Dodaj do ulubionych

Nietolerancja

13.04.04, 13:52
Przy okazji watku o imionach wypłynal temat nietolerancyjnego spoleczenstwa
polskiego.Utarty to juz slogan, ja uwazam, ze naduzywany.Moze osoby, ktore z
tym sie zetkneły napisza, w czym ta tolerancja na codzien sie przejawia, kto,
gdzie, w jakich sytuacjach ich wytyka, pietnuje?
Fakt , ze uwaza sie jakies imie nadanie dziecieciu za pretensjonalne i
kiczowate nie uprawnia do uzywania okreslenia"nietolerancja", w koncu to
wylacznie czyjes zdanie, ksztaltowane przez gust."Nie podoba sie" - nie
znaczy "nie toleruje".
Jako ze sama odbiegam od schematu:
- mam partnera 20 lat starszego
- nie mam slubu
- moje dziecko ma nieczesto spotykane słowianskie imie
-nie uczeszczam do koscioła
- nie ochrzcilam dziecka
powinnam w mysl tej powszechnej nietolerancji spotykac sie z jej przejawami,
a tak nie jest.
Dlatego ciezko mi uwierzyc w te nietolerancje, chyba ze mówimy o negowaniu
naszego stylu zycia przez pokolenie wojenne, mieszkajace na wsi, czyli raczej
mało postepowe.
W miescie nie zauwazam zadnych przejawów nietolerancji, z checia dowiem sie,
jak to wyglada w praktyce.
Obserwuj wątek
    • asiaasia1 Re: Nietolerancja 13.04.04, 14:32
      hej ,
      mam troche podobna sytuacje rodzinna do Twojej .
      postaram sie szybko odpowiedzieć , dzieci mi szaleja za plecami , więc z góry
      przepraszam za chaotycznośc tego posta smile))
      ja się stykam z przejawami nietolerancji , zacofania i ciemnoty naszego
      społeczenstwa codziennie .
      mieszkam w warszawie od urodzenia .
      bardzo załuje swojej decyzji o powrocie do polski ze stanów zjednoczonych .
      mój facet jest amerykaninem poch . karaibskiego .
      nasze dzieci mają ciemniejszy kolor skóry od polskich .
      wczoraj , będąc z dziecmi na spacerze w parku skarszewskim przez około 60 minut
      zetknęłam się z pięcioma niemiłymi ( eufemistycznie rzecz nazywając
      komentarzami )
      postanowiłam , ze juz nigdy nie odezwe sie do dzieci po polsku .
      na spacerze wczoraj też mówiłam po polsku .
      w domu mówie do córek po angielsku i tak tez bedzie " na zewnątrz "
      znaczy sie wynaradawiam moje dzieci od dzisiaj smile))
      przykro mi troche , bo stusjue polonistyke i nawet uczę polskiego cudzoziemców
      na uniwersytecie ...
      no i musze konczyc ...
      dzieci płacza
      • lola211 Re: Nietolerancja 13.04.04, 14:44
        Czyli Polacy to rasisci.Tak myslalam,ze niezdrowa sensacje w pierwszym rzedzie
        budzic moga osoby odmiennie wygladajace.Czy to polska specyfika, czy raczej
        tych nacji, w ktorych spoleczenstwo jest mało zróznicowane? Jestesmy wyjątkiem?
        Wydaje sie jednak, ze w Stanach osoby ciemnoskóre tez nie mialy(mają ) łatwego
        zycia, a moze ja mam złe informacje?

        • erga Re: Nietolerancja 13.04.04, 17:30
          PO CO ZADAJESZ TYLE PYTAŃ? PRZECIEŻ ZNASZ ODPOWIEDŹ NA NIE, OCZEKUJESZ
          POTWIERDZENIA , CZY ZANEGOWANIA, SWOICH RACJI.
          UWAŻAM ŻE WŚRÓD NAS JEST TYLE SAMO NIETOLERANCJI CO TOLERANCJI, I ŻADEN SARKAZM
          TEGO NIE ZMIENI, A JĘSLI KTOŚ CIERPI Z TEGO POWODU , TO NIE JEST
          USPRAWIEDLIWIENIEM TO ŻE GDZIE INDZIEJ TEŻ CIERPIĄ...PRAWDA?
          • lola211 Re: Nietolerancja 13.04.04, 20:25
            Badz uprzejma nie krzyczec i wylącz Caps Lock, to w złym tonie na forum.

            Pytam, bo ciekawa jestem- tyle pisza wszyscy o tej rzekomej nietolerancji,
            tylko jakos nie bardzo potrafią napisac, co rzeczywiscie im sie przydarzyło w
            naszym nietolerancyjnym ponoc kraju.





        • asiaasia1 Re: Nietolerancja 13.04.04, 19:03
          czy Ty też wyobrażasz sobie , że w Stanach żyją tylko biali ludzie ?
          moje dzieci nie są "całkiem " białe i są obywatelami amerykańskimi .
          podobnie ich tata jest obyw. amerykańskim , on wogóle nie jest biały ( chociaż
          miał białych przodków - przypominają nam o tym jasno-niebieskie oczy mojego
          teścia smile))
          w Stanach osoby czarnoskóre może miały źle jakieś 200 lat temu w czasach
          niewolnictwa smile
          teraz obowiązują zarówno w USA jak i w UK oraz w innych bardziej cywilizowanych
          niż Polska krajach prawa , które bardzo utrudniają dyskryminację .
          a jeśli do dyskryminacji już dochodzi , to można wytoczyć sprawę w sądzie -
          sądy działają szybciej i sprawniej niż w krainie poland smile
          można uzyskać dość spore zadośćuczynienie za dykryminowanie smile
          my wiemy "coś" o tym - mój partner TAKIE pieniądze dostał od swojej firmy
          jakieś 8 lat temu smile
          • lola211 Re: Nietolerancja 13.04.04, 20:08
            Nie, nie wyobrazam sobie.

            > w Stanach osoby czarnoskóre może miały źle jakieś 200 lat temu w czasach
            > niewolnictwa smile

            Z tego co czytalam, jeszcze niedawno, w XX wieku osoby ciemnoskóre byly jawnie
            dyskryminowane, nie mialy wstepu tam, gdzie bywali biali, nie trzeba cofac sie
            do czasów niewolnictwa.Równouprawnienie w Stanach to swieza stosunkowo zdobycz,
            zreszta jak pokazuje przyklad Twojego partnera, prawo to nadal nie dla
            wszystkich jest oczywiste.
            W Polsce istnieje raczej niezdrowa ciekawosc, a nie jawna dyskryminacja,
            przynajmniej tak mi sie wydaje.


            • asiaasia1 Re: Nietolerancja 13.04.04, 21:17
              wrzuć w wyszukiwarkę mój nick i poszukaj moich wypowiedzi w 2003 roku przy
              podobnych tematach o tolerancji itp ...
              nie będę się powtarzać .
              poza tym u mnie w domu teraz jest czas kąpania i usypiania dzieci .
              może wieczorem napiszę dłuższego posta o tzw . "niezdrowej ciekawości "
              tia...chyba nie żyjemy w tym samym kraju .
              a mój facet wytoczył im ( boston college )proces i go wygrał , poniewaz
              wydawało mu sie ,że nie wzięli pod uwagę przy głosowaniu jego pomysłu na
              projekt , on pomyślał ,że to dlatego ,że był jedynym " man of colour "w gronie
              executives i to spowodowało u niego bardzo "niekomfortowe uczucie " ...to jest
              kosmos , jeśli chodzi o krainę poland smile
              a wczoraj byłam w parku sama z dziećmi , bo on jest w usa .
              moja młodsza córka ma 5 mies. a starsza 20 mies.
              i kilku ludzi wykazało tzw."niezdrową ciekawość " używając słów na k... i dz...
              ....żyj dalej w iluzji ....
              • lola211 Re: Nietolerancja 13.04.04, 22:00
                Poczytam o Twoich doswiadczeniach na pewno.Ja opieram sie na tym, co slysze,
                widze, mysle, ale oczywiscie moge sie mylic.
                Mam kolezanke ktorej maz pochodzi z Ghany, maja dzieci,ona nie wydaje sie byc
                osobą, ktora cierpi z powodu nietolerancji, jakiegos zaszczucia, stad moje
                mniemanie, ze nie doswiadcza takich sytuacji.A moze po prostu swietnie sobie z
                tym radzi, tak ze nie rzutuje to na jej samopoczucie?

                Ale skoro piszesz, ze dotyka cie takie chamstwo, to rzeczywiscie
                przykre.Zapewne ze strony prymitywów, bo nikt normalny nie wyrazalby sie tak.




              • cytrynka3 Re: Nietolerancja 16.04.04, 01:37
                Asiu
                Bardzo mi przykro, że coś tak okropnego Was spotkało. Wiesz, teraz mieszkam w
                USA i już dostrzegam różnicę między Polakami a Amerykanami, często na niekorzyść
                Polaków niestetysad((
                Pozdrawiam Twoją rodzinkę
                Głowa do góry
                Cytrynka
    • pankracea Re: Nietolerancja 13.04.04, 17:53
      nietolerancja jest i zawsze bedzie. ale nie generalizujmy. nie wiem skad to sie
      bierze. ale rownie dobrze mozna sie spotkac z tolerancja, jak z jej brakiem w
      kazdym srodowisku i nie wazne, czy to wies czy miasto (jak widac na zalaczonym
      obrazku). a moze problem polaga na tym, konkretnie chodzi mi o to forum, ze
      kazde odminne zdanie traktowane jest jak atak?
      • lola211 Re: Nietolerancja 13.04.04, 20:30
        a moze problem polaga na tym, konkretnie chodzi mi o to forum, ze
        > kazde odminne zdanie traktowane jest jak atak?

        Trafilas w sedno.Kazdego, ktory odwazy sie zaprezentowac odmienny poglad, cos
        skrytykowac, od razu mianuje sie nietolerancyjnym.
        Czyli podobac ma sie nam wszystko, kazdego nalezy upewnic, ze postepuje
        odpowiednio, dokonuje trafnych wyborów, kazdego wolno tylko poglaskac.



        • cytrynka3 Re: Nietolerancja 16.04.04, 01:46
          Lola211
          To nie tak. Każdemu wolno mieć poglądy, ale każdy również powinien liczyć się z
          uczuciami innych. Wiesz, skórę mam białą jak mąka, ale jestem niska (150 cm) i
          wiele razy w życiu miałam z tego powodu przykrości, no bo przecież kurdupel
          jestem (tak mi mówiono). Miałam problemy ze znalezieniem pracy, no bo nie mam
          170 cm wzrostu, a nie starałam się o pracę modelki, tylko pracę w biurze.
          Polacy są nietolerancyjni. Wiem, że generalizuję, bo przecież ja też jestem
          Polką a nie wtryniam się nikomu w życie, daję innym prawo do życia według ich
          planów. Wiem, że są ludzie, którzy nie zajmują się czyimś życiem, tylko skupiają
          na własnym, tylko czemu ich jest tak mało??
          Co kogo obchodzi, że ktoś ma inny kolor skóry, fryzurę, religię, męża
          cudzoziemca itd.....
          Cytrynka
    • asiaasia1 Re: Nietolerancja 14.04.04, 08:42
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=6897799&a=6901606
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=6897799&a=6904756
      miłej lektury
      asia
      • lola211 Re: Nietolerancja 14.04.04, 09:47
        Tak, czytałam, przykre to bardzo.
        Ale mysle, ze nie jest to tylko polska specjalnosc, takie zachowania zdarzaja
        sie wszedzie.

        Ciekawi mnie natomiast, jakich to przejawów nietolerancji doswiadczaja inne
        mamy, ktore o tym pisza.Oprócz ciebie nie odezwala sie zadna, zapewne dlatego
        ze nie maja o czym pisac.Sądze wiec, ze z ta nietolerancja dla jakiejkolwiek
        innosci, oryginalnosci, to gruba przesada.
        • kubusala Re: Nietolerancja 14.04.04, 09:57
          Uwierz mi,że byłoby o czym pisać, ale jest to temat rzeka i chyba nie ma sensu
          się rozpisywać, bo można pisać godzinami.
      • kiranna Re: Nietolerancja 15.04.04, 00:16
        asiaasia1 napisała:

        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=6897799&a=6901606
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=6897799&a=6904756
        > miłej lektury
        > asia


        Dziekuje, Asiu, wlasnie chcialam wkleic tego linka smile

        Polecam wszystkim zainteresowanym lekture rowniez tego watku, szczegolnie list
        dr. Mohameda Hazem Kalaji do K. Rutkowskiego:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10662&w=11420940
        Z doswiadczen osobistych, ktorych na szczescie mam malo, gdyz rzadko
        przyjezdzam do Polski, a po tym zdarzeniu moj maz jeszcze rzadziejwink :
        W restauracji w Warszawie, kiedy po raz pierwszy moj maz przyjechal do Polski,
        zostalismy obrzuceni stekiem wyzwisk (szczegolnie ja, jako ta co to woli
        cudzoziemca od Polaka wink) przez pijanego jegomoscia przy pelnej aprobacie
        personelu i obecnych gosci. NIKT nie zareagowal, a nam nie pozostalo nic
        innego jak opuscic lokal. Nie znaczy to oczywiscie, ze sadze, iz wszyscy obecni
        podzielali opinie tego pijaka, ale jak przychodzi co do czego, to jakos
        poczucie naszej tolerancji czy zwyklej przyzwoitosci gdzies pryska. Wolimy
        milczec, nie mieszac sie, dopoki problem nie dotyka nas samych. No chyba, ze w
        tym wlasnie przejawila sie ich tolerancja dla pogladow tego faceta wink
        Oczywiscie, zawsze mozna ten incydent podciagnac pod zwykly brak kultury
        obecnych w lokalu, a nie ogolnonarodowa nietolerancje, nie sadzicie jdnak iz
        tolerancja i kultura tworza pewna nierozerwalna calosc, chyba jedno bez
        drugiego nie ma sensu bytu?

        Wystarczy tez zajrzec na inne fora GW i poczytac co tez ludzie wypisuja pod
        adresem muzulmanow czy Zydow, wiadomo, anonimowosc dodaje animuszu crying

        pozdrawiamsmile

        • asiaasia1 Re: Nietolerancja 15.04.04, 09:46
          tak ..." Detektyw " i "Jarmark Europa " na TVN to programy kształtujące wiedzę
          o swiecie wielu Polaków . Gratuluję polskim mediom ! Przypominam , że za 2
          tygodnie wchodzimy do Unii .
          pozdrawiam serdecznie .
        • cytrynka3 Re: Nietolerancja 16.04.04, 01:54
          Kiranna, tak strasznie mi przykro jak to czytamsad((
          Ja mam bardzo jasne włosy, pamietam że w dzieciństwie na podwórku kilkoro
          dzieciaków wołało za mną "niemra", "szkop" itp.
          Chyba niedługo zacznę się wstydzić, że jestem Polką. Jak czytam takie rzeczy,
          to się cieszę, ze jestem w USA.
          Cytrynka
    • donatta Re: Nietolerancja 14.04.04, 14:42
      Wg słownika języka polskiego wydanego przez PWN (tzw. Szymczak) nietolerancja
      to "brak tolerancji, szacunku, wyrozumiałości dla cudzych poglądów, upodobań,
      dla cudzego postępowania; nieuznawanie cudzych przekonań." I jest to niestety
      cecha wielu osób w naszym kraju. Czy jest to utarty slogan? Nie sądzę. Nasza
      nietolerancja wynika ściśle z uwarunkowań historycznych i kulturowych.
      Społeczeństwo nie toleruje inności, bo tej inności nie zna. Nie zna innych
      religii, bo żyjemy w kraju, w którym dominuje tylko jedna religia
      Nie toleruje osób innej rasy, bo nie licząc dużych miast, w Polsce licznych
      przedstawicieli rasy czarnej, czerwonej czy żółtej nie ma. Przez długie lata
      żyliśmy w metalowej puszce, do której nie docierały wzorce z zewnątrz i - choć
      to bardzo uproszczone porównanie - niestety odbiło się to na naszej - jako
      społeczeństwa - psychice. Myślę, że powoli otwieramy się na inność, ale przed
      nami jeszcze długa droga.
      A co do nietolerancji na forum, to trzeba rozróżnić dwie rzeczy. Pojawiają się
      posty, które opisują pewne problemy wychowawcze, sposoby postępowania z dziećmi
      i partnerami, itp. Często są to kwestie bardzo kontrowersyjne i jako takie
      budzą gorące dyskusje. I bardzo dobrze. Głęboka wymiana myśli działa budująco.
      Tylko w takich sytuacjach wykrzykiwanie o nietolerancji nie ma sensu. Tu można
      mówić, że coś jest dobre lub złe, białe lub czarne, korzystne, negatywne,
      pomocne, itd.
      Ale są też posty, które dotyczą naszych upodobań i przekonań. Należą do nich
      dyskusje o religii czy o wspomnianych imionach. Tu nie ma jasnej i prostej
      odpowiedzi, tutaj doświadczenie innych osób na nic się nie zdaje. Przekonania
      religijne są kwestią wewnętrzną drugiego człowieka. Tak samo, jak wybór
      imienia. Można powiedzieć człowiekowi, "wiesz, nie rozumiem Twojego stosunku do
      Boga i Kościoła, ale ok, to Twoje życie." albo " mnie osobiście imię Kunegunda
      się nie podoba, ale przecież to nie ja daję je swojemu dziecku, Ważne, że
      podoba się Tobie." I tak dalej. Zamiast tego padają tu jednak ostre, raniące
      niektórych słowa. Sama rozpętałam niechcący burzę biorąc kiedyś udział w
      dyskusji na forum o imionach. Zaskoczył mnie jad, klapki na oczach i tak -
      nietolerancja forumowiczek. Klasyczny przykład nietolerancji werbalnej. Ja sama
      nigdy nie wypowiadam się na tematy dotyczące gustów i upodobań. Nie podoba mi
      się wiele imion, jakie emamy nadają swoim dzieciom i mam świadomość, że imiona,
      które ja dałam moim dzieciom budzą podobne reakcje u innych. I po co o tym
      dyskutować? Po co się wykłócać, rzucać ciężkimi słowami, których nie można już
      cofnąć? To już nie jest prezentowanie własnych opinii, to brak szacunku i
      wyrozumiałości dla przekonań innch - vide definicja z Szymczaka.
      pozdrawiam
      • lola211 Re: Nietolerancja 14.04.04, 17:22
        Z tymi imionami bylo tak, iz powołano sie na obiektywne badanie, z ktorych
        wyciagnieto taki a nie inny wniosek.I podniosly sie głosy oburzenia, ze jak tak
        mozna w ogóle napisac.Ano mozna, to sa fakty, nie ma sie co obrazac.
      • cytrynka3 Re: Nietolerancja 16.04.04, 01:57
        Donatta
        Nic dodać, nic ująć.
        Nie umiałam tego tak ładnie ująć jak Ty to zrobiłaś.
        Cytrynka
    • jagusia7 Re: Nietolerancja 14.04.04, 18:48
      Problem chyba polega na tym, że ludzie po prostu lubią się czepiać.

      Ja miałam taką sytuację,że kiedy byłam w ciąży, wielokrotnie spotkałam się z
      komentarzami typu "taka młoda i już z brzuchem chodzi", "no tak, najpierw się
      taka puści jak ma 15 lat, a potem z dzieciakiem będzie chodzić", albo zwykłe
      wyzwiska(wiadomo jakie). Najśmieszniejsze jest to, że ja bardzo młodo wyglądam,
      mając 25 lat jestem często brana za szesnasto-, siedemnastolatkęsmile. Kiedyś w
      sklepie(byłam z wózkiem) poprosiłam jakąś panią, czy mogłaby mi przytrzymać
      drzwi. I usłyszałam: "chyba oszalałaś, dziwko jedna,najpierw w wieku 15 lat
      d... dawałaś na prawo i lewo a teraz porządni ludzie mają ci pomagać?!"

      Naprawdę tak było!!! Nie przejmowałam się, bo miałam 21 lat, a nie 16 więc nie
      brałam tego do siebie. Ale teraz pytanie: gdybym miała nawet 15 lat, to czy to
      dawałoby komukolwiek prawo, żeby mnie obrażać? Rzecz nie w tolerancji, rzecz w
      braku kultury niestety...Każdy ma prawo do tego, że coś mu się nie podoba. Ale
      nie powinien nikomu robić przykrości, ani tym bardziej wyzywać. Dlatego nie
      podobały mi się niektóre posty dotyczące imion(po co mówić "kiczowate"?
      wystarczy:"nie podoba mi się"). Tak samo jest z kolorem skóry. Niezdrowa
      ciekawość to jedna sprawa(czasem zdrowa, bo ja oglądam się za Mulatką, która
      chodzi do żłobka z moim synkiem, dlatego że jest prześliczna i uwielbiam na nią
      patrzećsmile), a co innego obrzucać wyzwiskamisad((

      A czy to nazwiemy nietolerancją, czy "wyrażaniem swoich poglądów", to chyba
      wszystko jedno. Zranić potrafi tak samo...
    • erga Re: Nietolerancja 14.04.04, 20:51
      NIE MAM MAŁYCH LITER NA KLAWIATURZE....AWARIA, WIĘC CZY NIE NALEŻY MI SIĘ
      ODROBINA TOLERANCJI ?!!!!!
      • catira Re: Nietolerancja 15.04.04, 02:15
        Moglabym tu wiele pisac wlasnie o nietolerancji innych ludzi, ich braku
        zrozumienia, wtracaniu sie do cudzego zycia, ponizaniu itp.
        Na poczatku opisze bardzo niemile dla mnie zdarzenie.
        Mieszkamy razem z moimi rodzicami w domku jednorodzinnym z podworkiem. Moja
        mama bardzo lubi psy no i miala 4 malutkie pieski w domu, ktore wychodzily na
        dwor kilka razy dziennie w nocy spaly w domu. Oraz 3 psy na podworku, 2 nie
        duze 1 owczarek kaukazki.
        Dodam, ze w naszej okolicy prawie wszyscy maja psy. Obok nas wprowadzila sie
        nowa rodzina, dosyc bogata i wydawaloby sie na poziomie.
        No i zaczelo sie po paru miesiacach od ich wprowadzenia otruto 8 letnia suczke
        kaukaza i 6 letnia czarna kundelke, ktora przepadala za moja coreczka.
        Jeden z pekinczykow mamy cudem ocalal, bo zwymiotowal trutke z duza iloscia
        krwi. Weterynarz nie dawal mu szans na przezycie, ale piesek sie uratowal.
        Jakby tego bylo malo otruto rowniez moja ukochana syjamska kotke i dwoje jej
        kociakow!!!!!!!!!!!!
        Ktos moze powiedziec, ze duzo psow i niedawaly sasiadom spac, ale tak nie bylo
        bo male pieski zawsze spaly w domu, a te z podworka jezeli zaczynaly za bardzo
        chalasowac zamykane byly na noc w piwnicy.
        Dodam, ze w tym czasie moje dziecko mialo ok 16 miesiecy i czesto przebywalo na
        podworku, oczywiscie zawsze pod opieka, ale to jet moment i mogloby wziasc
        trutke do buzi!!!!!!!!!!!!! Niektorzy ludzie sa poprostu bezmyslni!
        Ten sam sasiad posypal wapnem rosnace wzdluz siadki nasze jalowce, bo on ze
        swojej strony posadzil o polowe mniejsze po to zeby nasze uschly wtedy jego
        beda lepiej rosnac!
        Dodam, ze ci ludzie rowniez mieli pieska bo dzieci chcialy, ale trzymali go na
        ulicy przed domem.
        Wracajac do nietolerancji, wlasnie z tego powodu, ze maz jest obcokrajowcem
        mielismy wiele niesmacznych i bolesnych uwag, ale o tym pisaly juz i inne
        dziewczyny.
        Bo mozna by bylo o tym pisac i pisac!
        Gdy maz wyjechal sam na jakis czas zagranice (pisze tam doktorat) to jeden z
        sasiadow ciagle mi mowil zobaczysz on juz nie wroci, znajdzie sobie tam inna,
        albo ze napewno cie zdradza. (Ja sie tylko smialam pod nosem, bo z taka osoba
        to nawet nie warto dyskutowac smile )
        Pewnego razu wybralismy sie cala rodzina nad rzeke powedkowac. Maz zarzucil
        wedke w miejcu gdzie zawsze lowimy zachowujac oczywiscie dozwolona odleglosc
        od innych wedkarzy. Ale jednemu to sie niespodobalo stwierdzil, ze maz napewno
        wyploszy mu ryby
        i chwycil 0,5 merowy drag i ruszyl na meza!!!

        Lub inny przylad Moj tata czasami chodzil z wnuczka na spacery, bo po porostu
        to lubil. Ale doszly nas sluchy ze inni ludzie tak mowia cytuje:
        "Same siedza w domu, a biednemu facetowi z wozkiem kaza chodzic! " Jak to
        uslyszala to sie usmialam, ze ludzie nie maja czym sobie glowy zawracac.
        Lub krytyka gosci przy stole, ze ten sok pomaranczowy to jest sztuczny oni
        kupuja innej marki, a ten ma smak ich plynu do kapieli. Ze lody tez nie takie
        itd......
        Zawazylam rowniez, ze wiele osob lubi podkreslac, ze to co oni maja jest
        najlepsze, najladniejsze.
        Moj tata ma nawet znajomego ktory twierdzi, ze wszyskie granice panstw powinny
        byc pozamykane, a ludzie siedziec we wlasnych krajach!
        Tym bardziej nie powinno byc dopuszczone zawieranie malzenstw roznych
        narodowosci! I co Wy na to! wink Ale to juz chyba skrajny przypadek!
        Nie ma tu co juz wspominac o glupich docinkach lub wyzywaniu ludzi na ulicach,
        ze ktos jest grubszy, czy dziwnie ubrany lub czymkolwiek innym wyroznia sie z
        tlumu! Bo to tez sie zdaza, a nawet slyszalam o pobiciu osoby za to, ze miala
        ciemniejsza skore.
        Wiem, ze nie wszystki moje przykalady sa na temat nietolerancji, ale sa to
        zdarzenia ktore utkwily mi w pamieci.
        Dodam, ze mieszkam w miasteczku pod Warszawa.
        I oczywiscie nie twierdze, ze wszyscy Polacy sa nietolerancyjni, chamscy itp.
        Tylko wydajemi sie, ze troche za czesto zdarzaja sie u nas przykre sytuacje i
        raniace slowa, ktorych mozna by uniknac gdyby czesc spoleczenstwa byla bardziej
        tolerancyjna.
        Napisalam to wszystko troche chaotycznie bo boli mnie glowa sad
        (nie mam rowniez polskich liter)
        Pozdrawiam emamusie smile
        • lola211 Re: Nietolerancja 15.04.04, 16:40
          Temat psów to osobny watek.7 zwierzat to naprawde sporo, jak zaczna ujadac, to
          moze czlowieka trafic.Nie trułabym ich rzecz jasna , bo szkoda mi stworzen,
          ale majac 7 psów za płotem(nie wierze ze nie halasowały)zrobilabym sie lekko
          nerwowa.
          Tak mi sie przypomina program amerykanski o milosci do zwierzat drapieznych i
          umilowaniu do trzymania ich na posesji.Sprawa trafiła na wokande, bo kobieta z
          malym dzieckiem stracila cierpliwosc, gdy wlasciciele lwów powiekszyli stadko
          do 4 sztuk bodajze.Ci miłosnicy zwierzatek za nic nie mogli zrozumiec, o co
          chodzi.A ze istnieje ryzyko ucieczki takiego bydlatka z klatki i zagryzienia
          sąsiadów w ogóle do nich nie trafialo.Pytanie- kto byl nietolerancyjny? Bo
          zadna ze stron za taka sie nie uwazała.Byli oburzeni, ze reszta nie podziela
          ich zamilowan do bestyjek.
    • mabrulki Re: Nietolerancja 15.04.04, 08:12
      Podobnie jak osoba,która wywołała ten wątek mieszkam w dużym mieście i z
      nietolerancją spotykam się na codzień.Myślę że ta nietolerancja Polaków
      przejawia się nie tylko wrogością wobec Innego ale wrogością w ogóle.Np.Wobec
      zachowań które w gruncie rzeczy w niczym danej osobie nie przeszkadzają,wobec
      obcych osób,które naprawdę nie robią nic złego,ale akurat taki "polaczek" musi
      sobie powarczeć.Przykład:mieszkam w bloku,który jest postawiony równolegle do
      cmentarza,dzieli je szeroki chodnik(wręcz "deptak").Jeśli ktoś mieszka w klatce
      oddalonej od ulicy,a np.wynosi/wnosi meble czy pralkę,albo zawozi
      niepełnosprawną osobę gdzieś samochodem,itp.,to jest dla mnie jasne że wjeżdża
      samochodem na ten chodnik i podjeżdża pod klatkę.To jest dłuuugi blok i nie
      wyobrażam sobie targać np.mebli aż do ulicy(gdzie przy okazji stojący samochód
      blokowałby ruch).QAle niestety nasz blok jest pełen mioeszkańców,którzy każde
      takie zdarzenie komentują niewybrednie i /lub głosno,wychodzą na balkony i
      rzucają gromy spojrzeniami żeby taki owaki wiedział jaki to grzech
      popełnił.Szlag mnie wtedy trafia!
      To był tylko taki przykład z mojego podwórka ale generalnie sądzę że ta
      nietolerancja jest ściśle związana z nieżyczliwością,którą niestety 90 procent
      naszego społeczeństwa ma w genach.
      Poza tym zauważyłam że nietolerancja "klasyczna" czyli wobec Innego jest domeną
      ludzi prostackich(nie mylić z prostymi).Np.moi teściowie to prostaki książkowe
      wręcz i kiedy ich córka poznała w Berlinie ciemnoskórego chłopaka od razu
      zaczęli jej tłumaczyć że w Polsce nie będą mieli życia(znaczy ona z tym
      chłopakiem)jakby mieli dziecko to w Polsce będzie nieszczęśliwe itp.A o
      chłopaku nigdy nie mówią po imieniu tylko per Bambusek,i nie widzą jakie to
      obrzydliwe i prymitywne.
    • mabrulki Re: Nietolerancja 15.04.04, 08:16
      Aha,zapomniałam podać jeszcze jeden przykład,nasunął mi się bo autorka
      pierwszego postu napisała że jej mąż jest 20 lat starszy.Mam 2
      koleżanki,których mężowie są sporo starsi.I wiecie co,okazało się że wielu
      moich znajomych to właściwie nie znałam,usłyszałam tak dużo komentarzy na ten
      temat,że mi szczęka opadła,a wszystkie te same:no tak,starszy to już
      ustawiony,znaczy kasiasty,znaczy:wyszła dla kasy.
      No ręce opadają!Przeciętnemu Polakowi nie przyjdzie do głowy że może w grę
      wchodzi uczucie.
      • mika_forum Re: Nietolerancja 16.04.04, 19:10
        Ja to widze tak: tolerancyjna jest Warszawa, potem dlugo dlugo nic, potem inne duze miasta, potem dlugo dlugo nic i... reszta kraju.
        Ja mieszkam w Poznaniu, z tolerancja jest tak srednio.
        No i mlode pokolenie (ci na poziomie) sa o wiele bardziej tolerancyjni. Wiecie, co mnie autentycznie wzruszylo? Ze glosami mlodziezy program "Bar" wygral czarnoskory chlopak!
        • mika_forum Re: Nietolerancja 16.04.04, 19:17
          Acha, jeszcze jedno: najbardziej nietolerancyjni sa ci, co sie nudza (nie pracuja) i cierpia na 'chroniczny brak wydarzen w zyciu'.
          • asiaasia1 Re: Nietolerancja 16.04.04, 21:33
            nie wiem ...
            ja mieszkam w warszawie od urodzenia ,
            jeśli , jak piszesz , w innych miastach jest jeszcze gorzej niż w wawie , to
            już się całkowicie załamałam sad
            • mausi12 Re: Nietolerancja 20.04.04, 18:51
              Zgadzam sie.Najbardziej nietolerancyjni sa ci,ktorzy sie nudza i sa
              zazdrosni,poprostu prostaki.Jesli czlowiek zna swoja wartosc i wie czego
              chce,to sie tak nie zachowuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka