Dodaj do ulubionych

chłop mi zwariował

27.11.10, 21:24

Normalnie albo on zwariował albo ja zwariuję...
Właśnie wymyślił że kupujemy pensjonat w Karpaczu i przenosimy się prowadzić interes.
Kurde najpierw Australia a teraz Karpacz a ja chcę w Warszawie mieszkać i nigdzie się nie przenosić, jeszcze jak by mi morze zaproponował ale góry- nie cierpię ich i tyle.
Wiem że to tylko gadanie ale jak bym powiedziała ok to szybko doprowadził by sprawę do końcasmile
Ja oczywiście z furią stwierdziłam iż po moim bladym trupie a dzieci usłyszawszy wrzask mamusi przyłączyły się do dyskusji także protestującsmile
A Wy dziewczynki jak byście zareagowały na taką propozycję?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 21:33
      Kazałabym mu szybko zmierzyć temperaturę i zaproponowała nurofen forte.
      • krapheika Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 23:50
        Popukalabym sie w glowke,nie cierpie gor!
    • demarta Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 21:34
      skoro niedawno była australia.... a teraz z równym impetem karpacz.... wykupiłabym zestaw zajęć z najlepszym psychiatrą w okolicy tongue_out i fakt, w takiej sytuacji lepiej trzymać się starych warszawskich śmieci, tam możliwości jakby bardziej dostępne i swojskie... wink
      • czar_bajry Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 21:47
        Australia była kilka lat temu na tapecie i było to bardzo poważnie rozważane może bym się skusiła tylko ta odległość mnie przerosła i rozłąka z rodzicami i rodzeństwem oraz protest najstarszej córki- wtedy nastolatki.
        Mój mąż lubi wyzwania i naprawdę ciągnie go gdzie indziej, chociaż urodził się w Warszawie to pierwsze 12 lat swojego życia mieszkał w Starej Miłosnej- wtedy prawie wsismile
        • demarta Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 21:54
          tak szczerze mówiąc, to osobiście obawiałabym się życia w karpaczu.... do empiku daleko, jak ci się zachce roszponki, to gdzie ją kupisz? a jak dzieciak nagle zaniemoże, to jak z opieką lekarsko-szpitalną (w moim przypadku to dość częsta potrzeba)?

          ferie, święta w karpaczu TAK! ale codzienne życie....? harówa i daleko do asortymentu średnio-dużego polskiego miasta. nie dla mnie.
          • czar_bajry Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 22:09
            tak szczerze mówiąc, to osobiście obawiałabym się życia w karpaczu.... do empik
            > u daleko, jak ci się zachce roszponki, to gdzie ją kupisz?

            można by pomyśleć ze ironia ale masz rację ja właśnie takich drobnych spraw sie boję,

            a jak dzieciak nagle
            > zaniemoże, to jak z opieką lekarsko-szpitalną (w moim przypadku to dość częsta
            > potrzeba)?

            Tych poważniejszych zresztą też...

            ferie, święta w karpaczu TAK! ale codzienne życie....? harówa i daleko do asort
            > ymentu średnio-dużego polskiego miasta. nie dla mnie.

            Dokładnie mogę wyjechać na święta, ew na ferie chociaż tak jak napisałam nie lubię gór i źle się tam czuję... albo powiem inaczej - 23 lata temu straciłam w górach brata- ciotecznego ale bardzo bliskiego, razem się wychowywaliśmy i spdzaliśmy wszelkie rodzinne święta oraz w dzieciństwie wakacje.
            Od lat nie byłam w górach, nie jeździłam na nartach i jak na razie nie ciągnie mnie tam. Ferie zimowe w górach spędza mąż z dziećmi- ja nie.
            I teraz on mi taki numer chce wyciąć.
            Trochę mi głupio bo z drugiej strony ja wiem że to są jego marzenia i nie jest to jakiś wymysł pod wpływem chwili, tylko dlaczego nie powiedział mi tego 19 lat temu?
            Ja się nie nadaję do życia gdzie indziej niż w Warszawie- po prostu kocham to miastosmile
            Kocham też morze i ale tam też nie chciała bym spędzić reszty życia i co mam teraz wbrew sobie zgodzić się na pomysł męża aby on spełnił swoje marzenia- a ja?
            W tym wątku pisanym pod wpływem chwili i z przymrużeniem oka jest jednak zawarty dość poważny problem- właśnie to do mnie dotarło.
            • lola211 Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 22:35
              W Karpaczu to takie raczej górki niz góry.No i zadupie jednak.Jezdze tam co jakis czas, bo mam blisko- 3 dni moge spedzic - polazic, do aquaparku pojsc sie zrelaksowac, kawe na tarasie wypic majac fajny widok.Ale mieszkac? Chyba na emeryturze.
              A orientowal sie ile mozna zarobic ?
              • czar_bajry Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 22:46
                A orientowal sie ile mozna zarobic ?

                Jak na razie orientował się ile można wydać- znalazł pensjonattongue_out
                On jest zawodowo przygotowany do takiej inwestycji- szkoła oraz lata praktyki- teściowa knajpę miała a raczej restauracjętongue_out
                • przystanek_tramwajowy Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 22:51
                  Ja mu życzę z całego serca, żeby pomysł zrealizował. A jak trzeba, niech zmieni żonę. O ten towar nietrudno.
                  • czar_bajry Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 23:31
                    Ja mu życzę z całego serca, żeby pomysł zrealizował. A jak trzeba, niech zmieni
                    > żonę. O ten towar nietrudno.

                    Przekazałam mu Twoją rade- bardzo się ucieszył i z serca dziękuje za dobre słowo
                • gabi683 Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 15:08
                  czar_bajry napisała:

                  > A orientowal sie ile mozna zarobic ?
                  >
                  > Jak na razie orientował się ile można wydać- znalazł pensjonattongue_out
                  > On jest zawodowo przygotowany do takiej inwestycji- szkoła oraz lata praktyki-
                  > teściowa knajpę miała a raczej restauracjętongue_out

                  I Panią Madzie zaproście wink
          • b.bujak Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 12:03
            demarta napisała:
            a jak dzieciak nagle
            > zaniemoże, to jak z opieką lekarsko-szpitalną

            w tej kwestii nie jest tak źle! a w przypadku problemów z drogami oddechowymi jest całkiem dobrze - w Karpaczu jest specjalistyczny szpital pulmonologiczno - alergologiczny;
        • kali_pso :) 28.11.10, 10:25


          Słuchaj nie obraź się, ale rozśmieszyło mnie to:

          Mój mąż lubi wyzwania i naprawdę ciągnie go gdzie indziej, chociaż urodził się
          > w Warszawie to pierwsze 12 lat swojego życia mieszkał w Starej Miłosnej- wtedy
          > prawie wsismile

          Zabrzmiało jakbyś Ty lub twój mąz oceniali własne umiejętności przystosowawcze i podołanie wyzwaniom na podstawie 12 lat spędzonych przez męża w Starej Miłosnej pod Warszawą...australijski scrub to jednak nie to samo...heheheheh


          sorry, ale nie mogłam się oprzeć..heheheh
          • czar_bajry Re: :) 28.11.10, 10:41
            Zabrzmiało jakbyś Ty lub twój mąz oceniali własne umiejętności przystosowawcze
            > i podołanie wyzwaniom na podstawie 12 lat spędzonych przez męża w Starej Miłosn
            > ej pod Warszawą...australijski scrub to jednak nie to samo...heheheheh
            >
            >
            > sorry, ale nie mogłam się oprzeć..heheheh

            big_grin może i tak to zabrzmiałobig_grin
            ale bardziej chodziło że ciągnie go do natury a w Australii wcale nie chciał w Sydney mieszkaćtongue_out
    • sowa_hu_hu Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 21:34
      Ja byłabym w siódmym niebie!!! kocham góry i zdecydowanie chciałabym mieć swój pensjonat! w warszawie bym umarła po miesiącu ,niecierpie wielkich miast ,tłumów...
    • 3-mamuska Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 21:38
      A mi sie marzy takie cos,nie lubie duzych miast,mieszkam w Londynie wiec wiem co to duze miasto.
      W polsce mieszkalam w malym miasteczku i tego mi tu brakuje,a do tego mozna siedziec w domu i pieniadze zarabic.
      Moj znajomy pracuje wlasnie w takim miejscu wlasnie w Karpaczu i sobie bardzo chwali.
      A wogole to marza mi sie swieta w takim miejscu.I tylko czekam, az dzieciak najmlodszy troche podrosnie i napewno na ktores swieta spedzimy wlasnie tak w gorach.
      • czar_bajry Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 21:49
        A wogole to marza mi sie swieta w takim miejscu.I tylko czekam, az dzieciak naj
        > mlodszy troche podrosnie i napewno na ktores swieta spedzimy wlasnie tak w gora
        > ch.

        Na święta to mogę i ja jechaćsmile
        • przystanek_tramwajowy Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 22:25
          I tak to chłop z pasją, wizją i pomysłem na życie zostaje upupiony przez kurę domową, co się jednej grzędy chce trzymać przez całe życie.
          • czar_bajry Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 22:28
            takie życie...
            • czar_bajry Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 22:31
              pomijam już fakt że ja też mam swoją pracę którą w momencie przeprowadzki diabli wezmą.
          • gramwzielone Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 22:38
            przynajmniej się z nim nie nudzisz. IMO taki z "odpałami" jest 100 razy lepszy niż pan typu kapcie i telewizor.
            a skoro jest taki chętny do prowadzenia pensjonatu, to może zaproponuj, by przejął wszystkie domowe obowiązki, co by miał przedsmak?
          • imasumak Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 00:03
            Bez histerii przystanku, ok?
            Ech, zawsze mnie rozczulają osoby, które w fakcie posiadania przez kogoś takiego a nie innego partnera życiowego, upatrują wielkiego nieszczęścia tego kogoś. wink

    • lolinka2 Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 22:39
      łomajgudnes, a chłop manii nie ma?
      • przystanek_tramwajowy Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 22:48
        No jasne, ze ma manię! Każdy, kto nie chce być korpolem w garniturze, przekładającym od rana do wieczora papierki w biurze, ma manię. A mąż jest od tego, żeby kasę przynosić, a nie głupie pomysły na życie mieć.
        • demarta Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 23:15
          przystanek.... nie rób scen! inwencja w życiu to jedno, ale grunt, żeby całego grona rodzinnego nie unieszczęśliwiać na siłę, bo się ma wizję. największą sztuką w życiu jest zbudować wizję taką, która wszystkich zainteresowanych sobą zainteresi..... ale trzeba znać potrzeby współrrodzinników, żeby wiedzieć, z jakim pomysłem na forum rodziny wyskoczyć, a jaki schować do zakładki pt.: TYLKO osobiste marzenia.
          • przystanek_tramwajowy Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 23:24
            Zaraz scen! Ja po prostu lubię ludzi z ciekawymi pomysłami na życie i zawsze im kibicuję. A może pan powinien sam pojechać do tego Karpacza i otworzyć pensjonat? Nawet na tym forum jest kilka kobiet, których faceci pracują w innym mieście. Ba! W innym kraju też potrafią pracować.
            • czar_bajry Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 23:35
              widzisz przystanek tylko że wtedy to już nie będzie rodzina- bo rodzina jest razem a nie na odległość.
              Ja nie neguje tego że mąż za granicą zarabia a żona w PL siedzi i dzieci wychowuje tylko dla nas taki model jest nie do przyjęcia. Owszem kilka miesięcy ale nie na dłuższą metę.
            • demarta Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 23:39
              coś o tym wiem, bo sama mam rodzinę usadowioną w jednym, konkretnym miejscu w PL, jednocześnie sama fruwam non stop od xyz po abc. ale to nie jest wszechobecną normą, ludzie naprawdę bywają związani ze sobą nawzajem i jednocześnie z miejscem stałego pobytu i ciężko im z tego zrezygnować. realizacja marzeń singla, a realizacja marzeń faceta zaopatrzonego już w rodzinę (z dorosłymi niemal dziećmi) to dwie różne sprawy.... naprawdę jako 16-latek mieszkający całe swoje dotychczasowe życie w wa-wie skakałbyś z radości, że nagle oto masz odbić od wszystkich znajomków, przyjaciół, miejsc i wypieprzyć do karpacza??? nawet jak powiesz, że tak, to ci nie uwierzę!
              • czar_bajry Re: chłop mi zwariował 27.11.10, 23:45
                naprawdę jako 16-latek mieszkający całe swoje doty
                > chczasowe życie w wa-wie skakałbyś z radości, że nagle oto masz odbić od wszyst
                > kich znajomków, przyjaciół, miejsc i wypieprzyć do karpacza??? nawet jak powie
                > sz, że tak, to ci nie uwierzę!

                Dokładnie.
                Nawet 6 latek zaczął protestować że on ma tu szkołę, kolegów, basen, treningi i castingi oraz swoje granie i nigdzie się nie przenosi.
                17 latka mało zawału nie dostała ale przypomniała sobie że w marcu 18 lat kończy i jej to lotto- nigdzie nie jedzie a jak trzeba to z dziadkami zamieszka, też ma tu szkołę, praktyki, przyjaciół oraz całą masę zajęć oraz co najważniejsze chłopaka a w tym wieku każdy jest " na zawsze"tongue_out
        • lolinka2 Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 13:42
          przystanek, od wizji chłopa w gajerku przynoszącego kasę, to akurat JA jestem jak najbardziej odległa (kto mnie z forum kojarzy, ten wie). Ba - korporacja to też nie mój świat w żadną stronę - więc drugi ślepy traf tongue_out
          Natomiast przy rozstawie genialnych pomysłów od Australii po Karpacz w krótkim czasie, zastanowiłabym się poważnie, czy mu się jakiś odchylony stan afektu nie uaktywnia. Serio zupełnie mówię!
    • ihanelma Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 09:14
      Powiem, że względem Australii nie miałabym nic wspólnego. Ja bardzo sobie lubię pomieszkać tu i ówdzie od czasu do czasu, a Australijczycy kuszą niektóre grupy zawodowe wink. Nie wiem, co się zastaje na miejscu. Poza tym blisko do mojej kochanej NZ. Ale póki co trochę nas tu trzyma. Ale jeśli chodzi o chęć, JA mogłabym się pakować pojutrze. Mój mąż jest dużo bardziej lokalsem.

      Mieszkać w Karpaczu bym mogła, na większym zadupiu niekoniecznie. Z tego co piszesz, macie już dorosłe dzieciaki - jeśli taki krok, to raczej wtedy. Pensjonat na prowincji jest fajny, ale dobrze wiedzieć takie prozaiczne rzeczy jak jakość miejscowych szkół podstawowych i ponad, czas dojazdu na basen, środowisko.
      Chociaż mi osobiście samo prowadzenie pensjonatu frajdy by nie sprawiło. Lubię ludzi, ale nie skakać koło nich na codzień tongue_out. A to jest raczej działka dla dwóch osób, zwłaszcza niedoświadczonych w temacie.
    • ladylu Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 09:39
      czar_bajry napisała:

      >
      > Normalnie albo on zwariował albo ja zwariuję...
      > Właśnie wymyślił że kupujemy pensjonat w Karpaczu i przenosimy się prowadzić in
      > teres.
      > Kurde najpierw Australia a teraz Karpacz a ja chcę w Warszawie mieszkać i nigdz
      > ie się nie przenosić, jeszcze jak by mi morze zaproponował ale góry- nie cierpi
      > ę ich i tyle.

      Mój też zwariował jakiś czas temu. Wyjechaliśmy do Australii.
      • czar_bajry Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 10:46
        Mój też zwariował jakiś czas temu. Wyjechaliśmy do Australii.

        I jak jest? jesteś szczęśliwa, zadowolona?
        • ladylu Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 11:12
          Ależ byłam tam bardzo szczęśliwa. Pewnie dlatego, że kontrakt był "tylko" na rok, i po roku, z dużym wahaniem wróciliśmy jednak do Polski.
          I teraz po dwóch latach już tu na miejscu, jestem pewna, że podjęłabym taką samą decyzję jak wtedy, zarówno jeśli chodzi o wyjazd jak i o powrót.
          Jesteśmy odważni w podejmowaniu radykalnych kroków, tak mi się przynajmniej wydaje.
          Więc życzę powodzenia w podejmowaniu decyzji!
          • czar_bajry Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 12:04
            Pewnie dlatego, że kontrakt był "tylko" na ro
            > k, i po roku, z dużym wahaniem wróciliśmy jednak do Polski.
            > I teraz po dwóch latach już tu na miejscu, jestem pewna, że podjęłabym taką sam
            > ą decyzję jak wtedy, zarówno jeśli chodzi o wyjazd jak i o powrót.
            > Jesteśmy odważni w podejmowaniu radykalnych kroków, tak mi się przynajmniej wyd
            > aje.

            Tak jak bym miała jechać na rok albo nawet trzy to nie było by problemu u nas miała być likwidacja tego co mamy w Pl i emigracja na stałe i to było dla mnie nie do przyjęcia.
            Pomijam już dzieci a szczególnie nastolatki.
            • ladylu Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 12:32
              wiesz, pojechaliśmy tam na rok, ale z ewentualnością pozostania jednak na dłużej. Będąc tam zastanawialiśmy się, czy aby nie wrócić do kraju, posprzedawać nieruchomości, wrócić z powrotem do Au, i tam dalej żyć, ale już na warunkach rezydentów.
              Wróciliśmy do Polski i osiedliśmy tutaj. Dlaczego? Tam może szału nie było, nie było aż takich bananów, których nie mielibyśmy tutaj. Poza tym ogromna odległość do najbliższych. Zobaczyliśmy mnóstwo fajnych miejsc, poznaliśmy ludzi. Oddychaliśmy ich powietrzem. Brakuje mi tego często, a z drugiej strony takiego pięknego krajobrazu ze śniegiem i lasem za oknem tam nie miałam wink
              • ihanelma Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 13:58
                To jest to co uwielbiam ja - pomieszkać sobie "gdzieś", ponasiąkać kulturą, nie jako turysta, a na bardziej rezydenckich zasadach. Czasem mnie znowu kusi, żeby zmienić klimat, ale dzieciaki trochę jednak takie zapędy ograniczają. Dla nich to rewolucja, zwłaszcza jak jednak nie zmiana docelowa, tylko jak już się zaadaptują - musiałyby wracać. Mało jest miejsc, które dałyby nam tyle, żeby się opłacało "rzucić" to co w Polsce na dobre i przenieść się z butami.
    • hayet tak jak ty 28.11.10, 10:38
      moze i fajnei miec swoj biznes w karpaczu, ale mieszkac bym nei chciala tam. ja musze mieszkac w duzym miescie bo w malym sie dusze. juz wolabym te australie big_grin
    • whitney85 Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 11:18
      To może zamieńmy się chłopami. Mojemu dobrze jest w Wawie, ja bym wszystko oddała za taką możliwość, jaką oferuje Ci Twój.
      • czar_bajry Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 12:05
        big_grin kusząca propozycjasmirk tylko nie wiem co oni na tobig_grinsmirk
        • an_ni Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 18:33
          o kurcze zanim ja zdazylam napisac ze chetnie sie zamienie wyskakuje tu jakas mlodka, o ile nr w nicku to rok urodzenia ehhh wink

    • dag_dag Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 12:18
      Ja bym się zaczęła pakować!
    • mel-laa Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 12:37
      Ja tam bym się zgodziła pod warunkiem, że szczegóły byłyby konkretnie opracowanesmile
    • jowita771 Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 12:46
      Moja bliska koleżanka prowadziła pensjonat w Karpaczu, to nie był dobry pomysł. Nie ma porównania z Zakopanem czy Szczyrkiem jeśli chodzi o warunki dla narciarzy, więc sporo turystów podziękuje. Ja spędziłam tam jeden sezon pracując u kumpeli i powiem Ci, nie spotkałam się z takim podejściem nigdzie, np. było sporo chętnych do zjeżdżania, a szef czy właściciel wyciągu zamyka, bo on już skończył i zmarzł. I inne wyciągi też pozamykane w godzinach, w jakich w innych kurortach jeszcze pracują pełną parą. Ludzie psioczyli na Karpacz, podobno już w Szklarskiej Porębie było lepiej. To było sporo lat temu, może coś się zmieniło, ale rozeznaj się najpierw, bo może być kiepsko. A sam pensjonat bez całej infrastruktury traci na atrakcyjności. Poza tym ostatnio powstał tam duży hotel, myślę, że część pensjonatów, które już działają, będą miały problem z utrzymaniem się na rynku, a co dopiero początkujące. Może Twój mąż znalazł ofertę dzierżawy pensjonatu i dlatego się napalił, ale warto się zastanowić, dlaczego ktoś rezygnuje z tego interesu.
      • b.bujak Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 14:18
        jowita771 napisał:

        > Moja bliska koleżanka prowadziła pensjonat w Karpaczu, to nie był dobry pomysł.
        > Nie ma porównania z Zakopanem czy Szczyrkiem jeśli chodzi o warunki dla narcia
        > rzy,

        bo Karpacz ma inną grupe klienteli niż narciarze! Karpacz jest bardziej kurortem, ze świetnym klimatem, szczególnie dla dzieci i osób z problemami z drogami oddechowymi; tu przyjeżdża sie na dłuższe pobyty a czas spędza się na spacerach; dla dzieci sa fajne górki na sanki;
        jak się prowadzi pensjonat to warto takie rzeczy wiedziec i celowac oferte w odpowiednia grupę klientów;


      • kali_pso Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 15:35
        Poza tym ostatnio powstał tam duży hotel, myślę
        > , że część pensjonatów, które już działają, będą miały problem z utrzymaniem si
        > ę na rynku, a co dopiero początkujące.


        Ale to zupełnie inna klientela- byłam w tym roku koło Karpacza, jeżdzę od kilku lat do tych samych ludzi. Nie zauwazyli odpływu gości, bo hotel o którym mówisz to ekskluzywny moloch - nie wszystkich na to stac i nie wszyscy czegos podobnego szukają
      • anmoko Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 19:26
        Nic sie nie zmienilo - bylismy w marcu tego roku. Maz zjezdzal na nartach z Kopy, a my z corka spacerowalysmy, po miescie tez. Bida z nedza, obdrapane budynki, wszedzie budy z tandetnymi pamiatkami - nic sie nie zmienilo od czasu mojego dziecinstwa. Jedynie " ten duzy hotel", o ktorym piszecie - SANDRA SPA nowoczesny, czysty, z basenami, rozswietlony w nocy blyszczal w dolinie. Nam tez sie chcialo najpierw "do natury" , ale kiedy wieczorem przyjechalismy do zarezerwowanego pensjonatu w Borowicach w te pedy zwiewalismy do cywilizacji big_grin
        Ja tez bym nie chciala Karpacza, ale fajnie, ze maz kombinuje. U nas w domu to ja tak wymyslam...big_grin
    • sheila2 Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 14:40
      A ja bym rzuciła w pizdu wszystko i wyjechała do USA. Powoli zaczynam na serio tą myśl rozpatrywać.
      • hamerykanka Re: chłop mi zwariował 29.11.10, 01:49
        Mozna zapytac gdzie? smile
    • anorektycznazdzira Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 15:30
      Na Karpacz- tak samo jak Ty.
      Na morze- rozpatrzyłabym propozycję, szczególnie, gdyby było Śródziemne.
      Co do Australii- pierwsza stałabym koło drzwi z walizką w zębach przedeptując z nogi na nogę. BTW, myślę, czy się tam aby okresowo nie wynieść smile
      • verdana Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 15:51
        Problem w tym, ze gdy się ma nastoletnie dzieci, ich zdanie też powinno się liczyć. Nawet przy entuzjastycznych rodzicach przeprowadzka ze zrozpaczona, albo wściekłą 17-latka, ktora za dwa lata bedzie musiała wrócic do Warszawy na studia, a teraz traci szkołę, znajomych, zajęcia - to swietny pomysł na zrujnowanie sobie kotaktow z dorosłym dzieckiem.
        Można sie przeprowadzać bez problemow z mlodszymi dziećmi lub gdy dzieci już dorosle.
        • anorektycznazdzira Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 15:54
          Świete słowa.
          Dlatego myślę o przyszłym roku big_grin
          czy tam może półtora
        • triss_merigold6 Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 15:57
          Pomijając fakt, że nienawidzę spontanicznych pomysłów w stylu "zmieńmy całe swoje życie", to ja bym się nigdzie nie przeprowadziła ze względu na dziecko i dziecka kontakty z jego ojcem i rodziną ojca.
    • a.nancy Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 16:46
      jakby miał realistyczny biznes plan, to może bym się zastanowiła
      jakby po prostu nagle wyskoczył jak filip z konopi, to bym mu się kazała puknąć w głowę
      jakby takie pomysły były na porządku dziennym (tj. regularne marudzenie czego to by on nie zrobił), to bym się zaczęła poważnie zastanawiać - bo przyczyny mogą być różne, począwszy od opcji, że pan jest mitomanem albo postacią wiecznie niezadowoloną z życia, aż po opcję pt. wypalenie zawodowe i potrzeba zmiany, wersja nr 2 wymagałaby poważnego rozważenia za i przeciw. w waszym przypadku tych "przeciw" jest dużo, twoja niechęć do gór, dzieci itp. - w moim przypadku mniej. mój chłop też miał niedawno podobny pomysł, niestety upadł na etapie biznesplanu, bo wyszło nam, że nas nie stać.
    • come_back Pewnie,ze bym wolala Karpacz 28.11.10, 17:19
      Od warszawy,zdecydowanie Karpacz wole.Wszystko zalezy czy mielibyscie tam co robic czytaj pracowac. A tak ja wole Karpacz.
      Serdecznie pozdrawiam z Krakowa
    • arista_gda Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 18:47
      poradziła bym odstawienie alkoholu ;D
    • jagoda2 Re: chłop mi zwariował 28.11.10, 21:17
      Zawsze marzyłam o pensjonacie albo z Szklarskiej Porębie albo w Zakopanem. I w zasadzie nadal marzę, ale... dopóki mam dziecko, które uczęszcza do szkół i długofalowo potrzebuje dobrej edukacji (i opieki zdrowotnej), to w ogóle nie biorę takiej opcji pod uwagę. Ale kiedyś, w przyszłości - jak najbardziej. To tak w kategorii marzeń.
    • lipsmacker Niesamowite 29.11.10, 02:39
      Moi rodzice przeniesli sie spod Warszawy do Karpacza gdzie zbudowali pensjonat ale nie zdarzyli go poprowadzic bo wyjechali do...Australii smile Ale nasza rodzina zawsze byla taka wiecej awanturnicza, tradycje kontynuuje jak moge ja z mezem.
    • mikas73 Re: chłop mi zwariował 29.11.10, 07:03
      Czar pakuj się! Do Karpacza mam "rzut beretem" , z chęcią na kawę wpadnę wink
      Na poważnie; ostatnio często marzę o wywrotce życiowej a więc rozumiem męża.
      Jeżeli jednak tego Karpacza nie czujesz, a i dzieciaki "okoniem stają" to nic na siłę, zamęczysz siebie, a tym samym męża.
      Może jakaś restauracja w pagórkowatym terenie, bliżej cywilizacji, a konkretnie Warszawy? wink
    • asia_i_p Re: chłop mi zwariował 29.11.10, 07:08
      W pierwszej chwili zachwytem, bo uwielbiam góry.
      Po głębszym przemyśleniu próbowałabym namówić, żeby się jednak skończyło na wyjeździe na dwa tygodnie na ferie. Znajoma prowadziła pensjonat i to jest bardzo ciężka praca.
    • shellerka Re: chłop mi zwariował 29.11.10, 09:36
      ja bym bardzo chętnie na to przystałasmile
      ale moje dzieci jeszcze nie chodzą do szkoły. z nastolatkiem - nie byłabym już tak hop do przodusmile
    • morgen_stern Re: chłop mi zwariował 29.11.10, 10:00
      Kryzys wieku średniego? Pan zdał sobie sprawę, że czas ucieka i zaczyna się miotać. Pomysły od Australii po Karpacz na to wskazują. Wszystko ok, tylko że to powinna być WSPÓLNA decyzja, pan nie prowadzi jednoosobowej firmy, tylko ma rodzinę.
      Osobiście boję się takich "pasjonatów" z wizjami, może dlatego, że z jednym takim się rozwiodłam wink też mieliśmy mieszkać na mazurskiej wsi i sprzedawać jabłka z własnego sadu. Na szczęście zorientowałam się, zanim było za późno, że to nie moja bajka jednak, teraz jabłuszka sprzedaje inna pani i niech im się wiedzie.
      Natomiast wmanewrowanie całej familii do swoich dzikich pomysłów to egoizm i tyle.
      A jeśli pan nie ma doświadczenia żadnego w prowadzeniu podobnego biznesu i nawet w pensjonacie nie pracował i tak ogólnie sobie snuje wizje, to bałabym się jeszcze bardziej. Niech ci pokaże solidny biznes plan i potem pogadacie smile
      • czar_bajry Re: chłop mi zwariował 29.11.10, 12:01
        Wiesz morgen że zanim przeczytałam Twój wpis to samo pomyślałam- kryzys wieku średniego jak nic, 41 na karkusmile
        Mam nadzieję że innych objawów kryzysu nie będzietongue_out
        • morgen_stern Re: chłop mi zwariował 29.11.10, 12:30
          Wiem, co masz na myśli - oby tylko na takich wizjach się skończyło tongue_out
    • tully.makker Re: chłop mi zwariował 29.11.10, 12:29
      Ja bym przede wszystkim chlopa poprosila o przedstawienie business planu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka