czar_bajry
26.01.11, 23:33
100 ml zł- kwota na zadośćuczynienie dla małżonków, dzieci i rodziców ofiar. Będą one przysługiwać nawet 400 osobą.
28 mln zł- zapomogi oraz koszty pogrzebów w tym:
271 tys- wykupienie miejsc na cmentarzach
1,6 mln- koszty pomnika na Powązkach
3 mln- na budowę pomników nagrobnych ofiar
Każdej rodzinie wypłacono maksymalny zasiłek pogrzebowy 6400 zł, mimo że pochówki odbyły się na koszt państwa.
3,8 mln zł - jednorazowe zasiłki wypłacone rodzinom. Każdej przysługiwało 40 tys zł.
190 tys zł miesięcznie- renty specjalne dla członków rodzin:
2 tys miesięcznie otrzymuje 73 osieroconych dzieci
2-3 tys mieś dożywotnie renty ma 11 niepracujących współmałżonków a 3 rodziców na renty po 2 tys zł.
Żeby była jasność- współczuję tym co zostali i ponieśli bolesną stratę i na pewno woleli by aby ich bliscy żyli jednak wypadków jest wiele i jakoś nikt specjalnie nie przejmuje się tymi co zostają ( tak wiem to nie to samo) jednak renty rodzinne dla dzieci są śmiesznie małe a o niepracujących małżonków nikt się nie martwi- do roboty niech idą i tyle.
Pełnomocnicy co niektórych rodzin twierdzą iż te 250 tys na członka najbliższej rodziny to śmiesznie mało twierdzi tak np. Marcin Dubieniecki pełnomocnik Marty Kaczyńskiej.
Po przyznaniu takiego zadośćuczynienie o swoje będą walczyć też rodziny żołnierzy którzy zginęli w katastrofie CASY a także rodziny ofiar katastrofy budowlanej z Katowic.
I tak się zastanawiam czy nas jako kraj stać na takie wydatki? W końcu kasa ze skarbu państwa to kasa z naszych podatków a nie np. części wynagrodzenia parlamentarzystów.
Dajmy w takim razie wszystkim osieroconym rodzinom takie same godne renty i zapomogi.