Dodaj do ulubionych

Czy mówicie obcej osobie, że ...

11.05.11, 09:52
... ma np. rozpięty zamek w spódnicy, albo nogawkę spodni w skarpetce? Mam ochotę uświadomić taką osobę, bo sama nie chciałabym paradować tak po mieście, ale zawsze się powstrzymuję. No, brak mi odwagi. Odzywam się tylko gdy ktoś ma np. rozpięty plecak.
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 11.05.11, 09:53
      Nie mówię. Raz mi babka na ulicy powiedziała, że mam plamę na spódnicy, fakt - była to cenna uwaga.
      • jszko222 Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 11.05.11, 09:54
        Również nie mówię. Raz tylko pewien facet w dużym sklepie powiedział mi, ze mam rozpięty rozporek w spodniach.
    • majowadusza Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 11.05.11, 10:02
      jestem odważna i w takiej sytuacji nie mam problemów aby jakiejś osobie pomóc. Staram się jednak robić to z wyczuciem. W życiu było kilka takich sytuacji, np. kobieta miała torebkę otwartą a na wierzchu wypchany porfel więc delikatnie zwróciłam jej uwagę, żeby uważała na złodzieji, babka zamknęła auto a zostawiła szybę otwartą.

      Czasami widzę kobietę jak idzie przede mną w nowych szpilkach a w oczy aż razi biała metka która jest na podeszwie - tutaj akurat nie mam odwagi zwrócić uwagi bo może jej to nie przeszkadza.

      • sarling Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 11.05.11, 10:13
        Czasem mówię, a czasem nie.
        Np. nigdy nie powiem babce na ulicy czy w sklepie, że polecialo jej oczko, bo brak tej świadomosci to wolność wink, a jeśli nie będzie mogła natychmiast zmienić rajstop, to prawdopodobnie będzie nieszczęśliwa przez ten czas.
        Ale kiedyś np. zdjęłam dziewczynie kłąb (czystej) waty ze spódnicy. To było jeszcze na studiach i wtedy wata to było tak jakby miała podpaskę na plecach.
        Mi kiedyś kobieta w sklepie powiedziała, że mam plamy na spódnicy, a byłam wtedy w początkach ciąży, trafiłam do szpitala i pomogła mi wtedy BARDZO.
    • bellatrix01 Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 11.05.11, 10:05
      Kiedyś dziewczyna powiedziała mi, że mam plecak rozpięty i byłam jej za to wdzięczna. Sama kilka razy też zwracałam ludziom na to uwagę i każdy dziękował. Co do garderoby - jakoś bym się krępowała powiedzieć obcemu mężczyźnie, żeby się zapiął "pod szyją"wink))
      • wuika Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 12.05.11, 08:39
        Co do plecaka to co innego - powiedziałabym. Bo mogą go okraść, czy coś.
    • echtom Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 11.05.11, 10:11
      Mam z tym problem. Największy, czy podać chusteczkę komuś, kto koło mnie głośno pociąga nosem tongue_out
      • echtom PS 11.05.11, 10:13
        Btw. przypomniałaś mi moją ulubioną piosenkę "Elektrycznych Gitar" smile
        • kub-ma Re: PS 11.05.11, 10:16
          Ta "... człowiek z liściem na głowie" ? smile
      • sarling Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 11.05.11, 10:19
        O, widzisz. Kiedyś jechałam autobusem w korku z taką siorbiącą nosem panią i stwierdziłam, że jeszcze jedno siorbnięcie i skonam i dałam jej chusteczkę. I trzeba było zobaczyć ten ogrom radości i ulgi na jej twarzy! Na mojej też big_grin
        • echtom Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 11.05.11, 11:11
          Ja raz próbowałam poratować taką panią w kościele, ale wyraz jej twarzy szybko mi uświadomił, że to był błąd.
    • kosmitka06 Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 11.05.11, 10:22
      Będąc kiedyś w urzędzie wyszła pewna babka ze spódnicą wpuszczoną prawdopodobnie w rajstopy- cały tył, przód miała normalnie- spódnica gdzieś do kostek. Miała cały tyłek na wierzchu pomimo żakietu. W końcu jakaś babka odważyła się i jej to powiedziała bo paradowała po korytarzu a wszyscy mieli niezłą polewkę. Owa kobieta ok 60-tki wściekła się na kobietę która zwróciła jej uwagę. Nie wiadomo o co wrzeszczała jak najęta. Po tej akcji jakoś wolę pozostać obojętna na takie zdarzenia wink
      Pozdrawiam
    • deodyma Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 11.05.11, 10:40
      jakos nigdy mi sie nien zdarzylo jeszcze widziec takiej osoby, ale znajac siebie, powiedzialabym.
    • ga-ti Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 11.05.11, 11:23
      Mówię o rozpiętym plecaku, torbie, raz o bardzo wystającym portfelu z tylnej kieszeni.
      O niezapiętych zamkach, guzikach, wystających metkach itp. mówię tylko znajomym. Jakoś do obcych nie mam odwagi.
      No ale sama bym chciała, żeby ktoś mnie uświadomił, że coś jest nie tak.

      Ps. O oczku w rajstopach faktycznie czasem lepiej nie wiedzieć wink
    • aneta-skarpeta Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 11.05.11, 11:27
      ja nigdy nie mówię

      ale raz mi powiedziano- na szczescie!

      w toalecie damskiej, wychodze z kabiny- duza łazienka, mama z dzieckiem coś tam kombinują przy spódniczce małej, myje ręce, podchodzi Pani i mówi- przepraszam, ale podwineła sie Pani spódnica

      ja patrze a ja mam cały tyłek na wierzchu- tzn rajstopy- spodnica była rozkloszowana i cienka- z przodu nic nie było widac, ze cały zad na wierzchu

      big_grin

      mówcie smile
      • nellyssima Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 12.05.11, 09:21
        Rany, ja tez tak kiedyś wyszłam z toalety, ze z tyłu sukienka podwinęła mi się w majtki, a na dodatek w stringach byłam i troche tak paradowałam, aż sama się zorientowałam. Wstyd na całego, do dzisiaj to pamiętam.
    • lillaj Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 11.05.11, 11:49
      Miałam podobną sytuację. Na sobie letnią lekką sukienkę, a na ramieniu dużą torbę z zakupami. Z przody było ok, a z tyłu torba całkowicie ściągnęła mi sukienkę aż do pasa. Paradowałam tak kilkadziesiąt metrów po ruchliwej ulicy zanim zostałam uświadomiona przez dziewczynę. Ale byłam jej wdzięczna. Mi głupio czasem komuś zwracać uwagę, ale w takiej sytuacji myślę, że bym zareagowała.
      • bi_scotti Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 11.05.11, 14:07
        Gdy mozliwe, staram sie dac do zrozumienia wzrokiem. Chusteczke do nosa daje zawsze gdy widze, ze ktos cierpi na brak - jeszcze mi sie nie zdarzylo zeby ktos byl z tego powodu nieuprzejmy. Na otwarte torby i plecaki reaguje tylko poza moim kontynentem. U nas tez sa pickpockets ale zdecydowanie mniej niz np. w EU a zakladam, ze moze ktos np. lubi miec wszystko na wierzchu i latwo dostepne - nie moja sprawa.
    • na_pustyni Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 11.05.11, 21:22
      Mówię.
    • jak_matrioszka Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 11.05.11, 22:28
      Powiedzialam raz, wiecej nie mialam okazji. Kobieta usiadla na musztardzie, po mojej dyskretnej uwadze opasala sie swetrem zaslaniajac plame, podziekowala i pojechala sie przebrac.
      Gdybym to ja byla na jej miejscu, to tez wolalabym sie dowiedziec, wiec apeluje: mowcie!
    • wuika Re: Czy mówicie obcej osobie, że ... 12.05.11, 08:38
      Ja nie mówię - głupio mi. Natomiast mój mąż jak najbardziej. Niby on jest bardziej nieśmiały, a ja to ta bezczelna wersja, ale potrafi wypalić z takim tekstem big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka