Ratujcie dziewczyny, mam jakiegoś szkodnika w garażu. Nie wiem czy to mysz czy szczur, ale na bank gryzoń

Do tego trafił się nam smakosz, bo ponapoczynał wszystko jak leci. Kilka torebek cukru, mąki, płatków itd. Niektóre mają tylko malutkie dziurki i ledwie się sypią inne częściowo zjedzone. Wywalać jak leci?