Dodaj do ulubionych

właśnie przyłapaliśmy...

06.12.10, 02:11
... ochroniarza.

Ale po kolei:
Mieszkam na niedużym strzeżonym osiedlu. Ja akurat mam okna do wewnątrz czyli na patio czy tam podwórko. Mam widok m.in. na przeszklone pomieszczenia administracji. Nie mam jeszcze rolet w oknach więc tym bardziej widzę co się dzieje na zewnątrz.

Jak widać siedzę po nocy smile No i właśnie moszcząc się na kanapie zauważyłąm że w administracji świeci się światło. Nie w głównym pomieszczeniu, tylko w jakimś dalszym. Ktoś tam się kręci. Zaintrygowana, kto i co tam robi w środku nocy wiełam aparat fotograficzny, żeby na zoomie lepiej zobaczyć co jest grane.
No i wypatrzyłam, że ochroniarz (nasz osiedlowy) wziął laptopa z biurka, wyniósł do pomieszczenia obok (taki kantorek) i coś przy tym laptopie grzebał. Nie wiem, kilka lub kilkanaście minut. W międzyczasie odchodził od niego, krecił sie troche po pomieszczeniu, w końcu zgasił światło i sobie poszedł. No i wyszedł też nie normalnym, głównym wyjściem, tylko przez drugą klatkę.
Oczywiście jak już wziełam ten aparat to zrobiłąm i zdjęcie wink Mam fotke jak facet cos klika w kantorku i jak potem laptop lezy spowrotem na biurku.

Już zaczeliśmy snuć z mężem różne kryminalne historie. Ale tak na serio pytanie do Was - co byście zrobiły z taką obserwacją?
Pisać jutro maila do administracji? Wysłąć zdjęcia czy tylko napisac co widziałąm? Pisać normalnie czy z anonimowego maila? W sumie po zdjęciu i tak łątwo zorientować się z jakiego mieszkania było robione. No może dwie lokalizacje zostają do wyboru, bo na d nami i pod nami jeszcze nikt nie mieszka.
A moze facet tylko ot tak "niewinnie" chciał skorzystac z internetu... A jak zobacza foty to wywalą go z pracy... A może laptop zahasłowany i i tak do niczego sie nie dostał. A może coś tam jednak wygrzebał, tam jednak mogą być dane mieszkancow i niefajnie ze osoba postronna ma jakis dostęp. A co Wy byscie zrobiły na moim miejscu?
Obserwuj wątek
    • mia_siochi Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 07:03
      Wyobraziłam sobie, że ochroniarz jest agentem obcego wywiadu i wykrada tajemnice wojskowe z komputera administracji big_grin

      A serio to sama nie wiem... Ale pewnie codziennie bym w tym oknie wisiała wink
      • hexella Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 07:55
        Ja chyba nie doceniam rangi wydarzeniasmile Koleś ma pewnie dostęp do internetu i chciał sobie odwiedzić pornostronkę. Noc długa i nudna, chciał se jakoś urozmaicić, nie?
        • changeone Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 08:18
          Nawet jeśli uznamy to za pikuś, że nic złego nie chciał, to jest i tak źle, bo nie wykonywał swojej pracy i w tym czasie mogłoby się coś wydarzyć na osiedlu... uncertain Nasz Zarząd osiedlowy jest bardzo cięty na takich pracowników.

          Ale chyba po jednorazowym wydarzeniu nie alarmowałabym. Raczej poobserwowałbym czy sytuacja się powtórzy.
        • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 08:49
          Hmm nie wiem, czaił się tak, jakby conajmniej wykradał ścisle tajne informacje wywiadu. Nie włączył sobie tego laptopa na biurku, tylko wyniósł do kantorka, położył na krześle i tam ślęczał nad nim.
          Gdyby odpalił kompa na biurku to moze bym się nawet nie zainteresowała specjalnie, ot pewnie mu pracownicy administracji pozwolili. Ale pan się czaił i skradał i to mnie właśnie zaintrygowało big_grin
          • gabi683 Re: właśnie przyłapaliśmy... 07.12.10, 14:14
            peggy_su napisała:

            > Hmm nie wiem, czaił się tak, jakby conajmniej wykradał ścisle tajne informacje
            > wywiadu. Nie włączył sobie tego laptopa na biurku, tylko wyniósł do kantorka, p
            > ołożył na krześle i tam ślęczał nad nim.
            > Gdyby odpalił kompa na biurku to moze bym się nawet nie zainteresowała specjaln
            > ie, ot pewnie mu pracownicy administracji pozwolili. Ale pan się czaił i skrada
            > ł i to mnie właśnie zaintrygowało big_grin


            oglądał sobie strony porno i wolał zaciszewink
          • zefirek1612 kamera nad biurkiem;-) 09.12.10, 14:21
            może miał kamerę nad biurkiem, a może wygodniejsze krzesło w drugim pomieszczeniu.
            Jesteś jakąś gwiazdą że tak się boisz że mógł coś wykraść?
            jakieś gwiazdorskie osiedle?
            co mogłoby się wydarzyć? nawet jeśli, to taki ochroniarz nie ma obowiązku cała noc latać po klatkach bo a nóż widelec coś się stanie. Lepiej że siedział przed kompem niż spał.
      • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 08:45
        Też takie wizje miałam wczoraj wink
        Plus jeszcze takie, że konkurencja nasłała swojego człowieka na naszego dewelopera - bo to jest jednoczesnie biuro deweloperskie i administracyjne.
      • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 08:46
        A ochroniarze pracują na jakieś tam zmiany. Nie chce mi się w oknie wisieć wink No i wcale nie wiem kiedy ten pan znów pracuje.
    • lola211 Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 08:19
      Komp powinien byc zahasłowany, by postronni nie mieli dostepu.
      W mojej pracy po godzinach dostep maja sprzataczki.Moga tu i cala noc spedzic przy kompie, nikt tego raczej sledzic nie bedzie.A poufnych danych z pewnoscia wiecej niz w takiej osiedlowej administracji.Tyle, ze musiały by znac haslo dostepu.

      A może coś tam jednak wygrzebał, tam jednak mogą być dane mies
      > zkancow i niefajnie ze osoba postronna ma jakis dostęp

      To by oznaczalo, ze to albo utalentowany haker(na posadzie ochroniarza-niskoplatnej dodajmy ,hmm..) albo pracownicy administracji nieodpowiedzialnie nie zabezpieczaja sprzetu przed dostepem postronnych.
    • gryzelda71 Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 08:55
      No masz zagwozdkę ......
    • shellerka Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 08:57
      yyy a może to był laptop z monitoringiem i ochroniarz sobie przeglądal co się dzieje na rejonie? mój szef na biurku miał laptopa z podglądem całego terenu i w nocy ochroniarz mógł sobie wejść i podejrzeć.
      wielkie halo.
      a laptopa może mu wygodniej było przenieść do drugiego pomieszczenia, bo cieplej tam było, albo coś.
      nie ma to jak naoglądać się za dużo filmów sensacyjnych i potem snuć teorie spiskowe.
      • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 09:00
        Ochroniarz ma komputer z monitoringiem w swoim własnym pomieszczeniu. Nie wiem, może nawet ma tam internet, bo administracja korzysta z jakiejs sieci bezprzewodowej, więc może i jemu podłączyli.
    • gazeta_mi_placi Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 09:01
      Musisz mieć bardzo nudne życie kobieto big_grin
      • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 09:08
        A to coś złego mieć nudne życie? wink
        Twoje musi być za to bardzo smutne facet. Tak spędzić załe życie na babskich forach....
    • pamelia Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 09:24
      No ale jakby miał takie niecne zamiary to nie świecił by światła -żeby go było widac jak na dłoni wink - tylko w ciemnościach wyniósł ten laptop do innego pomieszczenia...
      • kali_pso Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 09:47

        Może w ciemnościach miałby problem ze zrobieniem włamu do kompa...
      • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 09:48
        Ale właśnie po ciemku buszował wink światło miał zapalone tylko w tym kantorku i lekko uchylone drzwi.
    • 18_lipcowa1 Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 09:33
      nic nie robic
      nie wasza sprawa
      • matsuda nie masz wyjścia, musisz 06.12.10, 09:39
        zakupić profesjonalny sprzęt nagrywający : tnij.org/jbrs , który pracuje nawet wtedy jak oglądasz barwy szczęscia i kocham cię Polsko. Poza tym sprzęt tem pozwoli Ci monitorować nie tylko pobliskie pomieszczenia administracji, ale różwnież innych sąsiadów. Kiedy rozwiniesz już swoje hobby zoom w aparacie rodzinnym juz nie wystarczy. Gorąco polecam ww stronkę.
        • peggy_su Re: nie masz wyjścia, musisz 06.12.10, 09:56
          Dzieki, nie mam telewizora, więc będę śledzić monitoringi zamiast.
      • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 09:55
        No ale jak nie nasza, jak nasza.
        W laptopie są dane wszystkich mieszkańców, w tym także moje. Adresy zameldowania, kontakty, informacje kto ile zapłacił za mieszkanie, w jakich transzach. Czy brał kredyt i gdzie. Informacje czy juz zamieszkuje osiedle, czy jeszcze nie i wiele innych.

        Nie tak dawno babka z którą współpracuje wysłała mi przez przypadek taki plik, za co poleciała z pracy.
        • viewiorka Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 10:16
          Skoro facet jest tam ochroniarzem to raczej orientuje się, jakie są wasze adresy zamieszkania i które mieszkania są już zamieszkane...
          • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 10:32
            Ochroniarz normalnie to raczej wie tyle że pani z grzywką mieszka w klatce pierwszej, a pan w zielonym płaszczu w klatce trzeciej, chyba na czwartym.
            Teraz może orientować się dokładnie że Maria i Jan Kowalscy mieszkają pod 102, a Maria Nowak i Adam Jackowski wraz z trójką dzieci mieszkają pod 58. Wie też gdzie jestem zameldowana, lub byłam wcześniej. Wie że moje mieszkanie kosztowało X zł i całe skredytowałam w banku Y, natomiast kowalski zapłacił w zeszłym tygodniu 10 tysięcy zaliczki, jutro ma dopłacić jeszcze czterdzieści, a resztę skredytuje. Że Nowiccy jeszcze nie mieszkają, bo prosili o odroczenie wpłat zaliczek za media do lutego, a każdy na osiedlu wie, że zwieźli już do mieszkania meble i cały sprzęt rtv. I sporo jeszcze innych informacji.
            • sarling Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 10:39
              Wbrew naszym wcześniejszym deklaracjom przyszło nam mieszkać na osiedlu zamkniętym (choć ciągle zapewnaimiy się, że tylko na chwilę wink). Z ochroniarzem osiedle.
              I ciągle kręcimy filmy, że ten ochroniarz, to jakiś agent, ba, podwójny agent. Przyłapujemy go na tajemniczym staniu przy koszu na śmieci lub dwuznacznym "dzieńdobry" big_grin
              W sumie niezły fun mamy.
              • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 10:59
                No nareszcie ktoś mnie rozumie wink
                W sumie była to moja pierwsza i ostatnia obserwacja, bo właśnie kurier przyniósł rolety big_grin
                Nie będzie mi się chciało czyhać przy oknie. Tak to z kanapy wszystko widziałam wink
            • a-ronka a huk cię to obchodzi co robił 06.12.10, 13:40
              dane o kredytach,nazwiskach,ratach można przeczytać w:
              -hipotece KW
              -każdej skarbówce
              -każdym banku
              -każdym biurze windykacyjnym/komorniczym
              -u notariusza
              -w sądzie
              -KRS
              Do każdej bazy mają dostęp LUDZIE i patrzą sobie na kowalskiego czy nowaka bo taka ich praca. Panie urzedniczki też jak się nudzą to patrzą sobie np. po wyrysach działek itp.
              Ochroniarz coś sobie patrzył/sprawdzał,nic nie wyciekło,nikt nie umarł,nikogo nie zabili więc co cię obchodzi co facet robi na służbie. Masz parcie,że zobaczy ile wzięłaś kredytu? Znając życie po na emamie wyczyta więcej niż w KRS.
              Poza tym on ma juz pracodawcę,który rozlicza go z czasu pracy i mu płaci.Ty nie masz nic do niego bo nie jestes jego szefową a rządzić to sobie możesz na swoich 60m2 z kredytem w banku PKO
              • peggy_su Re: a huk cię to obchodzi co robił 06.12.10, 13:51
                Masz racje, wiele informacji można znaleźć w wielu miejscach, ale tu są one wszystkie ładnie zebrane. Nie obchodzi Cie kto i gdzie ma zapisane Twoje dane, pesele, nipy-sripy, mase cyferek i wszystko inne - to Twoja sprawa. Ja nie jestem taka lekkomyślna.
                • a-ronka Re: a huk cię to obchodzi co robił 06.12.10, 14:12
                  wiec po co te dane ochronie? Dorobiłaś ideologię a ja gwarantuje ,że facet na 100 % chciał obejrzeć "gołe panie" i tyle.
                  Jesteś cholernie przewrazliwiona i ciekawska.
                  • peggy_su Re: a huk cię to obchodzi co robił 06.12.10, 14:18
                    Od gołych pań to ochroniarz ma swój komputer w swojej kanciapie, o czym juz pisałam. Ale ematki nie potrafią czytać chyba tongue_out
                    • croyance Re: a huk cię to obchodzi co robił 06.12.10, 16:09
                      No toz przeciez pisalam, ze moze mu net padl i poszedl sprawdzic na innym kompie, czy dziala ...

                      [/b]
                  • peggy_su Re: a huk cię to obchodzi co robił 06.12.10, 14:20
                    A dane chronione posiadają, bo to biuro dewelopersko-administracyjne. Tam sie podpisuje umowy, przynosi wszelkie dokumenty.
            • zefirek1612 Re: właśnie przyłapaliśmy... 09.12.10, 14:26
              peggy_su napisała:

              > Ochroniarz normalnie to raczej wie tyle że pani z grzywką mieszka w klatce pie
              > rwszej, a pan w zielonym płaszczu w klatce trzeciej, chyba na czwartym.
              > Teraz może orientować się dokładnie że Maria i Jan Kowalscy mieszkają pod 102,
              > a Maria Nowak i Adam Jackowski wraz z trójką dzieci mieszkają pod 58. Wie też g
              > dzie jestem zameldowana, lub byłam wcześniej. Wie że moje mieszkanie kosztowało
              > X zł i całe skredytowałam w banku Y, natomiast kowalski zapłacił w zeszłym tyg
              > odniu 10 tysięcy zaliczki, jutro ma dopłacić jeszcze czterdzieści, a resztę skr
              > edytuje. Że Nowiccy jeszcze nie mieszkają, bo prosili o odroczenie wpłat zalicz
              > ek za media do lutego, a każdy na osiedlu wie, że zwieźli już do mieszkania meb
              > le i cały sprzęt rtv. I sporo jeszcze innych informacji.

              tak, i to wszystko pewnie na kompie u ochroniarza bez hasła dostępu...
              nie oglądaj więcej W11...
    • na_pustyni Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 11:36
      Podniesiesz roletę i dalej możesz śledzić jego ruchy. Karrrramba.
    • a.va Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 11:42
      Naprawdę chcesz te zdjęcia wysyłać czy to taki żarcik? smile
      Wiesz, jeśli w tym laptopie są dane, do których ochroniarz nie powinien mieć dostępu, to obowiązkiem administracji jest uniemożliwić mu dostęp (co najmniej 2 hasła, laptop chowany w zamykanej szafce etc.). Skoro się do nich dostał, to nie może tam być nic ważnego (chyba że macie w administracji idiotów).

      • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 11:44
        Nie, nie chcę wysyłać tych zdjęć smile Biorę pod uwage że facet chciał tylko maila sprawdzić, po co ma z tego powodu wylecieć z roboty.
        Aczkolwiek chciałabym jakoś zwrócić uwagę administracji na kwestię bezpieczeństwa naszych danych i dokumentów.
        • paskudek1 Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 11:54
          wydaje mi się, ze jednak jakoś tę sprawę powinnaś załatwić. Nie wiem, może najpierw rozmowa z ochroniarzem? Kurcze jeżeli w tej administracji są wasze dane az tak dokładne a ty nie wiesz gdzie one są zakodowane czy też nie to nie lekceważyłabym tego. Teraz ochroniarz a potem kto? WIdzę, że większość sobie t jajeczka robi ale potem znowu gdzieś napiszą ze spółdzielni czy innej administracji wyciekły dane osobowe ludzi.
    • croyance Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 12:17
      O Swiet Mario! Dopiero poniedzialek, a tu juz watek tygodnia.
      Ja tez bym wyniosla laptopa do kantorku, moze tam wygodniej bylo, albo co, zreszta nie wiesz, jaka ma ochroniarz umowe: moze pisal raport z wieczornego obchodu, a moze prace zaliczeniowa, bo studiuje dodatkowo. Ja nie moge, no ...
      • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 12:29
        > O Swiet Mario! Dopiero poniedzialek, a tu juz watek tygodnia.

        Wątek tygodnia? Nie spodziewałam się takiego wyróżnienia tongue_out

        Już pisałam wyżej, że ochroniaż ma w swojej kanciapie własny komputer. Z monitoringiem i wszystkim co mu do pracy jest potrzebne.
        • croyance Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 12:35
          No i co z tego? Ja tez mam swoj komputer, a czesto pisze na kompie meza, bo:
          - w moim net nie dziala i chce sprawdzic, czy siec padla, czy to tylko moj komp
          - potrzebuje jakiegos programu, ktorego nie mam na swoim
          - maz dzwoni i prosi, zebym mu wyslala jakis dokument z jego kompa
          etc. etc. etc.
          Skad Ty mozesz wiedziec, jakie on ma relacja ze swoimi pracodawcami, moze Jozek zadzwonil, zeby ochroniarz Zdzisio sprawdzil polaczenie w laptopie. Jak nam wi-fi siada, to tez czasem latam po calym domu, bo tylko w kuchni np. odbiera. Raz w ogrodku siedzialam, bo akurat tylko tam dzialalo.

          [/b]
          • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 12:52
            Ale nie sądzisz ze pożyczyć komputer od męża a zakradać się po nocy do komputera pracodawcy to jednak coś innego troche?
            Jego pracodawcą pośrednio można nazwać także mnie, bo także z mojego czynszu jest opłacany. Co do relacji - trochę się orientuję jednak, ale już mniejsza o to.
            Ja nie mówię, że ten facet zrobił na pewno coś złego. Po prostu jego zachowanie było dziwne, a to zainspirowało mnie do zastanowienia się nad bezpieczeństwem moich danych.
            • matsuda no niech Cię fantacza tak nie ponosi 06.12.10, 13:06
              żeby mianować się pracodawcą tego pana, pośrednim oczywiście. Duża wyobraźnia skoro obcego faceta bez żadnych podstaw posądzasz o wykradanie danych, jakieś szpiegowanie i oszukiwanie pracodawcy.
              • peggy_su Re: no niech Cię fantacza tak nie ponosi 06.12.10, 13:13
                Powiedz, w którym momencie go posądziłam? Napisałam jedynie że jego zachowanie mnie zaniepokoiło.

                A pośrednim pracodawca jak najbardziej mogę siebie nazywać. Jako członek wspólnoty zatrudniam tego pana i mu płacę. Były już wśród mieszkańców jakieś skargi na tę akurat firmę ochroniarską więc można powiedzieć że jest na cenzurowanym.
                • thegimel Re: no niech Cię fantacza tak nie ponosi 06.12.10, 13:37
                  Ja bym na twoim miejscu nie kablowała jeszcze administracji, ale poobserwowała pana trochę. Może faktycznie nic złego ie robił, a Ty źle zinterpretowałaś nieco jego zachowanie? Ale jeśli faktycznie starał się by go nie zauważono, to możesz mieć rację. Wiem, piszesz, że ci się nie chce w oknie wisieć, ale może warto, żeby się faktycznie nie obudzić z ręką w nocniku. Może pogadaj z innymi sąsiadami, czy ktoś czegoś niepokojącego nie zauważył? Nie musisz mówić, o którego ochroniarza chodzi.
            • croyance Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 13:10
              To, ze on sie 'skradal', to jest TWOJA interpretacja, a nie to, co on faktycznie robil. Trzeba umiec odrozniac swoja percepcje pewnych wydarzen od tego, co sie w rzeczywistosci dzieje. Ja np. niedawno tez sie 'skradalam' do komputera meza po ciemku, bo mialam oczy chore i nie moglam patrzec na swiatlo, a kilka rzeczy musialam wyslac. Lo, gdyby ktos zobaczyc, ze w calym domu ciemno, a ja laze od komputera do komputera. Ja w opisanym przez Ciebie zachowaniu tego faceta nie widze absolutnie NIC dziwnego.
              • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 13:21
                Ale mnie nie obchodzi co Ty robisz U SIEBIE w domu. Ten pan na pewno nie był u siebie i to jest ta różnica. Gdyby po prostu zapalił światło i robił coś przy biurku przy tym laptopie, a potem zamknął drzwi i normalnie wyszedł to pewnie nie zwróciłabym w ogóle uwagi na zdarzenie.
                Ale facet kucał nad laptopem w kantorku, chodził, rozglądał się, a następnie pociemku wszystko pozamykał i wyszedł tylnym wejściem przez garaż i inna klatkę.
                O nic go nie oskarżyłam, bo gdybym uważała że NA PEWNO zrobił coś złego, to już dawno dzwoniłabym do gości z administracji.
                Ja tylko stwierdziłam że jego zachowanie było nietypowe, dziwne, nieco niepokojące.
                Na naszym osiedlu nie jest natomiast niczym dziwnym że troszczymy się o wspólne sprawy. Niedawno pracownik administracji nie zamknął po pracy biura. Wtedy to jeden z mieszkańców ściągał go telefonicznie a pracownik ochrony (inny) pilnował przez ten czas biura.
                • aniorek Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 13:43
                  ROTFL! Kazdy blok musi miec przynajmniej jednego takiego mieszkanca, ktory wszystkich obserwuje i wszystko o wszystkich wie, glownie z braku fajerwerkow we wlasnym zyciu. Ja na twoim miejscu poszlabym do administracji i zaproponowala zwolnienie ochroniarza, bo i tak odwalasz 100 razy lepsza robote od niego. big_grin
                  • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 13:47
                    Powiem Ci coś ciekawego - u nas WSZYSCY którzy do tej pory się wprowadzili interesują się w takim stopniu naszymi wspólnymi sprawami smile
                    • a-ronka Alternatywy 4 ? n/t 06.12.10, 13:48
                    • matsuda tłumacz swoje wścibsto jak chcesz 06.12.10, 13:50
                      i nie dorabiaj ideologii odwagi i zaangażowania obywatelskiego. Kup poduche na parapet i wio...
                      • peggy_su Re: tłumacz swoje wścibsto jak chcesz 06.12.10, 13:52
                        Interesowanie się SWOIMI sprawami to wścibstwo? Od kiedy?
                        A parapetu nie mam. Okna zajmują całą ścianę od sufitu do podłogi wink
                        • matsuda oczywiście, 06.12.10, 14:00
                          ale Ty nagimasz rzeczywistość. Nie widziałaś wiele a już widzisz gwałt na swoich danych osobowych. Poza tym , weź mi wytłumacz PO CO administracji osiedla Twój PIN???????
                          • peggy_su Re: oczywiście, 06.12.10, 14:18
                            gdzie przeczytałaś o jakimś PINie spryciaro?
                            • matsuda Re: oczywiście, 06.12.10, 14:56
                              ok, z nipem mi się pomyliło- zwracam honor. Co do reszty : wszystko co nam tu nawypisowałaś to jedynie Twoje domysły i bujna fantazja co do zamiarów i faktycznych czynności pana ochroniarza , do czego starasz się nas wszystkie przekonać- dla mnie to jest zwykłe wścibstwo. Poza tym, skoro jeszcze nikt tego nie zrobił to czynię pierwsza: gratuluję zakupu mieszkania na strzeżonym osiedlu- czyli wysokiego statusu społecznego! Tak sugerowałaś między słowami, ach...
                              • peggy_su Re: oczywiście, 06.12.10, 15:03
                                Nie masz mi czego gratulować. Kupiłam takie, bo w moim mieście nie ma nowych niestrzeżonych i niezamkniętych osiedli. Nie mam z tym problemu w przeciwieństwie do Ciebie.
                                Jeśli Ty też buszujesz po laptopie swojego szefa po ciemku i pod osłoną nocy i jest to dla Ciebie norma to sory, nie mamy o czym dyskutować.
                                • matsuda skąd masz pewność, że to był komp szefa? 06.12.10, 15:06
                                  bo tego chyba też nie możesz być pewna?
                                  • peggy_su Re: skąd masz pewność, że to był komp szefa? 06.12.10, 15:13
                                    A czyj miał niby być - przypadkowego przechodnia?
                                    • matsuda Re: skąd masz pewność, że to był komp szefa? 06.12.10, 15:17
                                      ale czy masz tego pewność ( mógł być np jego dziewczyny, która pracuje jako asystentka i podłączyła go bo w pracy w nocy torrenty lepiej chodzą i sprawdzał jedynie jak się dr house ściąga) czy dalej tylko fantazjuszesz?
                                      • franczii Re: skąd masz pewność, że to był komp szefa? 06.12.10, 15:20
                                        To chyba ciebie fantazja ponosi
                                        • matsuda Re: skąd masz pewność, że to był komp szefa? 06.12.10, 15:23
                                          nie, właśnie w pracy ściągamy ploki- za pozwoleniem szefa oczywiście.
                                          • franczii Re: skąd masz pewność, że to był komp szefa? 06.12.10, 15:27
                                            akurat nie o sciaganie mi chodzi tylko o to, ze akurat ochronirz jest chlopakiem asystentki i akuat on musi w nocy sprawdzac jak sie sciaga
                                      • peggy_su Re: skąd masz pewność, że to był komp szefa? 06.12.10, 15:21
                                        To Ty fantazjujesz smile nie, jego dziewczyna, matka, ani babka nie pracują w tym biurze, bo akurat pracowników biura znam dość dobrze. O nic faceta nie oskarżyłam. Jeśłi nie robił nic złego to chyba żaden problem, jeśli powiem komuś że pan X był w nicy w biurze?
    • franczii Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 14:51
      Naskoczylyscie kobiety na peggy su a przeciez ma ona racje. Czy wy uwazacie, ze oczywiste jest ze ochroniarz myszkuje po biurach, odpala komputery i przesiaduje w biurze firmy, ktorej pilnuje? U mnie w pracy za cos takiego agencje ochroniarska zmienili.
      A co do obserwowania sasiadow itp. to chyba normalne, ze zwracaja uwage i sie angazuja bo chodzi o ich wspolne dobro.
      U nas np. sasiedzi patrza innym na rece czy prawidlowo sortuja smieci bo jak sie trafi len to wszyscy za to zaplaca mandat. Zwracaja tez uwage czy inni nie rzucaja petow z okna i czy sprzataja po psie itp.
      • matsuda Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 15:09
        a skąd znasz zakres obowiązków tego ochroniarza, skąd wiesz , że coś może robić a czegoś nie? Po tym wątku ? Po tym opisie , który jest tylko wyobrażeniem i domysłem o kucaniu?
        • matsuda a donieść można zawsze i na każdego- 06.12.10, 15:10
          najwyżej będzie "UPS..."
        • franczii Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 15:18
          Nie znam zakresu onowiazkow ochroniarza, moge sie tylko domyslac, ze w tym zakresie nie ma nic o przesiadywaniu w biurze pracodawcy i eksploatowaniu komputera. Dlatego moze nalezaloby sprawe wyjasnic zamiast rzucac sie na Peggy su ze wscibska, donosicielka itp. Przeciez sie tylko zastanawiala co z tym fantem zrobic.
          Gdybym ja zastala kogos grzebiacego w kompie mojego szefa lub kolezanki z pracy to nie przeszlabym obojetnie gdybajac ze pewnie skoro grzebie to ma urawnienia tylko bym o wyjasnienia poprosila.
      • thegimel Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 20:38
        Dokładnie, franczii ma rację.
        A najlepsze jest to, że gdyby peggy sprawę olała, a za miesiąc się okazało, że pan coś kombinował i opisałaby wtedy tę historię na forum, to by została dokładnie opierniczona, że jak mogła nie zwrócić uwagi, że nie dba o swoje interesy, itp.
        • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 23:33
          Ot właśnie specyfika forum.
          Tak czy owak napisałam do administracji krótkiego maila. Absolutnie bez podejrzeń i oskarzeń. Napisałam tylko w kontekście tego, że mam nadzieję, iż nasze dane są należycie zabezpieczone. Co z tym zrobią to już ich sprawa.
          • estelka1 Re: właśnie przyłapaliśmy... 07.12.10, 10:32
            a tak z ciekawości spytam, z jakiego maila napisałaś? Z anonimowago, czy oficjalnego?
            • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 07.12.10, 10:41
              Z oficjalnego oczywiście.
              • matsuda peggy_su@gazeta.pl ? n/t 07.12.10, 10:49
                • peggy_su Re: peggy_su@gazeta.pl ? n/t 07.12.10, 11:13
                  o co Ci chodzi właściwie, boli Cie coś?
    • gagunia Re: właśnie przyłapaliśmy... 06.12.10, 17:37
      Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu miała w zwyczaju mawiać moja polonistka. Po prostu sensacja roku na osiedlu. Daj chłopu żyć. Nie twój interes, nawet jeśli korzystał z laptopa bez zgody przełożonych.
      • franczii Re: właśnie przyłapaliśmy... 07.12.10, 08:26
        Pewnie, skoro to nie jej sprawa, nie jej interes, nie jej komp to powinna sie nie wtracac.
        Na takiej samej zasadzie, zakrada sie ktos obcy do mieszkania sasiada to co mnie to obchodzi bo w koncu to nie moje a tylko sasiada.
        Tylko ze moja droga takie cos szybko sie odwroci przeciw mnie.
        Gdyby wszyscy mieli takie podejscie to ladnie by wygladalo nasze spoleczenstwo.
        Jesli ochroniarz jest nieuczciwy wobec przelozonych to rownie dobrze moze dopuszczac sie naduzyc wobec lokatorow, zaniedbywac swoje obowiazki, dzialac na szkode lokatorow.
        • hayet byla zgoda czy nie bylo? oto jest pytanie! 07.12.10, 11:54
          juz wiemy, ze korzystal z lapka bez zgody?
          dla mnie afera jest zrobiona z niczego..bo niby czego ma dowiesc fotka zrobiona przez autorke watku? ze facet wyszedl do kantorka i wlaczyl kompa, a pozniej wszyedl bocznym wyjsciem,hahah! na pewno ukradl dane z lapka, spisal na kartce i bal sie wyjsc glownym wyjsciem w obawie, ze go peggy su zatrzyma, nei wpadl na to, ze ona mu juz fotke cyknela z okna, keidy go podgladala wink
          .straaaaszne halo sie zrobilo o nic.
          • franczii Re: byla zgoda czy nie bylo? oto jest pytanie! 07.12.10, 12:12
            A ty czytasz posty, na ktore odpowiadasz?
            Ja wcale nie pisze, ze ochroniarz na pewno nie mial zgody. Zreszta tak samo jak ty i cala reszta szukajacych tych arcywaznych powodow dla ktorych ochroniarz bawil sie komputerem w cudzym biurze nie wiecie czy taka zgode mial.
            Odpowiedzialam na post Gagunii, ktora pisala ze nawet jesli facet grzebal bez wiedzy przelozonych to Peggy nic do tego bo to nie jej sprawa.
            • hayet Re: byla zgoda czy nie bylo? oto jest pytanie! 07.12.10, 12:23
              a co ty sie tak rzucasz?
              napsialam, ze ty uwazasz, ze nie mial zgody...? nie
              czytalam po kolei posty i napsialm pod twoim po prostu...jeeesuu..nerwowa jestes strasznie
    • nenia1 Re: właśnie przyłapaliśmy... 07.12.10, 09:15
      Wiesz co, chyba jednak lepiej kup sobie telewizor...

      Sama piszesz, że zorientowałaś się, że ktoś się kręci bo zauważyłaś światło.
      Skoro robiłaś mu zdjęcia facet musiał być choć widoczny i doświetlony, chyba że masz
      aparat z noktowizore, nawet jak dasz maksymalne ISO i ustawisz statyw
      to czas naświetlania jest tak długi, że wszystko wyjdzie rozmazane.
      Lampą błyskową chyba chłopa nie doświetlałaś.wink

      Super z niego szpieg skoro zapala i zgasza światło, tak że go można nie tylko go zobaczyć
      ale i sfotografować.

      Przychylam się do zdania, że brak ci emocji w życiusmile
      • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 07.12.10, 09:41
        Moim zdaniem facet znalazł się w miejscu w którym nie powinno go być. Jakbym go zobaczyła u sąsiadów o których np wiem, że wyjechali na wakacje, tak samo bym się zainteresowała. Zgłosiłam sprawę do administracji i tyle. Jesli facet ma pozwolenie na korzystanie w czasie pracy z ich kompa, to ich sprawa. Sądzę jednak że inne ma obowiązki.
        Dziwią mnie Wasze teksty w tym wątku. Może niepotrzebnie zrobiłam sobie jaja na początku i opisałam sparawę jako wielkie halo. Niemniej uważam, że trzeba się interesować tym co się dzieje wokół nas. A jak widzicie chamskie zachowanie w tramwaju, a jak ktoś kopie psa, a jak obcy się kręci wokół domu sąsiadów pod ich nieobecność - też macie to gdzieś?
        A jak ktoś ciągnie kase z MOPSu a niepowinien to jesteście wszystkie święcie oburzone, bo na to idą Wasze podatki. Takie dziwne że mnie obchodzi na co idzie moja kasa? Bo płacę ochroniarzowi za ochronę a nie za takie akcje?
        Co druga z Was zakłada po 10 wątków o tym że bratowa krzywo się na nią popatrzyła, że pani w sklepie nie przepuściła ciężarnej, kto wygrał w top model, albo co dziś powiedział Kaczyński, a po mnie jeździcie że widać mam nudne życie i zajmuje sie duperelami.
        Cóż, jak Was ktoś będzie okradał, będzie Wam zaglądał do torebki pod nieobecność lub grzebał w pracowym kompie, życzę żeby wszyscy wokół byli ślepi i mieli ważniejsze rzeczy w życiu do roboty niż zajmowanie się tym.
      • heca7 Re: właśnie przyłapaliśmy... 07.12.10, 09:43
        Własnie chciałam o to zapytć. Skoro robił coś niezgodnego z prawem to czemu zapalił światło??? Bo przecież komputer mógł przenieść po ciemku?
        • hayet na czym?? 07.12.10, 10:59
          bo szczerze to nie wiem..
          taknarpawde nie rpzylapaliscie go w ogole...
          az dziwne, ze was tak to zaintrygowalo, ze az musialas na forum sie podzielic rewelacjami...
          • peggy_su Re: na czym?? 07.12.10, 11:10
            Forum pełne jest jeszcze lepszych rewelacji wink Nie chcesz, to nie czytaj.
    • czar_bajry Re: właśnie przyłapaliśmy... 07.12.10, 10:55
      W nocy wszystkie koty są czarne a Ty jak widzę społek jesteś- jak mówią moje dziecitongue_out
      Sądzę że ochroniarz w necie grzebał- może gołe panie oglądałsmirk
      • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 07.12.10, 11:12
        Jak juz pisałam. Od gołych pań to pan ma swój komputer. Po drugie - Ty tez w pracy oglądasz gołe panie, panów lub cokolwiek innego, czy zajmujesz się praca?
        • matsuda a Ty nie pracujesz?, 07.12.10, 11:33
          że na emamie siedzisz?
          • peggy_su Re: a Ty nie pracujesz?, 07.12.10, 11:38
            Tak, właśnie pracuję, siedzę też na emamie, na allegro, amazonie i w paru innych miejscach, mój pracodawca jest o tym poinformowany, a raczej siedzi razem ze mną. Czasem wiąże się to z moimi obowiązkami, czasem nie, płacone mam za efekt końcowy, nie za czas. Usatysfakcjonowana?
            • matsuda co się pienisz 07.12.10, 11:53
              zadałam precyzyjne dośc pytanie, nie musiałaś opisywać historii swojej przeglądarki. Jak widzisz w każdej pracy można siedzieć w internecie, tylko niektórzy mają zbyt wybujałą wyobraźnię.
              • peggy_su Re: co się pienisz 07.12.10, 11:58
                Otóż nie w każdej. Praca ochroniarza nie polega na siedzeniu w necie.
                • hayet Re: co się pienisz 07.12.10, 12:07
                  a skad wiesz? nasi ochroniarze czasem cos drukuja, jakies info od administracji i rozwieszaja w klatkach

                  poza tym skad wiesz co on robil w tym kompie, ze siedzial na necie?
                  zaczyna sie nam wylaniac obraz owego ochroniarza..neiroba, ktory nic nei robi tylko na necie siedzi i to jeszcze nei na swoim kompie!!! ;D
                  • peggy_su Re: co się pienisz 07.12.10, 12:23
                    Dobrze napisze jeszcze raz specjalnie dla Ciebie. Choć to pewnie też nie dotrze, bo już pisałam wiele razy smile Ochroniarz ma własne pomieszczenie z komuterem, drukarką i wszystkim czego mu tylko do szczęścia potrzeba. A raczej do pracy. Nie musi się zakradać do innych pomieszczeń. Zresztą reakcja faceta z administracji utwierdział mnie w tym, że dobrze zrobiłam. Napisałam o tym niżej, przeczytaj sobie moja droga jesli tylko potrafisz.
                    • hayet Re: co się pienisz 07.12.10, 12:26
                      a oc ja eraz napsialam, ze poczulas, z emsusiz jeszcze raz to samo pisac?
                      mial klucze do tamtego pomieszczenia, bo napisalas,ze juz ich miec nie bedzie, czyli calkowite zakazu nie mial jelsi chdozi o wchodzenie, bo po cos te klucze jednak mial, chyba, zeby w razie pozaru ratowac lapka i lapmke.

                      fajnie,ze twoje podgladanie do czegos sie przydalo i bedzie mogla spac spokojnie wink
                • iuscogens Re: co się pienisz 07.12.10, 21:25
                  peggy_su napisała:

                  > Otóż nie w każdej. Praca ochroniarza nie polega na siedzeniu w necie.

                  Moja też nie, ale zazwyczaj rano w pracy odpalam kompa i patrzę w necie co się na świecie dzieje wink
                  powtórzę za kimś z tego wątku moje ulubione hasło: Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
                • nangaparbat3 Re: co się pienisz 08.12.10, 23:56
                  peggy_su napisała:

                  > Praca ochroniarza nie polega na siedzeniu w necie.
                  A ciekawe jaka to praca polega na plotkowaniu przez cały dzień na ematce o tym, co się zobaczyło przez okno.
                  Kiedys takie panie sąsiadki siedziały cały dzień w oknie i potem plotkowały na klatce lub w bramie, teraz plotkują w necie.
              • hayet Re: co się pienisz 07.12.10, 12:00
                rozumiem, ze te kilkadziesiat minut, ktore spedzil ochroniarz to rzutuje na jego prace ?
                na pewno kradl jakeis tajen dane przy wlaczonym swietle i na widoku, przezornei wymknal sie drugim wyjsciem ;D
                ja bym powiadomila, najlpiej isc do ochroniarza i pokazac mu fotke, zaobserwowac jak zareaguje a kolejnej nocy go obserowac. jesli ma cos na sumieniu , zacznie zacierac slady przesteptwa, wtedy nacykasz wiecej fotek i bedzie miala full dokumentacje potrzebna do zlozenia doniesienia w prokuraturze. byc moze rozbijesz jakis gang ochroniarzy, kradnacych tajne dane z lapkow admistracji osiedli,w ktorych pracuja.
                swoja droga musze przyjzec sie ochronairzom na moim osiedlu, niestety ich dyzurka jest w moim pionie, ale zawsze moge udawac, ze wychdoze z psem,ktorego nie mam badz smiecie wyrzucam, wtedy zajrze do nich przez okno i byc moze tez co odkryje.
                • peggy_su Re: co się pienisz 07.12.10, 12:10
                  PISAŁAM już kilka razy, że ochroniarz nie stał ani na widoku, ani przy włączonym świetle. Wręcz przeciwnie. Ale Ty i pare innych chyba nie umiecie czytać. Nie siedział też w swoim kantorku, ale w pomieszczeniu do którego wchodzić nie powinien i przy kompie z którego korzystać nie powinien. Rozumiem że dla Ciebie jest normalne, jeśli korzystasz z komputera w pracy, to przychodzi sprzątaczka, ochroniarz czy jakakolwiek osoba nieuprawniona i może sobie w nim grzebać. U nas bardzo przestrzega się ochrony danych osobowych i za takie coś już pare osób poleciało z pracy.
                  Zresztą rozmawiałam dziś z facetem z administracji, który stwierdził ze to jakaś chora sytuacja ze jego wspólpracownik nie zahasłował laptopa bo faktycznie są tam wszystkie nasze dane. No i odtąd ochrona nie będzie już miała kluczy do tych pomieszczeń.
                  • hayet Re: co się pienisz 07.12.10, 12:20
                    czyli jednak mieli mozliwosc wejscia, bo klucze posiadali, gdyby mieli zakaz to ich pewnei by nie mieli.
                    moze bedzie juz mogla spac spokojnie wink
                    • peggy_su Re: co się pienisz 07.12.10, 12:24
                      Braawo hayet widze że udało się przeczytać. Choć jak zwykle nie wszystko.
                    • franczii Re: co się pienisz 07.12.10, 13:00
                      Oczywiscie, ze ochroniarze maja klucze do pomieszczen biurowych bo czasami trzeba wejsc i sèprawdzic jesli cos wzbudzi podejrzenia w czasie obchodu. Ale to nie znaczy ze maja w tych pomieszczeniach przesiadywac w czasie pracy i myszkowac w rzeczach i kompach. Sprzataczka tez moze wejsc ale wchoidzi tam w celu sprzatania a nie np. kserowania ksiazki lub sciagania z netu, co oczywiscie nie znaczy ze nie moze poprosic o skserowanie czy przefaksowanie czegos, nie musi sie zakradac w nocy.
                      U nas jesli ochroniarz wchodzil do biura szefa w nocy bo go cos zaniepokoilo to zawsze zglaszal na drugi dzien i to chyba normalne.
                  • czar_bajry Re: co się pienisz 07.12.10, 12:24
                    . Nie
                    > siedział też w swoim kantorku, ale w pomieszczeniu do którego wchodzić nie pow
                    > inien i przy kompie z którego korzystać nie powinien.

                    Skąd wiesz że nie może korzystać z tego kompa i z tego pomieszczenia????
                    Znaczy włamał się tam?
                    • peggy_su Re: co się pienisz 07.12.10, 12:28
                      Bo mi to pracownik administracji powiedział. proste.
                      • hayet Re: co się pienisz 07.12.10, 12:34
                        a co mial powiedziec...ze tak,ok ochrona moze sobie korzystac z naszego lapka-wtedy zrobilabys jazde, ze jak to, przeciez tam sa wazne dane lokatorow itd. wink(az dziwne, ze nie wpadlas na to, ze to moze bcy taki spisek tongue_out )
                        • peggy_su Re: co się pienisz 07.12.10, 12:42
                          Mógł powiedziec cokolwiek, chocby to że moje dane są przechowywane gdzieindziej. Ale po prostu podziękował, bo deweloper ma tam dużo więcej danych, cennych informacji i więcej do stracenia.
                      • laaisa a jakby coś się działo w tamtym pomieszczeniu 07.12.10, 12:47
                        to co ten ochroniarz ma robić? Krzyczeć, dzwonic po policję czy robić to za co mu płacą? Albo Ty albo ten "pan z administracji" pierdzielicie głupoty, że nie może wchodzić. A sprzątaczka może?
                        • peggy_su Re: a jakby coś się działo w tamtym pomieszczeniu 07.12.10, 12:56
                          a co ma się w nim dziać jak jest puste i zamknięte?
                          • laaisa pożar? włamanie? zalanie? n/t 07.12.10, 12:57
                            • peggy_su Re: pożar? włamanie? zalanie? n/t 07.12.10, 13:11
                              zalanie? Ale w sensie że potop jakiś? Bo jak jest pożar to się wzywa straż pożarną. Do żadnego z mieszkań jakoś ochroniaż nie ma kluczy w razie pożaru wink
                    • hayet Re: co się pienisz 07.12.10, 12:31
                      ojej, czar..zaraz ci sie dostanie, ze czytac nie umiesz wink
                      MIAL KLUCZE, ktorych jzu miec nie bedzie ;D czyli gdyby nie mogl faktycznie tam wchodzic, mial zabronione to kluczy by nie posiadal i wtedy faktycznie by sie wlamal, jednak klucze mial, czyli sie nie wlamal, z reszta nie wiadomo tez czy administrator nie napisal oburzonego mejla ,zeby ladnie wypasc w oczach lokatorki..wiadomo-ochrona danych osobych i inne sprawy winka tak naprawde takiego ZAKAZU nie bylo.poza tym e sie okazuje, ze mieszka wscibska pani, ktoar szpieguje ochroniarza,ktory majstruje cos przy lapku kilkadziesiat minut i co najwaznijesze, wychodzi BOCZNYM WYJSCIEM! co od razu wskazuje na to,z e robil cos nielgalnego ;D
                      • peggy_su Re: co się pienisz 07.12.10, 12:37
                        A Ty pewnie kradniesz wszystko na czym nie nalepiono karteczni "nie kradnij", bo przecież nie ma zakazu prawda? smile
                        • hayet Re: co się pienisz 07.12.10, 12:54
                          rozszyfrowalas mnie wink
                          dla mnei to sa dwie rozne rzeczy, bo jak nam wszystkim(wiadomo) jesli cos sie chce wziac tzn. kupic w sklepie to TRZEBA zaplacic, jesli dostaje klucze do jakiegos pomieszczenia to nie jest dla mnie rownoznaczne z tym, ze mam ZAKAZ wchodzenia do niego, co tez nei oznacza, ze mam wszystko z niego wyniesc...
                          • peggy_su Re: co się pienisz 07.12.10, 13:00
                            Wiesz, ja też mam klucze do biura mojego szefa. Wpuszczam tam niektórych gości. Rzeczywiście nie wydano mi oficjalnego zakazu grzebania w kompie szefa i w dokumentach na biurku, jednak nigdy bym tego nie zrobiła, bo to nie jest moje biuro, moj komp ani moje dokumenty.
                            Brawo o płaceniu w sklepie już się nauczyłaś, teraz wyższa szkoła jazdy: nie rusza się cudzego, nawet jeśli nikt Ci wprost nie zabronił.
                            • hayet Re: co się pienisz 07.12.10, 13:11
                              szkoda,ze twoja porzadna, obywatelska postawa nie idzie w parze z kultura osobista..moze teraz zacznij czytac ksiazki na ten temat.
                              swoja droga, szkoda, ze go nie wywalili na zbity pysk,bylabys usatysfakcjonowana, a najlepiej napisac jeszcze list (nie)polecajacy, zeby go nigdzie nie zatrudnili juz nigdy wiecej wink

                              takze daruj sobie te glupie teksty o nauczeniu sie czytania, bo jestes tak samo chamska jak inna wypowiadajaca sie, ktora nazwalas niekulturalnym babskiem.
                              • peggy_su Re: co się pienisz 07.12.10, 14:25
                                Nie, po prostu nie masz argumentów. Reszta też nie ma, dlatego sili się na złośliwości i chamstwo.
        • czar_bajry Re: właśnie przyłapaliśmy... 07.12.10, 12:20
          Po drugie - Ty tez w pr
          > acy oglądasz gołe panie, panów lub cokolwiek innego, czy zajmujesz się praca?

          Ja w pracy na emamie siedzęsmile
          • iuscogens Re: właśnie przyłapaliśmy... 07.12.10, 21:28
            czar_bajry napisała:

            > Po drugie - Ty tez w pr
            > > acy oglądasz gołe panie, panów lub cokolwiek innego, czy zajmujesz się pr
            > aca?
            >
            > Ja w pracy na emamie siedzęsmile

            uważaj, żeby ci ktoś nadgorliwy zdjęcia nie zrobił wink
    • kagrami Re: właśnie przyłapaliśmy... 07.12.10, 11:59
      nikogo nie zabił wink daj spokój!...
      • matsuda jeszcze nie! trzeba dmuchać na zimno 07.12.10, 12:07
        jeśli zakradł się do kantorka to już do morderstwa rzut beretem...
        • hayet haha 07.12.10, 12:09
          zapewne szukal w necie jak skonstruowac bombe
    • kagrami Re: właśnie przyłapaliśmy... 07.12.10, 12:02
      no i zastanów się: ze zdjęcia mozna ustalić gdzie stał fotografujący wink teoretycznie mimo anonimu mogą cię namierzyć i blama gotowa uncertain zatrzymaj te zdjęcia na wszelki wypadek ale ja bym nie wysyłała, skoro nikomu bezpośrednio nie stała się krzywda.
      • peggy_su Re: właśnie przyłapaliśmy... 07.12.10, 12:04
        Nie wysłałam anonimu, ani zdjęć smile Po prostu napisałam do administracji.
        • a-ronka donisicielka 07.12.10, 12:28
          ciekawe czy piszesz skargi i donosy na wszystko:

          -cieć nie odśniezył 3m2 chodnika
          -cieć nie tak odpowiedział "dzień dobry" bo zabrakło ukłonu w pas
          -ochroniarz zamiast monitorować czy bezpańskie koty nie depczą trawnika na strzeżonym osiedlu spał przez 14,5 min.
          -ochroniarz nie pilnował czy sąsiad spod 14 wytarł buty więc zabrudził kostkę brukową Bauma po 17,00 zł/m2
          -ochroniarz nie sprawdza opon wjeżdzających aut i nanosi się kurz na podjazd

          Dziewczyno idz się puknij w głowę bo w pisaniu donosów na ludzi jesteś mistrzem.
          Co ci człowiek zawinił ,że poszedł sobie popatrzeć w laptopa-jako SŁUŻBA ma stać 24/h i patrzeć na STRZEZONE OSIEDLE?
          Ten ochroniarz to człowiek a nie maszyna opłacana przez małych ,zawistnych mieszkańców osiedla.
          • peggy_su Re: donisicielka 07.12.10, 12:34
            Ty widać jesteś z tych co nie widza dalej niż czubek własnego nosa.
            A może nie nauczono Cię że nie swojego się nie rusza? No chyba że ktoś zacznie ruszać twoje, to wtedy nagle zacznie Ci przeszkadzać.

            Sama się puknij w głowę. I tak jak napisałam wyżej - życzę, żeby wszyscy wokół byli ślepi jak ktoś obcy zainteresuje się Twoją wsłasnością.
            • kagrami Re: donisicielka 08.12.10, 11:18
              A skąd wiesz, że on nie mógł ruszać tego laptopa. Jak jestes tak odwazna to sie mogłas podpisać. Być może "dzięki" tobie gościa wyleją z pracy za sprawdzanie np. wyniku meczu ukochanej druzyny.. Super będzie miał święta..
              A może licytował cos dla dziecka na allegro, bo nie sądzę żeby miał dostęp do poufnych danych......

              Ludzieee, myślcieee...
              • peggy_su Re: donisicielka 08.12.10, 12:22
                A Ty się naucz czytać.
                • a-ronka Re: donosicielka 08.12.10, 12:25
                  i w dodatku beksa.Poleciała do moderatorów żeby wycięli posty,że panna się nudzi,zaciązyć nie moze to pisze donosy.
    • peggy_su niekulturalna babo 07.12.10, 12:52
      Czy ten wątek jest o ciąży? Czy muszisz mnie obrażać? A może sama jesteś złodziejką i chętnie korzystasz z nieswojego i sięgasz po czyjąś własność ze tak się tu agresywnie rzucasz?

      Napiszę Ci to jeszcze raz i czytaj powoli, bo możesz znów nie zrozumieć:
      Sens powyższego posta był taki: Pan ochroniarz kręcił się wokół nieswojej własności, dlatego zwróciłam na to uwae. Nieważne czy to moje biuro, dewelopera, sąsiada, kogokolwiek. Jak ktoś grzebie w czyichś rzeczach to należy interweniować, nieważne że to nie są również Twoje rzeczy. Jak ktoś będzie grzebał koleżance w torebce to na przyszłość Ci radzę: nalezy reagować, mimo że to nie Twoja torebka a koleżanki. Mamusia Cie nie nauczyła?
      • laaisa dużo macie tego kredytu? 07.12.10, 13:00
        tak się boisz.
    • peggy_su Re: niekulturalna babo 07.12.10, 13:08
      Ale to nie jest spółdzielnia i nie są to pomieszczenia wspólne spryciaro smile To nie PRL, czasy kołchozów dawno odeszły w niepamięć. I wspólność z własnością Ci się miesza. Nie umiesz kulturalnie dyskutować to się nie odzywaj.
      • hayet Re: niekulturalna babo 07.12.10, 13:16
        widzisz, chodzi tez o to, ze gdybym zauwazyla ochroniarza,ktory robi to co robil ten "twoj" to nawet bym go nie posadzila, ze robi cos zabronionego, z kilku powodow, ktore byly juz ty wymieniane. nie mowiac jzu o sieganiu po aparat fotograficzny i wolaniu meza...
        dlatego smiac mi sie chce,ze szybko lyknelas co ci administrator napisal. poza tym tez jest glupota wlasciciela lapka, ze nie ma hasla-to tez tak jakby hasla do konta zostawil na biurku.
        no ale ciesze sie, ze jestes dumna z siebie i ze swojego dochdozenia i donoszenia. moze dadza jakas znizke ? tongue_out
      • a-ronka Re: niekulturalna babo 07.12.10, 13:17
        PRL= donosy
        Czyli jednak ty tkwisz w tych czasach. Nie rozumiesz normalnie,że facet nic nie zawinił,nic nie ukradł,nie wydrukował,nie skopiował?
        Jesteś donosicielem i tyle. Brzydze się takimi formami "rozmowy"
        Idz w swoje 49m,stań w oknie i notuj............do tego się nadajesz.
        • papalaya jakbyś miała 07.12.10, 13:31
          dziuplę w bloku z taaaakimi oknami od podlogi do sufitu, kupione na 50-letni kredyt, teżbyś się interesowała życiem społeczności blokowej wink

          tak więc wyłazi z ciebie zazdrość, bo nie masz komórki za drutem kolczastym pilnowanym przez wieżyczkę ciecia z cekaemem
        • kagrami i lornetkę sobie dobrą spraw... :/ n/t 08.12.10, 11:20
        • gazeta_mi_placi Re: niekulturalna babo 09.12.10, 21:38
          a-ronka napisała:

          > PRL= donosy

          Kto wie czym się zajmowali jej rodzice w tych czasach, może ma tę cechę po rodzicach,
    • titta Re: właśnie przyłapaliśmy... 07.12.10, 13:26
      Moze sprawdzal o ktorej ma rano autobus?
      A wyiosl, bo wiedzial, ze robi to "nielegalnie" i gupio mu tak "na widoku" bylo...
      Jak cie bardzo kusi, to zapytaj.
      (cos typu: bardzo panu sie musi nudzic tak po nocy. Ale pewnie jak by jakis komp byl to mozna by sie bylo rozerwac)
      Po reakcji bedziesz wiedziala czy chodzilo o cos powazniejszegoego.
      • matsuda żeby komuś powiedzieć coś w twarz trzeba mieć 07.12.10, 13:41
        odwagę, tutaj jest zwykłe wścibstwo i plotkarstwo, a na dodatek donosicielstwo. Kredytu i klity nie zazdroszczę bo nie Twoja, a banku. Mąż też taki ujarany Waszą akcją?
        • peggy_su Re: żeby komuś powiedzieć coś w twarz trzeba mieć 07.12.10, 13:48
          Nie banku, a moja i nie klita. Ale nie o tym był wątek. Widać ciebie cały czas cos boli, bo po raz kolejny o tym wspominasz. Co, kredytu nie dostałaś?
          • peggy_su Re: żeby komuś powiedzieć coś w twarz trzeba mieć 07.12.10, 13:51
            Aaa już wiem. Rata wzrosła, w ziwiązku z czym dojrzała społecznie matsuda przestaje być taka dojrzała, bo jej nie starcza do pierwszego. Dlatego frustracji daje upust na forum.
            • matsuda spokojnie, 07.12.10, 13:59
              nie mam żadnego kredytu, my mamy GOTÓWĘ, ale przecież nie o tym mowa w wątku.
              • peggy_su Re: spokojnie, 07.12.10, 14:02
                To gratuluję gotówki. Czemu w takim razie taka nabuzowana jesteś?
    • gramwzielone ciocia Petunia n/t 07.12.10, 14:31
    • abdullah_abdullah Re: żeby komuś powiedzieć coś w twarz trzeba mieć 07.12.10, 14:34
      no to macie przerabane, jutro dane na temat waszego STRZEZONEGO osiedla zostana ujawnione na WikiLeaks jako tajny obiekt superwazny dla bezpieczenstawa USA, i jako takie stanie sie celem ataku al-quaidy, aaaa! strach sie bac!!!
    • iwles Re: właśnie przyłapaliśmy... 07.12.10, 15:40

      pamiętam wątek na emamie o niani, która korzystała z komputera rodziców dziecka, którym się opiekowała.
      Prawdopodobnie dziecko w tym czasie spało, ale 90% ematek stwierdziło, że należy ją zwolnić za korzystanie z nieswoich rzeczy.
      A tu proszę, sytuacja bardzo podobna, ale kiedy nie chodzi o dzieci - ematki zmieniają front.
    • gazeta_mi_placi Re: właśnie przyłapaliśmy... 07.12.10, 19:45
      A ja przyłapałam sąsiadów, nie chcę tu mówić szczegółów bo to zbyt niebezpieczne, ale podejrzewam ich o obcy wywiad, chyba i tak za dużo napisałam, jak więcej nie napiszę już żadnego posta na forum to oznacza , że "oni" już mnie załatwili....

      sad
    • anorektycznazdzira Re: właśnie przyłapaliśmy... 08.12.10, 19:02
      Za cholerę nie rozumiem co w tym podejrzanego (a całości czytać nie mam już zdrowia) ani nie mam pomysłu NA CZYM go przyłapaliście. Pornole na tym lapku ściągał?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka