Dodaj do ulubionych

brak badań - powód?

27.01.11, 19:04
nie pisze na tym forum, ale temat chyba w sam raz na nie:
Moja koleżanka urodziła dziecko z zespołem Downa. Beznadziejna sprawa bo nie wiedziała aż do porodu - mimo badań, regularnych wizyt u lekarza itd.
Obecnie jest w kolejnej ciąży i w rozmowie zapytałam ją czy zrobiła wszystkie badania, w tym amniopunkcję.
Odparła mi na to, że nie, bo badanie jest zbyt inwazyjne, poza tym nie interesuje jej czy dziecko będzie upośledzone psychicznie, lecz tylko to, czy będzie zdrowe fizycznie.

Trochę mi szczęka opadła, bo mi zależałoby na zupełnie odwrotnej wiedzy.
Łatwiej byłoby mi zaakceptować no nie wiem... brak rączki czy nóżki, niż upośledzenie umysłowe... ale to takie tylko teoretyzowanie.
Nie zjedzcie mnie żywcem.
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: brak badań - powód? 27.01.11, 19:06
      Tobie byłoby trudno, jej nie jest. Nie rozumiem problemu.
    • triss_merigold6 Re: brak badań - powód? 27.01.11, 19:11
      W takim razie pewnie powodem jest głupota.
      Jestem świeżo po amnio, robiłam z racji wieku, bo żadnych innych wskazań nie było, a wyniki usg psiejskie czarodziejskie. Upośledzenie umysłowe = terminacja ciąży. Nie stać mnie na niszczenie życia sobie, synowi i partnerowi.
      • hellulah Re: brak badań - powód? 27.01.11, 19:46
        Nie wypowiem się na temat główny. Nie wypowiem się na temat Twojej decyzji. Mam pytanie, dość nurtujące. Czy w PL naprawdę "upośledzenie umysłowe = terminacja ciąży"? w sensie, da radę na legalu? czy terminację rezerwuje się dla zespołów tak czy inaczej letalnych?
        • triss_merigold6 Re: brak badań - powód? 27.01.11, 19:53
          Na legalu. Genetyk na Sobieskiego zaklinał się, że w razie zdiagnozowania którejś z trisomii kobieta nie ma problemów z terminacją w szpitalu i nie trzeba przychodzić z mediami i organizacjami społecznymi. Ostatecznie ZD jest ciężką i nieuleczalną wadą, wcale nie musi to być wada letalna.
          • hellulah Re: brak badań - powód? 27.01.11, 21:27
            Dzięki za info. Jakoś miałam wkodowane przekonanie, że w przypadku np. zespołu Downa byłoby trudno wyegzekwować przeprowadzenie terminacji. Może to tylko legendy miejskie, a może na prowincji coś w tym jest, przecież coś się słyszy o trudnościach z samym dotarciem do badań. Piszesz o Warszawie, jakby nie było.
      • anetaa Re: brak badań - powód? 27.01.11, 21:30
        "Nie stać mnie na niszczenie życia sobie, synowi i partnerowi"

        żeby życie było takie proste i przewidywalne......
      • titta Re: brak badań - powód? 29.01.11, 15:10
        Widzisz, nie wszyscy przekaladaja swoja wygode nad wartosc zycia. I tez maja do tego prawo.
      • owianka Re: brak badań - powód? 31.01.11, 12:58
        triss_merigold6 napisała:

        >Upośledzenie umysłowe = terminacja ciąży

        Poręczne sformułowanie, takie medyczne. "Terminacja ciąży". Tak lepiej brzmi niż "zabicie dziecka", albo nawet "zabicie płodu", nie?

        Triss, pasjami czytam Twoje wątki na inne tematy i prawie zawsze się zgadzam z Twoimi poglądami. Jednak w tym temacie Twoje poglądy kompletnie mnie przerażają, wiesz? Że jesteś tego tak pewna, że piszesz o tym tak bez emocji. Tak a propos, zastanawiam się, co odpowiesz dziecku, jak w wieku kilkunastu lat dowie się o amniopunkcji i zapyta - Mamo, a gdyby się wtedy okazało, że mam ten zespół Downa, to byś mnie zabiła?
        • gazeta_mi_placi Re: brak badań - powód? 31.01.11, 13:13
          Nie wszystkie dzieci na szczęście mają wyprane mózgi przez KK i religię w szkołach, mam nadzieję że dziecko Triss inteligentne i umiejące samodzielnie myśleć.
          • owianka Re: brak badań - powód? 31.01.11, 13:27
            Właśnie dlatego, że umie myśleć, może zadać takie pytanie.

            PS Nie chodzę do KK. Ani do żadnego innego kościoła. Jedno z dzieci zabrałam z religii m.in. dlatego, że katechetka puściła dzieciom drastyczny film o aborcji. Nie trzeba być katolickim fanatykiem, żeby być przeciwnym aborcji.
            • gazeta_mi_placi Re: brak badań - powód? 31.01.11, 14:15
              Pytanie zawsze może zadać, nawet o to w jakiej pozycji zostało poczęte big_grin
              I co z tego?
              Nie znam dziecka które by nienawidziło swojej matki gdyby tak przyznała się kiedyś że będąc w ciąży brała też pod uwagę aborcję ani takiego które miałoby z tego powodu traumę.
              Naczytałaś się kochana za dużo katolickich gazetek.
              • owianka Re: brak badań - powód? 31.01.11, 14:51
                A Ty kochana, znasz wiele dzieci, którym matka przyznała się, że kiedyś że będąc w ciąży brała też pod uwagę aborcję? Bo rozumiem, że znasz co najmniej kilkanaścioro?

                Poza tym jest różnica pomiędzy "chciałam usunąć ciążę, ale zdecydowałam, że będziesz żyć" a "usunęłabym cię, gdybyś był chory, bo chore dziecko mnie nie interesuje"
            • wuika Re: brak badań - powód? 31.01.11, 14:39
              Nie trzeba być krwiożerczym potworem, żeby rozważać dopuszczalność aborcji w różnych sytuacjach.
        • franczii Re: brak badań - powód? 31.01.11, 14:47
          A ty tez takie pytania swojej matce zadawalas? Ja nigdy nie zadalam takiego pytania mojej matce, uwazam, ze nie mam do tego prawa. Myslacy i empatyczny czlowiek takiego pytania nie zada. Zeszta dla dziecka najwazniejsze jest, ze czuje sie kochane i chciane. A jako dorosla, dojrzala osoba zrozumie, ze takich pytan sie nie zadaje bo to jest indywidualna, osobista sprawa sumienia kazdego czlowieka.
    • anorektycznazdzira Re: brak badań - powód? 27.01.11, 19:12
      dla mnie argumentem za badaniami nie jest zdolność lub niezdolność zaakceptowania takiego czy innego upośledzenia. Chodzi o to, że istnieją (fakt, rzadkie) schorzenia, które wykryte w okresie prenatalnym pozwalają na podjęcie terapii czy jakichś kroków już lub w pierwszych minutach po porodzie, które zminimalizują to upośledzenie. Wzgląd praktyczny, bez związku z tym, czy dana osoba decydowałaby się w razie wykrycia poważnej wady np. na adopcję. Bo może nie decydowałaby się, ale i tak ma po co się badać.
    • burza4 Re: brak badań - powód? 27.01.11, 19:14
      Są tacy, którzy lubią nieść swój krzyż. Wolna wola.
      • baltycki Re: brak badań - powód? 27.01.11, 21:47
        burza4 napisała:

        > Są tacy, którzy lubią nieść swój krzyż. Wolna wola.

        burza4, czytam Twoje posty, czytywalem na "Kuchni" (nie tak zamkniete jak Tobie sie wydaje).. wydajesz mi sie zimna kobieta.. interesowna, kasa, kasa, kasa ..
    • ylunia78 Re: brak badań - powód? 27.01.11, 19:20
      Ja sie kobiecie nie dziwię.Bo o ile dobrze zrozumiałam i wywnioskowałam,że ma dziecko chore,pomimo zespołu Downa może z perspektywy czasu uważa,że to nie koniec świata i wie,że niepełnosprawne ruchowo dziecko może być cięższym wyzwaniem,bądź problemem.
      Ty chyba sobie nie zdajesz sprawy jak to jest miec dziecko,bez kończyny.
    • lykaena Re: brak badań - powód? 27.01.11, 19:47
      Ty trollujesz ,czy koleżanka to idiotka ?????????
      Trisomia powodująca ZD jest jak najbardziej wadą fizyczną - a niby czemu te "dzieci" często nie dożywają dorosłości ?

      Koleżanka, która ma juz jedno dziecko z ZD tego nie wiem- hmmm?!
      • uczula Re: brak badań - powód? 29.01.11, 11:34
        Chodze z synem na terapie do osrodka ktory prowadzi tez dzienna opieke nad dziecki i doroslymi tez ze schorzeniami.
        Duzo jest ludzi doroslych z zespolem Downa.
        Sam ZD bywa rozny - w roznym stopniu uposledza.
        Ale patrzac na tych ludzi zwlaszcza , gdy zostaja bez opieki rodzicow, bardzo bym sie zastanowila nad niebadaniem w czasie ciazy...
        Oni przez cale swoje zycie wymagaja opieki - pomocy, a widzialam ludzi Z ZD z siwymi wlosami...wiec na pewno nie byly to dzieci.
        Tez mialam ciaze z pogranicza ryzyka i mialam badanie, ale na amniopunkcje sie nie zdecydowalam - ale u mnie reszta badan byla bardzo dobra i stwierdzilam, ze nie ma sensu ryzykowac zyciem, zdrowiem dziecka.
    • gazeta_mi_placi Re: brak badań - powód? 27.01.11, 19:56
      Jej sprawa, nie Twoja, ktoś mógłby uznać że Ty sama jest lekko upośledzona umysłowo a prawo do życia mają tylko geniusze i co wtedy?
      Całe forum e-mama trzeba by było zamknąć.
      • claudel6 Re: brak badań - powód? 30.01.11, 00:25
        gazeta jest niezastępowalna smile
      • suazi1 Re: brak badań - powód? 31.01.11, 12:39
        No i gdzie byś się żaliła na swojego m zachlapującego spermą co popadnie?
    • iuscogens Re: brak badań - powód? 27.01.11, 20:29
      umathurman napisała:

      > nie pisze na tym forum, ale temat chyba w sam raz na nie:
      > Moja koleżanka urodziła dziecko z zespołem Downa. Beznadziejna sprawa bo nie wi
      > edziała aż do porodu - mimo badań, regularnych wizyt u lekarza itd.
      > Obecnie jest w kolejnej ciąży i w rozmowie zapytałam ją czy zrobiła wszystkie b
      > adania, w tym amniopunkcję.
      > Odparła mi na to, że nie, bo badanie jest zbyt inwazyjne, poza tym nie interesu
      > je jej czy dziecko będzie upośledzone psychicznie, lecz tylko to, czy będzie zd
      > rowe fizycznie.
      >
      > Trochę mi szczęka opadła, bo mi zależałoby na zupełnie odwrotnej wiedzy.
      > Łatwiej byłoby mi zaakceptować no nie wiem... brak rączki czy nóżki, niż upośle
      > dzenie umysłowe... ale to takie tylko teoretyzowanie.
      > Nie zjedzcie mnie żywcem.

      hmmm, a co to jest upośledzenie psychiczne??
      po raz kolejny widzę, że ludzie mylą upośledzenie umysłowe z chorobami psychicznymi...
      • titta Re: brak badań - powód? 29.01.11, 15:20
        To pewnie uproszczenie:
        Wady fizyczne = wykrywane przez USG
        Uposledzenie umyslowe = trisomia
    • sueellen Re: brak badań - powód? 27.01.11, 21:13
      Szczerze, ja bym też nie zrobiła tego badania...
    • marghe_72 Re: brak badań - powód? 27.01.11, 21:19
      umathurman napisała:

      > Odparła mi na to, że nie, bo badanie jest zbyt inwazyjne, poza tym nie interesu
      > je jej czy dziecko będzie upośledzone psychicznie, lecz tylko to, czy będzie zd
      > rowe fizycznie.
      >
      Decyzja należy do niej.
      Ale zastanowiło mnie jedno - zespół Downa to chyba nie tylko uposledzenie psychiczne. Poprawcie mnie jeśli się mylę..
      • iuscogens Re: brak badań - powód? 27.01.11, 21:28
        marghe_72 napisała:

        > umathurman napisała:
        >
        > > Odparła mi na to, że nie, bo badanie jest zbyt inwazyjne, poza tym nie in
        > teresu
        > > je jej czy dziecko będzie upośledzone psychicznie, lecz tylko to, czy będ
        > zie zd
        > > rowe fizycznie.
        > >
        > Decyzja należy do niej.
        > Ale zastanowiło mnie jedno - zespół Downa to chyba nie tylko uposledzenie psych
        > iczne. Poprawcie mnie jeśli się mylę..

        Ja poprawię, nie ma czegoś takiego jak upośledzenie psychiczne, jest upośledzenie umysłowe i choroby psychiczne, czasem to idzie w parze, czasem nie. Osoby z niepełnosprawnością intelektualną częściej niż ogól mają zaburzenia psychiczne, ale sam zespól Downa nie jest zaburzeniem psychicznym.
        • marghe_72 Re: brak badań - powód? 27.01.11, 21:36
          iuscogens napisał:

          > > Ja poprawię, nie ma czegoś takiego jak upośledzenie psychiczne, jest upośledzen
          > ie umysłowe i choroby psychiczne, czasem to idzie w parze, czasem nie. Osoby z
          > niepełnosprawnością intelektualną częściej niż ogól mają zaburzenia psychiczne
          > , ale sam zespól Downa nie jest zaburzeniem psychicznym.
          Dzięki, zatem umysłowe, tak?
          Ale zespół Downa to też upośledzenie fizyczne>?
          • e_r_i_n Re: brak badań - powód? 27.01.11, 21:41
            Osoby z zespołem Downa są osobami z niepełnosprawnością intelektualną (w różnym stopniu).
            Zazwyczaj mają też różne problemy zdrowotne, często powodujące niepełnosprawność ruchową.
          • kali_pso Re: brak badań - powód? 29.01.11, 11:55

            Bardzo często to jeszcze problemy kardiologiczne, nadwaga, słaby wzrok...no i upośledzenie umysłowe najczęściej na poziomie umiarkowanego albo znacznego
        • yenna_m Re: brak badań - powód? 29.01.11, 00:27
          nie tylko
          idzie za tym bardzo czesto wada serca, opozniony rozwoj psychoruchowy, bywa, ze obnizone napiecie miesniowe, niedoczynnosc tarczycy wiec istnieje koniecznosc rehabilitacji dziecka

          w rodzinie znajomych jest takie dziecko

          masa forsy idzie im na rehabilitacje dzieciaka
    • red-truskawa Re: brak badań - powód? 27.01.11, 21:22
      >Łatwiej byłoby mi zaakceptować no nie wiem... brak rączki czy nóżki, niż upośledzenie umysłowe... ale to takie tylko teoretyzowanie. <

      własnie, teoretyzowanie, bo nie jestes w jej sytuacji wiec nie wiesz jaka podjełabys decyzje. Jak sadze, pewnie tez nie masz dzieci, tym, bardziej ciezej ci zrozumiec decyzje kolezanki.
      Osobiscie nie mam zielonego pojecia co sama bym zrobiła, bo nie byłam w takiej sytuacji.
    • slonko1335 Re: brak badań - powód? 27.01.11, 21:42
      Moje pierwsze dziecko ma wadę wrodzoną, taką która pozwala na usuniecie ciąży. Już przed drugą dostałam skierowanie do poradni genetycznej i nie skorzystałam, nie robiłam żądnych badań wykraczających poza normalne badania w ciąży. Decydowaliśmy się z mężem na drugie dziecko i zdecydowaliśmy że będziemy wychowywać takie jakie się urodzi, zwłaszcza że choroba córki się zatrzymała i obecnie funkcjonuje zupełnie normalnie jak każdy człowiek-lekarz twierdzi, że najprawdopodnobniej tak już zostanie.
    • czar_bajry Re: brak badań - powód? 27.01.11, 21:45
      Nie zjedzcie mnie żywcem.
      >

      nic żywego do ust nie biorę, no prawie nictongue_out
      A co do wątku to sądzę że to tylko i wyłącznie sporawa Twojej koleżanki.
    • morekac Re: brak badań - powód? 27.01.11, 21:47
      Ale to nie jest twój problem, prawda? Jeśli i tak była zecydowana na urodzenie dziecka , to po co robić badania...
      • umathurman Re: brak badań - powód? 27.01.11, 22:19
        no ale skoro nie interesuje jej upośledzenie umysłowe bo i tak i tak zamierza urodzić dziecko, nawet gdyby okazało się chore, to po co w ogóle jakiekolwiek badanie?

        w sumie to zamierzałam się jej nawet zapytać, ale tak mnie zdziwiła jej odpowiedź, że zabrakło mi języka w gębie.
        • morekac Re: brak badań - powód? 28.01.11, 23:10
          Bo inne badania są także po to, żeby wiedzieć, czy mamie nic nie grozi. Amniopunkcja jest obarczona ryzykiem powikłań, a skoro nie miało to żadnego wpływu na jej decyzję, to może po prostu nie czuła potrzeby robienia badań...
    • szyszunia11 Re: brak badań - powód? 27.01.11, 21:58
      z tym upośledzeniem psychicznym, to namieszała, ale to nie ma większego znaczenia - najwyraźniej nie chce wykonywać inwazyjnego badania niosącego ze sobą ryzyko poronienia bo nie rozważa wcale usunięcia ciąży. A prawdopodobnie wie o czym mówi, skoro ma jedno dziecko upośledzone. Co w tym takiego dziwnego?
      • slonko1335 Re: brak badań - powód? 27.01.11, 22:09
        najwyraźniej nie chce wykonywać inwazyjnego badania niosącego ze sobą ryzy
        > ko poronienia bo nie rozważa wcale usunięcia ciąży

        otóż to!
    • beszalu Re: brak badań - powód? 28.01.11, 08:06
      Przestań wciskać nochal w nie swoje sprawy.
      • msrp Re: brak badań - powód? 28.01.11, 08:13
        Ja żadnego bym nie zniosła. Ani upośledzonego fizycznie, ani upośledzonego umysłowo. Zbyt dużo poświęcenia, za mało czasu i przyjemności dla siebie samego, wszystko się tylko kręci wokół chorego dziecka. Stanowczo nie.
    • suazi1 Też nie potrafie tego zjawiska zrozumieć... 28.01.11, 14:27
      Dla mnie unikanie badań, zwłaszcza kiedy są zalecane ze względu na wiek, czy problemy z poprzednią ciążą, to najzwyczajniejsze chowanie głowy w piasek. Nie rozumiem tłumaczenie "nie ma dla mnie znaczenia czy dziecko będzie zdrowe czy nie, grunt żeby się urodziło". Dla mnie to egoizm, myśleć o sobie, o swojej potrzebie bycia mamą, a nie pomyśleć, jak takie dziecko będzie funkcjonowało w przyszłości, jak sobie poradzi z bólem, cierpieniem, odrzuceniam przez innych , jak będzie żyć, gdy zabraknie rodziców... Często piszecie, że informacja o tym czy dziecko jest zdrowe czy nie, nie ma dla was znaczenia. A ja myślę, że ma chociażby dlatego, żeby oswoić się z chorobą/upośledzeniem i tym co może nas czekać po urodzeniu takiego dziecka, żeby poznać przeciwnika, czyli chorobę/wadę, dowiedzieć się odpowiednio wcześnie, jakie są możliwości leczenia tam, gdzie mieszkamy. CZęsto chore dziecko potrzebuje pomocy jeszcze tuż przed urodzeniem, i co wtedy? Za czasów studenckich w każde wakacje pracowałam w ośrodku wczasowym organizującym turnusy dla dzieci upośledzonych (Sarbinowo) i to co tam widziałam, wystarczy mi do końca życia. Dlatego tak trudno mi zrozumieć to z jaką łatwością kobiety rezygnują z badań i mają nadzieję, że jakoś to będzie. W Sarbinowie poznałam za dużo takich kobiet, które się na tej nadziei przejechało...
      • slonko1335 Re: Też nie potrafie tego zjawiska zrozumieć... 28.01.11, 14:33
        Suazi tutaj nikt nie pisze o unikaniu badań w ogóle, tylko o nie zdecydowaniu się na badanie inwazyjne tylko i wyłącznie z powodu choroby pierwszego dziecka.
      • estelka1 Re: Też nie potrafie tego zjawiska zrozumieć... 28.01.11, 15:13
        Wiesz, tylko koleżanka autorki wątku już ma dziecko z zespołem Downa i wie, co to za wada nazbyt dobrze. Nie wiem, co nią kieruje, że nie chce się poddać badaniom, ale być może nie chce sobie odbierać zbyt wcześniej nadziei. Może chce się po prostu nacieszyć macierzyństwem, sądząc że na ewentualne troski czas przyjdzie później. Czasem ludzka logika jest pokrętna, ale skoro tak zdecydowała, to trzeba to uszanować.
        Wiesz, zawsze w takich sytuacjach przypomina mi się jedna moja pacjentka. Trafiła na patologię ciąży nie wiem w 34-35 tygodniu ciąży, bo lekarzowi robiącemu usg "coś" się nie spodobało. To była chyba 4 ciąża kobiety, ale żadnego dziecka nie udało jej się donosić. Okazało się, że dzieciątko jest bezczaszkowce, co oznacza że zaraz po urodzeniu umrze. Oczywiście lekarze, położne, wszyscy nakłaniali ją, żeby zgodziła się na wywołanie porodu. A ona zaparła się jak osioł, że chce donosić ciążę, żeby dziecko urodziło się tak, jak było w planach. Nikt nie rozumiał jej motywacji. Każdemu z nas na oddziale zdawało się, że ona nie przyjęła do wiadomości wady dziecka i łudzi się że jednak urodzi się zdrowe, choć obraz usg pokazywał jednoznacznie co i jak. Którejś nocy, przyszła do mnie do dyżurki pogadać. I wiecie co mi powiedziała? Że nie chce przyśpieszać porodu, bo chce się po prostu nacieszyć macierzyństwem chociaż jeszcze przez kilka tygodni, chce po prostu pobyć z córeczką, pożegnać się, bo tylko tyle może dać swojemu dziecku. Malutka urodziła się po jakiś 3 tygodniach i faktycznie po dobie zmarła.
        • jowita771 Re: Też nie potrafie tego zjawiska zrozumieć... 28.01.11, 22:37
          Strasznie smutne. Ja ją rozumiem, zawsze to jakaś namiastka macierzyństwa, przyszłe matki ze zdrowym dzieckiem tez się głaszczą po brzuchu i do niego mówią.
        • hellulah Re: Też nie potrafie tego zjawiska zrozumieć... 29.01.11, 15:25
          Rozumiem taką motywację. Logiczna nawet bez zabarwienia emocjonalnego, a jeśli wziąć pod uwagę uczucia, jednoznacznie jasna. Pomijając emocje, nie było opcji, że dziecko przeżyje (sztucznie podtrzymywane, ratowane dzięki zaawansowanej medycynie) i że potem wiele lat będzie żyło upośledzone, być może cierpiąc, a już z całą pewnością obciążając ponad miarę opiekunów, bez szansy na rozwój i poprawę stanu zdrowia. Ciąża, jak rozumiem, niczym nie zagrażała matce, a poród to chyba bezpieczniejsza procedura niż terminacja. Czyli tak właściwie nie musiała decydować, życie wybrało za nią.

          Współczuję sytuacji. (w ogóle, to wielka tragedia, że nie dało się dociec przyczyny niepowodzeń przed kolejnymi ciążami - wada przenoszona przez obydwoje rodziców?) Współczuję także mamom, które z miłości dokonują odpowiedzialnych wyborów, a potem jeszcze, niejednokrotnie, muszą znosić grad kamieni.
        • claudel6 Re: Też nie potrafie tego zjawiska zrozumieć... 30.01.11, 00:55
          o matko co za historia sad
          • estelka1 Re: Też nie potrafie tego zjawiska zrozumieć... 30.01.11, 01:15
            życie niestety...
      • titta Re: Też nie potrafie tego zjawiska zrozumieć... 29.01.11, 15:12
        Dlaczego brak badan to egoizm? Co te badania zmienia? Po badaniah urodzi sie zdrowe?

        Akurat te wady, przy ktorych mozna i trzeba dzialac (znalezc odpowiedni szpital do porodu) wykrywa USG.
        • suazi1 Re: Też nie potrafie tego zjawiska zrozumieć... 31.01.11, 12:22
          "Co te badania zmienia? Po badaniah urodzi sie zdrowe?" Zmienią chociażby tyle, że rodzice będą mieli świadomość na czym stoją, co ich czeka. Pozwolą rodzicom zawczasu oswoić się z myślą, że dziecko0 jest chore, poznać chorobę, podjąć decyzje na temat leczenia, zorganizować życie... A co zmieni brak badań? Co zmieni udawanie, że wszystko jest ok, skoro chociażby problemy z poprzednią ciążą mogą sugerować coś innego? Chyba tylko tyle, że przyszła mama pożyje sobie 9 m-cy w słodkiej nieświadomości. Na pewno nie spowoduje, że dziecko z zagrożonej ciąży nagle ozdrowieje. Nie wiem, może podchodzę do tematu zbyt racjonalnie, ale ja wolałabym wiedzieć od razu, niż po porodzie tracić czas na depresję i żal, że moje dziecko nie jest zdrowe, zamiast działać. Zrobiłabym te badania, nawet gdybym wiedziała, że mogę stracić dziecko. Jeżeli lekarz sugeruje konkretne badania, to znaczy, że ma powody. Takie jest moje zdanie, nie musicie się z nim zgadzać...
          • estelka1 Re: Też nie potrafie tego zjawiska zrozumieć... 31.01.11, 13:53
            Ale ta kobieta wie, co to znaczy mieć niepełnosprawne dziecko i może właśnie dlatego nie chce sobie przedwcześnie odbierać nadziei. Ale to jest tylko nasze gdybanie
          • ciociacesia Re: Też nie potrafie tego zjawiska zrozumieć... 31.01.11, 14:08
            ale piszesz o tym tak jakby byl pewniak ze to dziecko jest chore
            a tak naprawde jest całkiem duza szansa ze stracisz zdrowe dziecko
            a choroby jesli nie zamierzasz terminowac ciazy mozna zobaczyc na usg na pozniejszym etapie ciazy
    • beszalu Re: brak badań - powód? 28.01.11, 14:52
      Z powodu choroby, która nie jest dziedziczna, więc prawdopodobieństwo, że się powtórzy, albo wystąpi jakaś inna mutacja jest bardzo niskie.
    • daga_j Re: brak badań - powód? 28.01.11, 22:22
      Poniekąd ją rozumiem. Bo jeśli nie bierze pod uwagę aborcji to wiedza o chorobie dziecka niewiele zmieni. Pewnie jeśli się może czegoś spodziewać to raczej kolejnego dziecka z zespołem Downa, a taki niemowlak tak samo potrzebuje zwykłych śpioszków i pieluszek oraz przede wszystkim miłości, a to każdy rodzic szykuje przed porodem. Może wcześniejsza wiedza o upośledzeniu byłaby ciężka do zniesienia, wolą o tym nie myśleć, skoro i tak chcą to dziecko urodzić i wychować, to jak się urodzi to się tym zajmą? To dotyczy raczej upośledzeń umysłowych bo z fizycznymi często można coś jeszcze w czasie ciąży zrobić. I tu jest sens się badać gdy ma się podejrzenia, gdy jest się w grupie ryzyka. Przy zwykłej "mało podejrzanej" ciąży wykonywanie badań inwazyjnych jest naprawdę niepotrzebne, nie warte ryzyka.
    • an_ni Re: brak badań - powód? 29.01.11, 00:15
      pewnie to pierwsze dziecko z ZD jest jeszcze male, moze zespol wad nie jest ciezki (bo sa rozne stopnie nasilenia ZD) i nie ma b. duzych fizycznych problemow u jej dziecka - np wady serca wiec ona postrzega to dziecko jak niemal zdrowe. Do tego pewnie slyszala ze przeciez ludzie z ZD sa zazwyczaj bardzo weseli, mili, przyjazni.
      byc moze widziala inne uposledzone dzieci, ktore nie mowia, nie slysza, nie chodza, nie kontaktuja i to przerazilo ja bardziej. moze uznala ze temu nie podola?
      moze wyobraza sobie ze uposledzony fizycznie (a zdrowy umyslowo) cierpi bardziej?
      byc moze uwierzyla ze ludzie z ZD sa szczesliwsi od zdrowych.
      nie sadze zeby myslala ze dziecko bez reki jest wiekszym nieszczesciem niz dziecko z wada genetyczna. bo to zakrawa na glupote
    • franczii Re: brak badań - powód? 29.01.11, 08:59
      Skoro nie bierze pod uwage usuniecia ciazy z wada to rzeczywiscie nie ma sensu robic inwazyjnych badan bo i po co?
      Ja w pierwszej ciazy bardzo idealistycznie doszlam do wniosku, ze tez nie bede robic badan inwazyjnych bo nie potrafilabym usunac ciazy. Natomiast majac juz jedno dziecko na stanie zdrowe i bedac w drugiej ciazy chcialam miec jak najwieksza pewnosc, ze dziecko urodzi sie zdrowe. Nie zdecydowalabym sie na urodzenie dziecka uposledzonego, mozliwe, ze byloby mi bardzo ciezko ale zrobilabym to ze wzgledu na starsze dziecko.
    • kali_pso Re: brak badań - powód? 29.01.11, 12:00

      Moja koleżanka z pracy ma córkę z ZD, nastolatkę w tej chwili. Dziewczyna uczy się, tańczy w zespole, przytula matkę, ŻYJE...

      Wiesz jak cierpieć może dziecko z MPDz czterokończynowym podczas rehabilitacji?

      Dlatego tutaj nie ma jednej, dobrej rady.
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: brak badań - powód? 29.01.11, 14:39
      Postepowanie bardzo niemoralne i nieodpowiedzialne.
      Swiadomie obciaza spoleczenstwo i rodzine swoimi fanaberiami, co innego gdy dziecko rodzi sie chore mimo ze badania pokazywaly ze wszystko ok, albo czlowiek staje sie niepelnosprawny przez wypadek/chorobe. To sa wypadki losowe ktorym pomimo prob nie udalo sie zapobiec. Ale swiadome nie badanie sie bo ma sie parcie na bycie mamunia, to jest zlo i powinno byc tepione, a takie kobiety powinny podpisywac zobowiazania ze jak dzieciak urodzi sie chory to beda SAME placic za kazde leczenie i "rehabilitacje" bo o jakiej rehabilitacji mozna mowic przy ZD? Rehabilitacja takich zespolow uposledzen to mamienie nawinych, zwykle klamstwo. Ja nie widze powodu zeby sponsorowac czyjas fanaberie zeby miec dzieciaczka.
      • estelka1 Re: brak badań - powód? 29.01.11, 15:12
        Pojechałaś po bandzie. Eliminacja gorszych jednostek. już to w historii było; dbanie o czystość rasy, czy jakoś tak... i uroczy pan o imieniu Adolf...

        • hellulah Re: brak badań - powód? 29.01.11, 15:35
          Pojechała, żeby sprowokować. Ale upraszczanie wszystkiego do pana w ząbek czesanego też nie należy do szczytów sztuki dyskusji.
          • estelka1 Re: brak badań - powód? 29.01.11, 16:12
            cóż, jaka prowokacja, taka odpowiedź
      • morekac Re: brak badań - powód? 29.01.11, 16:12
        To jeszcze dodaj, że każdy , kto siądzie za kólko po alkoholu i dozna obrażeń - też powinien sam płacić za swoje leczenie...
        • suazi1 Re: brak badań - powód? 31.01.11, 12:33
          Oczywiście, że tak. Chciałabyś sponsorować leczenie baranowi, który najpierw narąbie się jak szpadel, a potem ładuje sie za kierownicę? Bo ja nie.
          • ahhna Re: brak badań - powód? 31.01.11, 14:10
            Acha. To jeszcze dodajmy palaczy, i uprawiających nieodpowiedzialnie przypadkowy seks (aids i inne), dzieci rodziców z krótkowzrocznością (wszak rodzice mogli sie spodziewać, że ich dzieci urodzą sie krótkowzroczne, niech teraz bulą za swoją fantazję), dodajmy też tych niebadających się, nieleczących, wykonujących ryzykowne zawody (na swoje ryzyko), mających ryzykowne pasje (nie będziemy za skutki ich nieodpowiedzialnych fanaberii płacić), podróżujących w celach niekoniecznych (w końcu podróże sa ryzykowne, niech siedzą w domu albo bula za wypadki). Eksterminujmy się wszyscy zawczasu, bo kto nic nie ma z wymienionych wyżej, znaczy, że już i tak nie żyje.
            Nie przyszło ci do głowy, aniele eksterminacji ty, że upośledzenie może być różne, nawet w przypadku ZD, a człowiek z ZD może być i najczęściej jest użyteczny społecznie? Że nie wiadomo nigdy do końca, jak potoczy się choroba? Że może za rok-dwa wymyslą lekarstwo na coś tam i dziś choroby uznawane za terminowe będą normalnie leczone?
            A nawet jesli nie, to że cywilizacja ma jakieś fundamenty, nie tylko materialistyczne?
            • ahhna Re: brak badań - powód? 31.01.11, 14:14
              To zasadniczo miało być do tej, co w moim wieku nie jadła. Ciekawe, kto pokrył koszty leczenia skutków tej jakże mądrej i odpowiedzialnej fanaberii.
            • beszalu Re: brak badań - powód? 31.01.11, 14:31
              Otóż to. Dowodem na to jest choćby Pablo Pineda.
              Ale i tak życie zweryfikuje poglądy co niektórych. Alzheimer, Parkinson, nowotwory, wypadki i mnóstwo innych atrakcji czeka na bardzo wielu z nas. Oby wtedy Wasze dzieci nie stwierdziły, że jesteście tylko niepotrzebnym balastem.
    • gosika78 Re: brak badań - powód? 31.01.11, 12:48
      Myślę, że koleżanka nawet w przypadku, kiedy okazałoby się, że dziecko jest chore nie zdecydowałaby się na aborcję i uszanować jej wolę trzeba.
      > Łatwiej byłoby mi zaakceptować no nie wiem... brak rączki czy nóżki, niż upośle
      > dzenie umysłowe... ale to takie tylko teoretyzowanie.
      No właśnie, teoretyzowanie - nie będziesz wiedziała nigdy, co byś zrobiła w takiej sytuacji dopóki Cię ona nie spotka. A niestety choroba, niepełnosprawność dotyczą dokładnie każdego - chociaż oczywiście każdemu się wydaje, że JEGO nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka