czy jeśli pójdzie na terapię to jest szansa że do niego wrócę?!
      • akseinga Re: dodam jeszcze 19.11.10, 19:45
        No to jest jakieś światełko w tunelu, że przynajmniej zdaje sobie sprawę, że ma problem i chce coś z tym zrobić.
      • marzeka1 Re: dodam jeszcze 19.11.10, 19:53
        To NIECH NAJPIERW pójdzie, bo na razie deklaracje nie kosztują. Macie dwoje dzieci, rozwieść zawsze się zdążysz, ale przy takim zachowaniu: tatuś "pojawiam się i znikam" + mamusia, która frustracje przenosi na dzieci, tobie i dzieciom należy się spokój.
        I jesteś dla mnie kolejnym przykładem, jakim kanałem dla kobiety jest całkowite uzależnienie, szczególnie ekonomiczne od faceta.
    • changeone Re: Mam już dość:( 19.11.10, 20:06
      Współczuję sytuacji, ale jedno co jest ważne, to nie zadręczaj sie z powodu braku cierpliwości do dzieci!!!! Niewiele osób by miało więc się tym nie dołuj.
      Rozwiąż tylko w końcu sytuację z mężem, albo razem albo osobno, ale bez tych skoków.
      • mamaewam Re: Mam już dość:( 19.11.10, 20:12
        changeone napisała:


        > Rozwiąż tylko w końcu sytuację z mężem, albo razem albo osobno, ale bez tych sk
        > oków.

        Z jednej strony chcialabym dac mu jeszcze jedna szanse a z drugiej boję się, że to się znów powtorzy...
        • marzeka1 Re: Mam już dość:( 19.11.10, 20:15
          Tyle że jak teraz ulegniesz, po CZTEROKROTNEJ wyprowadzce szanownego małżonka w ciągu 6 miesięcy to NIC się nie zmieni.
        • changeone Re: Mam już dość:( 19.11.10, 21:13
          Wiesz, zwinąć za przeproszeniem dupę w troki to każdy by potrafił. A opieka nad dziećmi i domem zostaje Tobie. Kiepskie rozwiąznie dla Ciebie, jesteś wykończona i się nie dziwię. Tylko z tymi szanasami dla pana to musisz przemyśleć sprawę, bo tak to ona wyrobi w sobie pzrekonanie "i tam mi wybaczy i tak".
          Wydaje mi się, że powinnaś go teraz z deka przetrzymać i po czasie tak ostatecznie pogadać, że następnym razem (po ewentualnym powrocie,) już go nie przyjmiesz, bo życie w związku nie polega na tym, że jedno jest jakby "bardziej wolne" sad
          • miaowi Re: Mam już dość:( 19.11.10, 21:17
            Mój ex się też wygrażał i wygrażał, że odejdzie, że się wyprowadzi. Nocował u rodziców, potem jeszcze gdzie indziej. Pewnego razu jak przyszedł, zastał spakowaną resztę rzeczy. Resztki pooznajdowane później odesłałam taksówką.
            • mamakk1 Re: Mam już dość:( 19.11.10, 21:36
              Wiem, że nic nie zrobisz. Będzie odchodził, wracał. Ty będziesz mieć góry i doliny. Dzieci będą na to patrzeć. Będą coraz mądrzejsze i potem do gimnazjum przyjdzie taki skrzywiony dzieciak. Trudny wychowawczo - delikatnie mówiąc. I rób człowieku co chcesz. Nie pomożesz dziecku, które wychowuje się w skrzywionej rodzinie. Wiem z doświadczenia - od 10 lat nauczyciel gimnazjum. Musisz sama dojrzeć do tego, aby chcieć zrobić COŚ, a nie gadać na anonimowym forumsad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka