Dodaj do ulubionych

blizny na twarzy?

09.01.11, 18:13
Co jakiś czas pojawiają się posty odnośnie blizn u dziecka: "rozcięte czoło - czy będzie blizna? jakie stosować maści na blizny?" Tak się zastanawiam czy kiedyś rodzice przejmowali się takimi rzeczami. Sama mam bliznę na czole. Zawsze rodzice ze śmiechem o niej mi opowiadali, nigdy nie stanowiła ona dla nich i dla mnie problemu. Czy wy macie jakieś blizny na twarzy z dzieciństwa, czy się ich wstydzicie, czy stanowią one dla was jakiś problem? Jak podchodzicie do blizn na twarzy?
Obserwuj wątek
    • grave_digger Re: blizny na twarzy? 09.01.11, 18:20
      jak byłam mała wycinali mi z twarzy jakieś krosty (jakaś odmiana ospy) na żywca. co za trauma. w każdym razie nie mam ani jednej blizny.
    • krapheika Re: blizny na twarzy? 09.01.11, 18:21
      Mam jedna na czole,na linii wlosow druga pod nosem:Na ta pod nosem ludzie zwaracaja uwage,tej na czole prawie nie widac.Przyzwyczailam sie i niemalze o niej zapomnialamsmileMoj m ma tez na czole blizne z dziecinstwasmileprzyuwazylam ja dopiero po 2latach bycia razemsmile
    • thegimel Re: blizny na twarzy? 09.01.11, 18:50
      Bliznami się jakoś specjalnie nie martwię - na dzieciach się dobrze goi i często nawet po dużych przecięciach ślady - o ile w ogóle zostają - są niewielkie. Zresztą sama dzieckiem będą miałam sporą "kolekcję" - zostało kilka niewielkich na łokciach, po upadku na deskorolcesmile Mam jeszcze dwie po rowerze, ale te blizny nabyłam będąc już dorosłą. Jakoś bardziej martwię się guzami - kuzynka uderzyła się w dzieciństwie o ławkę - rozwinął jej się z tego paskudny guz - niezłośliwy, ale niemożliwy do wycięcia i oporny na jakiekolwiek inne leczeniesad
    • a.rabella Re: blizny na twarzy? 11.01.11, 15:07
      A ja przejmuję się blizną mojej córki. Sama też mam na czole, ale ładnie się zagoiła i jest praktycznie niewidoczna i nie jest dla mnie problemem. Nie wszystkim jednak rany ładnie się goją. Ja uważam, że blizna na twarzy może być problemem - zależy jak wygląda i gdzie się znajduje. Martwię się, że u mojej córki może być powodem kompleksów.
      • miliwati Re: blizny na twarzy? 11.01.11, 15:17
        a.rabella napisała:

        > im jednak rany ładnie się goją. Ja uważam, że blizna na twarzy może być problem
        > em - zależy jak wygląda i gdzie się znajduje. Martwię się, że u mojej córki moż
        > e być powodem kompleksów.

        No, skoro się martwisz to dla córki prawdopodobnie będzie to problem. Ponieważ się martwisz, a nie dlatego że jest.
        • iwles Re: blizny na twarzy? 11.01.11, 15:22

          mam koleżankę, której rodzice zlekceważyli bliznę, bo nie była ona dla nich problemem (tym bardziej, że była w miejscu mało widocznym), ale dla niej, gdy stała się kobietą, ta blizna była problemem, wielkim. I do dziś rodzicom wypomina, że tak ją zaniedbali.
          • miliwati Re: blizny na twarzy? 11.01.11, 15:32
            iwles napisała:

            > mam koleżankę, której rodzice zlekceważyli bliznę, bo nie była ona dla nich pro
            > blemem (tym bardziej, że była w miejscu mało widocznym), ale dla niej, gdy sta
            > ła się kobietą, ta blizna była problemem, wielkim. I do dziś rodzicom wypomina,
            > że tak ją zaniedbali.

            Rodzice nie są jedynym możliwym źródłem nas*ania w głowie. Ale jak już są, to sa bardzo skutecznym.

            Bo coś czuję że nie mówimy tu o bliźnie średnicy ćwierć metra zaniedbanej z punktu widzenia czysto medycznego.

            • iwles Re: blizny na twarzy? 11.01.11, 17:10

              mówimy o sytuacji, kiedy dorosła kobieta z powodu tej blizny ma kompleksy. Wiedząc, że można było coś w odpowiednim czasie zrobić.
              Chodziło mi tylko o to, że nie zawsze jest tak, że blizny przeszkadzają tylko wtedy, kiedy przeszkadzają też rodzicom.
              • miliwati Re: blizny na twarzy? 12.01.11, 09:42
                iwles napisała:

                >
                > mówimy o sytuacji, kiedy dorosła kobieta z powodu tej blizny ma kompleksy. Wied
                > ząc, że można było coś w odpowiednim czasie zrobić.

                Oczywiście. Można było się nad nią nie użalać że taka biedna bo ma bliznę.

                > Chodziło mi tylko o to, że nie zawsze jest tak, że blizny przeszkadzają tylko w
                > tedy, kiedy przeszkadzają też rodzicom.

                No przecież mówię. Do głowy można nas*ać z wielu źródeł. Rodzice są po prostu jednym z najskuteczniejszych, ale są też koleżanki, telewizja, "Viva"...

                • iwles Re: blizny na twarzy? 12.01.11, 13:37

                  a dlaczego nie możesz zrozumiec, że ktoś sam z siebie, a nie pod wpływem koleżanek/telewizji/rodziny itp. nie akceptuje swojej blizny/defektów itp. ?
                  Ty zawsze zauważasz coś, dopiero jak ktoś ci to pokaże palcem?
                  Sama siebie nie potrafisz ocenić ?
                  • miliwati Re: blizny na twarzy? 12.01.11, 13:57
                    iwles napisała:

                    >
                    > a dlaczego nie możesz zrozumiec, że ktoś sam z siebie, a nie pod wpływem
                    > koleżanek/telewizji/rodziny itp. nie akceptuje swojej blizny/defektów itp. ?

                    Bo nie da się "samemu z siebie" nie akceptować własnego ciała. No chyba że ma się jakiegoś ciężkiego autoagresyjnego świra.
                    Żeby nie akceptować własnego ciała trzeba mieć jakiś "lepszy" punkt odniesienia o dużym znaczeniu. Czyli albo bardzo silne wzorce do których nie pasuje blizna, albo głębokie przekonanie (skąd wzięte, ha? z powietrza?) że duperelna blizna to ciężka wada.

                    > Ty zawsze zauważasz coś, dopiero jak ktoś ci to pokaże palcem?
                    > Sama siebie nie potrafisz ocenić ?

                    Bez odniesienia do jakiegoś wzorca? Nie. I nikt tego nie potrafi. Można stwierdzić fakt istnienia czegoś, ale nie da się tego zwartościować.
                    • lebisot Re: blizny na twarzy? 13.01.11, 19:38
                      popieram, stało się i trzeba z tym żyć, nie można się rozczulać
                    • gryzelda71 Re: blizny na twarzy? 30.01.14, 10:28
                      Co to znaczy samemu z siebie? Od zawsze otaczają mnie ludzie i od zawsze potrafię wskazać ładniejszych i brzydkich. Siebie tez potrafię umiejscowić w szeregu. To jakieś dziwne?
                    • ichi51e Re: blizny na twarzy? 11.03.16, 16:41
                      Moi rodzice mojej wakacyjnej blizny nie akceptowali big_grin przewrocilam sie na asfalcie a krewni ktorzy sie mna opiekowali zagencjanowali rane bez oczyszczenia - efektem jest naturalny tatuaz ktory mam na kolanie. Ojciec cale dziecinstwo sugerowal ze powinnam w kapieli go szorowac pumeksem (!) nie przeszkadzalo mi to uwazalam ze jest ekstra i troskliwie zawsze go pielegnowalam. Wydaje mi sie ze to chodzi o brak akceptacji w szerszym kontekscie aczkolwiek moze jakies bardziej wrazliwe dziecko by sie bardziej przejelo?
      • drobnostka7 Re: blizny na twarzy? 11.03.16, 19:44
        Jeśli blizna spora i widoczna to dziecko na pewno się przyjmuje ... Moja właśnie taka, miala ogromny wpływ na moją samoocene. Izolowałam się od ludzi. Nie byłoby tak gdyby nie bezpośredniość dzieci i chamowatość niektórych doroslych.. Kiedy tylko mogłam poddałam się operacji rekonstrukcji tej blizny bo była koszmarna i choć po operacji piekniej nie wyglądała to już sama świadomość że będzie prawie niewidoczna dodała mi pewności siebie i sprawiła że prawie o niej zapomniałam..
    • shellerka Re: blizny na twarzy? 11.01.11, 16:45
      ja zlewam. mąż przeżywa za każdym razem, że o boże boże, to im zostanie na zawsze wink
    • martishia7 Re: blizny na twarzy? 11.01.11, 16:51
      Mam po ospie na powiece. Niezauważalna w zasadzie. Moja koleżanka z LO miała fantastyczną bliznę! Na łuku brwiowym, oberwała w podstawówce paletką do ping -ponga. Niby przecinała jej brew, ale pasowała do jej urody i dodawała twarzy niepowtarzalnego charakteru.
    • eilian Re: blizny na twarzy? 11.01.11, 16:59
      Wszystko zależy jaka blizna. Gdybym miała taką przez całą twarz, to szczęśliwa bym nie była. Ja mam kilka na całym ciele, lubię je, ale one nie są szpecące (choć ktoś inny może mógłby uznać je za defekt). Mam też jedną małą na twarzy, ale jest w niewidocznym miejscu.
    • mrs.solis Re: blizny na twarzy? 11.01.11, 23:40
      Mam pionowa blizne na czole lekko zachodzaca na brew. Nigdy mi nie przeszkadzala, choc w tej chwili wyglada jak dodatkowa zmarszczka na czole, ktore posiadam,bo marszcze brwi.
      • krapheika Re: blizny na twarzy? 12.01.11, 09:54
        Jeszcze tak na marginesie,zadnej blizny nie ignoruje i staram sie, by rany mojego dziecka ladnie sie goily i byly jak najmniej widoczne jako blizny,ale cudotworczynia nie jestem. Korzystam ze skarpet kompresyjnych,zeli na bizny,po to je wymyslono,by z nich korzystac,nawet jesli skutkiem mialaby byc blizna o 3mm mniejsza niz przed.Odnosi sie to calego ciala,a nie tylko twarzy.
        Moj syn ostatnio rozwalil noge dosc przadnie,wiec blizna jest murowana,teraz mamy specjalna skarpete,ktora ma zmniejszyc skutki jego wybrykusmile moze byc tak,ze jemu bedzie wszystko jedno czy blizna ktora bedzie mial bedzie miala 2 czy 1cm,ale nie chce potem sluchac,ze nie zrobilam nic i go szpeci,bo tak tez moze byc.
        • mehil.dam Re: blizny na twarzy? 12.01.11, 11:01
          Ja mam złamany nos - taka przygoda z dzieciństwa. Przewróciłam się zarywając twarzą w asfalt. Nie miałam żadnych symptomów innych prócz zdartej twarzy, więc rodzice nie zabrali mnie do lekarza. Dzisiaj mam tak krzywy nos, że trudno mi się oddycha przez lewą dziurkę. Miałam wiele kompleksów z tego powodu i mam do dzisiaj. W sumie nie wiem czy jakieś dwadzieścia lat temu by ten nos nastawili od razu, ale jednak żal pozostaje. Teraz musiałabym wydać kilka tysięcy na operację plastyczną, żeby wyglądać dla siebie ładnie.
          • krokre Re: blizny na twarzy? 12.01.11, 12:33
            mehil.dam napisała:

            > Ja mam złamany nos - taka przygoda z dzieciństwa. Przewróciłam się zarywając tw
            > arzą w asfalt. Nie miałam żadnych symptomów innych prócz zdartej twarzy, więc r
            > odzice nie zabrali mnie do lekarza. Dzisiaj mam tak krzywy nos, że trudno mi si
            > ę oddycha przez lewą dziurkę. Miałam wiele kompleksów z tego powodu i mam do dz
            > isiaj. W sumie nie wiem czy jakieś dwadzieścia lat temu by ten nos nastawili od
            > razu, ale jednak żal pozostaje. Teraz musiałabym wydać kilka tysięcy na operac
            > ję plastyczną, żeby wyglądać dla siebie ładnie.

            Zapewne bedziesz musiała zrobic operacje i to nie tak dla urody jak dla zdrowia.

            Ja mam bliznę na twarzy, niby niewidoczna ale jest jak ktos mnie zna to jest przyzwyczajony i sie nie czepia inni potrafia zapytać i to jest wkurzające ech....U mnie zadna operacja nie pomoże, ale odrobina fluidu plus puder czynia cuda wink
    • izabellaz1 Re: blizny na twarzy? 12.01.11, 12:53
      Zależy jak głęboka i rozległa ta blizna i w której części twarzy.
      • zmija9 Re: blizny na twarzy? 12.01.11, 13:12
        na twarzy nie mam ale pół łydki lewej nogi od wewnątrz i uda od zewnątrz mam w bliźnie po oparzeniu ( miałam 2lata) nie mam z tym problemów nie chowam nóg latem. tylko mama mnie raz wkurzyła bo wypaliła "byś te nogi umyła" , rzeczywiście jak je opale to przy bliźnie wygląda jak brudne.
        • wredna1zmija Re: blizny na twarzy? 12.03.16, 16:19
          przy bliźnie z takiego wieku to bym pojechałam po własnej matce, że to nie ja zaniedbałam własne nogi a ten mundry który mnie tak dobrze dopilnował w dzieciństwie.
    • a.rabella Re: blizny na twarzy? 12.01.11, 13:25
      mnie nikt nigdy o moje blizny nie pytał, może dlatego mi nie przeszkadzały; nie wiem co by było gdyby ktoś co jakiś czas pytał: co to jest, skąd to masz? wtedy mogłoby to być źródłem kompleksów.
    • specjalniedla130xe Re: blizny na twarzy? 13.01.11, 19:58
      Mam na czole, mała ale jest. Nie mam z tego powodu kompleksów. Nie próbuje jej jakoś zasłaniać czy jakoś jej maskować, spłycać. Ślad po udanym dzieciństwie i zabawach z braćmi. Blizn na nogach i rękach nawet nie liczę, chyba byłam łobuzem. I tak najbrzydszą bliznę mam po szczepieniu....
    • wierzba_b Re: blizny na twarzy? 13.01.11, 22:40
      A u mnie w rodzinie śmiejemy się, że znakiem "przynależności do klanu O." jest blizna pod brodą. Mój tato swoją zarobił, przełażąc w wieku lat ośmiu przez płot z drutem kolczastym, ja - w wieku lat trzech i pół, spadając w przedszkolu z parapetu (do dziś pamiętam szycie w szpitalu na Niekłańskiej i pączka, którego mi przedszkolanka kupiła w drodze powrotnej na pociechę - rodziców nie było jak zawiadomić, bo nie mieliśmy w domu telefonu). Jedna z moich sióstr oberwała w szkole klamką od drzwi toalety, druga w domu, podczas zabawy w skakanie z kanapy i jechanie na kolanach rozpędem przez pokój przydzwoniła w kant szafki. Dziadek, z tego co pamiętam, też miał bliznę, ale nie wiem od czego. Ta z moich sześciu sióstr ciotecznych, która jako jedyna nosi również nazwisko O., też ma bliznę. Pozostałe - nie.
      Ot, historyjka smile
    • legnim Re: blizny na twarzy? 28.02.11, 09:38
      bzdura
      raz wytworzona pozostaje na zawsze
      takie teksty to tylko mydlenie oczu
      • me-lissa Re: blizny na twarzy? 30.01.14, 21:02
        Bliznowca nie da się trwale usunąć operacyjnie. Bliznę przerostową owszem.
    • sophie138 Re: blizny na twarzy? 02.01.14, 09:45
      Wydaje mi się, że teraz jest większa presja, żeby być "doskonałym" i rodzice boja się, że dziecko będzie się czuć gorsze, brzydsze itp...
      • verdana Re: blizny na twarzy? 02.01.14, 09:53
        Uważam, ze w wypadki blizny na twarzy, szczególnie u dziewczynek, nie należy szaleć, ale jednak postarać sie, aby była jak najmniejsza i najmniej widoczna. Dorosłej dziewczynie może być wszystko jedno, czy ma malutką bliznę na łuku brwiowym, ale na pewno, niezależnie od postawy rodziców, nie będzie wszystko jedno, jesli to jest blizna przez pół twarzy, w dodatku bardzo widoczna.
        Z facetami bywa inaczej - mój syn ma dużą bliznę od ucha do szyi i bardzo ją sobie cenismile
    • ichi51e Re: blizny na twarzy? 02.01.14, 10:00
      Ka mam blizne typu tatuaz (przewrot na zwir/asfalt gdy bylam pod opieka chrzestnych - nie oczyscili mi rany tylko zagencjanowali) i pamietam ze moi rodzice (zwlaszcza tata) bardzo to przezywali - pamietam nawet ze sugestie ze nalezy w kapieli szorowac druciakiem byly...
      Z drugiej strony mam blizne na twarzy (hustawka) i jakos nigdy nikomu nie przeszkadzala...
    • sophie138 Re: blizny na twarzy? 30.01.14, 09:50
      No to chyba zalezy, jak wygląda taka blizna. Łatwo jest powiedzieć "przesadzacie" mając małą bliznę, która jest ledwo widoczna. Gorzej, gdy zajmuje np. pół policzkasad
    • elle.hivernale Re: blizny na twarzy? 30.01.14, 12:26
      Ja mam jedną. Nie rzuca się w oczy, jest mała i bardzo ją lubię smile
    • antychreza Re: blizny na twarzy? 30.01.14, 15:21
      Mam 2 nieduże, więc się nie przejmuję, jak potrzebuje super wyglądać, to i tak się umaluję, a wtedy w ogóle nic nie widać. Są takie malutkie bo rodzice ich nie zlekceważyli i pilnowali lekarzy żeby zaopatrzyli tak żeby ślad był jak najmniejszy a potem maziali mnie jakimiś maściami. Bliznami na innych częściach ciała nie przejmowaliśmy się ani ja, ani rodzice, ale też nie były to rany typu urwało mi pół łydki no i mam dość dobrze gojącą się skórę.
      Nad własnym dzieckiem też pewnie nie będę cudowała.
    • me-lissa Re: blizny na twarzy? 30.01.14, 21:12
      Moja córka ma bliznę po oparzeniu. Blizna jest niewielka i w b mało eksponowanym miejscu ale owszem, cudujemy i robimy wszystko żeby się jej pozbyć czy choć zminimalizować. Jest to drogie (lasery) i upierdliwe (masaże 4 razy dziennie, możliwe że przez kilka lat) ale nie darowałabym sobie gdyby mała za kilka/kilkanaście lat miała problem a ja wiedziałabym że nie zrobiliśmy wszystkiego co się dało.
    • galadus1 Re: blizny na twarzy? 30.01.14, 22:15
      Mam pionowa na środku czoła . W dzieciństwie ugryzł mnie pies. Cudem ominął oko i nos. Milimetry od lewego oka.
      Zagoiło się w miarę ok- Przez jakieś 10 lat, może trochę więcej w jednym miejscu był wypukły guzek, ale wchłonął się. Jest widoczna ale traumy nie mam- nikt mnie jakos nie zaczepia ani nie wypytuje specjalnie.
    • semihora Re: blizny na twarzy? 11.03.16, 16:22
      Mam dwie. Pamiątki z dzieciństwa wink W ogóle nie mam z nimi problemu. Ba, w sumie to nawet je lubię.
      • semihora Re: blizny na twarzy? 11.03.16, 16:25
        Oj, ale starocia ktoś wyciągnął big_grin
        • ichi51e Re: blizny na twarzy? 11.03.16, 16:52
          Tak i co sie okazalo 2 i 3 raz sie wpisalam... indifferent
          • obrus_w_paski Re: blizny na twarzy? 12.03.16, 16:44
            Przynajmniej widac, ze nie kłamałaś te 2 lata temuwink
    • ichi51e Re: blizny na twarzy? 11.03.16, 16:36
      Ja nigdy sie nie przejmowalam w domu raczej wszyscy sie smiali i siniaki i rany obnosilo sie z duma. Ale spotkalam sie tez z towarzystwem w ktorym byla opinia ze kobieta w zblizna na twarzy jest spalona matrymonialnie...
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: blizny na twarzy? 11.03.16, 17:56
      Na twarzy nie mam Ale na ciele mam dużą, widoczną bliznę. Też mnie jakoś nie przejmuje, ale widzę, że inni ludzie zwracają na nią uwagę.
    • vivaluna Re: blizny na twarzy? 11.03.16, 19:59
      Jak dorastałam na warszawskim blokowisku w latach 70/80 tych to blizna była powodem do dumy. Obnosiliśmy się z nimi jak z pamiątkami po stoczonych walkach. Mam potężną na brzuchu po wycięciu wyrostka - kiedyś produkowali takie gigany, łącznie z pozostalościami po szyciu w postaci plamek symetrycznych. Ta budzila w rówieśnikach największą zazdrość. Oprócz tego na nadgarstku po wbitej, zbitej szklance (nie pamiętam jak to się stało) oraz na dłoni po stalowym pręcie - stawałyśmy z koleżanką na rękach i tak jakoś wyszło, że się nadziałam jak na rożen. Żeby matka nie zauważyła to zakleiłam wiszącą, oderwaną skórą, która przyrosła i mam taką gulę przy kciuku. Też wszyscy podziwli ten swoisty przeszczep skonstruowany w domowych warunkach. Nie mam żadnego problemu z bliznami, nawet z tą paskudną na brzuchu, przyzwyczaiłam się, jest częścią mnie i swoistą pamiątką z dzieciństwa. Mój mąż ma sporo, był dosyć aktywny jako dzieciak i niepokorny - po ugryzieniu przez psa (wlazł na czyjąś posesję), po nadzianiu się na sprzęgło od motoru, sporą z tyłu głowy po upadku z drzewa i kilka innych - każda to swoista historia. Moja córka nie ma blizn, sama nie wiem jak się to udało. W zeszłym roku zaliczyła upadek z deskoroloki taki że miała startą całą jedną stronę ciała, łącznie z twarzą - żadnego śladu, nic. Aaa - jedna jest, po wbitej siekierce na przedramieniu - koleżanka na obozie nie wcelowała w pieniek smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka