Dodaj do ulubionych

ślub i chrzciny jednocześnie

05.01.11, 10:38
Pyt do emam, może też tak miałyście. Syn ma ponad 5 miesięcy, nie mamy ślubu. Planujemy go wziąć za jakiś czas i z powodów finansowych jednocześnie ochrzcić dziecko. (żeby dwa razy nie płacić w kościele i nie robić dwóch przyjęć). Z tym, że słyszałam (nie dowiadywałam się jeszcze osobiście) że ksiądz u mnie w parafii odmawia udzielenia dwóch sakramentów jednocześnie, czyli najpierw byśmy musieli wziąć ślub a za tydzień powiedzmy, ochrzcić Młodego. Paranoja jak dla mnie. Z drugiej strony byłam kiedyś na podobnych ślubo-chrzcinach i z tego co wiem problemu nie było. Czy ksiądz może mi tak odmówić?? Odrazu mówię, że nie chcę ślubu w innej parafii, te sprawy papierkowe i jeszcze płacenie półślubków i innych bzdetów. Musimy to zrobić jednocześnie, niestety sytuacja nie pozwala na rozdzielenie tych dwóch rzeczy, finansowo nie damy rady, bo oprócz przyjęcia trzeba przecież zapłacić w kościele, organiście i komu tam jeszcze...Chyba, że znacie przypadki kiedy opłaty nie są pobierane??
Obserwuj wątek
    • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 10:44
      Moim zdaniem to szopka hipokryzji. Albo jest się wierzącym albo nie. Albo szanuje się zasady wiary i według nich żyje albo nie.

      Praktycznie - wiele takich ślubo-chrzcin w tym kraju jest udzielanych co dobitnie świadczy o powierzchowności ludzkiej.
      • atowlasnieja Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 10:49
        Wiedziałam że momentalnie się pojawi taki tekst.
        • oliwka2009 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 10:54
          U nas w parafii bez problemu można wziąć ślub i od razu ochrzcić dziecko w ten sam dzień.
        • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:00
          Ale nie do końca rozumiem, to że dziecko urodziło się bez ślubu nie jest niczym nowym w tych czasach. Jakbym współżyła przed ślubem zabezpieczając się też byłby grzech. A to, że chcę wziąć ślub i ochrzcić dziecko świadczy tylko o tym, że jestem wierząca. Nie uważam się za grzesznicę z tego powodu, że urodziłam dziecko jako panna, tym bardziej, że nawet gdyby nie ono ślub i tak byśmy wzięli, po prostu nie po kolei to wszystko wyszło. Ale zresztą nie o tym wątek, pytałam o coś zupełnie innego. Napisałam jaka sytuacja i proszę o porady co z tym fantem zrobić, jeżeli coś można wogóle.
          • joasiek.1 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:13
            Znajoma brała ślub i chrzciła dziecko na jednej mszy. Najpierw była ceremonia ślubna. W tym czasie babcie bawiły małego (w tym wieku co i twój). Potem była ceremonia chrztu. Robili to w zwykły dzień roboczy, po południu. Ksiądz nie robił problemów, w dodatku powiedział, że jak nie mają pieniędzy, to niech nie płacą. Ale to wspaniały ksiądz jest, z powołania i dobry człowiek. Nie wiem dlaczego u ciebie robią problem, może właśnie o kasę chodzi. A może w innym kościele udałoby się to zrobić bez większych finansowych obciążeń? Moim zdaniem wszystko zależy od podejścia księdza, są Księża i księżule. Powodzenia!
          • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:36
            trzepunka napisała:
            > Jakbym współżyła przed ślubem zabezpieczając się też był
            > by grzech. A to, że chcę wziąć ślub i ochrzcić dziecko świadczy tylko o tym, że
            > jestem wierząca

            Współżycie bez ślubu samo w sobie jest grzechem. Twoja wiara a nawet wiedza o niej jest płytka jak kałuża. Bardziej interesuje Cię jak zaoszczędzić na połączeniu dwóch imprez niż na sakramencie.
            • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:44
              garden_party napisała:

              >
              > Współżycie bez ślubu samo w sobie jest grzechem. Twoja wiara a nawet wiedza o n
              > iej jest płytka jak kałuża. Bardziej interesuje Cię jak zaoszczędzić na połącze
              > niu dwóch imprez niż na sakramencie.

              Wiesz, nie będę się tłumaczyć co myślę na temat współżycia przed ślubem, dzisiejsze czasy są takie a nie inne, jeżeli Ty byłaś na tyle święta i wytrzymała, żeby tę swoją cnotę trzymać dla Tego Jedynego pana Męża to gratuluję, nie każdy jest taki twardy. A dla mnie się bardziej liczy, że dziecko urodziło się z miłości, że nieMąż mnie kocha i szanuje, niektórzy po ślubie tak nie mają, a dzieci się rodzą. To jest hipokryzja, będę Cię kochał aż po grób a miesiąc po ślubie Szczęśliwa małżonka utyskuje na męża że jej nie szanuje, bije czy coś tam.
              • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:00
                trzepunka napisała:
                > Wiesz, nie będę się tłumaczyć co myślę na temat współżycia przed ślubem, dzisie
                > jsze czasy są takie a nie inne,

                Czyli wiara wiarą, Bóg Bogiem a Wy i tak zrobisz jak TOBIE będzie wygodnie. Tylko impezy brakuje smile W kościele staniesz prze ołtarzem i przysięgniesz coś, w co kompletnie nie wierzysz, zobowiążesz się do szeregu rzeczy, które ani myślisz wypełnić ale przecież biała kiecka must be!
                • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:22
                  garden_party napisała:
                  >
                  > Czyli wiara wiarą, Bóg Bogiem a Wy i tak zrobisz jak TOBIE będzie wygodnie. Tyl
                  > ko impezy brakuje smile W kościele staniesz prze ołtarzem i przysięgniesz coś, w c
                  > o kompletnie nie wierzysz, zobowiążesz się do szeregu rzeczy, które ani myślisz
                  > wypełnić ale przecież biała kiecka must be!

                  w co wierze napisalam ponizej, kiecka moze byc rozowa, czarna, moga byc spodnie, do czegos zobowiazalam sie juz wczesniej, potwierdze to oficjalnie, impezKA bedzie, owszem, skromna bo mi zalezy na sakrmencie a nie na weselichu na 300 osob, a jak jestes taka wierzaca to jak masz lub bedziesz miala corke to ja umoralniaj, mi to zbyteczne, bo tak, zrobie tak jak ja chce i jak mi wygodnie, a jak Cie to boli to Twoja sprawa, mozesz po prostu nie czytac. A jakby mi wisial sakrament to bym wziela cywilny a chrzciny miala gdzies. To tyle.

                  Sorry, ze bez polskich znakow ale dziec przy cycu.
                  • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:24
                    trzepunka napisała:
                    > zrobie tak jak ja chce i jak mi wygodnie,

                    No i wszyło szydło a w zasadzie cała 'wiara' z worka big_grin
                    • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:34
                      garden_party napisała:

                      > trzepunka napisała:
                      > > zrobie tak jak ja chce i jak mi wygodnie,
                      >
                      > No i wszyło szydło a w zasadzie cała 'wiara' z worka big_grin

                      Co nie osądza mnie od czci i wiary, bo przykładowo pieniądze zaoszczędzone na księdzu, weselu itp mogę przeznaczyć na coś przydatnego dla mojego dziecka a w przypływie empatii na powodzian/biednych/dzieci z domu dziecka. I czy to mnie dyskwalifikuje jako osobę wierzącą, która chce dobrze?? Jak napisała joasiek.1 księdża wtrącają się do wielu spraw, które ich nie dotyczą, kto im dał przyzwolenie, żeby zaglądać mi do łóżka?? Żyję dobrze, nikogo nie krzywdzę tym jak żyję (no, teściowa trochę niezadowolona z obrotu spraw ale przeżyjesmilea do kościoła nie muszę biegać co niedzielę, żeby udowadniać jakim jestem wspaniałym człowiekiem. Bo często Ci wspaniali katolicy co są co niedzielę w kościele, po mszy idą pod budkę z piwem, albo do marketu, a przecież w niedzielę nie można!
                      • estelka1 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 16:20
                        Wybacz, ale Twoje poglądy na religię są żenujące. A to Twoje poczucie, że jesteś bardziej wierząca, niż ludzie, ktorzy po mszy w niedzielę pedałują do markety... No masakra jakaś. Ty naprawdę tego ślubu i chrztu chcesz dlatego, że uważasz się za wierzącą, czy dlatego żeby teściowa nie marudziła? Powiem tylko jedno "Boże strzeż mnie przed katolikami"
          • penelopa40 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:53
            ja miałam, ślub kościelny i chrzest dziecka na jednej mszy, bardzo miło wspominam, wzruszające chwile!
            jeśli twoja parafia odmawia możesz zrobić to w innej parafii a nawet w kościele nieparafialnym (wtedy prośba do kurii)
            urodczystości te odbyły się 6 lat po ślubie cywilnym...oszczędziło nam to przynajmniej nauk przedmalżeńskich...
            co do kosztów to nie wiem jak teraz, bo to było 10 lat temu no i w kościele nieparafialnym -sióstr wizytek w wwie, gdzie bliski członek rodziny mial zaprzyjaźnionego księdza, organistę itd, nie wiem ile zostało wpłacone...
        • rosapulchra-0 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:52
          atowlasnieja napisała:

          > Wiedziałam że momentalnie się pojawi taki tekst.

          charakterystyczne na tym forum big_grin
      • gryzelda71 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:05
        A dlaczego szopka hipokryzji?
        • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:37
          gryzelda71 napisała:
          > A dlaczego szopka hipokryzji?

          Wiata na ustach a w życiu jak wygodnie. To jest właśnie czysta hipokryzja.

          • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:37
            * Wiara rzecz jasna wink
            • joasiek.1 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:03
              gardenParty, tak mnie zastanawia czy ty nie współżyłaś przed ślubem? Czy będąc już żoną nie stosujesz antykoncepcji? Czy np. nigdy nie łamiesz przepisów drogowych (np. przekroczenie prędkości)? Palenie papierosów, nadużywanie alkoholu i wiele innych rzeczy to też grzech. Może popieranie niektórych poglądów też jest grzechem (np. in vitro)? Tego akurat nie wiem. Czy nigdy tych grzechów nie popełniasz? Jeśli deklarujesz się jako osoba niewierząca, to oczywiście możesz mówić o hipokryzji osób wierzących. Jeśli uważasz się za wierzącą, to daruj sobie nazywanie kogoś hipokrytą. Obłudę widać obecnie na całym świecie, w każdym kręgu kulturowym, na każdym stanowisku. W kościele też.
              • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:10
                joasiek.1 napisała:
                > Jeśli deklarujesz się jako osoba niewierząca, to oczywiście możesz mó
                > wić o hipokryzji osób wierzących. Jeśli uważasz się za wierzącą, to daruj sobie
                > nazywanie kogoś hipokrytą. Obłudę widać obecnie na całym świecie, w każdym krę
                > gu kulturowym, na każdym stanowisku. W kościele też.

                Owszem jestem niewierząca i mam prawo opisywać to co widzę. Nazywać rzeczy po imieniu. Obłuda zawsze pozostanie obłudą, hipokryzja - hipokryzją.
                • joasiek.1 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:24
                  Tylko że czasem kościół i księża są bardziej obłudni od niektórych wiernych. Prawda jest taka, że żyjemy w kraju wyznaniowym i sporo ludzi chodzi do kościoła i przystępuje do sakramentów z przyzwyczajenia, bo tak wypada, bo rodzina chce itp. Ale są też tacy, którzy robią to z potrzeby serca. Może dla dziewczyny jest ważne, żeby miała ochrzczone dziecko i sama nie chce już żyć w tzw. grzechu? Ja uważam się za wierzącą, ale niektóre poglądy głoszone przez księży, ich postępowanie, wkurza mnie totalnie. Dlaczego księża wtrącają się do antykoncepcji, in vitro i wielu innych odległych od nich spraw? Dlaczego dziewczyna, którą mąż zostawił dla innej, nie może jako rozwódka przystąpić do komunii? Czy przez to, że tak mówię też jestem hipokrytką? Może ważniejsze jest, żeby przede wszystkim żyć dobrze i nikogo nie krzywdzić? Nie będę rozwija myśli, bo to już całkiem inny temat niż ten w wątku.
                  • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:29
                    joasiek.1 napisała:
                    > ważne, żeby miała ochrzczone dziecko i sama nie chce już żyć w tzw. grzechu?

                    'Tak zwanym' - czyli to o czym piszę - wiara na ustach i na pokaz a nie w sercu. Bo ona ma gdzieś zasady tego kościoła - nie uznaje ich i nie stosuje. Szopka ma być - a PRAWDZIWA wiara nie potrzebuje ceremonii i 'pośredników'.

                    > Może ważniejsze jest, żeby przede wszyst
                    > kim żyć dobrze i nikogo nie krzywdzić?

                    Oczywiście. Tylko przynależność do KK to deklaracja konkretnego światopoglądu. Wiara to nie supermarket. Można być dobrym człowiekiem, ba! - nawet wierzącym ale nie być katolikiem. Wiesz o tym?
                    • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:38
                      garden_party napisała:

                      > szopka
                      > ma być - a PRAWDZIWA wiara nie potrzebuje ceremonii i 'pośredników'.
                      >
                      > Oczywiście, że nie, mogę sobie powiedzieć z nieMężem że "będę Cię kochać aż po grób" ale chcę to jeszcze oficjalnie przypieczętować w kościele. Jak sobie wyobrażasz ceremonię ślubną bez pośrednika w osobie księdza??
                      • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:40
                        trzepunka napisała:
                        > > Oczywiście, że nie, mogę sobie powiedzieć z nieMężem że "będę Cię kochać
                        > aż po grób" ale chcę to jeszcze oficjalnie przypieczętować w kościele.

                        W kościele, którego zasady masz 4 literach? Czy zdajesz sobie sprawę, że kłamiąc przed ołtarzem taki ślub jest w zasadzie NIEWAŻNY?
                        • joasiek.1 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:52
                          Dlaczego uważasz, że będzie kłamała przed ołtarzem? Skoro stanie tam z przeświadczeniem, że chce tego męża kochać i być mu wierną aż do śmierci, a dziecko wychowa po katolicku? I kiedy weźmie ślub też już nie będzie grzeszyć w łóżku. Czyli "wróci na łono Kościoła". Czyż nie?
                          A co do tego co głosi Kościół, jak każe żyć, to zapominasz, że wymyślali i uchwalali to na kolejnych soborach księża, czyli ludzie, a nie Bóg. Bóg dał Dekalog.
                          Zresztą jako osoba niewierząca nie zrozumiesz pewnych rzeczy. Nie obraź się, ale taka jest prawda.
                          • madzioreck Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:55
                            > Dlaczego uważasz, że będzie kłamała przed ołtarzem? Skoro stanie tam z prześwia
                            > dczeniem, że chce tego męża kochać i być mu wierną aż do śmierci, a dziecko wyc
                            > howa po katolicku? I kiedy weźmie ślub też już nie będzie grzeszyć w łóżku. Czy
                            > li "wróci na łono Kościoła". Czyż nie?

                            Jeśli tak będzie, to pół biedy. Ja nie wróciłam i w zwiazku z tym ciąży mi fakt, że zdecydowałam się na ślub kościelny, choć taką wtedy odczuwałam potrzebę, egoistyczną zresztą.

                            > A co do tego co głosi Kościół, jak każe żyć, to zapominasz, że wymyślali i uchw
                            > alali to na kolejnych soborach księża, czyli ludzie, a nie Bóg. Bóg dał Dekalog

                            No niby tak, zgadza się, ale co trzyma w takim razie przy tym konkretnie kościele?
                          • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:56
                            joasiek.1 napisała:
                            > Dlaczego uważasz, że będzie kłamała przed ołtarzem?

                            Po raz kolejny - bo sama deklaruje, że i tak będzie robić jak JEJ wygodnie?
                          • joasiek.1 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:01
                            A, jeszcze jedno. W czasach szkoły średniej mój obecny mąż miał religię z pewnym księdzem, bardzo mądrym człowiekiem, wykształconym, nawet potem w Watykanie wylądował. Ten ksiądz na religii po prostu rozmawiał z nimi o życiu. I kiedy pytali go o rzeczy typu antykoncepcja, eutanazja itp. dyskutowali z nim ostro, przedstawiali mu swoje argumenty, pytali jakie jest jego zdanie, kiedyś im w końcu powiedział :"Słuchajcie, ja mogę wam jedynie powiedzieć, co mówi na ten temat Kościół. Nie mogę wam powiedzieć, co ja na ten temat myślę." Nawet księża nie ze wszystkim co sobór ustali zgadzają się całkowicie.
                            • majenkir Re: 05.01.11, 14:22

                              joasiek.1 napisała:
                              > "Słuchajcie, ja mogę wam jedynie powiedzieć, co mówi na ten temat
                              > Kościół. Nie mogę wam powiedzieć, co ja na ten temat myślę." Nawet księża nie
                              > ze wszystkim co sobór ustali zgadzają się całkowicie.


                              I tu nasuwa sie pytanie: dlaczego Kosciol jest taki skostnialy?
                              Czy nie czas na refleksje i przewartosciowanie pogladow?
                              Na przyblizenie sie do realnego zycia, a tym samym przyciagniecie ludzi do siebie?
                  • madzioreck Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:34
                    Dlaczego księża wtrącają się do antykoncepcji,
                    > in vitro i wielu innych odległych od nich spraw? Dlaczego dziewczyna, którą mą
                    > ż zostawił dla innej, nie może jako rozwódka przystąpić do komunii? Czy przez t
                    > o, że tak mówię też jestem hipokrytką? Może ważniejsze jest, żeby przede wszyst
                    > kim żyć dobrze i nikogo nie krzywdzić?

                    Wiesz, ja 2 lata temu jeszcze kłóciłam sie dokładnie o to samo, przecież nie robię nikomu krzywdy, nie mam poczucia, że grzeszę, staram się byc dobrym człowiekiem. I przyznaję sie otwarcie do popełnienia hipokryzji, bo się nie zastanowiłam, kiedy było trzeba.
                    Prawda jest taka, że jak się człowiek nie zgadza z zasadami jakiejś wiary, to się z niej powinien wymiksować. Inaczej na cholerę ten ślub w kościele, którego zasady są mi obce...? Nie potępiam, sama zrobiłam to samo, ale nie da się ukryc, że mądre ani słuszne to nie było.
                  • anet81 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:55
                    joasiek.1 napisała:
                    >Dlaczego dziewczyna, którą mą
                    > ż zostawił dla innej, nie może jako rozwódka przystąpić do komunii?

                    Co to za bzdura!?
                    Oczywiście, ze może przystąpić do komunii. Wg kościoła jest nadal żoną swego męża, pomimo rozwodu cywilnego. Dopiero gdyby zaczęła współżyć i mieszkać z innym mężczyzną - popełniłaby grzech cudzołóstwa i nie mogłaby przyjąć komunii.
                    Dopóki jest sama - może przyjmować komunię.
                    • joasiek.1 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:05
                      Czyli do końca życia ma być sama? Fajna perspektywa jeśli ma się np. niewiele ponad 20 lat.
                      Mnie akurat póki co wink takie historie nie dotyczą, ale i tak mnie to drażni. W imieniu innych, a co! smile)
                      • madzioreck Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:09
                        > Czyli do końca życia ma być sama? Fajna perspektywa jeśli ma się np. niewiele p
                        > onad 20 lat.
                        > Mnie akurat póki co wink takie historie nie dotyczą, ale i tak mnie to drażni. W
                        > imieniu innych, a co! smile)

                        Mnie również, a ponadto uważam to za okrutne. No ale ja nie uważam sie już za katoliczkę i nie upieram się przynależec do KK i domagac sie sakramentów BO TAK.
                • gryzelda71 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:31
                  Kobieta która chce zawrzeć związek małżeński w Kościele i ochrzcić dziecko jest hipokrytką gdyż?
                  • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:37
                    gryzelda71 napisała:
                    > Kobieta która chce zawrzeć związek małżeński w Kościele i ochrzcić dziecko jest
                    > hipokrytką gdyż?

                    Gdyż w tym konkretnym przypadku ma w 4 literach zasady tego kościoła. Sakrament łączy się z wieloma aspektami - między innymi wyznaniem wiary - KATOLICKIM wyznaniem wiary. To zobowiązanie do przestrzegania zasad - w małżeństwie i w wychowaniu dziecka. Staje taka przed ołtarzem i przysięga coś, co z góry wie, że nie będzie przestrzegać. Zobowiązuje się do przestrzegania reguł, które ma w głębokim poważaniu. Po co? Abo TAK smile
                    • rosapulchra-0 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:43
                      garden_party napisała:

                      Staje taka przed ołtarzem i przysięga coś, co z góry wie, że nie
                      > będzie przestrzegać.
                      Zobowiązuje się do przestrzegania reguł, które ma w głębo
                      > kim poważaniu. Po co? Abo TAK smile

                      skąd wiesz, że nie będzie wierna mężowi swemu aż do śmierci?
                      • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:45
                        rosapulchra-0 napisała:
                        > skąd wiesz, że nie będzie wierna mężowi swemu aż do śmierci?

                        I znów wychodzi powierzchowna znajomość wiary smile Czy dla Ciebie ślub w KK to tylko 'ślubuję Ci miłość i wierność'? Płytko, oj płytko big_grin
                    • gryzelda71 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:50
                      Staje taka przed ołtarzem i przysięga coś, co z góry wie, że nie
                      > będzie przestrzegać

                      A skąd wiesz?
                      • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:50
                        gryzelda71 napisała:
                        > A skąd wiesz?

                        Bo sama to Twierdzi? Że wiara wiarą a ona i tak zrobi jak JEJ będzie wygodnie?
                        • gryzelda71 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:12
                          Szkodaś,żeś niewierząca.Jakaś zdrowaśka mogłaby jej dopomóc.
                          • semihora Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 14:16

                            > Szkodaś,żeś niewierząca.Jakaś zdrowaśka mogłaby jej dopomóc.

                            Dobrze powiedziane, bo panna prezentuje gorliwość w nawracaniu godną talibów big_grin
                    • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:57
                      To zobowiązanie do przestrzegania zasad - w małżeństwie i w wycho
                      > waniu dziecka. Staje taka przed ołtarzem i przysięga coś, co z góry wie, że nie
                      > będzie przestrzegać. Zobowiązuje się do przestrzegania reguł, które ma w głębo
                      > kim poważaniu. Po co? Abo TAK smile

                      A skąd wiesz jakich zasad będę przestrzegać lub nie i jak bedzie wychowowane moje dziecko?? Widzę, że lepiej ode mnie wiesz co mam w poważaniu. Zresztą dość mam dyskusji z osobą przekonaną o własnej nieomylności i nie zamierzam już nic więcej w tej kwestii pisać bo wątek zaczął się zupełnie od czego innego i nie moim celem było rozważanie mojej wiary bądź nie. Dlatego garden_party dziekuję za wymianę (niekoniecznie miłą) poglądów
                      .
                      • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:00
                        trzepunka napisała:
                        > A skąd wiesz jakich zasad będę przestrzegać lub nie i jak bedzie wychowowane mo
                        > je dziecko??

                        Wyjątkowo jasno opisałaś swój stosunek do zasad KK.
                      • madzioreck Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:01
                        > A skąd wiesz jakich zasad będę przestrzegać lub nie i jak bedzie wychowowane mo
                        > je dziecko?? Widzę, że lepiej ode mnie wiesz co mam w poważaniu

                        Przecież sama to napisałas... a ponadto uważasz, ze dla katolika seks przed ślubem to nie grzech, więc jak z takimi poglądami chcesz wychowac dziecko zgodnie z zasadami wiary?
                        • joasiek.1 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:08
                          Ej, kobieto, może właśnie uważa seks przed ślubem za grzech i dlatego chce wziąć ślub, żeby już nie grzeszyć? Skąd możesz wiedzieć, co sobie dziewczyna myśli? Wyciąganie daleko idących wniosków z jednego czy dwóch zdań, które każdy sobie po swojemu interpretuje, może być krzywdzące.
                          • madzioreck Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:10
                            > Ej, kobieto, może właśnie uważa seks przed ślubem za grzech i dlatego chce wzią
                            > ć ślub, żeby już nie grzeszyć? Skąd możesz wiedzieć, co sobie dziewczyna myśli?

                            Co myśli, to nie wiem, wiem, co napisała. Przeszukaj wątek, dopóki krótki, mnie się nie chce wink
                          • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:16
                            joasiek.1 napisała

                            Wyciąganie daleko idących wniosków z jednego czy dwóch zdań, które każdy sobie
                            > po swojemu interpretuje, może być krzywdzące.

                            Właśnie dlatego już więcej nie będę pisać, można wywnioskować wszystko co się chce, trudno to tak wytłumaczyć. A wątek zaczął się od czego innego i nie będę dalej komentować kwestii mojego grzechu, wiary itede. Co ja grzesznica mogę dyskutować z idealnymi katoliczkami, trzymającymi się wszystkich reguł KK?! Przynajmniej w necie, ciekawam jak jest w realu) tongue_out
                            • joasiek.1 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:20
                              Tak to jest na emamie. Zapytasz o coś, poprosisz o radę, to idealne mamuśki objadą cię wzdłuż i wszerz, za to że się w ogóle odzywasz.
                              • madzioreck Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:26
                                Oj tam, zaraz objadą, pogadać nie można? Jak się wchodzi na emamę, to wiadomo, jak jest wink I trzeba się pogodzić albo nie wchodzic wink Mnie też zaraz pewnie objadą, a co tam smile
                            • madzioreck Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:25


                              "Ale nie do końca rozumiem, to że dziecko urodziło się bez ślubu nie jest niczym nowym w tych czasach. Jakbym współżyła przed ślubem zabezpieczając się też byłby grzech. A to, że chcę wziąć ślub i ochrzcić dziecko świadczy tylko o tym, że jestem wierząca. Nie uważam się za grzesznicę z tego powodu, że urodziłam dziecko jako panna,"

                              "Wiesz, nie będę się tłumaczyć co myślę na temat współżycia przed ślubem, dzisiejsze czasy są takie a nie inne, jeżeli Ty byłaś na tyle święta i wytrzymała, żeby tę swoją cnotę trzymać dla Tego Jedynego pana Męża to gratuluję, nie każdy jest taki twardy. A dla mnie się bardziej liczy, że dziecko urodziło się z miłości,"

                              Jesli to nie Twoje słowa, to bardzo uprzejmie przepraszam, mea culpa, okulary czas zmienić.

                              Co ja grzesznica mogę dysk
                              > utować z idealnymi katoliczkami, trzymającymi się wszystkich reguł KK?! Przynaj
                              > mniej w necie, ciekawam jak jest w realu) tongue_out

                              W realu jest tak, że wymiksowałam sie z wiary katolickiej. Jakbyś poczytała dobrze, to wiedziałabyś, że miałam dokładnie takie podejście jak Ty, ważniejsze są dobroc, miłosći szacunek i to, żeby dziecko było owocem miłości i że nikomu nie dzieje się krzywda. I ze Cię nie potępiam, bo sama nie byłam lepsza. No ale niestety fakty są takie, że albo się jest członkiem jakiejś wspólnoty i przestrzega jej zasad, a nie uprawia własną ideologię, albo się nie mówi, że jest się członkiem tej wspólnoty, w tym przypadku KK.
                              I to, że ja sama tak zrobiłam (ślub kościelny), nic a nic nie zmienia faktu, że takie coś nie jest w porządku.
                              • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 14:07

                                > Co ja grzesznica mogę dysk
                                > > utować z idealnymi katoliczkami, trzymającymi się wszystkich reguł KK?! P
                                > rzynaj
                                > > mniej w necie, ciekawam jak jest w realu) tongue_out
                                >
                                > W realu jest tak, że wymiksowałam sie z wiary katolickiej. Jakbyś poczytała dob
                                > rze, to wiedziałabyś, że miałam dokładnie takie podejście jak Ty, ważniejsze są
                                > dobroc, miłosći szacunek i to, żeby dziecko było owocem miłości i że nikomu ni
                                > e dzieje się krzywda. I ze Cię nie potępiam, bo sama nie byłam lepsza. No ale n
                                > iestety fakty są takie, że albo się jest członkiem jakiejś wspólnoty i przestrz
                                > ega jej zasad, a nie uprawia własną ideologię, albo się nie mówi, że jest się c
                                > złonkiem tej wspólnoty, w tym przypadku KK.
                                > I to, że ja sama tak zrobiłam (ślub kościelny), nic a nic nie zmienia faktu, że
                                > takie coś nie jest w porządku.

                                Wiesz, napisałam też, że i tak byśmy wzięli ślub, nawet gdyby nie dziecko. Nie odbyło się to w takiej kolejności w jakiej powinno, ale nie żałuję. To, że mam wspaniałego syna i nieMęża jakoś przewyższa dla mnie ten grzech który wg innych popełniłam. Bo urodzenie szczęśliwego i zdrowego dziecka chyba nie jest takie złe, bez względu na to czy urodziło sie po ślubie czy przed. Ach miałam już się wyłączyć heh smile
                                • madzioreck Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 14:11
                                  > Wiesz, napisałam też, że i tak byśmy wzięli ślub, nawet gdyby nie dziecko. Nie
                                  > odbyło się to w takiej kolejności w jakiej powinno, ale nie żałuję. To, że mam
                                  > wspaniałego syna i nieMęża jakoś przewyższa dla mnie ten grzech który wg innych
                                  > popełniłam. Bo urodzenie szczęśliwego i zdrowego dziecka chyba nie jest takie
                                  > złe, bez względu na to czy urodziło sie po ślubie czy przed.

                                  Trzepunko, ja Cię doskonale rozumiem, bo uważam tak samo. Ja jeszcze gorsza, bo dzieci nie chcę smile Tylko wiem, że gdybym miała jeszcze raz podejmować decyzję, nie wzięłabym ślubu kościelnego, bo jednak była to z mojej strony hipokryzja, choc swego czasu się strasznie wykłócałam, ze gdzie tam. Byłam wtedy wierząca, i nie traktowałam tego jak "usługi". Natomiast naszych poglądów z zasadami wiary katolickiej nijak pogodzić się nie da, i w tym problem.
                                  • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 14:22
                                    To w sumie i tak wychodzi na to, że każdy wierzy w to co chce i co mu odpowiada, KK jest jaki jest, nie każdy ze wszystkim się zgadza, ale wszystkim też nie dogodzisz smile Naprawdę chciałabym poznać osobę, która żyje w zgodzie ze WSZYSTKIMI zasadami KK. Czy wogóle się tak da?? smile
                                    • madzioreck Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 14:29
                                      > To w sumie i tak wychodzi na to, że każdy wierzy w to co chce i co mu odpowiada
                                      > , KK jest jaki jest, nie każdy ze wszystkim się zgadza, ale wszystkim też nie d
                                      > ogodzisz smile Naprawdę chciałabym poznać osobę, która żyje w zgodzie ze WSZYSTKIM
                                      > I zasadami KK. Czy wogóle się tak da?? smile

                                      Takich, które zawsze żyją w zgodzie ze wszystkimi zasadami, nie znam, ale znam takich, którzy się bardzo starają, a błądzić rzecz ludzka. Ale te osoby, jeśli zrobią cos, co wg ich wiary jest grzechem, nie tłumaczą, że "takie teraz czasy" wink Ja wytłumaczyłam, że postąpiłam źle, i (już teraz) staram się nie dorabiać do tego ideologii. Zrobiłam, jak zrobiłam, i nie cofnę tego. Ale nie będe przez to zaprzeczać, mogę jedynie więcej nie powtarzać tego błędu, żyć po swojemu ze wszystkimi tego konsekwencjami.
                                    • claudel6 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 19:44
                                      to powiedz mi dlaczego Kościół ciągle uważa ze 90% Polaków to katolicy? i uważa, że może dyktowac ustawodawcom ustawy wg swoich niedzisiejszych zasad, które pózniej obowiązują wszystkich?
                                      przez takich ludzi jak Ty własnie. którzy katolikami de facto nie są, ale przystępują do sakramentów i napędzają to błędne koło
          • rosapulchra-0 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:22
            garden_party napisała:

            > Wiata na ustach a w życiu jak wygodnie. To jest właśnie czysta hipokryzja.
            >

            A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego. (Mat. 7:3–5)
            • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:31
              rosapulchra-0 napisała:
              > A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegas
              > z? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto bel
              > ka jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy prze
              > jrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego.
              (Mat. 7:3–5)

              A gdzie widzisz tę moją hipokryzję?
              • rosapulchra-0 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:36
                garden_party napisała:

                > A gdzie widzisz tę moją hipokryzję?

                Jesteś takim ideałem, że dajesz sobie prawo krytykować postępowanie innych?
                • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:39
                  rosapulchra-0 napisała:
                  > Jesteś takim ideałem, że dajesz sobie prawo krytykować postępowanie innych?

                  W tej kwestii owszem. Nie jestem wierząca i w związku z tym nie odwalam szopek.
                  • rosapulchra-0 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:46
                    sama siebie okłamujesz
                    • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:50
                      rosapulchra-0 napisała:
                      > sama siebie okłamujesz

                      W niby czym?
    • lacitadelle Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:07
      Za chrzest wiele raczej się w kościele nie płaci i jest to opłata niezależna (w sensie nie ma tak, że do ślubu dodajemy chrzest gratis). Przyjęcie nie jest obowiązkowe.

      Ksiądz w swojej parafii odmówić może jak najbardziej, Ty możesz go skarżyć do kurii.
    • atowlasnieja Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:10
      Mówisz, że nie stać cię pod względem finansowym: chodzi ci o posmarowanie księdzu czy o dwie imprezy dla gości?
      • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:21
        Chodzi i o jedno i o drugie, pomyślałam, że jak zrobi się jednocześnie to może wyjdzie w kościele taniej (typu że np za ślub weźmie normalnie a za chrzciny już mniej)no i jedno przyjęcie a nie dwa to oczywista oszczędność smile Ale ja właśnie mam wrażenie, że tu o kasę chodzi, nawet nie głupi pomysł z tym dniem roboczym, ale niestety nie przejdzie. Mi to bez różnicy, może być czwartek, sobota albo i niedziela, no ale nie każdy wtedy będzie mógł uczestniczyć.
        • joasiek.1 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:28
          Właśnie zależy jak wielkie przyjęcie chcesz robić. Ta znajoma robiła dla najbliższej rodziny obiad w restauracji. Koleżanki i koledzy mieli jedynie zaproszenie na ślub do kościoła. Z tego co wiem, to nikt się z tego powodu na nią nie obraził. Ale jeśli faktycznie chcesz zrobić coś na kształt wesela to pozostaje weekend i większa kasa do wydania. A ksiądz zdania nie zmieni?
      • atowlasnieja Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:23
        Któraś napisała, że chrzest jest niepłatny więc o tyle lepiej.

        A jeśli ksiądz nie pozwala połączyć tego rozbijcie to na dwie uroczystości przy czym ta druga niech będzie zakończona kawą i ciastkami dla najmniejszego możliwego grona.

        Jestem egoistką i ja zrobiłabym w podobnej sytuacji wesele a na chrzciny naprosiła jedynie rodziców chrzestnych.
        Aby dymu w rodzinie nie było na ślubie bym głośno i wyraźnie każdemu ciekawskiemu opowiadała, że planowałam stać mnie tylko na jedną imprezę a wredny ksiądz zmusza do rozbicia na dwa takiej pięknej uroczystości
    • eilian Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:24
      Jak nie macie kasy, to po co robić przyjęcie? Albo w ogóle zrobić tylko skromne chrzciny (zapraszając tylko dziadków i chrzestnych na jakąś kawę i ciasto) a ze ślubem poczekać na lepsze czasy, teraz to już i tak nic przecież nie zmienia. Chyba lepsze to niż szczypanie się z każdym groszem.
      • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:31
        Nie jest tak, że bardzo szczypiemy się z każdym groszem, my z tych co to rodzice koniecznie chcą płacić, a my od nich nie chcemy pieniędzy, i tak już udało im się wybić z głowy wesele, bo chcieli urządzać. Dlatego szukam w miarę taniego i satysfakcjonującego rozwiązania, nie mam co odwlekać, bo ten ślub i tak kiedyś weźmiemy, więc wolimy razem smile


        https://www.suwaczki.com/tickers/tb73k6nld4g11crr.png

        Miłości do dzieci się nie dzieli, ta miłość się samoczynnie mnoży / sebalda
      • atowlasnieja Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:34
        W sumie nie głupi pomysł pójść księdzu powiedzieć, że chcesz teraz ochrzcić dziecko a ślub przekładasz. Niektórzy (ale tylko ci wyjątkowi) księża w takiej sytuacji dają ślub gratis. No ale to wymaga wyjątkowo miłego księdza.
        • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:39
          A tu właśnie chodzi o to, że on najpierw każe ślub a potem chrzciny, tak jakby to coś zmieniło i że niby dziecko urodziło się już ze związku małżeńskiego, bzdura totalna. A może mu powiem że najpierw ślub, a 15 minut później chrzciny, wychodzi na to samo tylko szybciej wink
          • atowlasnieja Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:45
            trzepunka napisała:

            > ... tak jakby
            > to coś zmieniło i że niby dziecko urodziło się już ze związku małżeńskiego

            a podobno to TY jesteś skrajną hipokrytką wink

            • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:52
              Dlatego ja wierzę w Boga a nie w kościół i to przed Bogiem będę przyrzekać a nie jakiemuś księdzu smile No ale coż, jakis pośrednik musi być żeby wszystko oficjalnie grało smile
              • angazetka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:59
                Tia, jakie to wygodne - wierzę w Boga, a nie w Kościół...
              • piegowata9 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:00
                > Dlatego ja wierzę w Boga a nie w kościół

                Aaaaa, to radykalnie zmienia postać rzeczy. Poszukaj jeszcze - może u ewangelików będzie taniej? Albo u zielonoświątkowców? A może nowa wspólnota na starcie zrobi zrzutkę, żeby Was godnie do siebie przyjąć i mile powitać? :&#

                Ja bym na Twoim miejscu zdecydowanie jak najtańszego pośrednika poszukała. Zawsze jeszcze można ogłoszenie dać, a nuż jakiś się dobrowolnie zgłosi.
                • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:02
                  piegowata9 napisała:
                  > Aaaaa, to radykalnie zmienia postać rzeczy. Poszukaj jeszcze - może u ewangelik
                  > ów będzie taniej? Albo u zielonoświątkowców? A może nowa wspólnota na starcie z
                  > robi zrzutkę, żeby Was godnie do siebie przyjąć i mile powitać? :&#
                  > Ja bym na Twoim miejscu zdecydowanie jak najtańszego pośrednika poszukała. Zaws
                  > ze jeszcze można ogłoszenie dać, a nuż jakiś się dobrowolnie zgłosi.

                  Proponuję wyciągnąć ten argument przy rozmowie z proboszczem. 'Bo u zielonoświątkowców to chcą tylko 200zł - przebije ksiądz'? big_grin
                • ira_07 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:01
                  Zielonoświątkowcy nie chrzczą dzieci, więc klopswink A ksiądz ewangelicki nie weźmie kasy za chrzest, u nas się płaci 1% dochodów na Kościół i nie ma żadnego cołaska. Zresztą nie wiem, czy ochrzciliby dziecko katolików, pewnie tak, ale by spytać kogoś uczonego w prawie.
                  • piegowata9 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:20
                    No to mamy dwie wspólnoty skreślone. Szczególnie ten 1% może być bolesny wink Nie traćmy jednak nadziei, może znajdzie się jednak jakiś zdeterminowany/zdesperowany pośrednik za co łaska???
                • iza232 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 21:15
                  piegowata9 napisała:

                  > > Dlatego ja wierzę w Boga a nie w kościół
                  >
                  > Aaaaa, to radykalnie zmienia postać rzeczy. Poszukaj jeszcze - może u ewangelik
                  > ów będzie taniej? Albo u zielonoświątkowców? A może nowa wspólnota na starcie z
                  > robi zrzutkę, żeby Was godnie do siebie przyjąć i mile powitać?


                  He he smile Dziewczyny macie rację. Trzepunka! W moim kościele nie tylko nie płaciłam za ślub, ale jeszcze dostalśmy prezent od zboru w postaci finansowej. Przychodź do KCHB po śub a zaoszczędzisz majątek wink Tylko niestety ta nieszczęsna dziesięcina....

              • ira_07 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:58
                > Dlatego ja wierzę w Boga a nie w kościół

                Ale chcesz włączyć dziecko do wspólnoty Kościoła. Hmm...
          • piegowata9 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 11:54
            > i że niby dziecko urodziło się już ze związku małżeńskiego

            Wybacz, ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że taki argument padł z ust księdza...

            Poza tym im dłużej czytam, tym mniej rozumiem.
            Mam za sobą i ślub i trzy uroczystości chrzcielne. Jeśli chodzi o opłaty kościelne/ofiary/datki (jak zwał, tak zwał), to w ogólnym budżecie były to jedne z najmniej dokuczliwych pozycji. Czasami na kwiaty wydaje się więcej.
            Na Twoim miejscu wolałabym chyba w desperacji (a jak sama piszesz - zdesperowani nie jesteście) pożyczyć dodatkowo te 150 zł (strzelam) od rodziców i mieć problem z głowy, niż walczyć z proboszczem, kurią i Bóg jeden wie z kim jeszcze. Po co na starcie psuć sobie humor i dobre samopoczucie w obliczu tak ważnych wydarzeń??? A jeśli Was na to w ogóle nie stać, to zaczekajcie i już.
    • olasebakuba Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:03
      JA tez robie w ten sam dzien slub u chrzciny z powodów finansowych. Tyylko że ja biore cywilny tylko. I uważam, że to jest bardzo dobry pomysł smile
      A tak apropo zapraszam na moje forum www.nastoletnie-mamusie.tk
      • garden_party Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:08
        olasebakuba napisała:
        > JA tez robie w ten sam dzien slub u chrzciny z powodów finansowych. Tyylko że
        > ja biore cywilny tylko.

        Czyli znów sakrament w 4 literach smile Liczy się kasa i impreza smile O jak ładnie 'nastoletnia mamusiu' big_grin
    • asia.asz Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:09
      my robilismy dzien po dniu, tzn sobota slub i poczestunek w domu dla gosci (ale dom duzy), to sie do nocy przeciagnelo, nastepny dzien na zwyklej mszy chrzest i obiad- dla tych samych gosci, ale my mielismy tylko najblizszych. goscie nocowali w domu (+2 rodziny w pensjonacie bo tak im bylo wygodniej)
    • lilly_about Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:09
      Widocznie ksiądz chce podwójnie zarobić. W zyciu nie zgodziłabym sie na to, żeby mi dyktował kiedy mam brać ślub, a kiedy chrzcić.
      • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:28
        Wogóle dla mnie to jest bzdet że trzeba za takie rzeczy płacić, to jest ich zasrany obowiązek połączyć dwoje kochających się ludzi i ochrzcić im dziecko, czy to teraz czy później. Kościół jest dla nas czy my dla kościoła?? Chodzi o wiarę czy o kasę?? Byle tylko od młodych wyciągnąć jak najwięcej przy byle okazji. szkoda, że coraz mniej księży z powołania a coraz więcej dla kasy.
        • ylunia78 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:34
          ślubowałam kilka lat temu.Na pytanie moje ile za mszę ślubną?powiedziano mi"co łaska".Dałam 200zł(10lat temu)to Pani popatrzyła na mnie i powiedziała,że w zasadzie to dają więcej.Powiedziałam,że jak co łaska,to moja łaska własnie na tyle opiewa.Niestety niektórzy księdza uważają,że to My jesteśmy dla Kościoła....
        • piegowata9 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:37
          Mylisz pojęcia.
          Kościół to ogół wiernych - czyli również Ty. Przynajmniej teoretycznie.
          Abstrahując od wszystkich innych argumentów: dlaczego to inni "podatnicy" mają utrzymywać lokal, z którego Ty zamierzasz skorzystać? Prościej już nie potrafię.
          • ylunia78 owszem masz rację... 05.01.11, 12:47
            jednakże jeżeli mam płacić,niech ustalą może ogólne opłaty za chrzciny,ślub,pogrzeb,bądź niech naprawdę działają opłaty"co łaska"


            a idąc dalej tym tropem...z jakiej racji ja mam utrzymywać więźnia i więźienie?Mozna by tymi przykładami tu zapisać całą strsmile
            • piegowata9 Re: owszem masz rację... 05.01.11, 12:54
              > jednakże jeżeli mam płacić,niech ustalą może ogólne opłaty za chrzciny,ślub,pog
              > rzeb,bądź niech naprawdę działają opłaty"co łaska"

              W niektórych parafiach tak to działa i sprawa jest jasna. Zawsze można zdecydować się na przyjęcie sakramentu w innym miejscu.

              > a idąc dalej tym tropem...z jakiej racji ja mam utrzymywać więźnia i więźienie?
              > Mozna by tymi przykładami tu zapisać całą strsmile

              Nie myl obowiązkowych podatków z dobrowolną przynależnością do określonej grupy. Jeśli się do niej "zapisujesz" - przyjmujesz zasady, które w niej panują. Proste.
              • ylunia78 Re: owszem masz rację... 05.01.11, 12:58
                no ale dlaczego ja mam utrzymywać więźnia?
                a kobiecie(rodzinie) jest wykrzykiwane,że pobiera zasiłki na które inni muszą pracować.
                • piegowata9 Re: owszem masz rację... 05.01.11, 13:24
                  Oj, bo POTENCJALNIE sama możesz stać się więźniem (nie życzę) lub być zmuszoną do pobierania zasiłków (jak wyżej). Poniekąd inwestujesz w przyszłość smile wink

                  W przypadku Kościoła dokonujesz DOBROWOLNEGO wyboru. Nie chcesz - nie musisz. Ani teraz, ani w przyszłości. W ostatnią drogę może Cię wyprawić świecki mistrz ceremonii, ale to Ci funduje rodzina z zasiłku (cholera, znowu wchodzimy w podatki! wink)
                  • ylunia78 Re: owszem masz rację... 05.01.11, 13:38
                    tak...no pewnie mogę prędzej zaczać pobierac ten zasiłek,jak tak dalej w Polsce będzie sie dzialo9ale ja nie o tym)Oki inwestuje w przyszłość...czyli płacę teraz.ALE?jak już czytałam na innych forach w innych wątkach osoba pobierająca ten w/w zasiłek też kiedys na niego pracowała,żeby teraz móc go pobierać.
                    • piegowata9 Re: owszem masz rację... 05.01.11, 13:48
                      No i jak to się ma do dobrowolnej przynależności do Kościoła?

                      Poza tym są różne zasiłki. Niektórzy, przy dobrych wiatrach, będą dopiero w przyszłości je spłacać. Innym altruistycznie fundujemy je my wink To jednak kwestia zasad funkcjonowania państwa.
                      W opisywanym w wątku przypadku w dalszym ciągu kluczowa jest kwestia DOBROWOLNOŚCI.
                • claudel6 Re: owszem masz rację... 05.01.11, 19:55
                  to chyba jasne - po to, żeby ten więzień nie łaził wolno po ulicy i nie zabił ci dziecka czy ciebie.
                • hildegarda-z-plocka Re: owszem masz rację... 06.01.11, 03:45
                  bo w twoim- i wszystkich innych interesie jest to, by przestepca wiedzial, ze nie jest bezkarny, i jesli jest winien, to siedzial za kratkami, a nie polowal na twoj majatek/ciebie jako obiekt seksualny/woje zycie. utrzymywanie wiezniow w wiezeieniu sluzy ogolowi ludnosci i jest potrzebne do tego, by panstwo funcjonowalo. z kolei kosciol i wiara do niczego nie jest potrzebna- stanowi tylko takie twoje widzimisie, ktore powinnas finansowac ze swoich pieniedzy, skoro ci na nim zalezy.
        • angazetka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:37
          > Wogóle dla mnie to jest bzdet że trzeba za takie rzeczy płacić, to jest ich zas
          > rany obowiązek połączyć dwoje kochających się ludzi i ochrzcić im dziecko

          Ty, jak rozumiem, pracujesz za darmo, bo to też twój zasrany obowiązek?
          • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:08
            Hm... to inna kwestia, oni podobno zostają duchownymi z powołania. Skoro taki zostaje z powołania to chyba nie powinien jeździć bmw i zaglądać na kolędzie do koperty i niesmacznie komentować. Tak jak któraś dziewczyna napisała, ksiądz z powołania udzielił ślubu z darmo, a inna że dała co łaska i było mało. Wiem, że są księża i księża, ale wychodzi na to, że jak w zawodzie nie każdy się do niego nadaje. Z tym, że ksiądz to nie zawód a zobowiązanie na całe życie. To co dostają na tacę na każdej mszy to mało?? Mogą ułatwić młodym start w przyszłość i np udzielić ślubu za 100 zł a nie za 1000. A za różnicę młodzi kupią sobie lodówkę, pralkę czy coś, tak na początek nowej drogi.
            Co do wesela-już pisałam więc mnie to nie dotyczy, organiście rozumiem że trzeba zapłacić bo to człowiek który przychodzi i wykonuje konkretną usługę, ale ksiądz ma wystarczająco. Tym bardziej, że podatków nie płaci. I czy to np w porządku żeby przykładowo od rodziny pogrążonej w żałobie, która musi wydać kupę kasy na trumnę, pomnik itd wołać jeszcze kasę, za odprowadzenie kogoś na wieczny spoczynek?? Żeby im w takim momencie jeszcze wycisnąć z portfela?? Co dla księdza liczy się bardziej, żeby ludzie przystępowali do sakramentów, czy żeby za te sakramenty płacili, bo jak nie to nie przystąpią?? Ale się rozpisałam, a to nie tamat wątku heh smile
            • piegowata9 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:36
              > Hm... to inna kwestia, oni podobno zostają duchownymi z powołania.

              Mam nadzieję, że nigdy nie trafię do lekarza bez powołania, a mojego dziecka nie będzie uczył nauczyciel bez powołania. Do każdego zawodu dobrze byłoby mieć powołanie i jest to układ optymalny. Nie oznacza to, że każda osoba z powołaniem wykonująca swoją profesję powinna żyć chlebem i solą, tudzież satysfakcją z wzorowo pełnionej służby.

              Zgadzam się, że niektórzy księża przesadzają (choć jeżdżącego bmw nie spotkałam - wybierają raczej marki mniej rzucające się w oczy). Nikt jednak nie każe Ci wchodzić z takim w bliższe kontakty! Przy odrobinie dobrej woli i wysiłku można zmienić parafię. Oczywiście, najłatwiej generalizować i pisać głupoty o "zasranym obowiązku". To wymaga znacznie mniej wysiłku...
              A dla równowagi - mogłabym Ci bez problemów stworzyć imponującej długości listę księży, którzy żyją skromnie i wzorowo. A mimo to osoby takie jak Ty z całą pewnością przypną im łatkę, bo przecież te bezczelne typy z pieśnią na ustach powinny z własnej kiesy jeszcze utrzymywać cały kościół jako budynek.
              A niech tylko zimą zimno będzie i panna młoda zmarznie!!!!!
              • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 14:07
                piegowata9 napisała:


                >
                > Zgadzam się, że niektórzy księża przesadzają (choć jeżdżącego bmw nie spotkałam
                > - wybierają raczej marki mniej rzucające się w oczy). Nikt jednak nie każe Ci
                > wchodzić z takim w bliższe kontakty! Przy odrobinie dobrej woli i wysiłku można
                > zmienić parafię. Oczywiście, najłatwiej generalizować i pisać głupoty o "zasra
                > nym obowiązku". To wymaga znacznie mniej wysiłku...
                > A dla równowagi - mogłabym Ci bez problemów stworzyć imponującej długości listę
                > księży, którzy żyją skromnie i wzorowo. A mimo to osoby takie jak Ty z całą pe
                > wnością przypną im łatkę, bo przecież te bezczelne typy z pieśnią na ustach pow
                > inny z własnej kiesy jeszcze utrzymywać cały kościół jako budynek.
                > A niech tylko zimą zimno będzie i panna młoda zmarznie!!!!!

                Nie, nie! Nie mówię o utrzymywaniu, oczywiście, że trzeba za coś, ale przy tym wszystkim można się trochę opamiętać, serio u mnie jeden ksiądz w parafii jeździł bmw, a inny chodził w dresach firmówkach. Uważam, że trzeba mieć umiar, nie mówię o chlebie i wodzie, ale często jeden ksiądz ma lepiej z tych pieniędzy co to niby "co łaska ale minimum 500 zł" niż uczciwa trzyosobowa rodzina, gdzie oboje rodzice pracują. I ja nie mogę do nikogo iść i poprosić "co łaska ale minimum tyle i tyle". To dlaczego on może mi stawiać takie wymagania?? Gdzie w piśmie świętym jest napisane że ślub tyle, chrzciny tyle itd?? Jak już jedziemy tak ideologicznie?? smile
                • piegowata9 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 14:23
                  >inny chodził w dresach firmówkach

                  ZGROZA!!!!!! Jak tak można - w firmówkach??? Sodomia z gomorią...
                  Pacz pani, a ja osobiście ze znajomym księdzem na zakupy do dużego sportowego sklepu jechałam. Super promocje były i wypasione koszulki firmowe za grosze można było kupić. Sypię głowę popiołem, bo przeze mnie ten chłop teraz zły przykład daje...
                  Acha, zapomniałam dodać, że ma też wypasioną kurtkę. Mama mu na urodziny kupiła. Skóra wysokiej jakości!!!!


                  To prawda. W Piśmie nic o stawkach nie pisze. Jest tam natomiast m.in. fragment, który mówi mniej więcej tyle: bądź zimny, albo gorący, ale nigdy letni.

                  Nie chcesz, nie zgadzasz się z zasadami na starcie - nie wchodź w układ, który Cię będzie uwierał.
          • lilly_about angazetka 05.01.11, 13:29
            Z choinki sie urwałaś? Ksiądz to pracownik, pensje dostaje. A z tej pensji, czy może raczej pensyjki jeździ wypasiona furą, dobrze się ubiera i pije najlepsze alkohole. Nie dziwię się więc, że za chrzciny chce konkretną sumę. Musi przecież utrzymac kościół.
        • madzioreck Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:48
          > Wogóle dla mnie to jest bzdet że trzeba za takie rzeczy płacić, to jest ich zas
          > rany obowiązek połączyć dwoje kochających się ludzi i ochrzcić im dziecko, czy
          > to teraz czy później.

          Miałam się nie wypowiadać, bo sama byłam nielepsza, ale jednak przynajmniej nie wytykałam księdzu "zasranych" obowiązków. To nie sklep. Zasranym obowiązkiem katolika jest przestrzegać zasad swojej wiary, a nie traktować sakrament jak usługę - płacę i wymagam.

          > Kościół jest dla nas czy my dla kościoła??

          Kościół np. katolicki jest dla katolików, a Ty negujesz zasady, na jakich opiera się wiara katolicka.

          Byle tylko od młodych wyciągnąć jak najwięcej przy byle okazji. s
          > zkoda, że coraz mniej księży z powołania a coraz więcej dla kasy.

          Od młodych, którzy niejednokrotnie cieżką kasę pakują w wesele, a ciskają się, że pięć stów ksiadz woła i to skandal. A tyle samo płacą za kwiaty+organizste, bez protestów zwykle.
          • ylunia78 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 12:55
            madzioreck napisała:


            >
            > Od młodych, którzy niejednokrotnie cieżką kasę pakują w wesele, a ciskają się,
            > że pięć stów ksiadz woła i to skandal. A tyle samo płacą za kwiaty+organizste,
            > bez protestów zwykle.


            coś jest w tym co piszesz....ja akurat ślubowałam,jak nie było jeszcze mowy o skrzypkach na ślubie popularnych firm od strojenia kościołów(sama stroiłam)gołębi wypuszczanych po wyjściu z kościoła no i tego parcia,żeby wesele było w najdroższej restauracji w okolicy.smile
    • ruda_henryka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:17
      Jeśli ksiądz taki uparty to pozostaje Ci poszukać innego miejsca, albo znajomego księdza, który wam da ślub i chrzest w waszej parafii, czyli po prostu "wypożyczycie" kościół od proboszcza, ale będziecie wpisanie w księgi parafialne. Ja tak robiłam, co prawda obie uroczystości mieliśmy osobno smile
      Ale przy okazji napiszę Ci, że dawno temu jak byłam jeszcze dość młoda byliśmy z rodzicami na uroczystości takiej, że w sobotę był ślub, potem przyjęcie dla bliskiej rodziny do wieczora. A na drugi dzień wszyscy spotkali się w kościele i były chrzciny. Wszystko było na ok 20 osób, najbliżsi przyjezdni spali po rodzinie, przyjęcie urządzone w małej restauracji i udało im się wtedy jakoś razem menu zgrać na dwa dni jeden po drugim. Pamiętam, że imprezy świetnie się udały, bo chrzciny były jakby poprawinami po przyjęciu weselnym. W każdym razie życzę ci powodzenia smile
      • matsuda Jak można być tak monotematycznym? 05.01.11, 13:37
        Archiwum aż wypluwa takie wątki , a co poniektóre dalej i dalej i daaaaalej, a inne z podnietą w dyskut uderzają.
        • piegowata9 Re: Jak można być tak monotematycznym? 05.01.11, 13:49
          Nie chcesz - nie czytasz. Twój wybór, a i wątków pod dostatkiem tongue_out
    • madzioreck Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 13:32
      W temacie wątku: może najpierw idź się dowiedzieć u źródła, bo ja też się nasłuchałam, że "nasz" ksiądz bierze za ślub 1,5k, a ksiądz zapytany odpowiedział: "Dzieci, ile chcecie, tyle dajcie, i będzie dobrze".
      Jesli plotki okażą sie prawdziwe, to możesz poszukac innej parafii, ale zdaje się, że na taką imprezę w innej parafii też jest potrzebna zgoda z Twojej, ale nie wiem na 100%, bo nie miałam takiej sytuacji.
      • papalaya Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 14:03
        z reguły te sensacyjne wieści o ksiezowskich mercedesach, plebaniach a'la Carrington i horendalnych opłatach biora się z FiM oraz "zaufanych" przekazów od ciotki sąsiadki szwagra fryzjera do ktorego dana forumka chodzi
        • matsuda bo wszystko jest zapisane na dzieci n/t 05.01.11, 14:08
          • papalaya Re: bo wszystko jest zapisane na dzieci n/t 05.01.11, 14:10
            czyje dzieci?
        • madzioreck Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 14:08
          No ale ten od maybacha naprawdę ma/miał maybacha wink
          Ksiądz, który nauczał religii w moim LO, poruszał się LandRoverem. Nie wiem, czy lepszy,cczy gorszy od Mercedesa. Natomiast nie pytałam, czy kupił go za tacowe, czy z własnej pensji/na kredyt.
          • papalaya Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 14:12
            ile lat miał Landrover? dlaczego nie zapytalaś skąd mial na negio pieniądze, skor cię to gryzie, że pisze o tym na forum?

            dlaczego ksiądz nie może mieć Landrovera?
            • matsuda re: 05.01.11, 14:22
              przecież antyklerykalizm jest od kilkunastu lat na topie, nawet wśród wierzących, acz niepraktykujących.
              • papalaya Re: re: 05.01.11, 14:23
                zawsze można się dowartościować na forum jaka to ja jestem fajterka i dowalam czarnym
            • madzioreck Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 14:34
              > ile lat miał Landrover? dlaczego nie zapytalaś skąd mial na negio pieniądze,

              bo mnie to nie interesowało, po co więc miałam pytać? Ale na tamte czasy była to nóweczka smile

              sk
              > or cię to gryzie, że pisze o tym na forum?

              Ale skad wniosek, że mnie to gryzie? Odniosłam się tylko do fragmentu, że te auta ksieży to tylko plotki fryzjerek teściowych itd.

              > dlaczego ksiądz nie może mieć Landrovera?

              A czy ja napisałam, że nie może? A niech se ma i 5, na zdrowie, ksiądz też człowiek, a posiadanie auta nie jest ani grzechem, ani innego rodzaju złym uczynkiem.
              Nie rozumiem więc po co te napastliwe pytania.
          • mdro Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 14:40
            Ten od maybacha nie miał maybacha wink. Coś niewiele tańszego zdaje się, ale z maybachem to miejska legenda.
            • madzioreck Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 15:07
              Hehe, no może, ale Corsa to też nie była, nie? wink
        • lilly_about Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 14:24
          Eee mozna być tak obłudnym jak ty i udawać, że się nie widzi, żeby móc potem klepac formułke w konfesjonale z czystym sumieniem.
          • matsuda a że zapytam 05.01.11, 14:29
            ten Twój bulwers to kiedykolwiek skierowany był we właściwą twarz ? Zapytałaś kiedykolwiek księdza dlaczego jest obłudny? Czy tylko tak bezmyślnie, na forum....?
            • papalaya Re: a że zapytam 05.01.11, 14:32
              na forum czuje się silna i odważna wink
              • matsuda "za moich czasów kontrowersja kończyła się 05.01.11, 14:39
                na gimnazjum potem każdy musiał zacząć być mądrym- nie wszystkim się udało, ale wszyscy próbowali." Śp. Zofia K. - moja mądra prababcia.
              • lilly_about Re: a że zapytam 05.01.11, 20:30
                Naprawdę nie interesuje mnie dlaczego wybiera taką a nie inną pozycjęwink a wam się wydaje wciąż, że księża to tylko w bierki grają... no a było być bystrzejszym?
            • lilly_about Re: a że zapytam 05.01.11, 20:28
              Ksiądz też człowiekwink pozdrawiam
      • ylunia78 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 14:25
        nie wiem jak ze slubem,ale z chrzcinami to nie potrzeba żadnej zgody.Przerabiałam to akurat w zeszłym rokusmile
    • estelka1 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 16:04
      Ja tam spotkałam się z ślubem i chrztem za jednym zamachem. Z przyczyn (prawdopodobnie formalnych) najpierw była msza, podczas której był ślub, a po mszy zostało ochrzczone dziecko.
    • mamakrzysia4 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 16:55
      ja za nic nie płaciłam ani za chrzest ani za ślub
      a że teraz po latach uważam że nie była to słuszna decyzja to już inna para kaloszy

      w każdym razie jeśli masz wole ochrzcić dziecko to KK nie może Ci tego odmówić
      a poza tym zawsze działa taki tekst
      to ja poproszę fakturę za usługę
      to zamyka usta bo kancelarie parafialne to dopiero czarny rynek, s
      zkoda że tu fiskus nie zagląda
      • kozica111 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 17:41
        Po co się bulwersować? Gdyby w kościele nie było grzeszników to świeciłyby kościoły pustkami.
        Koleżanka chce wziąć ślub i ochrzcić dziecko jednocześnie i w czym problem? Pierwsze słyszę że trzeba być człowiekiem bez skazy jak sugeruje tu jedna z dyskutujących by przyjmować sakramenty? Nie widzę tu hipokryzji tylko organizacyjno-finansową wygodę co jest zrozumiałe.
        Wręcz jest to postępowanie zgodne z nauką kościoła która nawołuje do prostowania swojego życia,a że wcześniej nie było idealne w świetle nauki kościoła, cóż zdarza się - zresztą chyba nam wszystkim.
      • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 21:02
        mamakrzysia4 napisała:

        > ja za nic nie płaciłam ani za chrzest ani za ślub
        > a że teraz po latach uważam że nie była to słuszna decyzja to już inna para kal
        > oszy
        >
        > w każdym razie jeśli masz wole ochrzcić dziecko to KK nie może Ci tego odmówić
        > a poza tym zawsze działa taki tekst
        > to ja poproszę fakturę za usługę
        > to zamyka usta bo kancelarie parafialne to dopiero czarny rynek, s
        > zkoda że tu fiskus nie zagląda

        Rany i wreszcie dostałam satysfakcjonującą odpowiedź, odnoszącą się do tematu smile Dziękuję smile
        • madzioreck Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 21:09
          > Rany i wreszcie dostałam satysfakcjonującą odpowiedź, odnoszącą się do tematu :
          > ) Dziękuję smile

          Jak to wreszcie, ja też Ci konkretnie doradziłam ;P
          • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 23:18
            madzioreck napisała:

            > > Rany i wreszcie dostałam satysfakcjonującą odpowiedź, odnoszącą się do te
            > matu :
            > > ) Dziękuję smile
            >
            > Jak to wreszcie, ja też Ci konkretnie doradziłam ;P

            No tak, racja smile a może i mój światopogląd się kiedyś zmieni, młoda jestem i niczego nie wykluczam a póki co zostaję hipokrytką i postaram się o ślub razem z chrzcinami. pozdrawiam
            madzioreck smile
            • madzioreck Re: ślub i chrzciny jednocześnie 06.01.11, 00:46
              trzepunka napisała:

              > madzioreck napisała:
              >
              > > > Rany i wreszcie dostałam satysfakcjonującą odpowiedź, odnoszącą się
              > do te
              > > matu :
              > > > ) Dziękuję smile
              > >
              > > Jak to wreszcie, ja też Ci konkretnie doradziłam ;P
              >
              > No tak, racja smile a może i mój światopogląd się kiedyś zmieni, młoda jestem i ni
              > czego nie wykluczam a póki co zostaję hipokrytką i postaram się o ślub razem z
              > chrzcinami. pozdrawiam
              > madzioreck smile
              >
              TUTAJ, konkretnie i na temat, tyle ile wiem smile
              forum.gazeta.pl/forum/w,567,120562683,120569892,Re_slub_i_chrzciny_jednoczesnie.html
    • w_miare_normalna Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 17:45
      Ja żyję bez ślubu i dziecko ochrzcili mi bez żadnego problemu. Wiem, ze w mojej parafii można wziąć ślub oraz ochrzcić dziecko za jednym razem.
    • sonia-3 Re: ślub i chrzciny jednocześnie 05.01.11, 21:25
      Wszystko zależy na jakiego księdza sie trafi. Moja koleżanka wyszła za mąż za bardzo dobrego i prawego człowieka, ale ateistę. I dlatego mieli tylko ślub cywilny. Gdy urodziło się dziecko, to koleżaka ,która była katoliczką, postanowiła wychować córkę w wierze katolickiej ( nie było sprzeciwu męża) i poszli do księdza ( trafili na proboszcza) aby zgłosić chęć ochrzczenia dziecka. Niczego nie ukrywali i powiedzieli, dlaczego mają tylko ślub cywilny. I powiem Ci, że proboszcz zachował się super. Powiedział, że szanuje uczucia niewieżącego męża i nie zamierza go nawracać, ale skoro koleżanka jest katoliczką, to powinna żyć jak katoliczka ( spowiedź, komunia, itp). I dlatego nie naciska , ale proponuje, aby wzieli ślub kościelny. Zaproponował, aby ślub odbył się w sobotę w południe, razem z chrztem dziecka, a żeby nie robić "szopki", kosciół będzie zamknięty tylko do ich dyspozycji.Oczywiście jeśli się nie zgodzą to dziecko ochrzci. Mało tego, jak sie zgodzili na takie rozwiązanie i zapytali o koszta to ksiądz proboszcz powiedział, że za chrzest tyle i tyle, a za ślub nic. Chyba, że jak będą uważali to co łaska. Ceremonia sie odbyła. Zaimponował mi wtedy ten proboszcz.
    • iza232 szalenie interesujący wątek :)) 05.01.11, 21:25
      Pozwólcie że podsumuję skoro autorka dostała już swoją satysfakcjonującą ją odpowiedź - jacy wierni taki kościół.
    • hildegarda-z-plocka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 06.01.11, 03:33
      widze, ze sporo osob walczy zawziecie w obronie swojej/otoczenia hipokryzji. piekne, zaistesmile

      autorka deklaruje, ze zasady kosciola katolickiego ma w glebkim powazaniu. nie tylko uprawiala seks przed slubem- ale nie czula sie z tego powodu ani odrobine winna czy zawstydzona. gdyby sie czula, moglaby odbyc pokute i stanac przed oltarzem juz wczesniej. ale nie- jej nie przeszkadzalo zycie przez 9 miesiecy ciazy w grzechu, i zycie w grzechu po urodzeniu dziecka. wszytsko bylo ok, ale sie zmienilo, bo mama i tesciowa by chcialy, a w ogole to w polsce tak latwiej i ona by sobie wziela sakrament. i znowu ma gdzies. (tym razem)wladze swego kosciola- maja jej umozliwic promocyjny zakup sakramentu, poniewaz ona uwaza, ze taka promocyjna sprzedaz powinna byc prowadzona. idzmy dalej- autorka otwarcie deklaruje, ze poza zaleceniami kosciola dot przedmalzenskiej czystosci (o tym, jak sprawy seksu i ludzkiej seksualnosci sa wazne dla religi katolickiej wie kazdy, kto zadal sobie trud, by przesledzic historie formulowania sie katolickiej doktryny, ale od pseudokatolikow tego nie wymagajmy, to by bylo przegiecie). autorka ma w odbycie takze jeszcze jedno przykazanie- dotyczace swiecenia dnia swietego. czym sie takze chwali na forum. jakby sie pokopalo glebiej, to by sie pewnie jeszcze kilka niezgodnosci znalazlo. ale kogo to obchodzi? autorka zada slubu i chrztu, a kto uwaza ze to hipokryzja, widocznie jest swietszy od papiezatongue_out

      jak wy to sobie wyobrazacie? ze co mamusia powie dziecku? bo ja sie moge na 100% zalozyc, ze powie: kochaj to sie dziecko z milosci, rodzice tak robili, a poza tym, to jak wolisz obejrzec kreskowke w tym czasie, to nie musisz isc do kosciola. no i jak najbardziej ok. ale to nie jest postawa katolika.

      poza tym, kocham to tlumaczenie- moze i nie chodze do kosciola, w powazaniu mam zdanie kosciola na tmat seksu, antykoncepcji, in vitro, eutanazji, lasow w ameryce poludniowej oraz tego co nalezy jesc na obiad,ale jestem katliczka, bo przeciez wierze w boga i jestem dobrym czlowiekiem. przez takich kretynow jak wy (oczywiscie to nie do wszystkich wypowiadajacych sie w tym watku, ale jestem pewna, ze odpowiednie osoby sie poczuja wywolane), bezsensowna, zacofana, nielogicznai szkodliwa instytucja jaka jest kosciol katolicki ma wciaz tak wielkie wplywy w naszym kraju. bezkarnie uczestniczy sobie w zyciu politycznym, zatruwa mozgi dziatwie za publiczne pieniadze. to dlatego kradnie ziemie przyznane jej kiedys za krola cwieczka, nie placi podatkow, ba wrecz na chama ciagnie kase takze od ateistow i innowiercow, egzystuje sobie w szczesliwosci i dostatku. a gdyby wreszcie te wszystkie slodkie idiotki se zdaly sprawe z tego, ze nie tylko nie sa w zaden sposob katoliczkami, ale wrecz ich poglady sa calkowicie niezgodne z tym, co kk glosi, to kk potracilby swoje wplywy, przywileje i miliardowe przychody, i przestal robic wode z mozgu komukolwiek poza garsta zarliwych, prawdziwych wyznawcow. ale nie, zamiast przyznac, ze mi nie p drodze z kk, to lepiej wziac slub, dziecku dac chrzes, potem poslac na komunie, a jak ktos na forum zarzuci, ze zasad nie przestrzegam, to odparowac, ze ksieza czesto jeszcze gorsze rzeczy robia. serio chcesz miec cokolwiek wspolnego z instytucja, ktora propaguje swiatopoglad, ktorego nie wyznajesz, ktorej czlonkowie sami nie przestrzegaja gloszonych przez siebie zasad, a za uczestnictwo w tym calym cyrku jeszcze sobie kaza placic? no to gratuluje.

      jak jak wierzesz w boga i jestes dobrym czlowiekiem, to sobie zakoduj, ze jestes deistka a nie zadna katoliczka. katoliczka jestes wtedy, kiedy zasady kk uznajesz za swoje. nie mowie o idealnym ich przestrzeganiu- bo kazdemu zdarzaja sie potkniecia. ale jesli nawet nie uwazasz, ze to sa potkniecia, to nie jestes katoliczka do cholery!
      • trzepunka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 06.01.11, 13:48
        oj oj oj, ale się rozpisałaś, szkoda wysiłku, ale skoro już, to zapomniałaś dodać, że w sumie też w odbycie mam to co Ty i inne świętojebliwe lub nie myślą o tym wszystkim smile Nawet takie umoralnianie w zasadzie obcych ludzi wydaje mi się niesmaczne. Ale co kto lubi smile pozdrawiam
        • hildegarda-z-plocka Re: ślub i chrzciny jednocześnie 06.01.11, 14:54
          wiesz, mnie nie obchodzi twoja moralnosc. irytuje mnie jednak nadzwyczaj brak logiki, niekonsekwencja i po prostu- glupota. nie obchodzi mnie to, ze ktos jest slaby i grzeszy, a potem za to pokutuje. to jest jego sprawa, czy jest silny i prawy, czy grzeszny. obchodzi mnie natomiast to, ze z powodu rzeszy - ludzi ktorzy po prostu wierza w boga- ja osobiscie musze zyc w kraju,w ktorym kosciol kreuje sie na moralna wyrocznie, przemyca gloszone przez siebie haselka do glow mlodziezy w szkole- za publiczne pieniadze i jeszcze w dodatku wplywa na wizerunek polski na swiecie. wszystko pod pretekstem- bo wiekszosc ludzi w tym kraju to katolicy, wiec mamy prawo sie wypowiadac w imieniu ogolu. a g.. prawda, nie jestescie katolikami, gdzies macie i ksiazy 9ktorych nie znosicie czesto bardziej niz ja i na ktorych psioczycie nieustannie), i kosciol (na ktory zlamanego grosza nie chcecie dac, gdyz powinien funkcjonowac za darmo), i trojce swieta (polowa znanych mi pseudo katolikow nie ma pojecia o tym w co wlasciwie wierza), i te z 10 przykazan, ktore akurat wam nie podpasuja (bo te, ktorych przestrzegacie z wlasnego wyboru stanowia takze podstawe ogolnej, laickiej moralnosci, a dziwnym trafem odrzucacie wlasnie te, ktore stanowia wyroznik kk).

          jak chcesz sie nazywac katoliczka, to sie nayzwaj. mozesz takze utrzymywac, ze jestes wegetarianka i co drugi dzien wpieprzac mieso.

          boze, chyba juz wolalabym myslec, ze wy to robicie z wyrachowania. ale wtedy jedna z druga by przyznala: biore slub, bo ladniejsza ceremonia, dziecko chrzczę, zeby mamie i tesciowej nie bylo przykro, na religie je wysylam bo nie chce zeby odstawalo od innych dzieci, a tak naparwde mam te cala waire gdzies. to bym byla w stanie przynajmniej zrozumiec. ale nie, wy jestescie swiecie przekonane, ze naprawde jestescie katolikami. w przytoczonym przeze mnie przykdzie- wegetarianin wpieprzajacy mieso i twierdzacy z uporem, ze jest wegetarianinem- poniewaz szkoda mu zwierzaczkow, a poza tym jest dobrym czlowiekiem- uznany zostalby za swira, chorego psychicznie albo opoznionego w rozwoju. katolik negujacy i lamiacy na codzien bez zadnego poczucia winy zasady swej wlasnej wiary nie tylko nie jest uznawany za choreo psychicznie, ale wrecz sam za chorych uwaza tych, ktorzy kaza mu sie stosowac do swoich wlasnych (podobno) zasad.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka