Dodaj do ulubionych

Wegetariańskie Mamy

08.05.04, 11:47
Hej,
czy są tu jakieś wegetariańskie Mamy?
11 dni temu urodziłam córeczkę. Moja ciąża była wegetariańska i zamierzam
dalej odżywiać się w ten sposób. Chętnie nawiążę kontakt z innymi
wegetariańskimi Mamami Maluszków!
eliza
Obserwuj wątek
    • beata-ww-22 Re: Wegetariańskie Mamy 08.05.04, 13:57
      Hej! Sześć lat temu zdecydowałam się przejść na dietę wegetariańską, która
      służy mi nadal, więc pozostanę przy niej zapewne do końca życia, jednak na czas
      ciąży wprowadziłam do swojego menu mięso drobiowe (zwłaszcza wątróbkę bogatą w
      żelazo). Długo zastanawiałam się nad dziewięciomiesięcznym powrotem do drobiu,
      ale uznałam, że skoro ja podjęłam kiedyś decyzję o niejedzeniu mięsa, moje
      dziecko też ma prawo do wyboru diety. Zachęcam rodzinę do wegetariańskiej diety
      ale nie uważam "mięsożernych" za gorszych. Nie mogę pozbawiać mięsa dziecko,
      które będzie to mięso chciało jeść w przyszłości i nie będę jej (córeczka)
      namawiać ani tym bardziej narzucać odstawienie mięsa. Znam dzieci wyrosłe na
      diecie wegetariańskiej, które są zdrowe i dobrze się rozwijają, ale nie jest to
      dieta wegańska-to raz, a ich dieta jest bardzo urozmaicona, zawiera białko i
      żelazo tak ważne dla nich-to dwa. Ja sama karmię piersią, od czasu do czasu
      zjem jeszcze coś z drobiu i nie uważam, że będę miała problem z odstawieniem
      mięsa po raz drugi, tj. kiedy przestanę karmić. Pozdrawiam!
    • kasia.tycz Re: Wegetariańskie Mamy 08.05.04, 15:30
      Czesc Eliza,
      moze powinnas jednak przemyslec swoja decyzje z mysla o dziecku, nie o sobie.
      Najlepszy przyklad Gweneth Palthrow, tez zagozala wegetarianka, a jednak na
      okres ciazy i karmienia zaczela jesc mieso.
      Decyzja nalezy do Ciebie oczewiscie.
      Pozdrawiam,
      • verdana Samotność wegetariańskiego dziecka 08.05.04, 19:12
        Ja patrzę na wegetarianizm z innego punktu widzenia. Jesli chodzi o zdrowie,
        nie mam zastrzeżeń - wcale nie jestem pewna, czy koniecznie musi się jeść mieso
        (o ile je się inny nabiał!). Ale mam zastrzeżenia co do wychowywania dzieci w
        ortodoksyjnym wegetarianiźmie, ze wzgledów społecznych. Znam kilkoro takich
        dzieci. Póki są małe - ok. Potem zaczynają się schody. Na przyjęcie do kolegi
        nie, bo będa parówki. Do przedszkola na drugi koniec miasta, bo tam jedyne
        wegetariańskie (efekt - budzenie dziecka o godzinę wczesniej). A potem jeszcze
        gorzej. Na zieloną szkołe nie - bo co będzie jadło (rozsądniejsze mamy dają
        puszki z pasztetami sojowymi, ale dla dziecka przyjemne to nie jest). Na
        kolonie - zupełnie nie, bi trzy czy dwa tygodnie na pasztetach to za dużo. W
        efekcie te dzieci moich koleżanek rosną zdrowo, wegetariański i dosyć samotnie.
        Co innego, gdy duże dzieci decydują się na wegetarianizm, Wtedy potrafią już
        sobie same coś ugotować czy zrobić i nie jest to towarzysko źle widziane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka