Dodaj do ulubionych

Do mam niepracujących

17.01.11, 09:37
Pytanie do mam które nie pracują. Czy nie macie wrażenia że wasze otoczenie ,rodzina z góry zakłada że nie macie kasy tylko dlatego że jestescie z dzieckiem/dziecmi w domu?
Szczerze mówiąc żyje normalnie mąz ma ok pracę poza tym dorabia nie czuję biedy z nędza , jemy normalnie , chodzimy dobrze ubrani ,stac nas bezproblemu na wypad do knajpy czy kina mamy nowy samochód ,ciągniemy do przodu. Problem w tym że odkąd nie pracuję teściowa i moja matka przynoszą mi co miesiąc jedzenie i pieniądze , nie chcą ode mnie prezentów , ciągle gadają z innymi o naszej sytuacji no bo NIE PRACUJĘ wiec wychodzą z założenia że trzeba mi dawać , jakas masakra sie z tego robi. Tesciowa przyjezdza do mnie co miesiąc po tym jak odbierze emeryture z 400 zł w zębach i na nic moje prosby gadanie ze nie chce nie bede brala ze mam ona wciska mi , podrzuca tą kasę , mam juz tego dosc wyslalam ostatnio męza zeby jej wytłumaczył stanowczo bo mam dosc takich sytaucji. Nie wiem skąd sie to bierze , matki nie mieszkają z nami , widzimy sie sporadycznie ale choć nie mamy bidy z nędzą one ją u nas widzą tylko dlatego ze ja nie pracuję.
Obserwuj wątek
    • nisar Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 09:42
      Ja pracuję wink ale mam propozycję: skoro nie potrzebujecie pieniędzy od mam, załóżcie konto (albo polisę) dla dziecka i tam wpłacajcie te pieniądze. Będzie jak znalazł, jak dziecko będzie chciało iść np. na płatne studia, albo wcześniej - jeśli potrzebne będzie prywatne przedszkole lub szkoła. I poinformujcie obie babcie, grzecznie, że ponieważ ICH PIENIĄDZE NIE SĄ WAM NA BIEŻĄCO POTRZEBNE, to taką właśnie podjęliście decyzję.
      Co do jedzenia - bierz, ile dają, poza kasą gotowe jedzonko ratuje mnóstwo czasu smile
    • alanis11 Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 09:44
      Dodam że zdecydowałam sie czasowo zrezygnowac z pracy poniewaz mam wymagające szczególnej opieki dziecko a ze mąz dostał dodatek w wysokosci mojej pensji nie stracilismy na tym finansowo.
    • 18_lipcowa1 Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 09:46
      alanis11 napisała:

      > Pytanie do mam które nie pracują. Czy nie macie wrażenia że wasze otoczenie ,ro
      > dzina z góry zakłada że nie macie kasy tylko dlatego że jestescie z dzieckiem/d
      > ziecmi w domu?



      Tak.
      • zmija9 Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 09:56
        Nie posiadam teściowej , ale moja mama robi to samo- żarcie i kasa za każdym razem jak się spotkamy, dodatkowo ciuszki dla dzieci w ilościach przesadnych. Mam własna firmę ale większość czasu spędzam z dziećmi w domu. U mojej mamy to chyba dodatkowo fakt,że pracuje i nie pomaga mi przy dzieciach, a chciałaby, więc próbuje się inaczej zrekompensować
    • thegimel Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 09:49
      Mnie ojciec też wciska często pieniądze. Jakbym wiedziała, że nie ma, to pewnie byłoby mi głupio brać. Zazwyczaj kupuję za te pieniądze coś młodemu.
      Na twoim miejscu robiłabym podobnie - jeśli oczywiście wiedziałabym, ze mama/teściowa może sobie na te prezenty pozwalać i nie przymiera głodem z ich powodu - możesz odkładać dziecku te pieniądze na koncie na przykład.
      • alanis11 Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 09:53
        Tylko wiesz można dawać i "dawać" , u mnie to jest na zasadzie wciskanie pieniędzy bo nie pracuję i opowiadanie o naszej cięzkiej sytuacji innym , o tym że trzeba nam dawac bo my potrzebujący, to jest chore.
        • thegimel Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 10:09
          To może zacznijcie się mamom rewanżować z podobnymi wizytami?
          Parę dni po ich wizycie jedźcie do nich i wciśnijcie im tę kasę z powrotem?
          Odnośnie opowiadania o waszej biedzie...
          cóż, nie wiem co zrobiłabym. Pozostaje chyba albo się uodpornić, albo porozmawiać każde ze swoją mamą na wypadek jakby trzeba było porozmawiać bardziej stanowczo - łatwiej z własną matką niż teściową. Ale nie wiem czy to przyniesie skutek. Mogą się obrazić i przestać przyjeżdżać, ale gadać pewnie będą dalej. Ja mam zasadę, że jak dają to biorę, jak biją uciekam, a tym co gadają w ogóle się nie przejmuję - ale rozumiem że dla kogoś może to być problem. A poza tym kontakty z mamą i teściową są ok? Jeśli tak, może warto na to obdarowywanie i jojczenie o waszej biedzie przymknąć oko?
          Pozdrawiam i powodzeniasmile
    • kropkacom Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 09:51
      > Pytanie do mam które nie pracują. Czy nie macie wrażenia że wasze otoczenie ,ro
      > dzina z góry zakłada że nie macie kasy tylko dlatego że jestescie z dzieckiem/d
      > ziecmi w domu?

      Może z dwa razy w życiu miałam takie wrażenie. Wiem, że siostra męża pewnie tak myśli. Mąż zarabia więcej niż oni oboje. Im się jednak tak w życiu ułożyło, że przy wydatnej pomocy teściów ominęło ich wiele wydatków. No i dobrze. O nas niech mylą co chcą. Nie interesuje mnie to właściwie.
      • ola Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 10:08
        nie
        u mnie nei ma tego problemu
    • asia_i_p Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 10:00
      A jesteś całkowicie pewna, że to w związku z twoim niepracowaniem zawodowo? Moja babcia i ciotki dają mi kasę chociaż wiedzą, że pracuję i nic się nie da z tym zrobić. Myślę, że to taka potrzeba, żeby dać prezent, a kasę dają, bo nie są dokładnie pewne, co będzie potrzebne.
      • alanis11 Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 10:09
        U nas to jest ewidentnie spowodowane tym ze nie pracuję bo wczesniej ich pomoc konczyła sie na kupieniu ubranka dziecku ewentualnie domowych pierogach teraz co miesiac przyjezdzają z jekami i pieniędzmi wciąz sugerują ze nam cięzko , tesciowa nie chciala wziać prezentu swiatecznego ba ! nie chciala wziac nawet kasy ktora maz podał przez nią dla swojego chrzesniaka !to juz jest przegiecie , zeby sie pol godziny przekomarzać o prezent dla dziecka brata , no bo my nie mamy...
        Mowie jej jakbym nie miala to bym nie dawała bo skąd ? Niestety nie trafia , jest przekonana ze nie mamy a to co widzi to pewnie zakredytowalam sie , jak ją czestuje dobra kawa to tez pewnie kredyt debet , no bo ja nie mam , w koncu nie pracujewink
        • thegimel Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 10:32
          Masz więc dwa wyjścia:
          -olać, puszczać mimo uszu.
          -opierniczyć obie mamy - ale mogą się obrazić a ust im i tak nie zamkniecie, będą jęczeć po rodzinie za waszymi plecami.
    • anmoko Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 10:08
      Jak wciskaja pomoc/pieniadze/jedzenie to bierz, nie badz glupia! Nam nikt nic nie daje, bo twierdza zgodnie, ze my jestesmy "wielcy panstwo, a ja mam za dobrze" big_grin
      Pieniedzy jak nie potrzebujesz na codzienne wydatki - odkladaj dla dziecka albo np. jakis fajny wspolny wyjazd. Na to, co babcie wygaduja dookola, niestety nie masz zadnego wplywu. One wiedza swojesmile
      • thegimel Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 10:12
        Dokładnie. Nawet jak przestaną dawać i się obrażą przez waszą "niewdzięczność"wink, to pewnie i tak będą gadać, z tym że wtedy do gadania o waszej biedzie dojdzie gadanie o niewdzięczności, wyrodnej córce, wrednej synowej.
    • kaamilka Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 10:18
      my oboje pracujemy, a moja mama robi dokładnie to samo wink

      w przeciwieństwie do teściowej, zdaniem której jesteśmy najbogatsi w rodzinie tongue_out
    • echtom Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 10:26
      Nisar ma rację - załóż konto oszczędnościowe albo polisę dla młodego. Nie unoś się honorem - kiedyś wrócisz do pracy i dopływ kasy się skończy wink Poza tym nie wiesz, czy za 20 lat mamy nie będą potrzebowały waszej pomocy finansowej i wtedy naturalnie spłacicie "dług".
    • gazeta_mi_placi Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 10:30
      Ale Ci fajnie sad
    • a_gurk Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 12:28
      Nasza rodzina jest fenomenem, bo odkąd nie pracuję sytuacja ekonomiczna nam się polepszyła. Nasi rodzice przez długi czas myśleli, że mamy gorzej niż kiedyś. Teraz już zauważyli, że jednak nie. Pomimo wszystko przestali od dawna nas wspierać finansowo, czasem tylko coś kupią (np. to czego my nie jesteśmy w stanie nabyć w znaczeniu dostępu a nie ceny). Ogólnie od ponad czterech lat wsparcie płynie raczej od nas w kierunku rodziny smile . Toteż zazdroszczę, bo moich dzieci nikt nie wspiera finansowo i jak poprzedniczki zalecam założenie subkonta. Niech tam babcie wpłacają pieniądze dla wnuków.
    • marghe_72 Re: Do mam niepracujących 17.01.11, 12:37
      alanis11 napisała:

      > Pytanie do mam które nie pracują. Czy nie macie wrażenia że wasze otoczenie ,ro
      > dzina z góry zakłada że nie macie kasy tylko dlatego że jestescie z dzieckiem/d
      > ziecmi w domu?

      szczerze?
      Pierwsze slyszę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka