Dodaj do ulubionych

Do własicieli labradorów

11.04.11, 11:31
Mam pytanie. Baaardzo chciałabym miec psa tej rasy. Ale obydwoje z mezem pracujemy i okolo 9h nie byłoby nas w domu. Wiem,ze ta rasa potrzebuje kontaktu z człowiekiem. oczywiscie po powrocie - spacer i juz jestesmy z psiakiem w domu. ale czy te 9h nie spowoduje,ze psina bedzie agresywna.
Obserwuj wątek
    • el_jot Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 11:36
      Daj sobie spokój z psem, każdym, nie tylko labradorem. Żaden pies nie nadaje się na siedzenie w domu 9 godz.
    • joanna_poz Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 11:38
      nasz labrador tyle zostaje, ale zaczął zostawać już jako dorosły pies.

      jako szczeniak do skonczenia 3 roku życia miał towarzystwo i opiekę przez cały dzień, bo syn był w domu z nianią.

      • poppy_pi Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 11:43
        Kup sobie królika ew. kota lub dwa smile
        • izak31 Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 11:50
          Ze zwierząt domowych uznaje tylko psy. i prosze darujcie sobie wypowiedzi typu "za długo, kup sobie kota". Zaśmiecanie wątku. Poza tym miałam juz w sumie dwa psy i zostawały tyle w domu i dawały sobie radę. Dlatego osobom typu "ciocia - dobra rada" dziekuję.
          • el_jot Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 11:55
            To po co się pytasz, jak wiesz lepiej. Liczyłaś, że napiszemy : tak, kup se pieska,piesio wytrzyma bez kontaktu i sikania 9 godz??? Jak kupiliśmy psa, najpierw mąż wziął 2 tyg. urlopu, potem ja. Potem woziliśmy szczeniaka do teściów, albo teść przychodził do psa i wyprowadzał.
            • yenna_m Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 11:58
              el_jot wszystko zalezy od psa
              moja suka chociaz ciagle jest z nia ktos w domu i tak przesypia sobie czas od rana gdzies tak do 16
              spisz = przypadka zageszcza mocz

              na poczatek rzeczywiscie - nie ma co liczyc, ze pies wytrzyma 9 godzin
              ze szczeniakiem latałam i co godzine-dwie, zeby przyuczyc
              • yenna_m Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 12:01
                spisz = przySadka zageszcza mocz
              • aneta-skarpeta Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 14:37
                my na samym poczatku i czesciejsmile- czasem nie bylo czasu butow zalozyc tylko psa pod pache i lecimysmile
        • yenna_m Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 11:51
          krolik to specyficzne zwierze o specyficznych potrzebach
          nie polecam ZDECYDOWANIE
    • yenna_m Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 11:53
      nie powinna byc
      znajoma ma takie ciele - normalnie pracuje
      ciele cielakowate, tyle, ze raczej dobrze prowadzone smile
      wazne, ze toto latwo sie prowadzi smile

      uwielbiam sierciucha smile

      (jesli bedziesz kupowac labka zwroc uwage na obciazenie dysplazja - spotkalam mase labkow z tą przypadloscia i wartaloby, zeby rodzice mieli badania w tym kierunku zrobione; jesli to nie pierwszy miot z tej pary dopytaj sie, jak wygladalo obciazenie dysplazja w poprzednich miotach)
      • izak31 Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 11:56
        Tak, wiem o tym. Teoretycznie przygotowuje się do zakupu pieska wink tylko jeszcze nie ma podjetej ostatecznej decyzji. No i co tu mowic szczenie z dobrej hodowli kosztuje.
        Takze robi się badania genetyczne w kierunku chorób oczu.
        • yenna_m Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 12:00
          Wiesz, moze wartaloby zapytac dobrego hodowcy co na ten temat sądzi?
          mysle, ze odpowiedzialny hodowca nie sprzeda psa tam, gdy bedzie miec watpliwosci czy pies bedzie dobrze prowadzony i beda jego potrzeby zaspokojone
      • poppy_pi Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 11:58
        Autorko wątku nie obrażaj się smile Chciałam Ci tylko pomóc uniknąć wielu problemów. Oczywiście, że pies WYTRZYMA i nie sądzę aby stał się agresywny, ale pewnie będzie tęsknił, może wyć, może wyrządzić spore szkody w mieszkaniu. Duzo słyszę teraz o kłopotach zdrowotnych labradorów, jesli będziesz kupować uważaj na pseudohodowle!
      • katia.seitz Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 19:11
        Wartałoby!

        Czy to jest regionalizm małopolski? Gdzieś czytałam, że formy "wartałoby" bronił Z. Wassermann. Ale pierwszy raz się z nią spotykam w tekście pisanym. Fajne smile
    • cherry.coke Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 12:00
      Jak pisalam w innym watku, nasz zostaje w domu na jakies 8.5 h. Ale po pierwsze jest doroslym psem, zostawal juz z poprzednimi wlascicielami, a po drugie mamy duzy ogrod, gdzie wypuszczamy go przed wyjsciem i po powrocie z pracy, wiec czas na powietrzu ma natychmiast i jest go duzo (spacery oczywiscie tez). Nie jest to rozwiazanie idealne, ale pies ten czas przesypia, a kiedy jestesmy w domu staramy sie zapewnic mu maksimum interakcji.
    • izabellaz1 Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 12:03
      Psina nie będzie agresywna, ale psiny szkoda, żeby siedziała sama w domu 9h.
      • izak31 Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 12:23
        Pisałam juz o takich tekstach. rownie dobrze mogłabym zrezygnowac z dziecka bo przeciez przez 9h nie bedzie ani z mama ani z tatą.
        • izabellaz1 Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 12:41
          I nie będzie mogło się załatwić?
          • aneta-skarpeta Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 14:40
            jak nie bedzie mogł? na podloge bedzie waliłtongue_out
            jak go zamkną w klatce to nauczy sie robic w legowisko, bo fiz. nie wytrzyma

            no chyba, ze koreksmile
        • izabellaz1 Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 12:44
          I uważasz, że dziecku tylko Ty jesteś potrzebna do szczęścia?
          Dziecko wszędzie będzie miało albo opiekę, albo rówieśników oraz zaspokojone potrzeby fizjologiczne, zabawy itp. Nie mówiąc już o tym, że dziecko wychowujesz po to, żeby w przyszłości radziło sobie W SPOŁECZEŃSTWIE. W ogóle co za dziwaczny argument wytaczasz?
          Z takim myśleniem to faktycznie nie porywaj się na psa.
          • gupia_rzona Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 17:56
            jezus, święta racja. Przerażają mnie tacy ludzie jak autorka
        • edelstein Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 19:20
          A to dziecko chcesz tez przez 9godzin zostawiac same w domu?tongue_out
    • mallina Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 12:37
      a co z okresem szczeniecym?
      wtedy kiedy uczy sie psa higieny i wychodzi z nim na dwor praktycznie co chwile?
      nasz pierwszy raz na 9 godzin zostal sam majac chyba jakis rok i byl to wyjatek.
      obecnie ma 4 lata, potrafi zostac dlugo sam, ale staramy sie by tak za czesto sie nie dzialo, ten pies po prostu uwielbia byc z ludzmi.
      w tygodniu(od jakiegos roku) zostaje sam na 4-5 godzin, ten czas przesypia. potem ma organizowany czas, zabawa, spacery itd
      kiedy Ty i Twoj maz bedziecie miec czas dla niego? na nauke w okresie szczeniecym, na spacery(zdecydowanie dluzsze niz 15 min)?
      to ile czasu mu poswiecisz jaki szczeniakowi zaprocentuje na przyszlosc.
      i nie oburzaj sie na rady innych, bo sama zapytalas
      • ewelsia Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 12:56
        Pies może zostawać 9 godzin sam, ale zanim tak się stanie , to upłynie sporo czasu. Po pierwsze szczeniak dużej rasy ( a labek jest sporym psem) pozostawiony sam zniszczy Ci chałupę. I po dwa tygodnie urlopu każdego z Was nic tu nie pomogą, albo tylko trochę. Okres szczenięcy jest bardzo trudny, pies musi wychodzić nawet 10 razy dziennie , a w okresie zmiany zębów gryzie wszystko i zabawki nic nie pomogą. Miałam terierkę, która zjadła boazerię ze ściany, że nie wspomnę o meblach ( zostawała sama), obecnie mam 4,5 m-czną pinczerkę miniaturową, szkód nie robi ( jeszcze nie zmienia zębów), ale musi być często wyprowadzana, inaczej sika gdzie popadnie. Przed pozostawieniem psa na wiele godzin, rano trzeba zapewnić mu ok. godzinny spacer, żeby mógł się choć trochę zmęczyć, po powrocie z pracy to samo.
        • sadosia75 Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 13:02
          Zgodze sie ale nie do konca.
          Szczenie potrzebuje kontaktu z ludzmi praktycznie 24godziny na dobe. Jesli zostaje sam na kilka godzin to krzywda sie mu nie dzieje, ale te kilka godzin to max 3 godziny.
          9 godzin dla szczeniaka to wpojenie mu :
          nas nie ma w domu. a Ty musisz zrobic siku, wiec rob w domu gdzie popadnie.
          Pozniej bardzo ciezko jest oduczyc psa tego nawyku ( wpojonego przez nas ) i nauka czystosci jest katorga dla psa ( w koncu pozwolili mi tu sikac i kupac wiec o co chodzi ) dla nas ( wieczne sprzatanie, ciagly brod i odor ) a to jest po prostu bez sensu.

          Nie polecam szczeniaka. Polecam psa z adopcji. Sa psy roczne, 2 letnie i starsze. Czesto sa to psy nauczone juz czystosci i zostawania samemu w domu. Jesli jest to pies z tymczasu to jest to pies sprawdzony, najprawdopodobniej wyleczony. czesto w fundacjach sa psy z rodowodem wiec jesli komus zalezy to rodowod jest.
          Ale adopcja to tez pewne zobowiazania. Obowiazkowa sterylizacja, wizyty przedadopcyjne, oby ludzie w naszym domu, miliard pytan, wizyta kontrolna po adopcji itp.
          Mimo wszystko po raz nie wiem ktory smile zachecam do adopcji. Jesli to ma byc szczenie - odradzam. chyba, ze macie mozliwosc urlopowania na rzecz psiaka przez 2-3 miesiace.
          • cherry.coke Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 14:31
            Popieram sadosie. Nie rob tego szczeniakowi. Jest duzo doroslych psow, ktorymi mozna sie zajac.
    • aneta-skarpeta Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 14:35
      szkoda psa, jesli was tyle godzin nie ma w domu

      u nas nie ma nas max 5h- potem zawsze ktos jest

      --------------------------

      jako wlascicielka szczeniaka- jak chcesz nauczyc go czystosci, gdy on bedzie musial siedziec tyleh sam? i sila rzeczy bedzie musial zrobic na podloge, na gazete...nie wazne...w domu

      chyba, ze macie ogrod i bedzie mogl w tym czasie latac- to troszke inaczej

      moj poprzedni pies- wyzel niemiecki- jako dorosly pies bez problemu siedzial caly dzien sam, ale to byl dorosly pies
    • zdecydowana_brunetka Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 14:36
      Agresywna - nie, ale chałupy możecie nie poznać po powrocie. I to nie chodzi o spożyte kapcie, ale np dziurę w ścianie, zjedzoną szafkę w kuchni itp skalę zniszczeń. W ogrodzie - megadziury w ziemi i młode drzewka zaaportowane z korzeniami. Słaba siatka = szukanie labradora w szeroko pojętej okolicy...
      Możecie trafić na spokojny egzemplarz, ale to co napisałam powyżej zdarza się naprawdę często. Poza tym psiny są przekochane, ale to nie jest typ ospałego mopsa, tylko aktywny pracujący pies. jak się nudzi, znajdzie sobie rozrywkę, która niekoniecznie sie spodoba właścicielom wink.
      • sadosia75 Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 14:44
        Niestety ale to prawda.
        Retrivery sa na tyle pomyslowe na ile pozwala im mieszkanie. co to za problem zjesc kapcie? to nuda. powyjadane rogi mebli, albo polowa drzwiczek od szafek kuchennych. wywleczony na cale mieszkanie srodek ( jakas gabka czy cos ) z kanap, firanki porozrywane, kwiaty poprzesadzane, piach w calym mieszkaniu, zrolowane dywany a pod dywanami niespodzianki.
        w okresie zabkowania - koszmar prawdziwy koszmar.
        Mniej wiecej w tym samym czasie wzielam psa ja i moja sasiadka. ona pracowalam 8 godzin dziennie nie bylo jej ok 10 godzin. jej mieszkanie wygladalo jak po przejssciu huraganu z zebami i rozwolnieniem .
        szczenie bardzo szybko zmotywowalo sasiadke do pracy w domu smile
        • joanna_poz Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 14:54
          tu jest wątek z forum labradory, co te słodkie pieski potrafią zjeśćsmile

          forum.gazeta.pl/forum/w,24053,85909461,,co_najdziwniejszego_zjadl_Wasz_labrador_.html?v=2
          • zdecydowana_brunetka Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 14:58
            Jeśli jesteś gotowa na to

            labradory.info/viewforum.php?f=149&sid=98d7c53a06223ba19a0e3c5997b18cc3
            to zostawiaj labkowego szczeniaka na 9h wink
      • aneta-skarpeta Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 14:47
        ja mam entlebuchera

        i jest to pies, ktory musi byc wymeczony- inaczej zamęczy- akurat nas nie ma ochoty na meble, ale lubi robic demolkę, strasznie wyje
        jesli byl na dlugim spacerze to aniol nie pies

        choc kazdy pies, zupelnie jak dziecko- nie wybawiony jest po prostu niegrzecznysmile
        • sadosia75 Aneta 11.04.11, 14:53
          Zadam i wymagam czesci II filmu z Korkiem smile
          Ale Twoj maz mnie ubawil najbardziej. Dumny Pan i jego wierny Druch Korek.
          • aneta-skarpeta Re: Aneta 11.04.11, 16:33
            big_grin

            a jeszcze bardziej dumny był jak to ogladałbig_grin

            ja ich kiedys nagram, jak Korek gryzie smycz a mąż probuje wyegzekwowac zeby puscił

            ( mi pies smyczy nie gryzie, wiec po 5 min szarpania, namawiania, szantazu etc mąż woła- Misiu weż mi pomożżżżż)

            wink
            • spicy_orange Re: Aneta 12.04.11, 14:27
              ja ciebie to nawet maila chciałam wysłać z peanami i zachwytami nad korkiem, ale chyba nie masz big_grin na forumie się bałam offtopów robić, ale jak już ktoś inny zaczął, to niech będzie - uwielbiam twojego psa wink
        • blekitny.zamek Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 14:56
          jako właścicielka labradora radzę ci,nie brać tej rasy.
          To są psy,które uwielbiają towarzystwo człowieka i wręcz nienawidzą zostawać same.
          Jak będziesz zostawiała szczeniaka na 9h samego w domu,to będzie bardzo,bardzo nieszczęśliwy.
          A demolkę domu masz wtedy na bank.
    • i_b13 Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 16:17
      Mam 2 labradory, 18 miesięczną suczkę i 15 miesięcznego psa. Oba po sterylizacji i kastracji, bo nie o hodowlę mi chodziło. Suka do 5 miesiąca życia przebywała z kimś, ze mną, mężem, przyjeżdżał dziadek i z nią siedział (chorowała na parwowirozę). Gdy wyzdrowiała, teren został uprzątnięty po chorobie dla towarzystwa i trochę z powodu mojej głupoty pojawił się czarny pies. Miał już 3 miesiące, był ostatni z miotu, wielki i taki...ciapowaty. Była już ciepła wiosna/lato/jesień psy przebywały podczas naszej nieobecności w ogrodzie, spały w domu. Jesienią suka miala już rok i została wysterylizowana, pies miał już 9-10 miesięcy i potworne zapędy do ucieczek. Nauczył się wyciągać druty z siatki i wypuszczał się razem z suczką na wojaże. Po 3 razie został wykastrowany. I tak mial być, ale jego zapędy przyspieszyły o kilka tygodni naszą decyzję. Pojawiły się dodatkowe zabezpieczenia plotu, część ogrodu z przodem domu zostały wydzielone plotem drewnianym i tam psy przebywają podczas naszej nieobecności, mają kolo 200 m. Mroźną zimą, gdy temperatura spadała poniżej 20 stopni psy zostawały w garażu, bo wydawało mi się, że jest za zimno, żeby były w budzie. Zżerały wszystko co znalazły, wygryzły dziurę w ścianie, poniszczyły co się dało. Doszło do tego, że bałam się otworzyć drzwi od garażu, bo to co tam się dzialo....
      Psiaki, po skończeniu roku, zdecydowanie bardziej się uspokoiły, sa we dwoje, więc szaleją godzinami w ogrodzie, ganiając z kijami, piłkami, sznurem, gonią się, szarpią, podgryzają, fajnie się ze sobą bawią. Bardzo czekają na wszelki kontakt z nami. Zdają się strasznie go potrzebować. Teraz szaleją z corką, nie dostępują jej na krok. Są rewelacyjne
    • tully.makker Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 17:03
      Mysle, ze to, ze ty baaardzo bys chciala to calkowicie wystarczajacy powod, by unieszczesliwic psa.
    • majenkir Re: 11.04.11, 17:04
      izak31 napisała:
      > Mam pytanie. Baaardzo chciałabym miec psa tej rasy.


      A to teraz ja mam pytanie: dlaczego akurat lab? W czym, wg Ciebie, akurat ta rasa jest lepsza niz wszystkie inne? wink


      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
      fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/DFGVvAKpc7hbaVBiqB.jpg
      • aneta-skarpeta Re: 11.04.11, 17:08
        bo jest ładniutki- wystarczy?big_grin
        • aneta-skarpeta Re: 11.04.11, 17:09
          ja niestety odkochalam sie w labladorach- poza tym, ze co 3 pies ktorego widze ( mowie o rasowych) to lab, to znam takiego jednego ( wiem, ze to nie jego winasmile, ktory jest juz dorosly a totalnie niewychowany, sika gdzie popadnie, jak sie cieszy sika na wszystko co napotka, zjada kazde jedzenie, ktore widzi- czyli ciezko zjesc chocby kawalek ciastawink

          skutecznie mi obrzydził ta rase, choc wiem ze to niesprawiedliwesmile
    • zebra12 Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 17:43
      Labki lubią demolować mieszkania, gdy brakuje im zajęcia lub kontaktu z człowiekiem. To taki typ psa. Moja koleżanka z tego powodu psa oddała. Miał 7 mies, dłużej nie była w stanie znieść jego szaleństwa - mieszkanie do remontu, meble do wymiany. Nie polecam.
      • edelstein Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 18:14
        Zaden pies nie lubi zostawac sam, unieszczesliwisz psa tylko dlatego, ze baaardzo chcesz?brawo
        Jesli nie mieszkasz w domu z ogrodem nie bralabym zadnego psa.
        Ogolnie uwazam, ze powinno zakazac sie trzymania psow w domach wielorodzinnych i blokach.
    • fajka7 Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 18:37
      Labrador nie będzie agresywny po 9h w domu, ale z pewnością będzie nieszczęśliwy i sfrustrowany, bo jest to rasa, której potrzebny jest stały kontakt z człowiekiem, żeby funkcjonować. 9 godzin dzień w dzień w samotności to nie jest stały kontakt z człowiekiem.

      Dodatkowy stres będzie wynikał z braku wystarczającej ilości ruchu i zabaw, które akurat tym psom są bardzo potrzebne i na 100% codziennie po pracy bez względu na pogodę nie dacie rady tego robić, bo ten pies potrzebuje spędzić na dworze minimum 2 bite godziny dziennie w ciągłym ruchu. I mówię nie o szczeniaku, ale o dorosłym 2 letnim egzemplarzu.
      To jest impreza na lata krótko mówiąc.
      Osamotniony, zblazowany, nieułożony, pełen energii lab oczywiście wyżyje się w przestrzeni, która będzie mu dana.
      A propos 2 czy 4 tygodniowego urlopu dla szczeniaka. Oba labradory, które posiadałam w swoim życiu zaczęły kontrolować swoje potrzeby fizjologiczne po ukończeniu 6 mca życia. Mam na myśli taką kontrolę, że wyjście raz na 8 godzin wystarcza bez żadnych wpadek, a jak się przeciągnie, bo utknę w korku, to też da radę bezboleśnie.
      Oczywiście można psa zamknąć w piwnicy na te 9 h, żeby zminimalizować zniszczenia i smród w mieszkaniu.

      Te psy sprawdzają się mieszkając w domu z jakimś chociaż trawnikiem, żeby móc się trochę pokręcić między spacerami i nie szukać guza w środku oraz, gdy chociaz 1 domownik w tym domu jest albo wychodzi na krótko.
      My mieszkamy w mieszkaniu z naszym labem i absolutnie uważam, że taki pies w bloku to pomyłka. Codziennie na wybieganie wywożony jest za miasto na to najdłuższe wyjście i tam przynajmniej 1-2h zasuwa po łące, gania z zaprzyjaznionymi psami itd. Po powrocie odpoczywa i już bez wigoru kradnie buty czy rękawiczki, nie są jego celem. Jeśli zdarzy się, że nigdzie nie wyjdzie zmęczyć się, w domu jest sajgon, a on jest duży i dosięgnie wszędzie na 2 łapach.
      A nasz egzemplarz jest narawdę grzeczny, cały czas szkolony, posłuszny. Ale to taki temperament - tornado 40 kilogramowe na malym metrażu.
    • gazeta_mi_placi Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 18:47
      A może york?
    • nellyssima Re: Do własicieli labradorów 11.04.11, 20:50
      Labrador nie będzie agresywny, będzie co najwyżej smutny.
    • wrednababa Re: Do własicieli labradorów 12.04.11, 14:00
      Witam,
      Ja rownież posiadam labradora - suczkę (obecnie 3 lata) i moje spostrzeżenia sa nastepujace:
      Prawda jest taka,że wszystko zależy od wychowania i konkretnego egzemplarza (i jego charakteru).
      Wiadomo, że każdy pies potrzebuje towarzystwa, ale z drugiej strony nie można założyć, że tylko ci ludzie, ktorzy nie pracuja i mieszkaja w domach z ogrodkiem moga byc szczesliwymi posiadaczami psow!!
      Mysle, ze wiele zalezy od nastawienia, zoorganizowania i wielkiej milosci.
      Powiem jak to bylo u nas - oboje pracujemy na pelen etat, mieszkamy w bloku (1 pietro). Mamy dziecko (obecnie 11 lat).
      Na poczatku wziełam urlop ja, potem mąz(przez piewsze kilka tygodni nauki czystosci ktos non stop był w domu), ale uwaga mimo to codziennie na chwile wychodzilismy z domu, aby pies sie przyzwyczajal!!
      Od 4 miesiaca zycia zaczelismy psie przedszkole, ktore rowniez wiele nam dalo.
      Pies bardzo szybko nauczył sie zalatwiac na dworzu (już po 2 tygodniach nie było żadnych wpadek - wiec nie bardzo rozumiem jak to mozlwe, ze trening czystosci u niektorych trwal 6 miesiecy???, to chyba lekka przesada).
      Potem normalnie wrocilismy do pracy. Owszem corka wracala wczesniej ze szkoly (i nadal wraca), ja pracuje niedaleko domu wiec wychodzilam na lunch i przychodzilam do domu wyjsc z psem (czyli nie musial wytrzymywac 9 godzin bez zalatwiania), ale rownie dobrze moze pomagac jakas zaprzyjaziona sasiadka, albo kolezanka.
      Kolejna sprawa - niszczenie przedmiotow - owszem nam sie tez to zdarzało, ale wcale nie wynika to z opuszczenia czy samotnosci tylko z potrzeby gryzienia i zabawy. Pies po pewnym czasie z tego wyrosl i teraz kompletnie nic nie rusza. Mozna na wierzchu zostawic nawet buty czy inne wartosciowe przedmioty.
      Na pewno trzeba zapewnic labkowi mnostwo rozwojowych zabaw (nasz np, uwielba zabawe w chowanego). Warto zapisac go na szkolenie.
      A dobrze ulozony i wychowany pies to sama radosc i naprawde moze zostac sam w domu przez tyle czasu. Trzeba tylko mu to potem zrekompensowaćsmile))
    • joanna_poz Re: labradorek do zabrania ze schroniska 13.04.11, 10:12
      labradorek do zabrania ze schroniska

      forum.gazeta.pl/forum/w,24053,124240194,124240194,LABRADORY_ktore_potrzebuja_pomocy.html
      • mshyde Re: labradorek do zabrania ze schroniska 13.04.11, 16:05
        Pies wytrzyma, wiekszosc juz w wieku 8-10 mies wytrzymuje 8-10h, zreszta, ci co sie upieraja ze pies musi co 5-6 godxzin - ile Wasze spia w nocy? Mnostwo osob robi ostatni spacer o 20 a nastepny 6-7 rano, psy przesypiaja, rownie dobrze moga miec spacery np 6 do 7, potem 16-17.30 i nocny sik o 23. Tylko reszte czasu trzeba mu dobrze zorganizowac. Wybiegac, nie przekarmiac... ale tak naprawde lepsza bylaby jakas rasa "strozująca", one tak potrafia - jak chcesz duzego to bernenczyk, leonberger np. Albo faktycznie pies starszy, rok-poltora, i nie ze schroniska, bo te czesto trudniej zresocjalizowac niz wychowac szczenie (pobyt "za kratkami'' plus zazwyczaj z jakiegos powodu tam trafily czesto wlasnie za niszczenie, wycie itp), tylko z adopcji z domu lub domu tymczasowego.
        Dysplazja, niestety, wychodzi i po 5-6 "czystych" pokoleniach, mam suke innej rasy (labka W ZYCIU NIE wink ) malo obciązonej dysplazją, z czystych linii i sru, trafilo sie. Do 5 mies bez schodow (u hodowcy), do 10 mies bez wiekszych obciazen, nie przekarmiana... co ma byc to bedzie.
        • blekitny.zamek Re: labradorek do zabrania ze schroniska 14.04.11, 09:10
          Pies wytrzyma, wiekszosc juz w wieku 8-10 mies wytrzymuje 8-10h, zreszta,

          W ogóle nie zrozumiałaś o co chodzi sad
          dorosły pies jak najbardziej wytrzyma bez załatwiania swoich potrzeb przez 9 h,to może niech zamieszka sam i raz dziennie ktoś będzie przychodził,żeby go wyprowadzać....I z głowy,tylko po co wtedy brać zwierzaka?
    • jak_matrioszka Re: Do własicieli labradorów 13.04.11, 16:17
      Nie sadze zeby pies jakiejkolwiek rasy stal sie agresywny tylko z powodu zostawania w domu samotnie przez 9h, ale niejednokrotnie slyszalam o sasiadach, ktorzy z tego powodu stawali sie agresywni wink Pies ktory sie nudzi moze zaczac wyc, labradory o ile wiem nie sa pozbawione glosu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka