krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,9424517,Po_egzaminie_gimnazjalnym__Feralne_slowko__poki.html
Jak sie uczylyscie? ja uczylam sie "kiedy" i to "poki" mi wcale tam nie pasuje.
Dwa, dlaczego zawodowki sa takie straszne dla niektorych? sama bardzo zaluje, ze nie skonczylam zawodowki, mialabym fach w reku moglabym zdac do tego mature i dalej sie rozwijac w kierunku w ktorym juz "robote"bym miala. A tak caly czas musze sie uczyc praktyki, bo wiedza, wiedza, praktyka musi byc.
Teraz zdobyc mgr to nie problem, panie i panowie z mgr pracuja jako sklepowi w marketach albo na zmywakach poza granicami kraju, ktycznie warto

Wekszosc uczelni "nie wiadomo czego" wystawia mgr i nic z tego nie wynika, ani to nie sa dokumenty honorowane w Pl ani tym bardziej za granica. Dla mnie ukonczenie zawodowki nie jest hanba, wrecz przeciwnie, daje wieksze mozliwosci rozwoju niz ukonczenie studiow na wiekszosci polskich uczelni z wylaczeniem tych bardzo renomowanych.
Wasze zdanie w tym temacie.
aaaa i tak mi sie nasunelo czy tego "poki" to nie uczy czasami juz pokolenie, ktore wlasnie takie uczelnie "nicniewarte" pokonczyli?