vivaluna
31.03.11, 23:26
Opierając się na przeżyciach autoki wątku "Jak ochronić młodsze dziecko przed starszym?" pytam się co zrobić w odwrotnym przypadku. Całość wygląda tak: w rodzinie jest mały chłopiec, 3,5 roku, ma on nieprzyjemną przypadłość-gryzie...Gryzie mocno, do krwi, także kopie i szarpie. Ćwiczy te "sztuki walki" na starszej siostrze i próbuje na mojej córce. Moja córka reaguje na te zapędy przyblokowaniem lub przytrzymaniem dziecka na co on wpada w szał i strasznie krzyczy. Na jego krzyk przybiega matka i daje ochrzan mojej córce sugerując, że ona mu coś zrobiła. Córka raz go odepchnęła trochę mocniej po ugryzieniu i to wszystko (upadł na tyłek) ale chyba musi się jakoś bronić...? Jak się spotykamy na rodzinnych spędach to dzieci siedzą w oddzielnym pokoju i matka chłopca ma niewielki wpływ na to co robi jej dziecko. Bywa, że dzieci zamykają przed nim pokój co kończy się jeszcze większą awanturą. Mam tylko lekko dość tego "ochrzaniania", córka chyba bardziej bo prosiła ostatnio abyśmy ograniczyły spotkania bo ona nie wie co ma robić a wygląda na to, że w imię świętego spokoju powinna się dawać kopać i gryźć. Ja też chcąc uniknąć dyskusji i nerwów pomijałam milczeniem reprymendy matki chłopca. Zbliżają się święta, spędzimy je znowu w rodzinnym gronie i już się boję kolejnych awantur. Mam ochotę spędzić je jak najdalej.