Dodaj do ulubionych

Nastolatka i problem. Lajtowo :)

07.03.11, 11:16
Wracając sobie z kina wczoraj pogadałyśmy nieco i usłyszałam coś, o czym jestem ciekawa Waszych opinii.
Mianowicie moja córka (niecałe 17 lat) stwierdziła, że ona to by się właściwie nie chciała zakochać tak naprawdę. Dlaczego? Ano dlatego, że jeśli ona się zakocha, to obiekt jej uczucia będzie mógł nią manipulować, będzie miał nad nią jakąś tam władzę, będzie mu łatwiej ją w jakiś sposób wykorzystać. Zasadniczo ma rację - zakochanie się to w pewnym sensie uzależnienie się od tej drugiej osoby i zdanie się na nią. Spytałam, czemu zakłada, że obiekt uczucia miałby wrednie wykorzystywać jej zaangażowanie, na co usłyszałam, że ona tego nie zakłada absolutnie, ale przecież trudno to wykluczyć, więc "strzeżonego itd".

Akurat tego typu wątpliwości i problemów nigdy nie miałam, więc nie do końca wiem, jak ugryźć temat. Co Wam się nasuwa?
Obserwuj wątek
    • sueellen Re: Nastolatka i problem. Lajtowo :) 07.03.11, 11:20
      Nijak. 5 razy jej się jeszcze zmieni...
      • ewcia-k26 Re: Nastolatka i problem. Lajtowo :) 07.03.11, 11:28
        Dobrze, że myśli przyczynowo-skutkowo smile Nie zdziwiłabym się mimo wszystko, gdyby za kilka dni zaczęła wzdychać do jakiegoś kolegi. Nastolatki to ciągła niewiadoma. Czekam z wielką ciekawością, jak to jest być mamą nastolatka smile
        https://suwaczki.maluchy.pl/li-50998.png
        https://suwaczki.maluchy.pl/li-51000.png
    • broceliande Re: Nastolatka i problem. Lajtowo :) 07.03.11, 11:25
      Jeśli ktoś cię kocha, masz nad nim władzę.
      Bardzo dojrzałe podejście. Żeby nie wykluczać.
    • sadosia75 Re: Nastolatka i problem. Lajtowo :) 07.03.11, 11:31
      A moze kolezanka corki sie zakochala i teraz nie ma dla niej czasu? Moja corka przyszla do domu z obrazona mina, ze faceci to swinie bo kobiety sie zakochuja i sa zniewolone.
      pozniej sie okazalo, ze kolezanka sie zakochala i caly czas mowila o swoim obiekcie milosnym, spedzala czas z obiektem milosnym i jedynym tematem byl obiekt milosny.
      przemilczalam, przeczekalam. po 2 tygodniach wszystko wrocilo do normy.
    • adwarp Re: Nastolatka i problem. Lajtowo :) 07.03.11, 12:10
      'że ona to by się właściwie nie chciała zakochać tak naprawdę"

      mnie się nasuwa,że to tak nie ma 'chciała/nie chciała" smile
      i co to znaczy zakochac się naprawdę?
      • andaba Re: Nastolatka i problem. Lajtowo :) 07.03.11, 18:32
        Czemu się ma zmienić? Rozsądna dziewucha i tyle.
    • leeloo2002 Re: Nastolatka i problem. Lajtowo :) 07.03.11, 19:00
      to jest czyste teoretyzowanie. jak się zakocha to i tak nic jej nie pomoże wink
    • burza4 Re: Nastolatka i problem. Lajtowo :) 07.03.11, 20:20
      Trochę smutne, że nastolatka dostrzega akurat ten aspekt bliskości, wie że ci, na których nam najbardziej zależy mogą też najbardziej ranić. Że łatwiej znieść przykrość od obcego, niż bliskiego.

      Niby rozsądnie, ale to bardziej typowe dla kobiety po przejściach niż kogoś, kto dopiero wkracza na grząski grunt emocji. Skąd więc taka obawa przed odsłonięciem się? może to przemyślenia z obserwacji, rodziny, koleżanek? nawiasem mówiąc, teraz młodzież romantyzmem nie grzeszysad
    • nangaparbat3 Re: Nastolatka i problem. Lajtowo :) 07.03.11, 20:32
      Raczej hard core.
      Postrzega miłość jako zależność i wystawienie na manipulację kochanej osoby. Smutne i bardzo niepokojące. Miałam podobnie i najlepiej funkcjonuję samodzielnie. Oczywiście wiedziałam, że to pochodna mojej relacji z ojcem (i ojca z mamą) - i oczywiście mama temu zaprzecza.
    • sotto_voce Re: Nastolatka i problem. Lajtowo :) 07.03.11, 20:57
      Ja też, jak byłam w tym wieku zapodawałam matce takie mniej więcej teksty. Miały one na celu przekonanie jej, że jestem rozsądna i nie musi się tak strasznie o mnie bać. Nie wiem, czy to kupowała. W wieku 17 lat ma się już nie tylko teoretyczne pojęcie, czym jest zakochanie.
      • verdana Re: Nastolatka i problem. Lajtowo :) 07.03.11, 21:00
        A siedemnastolatka powiedziała Ci to, abysmy omawiały jej bardzo prywatne poglądy na forum?
        • majenkir Re: 07.03.11, 22:24
          O rany, nie przesadzaj... Przeciez sie nie podpisala.
          Jakbysmy tu chcialy zgode wszystkich omawianych (obmawianych wink), to by mozna to forum zamknac wink.
    • zabulin Re: Nastolatka i problem. Lajtowo :) 07.03.11, 22:19
      SPokojnie, zakocha się, to zapomni, ze to powiedziała smile

      Ja jako już starsza nastolatka, powiedziłam kiedyś, ze "kończę z facetami". Niedługo potem poznałam męża i jakoś tak zapomniałam, ze miałam skończyć smile

      Na poważnie. Wcale nie jest fajnie być nastolatką. Burza hormonów. Pierwsze miłości (swoje, kolezanek), pierwsze odrzucenia czasem.
      No, cóż byś y miała z tym zrobić?? Nic nie zrobisz.
      Przecież nie powiesz jej, ze jak pokocha , to się sparzy.
      Nie można pomagać zwiększać jej dystansu do ewentualnej miłości.
      Bo nic piękniejszego nad nią smile

      Spokojnie, w tym wieku wszsytko się zmienia błyskawicznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka