mamaewam
20.12.10, 20:19
Jestem mężatka od 10 lat, mam dwoje wspaniałych dzieci...W moim małżeństwie jest bardzo różnie. Nie mogę powiedzieć, że nie zależy mi na mężu ale nie czuje się w ogóle kochana. Niby mówi, że kocha ale zwyczajnie tego nie czuje. Ja chyba też się wypaliłam. Do sedna… Trzy lata temu poznałam kogoś… spotykamy się, rozmawiamy, przytulamy, całujemy (nie sypiamy)…. uwielbiam z Nim być. On też w związku, dwoje dzieci, mówi mi i czuje, że mnie kocha… Potrzebuję Jego obecności, tęsknię gdy Go nie ma…
Wiem, wiem, mam męża i to nim powinnam się zająć ale nie potrafie przestac się z Nim spotykać… Mam wyrzuty sumienia ale czy aż taki okropny grzech popełniam?!