Dodaj do ulubionych

zrobilam scene

04.04.11, 12:21
ja generalnie spokojny człowiek jestem smile wręcz nieśmiały smile ale oto uderzam się w pierś - zrobiłam dzisiaj scenę na ulicy i zbluzgałam paniusię
szła sobie pańcia zaopatrzona w wózek z dzieckiem i labradora na smyczy. w pewnym momencie labrador szarpnął smycz, na co pańcia zaczęła wrzeszczeć i kopać go w brzuch O_O a potem walić po głowie jakąś plastikową miską, którą trzymała w ręku. no i usłyszała ode mnie kilka słów prawdy o sobie i informację, co jej zrobię jak nie przestanie smile
nie powiem, żebym miała satysfakcję, bo paniusia pewnie leje tego psa regularnie i będzie lać dalej sad i jest duża szansa, że pies się w końcu zbuntuje, i będziecie miały kolejny nius o "pies psychopacie, który pogryzł dziecko" i pretekst do wojny na forum
Obserwuj wątek
    • czarnaalineczka Re: zrobilam scene 04.04.11, 12:24
      ech skad sie takie szmaty biorą sad
      ale trzeba mieć nadzieję ,może pies zamiast dziecka ja zagryzie smile
      • rosapulchra-0 Re: zrobilam scene 04.04.11, 12:27
        czarnaalineczka napisała:

        > ech skad sie takie szmaty biorą sad
        > ale trzeba mieć nadzieję ,może pies zamiast dziecka ja zagryzie smile

        tylko, że Twoje pobożne życzenia problemu nie rozwiążą sad
        • gabi683 Re: zrobilam scene 04.04.11, 13:14
          rosapulchra-0 napisała:

          > czarnaalineczka napisała:
          >
          > > ech skad sie takie szmaty biorą sad
          > > ale trzeba mieć nadzieję ,może pies zamiast dziecka ja zagryzie smile
          >
          > tylko, że Twoje pobożne życzenia problemu nie rozwiążą sad
          >
          >
          >


          a szkoda !
      • izak31 Re: zrobilam scene 04.04.11, 12:28
        to nie pies to labrador....wink.
        a takserio to ja marzę o tym aby miec labradora...to sa cudowne stworzenia, kóre moga być bardzo łagodnymi psami - pod warunkiem,ze trafią na odpowiedniego własciciela. ta panienka widocznie nim nie jest....sad((
        • cherry.coke Re: zrobilam scene 04.04.11, 12:32
          Moj labek to ciapa maksymalna smile Madry i lagodny, agresji nie ma za grosz. Polecam.
          • izak31 Re: zrobilam scene 04.04.11, 13:01
            A jak sobie radzisz z wyprowadzaniam psa? zapewnieniem mu dawki ruchu? ja niestety mieszkam w bloku i pracuje - wiec psina musiałaby byc okolo 9h sama w domu - własnie to mnie najbardziej powstrzymuje przed zakupem psiaka....
            ale jeski to bedzie labek to tylko CZARNY smile są takie piekne, takie lsniące, niby majestatyczne ale takie rozkoszne przez ta ciapowatość. u mnie na osiedlu jest kilka labradorów i kazdego wym najchetniej wygłaskała wink
            A przez chwilą wrzuciłam w wujka google hasło - agresywne labrador- i niestety zdarza sie....
            Cherry, o ile dobrze kojarzę ale moge sie mylic, cz Ty masz cos wspołnego z bazami danych?
            • cherry.coke Re: zrobilam scene 04.04.11, 13:38
              Mieszkamy w domu z ogrodem, wiec pies wylazi do niego kiedy chce, a poza tym wyprowadzamy go na spacery na pobliskie tereny zielone i ogolnie po kolicy. U nas nie ma obowiazku smyczowania psow, wiec biegania ma ile chce. Zostaje sam na 8.5 godziny, to jest niestety nie do przeskoczenia, mezczyzna czasem wpada do niego na przerwie obiadowej. Nasz pies jest z odzysku i w srednim wieku, faze szalenczego ruchu i wywijania salt, jaka maja mlode labradory przezyl z kim innym, teraz jest statecznym dzentelmenem i uwielbia spac i sie wygrzewac smile Duzo zmienia tez kastracja. Co do labka w mieszkaniu najlepiej wiec zapytac o doswiadczenie osoby z takim ukladem, nie wiem jak sprawdzilby sie zwlaszcza mlody, mlode to jednak sa wariaty, znamy pare takich...
              Z DB mam wspolnego to, ze pracuje w firmie softwarowej, z tym ze bardziej po stronie projektow niz deweloperki, ale tez sie zdarza smile
              • izak31 Re: zrobilam scene 04.04.11, 14:12
                Ja mam pytanie własnie z deweloperki....
                Umiesz moze obłsugiwać xml-a w db2?
                • cherry.coke Re: zrobilam scene 04.04.11, 14:47
                  Nie, to raczej za sciana u nas robia smile
              • joanna_poz Re: zrobilam scene 04.04.11, 14:12
                nasz labrador zostaje te 8-9 godzin w domu.
                ale to już jako dorosły i przyuczany stopniowo.
                do 3 roku zycia miał towarzystwo 24 h (mielismy wtedy nianię dla syna).
            • sadosia75 Re: zrobilam scene 04.04.11, 14:17
              Myslalas moze o adopcji? W fundacji labradorow sa psy dorosle po przejsciach co prawda ale ustabilizowane w DT. czesto te psy sa juz wyuczone zostawania w domu na dlugi czas.
              a to czy sie nadajesz na posiadaczke retrivera zdecyduje wizyta przeadopcyjna.
              Agresywne labki zdarzaja sie owszem. Ale to duza zasluga czlowieka.
              Czarne sa sliczne, choc moje serce podbija zawsze biszkopt smile moze dlatego, ze w domu mam biszkoptowa goldenice smile
              • izak31 Re: zrobilam scene 04.04.11, 14:31
                Myslałam o tym ale sie boje chorób typowych dla tej rasy. przy mlodym moge robic przewietlenia i zabopiegac....a jak ktos oddaje psa bo jest juz chory a leczenie kosztuje....
                ale z drugiej strony (z przymruzeniem oka) szczenie labradora jest......brak słow wink
                o goldenie tez myslałam ale trafiałam w hodowlach na same biszkoptowe a ja chce golden goldena wink)
                • sadosia75 Re: zrobilam scene 04.04.11, 14:39
                  Czesto w fundacjach sa psy znalezione, bezdomne, bezpanskie. ale fundacja zanim odda psiaka ( a czesto psy czekaja na domy bardzo dlugo ) to pies juz jest po wszystkich mozliwych badaniach. wiec teoretycznie dostajesz psa zdrowego.
                  rozne historie psie znajdziesz na fundacjach. sa psy juz zdrowe szukajace domu, sa tez chore i szukajace domu.
                  Leczenie kosztuje to prawda. jak bym wyzalila sie ile zaplacilam za leczenie szczeniaka,ktorego razem z TOZem zabralam z pseudo to by mnie wysmiali i wariatka nazwali.
                  Sa tez golden goldeny na aurea - na fundacji goldenow smile
                  ja zawsze najpierw zachecam do adopcji smile a dopiero pozniej kupna psa z rodowodem u hodowcy.
                  • izak31 Re: zrobilam scene 04.04.11, 14:47
                    Szczenie najzwyczajniej w swiecie kosztuje...a rasowy zawsze znajdzie dom a taki kundelek juz nie bardzo....Labki są sliczne i bardzo mi sie podobaja ale ja po prostu mam potrzebę posiadania psa...
                    Bardzo mi sie jeszcze podobają flaty....flat coated retrivier....tylko te 2500 za szczenie....
                    • sadosia75 Re: zrobilam scene 04.04.11, 14:51
                      Przyznajmy szczerze : retrivery sa pieknie smile
                      Rasowe psy kosztuja to prawda. ale warto zainwestowac zeby pozniej nie zalowac.
                      ja za szczenie goldena miala bym zaplacic ok 3 tysiecy. w ciagu pierwszych 6 miesiecy zycia z nami na moja goldenice z pseudo wydalam znacznie wiecej niz te 3 tysiace. na leczenie i doprowadzenie psa do dobrego stanu.
                      oszczednosc przy zakupie a pozniej wydawanie na leczenie.
                      roznica tylko byla taka, ze ja nie kupilam a zabralam z tozem. i nadziwic sie nie moge, ze ludzie bywaja tak glupi i kupuja psa w typie rasy a pozniej placz i zdziwienie, ze pies choruje i trzeba wydawac. i ludzie najczesciej wyrzucaja takiego psa. bo po co im dodatkowy koszt?
                      • izak31 Re: zrobilam scene 04.04.11, 14:54
                        dlatego juz nawet nauczyłam sie czytac oznaczenia przy rodzicach szczeniaka wink
                        Dobre hodowle na stronie www podają takie oznaczenia.
                        • sadosia75 Re: zrobilam scene 04.04.11, 15:01
                          Dobra hodowla to pasja a nie interes. My do dzis mamy staly kontakt z hodowca,od ktorego kupilismy husky. a to juz ponad 12 lat smile ale czlowiek naprawde z pasja podchodzi do psow, kocha zwierzeta i interesuje sie "dziecmi" ktore wydal w swiat.
                          i chociaz nie ma juz hodowli ( facet jest juz pod 70-tke ) to nadal urzadza "zjazdy rodzinne" raz w roku dla swoich podopiecznych smile
                          w tym roku jedziemy w maju smile
                          Zanim zdecydowal sie wydac nam psa przeszlismy naprawde "ciezka droge" uswiadamianie, rozmowa, decyzje, pytania.
                          dobry hodowca dba o to gdzie pojdzie jego podopieczny. i wyczuje czlowieka,ktory z milosci do zwierzat chce miec psa czy kota.
                          A Ty jestes na dobrej drodze do zostania zaawansowana psiara . tylko uprzedzam : to uzaleznia. na jednym bardzo rzadko sie konczy smile jesli nie na poczatku to w pozniejszych latach dojdziesz do wniosku, ze jesli masz warunku na drugiego psa to go wezmiesz wink
                          • izak31 Re: zrobilam scene 04.04.11, 18:57
                            Dzieki za komplement smile U mnie ta cecha jest rodzinna smile
                  • cherry.coke Re: zrobilam scene 04.04.11, 14:58
                    > ja zawsze najpierw zachecam do adopcji smile a dopiero pozniej kupna psa z rodowod
                    > em u hodowcy.

                    O to to...
              • mrowka75 Re: zrobilam scene 04.04.11, 14:32
                agresywni ludzie pewnie zdarzają się częsciej
              • cherry.coke Re: zrobilam scene 04.04.11, 19:57
                > Czarne sa sliczne, choc moje serce podbija zawsze biszkopt smile moze dlatego, ze
                > w domu mam biszkoptowa goldenice smile

                Bo ich kochane brazowe slepia wygladaja jak kawalki czekolady w maslanym ciasteczku
                Temu nie mozna sie oprzec smile
          • nanuk24 Re: zrobilam scene 04.04.11, 19:38
            A ja wparwdzie mam Owczarka Niemieckiego - deczko nadpobudliwegotongue_out, ale jest tez ciapa maksymalna, potykajaca sie o wlasne lapytongue_out
    • cherry.coke Re: zrobilam scene 04.04.11, 12:29
      I bardzo dobrze. W takich sytuacjach bardzo przydatne jest tez zrobienie zdjecia komorka, rura chamom mieknie jak zaczarowana.
      • default Re: zrobilam scene 04.04.11, 12:45
        > bardzo przydatne jest tez zrobienie zdjecia
        > komorka,

        Bo teraz wszyscy przy każdej okazji robią zdjęcia albo filmiki i jak się nie ma nic nagranego, to same opowieści na nikim nie robią wrażenia. Mamy sąsiadkę, która trzyma jednocześnie stado psów i stado kóz i te psy notorycznie rzucają się na kozy, już niejedna zginęła rozszarpana psimi zębami. Zawiadomieni wszyscy, od policji poczynając, poprzez straż miejską na TOZ i Powiatowym Inspektoracie Weterynarii kończąc. I nic. Spychologia, ten odsyła do tamtego, a tamten do owego. Mąż nawet do TVN dzwonił - ale filmiku niestety nie ma, bo jak ostatni raz na naszych oczach była rozrywana koza, to mu akurat komórka padła. Więc tematu nie ma, mało medialne. Jakbym wrzuciła krwawy filmik na YouTube, zaraz by była afera. Taka prawda sad
        Sorry, trochę nie na temat, ale mi się ulało...
        • czarnaalineczka Re: zrobilam scene 04.04.11, 12:47
          strazdlazwierzat.org/
          • default Re: zrobilam scene 04.04.11, 13:24
            czarnaalineczka napisała:

            > strazdlazwierzat.org/

            Przerabiałam sad Najpierw się podniecają, a potem cisza. Nikt nie oddzwania, nikt nie przyjeżdża. Na miejscu to była tylko policja i straż miejska, ale jak kobieta im powiedziała "wypier...ać z mojej ziemi", to grzecznie poszli. I tyle.
        • cherry.coke Re: zrobilam scene 04.04.11, 13:00
          To prawda. No ale zawsze dowod typu nagranie akcji byl lepszy niz swiadek "slowo przeciwko slowu". Chamy sa swiadome tego, ze nagranie moze im narobic niepodwazalnego klopotu i klada uszy po sobie. Na osiedlu mojej ciotki tak spacyfikowali bande chuliganow, co rysowala samochody i rzucala kamieniami w zwierzeta.
        • sadosia75 Re: zrobilam scene 04.04.11, 14:04
          Napisz na dogomani.
          Tam sa ludzie, ktorzy pchna ta sprawe do przodu. Jesli jest spychologia to na pewno na dogomani nikt nie zostawi tego problemu.
          Nie raz widzialam jak akcje z dogo konczyly sie pomyslnie dla zwierzat.
    • naomi19 Re: zrobilam scene 04.04.11, 12:51
      Ja w podobnej sytuacji zrobiłam scenę niecały rok temu.
      Stoję w kolejce w Tesco z córką. Przy kolejce chodzi jakiś pies, mały. Przychodzi pani kierowniczka nawrzeszczeć na kasjerkę, ona uszy po sobie, tłumaczy się, łzy w oczach. I nagle- pani kierowniczka zauważyła psa. Zaczęła KRZYCZEĆ czyj jest ten pies, zaczęła wrzeczec po ludziach stojących w kolejce, indywidualnie ochrzaniać za psa (to nie był pies żadnej z osób stojących w kolejce) więc nikt się nie przyznał do tegoż psa. Nagle ona, zamiast wyprowadzić psa tudzież zawołac ochronę, zaczęła KOPAĆ PSA!!! Szczęka mi opadła, nie wiedziałam co robić. Wszyscy stali i patrzyli. Ja pierwsza się wychyliłam i powiedziałm jej spokojnie, żeby przestała kopać psa. Po mojej reakcji (oniewaz pani kierownik nie przestała kopać psa) wszyscy, dosłownie wszyscy zaczęłi krzyczec po tej kobiecie, żeby przestała, że jak nie przestanie, to oni jej dokopią- dosownie takie słowa, jedna kobieta rzuciła się w kierunku kopiącej kobiety. Wtedy kierowniczka się opamiętała i wyprowadziła psa. Nie konec to historii. Pani kierownik CZEKAŁA NA MNIE PRZY WYJŚCIU ZE SKLEPU. Poinformowała mnie, że jeśli jestem taką obrończynią zwierząt, to powinna założyć schronisko dla zwierząt i wyzywała mnie. Na to juz się porządnie wkurzyłam, wróciłam do kasy i poprosiłam o rozmowę z kimś nad tą panią. Pani okazała się zastępczynią kierowniczki, więc następnego dnia przyszłam na rozmowę z kierowniczką, ta tylko mnie przeprosiła, obiecała spojrzeć na monitoring. Niestety nie naisałam pisma. Widziałam ją jeszcze jakiś czas jak pracowała, teraz już jej nie widuję. Jak już wyszłam ze sklepu, to obca starsza pani podeszła do mnie, że jak taka osoba może reprezentowac tak duży sklep i że ona pójdzie ze mną i wszystko poświadczy.
      Do tej pory jak o tym mówię to się denerwuję.
    • deodyma Re: zrobilam scene 04.04.11, 12:53
      gdy bylam jeszcze dzieciakiem, pamietam, ze byla kiedys taka sprawa z psem rasy Rodwailer.
      pies ma wlasciciela, ktory go regularnie pral za byle co i ktoregos razu pies nie wytrzymal.
      zagryzl faceta.
      to juz bylo ponad 20 lat temu.
      moja mama pamieta tez jeszcze, ze bylo cos podobnego, ze jakis facet bil swojego psa i ten pies tez wlasciciela zagryzl.
      pies znalazl wlasciciela nowego, gdzie ma sie dobrze, nikt go tam nie tlucze, nikt sie na nim nie wyzywa.
    • lilly_about Re: zrobilam scene 04.04.11, 12:56
      Ja bym tę pańcię chętnie miską pie...ęła.
    • sadosia75 Re: zrobilam scene 04.04.11, 12:59
      I bardzo dobrze!
      takim nalezy sie porzadny wp..dol slowny i fizyczny. skopac paniusie trzepac micha po glowie i jeszcze przeciagnac na smyczy przez polowe miasta.
      dla takich "ludzi" nie mam milosierdzia.
      • roksanaa22 Re: zrobilam scene 04.04.11, 13:09
        Na takiego jest jeden sposób-wpierdo..ć mu. I tyle.
        Sama mam suke po takim domu.Dwa mce nie poruszała się po mieszkaniu w ogóle-tylko do miski i na posłanie.3 w ogóle nie wchodziła do pomieszczeń bez okien.Nie znała zabawek,piłeczki.Ważyła 17kg-dziś 29...Dziś jest całkiem normalnasmile
        • majenkir Re: 04.04.11, 14:15
          roksanaa22 napisała:
          > Na takiego jest jeden sposób-wpierdo..ć mu. I tyle.



          Amen!
          • default Re: 04.04.11, 14:44
            roksanaa22 napisała:
            > > Na takiego jest jeden sposób-wpierdo..ć mu. I tyle.

            >

            To mi przypomina taki incydent: mój mąż zobaczył przez okno, jak facet na podwórku pod blokiem szarpie i kopie psa. Zaklął szpetnie, zakręcił się i tak jak stał (w podkoszulku, bokserkach i boso) wyleciał przed blok i z kolei nakopał facetowi. Tymi bosymi nogami smile
            • sadosia75 Re: 04.04.11, 14:56
              To Twoj maz ma zupelnie jak ja i moj maz smile
              pare lat temu jak bylismy na wakacjach widzielismy jak facet oklada psa po pysku a kobieta stoi obok i sie smieje.
              coz... akcja byla podobno ciekawa i widowiskowa.
              ja w ciazy juz widoczniej maz ze zmalana reka i nacieramy na tych debili. wyszlam z zalozenia " napierw wpier..ol, pozniej rozmowa" maz wyszedl z zalozenia " najpierw na glebe pozniej rozmowa"
    • lelija05 Re: zrobilam scene 04.04.11, 13:11
      Ciekawe jak traktuje dziecko...
    • i_b13 Re: zrobilam scene 04.04.11, 14:08
      dobrze, że zrobiłaś scenę, ja pewnie w nerwach przywalilabym jej jeszcze torbą. Kiedyś mnie tak ponioslo na ulicy, gdy zobaczyłam, że matka spoliczkowała kilkulatkę. Nienawidzę bicia. Sama nie biję. Ani dziecka, ani moich 2 labradorów. To półtora roczniaki, etap głupawki zaczyna im mijać, choć do stateczności jeszcze im daleko. Te psy są niezwykłe, nie wiem jak można je bić. Zdarzalo mi się zlościć i nawtykać im za ich wybryki, czy ucieczki, kolejne rozszarpane legowisko, rozwalony plot, wykopaną dziurę w rabatce, ale do glowy nie przyszło mi bić.
      • a.nancy Re: zrobilam scene 04.04.11, 15:36
        i_b13 napisała:

        > dobrze, że zrobiłaś scenę, ja pewnie w nerwach przywalilabym jej jeszcze torbą.

        tez bym przywalila, jakbym miala blizej smile ale baba byla po drugiej stronie ulicy, wiec tylko sie darlam wink jacys przechodnie mnie poparli, zaczeli komentowac, a babsko sie zmylo.
    • morgen_stern Re: zrobilam scene 04.04.11, 14:22
      Ja też kiedyś opierdzieliłam babę, która w miejscowości wypoczynkowej, w restauracyjnym ogródku zaczęła lać psa za to, że szczekał (przywiązany na krótkiej smyczy, po prostu się nudził i protestował). Lała go smyczą, mocno. Ale się wtedy zagotowałam. Paniusia oczywiście stwierdziła, że "to jej pies i będzie go lać, a mnie nic do tego", więc jej uświadomiłam w krótkich, żołnierskich słowach, że się myli.
      Oczywiście to działa na krótko i problemu nie rozwiązuje, ale przynajmniej nie będzie się czuła tak bezkarna.
    • izabellaz1 Re: zrobilam scene 04.04.11, 14:32
      Jeśli leje psa, to dziecko pewnie też leje.
      I o ile można powiedzieć, że agresywnego psa zawsze można uśpić, to ze wykrzywionym emocjonalnie człowiekiem już tak nie będzie.
      • kostruszka Re: zrobilam scene 04.04.11, 15:02
        Ostatnio zauważyłam, że moi sąsiedzi mają nowego psa. Zdziwiłam się bardzo. bo poprzedni piesek był jeszcze młody i bardzo sympatyczny. Sąsiadka z płaczem opowiedziała mi, ze jej mąż kilka dni temu wyszedł z psem na spacer przed blok, ktoś wyrzucił z okna metalowy garnek i psu przetrącił grzbiet!!!
    • lilly811 Re: zrobilam scene 04.04.11, 15:41
      Tacy ludzi swoje problemy emocjonalne wyładowują na słabszych - w tym wypadku na psie a jesli na psie to pewnie i dziecku może się oberwać. sad smutne...uważam, że owszem należy reagować ale co to pomoże...sad
      • krapheika Re: zrobilam scene 04.04.11, 18:32
        Trzeba bylo jej dokladnie to samo zrobic co ona psu, amen.
        • andaba Re: zrobilam scene 04.04.11, 22:10
          A ile rąk miała ta paniusia? Bo mnie wychodzi ze trzy (wózek, pies, miska). Pomijając już to,ze wózek dość trudno się prowadzi jedną reęką na zatłoczonym chodniku....
    • czar_bajry Re: zrobilam scene 05.04.11, 01:10
      tak tak jestem pod wrażeniem.
      Ale jeśli chcesz zabłysnąć na forum to wymyśl coś lepszegotongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka