Nie mam znajomych ani rodziny w stolicy. Byłam tam tylko raz w życiu. Sama mieszkam w innym dużym polskim mieście. Kontakty z Warszawiakami miałam zawsze nieprzyjemne. Choc fakt, nie było ich dużo. Ostatni raz Warszawiaka spotkałam rok temu na szkoleniu. Szkolenie w trakcie, prowadzący coś tam gada (muszę przyznać, ze całkiem ciekawie, choć temat wyjątkowo nudny) i nagle temu Warszawiakowi dzwoni telefon. Już pomijam, ze mógłby na szkoleniu ściszyć głos, albo w ogóle wyłączyć, ale myślałam, że może czeka na jakąś ważną wiadomość. A ten Pan zamiast wyjść i wtedy rozmawiać, odebrał tel i zaczął na swoim miejscu rozmawiać z żoną o tym co kupić do domu....spożywka!!! Szkolenie było dla 5 osób, każdy z nas słyszał o czym facet gada bo razem siedzielismy w pierwszym rzędzie. Praktycznie zaczął zagłuszać prowadzącego!! Jak dla mnie wiocha... nie Warszawa

I tak za każdym razem, mam jakiegoś pecha do Warszawiaków.
Ktoś też napisał w jednym z wątków, że Wa-wa taka, modna i trendy, a jak już jedzie do Wrocka, too nie widzi takiej pogoni, zeby być ze wszystkim "na czasie" itd.
Powiedzcie mi, czym się różni stolica od innych dużych polskich miast? Tam jacyś kosmici mieszkają????????????? <- tak, tak, to to moje niezrównoważnie emocjonalne