Dodaj do ulubionych

EMPIK jako czytelnia?

13.01.11, 09:30
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8923402,Czytasz_komiksy_w_empiku__To_jak_piractwo_w_internecie.html
Jakie macie zdanie na ten temat?

Czytujecie książki w empiku (więcej niż kilka stron w ramach pobieżnego zorientowania się w treści) ?
A co z gazetami i czasopismami? Potrafilibyście przeczytać całą np. "Politykę" na miejscu i najspokojniej w świecie odłożyć na półkę?
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 09:38
      nigdy mi się nie zdarzyło. Owszem - przed zakupem przeglądam książkę, choć w sumie najczęściej czytam urywek z tyłu okładki. Poza tym nie mam czasu iść na kilka godzi do empiku by jakąś książkę przeczytać. W tym tłumie, wrzasku... Wolę zaszyć się z książką w domu i w spokoju oddać się czytaniu. Ale faktycznie widuję osoby głęboko zaczytane w książki w empiku. A kiedyś jakieś małolaty (chłopcy) usiedli nad jakąś gazetą czy książką z gołymi babkami i robili zdjęcia. Żenua uncertain
    • nisar Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 09:38
      Uważam, że jeśli się ma pieniądze, by tę Politykę kupić, to nie ma sensu czytać jej w przykucku w EMPiKU.
      Natomiast uważam, że ludzie tak mało czytają, że jeśli nie mają kasy na tę Politykę (albo cokolwiek innego) to niech czytają w salonie, byleby czytali.
      Swoją drogą wielokrotnie widziałam takich czytelników i mam wrażenie, że otaczani są raczej sympatią pracowników EMPiKU, tworzy się im do tego czytania warunki itd. W sumie to żaden problem byłby, zakazać, wywiesić tabliczki i pouczyć ochronę, że mają to ścigać, nie? Skoro tego nie robią...
      • joanna.pio Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 09:47
        ale z drugiej strony - wybierając książkę w empiku, chciałabym, by była nowa. Wiele razy odkładałam egzemplarz na półkę z powodu przybrudzonych brzegów i widocznych śladów zużycia. Mi się nie podoba czytanie książek w empiku - żadna inna księgarnia chyba nie pozwala na to w takim wymiarze. A tutaj - mijam ludzi siedzących na fotelach (postawionych chyba w tym celu?), siedzących po turecku na podłodze, zagłębionych w lekturze.
        • ammazuko_powrot Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 09:55
          Empik ma jeszcze coś czego nie mają inne księgarnie:
          możesz kupić książkę, zabrać do domu, przeczytać i oddać (pod warunkiem, że nie jest zniszczona).
          Skoro mają taką politykę to wielu z niej korzysta.
          Ja osobiście wolę poczytać w zaciszu domowymsmile
          • asiaiwona_1 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 10:00
            ammazuko_powrot napisała:

            > Empik ma jeszcze coś czego nie mają inne księgarnie:
            > możesz kupić książkę, zabrać do domu, przeczytać i oddać (pod warunkiem, że nie
            > jest zniszczona).

            Serio??? Pierwsze słyszę.

            Moim zdaniem powinni foliować książki i zostawić 1 egzemplarz tzw. próbny, który byłby właśnie do oglądania i podczytywania. Przynajmniej można by było mieć pewność, że kupujący znajdzie czysty i świeży egzemplarz.
            • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 10:04
              Też nie wiedziałam, jakoby w empiku można było oddać przeczytaną niezniszczoną książkę. Zapytam o to kiedyś.
              • e_r_i_n Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 10:37
                Nie można zwrócić przeczytanej książki. Można zwrócić to, co się kupiło (w ciągu iluś tam dni). Filmu nie obejrzysz (bo zafoliowany), ale książkę przeczytać się da.
      • lola211 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 09:52
        W sumie to żaden problem byłby, zakazać, wywiesić tabliczki i pouczyć oc
        > hronę, że mają to ścigać, nie?

        Wyobrazasz sobie cos takiego w empiku? To by im odebralo klientele.

        Nie jestem fanka komiksów, ksiazek tez nie czytam od deski do deski w sklepie, natomiast jeden rozdzial -zdarza mi sie.Po to, by nie kupowac kota w worku, by sprawdzic czy jezyk i klimat bedzie mi odpowiadal.I wielokrotnie rezygnowalam z zakupu ustrzegajac sie od wydania pieniedzy na chałę.
        W sumie- czym takie czytelnictwo rozni sie od korzystania z biblioteki? Skutek taki sam -czytajacy nie wyłozy kasy za przyjemnosc czytania.
      • anne.novak Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 09:55
        Empik zawsze pozwalał na "podczytywanie" książek i prasa w swoich salonach, dla nich to swego rodzaju strategia marketingowa. Wychodzą z założenia, że np. biedny student, którego nie bardzo stać na wydanie powiedzmy 50 zł na książkę, kiedyś studia skończy, znajdzie pracę i gdy poczuje potrzebę odwiedzenia księgarni, tym razem w celu zakupu, wiedziony dobrym skojarzeniem, wybierze EMPIK. Budują po prostu pozytywny wizerunek przyjaznej i otwartej na klienta marki.
        • kosher_ninja Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 10:11
          Właśnie jako studentka mnóstwo czytałam w Empiku.
          Moim ukochanym był stary Empik na Marszałkowskiej - tzn. ten sprzed ostatniego remontu. Była wykładzina, tajemne kąciki do czytania... Mam niesamowity sentyment do tamtych czasów - uczelnię miałam blisko, więc większość okienek spędzałam właśnie w Empiku. Jako czytająca wtedy muszę powiedzieć, że ja i inni czytający zawsze wybieraliśmy egzemplarze do czytania, czyli te najbardziej zniszczone. Dzięki uprzejmości Empiku nie musiałam też kupować wielu książek potrzebnych do napisania pracy magisterskiej (a które często dostępne były tylko tam).
          Po skończeniu studiów zostawiłam tam mnóstwo pieniędzy. Dopiero niedawno przestawiłam się na dużo tańsze księgarnie internetowe.
        • majenkir Re: 13.01.11, 17:20
          anne.novak napisała:
          > biedny student, którego nie bardzo stać na wydanie powiedzmy 50 zł na książkę, kie
          > dyś studia skończy, znajdzie pracę i gdy poczuje potrzebę odwiedzenia księgarni,
          > tym razem w celu zakupu, wiedziony dobrym skojarzeniem, wybierze EMPIK.



          To tak jak z drugsami. Pierwsza dzialka za darmo wink.
    • paszczakowna1 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 09:54
      A biblioteki... To dopiero piractwo.
      • asiaiwona_1 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 09:58
        tylko, że biblioteki są z założenia nastawione na wypożyczanie. A w takim empiku ktoś książkę przeczyta, zaślini rogi stron, zagniecie i potem ja się wkurzam bo nie mogę dostać czystego, nieskalanego egzemplarza i ostatecznie książkę kupuję gdzieś indziej, gdzie nie ma podczytywaczy. Więc z jednej strony empik przyciąga klientów podczytywaczy, a z drugiej strony traci klientów tylko kupujących.
        • lola211 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 10:00
          Powinni wystawiac testersmile jak w perfumerii.
          • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 10:02
            Testery bywają, ale rzadko. A szkoda.
            • tymianek21 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 10:11
              W empiku w Szczecinie jest kącik dla dzieci- prawie zawsze jest tam straszny bałagan. Rodzice zostawiają tam dzieci i sami idą buszować albo siedzą obok w kafejce. Starsze dzieci wyciągają książki jedna po drugiej-odrywają okienka, rozkładają mapy i zostawiają na stoliczku. Biorą kolejne i kolejne. Maluchy są z rodzicami-ale "czytają" książki na podłodze, wyciągają po kilka i wiem że nie uwierzycie ale większość rodziców odchodzi bez położenia tych książek na miejsce więc inne maluchy chodzą po nich i depczą. Nigdy nie mogę zrozumieć dlaczego ludzie nie podniosą książki która leży na podłodze tylko przechodzą obok i czekają aż obsługa podniesie. Pracownicy przychodzą co chwilę, układają, składają, ale to nic nie daje. Ja też ciagle podnoszę z ziemi albo rozkładam ze stolika bo szybko robi się na nim stos który spada. Był nawet napis że książeczki można oglądać tylko przy stoliku ale to nic nie zmieniło -maluchy ciagle oglądają książki na ziemi. Bardzo lubię przychodzić do tego kącika ale tylko w niedzielę rano bo nie ma wtedy nikogo i serce mi nie krwawi jak widzę co dzieci robią z książkami i że rodzice nie reagują. Syn spokojnie sobie zawsze coś wybierze do domu. Proponuje więc książki testowe- albo 2-4 stronnicowy środek książki, jakby gazetę do obejrzenia.
          • asiaiwona_1 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 10:05
            lola211 napisała:

            > Powinni wystawiac testersmile jak w perfumerii.

            O to to. Ja np uwielbiam wąchać nowe książki, a takie wyczytane to już nie pachną tak ładnie big_grin
            • kropkacom Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 10:12
              Idź do innej księgarni. Empik chyba jeszcze nie monopolu w Polsce, prawda?
    • kropkacom Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 10:10
      Skoro firma "pozwala" na czytanie nic mi do tego. Sama nigdy nie czytałam w Empiku. Nie potrafię tak czytać po prostu tongue_out
      • mehil.dam Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 10:51
        Empik od samego początku pozwalał na podczytywanie. Jak się chce niemacaną książkę, to starczy zamówić, na specjalną półkę, gdzie tylko pracownicy mają dostęp, odłożą.
        Ja uwielbiam przeglądać np. książki kulinarne lub te dla dzieci, czytać jakiś normalnych książek by mi się raczej nie chciało - wolę sobie dozować smile Tutaj nie patrzą się na mnie spode łba...
        Inna sprawą jest buractwo - niszczenie książek, zaginanie rogów, zagniatanie na stronach.
        A wracając do bibliotek - tutaj książki są strasznie zniszczone, nierzadko z brakującymi stronami, aż szkoda patrzeć sad
    • peggy_su Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 10:42
      Ja czytałam i czytam w empiku. Na studiach nie było mnie stać na żadne książki, a w bibliotekach nie ma nowości i masy ciekawych pozycji. Teraz też czytam. Np z pięciu tygodników dwa kupuję do domu, resztę czytam na miejscu. Czytam pobieżnie książki, które chcę znac, ale szkoda mi na nie kasy. Wreszcie czasem z premedytacją idę do kafejki empikowej naMarszałkowskiej, biorę książkę i czytam całą.
      • a-ronka Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 13:01
        peggy_su napisała:

        > Ja czytałam i czytam w empiku. Na studiach nie było mnie stać na żadne książki,
        > a w bibliotekach nie ma nowości i masy ciekawych pozycji. Teraz też czytam. Np
        > z pięciu tygodników dwa kupuję do domu, resztę czytam na miejscu. Czytam pobie
        > żnie książki, które chcę znac, ale szkoda mi na nie kasy. Wreszcie czasem z pre
        > medytacją idę do kafejki empikowej naMarszałkowskiej, biorę książkę i czytam ca
        > łą.

        Cholercia jaka uczciwa . Ochroniarza szpiegowała bo moze wynosić dane przez poufne a sama "kradnie" bo ja się brzydzę kupić taką książkę,która ma obślinione rogi.
        Fuj wylazła paniusia ze strzezonego osiedla.
        • verdana Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 13:05
          To taka sama kradzież, jak zjedzenie jogurtu, którym czestuje sklep na promocji. Jesli sklep pozwala jeść, czytać, przeglądać =- to klient ma prawo to robić - widocznie sprzedającym się to opłaca.
          • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 13:35

            przeczytanie i odłożenie książki porównałabym raczej do wymacanych bułek przez innych klientów uncertain
            Nie widziałaś - kupujesz - i zjadasz, ale gdybyś widziała jakie ręce i co robiły z tymi bułkami przerzuciłabyś się na zafoliowany chleb.
            • verdana Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 13:43
              Cóż, z bibliotek też nie korzystasz? A antykwariaty powinien sanepid zamknąć...
              • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 14:01

                za korzystanie z biblioteki nie płacę.
                • ira_07 Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 15.01.11, 16:11
                  A wzięłabyś za darmo chleb wymacany przez 10 osób? Jeśli to jest to samo...
            • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 14:07
              Dokladnie. I tak samo przy bulkach nikt nie postawi ochroniarza, bo to sie nie oplaca. Jakis klient w desperacji kupi i wymacane, a jak nie, to sklep sie ich pozbedzie.

              Co nie czyni macania czynnoscia elegancka...
              • kropkacom Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 14:47
                Elegancja tu nie ma nic do rzeczy. Macanie pieczywa jest niehigieniczne. Co do zmacanej książki zawsze można się udać do sprzedawcy i poprosić o nową czyli niezmacaną.
                • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:00

                  no i własnie chodzi o to, że potem te wymacane wracają do wydawcy. Niech z każdego sklepu Empik wróci kilka takich wymacanych - to tworzy się duży koszt. Chciałabyś być właścicielem takiego wydawnictwa ?
                  • kropkacom Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:06
                    Po pierwsze, to wina samego Empiku a nie ludzi, którzy są jego klientami (macaczy big_grin ). Po drugie, wydawnictwa narażone na macanie, nie są aż tak bardzo stratne skoro podpisują umowę z Empikiem.
                    • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:09
                      Wydawnictwo wrzuci sobie w koszta i odpowiednio podniesie ceny, na czym straci klient kupujacy i czytelnictwo w ogole. Ale macanie prawem czlowieka! ;p
                      • kropkacom Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:14
                        Tak łatwo cen nie podniesie. Nie bój żaby. Książki i tak są drogie. Zaryzykowałabym twierdzenie, że ci którzy mogą i chcą - zapłacą każdą cenę. Inni będą kupować w taniej książce, wymieniać się ze znajomymi, chodzić do biblioteki, podczytywać w księgarni. Reszta nawet nie spojrzy na książki. Nie czyńmy macaczy odpowiedzialnymi za podwyżki bo to głupie i nieeleganckie. wink
                        • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:16
                          Rynek i ekonomia w ogole sa nieeleganckie...
                          • kropkacom Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:19
                            Swoją drogą bardzo eufemistyczne określenie, które właściwie nic nie znaczy jeśli chodzi o ten temat. Ale brzmi nieźle. Tak elegancko big_grin
                    • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:11

                      widocznie obsługa Empiku liczy na kulturę klientów tongue_out

                      a swoją drogą ciekawe, dlaczego w innych księgarniach nie ma czytaczy ? nie ma tam nastroju na czytanie ? Czy obsługa ich przegania ?
                      I ciekawa jestem ilu klientów wróciłoby do takiej księgarni, z której zostaliby "przepędzeni".
                      • kropkacom Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:16
                        Empik nie przegania czytaczy i to powinno ci już coś mówić.
                        • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:24

                          ale nie mówi, ja chciałabym usłyszeć opinię czytaczy np. księgarni Matras, czy tacy istnieją ?
                  • nenia1 Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:24
                    Faktycznie dla wydawnictwa to może być jakiś problem. Szczególnie dla tych, którzy wydają
                    komiksy, tam za dużo czytania nie ma.
                    Jednak sama idea czytania w Empiku wydaje mi się ciekawa i przyjazna dla czytelnika.
                    Generalnie czytanie komiksów i ich nie kupowanie wydaje mi się nieco dziwne, bo prawdziwy
                    wielbiciel komiksu chce go mieć, głownie ze względu na szatę graficzną.
                    To jak czytanie albumów malarskich, prawdziwy wielbiciel sztuki kupuje je zdecydowanie
                    bardziej z powodu by patrzeć na obrazy, mieć na półce, sięgać i sycić wzrok, niż czytać
                    podpis pod obrazem.

                    Co do czytania i macania, akurat jeśli chodzi o książki, dla mnie książka naruszona
                    zębem czasu i rękami czytelników wygląda lepiej niż błyszcząca nówka położona na półce.
                    To jednak zupełnie inny artykuł niż bułki czy chleb.
                    Ma być macany, używany, taka jest idea książki.
                    Czy nikt z was nie kupował nigdy książek w antykwariacie?

                    To dobrze, że taki towar jak książka jest dostępny dla osób, które być może nie mają
                    tylu pieniędzy by je kupić, ale mają w sobie głód wiedzy, głód książki.
                    Chwała Empikowi za to, że umożliwia studentom, emerytom właśnie taką formę
                    korzystania z książek.


                    • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:27

                      mogą w takim razie zrobić u siebie taki kącik dla czytaczy i tam niech znajdują się książki/gazety do czytania, które do sprzedania nie pójdą, albo pójdą za pół ceny.
                    • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:32
                      Jest juz takie cos, biblioteka sie nazywa...
                      • nenia1 Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:38
                        W bibliotece często nie ma takich samych pozycji tak w Empiku.
                        • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:40

                          ale Empik z założenia jest sklepem, nie czytelnią.
                          Owszem przejrzeć, przeczytać fragment, czy się spodoba, czy nie - i albo odłożyć, albo kupić.
                          • nenia1 Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:48
                            Ale umożliwia również czytanie, prawda?
                            Przecież gdyby Empik nie chciał to by tego nie robił.
                            A, że niektórym osobom to przeszkadza...
                            Zazwyczaj nie istnieje jedna opcja, pozwajająca wszystkim dogodzić.

                            Mnie podoba się właśnie tak, jak jest, mam poczucie, że Empik nie jest nastawiony
                            tylko na zysk, wyłącznie na sprzedaż i zarobek, ale ma pewną ideę.
                            Tą ideą jest propagowanie czytelnictwa.
                            Także wśród tych z mniejszą zasobnością portfela, albo dla tych, którzy nie chcą kupować
                            kota w worku.
                            • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 16:37

                              ciekawe tylko, że rownie zadowoleni sa autorzy książek, których sprzedaż jest mniejsza dzieki takim "czytelnikom". Nie dość, że tracą zysk w postaci prowizji od sprzedanych egzemplarzy, to jeszcze przy nastepnej książce wydawca może zrezygnowac z niego, z powodu zbyt malych zyskow uncertain

                              Mówie głownie o polskich autorach.
                              • ira_07 Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 15.01.11, 16:14
                                > ciekawe tylko, że rownie zadowoleni sa autorzy książek, których sprzedaż jest m
                                > niejsza dzieki takim "czytelnikom".

                                A skąd wiesz, że mniejsza? Nie licząc patologicznych skąpców, człowiek, który nie mógłby czytać w Empiku, po prostu by książki nie kupił...
                          • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 16:15
                            Właśnie.
                            Dla mnie to zasadnicza różnica: przeczytać fragmenty, by zdecydować o ewentualnym zakupie, a przeczytać CAŁOŚĆ na miejscu, bo z jakiegoś powodu nie zamierza się i tak tego kupić.
                        • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:41
                          nenia1 napisała:

                          > W bibliotece często nie ma takich samych pozycji tak w Empiku.

                          W ogole zycie jest ciezkie...
                          • nenia1 Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:49
                            Ale na szczeście jest Empiksmile
                          • kropkacom Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 15:54
                            Empik zgadza się* na takie a nie inne traktowanie książek i tu leży "problem". W Polsce jest dużo księgarni. Jednak po coś tam chodzicie, prawda? A zniszczyć książkę można nawet po jej przeglądnięciu. Niestety.

                            * Nie wiem czy to zgadzanie się to przymykanie oka czy oficjalna strategia. Może ktoś nam to wyjaśni bo pracuje w Empiku.
                            • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 16:41

                              zgadza się, bo pewnie taka ich strategia - nie wystraszyć klienta, bo byc może kiedys wróci i na 10 przeczytanych książek jedenastą kupi ? (bo np. wydawca tę 11 zafoliuje ? wink )

            • ira_07 Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 15.01.11, 16:11
              To zamawiaj z wydawnictwa. Tylko się upewnij, że zapakuje ją człowiek w rękawiczkach... I nie widzę podobieństwa do bułek, chyba, że liżeż te książki.
        • peggy_su Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 16:16
          Poniosło Cię. Jak się brzydzisz kupować w empiku to kupuj gdzie indziej. Przymusu nie ma.
          Ja natomiast nikogo nie okradam. Empik lubi swoich czytaczy smile
          • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 16:44

            no nie wiem, czy nikogo nie okradasz: okradasz wydawcę, okradasz autora książki, a może i tłumacza, okradasz dystrybutora, okradasz wlaściciela sklepu, a byc może okradasz samych sprzedawcow, bo skad wiesz, że nie dostają premii w zaleznosci od utargu ?
            • peggy_su Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 16:56
              Nie rozumiem, taki empik ma wiele salonów w całej polsce, ma też wielu takich czytaczy, których nie tylko toleruje, ale którym czytanie ułatwia. Gdyby empikowi czytacze w czyms przeszkadzali, to by im czytanie utrudniał, wypraszał, pilnowal, cokolwiek. Jeśli ktokolwiek jest przez działanie empika poszkodowany to może zrezygnować z jego usług prawda? Ale jeśli tego nie robi, znaczy że zna działanie sieci i z jakichś powodów mu ono odpowiada i mimo wszystko opłaca się.
              • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 17:07

                taka jest widocznie strategia zarządu Empiku, zwykly sprzedawca jest tylko od tego, by to respektować. Sieciowki to maja do siebie, że zawsze moga sobie na czyms odbić.
                Empik to już nie tylko książki czy gazety, ale i cały asortyment gier komputerowych, filmów DVD (których obejrzec sie nie da na miejscu, jak i zagrac w grę tez nie), kartki okolicznościowe, gry planszowe, logiczne itp. oraz pamiątki, pióra, długopisy. Myśle, że akurat tym sobie wyrównują straty ksiązkowe.
            • verdana Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 18:26
              Jako autor zdecydowanie wole być okradana rzez czytaczy, niż nieczytana. Tym bardziej, ze prócz bardzo waskiej elity autorów "na procencie" od sprzedanych egzemplarzy, reszta albo dostaje i tak sume niezalezną od tego, czy książka się sprzeda, czy pójdzie na przemiał, albo dostaje grosze, albo w ogóle nic nie dostaje, bo pisze pechowo nie romanse, a monografie.
              O wiele bardziej okrada mnie wydawnictwo, nie placąc.
              • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 18:40

                i wszystkie promocje książek, spotkania autorskie itp. imprezy (które przecież kosztują) slużą temu, żeby potem wszyscy lecieli do empiku, zeby za darmo przeczytać ?
                • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 18:42
                  Gdyby taka była idea, istnienie bibliotek nie miałoby zapewne sensu.
            • asia_i_p Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 15.01.11, 21:29
              Czy pożyczając książkę od koleżanki też okradam autora?

              Jeżeli książka będzie naprawdę dobra, to jedno przeczytanie mi nie wystarczy. Nawet do kryminałów wracam po kilka razy.

              Czy nieuczciwe jest iść do galerii, która sprzedaje obraz, napatrzeć się i wyjść? Obejrzeć film na DVD u znajomych i nie kupić tego filmu? Wysłuchać piosenki z radia i nie kupić płyty?

              Jeżeli wydawca nie chce, żebym książkę czytała, to niech ją foliuje i zainwestuje w takie materiały promocyjne, żeby mnie skusić mimo braku możliwości dokładnego obejrzenia towaru. Ale jeżeli jego formą reklamy jest udostępnianie książki do przejrzenia, to niech nie narzeka, że taka forma reklamy też kosztuje.
              • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 15.01.11, 21:42

                naprawde nie widzisz różnicy pomiędzy pożyczeniem od kogoś/z biblioteki książki, a przeczytaniem jej w sklepie, na miejscu, zamiast kupienia ?
                Szkoda sad

                Bo to zupełnie tak, jakby każda kobieta codziennie zaczynała dzien od pójścia do sklepu kosmetycznego i robiła tam z testerów pełny makijaż. Sklep niby udostepnia i nie powinien mieć nic do gadania, ale czy probki i testery do tego służą ? czy raczej do tego, zeby mozna było na spokojnie dopasować sobie odpowiedni kosmetyk i kupić go?

                I dlatego książki nie sa ofoliowane - żeby dać klientowi wybór, co warto kupić.

                • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 15.01.11, 21:50
                  CytatBo to zupełnie tak, jakby każda kobieta codziennie zaczynała dzien od pójścia d
                  > o sklepu kosmetycznego i robiła tam z testerów pełny makijaż. Sklep niby udoste
                  > pnia

                  O, to też jest bardzo trafne, moim zdaniem, porównanie.
              • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 15.01.11, 21:42
                Cytatudostępnianie książki
                > do przejrzenia,


                I to jest clou. Do przejrzenia.

                Jest tu gdzieś obok taki wątek o domaganiu się produktów do degustacji i o korzystaniu z możliwości tejże degustacji. Jeśli sklep częstuje cukierkami i zjem jeden czy dwa to ok, sklep to umożliwia ; ale jeśli z tych cukierków odsypię sobie kilogram, bo darmowe (sklep częstuje), a akurat potrzebuję słodyczy np. na przyjęcie - czy to nie jest trochę jak z czytaniem całych książek w empikach?
          • crises Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 13.01.11, 16:48
            > Poniosło Cię. Jak się brzydzisz kupować w empiku to kupuj gdzie indziej.

            Brzydzę się i nie kupuję.

            > Ja natomiast nikogo nie okradam.

            Okradasz. Np. wydawcę, który zamiast kasy za sprzedany egzemplarz dostanie zwrot uszkodznej sztuki. Jak umiesz liczyć, to wykonaj proste działanie matematyczne uwzględniając liczbę Empików w Polsce i to, że nakłady takich np. książek SF to jakieś 3 tys. sztuk.
        • ira_07 Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 15.01.11, 16:09
          Co wy z tymi obślinionymi rogami? Nie widziałam w Empiku książki zniszczonej, obślinionej czy brudnej. A nawet jeśli się trafi, to w szerego za nią stoi kilka innych egzemplarzy. W zwykłej księgarni też się może trafić, każdy chyba przed kupieniem książkę przegląda.

          Empik pozwala czytać: są stołeczki, pufy, nikt na czytających nie zwraca uwagi. Jak w sklepie częstują cukierkami, to też dla was to samo, co wziąć cukierek ukradkiem?
          • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? błeeeeeeeee 15.01.11, 18:00
            Cytat Empik pozwala czytać: są stołeczki, pufy, nikt na czytających nie zwraca uwagi.
            > Jak w sklepie częstują cukierkami, to też dla was to samo, co wziąć cukierek u
            > kradkiem?


            Nie. Dla mnie przeczytanie w Empiku całej książki - bo za darmo a nowa - podobne byłoby do wzięcia w sklepie częstującym cukierkami całego kilograma tych cukierków np. na urodzinowe przyjęcie dziecka, na które musiałabym te cukierki KUPIĆ.
      • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:51
        Cytatz pięciu tygodników dwa kupuję do domu, resztę czytam na miejscu.
        z pre
        > medytacją idę do kafejki empikowej naMarszałkowskiej, biorę książkę i czytam ca
        > łą.


        Moim zdaniem - nie jest to zabronione prawem, ale jednak moralnie nie fair. Co innego przeczytanie FRAGMENTÓW - po to przede wszystkim są (albo powinny być) w empikach sofy.
    • daga_j Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 10:54
      Ja nie. Mi się to nie podoba. Nie tak często jestem w Empiku ale kiedyś byłam taka zmęczona, bo dużo łaziłam po mieście, chciałam przysiąść choć na chwilę i przejrzeć wybieraną książkę ale wszystkie te "pufy" czy inne siedziska zajęte przez nałogowych czytaczy (widać w którym momencie książki są, kurtki pozdejmowane, świata nie widzą) i nie ma sensu czekać aż ktoś skończy przeglądać bo oni czytają, wiec kupujący muszą stać.
      Zresztą mi byłoby głupio wobec obsługi tak czytać.
    • osa551 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 11:00
      Nie mam czasu na czytanie w EMPIKU. Za to denerwuje mnie jak niemożna przejść swobodnie między półkami, bo akurat tam "czytacz" siedzi.
    • jowita771 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 11:01
      Zdarza mi się przejrzeć książkę, ale nie czytać od deski do deski i odłożyć. Wstyd by mi było.
      • bweiher Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 11:06
        Nie wiem czy w każdym Empiku tak jest ale u nas są ławko/kanapy(czy jak to tam nazwać) dla czytelników. Skoro można tam usiąsć to widocznie po to żeby ludzie mogli poczytać bo w jakim innym celu?
        A ja owszem przeglądam gazety ale je kupuję na wynos żeby poczytać przy okazji picia kawy.
        • verdana Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 11:17
          Empik nie jest instytucja charytatywna. Skoro pozwala czytać, a wręcz do tego zacheca, to najwyraźniej jest to oplacalne. czyli - można czytać, ktoś i tak na tym zarobi.
          • mamand Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 12:41
            tak, dla empiku jest opłacalne, ale dla wydawcy to już chyba nie bardzo, bo z tego co przeczytałam w zalinkowanym artykule, to zaczytane książki wracają do wydawcy i to on ponosi koszty zniszczonych egzemplarzy
            • vivibon Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 12:55
              Jeżeli ponosi takie ogromne straty, niech nie współpracuje z Empikiem. Ciekawe czy wtedy będą do przodu. A pretensje do ludzi, że korzystają z czegoś, co umożliwia sklep są troszkę czerstwe.
            • kropkacom Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 13:12
              > zaczytane książki wracają do wy
              > dawcy i to on ponosi koszty zniszczonych egzemplarzy

              Bo druga sprawa to stosunki empiki - wydawcy. Jako duża sieć dyktują absurdalne umowy, które wydawcy muszą respektować aby ich książki stały na półce w ich sklepach. Zwracanie wydawcy książek, które wystawione były już na półki, jest chore.
              • mamand Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 13:28
                zgadzam się

                ale niestety duży może więcej

                wydawca nie może "obrazić" się na empik bo inaczej wypada z rynku więc godzi się ponosić bzdurne koszty
    • malila Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 13:04
      A ja się zaczęłam zastanawiać, czy empik ma prawo do takiego udostępniania książek. Czy to zgodne z prawem autorskim?
    • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 13:05
      Czytanie calosci ksiazek w Empiku, w szczegolnosci regularne, uwazam za buractwo, a czytajacych za sepow. Masz kase - kup sobie (po ewentualnym szybkim przejrzeniu). Nie masz kasy - idz do biblioteki, po to sa.

      Wielokrotnie zdarzalo mi sie, ze chcialam kupic jakas ksiazke techniczna czy zawodowa (a tych czesto sa pojedyncze egzemplarze), ktora okazywala sie zaczytana, popruta, poplamiona. Bo ktos "sie uczyl". Na zamowienie nowej trzeba czekac pare dni i przychodzic po nia jeszcze raz. To ja dziekuje, wole z punktu Merlina czy Amazon.

      W sklepie z ciuchami tez mozna je zmierzyc, ale juz nie przebrac sie w nie ze znajomymi i urzadzic w sklepie impreze... Kwestia manier i tyle.
      • kropkacom Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 13:16
        W wielu państwach można kupić ciuch i bez podania powodu oddać go znowu do tego sklepu nawet po kilku dniach. Niezniszczony oczywiście. No cóż, gdybym nie miała kasy a musem byłoby przeczytanie czegoś miałabym gdzieś maniery. Zwłaszcza kiedy sklep nie protestuje.

        Zaznaczam, nigdy tak nie robiłam big_grin
    • pszczolaasia Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 13:21
      trzeba chyba miec duzo czasu na takie cos... ja go nie mam. wpadam biore co potrzebuje i wypadam.
    • annvangier Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 14:26
      ja czytam po kilka stron żeby skumac czy warto wiedzieć czy warto to kupić

      jesli chodzi o gazety to nie raz czekając na autobus przeczytałam jakis wywiad czy krótką recenzję

      nie raz też słuchałam przed zakupem płyt w media markt

      skoro sklepom to nie przeszkadza to to chyba nie kradzież?

      a gazety, czasospima, jakby były warte swojej ceny to by je ludzie kupowali
      ale że na cały magazyn co 120 stron intersuje 1 to czemu mam płacić tyle kasy
      zresztą co do dzienników i tyodników w necie większosc tresci się dostanie

      na tym polega polowanie na czytelnika/klienta to w zalewie wszystkiego stworzyć coś co się
      chce mieć w domu i na co nie żal wyrzucić kasy, jak powiesc tomik wierszy, czy album zainteresują nabywcę to je zakupi no

      i co do zmacania dla paniuś
      czy w empiku można dostać po jednym egzemplażu ksiązki x czy można wyciągnąć taka "niezniszczoną"?
      • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 14:36

        hehehe smile
        a Ty jak masz kupić nową książkę to sięgasz po taką dziewiczą ? dlaczego ?
      • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 14:38
        > i co do zmacania dla paniuś
        > czy w empiku można dostać po jednym egzemplażu ksiązki x czy można wyciągnąć t
        > aka "niezniszczoną"?

        No wlasnie zalezy. Niektore ksiazki bywaja w bardzo szczuplej liczbie. Moje problemy dotyczyly np. ksiazek technicznych z dziedziny IT, oprogramowania. Bywaly zmacane masakrycznie. W jednej nawet brakowalo dwoch stron - rozkladowki z podsumowaniem polecen jezyka programowania. Ktos sie pewnie "musial uczyc" i zrobil sobie plakacik nad biurkiem.

        Potem taka ksiazke zwraca sie wydawcy... Zeby bylo fair, to ksiazki "z wystawy" powinny byc co jakis czas sprzedawane przez Empik z obnizka, bo to polityka Empiku powoduje ich zniszczenie, a nie wydawcy czy rzetelnego klienta, ktorzy ponosza teraz koszta. Widzialam takie rozwiazanie w sklepie z komiksami w Belgii - do ogladania jest wystawione po jednym egzemplarzu, przy kupnie sprzedawca podaje nowy, a w rogu stoi kosz z przecenami "z wystawy".
        • annvangier Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 14:48
          e to mozna powiedziec obsludze i poprosic o darmowe dostarczenie do punktu jak w przypadku gdy jakiejs ksiazki nie ma na stanie nie kosztuje to nic extra
          a to informatycy tak ksiązki dewastują - nie spodziewałabym się

          co do ekspozycji to podobnie jest z ciuchami, czy meblami, trudno kupic łożko czy bluzkę nie sprawdzajac czy pasuje - ale meble te z ekspozycji nei sa sprzedawane raczej, lub z rabatem a
          te ciuchy zniszczone też maja rabat
          • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 14:53
            Moga dostarczyc oczywiscie, ale wtedy z jednej wizyty robia sie dwie przedzielone paru dniami smile Lepiej od razu kupic w necie i tyle.
            • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 14:53
              *paroma
          • crises Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:26
            Można, ale to trwa parę dni.

            Przymierzajac ciucha wkłada się go na parę minut i zasadniczo nic w nim nie robi - nie tarza w nim po podłodze, nie wyciera brudnych ławek, nie ociera o brudne okrycia moherów w komunikacji miejskiej, nie myje w nich kibla. Generalnie trzeba się starać, albo nie uważać, żeby przy mierzeniu coś uszkodzić czy zabrudzić. W przeciwieństwie do czytanej książki, którą czytające na krzywy ryj buractwo bez obciachu np. rozłamuje i wygina.
            • kropkacom Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:31
              > którą czytające na krzywy ryj buract
              > wo bez obciachu np. rozłamuje i wygina.

              No, buraki są wszędzie. Tyko czy wszyscy czytający na ten krzywy ryj są burakami? Ja nie wiem.

              Oczywiście rozumiem, że stylistyka Twojej wypowiedzi nie mogła być inna big_grin
              • annvangier Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:40
                ta to ciekawe że tak czesto ciuchy są w sklepach urbodzone fluidem, tuszem
                lub maja podrywane guziki?
                do tego ludzie w sieciwokach kradna na potęgę i tak z 4 paku skarpetek zostaje zdekompletowany dwupak, no i jednak czyatjącyw empikach to ludzie czekający na tramwaj a nie pragnący siać zniszczenie
                • crises Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:46
                  Rzadko widuję zniszczone ciuchy w sklepach. Może dlatego, że raczej unikam H&M?

                  A zniszczenie książki w Empiku to taka sama kradzież jak wyniesienie jednej sztuki browca z czteropaku.
                  • kropkacom Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:56
                    Zniszczyć można książkę i przyglądając tylko. Po coś jednak wracacie do Empiku mimo iż jest wiele księgarni gdzie nawet dotknięcie obiektu jest niepożądane. Trochę logiki w wypowiedzi proszę. Mniej demagogi.
                    • crises Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:11
                      Ja nie wracam - czytacze i ogólny bałagan sprawili, że unikam jak mogę. Książki kupuję w sieci. Empik wyłącznie awaryjnie, jak muszę mieć na konkretny termin książkę, której akurat nie ma nigdzie indziej, typu ktoś w ostatniej chwili powiedział, że chce na prezent jakiś konkretny tytuł, i nie było w Matrasie ani innej księgarni. I nie pamiętam, kiedy już ostatni raz tam coś kupiłam.
                      • kropkacom Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:15
                        No i dobrze.
                        • crises Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:32
                          Dla mnie na pewno. Dla Empiku niekoniecznie, mam zwyczaj wydawać 150-200 zł na książki miesięcznie.
                          • katia.seitz Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:46
                            Najwyraźniej dla Empiku też dobrze, skoro taką politykę kontynuuje od wielu lat.
                            • crises Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:49
                              Och, skoro przerzucają koszty sponsorowania biednej studenterii na wydawców, to nie wątpię.
              • crises Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:41
                Tak, wszyscy czytający na krzywy ryj to buraki. Wypada najwyżej przejrzeć komiks czy album albo przeczytać parę(naście) stron książki. Czytanie od deski do deski to buractwo.
                • annvangier Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:42
                  czykli zwiastównów filmowych też nie oglądasz? darmych utworów na myspace też nie słuchasz.

                  buractwo buractem ale agresywna głupota tpo powazniejszy problem w naszych czasach?
                  • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:47
                    Yyy od kiedy zwiastun czy probka to "od deski do deski"?...
                    • annvangier Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:58
                      a od kiedy to wszyscy w empiku czytają od deski do deski?
                      • crises Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:07
                        A ktoś w tym wątku twierdzi, że "wszyscy"? Nie, nie wszyscy, ale jest ich wystarczająco dużo, żeby wqu...ali normalnych ludzi, którzy przyszli coś kupić, a najpierw muszą się potykać o zalegającą na podłodze albo blokującą dostęp do półek buraczanerię, która obrzuca oburzonym spojrzeniem na słowo "przepraszam" (no bo jeszcze im wątek umknie, jak będą musieli ruszyć tyłek), a potem grzebią pół godziny w poszukiwaniu jednego nieusyfionego egzemplarza popularnego tytułu.
                  • crises Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:02
                    annvangier napisała:

                    > czykli zwiastównów filmowych też nie oglądasz?

                    O, robią zwiastuny zawierające cały film? To pewnie dlatego MGM padło.

                    >darmych utworów na myspace też nie słuchasz.

                    Nie, nigdy. Ja z definicji nie uznaję mp3, zresztą mam sprzęt, który nie obsługuje tego formatu. Po prostu kupuję CD, w znakomitej większości przypadków mój model wchodzenia w posiadanie muzyki jest taki, że odsłuchuję darmowe próbki, które są na Amazonie, a potem kupuję paczkę płyt (albo i nie odsłuchuję, mam wykonawców, których kupuję w ciemno).

                    > buractwo buractem ale agresywna głupota tpo powazniejszy problem w naszych czas
                    > ach?

                    Osobiście uważam, że raczej postkomusza mentalność - cegła z państwowej budowy jest "niczyja" i można ją ukraść, autobus jest "niczyj", więc można jeździć bez biletu, książka w Empiku jest "niczyja" (albo co gorsza jakieś evil corpo) i można ją zmiętolić i wysyfić.
                    • hanalui Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 19:01
                      crises napisała:
                      > Osobiście uważam, że raczej postkomusza mentalność - cegła z państwowej budowy
                      > jest "niczyja" i można ją ukraść, autobus jest "niczyj", więc można jeździć bez
                      > biletu, książka w Empiku jest "niczyja" (albo co gorsza jakieś evil corpo) i m
                      > ożna ją zmiętolić i wysyfić.

                      Mieszkam w kraju co nie ma komuszej przeszlosci i dziwnym ze tez takie tabuny w ksiagarniach a'la Empik i bynajmniej nie zawsze to Polacy bo kolory skory i jezyki bardzo wymieszane.
                      Moi zagraniczni znajomi odwiedzajacy mnie w PL tez mieli ten "brzydki" zwyczaj czytania w Empiku, dziwne nie?
            • hanalui Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 18:50
              crises napisała:
              W przeciwieństwie do czytanej książki, którą czytające na krzywy ryj buract
              > wo bez obciachu np. rozłamuje i wygina.

              Chyba cos ci sie pomylilo...BURACTWO NIE CZYTA big_grin big_grin
              • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 18:57

                ale za darmo ogląda obrazki tongue_out
        • paszczakowna1 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:12
          > Potem taka ksiazke zwraca sie wydawcy... Zeby bylo fair, to ksiazki "z wystawy"
          > powinny byc co jakis czas sprzedawane przez Empik z obnizka, bo to polityka Em
          > piku powoduje ich zniszczenie, a nie wydawcy czy rzetelnego klienta, ktorzy pon
          > osza teraz koszta. Widzialam takie rozwiazanie w sklepie z komiksami w Belgii -
          > do ogladania jest wystawione po jednym egzemplarzu, przy kupnie sprzedawca pod
          > aje nowy, a w rogu stoi kosz z przecenami "z wystawy"

          Tak powinno być, i przyzwoite sklepy tak robią (towar z wystawy normalnie sprzedawany jest taniej, czy to blaty kuchenne, czy bluzki w ciapki, czy książki). Empik przerzuca swoje koszty na wydawców, ale to nie jest wina czytających klientów. Ble, coraz bardziej się przekonuję do bojkoty Empika.
          • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:01

            ale czytacze nie czytają książek z wystawy tylko z półki, na ktorej stoja książki przeznaczone do sprzedaży.
            • paszczakowna1 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 21:38
              > ale czytacze nie czytają książek z wystawy tylko z półki, na ktorej stoja ksią
              > żki przeznaczone do sprzedaży.

              To jest zupełnie obojętne. Istotne jest, że wskutek ekspozycji towaru (będącej reklamą towaru, i zapewne opłacalnej dla sprzedawcy) towar staje się niepełnowartościowy. Za to nie powinien płacić wydawca (czyli pośrednio wszyscy czytelnicy, także ci z Empiku nie korzystający), tylko sprzedawca (czyli pośrednio klienci wyłącznie Empiku).
    • lusitania2 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 14:50
      zdanie mam takie, że pan Kołodziejczak jest kolejnym przykładem na to, że chciwość zabija rozum.

      • crises Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:39
        Bo nazywa kradzież kradzieżą?
    • miaowi Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:13
      A ja lubię. Wszystkie Thorgale czytam siedząc na ziemi w Empiku. Nie zliczę ile książek tak przeczytałam. Tracę przy tym poczucie czasu.
    • sadosia75 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:14
      Zanim wybiore sie po ksiazke to czytam opinie w necie, czasem mozna kawalek ksiazki przez neta podczytac albo posluchac audiobooka. w ksiegarniach nigdy nie czytam. patrze tylko na to jakie sa kartki ( sliskich nie lubie ) i czy ksiazka da sie jakos logicznie ulozyc miedzy mna a poduszka i lampka smile jesli sie da to kupuje, jesli ksiazka jest ciekawa ale sie nie uklada to tez kupuje i pozniej jakos juz ja dostosowuje do swoich potrzeb. a jak z brzegu trafiaja sie "wymietolone" ksiazki to siegam po te stojace w glebi polek, zeby wybrac nowke nie smigana pachnaca drukarnia smile
    • hanalui Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:16
      Tak...w dawnych czasach, studenckich czasach zdarzalo mi sie zaszywac i czytac. Znalam tez takich co na raty czytali nowosci ksiazkowe smile.
      Teraz jak mam czas tez czytam, ale tutaj nie budzi to niczyjego zdziwienia, nawet fotele i kanapy sa zeby sobie wygodnie zasiasc, w dziale dzieciecym jest stolik i malutkie krzeseleczka coby sobie dziecie spokojnie ksiazeczke poogladalo, zadecydowalo.
      • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:25
        Ale tu nie chodzi o "przejrzec, zdecydowac". W Empiku na tych niezle juz wyszmaconych sofach widywalam towarzystwo, ktore ewidentnie spedzalo tam cale dnie, w gniazdach z plecakow i kurtek, zadomowione i swojsko pachnace smile Zeby zeszmacic podrecznik tak, jak to widzialam, trzeba sie naprawde przylozyc. Ja rozumiem, ze czytanie moze byc dla kogos nalogiem albo jedyna dostepna rozrywka, ale kurde za rogiem jest biblioteka z czytelnia, i nowosci tez maja.

        Wczoraj spedzilam 20 minut wybierajac dla znajomej najlepszy podrecznik z czterech. I do tego sluza te sofy. A nie do tego, zebym jej powiedziala "wiesz co, chrzan ten podrecznik, strasznie drogie toto, idz tam sama i w pare dni go przeczytasz".
        • miaowi Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:27
          Bardzo wygodne kanapy. Niejedną książkę tak przeczytałam. I czegoś mi nie wstyd. Komiksy też.
        • crises Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:53
          Tak, to swoista taka odmiana galeriaństwa. Jedni siedzą pół dnia nad małą Colą z McDonald'sa, inni kucają na podłodze w Empiku i zaczytują nowego Sapowskiego. Byle tanio.
          • miaowi Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:49
            I co ci to przeszkadza?
            • crises Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:51
              A Tobie nie przeszkadza np. widok kieszonkowca wyciągającego staruszce portmonetkę z kieszeni? Pozazdrościć, musi Ci się łatwiej żyć.
              • miaowi Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:02
                Nie, ja widze różnicę między kieszonkowcem a człowiekiem czytającym książkę na kanapie w Empiku?
                Może ma w domu drącego bachora i nie ma jak poczytać?
                • crises Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:16
                  > Nie, ja widze różnicę między kieszonkowcem a człowiekiem czytającym książkę na
                  > kanapie w Empiku?

                  Ja niespecjalnie. W obu przypadkach jest to nieuprawnione korzystanie z czegoś, co nie należy do korzystającego, ze szkodą dla właściciela.

                  > Może ma w domu drącego bachora i nie ma jak poczytać?

                  Hm, mógł się nie rozmnażać, to naprawdę nie jest obowiązkowe.
                  • miaowi Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:36

                    >
                    > > Może ma w domu drącego bachora i nie ma jak poczytać?
                    >
                    > Hm, mógł się nie rozmnażać, to naprawdę nie jest obowiązkowe.
                    >
                    Dziękuję za rzeczowy argument mający wiele wspólnego z dyskusją. Polecam lekturę "Logical Fallacies". Możesz to nawet przeczytać na sofie w Empiku.
                  • angazetka Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 19:34
                    > Ja niespecjalnie. W obu przypadkach jest to nieuprawnione korzystanie z czegoś,
                    > co nie należy do korzystającego, ze szkodą dla właściciela.

                    Jakby było nieuprawnione i ze szkodą, to Empik by na to nie pozwalał.
                    • crises Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 21:00
                      Empik na to pozwala, bo przerzuca koszty na wydawców i ma to gdzieś. A może sobie na to pozwolić, bo jest de facto monopolistą.
                  • hellulah mylisz się 15.01.11, 17:29
                    Mylisz się. Jest uprawnione. Książki nie są zafoliowane, Empik przyzwala.

                    To trochę tak (per analogiam):

                    - staruszka przygotowała dla wnusiów całą paterę ciasteczek, albo lepiej! dla królowej przygotowano ciastka..., nie wróćmy do staruszki; więc babcia upiekła ciacha na wnuczków oraz ich kolegów z podwórka; jej synowa (ta zła synowa) wystawiła paterę z ciastkami przed domem, tak, że sięgają po ciacha inne dzieci (synowa uważa, że jeśli polubią smak ciastek, może w przyszłości będą chciały zaprzyjaźnić się z jej dzieciakami). Faktycznie, te inne dzieci zjadły ze dwa ciasteczka i nadkruszyły kolejnych kilka. Pozostała cała wielka patera.

                    Prosty wniosek - czytanie w Empikach nie jest zakazane, nikt mu nie zapobiega. Mieści się w polityce firmy. Każdemu wolno więc brać i czytać do woli. Jeśli wydawcom to nie odpowiada, prosta sprawa, zafoliować wszystkie egzemplarze albo wszystkie poza okazowymi, albo nie dawać do Empiku.

                    Na koniec ode mnie - ja nie czytam w Empiku i nie czytałam. Mam problemy z koncentracją i nie dałabym rady. O, jak robiliśmy remont mieszkania, a nie mogliśmy uciec do pracy, zdarzało się zabijać czas i coś przejrzeć. Kupuję w tym sklepie za dość grube setki.
                • kali_pso Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:28
                  Może ma w domu drącego bachora i nie ma jak poczytać?


                  ...albo szczekającego psawink
                  Powiedz, co mnie to obchodzić powinno?
                  • miaowi Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:35
                    Właśnie. Tyleż samo powinno cię obchodzić, gdzie czyta. I jeśli robi to w Empiku, to mu wolno.
    • katia.seitz Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 15:43
      Jeśli ktoś chce mieć pewność, że kupuje książki "niezmacane" przez inne osoby, to zawsze może wybrać księgarnię internetową. W dodatku jest taniej. Przymusu kupowania w sklepie, którego zwyczaje nam się nie podobają - nie ma.
      Natomiast Empik prowadzi politykę, umożliwiającą na przeglądanie I czytanie książek świadomie i celowo. Między innymi dzięki temu ta zgraja dzieciaków, o której z taką niechęcią piszecie, liźnie czasem nieco słowa drukowanego.
      Do biblioteki zapewne by nie poszli, bo to obciach, a Empik, nowoczesny, usytuowany w środku miasta - to szpan.
      Jak dla mnie, polityka Empiku to jest swoista misja społeczna - oczywiście, obliczona na zysk. Bardzo gorąco ją popieram.
      • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:00
        Hmm to moze warto popracowac nad tym, zeby biblioteki nie byly obciachem... Zwlaszcza, ze ksiazki z biblioteki mozna czytac w domu, a to dopiero jest zwyczaj godny kultywowania. Nie wiem, na ile korzystne jest wpajanie mlodziezy, ze ksiazki czyta sie na sepa i nigdy nie kupuje ani nie bierze do domu.

        W internecie - pewnie. Ale ja tez mam prawo lubic zwykle ksiegarnie. W Empiku na Marszalkowskiej w Wawie moja noga nie postala od ladnych paru lat, wlasnie z powodu zniszczonych ksiazek oraz koczujacych "czytaczy" - gniazdujacych na wszystkich siedzeniach na srodku pietra tudziez pollezacych miedzy polkami (dzial komiksow zwlaszcza). To jest owszem piekna idea - siasc na sofie, przejrzec ksiazke. Tyle ze niektorzy przeginaja. Nie chce sprowadzac watku do poziomu "dlaczego ludzie w autobusach smierdza", ale niestety te aspekty stalych "gniazdujacych" tez istnieja.

        Mowilabym inaczej, gdyby nie istnialy biblioteki i czytelnie. Ale istnieja: w okolicy 500m od tegoz Empiku jest ich pewnie z piec. Wiem, bo sama z nich korzystalam. Nie przyszloby mi do glowy zalozyc posterunek w Empiku, bo domagam sie wszystkich nowosci teraz zaraz juz...
        • kropkacom Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:06
          Biblioteka nie jest obciachem. Biblioteki są kiepsko zaopatrzone jeśli chodzi o tak zwane nowości. I nie mówię o tym co aktualnie w danym miesiącu jest wydane bo tym można poważyć. Wiem, życie jest ciężkie tongue_out
        • nenia1 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:15
          Ale kto ma popracować nad biblioteką, czytelnicy z Empiku? W jaki sposób?
          Twoja rada, jest z gatunku - trzeba było głosować na właściwych polityków.
          Tylko co jak nie ma właściwych?

          Z jednej strony odsyłasz ludzi do bibliotek i czytelni, z drugiej piszesz, że masz
          prawo lubić zwykłe księgarnie. Oni też mają to prawo.
          Do kogo właściwie pretensje, przecież ci ludzie korzystają z tego co im oferuje
          sam Empik.
          Być może faktycznie jest aż tak flejasto w Warszawie, jak piszesz.
          Ja bywam w Katowicach i nic podobnego nie widzę.
          Fakt, zazwyczaj kanapy oblężone przez czytaczy, ale żeby śmierdziało, albo przejść nie można było - nigdy mi się nie zdarzyło.

          > Nie wiem, na ile korzystne jest wpajanie mlodziezy, ze ksia
          > zki czyta sie na sepa i nigdy nie kupuje ani nie bierze do domu.

          A to już wnioski na wyrost i wróżenie z fusów.
          Równie dobrze można założyć, że dzięki temu co robi Empik w tej młodzieży wszczepia się
          bakcyl czytelnictwa.
          • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:32
            Alez ja uwielbiam biblioteki (patrz sygnaturka). Tylko nie rozumiem, dlaczego robi sie je z ksiegarni? Sepienie na kulturze moze wydaje sie szlachetniejsze niz sepienie poprzez slynne pakowanie zarcia z hotelu na wycieczki, ale mechanizm jest ten sam smile
            • katia.seitz Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:44
              Sepienie na kulturze moze wydaje sie szlachetniejsze ni
              > z sepienie poprzez slynne pakowanie zarcia z hotelu na wycieczki, ale mechanizm
              > jest ten sam smile

              Jeśli mechanizm jest ten sam, to powiedz mi, jaki jest spożywczy odpowiednik bibliotek. Chętnie się dowiem.
              O to właśnie chodzi, że mechanizm nie jest ten sam.
              • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:53
                katia.seitz napisała:

                > Sepienie na kulturze moze wydaje sie szlachetniejsze ni
                > > z sepienie poprzez slynne pakowanie zarcia z hotelu na wycieczki, ale mec
                > hanizm
                > > jest ten sam smile
                >
                > Jeśli mechanizm jest ten sam, to powiedz mi, jaki jest spożywczy odpowiednik bi
                > bliotek. Chętnie się dowiem.
                > O to właśnie chodzi, że mechanizm nie jest ten sam.

                Spozywczym odpowiednikiem bibliotek sa jadlodajnie charytatywne. Jesli nie stac cie na oplacenie drugiego posilku w ciagu dnia, to mozesz skorzystac z takiej opcji, a nie chowac w kieszen.
                • katia.seitz Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:00
                  Ależ skąd. Jadłodajnie charytatywne byłyby odpowiednikiem miejsc, gdzie się dostaje książki za darmo. Idea bibliotek bazuje zaś na tym, że książka jest produktem wielokrotnego użytku, w przeciwieństwie do jedzenia.
                  • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:11
                    katia.seitz napisała:

                    > Ależ skąd. Jadłodajnie charytatywne byłyby odpowiednikiem miejsc, gdzie się dos
                    > taje książki za darmo. Idea bibliotek bazuje zaś na tym, że książka jest produk
                    > tem wielokrotnego użytku, w przeciwieństwie do jedzenia.

                    Ale to jest akurat nieistotne dla przykladu, w ktorym chodzi o zastepowanie jednej istniejacej instytucji naciaganiem idei drugiej.

                    Poza tym zawsze mozna zwrocic taki posilek, tylko pewnie nikt by nie chcial zwracanego suspicious
                    • katia.seitz Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:28
                      Zdaje się, że to EMPIK ma prawo decydować, jakiego rodzaju instytucją chce być.
                      Wiecie w ogóle skąd ta nazwa - EMPIK?

                      "Historia EMPiK-ów sięga istniejących w okresie PRL-u Klubów Międzynarodowej Prasy i Książki (KMPiK, gdzie pierwsza litera K nie była wymawiana, więc nazwa brzmiała tak samo). Można było tam bezpłatnie poczytać polskie i, za pozostawieniem dowodu tożsamości pod zastaw, obcojęzyczne książki i gazety. Kluby były wyposażone w kawiarenki (kawa, herbata, napoje gazowane, czasem ciastka), szatnie i ubikacje i mogły działać jako wystawy artystyczne oraz, po przestawieniu foteli, normalnie ustawionych wokół niskich stolików, jako miejsca spotkań z artystami i kameralnych koncertów."

                      I dlatego właśnie EMPIK nie jest zwykłą księgarnią, a księgarnio-czytelnią.
                      • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:31
                        To dlaczego nie ma OSOBNYCH egzemplarzy dla czytaczy, a OSOBNYCH dla pozostałych klientów?
                        • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 18:30

                          no wlasnie dlaczego ?
                          Bo koszty tego musialby ponieśc empik, a tak to ponosi klient albo wydawca.
                          poza tym empik ma na swoim składzie podejrzewam, że nie więcej niż kilka egzemplarzy (może 5? ) książki (o ile nie jest bestsellerem) i jesli z tego miałby przeznaczyć 3 na czytanie ... smile to bardzo chciałabym doczekać takich czasow.
                      • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:37
                        Oj no juz bez sarkazmu smile Oczywiscie, ze wiem, skad sie wziela nazwa, jak rowniez wiem, ze poza nazwa nic nie ma z dawnymi klubami wspolnego. Zwykly kapitalysta, w dodatku monopolysta. A chwalona przez ciebie dzialalnosc umozliwia za kase innych.

                        Jestem dziwnie przekonana, ze czytaczy nie gonia bynajmniej nie z poczucia misji, tylko z powodu tego, ze gonienie za duzo by kosztowalo (finansowo oraz pijarowo, bo jak bez pudla odroznic macacza gniazdujacego od zwyklego przegladacza przed kupnem).

                        To tak jak z macaniem bulek - sklep moze postawic ochroniarza, tylko po co, skoro zmacane bulki mozna odeslac do piekarza. I niech on sie martwi kasa, a my wychodzimy na przyjaznych i tolerancyjnych.
                        • katia.seitz Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:41
                          Jestem dziwnie przekonana, ze czytaczy nie gonia bynajmniej nie z poczucia misj
                          > i, tylko z powodu tego, ze gonienie za duzo by kosztowalo

                          Tak, i dlatego ustawiają kanapy, a po remontach coraz więcej kanap. I pozwalają wnosić książki do kawiarni...

                          A właśnie, Czuły Barbarzyńca też jest podłym złodziejem? Tam też można czytać przed zakupem, albo oprócz...
                          • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:44
                            CytatI pozwalają
                            > wnosić książki do kawiarni...


                            Wszystko ładnie i pięknie, tylko - jeszcze raz podkreślam - egzemplarze do "zaczytywania na miejscu" powinny być OSOBNE.
                          • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:46
                            katia.seitz napisała:

                            > Jestem dziwnie przekonana, ze czytaczy nie gonia bynajmniej nie z poczucia mis
                            > j
                            > > i, tylko z powodu tego, ze gonienie za duzo by kosztowalo
                            >
                            > Tak, i dlatego ustawiają kanapy, a po remontach coraz więcej kanap. I pozwalają
                            > wnosić książki do kawiarni...

                            Kanapy sa potrzebne dla przegladajacych. Jak sie dopchaja... Patrz posty wyzej w watku. A ze sie widac nie dopychaja, to trzeba wiecej. W koncu przychodzi punkt krytyczny, ze zaczyna sie tracic za duzo klientow i nawet empik reaguje.

                            > A właśnie, Czuły Barbarzyńca też jest podłym złodziejem? Tam też można czytać p
                            > rzed zakupem, albo oprócz...

                            A sprzedaje wyszmacone ksiazki za pelna cene albo odsyla wydawcy? To tez jest... Jesli bierze koszta na siebie, to nie jest.
                            • nenia1 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 18:31
                              cherry.coke napisała:

                              > A sprzedaje wyszmacone ksiazki za pelna cene albo odsyla wydawcy? To tez jest..
                              > . Jesli bierze koszta na siebie, to nie jest.

                              A czy wydawca to jakiś biedny, robiony w trąbe, niedouczony Janko Muzykant?

                              Czy może jednak przedsiębiorca, prowadzący działalność gospodarczą, który podpisuje
                              z Empikiem stosowne umowy, które błogosławią prawnicy i które to umowy powiny być konstruowane w taki sposób, by sprawa ementualnych zniszczeń i zwrotów
                              nie powodowała nieopłacalności działalności wydawniczej?
                              • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 18:49
                                Oj no bez zartow. Nie mow, ze nie wiesz, jaka pozycje ma Empik, jak ja wykorzystuje i jak latwo sie negocjuje z jego prawnikami. Takie koszta mozna moze latwiej zaabsorbowac, jesli wydawca drukuje romanse na kopy, w tanim paperbacku. Ale wcale mnie nie dziwi, ze najwieksze problemy zglaszaja wydawcy komiksow, albumow, ksiazek technicznych itp. Ci maja duze koszta za egzemplarz, a male naklady, i zaczytane ksiazki to problem o wiele wiekszy. Tym gorszy, ze tworzy sie cala kultura niekupowania - po co wydawac kase na komiksy, skoro jest Empik? Wtedy nie chodzi nawet o to, ze jeden egzemplarz sie nie sprzeda, tylko ze nie kupi go tez ilus tam dalszych mozliwych klientow. Bo nie maja obciachu sczytac go sobie w calosci po pare razy. A kase wyda sie wtedy na bluze czy kregle: bluzy nie mozna przeczytac w sklepie, a gry w kregle wysepic. Potem oczywiscie obowiazkowo placzemy, ze komiksy drogie. Nie ma to jak domagac sie rozwiazania problemu bedac jego czescia.
                                • nenia1 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 20:01
                                  No faktycznie nie wiem , jak negocjuje się z prawnikami z Empiku. Zakładam jednak, że gdybym musiała dokładać, to wolałabym nie robić interesu wcale.

                                  > Tym gorszy, ze tworzy sie cal
                                  > a kultura niekupowania - po co wydawac kase na komiksy, skoro jest Empik? Wtedy
                                  > nie chodzi nawet o to, ze jeden egzemplarz sie nie sprzeda, tylko ze nie kupi
                                  > go tez ilus tam dalszych mozliwych klientow. Bo nie maja obciachu sczytac go so
                                  > bie w calosci po pare razy.

                                  Cały czas opierasz się na założeniu, że gdyby ktoś nie przeczytał za darmo
                                  to z pewnością by kupił.
                                  Możnaby się zastanowić, czy czasem jednak nie tylko by nie kupił, ale i nie przeczytał.
                                  Nie da się dokładnie określić jaka ilość osób czytających komiks tylko dlatego go kupuje, że wcześniej przeczytała.

                                  Większosć fanów komiku nie jest przecież nimi zafascynowana z powodu pasjonujących dialogów i nie dlatego je nabywa.

                                  Tak faktycznie nie jesteś w stanie stwierdzić, że zakaz czytania nie pogorszył by wyników sprzedaży.

                                  Podobnie jak nie da się stwierdzić, ilu z czytających za darmo nie wkręca się przez to w czytelnictwo, nie rozsmakowuje w grafice, i z czasem, w miarę lepszych zarobków nie kupi kolejnych egzemplarzy na własność.

                                  Poza tym, generalnie uważam, że pretensje, jeśli już powinny być kierowane pod adresem Empiku, a nie osób, które korzystają z tego co im empik udostępnia. Wiele w tym wątku porównań do wyjadania czy niszczenia towarów w spożywce.
                                  Tymczasem różnica jest taka, że empik pozwala i zacheca do takich praktyk, osoby które czytają i nie kupują nie są przez empik wyganiane, nigdzie nie ma informacji, że tak robić nie wolno.
                                  W supermarkecie nikt nie zachęca do wyjadania batoników czy bułek po kryjomu.
                                  Przecież, jeśli kogoś hostessa częstuje darmową próbką towaru to nikt nie nazwie jędzacego złodziejem, nawet jak nie kupi próbowanego towaru.
                                  Tymczasem EMPIK douszcza pewne praktyki, a pretensje są kierowane nie do sklepu, ale do czytelników.
                                  • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 20:15

                                    straszne to jest to, że jeśli cos nie jest prawnie zabronione, to Polak myśli, że mu się nalezy.
                                    Ten watek cudonwnie wpisuje się w inny, niedawny na emamie - własnie o postawie "sie mi należy".
                                    • nenia1 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 20:36
                                      Zdecydowanie przesadzasz.
                                      A w tym przypadku nie tylko, że nie jest prawnie zabronione, to jeszcze się do tego ludzi
                                      zachęca.
                                      Generalnie podejrzewam, że przeciętny czytacz z empiku nie wnika czy wydawca ponosi straty
                                      z tytułu jego czytania, czy też może empik jest tak dochodową firmą, że część zarobków przeznacza, na tzw. ubytki naturalne, czyli umożliwienie osobom mniej zamożnym zapoznanie się treścią książek za darmo.

                                      Problem jest zbyt złożony, a wy oceniacie go bardzo jednostronnie, jako zjawisko jedynie złe.
                                      Tymczasem może być tak, że większym problemem są osoby nie czytające wcale, bo nie mają kasy, niż te które teraz czytają za darmo, bowiem może wykształcic się u nich zainteresowanie czytelnictwem na tyle duże, że z czasem, z wiekiem, lepszą pracą itd. te osoby wrócą do empiku i kolejne książki kupią.
                                      Wrócą do empiku, bo będzie on im się dobrze kojarzył. Jako miejsce, gdzie taka osoba liczyła się jako człowiek głodny wiedzy, a nie tylko jako człowiek z portfelem.
                                      Osoba, która nie czyta do empiku nie przyjdzie wcale.
                                      Co prawda książki nie zniszczy, nie pobrudzi, ale też nigdy nie kupi.
                                    • angazetka Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 20:39
                                      > straszne to jest to, że jeśli cos nie jest prawnie zabronione, to Polak myśli,
                                      > że mu się nalezy.

                                      Nie, że nie jest zabronione. Empik do tego zachęca. Traffic też.
                                      • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 20:42
                                        CytatEmpik do tego zachęca.

                                        W jaki sposób?
                                        Raczej chyba umożliwia.
                                        • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 20:45
                                          Bo jeśli przez umieszczanie kanap dla PRZEGLĄDAJĄCYCH książki, to jak napisałam, nie zachęca, a umożliwia.
                                        • angazetka Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 21:28
                                          A te sofy i stołeczki między regałami to, myślisz, że do czego mają służyć?
                                          • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 21:33
                                            Powinny służyć do przejrzenia książki przed ewentualnym zakupem.
                                            • angazetka Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 21:50
                                              Nie zauważyłam przy nich instrukcji obsługi wink
                                              Swoją drogą, idea przeglądania książek przed zakupem jest mi obca - wiem, co chcę kupić, więc idę i kupuję.
                                            • katia.seitz Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 21:58
                                              a jakim prawem ty dyktujesz Empikowi, do czego mają służyć stoliki w nim umieszczone?
                                              • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 22:09
                                                Prawem do WYRAŻENIA OPINII (a nie do dyktowania) przez czytelnika i klienta. Prawem do zakupu książki w pełnowymiarowej cenie bez ryzyka trafienia na egzemplarz zdefektowany przez namiętnych czytaczy. Co innego, gdyby takie zaczytane książki były oferowane po obniżonych cenach.
                                                • katia.seitz Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 22:20
                                                  No i pięknie - opinię wyraziłaś. I takich klientów jak ty Empik traci, za to zyskuje takich jak ja. Widocznie mu się opłaca, skoro trwa przy tej polityce.
                                                • angazetka Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 22:25
                                                  > Prawem do zakupu książki w pełnowymiarowej cenie bez ryzyka trafienia na egzempla
                                                  > rz zdefektowany przez namiętnych czytaczy.

                                                  Primo, nigdy takiej zniszczonej nie widziałam. Secundo - prawo masz, możesz sobie wybrać egzemplarz niezniszczony tongue_out
                                                • paszczakowna1 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 22:43
                                                  > Prawem do WYRAŻENIA OPINII (a nie do dyktowania) przez czytelnika i klienta. Pr
                                                  > awem do zakupu książki w pełnowymiarowej cenie bez ryzyka trafienia na egzempla
                                                  > rz zdefektowany przez namiętnych czytaczy. Co innego, gdyby takie zaczytane ksi
                                                  > ążki były oferowane po obniżonych cenach.

                                                  A jak odróżniasz książkę 'zdefektowaną przez namiętnych czytaczy' od książki 'zdefektowanej przez namiętnych oglądaczy-przed-zakupem'? Którzy by następnie zakupili czyste, nie wymacane egzemplarze? Ja nie potrafię.

                                                  > Co innego, gdyby takie zaczytane ksi
                                                  > ążki były oferowane po obniżonych cenach.

                                                  Pretensje słuszne, ale powinny być adresowane do Empiku.
                                      • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 21:02

                                        analogicznie
                                        czy kąciki zabaw dla dzieci w rożnych urzędach, bankach i innych instytucjach zachęcają do tego, żeby codziennie przychodzic z dzieckiem sie pobawić przez kilka godzin ? czy raczej slużą do tego, żeby dziecko nie nudziło się w czasie koniecznym na zalatwienie sprawy przez rodzica ?
                                        • nenia1 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 21:17
                                          Generalnie do tego drugiego. Podobnie zresztą jak w empiku - generalnie większość osób jednak czyta i kupuje niż czyta i nie kupuje. Prawda?
                                          Zaczynasz z jakiegoś marginesu zjawiska tworzyć przeważającą rzeczywistość.
                                          A tak przecież się nie dzieje, mimo, że empik kanapy do czytania ma na stanie od lat.

                                          Jeśliby do takiego kącika przychodziła matka, której nie stać na zapewnienie dziecku rozrywki
                                          w inny sposób, a dziecko w ten sposób zdobywałoby umiejętności społeczne, też nazwałabyś tą matkę cwaniaczką?
                                          Czasem ludzie w nieco niekonwencjonalny sposób sobie radzą z małą zasobnością portfela.
                                          Co nie znaczy, że są cwaniakami i złodziejami.
                                  • paszczakowna1 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 22:05
                                    > Cały czas opierasz się na założeniu, że gdyby ktoś nie przeczytał za darmo
                                    > to z pewnością by kupił.
                                    > Możnaby się zastanowić, czy czasem jednak nie tylko by nie kupił, ale i nie prz
                                    > eczytał.

                                    To jest inny aspekt tej sprawy. Uczeń czy student, który przeczyta w Empiku cztery komiksy, kupiłby jeden, albo nie kupiłby żadnego z nich, bo go nie stać. (Nie są też mi znane biblioteki specjalizujące się w komiksach, więc nie odsyłajmy go do biblioteki.) Natomiast jest spora szansa, że gdy będzie miał przypływ gotówki, ukochane komiksy sobie kupi. Wydawca mógłby potraktować te 'wymacane' egzemplarze jako inwestycję w przyszłego klienta, zamiast urządzać egzekwie nad stratami.

                                    Zresztą, podobnie jak verdanie, jakoś mi serce specjalnie nie krwawi na myśl o stratach wydawców, jako że znam kwestię z perspektywy autora...
                              • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 18:49

                                nenia, mały wydawca to sobie może .... za przeproszeniem stawiać warunki empikowi uncertain albo przyjmuje ich warunki, albo do widzenia. i ciekawe jak wtedy wejdzie na rynek.

                                Równym partnerem dla empiku to może być Prószynski albo Amber a nie jakieś małe wydawnictwo typu Klucze czy Otwarte, nie mówiąc o książkach wydawanych nakładem autorów.
        • katia.seitz Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:42
          ksiazki z biblioteki mozna czytac w domu, a to dopiero jest zwyczaj
          > godny kultywowania.

          W czym jest lepsze czytanie w domu od czytania w czytelni? Serio, nie rozumiem. Dlaczego to KUPOWANIE książek ma być wartością, a nie czytanie?


          Ale ja tez mam prawo lubic zwykle ksiegarnie. W Empiku n
          > a Marszalkowskiej w Wawie moja noga nie postala od ladnych paru lat, wlasnie z
          > powodu zniszczonych ksiazek oraz koczujacych "czytaczy"

          No i okej. Empik zapewne się liczy z tym, że część klientów przez swoją politykę straci. Innych za to zyskuje, a przy tym - moim zdaniem - pełni bardzo pożyteczną społecznie rolę.
          • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:47
            katia.seitz napisała:

            > ksiazki z biblioteki mozna czytac w domu, a to dopiero jest zwyczaj
            > > godny kultywowania.
            >
            > W czym jest lepsze czytanie w domu od czytania w czytelni? Serio, nie rozumiem.
            > Dlaczego to KUPOWANIE książek ma być wartością, a nie czytanie?

            Bynajmniej nie kupowanie - moze byc z biblioteki, pozyczona, otrzymana w prezencie itp. Ale majac ksiazki w domu czytasz je swobodniej, czesciej, zwyczajniej. Jest to czynnosc normalna i podstawowa jak jedzenie czy spanie, a nie "wyjsciowa" jak kino czy knajpa.
            • aggy80 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:48
              jak nie empik to traffic, tam sa fotele , mozna sie rozsiasc i pochlaniac literature smile
            • katia.seitz Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:57
              A to już zależy od trybu życia.
              Ja np. bardzo rzadko czytam w domu - przy dziecku nie mam czasu, jeśli czytam - to w podróży, czy gdzieś na mieście pomiędzy innymi zajęciami.
              Dla wielu ludzi przy współczesnym trybie życia takie wpadnięcie do Empiku na godzinkę (i poczytanie czegoś) jest znacznie bardziej dogodne, niż kolekcjonowanie książek w domu. I właśnie do Empiku, a nie do biblioteki - Empik jest bardziej po drodze (patrz położenie największych Empików w Warszawie), nie trzeba zakładać karty bibliotecznej, rozbierać w szatni, meldować itp.
              Rozumiem, że niektórych to irytuje, bo woleli by sterylną księgarnię od takiej księgarnio-czytelni, ale w końcu mamy wolność gospodarczą, na neoliberalnego Boga wink
              • malila Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:02
                Mnie tam rybka, co empik robi ze swoimi książkami. Tyle, że zdaje się empik dysponuje nieswoimi.
                • crises Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:21
                  Otóż to - gdyby Empik kupował od wydawcy 2-3 sztuki okazowe każdego tytułu i rzucał je krzyworyjowcom na pożarcie z okrzykiem "naści!", mnie nic do tego. Problem w tym, że Empik bierze książki od wydawcy, nie płaci za nie, przymyka oko na to, że krzyworyjowcy je niszczą, a potem radośnie odsyła zniszczone do wydawcy.
                  • kali_pso Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:26

                    i...wpisuje sobie to w koszty , wiedząc, że jest gigantem, z którym wydawcy nie chcą zadzierać.
                    • katia.seitz Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:39
                      Cóż, to jest właśnie kapitalizm w wydaniu neoliberalnym - prawo własności jest świętością najwyższą, wobec której inne muszą zawsze ustąpić. Wobec wyznawców tego światopoglądu nie mam oczywiście kontrargumentów wink
                      Tyle że pomiędzy wydawnictwami a biednym szarym studentem czy gimnazjalistą jest rażąca nierównowaga sił. Jedni mają pewien wpływ na ceny (choć nie ograniczony - wiadomo, VAT i inne takie), drudzy - praktycznie żaden. I EMPiK, nawiązując do swoich bogatych tradycji, działa tu trochę jak Janosik smile
                      W rozwiniętej gospodarce rynkowej, powinno Janosika zastąpić państwo (i na Zachodzie z powodzeniem zastępuje) - u nas ono sobie jednak nie radzi, natomiast jego funkcję w dziedzinie umożliwienia dostępu do książek po części przejął EMPiK.
                      Mi tam interesy studentów i gimnazjalistów są bliższe niż interes wydawnictw, ale doskonale rozumiem, że w mainstreamowym światopoglądzie polskiego inteligenta plasuję się przez to gdzieś pomiędzy Pol Potem a Mao Zedongiem smile
                      • lusitania2 Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 19:32
                        ciekawe, ze na Zachodzie są sieci księgarni działające tak, jak Empik, gdzie możesz się też wygodnie rozsiąść i przeczytać co chcesz od deski do deski.
                        Dokładnie taki sam poszanowania dla prawa własności pana Kucharczyka.
                        • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 19:34
                          A czy są tam osobne egzemplarze dla czytających na miejscu i osobne dla pozostałych klientów?
                          • katia.seitz Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 22:05
                            Powiem ci o moim doświadczeniu - wizycie w jednej z największych na świecie księgarni, mieszczącej się w KLCC (Petronas Towers) w Kuala Lumpur. Kilkupiętrowa księgarnia, wielkości z czterech czy pięciu warszawskich Empików Megastore. Standard i asortyment nieporównywalny z czymkolwiek w Polsce - samych przewodników po Polsce była tam cała półka (a my przewodników po Malezji mamy może 1-2 rodzaje).
                            Tak, były tam stołeczki i fotele. Tak, ludzie czytali, także na miejscu. Nie, nie było osobnych egzemplarzy dla kupujących i dla czytających na miejscu. Tak, Malezja to kraj kapitalistyczny, bardziej rozwinięty gospodarczo od Polski.

                            A tak na marginesie, to nie wiem skąd ta histeria w kwestii zniszczonych egzemplarzy książek - co najmniej raz na miesiąc kupuje coś w Empiku i takich doświadczeń nie mam. Na Zachodzie też najwyraźniej takich problemów nie mają - tylko Polak jest wkurzony, że on wydaje pieniądze, a ktoś inny może mieć "to samo" (no, niezupełnie to samo) za darmo.
                            • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 22:15
                              Cytatwkurzony, że on wydaje pieniądze, a ktoś inny może mieć "to samo" (no
                              > , niezupełnie to samo) za darmo


                              A tu ci przyznaję rację.
                              Bo gdyby wszyscy lub prawie wszyscy postępowaliby jak czytacze, wtedy takie księgarnio - czytelnie jak Empik zapewne by zbankrutowały.
                  • miaowi Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:39
                    Dlaczego, u diabła, sugerujesz, że biorę książkę brudnymi łapami, zaginam ośle uszy, żrę przy czytaniu i leci mi z gęby?
                    • katia.seitz Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:42
                      Boś złodziej smile A jak wiadomo - każdy złodziej to pijak, a pijak to złodziej... wink
                      • miaowi Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:46
                        Taaaak, i tylko po to wyciągam łapę po książkę, żeby ją zdewastować. Opluć na wpół pogryzionym pokarmem. Obsmarować tłustymi od masła łapskami. I jeszcze, o zgrozo, przeczytać!!
                    • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 18:17

                      a zagwarantujesz swoją głową, że takich czytaczy w Empiku nie ma ?
                      • miaowi Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 19:27
                        swoją głową ręczę tylko za siebie.
              • cherry.coke Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:22
                > Rozumiem, że niektórych to irytuje, bo woleli by sterylną księgarnię od takiej
                > księgarnio-czytelni, ale w końcu mamy wolność gospodarczą, na neoliberalnego Bo
                > ga wink

                E bez przesady z ta sterylnoscia... wystarczy nie sepic.
              • kali_pso Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:25

                Czy chcesz powiedzieć, że ideą Empiku było umożliwienie czytania książek/komiksów od deski do deski zamiast dania możliwości bezpośredniego zapoznania się z książką?
                • katia.seitz Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:29
                  Kalipso, mniej więcej właśnie tak.
                  O idei EMPIK-u możesz sobie poczytać tutaj:

                  pl.wikipedia.org/wiki/EMPiK
                  Owszem, w realiach rynkowych to się nieco zmieniło, ale ów aspekt dawnego MPiKu, jakim jest możliwość przeczytania dzieła na miejscu, zostawiono. Świadomie i celowo.
                  • iwles Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 18:24

                    i dlatego RSW-Prasa, Książka Ruch - upadło sad
                    • katia.seitz Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 22:53
                      Popatrz, a Empik ma się dobrze...
      • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 17:38
        CytatJeśli ktoś chce mieć pewność, że kupuje książki "niezmacane" przez inne osoby,
        > to zawsze może wybrać księgarnię internetową.

        Jeśli ktoś chce przeczytać książkę za darmo, to zawsze może wybrać bibliotekę.
    • kali_pso Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 16:03
      Nie, nigdy empiku jako czytelni nie tyraktowałam i traktować nie zamierzam.
      • anulka.p Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 18:58
        Oj Empik Empik, w Trafficu jest dokładnie tak samo, a nawet mam wrażenie, że czytacze mają tam lepsze warunki, więcej foteli, przestronniej (przynajmniej we Wrocławiu). Zawsze jak zajrzę do Trafficu, to widzę spokojnie sobie czytających, wygodnie rozłożonych na fotelachwink
    • wyssana.z.palca Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 19:02
      Przypomina mi to dyskuję, która dotyczyła jedzenia w supermarketach- nadryzania bułek, wypica napoju, zjedzenia jogurtu czy co tam jeszcze, zanim się za to zapłaciło. I tutaj, jak tam pewnie nie ma Jedynej Słusznej prawdy i każdy ma na ten temat swoje zdanie..
      Ja osobiście jestem przeciwniczką jedzenia w marketach (no, ekstremalne przypadki np. gdy ktoś ma cukrzyce i musi zjesc batonika rozumiem) tak jak i nie przemawia do mnie czytanie ksiazek w ksiegarni. Ale to z tego powodu, że ja nie potrafiłabym traktować rzeczy, za którą nie zapłaciłam, tak swobodnie jak swoją własność. Ale to ja, inni mają to w d.. smile
      • amoreska Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 19:19
        Jeżeli za zjedzoną nawet przed podejściem do kasy bułkę bułkę zapłacisz - nie jest to kradzież. Z książką jest podobnie.
        • wyssana.z.palca Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 19:53
          Ale ja nie rozpatruje tego w kategoriach kradzieży, bo czywistym jest, że kradzieżą to nie jest. Myślałabym tutaj bardziej o kwestii poczucia SIĘ, dobrego smaku czy też wychowania.
    • angazetka Re: EMPIK jako czytelnia? 13.01.11, 19:38
      Książek w empikach nie czytam, bo to niewygodne, wolę w domu. Natomiast czytam tam niemiecką prasę sportową. Droga jest, skubana, i nie do dostania w bibliotece wink
    • katia.seitz Interes wydawców 13.01.11, 22:23
      Chciałam zwrócić uwagę, że biblioteki też de facto działają wbrew interesom wydawców. Ludzie, zamiast kupować książki, wypożyczają bezpłatnie. Wyobrażam sobie doskonale, że można by sformułować płomienną argumentację odnośnie tego, jak instytucja bibliotek godzi w prawo do własności intelektualnej. Ale tego by już chyba lud nie kupił wink
      • kali_pso Re: Interes wydawców 13.01.11, 23:25

        No nie do końca jednak.
        Żeby ksiązka mogła stanąć na półce w bibliotece, ktoś ją musi najpierw KUPIĆ.
        Żebym ją mogła bezpłatnie przeczytać, ktoś ją najpierw musi KUPIĆ, a więc wygenerować zysk wydawcy.
        Zaczytany i zwrócony wydawcy egzemplarz z Empiku, generuje wyłącznie straty.
        • katia.seitz Re: Interes wydawców 13.01.11, 23:27
          Tym niemniej jednak, wystarczy "ktoś" że kupi jeden egzemplarz, który następnie zostanie przeczytany przez wiele osób. Z powodu bibliotek, ludzie nie kupują wielu książek do domu. Czysta strata.
          • kali_pso Re: Interes wydawców 15.01.11, 17:39
            Z powodu bibliotek, ludzie nie kupują w
            > ielu książek do domu. Czysta strata.


            No znowu nie do końcawink
            Ja np. nie wszystko co wypożyczam, kupiłabym.
            A ludzie, którzy korzystają wyłacznie z bibliotek robią to z jakiegoś powodu, często jest to brak kasy, więc gdyby ich nie było i tak zapewne nie kupiliby książki w księgarni. A więc ta akurat strata jest raczej nie do przetransformowania w zysksmile
      • mdro Re: Interes wydawców 13.01.11, 23:30
        No, są już i tacy, co biblioteki uważają za złodziejstwo wink. Nie mam 100% pewności, ale chyba Ziemkiewicz takie poglady głosił.
        • katia.seitz Re: Interes wydawców 13.01.11, 23:35
          No! Przynajmniej konsekwentnie smile
          Ech, może Ziemkiewicz by mi tak zasponsorował zakup ze 200 pozycji bibliotecznych, których potrzebowałam do napisania pracy...
          • hellulah Re: Interes wydawców 15.01.11, 17:32
            Zdaje się, że pan Ziemkiewicz uznałby, że skoro:

            - Cię nie stać na 200 książek (nie jesteś bogata z domu, bo np. Twoi praprapradziadkowie umiejętnie wykorzystywali swój kapitał, a potem to już poszły odsetki),
            - sama nie zarobiłaś na ich zakup,
            - nie znalazłaś sponsora dzięki wielkim talentom i przemyślnemu marketingowi,
            - prywatna firma nie dała Tobie stypendium w zamian za prawo wyłączności do Twojej własności intelektualnej...

            ...to spadaj, nie musisz mieć dyplomu.

            (disclaimer - ja tak nie uważam)
    • asia_i_p Re: EMPIK jako czytelnia? 15.01.11, 22:01
      Nie czytuję - z braku czasu i ponieważ to nie jest komfortowe. Oraz dlatego, że jeśli produkt jest naprawdę dobry, to do artykułu i książki chcę wracać i dlatego chcę to mieć w domu.

      Jednak wydawca wymyślający czytającym w księgarniach od złodziei (do tego się sprowadza ten artykuł) jest, przepraszam za ostre słowa, bezwstydnym manipulantem. To, że książka jest dostępna niezafoliowana, jest częścią strategii marketingowej. Gdyby była sprzedawana zafoliowana, to trzeba by było włożyć wysiłek w stworzenie reklamy, która pokaże jej walory, ale nie odsłoni za dużo. To kosztuje. Podejrzewam, że mniej więcej tyle, jak nie więcej, co te zwracane zaczytane egzemplarze. Jechanie po sumieniach "czytaczy" to próba przerzucenia całego kosztu reklamy bezpośrednio na czytelnika - ja ci dam możliwość czytania, bo to dla mnie najtańsza forma reklamy, ale ty nie czytaj, bo ja nie chcę w sumie zapłacić nawet tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka