Dodaj do ulubionych

Urząd Pracy ... i staże

01.02.11, 08:28
Dziewczyny czy u was też są takie cyrki ze stażami z UP ?
Bo u nas to wygląda tak ,że trzeba sobie samemu poszukać firmy ,która nas przygarnie na 6 miesięczny staż i podpisze klauzule ,że po stażu nas zatrudni.
Kolezanka odwiedziła już z 40 firm i rozmowa kończy się zaraz po tym gdy usłyszą o tej klauzuli.
Obserwuj wątek
    • iuscogens Re: Urząd Pracy ... i staże 01.02.11, 08:44
      Pewnie będzie wszędzie to samo, bo w budżecie znacznie zmniejszono kasę dla up. Na Mazowszu Wojewodzki up dostał 70 % mniej kasy niż w poprzednim roku. Będzie znaaacznie mniej staży, szkoleń, dofinansowań.
      • pitahaya1 Re: Urząd Pracy ... i staże 01.02.11, 09:20
        Ale może dzięki temu ograniczy się w jakimś stopniu patologiczne układy, gdy firma zatrudnia wyłącznie ludzi z UP korzystając z preferencji.
        Potem taki człowiek drugiego szkolenia nie dostawał i pracy też nie miał.
        • maxi3 Re: Urząd Pracy ... i staże 01.02.11, 09:37
          Tak ,tylko teraz chyba wogóle nie ma szans na staż.
          • pitahaya1 Re: Urząd Pracy ... i staże 01.02.11, 09:44
            Z drugiej strony trzeba jakoś nad tym zapanować.
            Moja znajoma zatrudnia osoby wyłącznie z UP. Jaki w tym interes po stronie pracownika? Popracuje 3 miesiące i wie, że ją wyrzucą.
            A pieniądze z budżetu lecą.
            • iuscogens Re: Urząd Pracy ... i staże 01.02.11, 09:48
              Rzeczywiście kryzys gospodarczy i wzrastające bezrobocie to najlepszy czas na zmiany w systemie.
              • iuscogens Re: Urząd Pracy ... i staże 01.02.11, 09:58
                Po stronie pracownika jest to, że zawsze było to jakieś doświadczenie i wpis w cv. Znam osoby, które dostały pracę w innym miejscu po stażu, bo dzięki stażowi mogły spełnić warunki w rekrutacji (np. pół roku doświadczenia). Zamiast uszczelnić system po stronie pracodawcy, żeby nie było patologii w stylu twojej znajomej, wali się w bezrobotnych. Szczególnie to uderzy w młode osoby po studiach, ani zasiłku im nie trzeba płacić, ani stażu, czysty zysk. Za to wrośnie liczba chętnych do pracy w Mcdonaldzie.
                Zmian trzeba było dokonywać wcześniej i nie powinny to być zmiany dotyczące ograniczenia możliwości stażów, ale właśnie tego, żeby pracodawcy nie naciągali budżetu na darmowych pracowników.
                • pitahaya1 Re: Urząd Pracy ... i staże 01.02.11, 10:12
                  To już inna sprawa.
                  Trudno uszczelnić system a ciąć gdzieś trzeba. Trudno wprowadzić zmiany budżetowe to lepiej podatki podnieść. Szybko i skutecznie.
                  Ty akurat masz dobre informacje odnośnie stażu i pracy. Ja niekoniecznie.

                  Swego czasu zapisałam się do UP. Akurat skończyła mi się umowa. Pełna optymizmu zapisałam się licząc w duchu na dofinansowanie do firmy, może jakieś przekwalifikowanie, kursy. Nigdy z czegoś takiego nie korzystałam. Nic z tego. Albo byłam 35+, albo z kolei nie nadawałam się na szkolenie. Poza tym, po obejrzeniu ostatniej umowy, pan stwierdził, że skoro tyle zarabiałam to sobie sama pracę znajdęsmile
                  Pomijam już, że nasz UP jest w takim miejscu, że najpierw muszę dojechać podmiejskim do W-wy by potem kolejnym podmiejskim dojechać do innego miasta. Bezpośredniego połączenia nie ma. Idealne wyjście dla bezrobotnych bez prawa do zasiłkusmile)))) Koszt jednego wyjazdu to lekką ręką 30zł. Telefonicznie nie można niczego ustalić. Kolejna bzdura.
                • kosher_ninja Re: Urząd Pracy ... i staże 01.02.11, 10:44
                  A jak uszczelnić ten system? Jaki masz na to pomysł?
                  Klauzula zobowiązująca o zatrudnieniu jest w sumie bzdurna, bo pracodawcy normalnie przecież zatrudniają pracowników na okres próbny i dopiero potem podpisują umowę na stałe. Czy po tym stażu można zatrudnić na trzymiesięczny okres próbny?
                  • ankh_morkpork Hmm... a moze tak: 01.02.11, 11:03
                    Jak firma bierze stażystów z urzędu Pracy i np. spośród 3-ech / 5-ciu / ... kolejnych osób z nikim nie przedłużyła umowy na minimum rok, lub normalnie na czas nieokreślony, to przez nastepne 6 / 9 / ... miesięcy nie dostanie następnych stażystów? W ten sposób byznesmeni nie mieliby darmowej siły roboczej na koszt UP. I firmy, które nie potrafią racjonalnie, fachowo i celowo organizować staży, miałyby utrudniony dostęp do stażystów.
      • joasiek.1 Re: Urząd Pracy ... i staże 02.02.11, 11:12
        A ja się w sumie nie dziwię tej klauzuli. Bardzo dużo firm wykorzystywało po prostu możliwość zatrudniania ciągle stażystów - mieli woły do pracy, za które nie musieli płacić. Tam gdzie pracowałam, co roku to uskuteczniali, zamiast stworzyć etat, skoro jest potrzebny i dać jakiemuś człowiekowi pracę. A że kasy urzędy w tym roku mniej dostały, to pewnie jeszcze trudniej będzie ze stażami. I z dofinansowaniami na działalność również.
    • kosher_ninja Re: Urząd Pracy ... i staże 01.02.11, 10:39
      Ale to już chyba od jakiegoś czasu jest, czy się mylę?
      Poprzedni system był gorzej niż tragiczny - w miejscowości moich rodziców na stażystach funkcjonowały całe firmy. I akurat osoby na stażu tak naprawdę bardzo mało zyskiwały do cv. Ja swój staż (lata temu) miałam półroczny i całkiem sensowny, w fajnym miejscu. Natomiast w miejscowości moich rodziców zatrudniali ludzi do sklepu na kasę albo do układania towaru. Były firmy, w których połowa załogi to byli stażyści, czyli darmowa siła robocza.
    • deodyma Re: Urząd Pracy ... i staże 01.02.11, 12:05
      tu gdzie mieszkam, to ani pracy ani stazu nie ma w UPbig_grin
      jedna z moich kolezanek dojezdza do mojego miasteczka ze swojego, skad ma ok 30 km, jest na stazu od jakiegos roku czasu.
      staz co prawda jej przedluzaja z miesiaca na miesica, ale teraz pobedzie tam do konca tego miesiaca, poniewaz na stale nikt ja tam nie zatrudni.
      tlumacza to " brakiem odpowiedniego etatu".
      jakis czas temu slyszalam, ze a tamtym miejscu nikogo nie zatrudniaja ze stazystow, tylko biora potem nowych.
      kolezanka mowila, ze w UP zadnych ofert pracy nie ma a zaglada tam prawie codziennie.
      inna z kolezanek dostala swojego czasu oferte stazu jakies 20 km za miastem, z tym ze na pol roku, bez jakiejkolwiek mozliwosci zatrudnienia po tych 6 msc.
      o kursach juz tu nie wspomne, bo wyglada to tak, ze idziesz na taki kurs, wlaczaja Ci kasete z filmem " jak aktywnie szukac pracy", filmik trwa jakies 2-3 godz i koniec.
      jest po prostu coraz gorzej i nie dziwie sie, ze ludzie uciekaja do wiekszych miast za robota, bo tu nie ma nic.
      • deodyma Re: Urząd Pracy ... i staże 01.02.11, 12:07
        a ponoc teraz stazy tu nawet nie ma, bo Up nie dostal na to kasy, czy cos takiego.
        masakra.
        • leon992 Re: Urząd Pracy ... i staże 01.02.11, 14:36
          Ja się nie dziwie ludziom ,że wpadają w depreche .
          Jak się szuka pracy kilka lat i nic nie można załap[ać na stałe to się można na serio załamać./
          • martaad Re: Urząd Pracy ... i staże 01.02.11, 15:39
            koleżanka była ostatnio w urzędzie pracy i pani wprost powiedziała,że w tym roku nie ma co liczyć na staż bo dostali bardzo mało pieniędzy.no chyba,że znajdzie firmę,która podpisze klauzulę o zatrudnieniu po odbyciu stażu.Koleżanka była w wielu miejscach ale w żadnym nie chcieli podpisać.
    • olamortel Re: Urząd Pracy ... i staże 01.02.11, 21:22
      u nas tak samo
      szef przyjmował wielu stażystow,w tym roku nie przyjmie bo nie zatrudni nikogo niestety
      i zawsze zainteresowani sami przychodzili na rozmowę i pytali,jak ktoś się spodobał to mógł liczyć na swoje nazwisko we wniosku
    • anorektycznazdzira Re: Urząd Pracy ... i staże 01.02.11, 23:40
      Co????
      "Co" odnosi się do debilowatej klauzuli. Absolutnie takiej u nas nie ma, to jakaś bzdura. Wiem na 100% bo organizowałam taki staż w swojej grupie. Firmę można sobie znaleźć i dogadać się samemu (to przyśpiesza sprawę) a nawet firma sobie szuka, jesli chce. Pracodawca może też zgłosić do UP, że może przyjąć na staż i określa stanowisko i kwalifikacje. Następnie wnioski sa oceniane i wiem, że punktem na plus jest to, że wcześniej firma brała z UP stażystę i później zatrudniła. Ale to nie jest wymóg. I tyle. Trudno może dostać 6 msc, raczej 3 bo za dużo chętnych.
    • quelquechose Re: Urząd Pracy ... i staże 02.02.11, 10:29
      Widze, ze sie troche pozmienialo. Ja robilam staz ponad 10 lat temu zaraz po skonczeniu liceum (oj, ale leci) i to byla swietna decyzja, choc nie zostalam zatrudniona (wybieralam sie zreszta wtedy na studia do innego miasta, wiec poniekad nie bylam nawet zainteresowana). Staze byly wowczas roczne i mozna go bylo zakonczyc jedynie z powodu znalezienia pracy. Staz mialam w banku, gdzie mnostwo sie nauczylam, zdobylam doswiadczenie i ulatwilo mi to ogromnie znalezienie pracy. Nauczylam sie obslugi komputera i nawet "glupich" urzadzen biurowych. Choc pieniadze to byly jakies psie (zdaje sie ok. 300 zl miesiecznie), ale mysle, ze dzieki temu cala moja kariera zdobyla calkiem inny start (ominely mnie fuchy typu za ladą czy barem).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka