Dodaj do ulubionych

wesele z dziećmi

19.05.11, 22:02
Szykują mi się latem dwa wesela, rodzina na tyle bliska, że odmówić udziału nie wypada. Zastanawiam się jak to w ogóle będzie wyglądać, albowiem mamy 2 dzieci, starsze spoko, na tyle duże, że może sobie usiąść przy stole (mam nadzieję, że będzie dla niego nakrycie), zjeść, potańczyć, ale maluch niespełna dwuletni jest na etapie "interesuje mnie wszystko, wszystko chcę wziąć w łapki, wszędzie wejść", czyli że przynajmniej jedno z nas będzie musiało właściwie bez przerwy za nim biegać. Wyjść też będziemy musieli najpóźniej o 21:00 (czy to faux pas?).
A zostawić nie mamy z kim. Normalnie bym olała, tym bardziej, że jakoś szczególnie zabawowi z mężem nie jesteśmy, ale w tych przypadkach naprawdę się nie da.
Zdarza Wam się zabierać dzieci na takie imprezy? Jak to u Was wygląda? Czy będzie bardzo źle wyglądało jak po tych kilku godzinach się zwiniemy?
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: wesele z dziećmi 19.05.11, 22:11
      Po pierwsze - czy młodzi wiedzą, że przyjdziecie z dziećmi? Bo nie dla wszystkich jest to oczywiste. Oczywiście, zwinięcie się przed 21 nie będzie nietaktem.
      • ylunia78 Re: wesele z dziećmi 19.05.11, 22:15
        Ja z mężem bardzo zabawowi i tez latem mamy dwa wesela.Zamierzam dzieci zabrać ze sobą a ok 19-20 zawieźć ich z jednego wesela do mojej mamy,z drugiego do domu,zostaną z przyjaciółmi.
        Zwinięcie się o 21ej nie jest nietaktemsmile
        Chociaz ja byłam na weselu z dzieckiem jak miało roczek i muszę przyznać,że moi teściowie(wesele od str męża)bardzo mi pomogli,bo praktycznie zajmowali się dzieckiem cały czas do ok20tej.Ale wtedy to był ich jedyny wnuk.
        • fvmmka Re: wesele z dziećmi 19.05.11, 22:20
          Byłam na weselu parę tygodni temu. Starsza 8 lat i młodsza miała 9 miesięcy.
          Mieliśmy wynajęty pokój w domu weselnym więc nie było żadnego problemu. Łóżeczko turystyczne dla młodszej i spały do rana, wiele osób się zaangażowało do pilnowania na zmianę dzieci czy śpią.
    • ewcia1980 Re: wesele z dziećmi 19.05.11, 22:20
      Ja akurat jestem z tych, którzy dzieci na wesele nie zabierają.... bo idę sie pobawić, potańczyć i porozmawiać ze znajomymi a nie zajmować sie dziećmi.
      Tyle, że ja:
      - lubię chodzić na wesela i uwielbiam tańczyć
      - raczej mam z kim zostawić dzieci.

      jeden raz miałam problem - z weselem szwagierki.
      syn miał wtedy 4 miesiące, córka 2 lata i 8 miesięcy.
      no i nie miałam z kim zostawić dzieciaków bo moja mama i siostra też były zaproszone na wesele.
      no wiec dzieci zabralismy ze soba na ślub i początek wesela
      porażka
      odsapneliśmy dopiero ok 22 jak juz oboja zostali odwiezieni do domu i polożeni spac.
      (dogadałam sie z daleką ciotka, ze przyjdzie do nas posiedzieć jak dzieciaki będa spaly.)

      w miniony weekend byłam na weselu koleżanki.
      na wesele oczywiście dzieci nie brałam.
      proponowalam córce (teraz ma 4,5 roku) żeby pojechała z nami do koscioła ale .... nie chciała.
      poszli z nami na poprawiny i .... jeczeli, ze chcą iść bawić sie na plac zabaw smile

    • broceliande Re: wesele z dziećmi 19.05.11, 22:21
      Byłam na weselu z troche ponad roczniakiem. Przykro mi, ale uśpiliśmy go w foteliku samochodowym obok naszych krzeseł i bawiliśmy się do rana.
      Inna para zapakował dzieci do samochodu, zrobiła objazd, żeby dzieci zasnęły i potem latał na parking sprawdzać.
      Wychodzenie o 21 to może nie faux pas, ale czemu? Wesele to szczególne wydarzenie, dziecko może nie spać trochę dłużej niż zwykle.
      • micha11 Re: wesele z dziećmi 19.05.11, 23:00
        Co za lekkomyślność ze strony tych twoich znajomych-zostawić śpiące dzieci na parkingu. To tak jak w tym przypadku takiego głośnego zaginięcia Marlen czy jakos tak ,co było kilka lat temu gdzieś zagranicą. Może pamiętacie. Rodzice na wakacjach zostawili kilkuletnią córeczkę w pokoju hotelowym a sami imprezowali ze znajomymi. No ale przecież chodzili co chwilę i sprawdzali co u dziecka. I za którymś razem dziecka już nie zastali... Nie odnalazła się do dziś mimo że poruszyli niebo i ziemię. Ludzie zastanówcie się chwilę zanim lekkomyślnie zostawicie dzieci same bez opieki w niby bezpiecznym miejscu.
        • broceliande Re: wesele z dziećmi 19.05.11, 23:12
          Wiesz, parking był widoczny z okien sali, fakt, że tańczyli, ale mieli na oku. Ja trzymałam małego blisko przy sobie.
          Tak naprawdę nikomu nie przeszkadza dziecko późno w nocy, to szczególny dzień. Mój mały zasnął wtedy, jak tańczyłam z nim na rękach.
          • gupia_rzona Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:40
            ja jednak bym się bała mimo wszystko. Że ktoś buchnie samochód, albo jakiś narąbany postanowi przeparkowac auto i uderzy w moje ze śpiącymi dziecmi w środku. Nawet jak samochód widoczny z okien sali, to jest to niebezpieczne.
            Mnie ukradli samochód w biały dzien na parkingu UWAGA! spod budki strażnika uncertain
    • mia_siochi Re: wesele z dziećmi 19.05.11, 22:31
      Mam kilka wesel tego lata, z czego jedno siostry. Na to siostry jedziemy z młodym, będzie miał pół roku, nie mamy z kim zostawić. Tzn teoretycznie z teściową można, ale nie wiem czy się odważę wink
      Na pozostałe nie jadę, chłop jedzie sam.
      Wesel nie lubię, nawet sie cieszę, ze mam wymówkę wink

      Zapytaj sie moze najpierw zapraszających, czy dzieci są mile widziane, czesto para młoda zastrzega, że impreza bez dzieci (chyba że w zaproszeniu dzieci również były ujęte).
      • andaba Re: wesele z dziećmi 19.05.11, 22:40
        Byłam w styczniu z trzylatką. Nie polecam... Od 23 wisiała przytulona do mojego dekoltu, nie mogłam jej oderwać, a musiałam, bo jako strościna byłam potrzebna przy oczepinach. W końcu usnęła, sa dla mnie tym samym skończyła się impreza, bo musiałm iśc pilnować śpiącego dziecia, nie miałam odwagi zostawic jej samej w obcym miejscu. O tyle to przezyłam, że i tak nie tańczę, nie piję, a na jedzenie nie miałam już miejsca smile
        Tyle że w że z następnego wesela zrezygnowałam ofiarując się w zaman bawić dzieci swoje i nieswoje. I przyjemniej spędziałam czas.
      • mruwa9 Re: wesele z dziećmi 19.05.11, 23:15
        ja bylam na kilku weselach , gdy moje dzieci mialy 6- 8 miesiecy ( bylo tez niemowle 4-miesieczne). Nie bylo z kim dzieci zostawic, bo po pierwsze, karmione piersia, a po drugie, to bylo wesele w najblizszej rodzinie i wszyscy potencjalni opiekunowie rowniez byli goscmi weselnymi. Fakt, dzieci byly wymeczone halasem, ale byl obok pokoj, w ktorym mozna bylo nakarmic dziecko, uspic w wozku. NIe bylo tak zle, zwlaszcza z 8-miesieczniakiem, bo bylo mnostwo cioc i wujkow, chetnych, by zatanczyc z juniorem, mlody byl w ogole gwiazda , kokietowal wszystkich, a ja mialam tyle luzu, jak nigdy wczesniej (odkad zostalam mama). Zmywalismy sie do domu ok. polnocy i nikt sie z tego powodu nie obrazal.
    • deszcz.ryb Re: wesele z dziećmi 19.05.11, 23:54
      Po pierwsze, to dopytaj, czy jesteś zaproszona z dziećmi - to, wbrew pozorom, wcale nie jest tak oczywista sprawa. Młodzi często wychodzą z założenia, że wesela to zabawa tylko dla dorosłych [poniekąd mają rację] i dzieci nie zapraszają. Mają prawo, niezależnie od motywacji.

      >cryingmam nadzieję, ż
      > e będzie dla niego nakrycie)
      Jeżeli nie jesteś pewna, DOPYTAJ. Nie ma sensu robić kwasu w rodzinie, jeżeli na sali jest np. 85 krzeseł dla 85 zaproszonych gości, ty sadzasz na jednym dziecko [które nie zostało w planie przewidziane] i ktoś nie ma się gdzie podziać. Po co robić kłopot? Jeżeli twoje dzieci nie są wymienione na zaproszeniu, to masz właściwie pewność, że NIE są zaproszone.

      Po drugie: jeżeli jesteś zaproszona z dziećmi, to popytaj młodych, bo jeżeli w rodzinie jest więcej dzieci, to jest szansa, że młodzi wynajmą nianię/opiekunkę dla wszystkich dzieci, która je zajmie zabawą a wieczorem się nimi zaopiekuje. Wtedy sami się możecie pobawić.

      A po trzecie: jeżeliby się okazało, że na weselu nie będzie opiekunki, to ja bym nie szła albo sama wynajęłabym nianię żeby opiekowała się dziećmi kiedy ja będę na weselu. Jak sama piszesz - z dziećmi to żadna zabawa, szczególnie jeżeli ktoś chciałby potańczyć i się poalkoholizować. wink

      A wychodzenie o 21 to wcale nie faux pas, ale musisz też wziąć pod uwagę, jacy są młodzi - niektórzy będą "normalni", zrozumieją sytuację i będzie wszystko ok, ale niektórzy [niestety] mogą mieć wam za złe, że nie załatwiliście sobie opieki do dzieci i wychodzicie z ICH wesela. tongue_out
      • aga_sama Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 00:41
        My idziemy w sierpniu z 5-latkiem. Plan jest taki, że o 21-szej ja jadę z nim taksówką do mieszkania teściów, usypiam go tam i na resztę nocy przychodzi sąsiadka go pilnować, znaczy się będzie spała na kanapie do naszego powrotusmile
        Byliśmy na weselu kiedy syn miał 2 lata. nie wspominam tego dobrze, niby był pokój dla dzieci, ale nie tylko młodociani tam odpoczywali, dzieci się budziły od hałasu, ja nie czułam się bezpiecznie.
    • asia.asz Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 08:19
      my na wesele mojego brata jak jechalismy chcielismy wziac tesciowa do dzieci (wiadomo, cala moja czesc rodziny zaproszona), pytalismy sie raz czy dwa razy ze 2 mies przed, sadzilismy ze ustalone, brat zawiadomiony, i 3 dni przed weselem zjechalismy do pl i tesciowa zdziwiona ze ma jechac bo niepotwierdzilismy kolejny raz u niej i ona sadzila ze jednak nie bedzie pilnowac, bez komentarza, wsciekla bylam, m mniej bo on srednio lubi tanczyc
      w kazdym razie pojechalismy z dziecmi, brat byl zawiadomiony i problemow nie robil zwlaszcza ze siostra panny mlodej tez byla z maluszkiem
      wyszlo wiec tak ze musielsimy sie zmyc ok 23 bo dzieci chcialy spac, nastepnego dnia dosc wczesnie wyjezdzalismy i tyle mialam z wesela
      jak masz mozliwosc zostaw dzieci z kims w domu, badz w domu niedaleko sali (my tak planowalismy ze t miala z nami jechac zeby w razie duzych problemow mozna bylo do dzieci podjechac i jej pomoc) ale jak dla mnie dzieci na weselu to jednak problem, zwlaszcza w wieku 1-3 lata
    • slonko1335 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 08:34
      Mi się nie zdarza ale też na wesele idę się pobawić a nie zajmować dzieckiem-bo to robię na co dzień no i przede wszystkim mam zazwyczaj z kim dzieci zostawić. U Was sytuacja inna bo nie dość, że nie zabawowi jesteście to i dzieci nie ma z kim zostawić więc ja nie widzę przeszkód aby wyjśc o tej 21.
      NIe ma jakiegoś pokoju, możłiwośći położenia dziecka spać tam gdzie te wesela będą? u nas praktykowane było jak ktoś w domu dzieck nie mógł zostawić abu położyć je spać nieopodal miejsca zabawy i wynając opiekunkę poprosić koleżankę/siostrę/itd. coby w tym czasie posiedział z dzieckiem/dziećmi jak było ich więćej a rodzice spokojnie mogli poszaleć.
    • nihiru Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 08:59
      Akurat tydzień temu byliśmy na weselu. My swojego zostawiliśmy u babci, ale brat ze szwagierką wzięli swoją 1,5 roczną córeczkę. Byli bardzo zadowoleni, bo dwie ciotki plus babcia skutecznie ich odciążały od opiekismile. Mała ładnie się bawiła do 22-iej, potem położyli ją spać w pokoju na górze i wszystko byłoby ok, gdyby nie to że za dużo osób zaczęło tam się kręcić i mała po 1,5 godzinie się obudziła, nie chciała usnąć i musieli się zbierać. Dodam, że szwagierka w dość zaawansowanej ciąży pilnowała małej, bo i tak się nie nastawiała na zabawę.

      Tak więc, da się, ale na szampańską, nieskrępowaną zabawę do białego rana raczej nie liczcie
    • lilly_about Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 09:01
      Mam dwa wesela w najbliższym czasie. Dziecka nie biorę, ale mam je z kim zostawić.
    • deodyma Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 09:03
      na weselu bylismy z synem, ktory nie mial jeszcze 2 lat.
      do domu zwinelismy sie gdzies o godz 2 w nocy, bo juz byl spiacy i zaczal marudzic.
      na weselu byla cala rodzina, wiec dziecka nie bylo z kim s=zostawic.
      oprocz nas byla jeszcze para z 7 msc dzieckiem i oni posiedzieli moze ze 2-3 godz po czym zwineli sie do domu.
      syn byl grzeczny, nie bylo z nim problemu, ale jesli mam byc szczera, to juz nie to samo, co impreza bez dziecka.
    • jowita771 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 09:04
      A czy na zaproszeniu jest "z dziećmi"? Bo jeśli nie, to może nakrycia nie być i samo przyjście z dzieckiem, które nie jest zaproszone to nietakt.
    • ania2003i2011 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 09:07
      ogólnie jestem na nie dzieciom na weselach
      na poprawiny jak najbardziej
      starszak był na dwóch weselach jednak wyjątkowo - raz jako niespełna 2 latek szybciutko poszedł spać w pomieszczeniu przy kuchni, nadzór nad nim miały także i kucharki
      drugi raz - to po 21 został zawieziony z kuzynem do jego babci

      ale byłam na weselu w zeszłym roku, gdzie 3 pary miały ze sobą niemowlaki - nawet 1miesięcznego
      i długo byli - to jest dla mnie mocne przegięcie
      • jowita771 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 09:10
        Ja tez nie przepadam za dziećmi na weselach, zwłaszcza, jak latają po parkiecie. Zamiast się bawić, trzeba uważać, żeby jakiegoś malucha nie nadepnąć. Chyba, że rodzice pilnują, a nie puszczają, żeby latały.
        • madzioreck Re: wesele z dziećmi 21.05.11, 19:25
          No właśnie... na weselu kuzynki biegało takie maleństwo, i niestety, zostało, niechcący oczywiście, kopnięte w tańcu sad Uważam, że to nie impreza dla dzieciaków - mnie dzieci nie przeszkadzają, o ile to nie ja muszę mieć oczy naokoło głowy zamiast rodziców, jak było na tym weselu.
    • kawka74 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 09:16
      Zwinąć się możecie, wychodzicie po angielsku i już.
      Ja bym swojej córki na wesele nie zabrała, a już na pewno nie na całą noc. Albo by ryczała, bo hałas, albo chciałaby biegać między tańczącymi, względnie wsadzać łapy we wszystkie weselne potrawy po kolei - tak czy siak nie pobawiłabym się ani chwili.
    • ona_bez_ogona Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 09:16
      To zależy czy:
      jesteś zaproszona z dziećmi;

      masz dobrze wychowane dzieciaki
      jeśli jedno i drugie tak, bierz dzieci...
      Są dzieci i DZIECI- jedne wychowane inne nie.
    • default Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 09:25
      Upewnij się, że w ogóle MOŻESZ przyjść z dziećmi. Chociaż ja bym na Twoim miejscu przyszła najwyżej na ślub - wesele to nie jest impreza dla dzieci, dla mnie widok dzieci na weselu - zmęczonych, marudzących, nudzących się, biegających pomiędzy tańczącymi na parkiecie - jest żałosny i przygnębiający.
      Ciekawe, czemu nikt nie pyta - czy pójść z dziećmi na dyskotekę/dansing/bal sylwestrowy ? W takich wypadkach wydaje się to oczywiste, że albo zostawia się z kimś dzieci albo nie idzie w ogóle, a z tymi weselami ciągle problem...
      • ania2003i2011 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 09:55
        > Ciekawe, czemu nikt nie pyta - czy pójść z dziećmi na dyskotekę/dansing/bal syl
        > westrowy ? W takich wypadkach wydaje się to oczywiste, że albo zostawia się z k
        > imś dzieci albo nie idzie w ogóle, a z tymi weselami ciągle problem...

        ze względu na to, że dyskoteki/dansingi/bale sylwestrowe są dla dorosłych
        a wesela robi się z reguły dla rodziny, a dzieci również należą do rodziny tongue_out
        • deszcz.ryb Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:31
          > ze względu na to, że dyskoteki/dansingi/bale sylwestrowe są dla dorosłych
          > a wesela robi się z reguły dla rodziny, a dzieci również należą do rodziny tongue_out

          Jednak dla starszych członków rodziny jak dla mnie. Co to za przyjemność dla niemowlaka przebywać w takim hałasie i czy koniecznie czyjś dzieciak musi się na mnie gapić z drugiego końca stołu jak spełniam toasty? Jakoś mi się nie wydaje, żeby to był dla niego taki dobry przykład. tongue_out Już nie mówiąc o tym, że to jednak MŁODZI organizują wesele i mają święte prawo decydować, kto się tam znajdzie - jak nie chcą dzieci [nieważne z jakiego powodu], powinno się uszanować ich wolę.
          • ania2003i2011 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:38
            dlatego ja napisałam, że nie wyobrażam sobie dzieci na weselu, ale zaprosić wypada, bo to rodzina
            kwestia tylko rodziców, by jednak zauważyc, ze wesela są raczej dla dorosłych, a dzieciom sie wtedy opiekę powinno załatwić w domu
    • zabulin Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 09:42
      starsze spoko, na tyle duże, że może sobie usiąść przy stole (mam nadzieję, ż
      > e będzie dla niego nakrycie


      Jesli na zaproszeniu było napisane "Szanowni Państwo z dziećmi" to będzie, a przynajmniej powinno. Jesli nie, moze nie być

      Jak to u Was wygląda? Czy będz
      > ie bardzo źle wyglądało jak po tych kilku godzinach się zwiniemy?


      W zeszłym roku wzięlismy 2,5 latka na wesele do siostry męża.
      W kościele nie był, bo w tamtym czasie hiesteryzowal na widok księdza sutannie sad Zresztą obecnie (majac 3 lata 3 m-ce) wierci sie w kościele niemiłosiernie i nudzi niemożebnie smile

      Zatem pojechaliśmy po niego po kościele i byl na sali do 20.30. masakra- biegał, uciekal, tańczyć z dziecmi nie chciał, więc nie mial się czym zająć.

      Wzięliśmy go bo Młoda Para bardzo chciała mieć wspolne zdjecie z uroczym bratankiem i kochanymi siostrzeńcami smile smile smile

      Dla naz impreza zaczęła sie o 21.00 kiedy odwieźliśmy go do domu.

      W tym roku tez pojdzie (będzie mial 3 lata 3 miesiace) bo wychodzi za maz moja najbliższa siostra cioteczna. Starsznie go tam wszyscy kochają i "nie wyobrażaja sobie, zeby nie był" smile
      Zadeklarowali pomoc w opiece smile

      O 21.00 do domu-zostanie z Mamą męża.


      A tym, ze wyjdziesz wcześniej się nie przejmuj. Co masz zrobić?
      Albo nie idziesz, albo idziesz i jestes do 21.00
      • emilia74 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:06
        My jutro balujemy na weselu u przyjaciół.I nawet nam przez myśl nie przeszło, żeby brać dziecko ze sobą (5,5 roku). Prędzej bym na wesele nie poszłasmile Ja lubię się pobawić, poalkoholizować z tej okazji - a tu jeszcze towarzystwo znakomite - dużo znajomych.
        Nie wyobrażam sobie latania za dzieckiem w średnio wygodnych szpilach, które kupiłam specjalnie na tą okazjęsmile
        Syn idzie do teściów w sobotę zaraz po śniadaniu, bo ja jestem umówiona z koleżanką na pazury, makijaż i uczesanie, a mąż obiecał panu młodemu w czymś tam jeszcze pomóc.
        Pierwszy plan był taki, żeby odebrać go od dziadków w niedzielę wieczorem (dodam,że młody dziadków uwielbia miłością wzajemną, często i chętnie u nich nocuje, a ja jestem spokojna, że jest pod dobrą opieką, bo mam do nich 100% zaufanie). Ale po przemyśleniach stwierdziliśmy,że odbierzemy go wcześniej, gdyż poprawiny zaplanowane są na świeżym powietrzu, w pięknym przydomowym ogrodzie. I tu pozostali znajomi też będą z dziećmi.
    • wuika Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:12
      Czy na zaproszeniu jest info, że razem z dziećmi? Ew. czy pytaliście Państwa Młodych, że dzieciaki są przewidziane? Najgorsza sytuacja będzie, jak wcale nie będą przewidziani, Wy się z nimi zjawicie, a dwulatek zacznie rozwalać imprezę co najmniej jednej osobie, a zapewne większej ich ilości.
    • 79werka Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:22
      no nie mogę patrząc na te odpowiedzi.....slub, wesele , komunia i chrzciny to imprezy rodzinne. Jak to nie przewidziano dzieci ? W okolicy już słyszałam takie cuda.. ale u mnie w rodzinie jest to uważane za niezwykłe chamstwo ... gdyby mnie prosili bez dziecka olałabym wesele.
      W zyciu nie poszłabym się bawić zostawiając małego ( fakt on na weselach umie siębawić smile ).
      Na przedostatnim tak szalał , że usnął przy samej kolumnie ( czyli w najgłośniejszym miejscu).
      A rodzina zrozumi, ze musisz wyjść wczesniej.
      • wuika Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:29
        Po komunii i chrzcinach jest co najwyżej obiad. Wesele to impreza najczęściej na całą noc, z tańcami, dużą ilością osób, przeważnie głośna. Jeśli nie ma specjalnej osoby do zajęcia się dziećmi, to najczęściej rodzice pobawią się tyle, co wcale (chyba, że podrzucą dziecko innym gościom, co oczywiście musi im się strasznie podobać, wszak przyszli się pobawić).
        • gupia_rzona Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:44
          Ale to rodzic ma prawo wyboru: bawić sioę, czy zajmować dzieckiem. Jak dla mnie dziecko to członek rodziny i zgadzam się z tym, że powinno być zaproszone.
          Ja dziecka nie zabierałam nigdy na wesela, ale zawsze wiedziałam, że mogę to zrobić
          • mama303 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 16:30
            Ja uważam że wesele to impreza dla dorosłych: całonocna, z tańcami, duża ilością alkoholu, czesto ze sprośnymi zwyczajami itd. Jeżeli dzieci muszą być to na krótko, symbolicznie i do łóżeczka smile
      • burza4 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:31
        79werka napisała:

        > no nie mogę patrząc na te odpowiedzi.....slub, wesele , komunia i chrzciny to i
        > mprezy rodzinne. Jak to nie przewidziano dzieci ?

        Normalnie - dla wielu osób to impreza dla dorosłych, a w wielu miejsach za dzieci, nawet małe płaci się tyle samo co za dorosłych. Wybór jest oczywisty.

        W okolicy już słyszałam takie
        > cuda.. ale u mnie w rodzinie jest to uważane za niezwykłe chamstwo ... gdyby m
        > nie prosili bez dziecka olałabym wesele.

        Dziwną masz rodzinę, wszyscy jak jeden mąż z przerostem ego? Dla normalnych osób jest oczywiste, że na wesele przychodzą zaproszeni goście, jeśli ktoś o dzieciach nie wspomina - to nie są zaproszone. Nie gościom decydować jak ma wyglądać cudza impreza. Mogą co najwyżej nie skorzystać z zaproszenia, a chamstwem jest narzucanie gospodarzom konwencji przyjęcia.
        • kakaduaga Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:37
          Masz w zupełności rację. 100%%%%%
        • 79werka Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:38
          Rodzinę mam normalną i nikt u nas nie zaprasza bez dzieci ( nic nikomu nie narzucamy), bo wszyscy rozumieją, że są to uroczystości rodzinne.
          Tak jak powiedziałam "zaproszenia bez dzieci" zwyczajowo olewamy. ( czyli jak napisałaś nie korzystamy z zaproszenia smile ).
          Wiem , że za małe dzieci płaci się tyle samo, ale jak kogoś nie stać to może zaprosić mniej przyjaciół i znajomych.
          • chloe30 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:41
            79werka napisała:

            > > Wiem , że za małe dzieci płaci się tyle samo, ale jak kogoś nie stać to może za
            > prosić mniej przyjaciół i znajomych.

            To jest dopiero chamstwo - dobierac komus gości to raz, dwa, wymagać, żeby Para Młoda miała na weselu niewiele z tego rozumiejące, albo biegające dzieciaki zamiast przyjaciół.
          • lilly_about Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:45
            Dobrze, że nie mam w rodzinie takich wynalazków jak ty.
          • kakaduaga Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:46
            do 79 werka

            to ciekawe bardzo jak ty prosiłaś na swoje wesele???chyba, że masz małą rodzinę i dzieci również mało- to można sobie pozwolic na takie proszenie, które tu opisujesz.
            Nigdzie nie spotkałam się z takim proszeniem ani ze strony młodych,ani ze strony gości-takie wpychanie. No cóż.
            Dziwną masz rodzinkę, bardzo dziwna.


            Zgadzam się z ta wypowiedzią poniżej:
            MŁODZI organizują wesele i mają święte prawo decydować, kto się tam znajdzie - jak nie chcą dzieci [nieważne z jakiego powodu], powinno się uszanować ich wolę.
          • deszcz.ryb Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:46
            > Wiem , że za małe dzieci płaci się tyle samo, ale jak kogoś nie stać to może za
            > prosić mniej przyjaciół i znajomych.

            Popłakałam się ze śmiechu. Weź, proszę, wyjdź chociaż na chwilę z roli matki-urażonej-bo-jej-dzieci-nie-zostały-zaproszone i postaw się w roli zwykłego człowieka, który WOLI zaprosić przyjaciół, których LUBI. A nie cudze dzieci, co to ich nigdy w życiu nie widział i go nic nie obchodzą. Albo zna, ale nie ma ochoty ich widzieć na SWOIM weselu. Jego prawo. Twoje prawo odmówić.
            • 79werka Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:05
              Mówiłam o bliskiej rodzinie .... w tym przypadku dzieci się zna i chyba jednak widzisz różnicę ( autorka watku doścwyraźnie powiedziała , że bliska rodzina ). Nie bardzo jednak rozumiem jak można zaprosić przyjaciela , a siostrę lub brata bez dzieci. I wcale nie jestem obrażona, że moje dzieci nie zostały zaproszone. Jestem obrażona, ze komuś moje dziecko przeszkadza. ! ( jesli już )
              • deszcz.ryb Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:12
                > Mówiłam o bliskiej rodzinie .... w tym przypadku dzieci się zna i chyba jednak
                > widzisz różnicę ( autorka watku doścwyraźnie powiedziała , że bliska rodzina ).
                > Nie bardzo jednak rozumiem jak można zaprosić przyjaciela , a siostrę lub brat
                > a bez dzieci.

                Za mało danych mamy, wyrażenie "bliska rodzina" dla każdego znaczy co innego. Jeżeli to są dzieci rodzeństwa młodych, to raczej na 100% dostały zaproszenie.

                >I wcale nie jestem obrażona, że moje dzieci nie zostały zaproszo
                > ne. Jestem obrażona, ze komuś moje dziecko przeszkadza. ! ( jesli już )

                Może właśnie nie przeszkadza, tylko młodzi WOLĄ się bawić z osobami DOROSŁYMI?
              • kawka74 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:14
                zaproszo
                > ne. Jestem obrażona, ze komuś moje dziecko przeszkadza.

                A to dobre.
              • mia_siochi Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:39
                79werka napisała:


                > Nie bardzo jednak rozumiem jak można zaprosić przyjaciela , a siostrę lub brat
                > a bez dzieci.

                Normalnie.
                Przyjaciel jest bliższą osobą, niż czyjś niemowlak.
              • lilly_about Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:44
                To się obrażaj. Kogoś to w ogóle rusza?
              • sabciasal Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 13:13
                W mojej rodzinie też jest taki zwyczaj, przestrzegany przez wszystkich jej członków. Rodzinę zaprasza się z dziećmi. Znajomych - jak kto woli, zasad nie ustalonosmile Wesele nie jest zwykła imprezą, a imprezą rodzinną.
                A rodzina jest obecnie bardzo duża, kilkudziesięcioosobowa. Wesela traktowane są jako jedyna okazja do spotkania w pełnym gronie. Na inne imprezy rodzinne, jak komunie, chrzciny, zaprasza się już rodzinę najbliższą (tzn. rodzeństwo, babcia, a nie wujków i ciotki czy kuzynów). Taki zwyczaj i już. Mnie się podoba.
                I gdyby brat cioteczny zastrzegł, ze nie ma ochoty widzieć moich dzieci na weselu, poczułabym się niemiło. Choć oczywiście ma do tego prawo i nie odezwałabym się ani słowem.
                • deszcz.ryb Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 13:50
                  Oczywiście, kiedy trwa wesele na 100-150 osób to NA PEWNO będziesz miała czas, żeby się integrować z całą rodziną i pogadać, co tam u nich. tongue_out Połowy nie zdążysz obskoczyć, a co dopiero wszystkich, tym bardziej, że na weselach robi się też wiele innych rzeczy - tańczy, je, pije, bawi się. I z tego, co zauważyłam, to te rzeczy robi się grupowo - w każdej grupie są osoby, które się znają i lubią, i kontaktują się ze sobą też poza weselem.

                  Skoro nie utrzymujesz z dalszą rodziną regularnych kontaktów na co dzień, to znaczy, że nie macie takiej potrzeby. Nie wierzę, że na weselu nagle rozkwitną wasze więzi rodzinne. tongue_out

                  Moim zdaniem są lepsze okazje do zacieśniania więzów z dawno niewidzianą rodziną [jeżeli już ktoś konieczne musi] - można jakąś gałąź po prostu zaprosić do siebie. I wtedy rzeczywiście jest czas żeby pogadać z każdym.
                  • 79werka Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 14:12
                    Sorki dopiero teraz , po tej wypowiedzi -zatrybiłam twój tok rozumowania - no u mnie w rodzinie żeby zrobic wesele na 100 osób to nię tylko dzieci trza wykreślić, ale też napisac że małzenstwa to 1 osoba reprezentuje. No i rozumiem przy 100 osobach 10 dodatkowych dzieci to jednak duża różnica.
                    Sorki ja z wiochy i obydwoje moi rodzice mają dużo rodzeństwa , więc rodzina oogromniacha
                    i kilkoro dzieci nie robi róznicy : ).

                    Ale generalnie to my właśnie tańczymny , jemy , pijemy i bawimy sięz rodziną i da się trochę pointegrować i nawet przyjemnie jest smile.
                    • deszcz.ryb Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 14:40
                      Oj, no może być wesele i na 100, i na 200, i na 300 osób. Nie wszyscy mają tak wielką rodzinę, a nawet jak ma ale go nie stać na 200 osób, to robi takie wesele, na jakie go stać.
                  • sabciasal Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 15:31
                    deszcz.ryb.
                    Mnie moja rodzina pasuje. Jej zwyczaje również. Tobie nie muszą. Dziękuję za porady dotyczące innych sposobów utrzymywania więzi rodzinnych. Korzystam również z nich, naprawdę. Lubię jednakze te masówki weselne i mam do tego prawo. Watek dotyczy wesela i uczestnictwa w nich dzieci z rodziny. Nie pytałam o porady, jak zmienic styl życia.

                    Nie rozumiem jednak, dlaczego masz problem w zaakceptowaniu, ze inni żyją inaczej niż Ty. I wcale nie znaczy to, ze robią źle. Masz rodzinę, gdzie dzieci nie chadzają na wesela- proszę bardzo. Masz rodzina, która nigdy nie spotyka się w całości - proszę bardzo. Ale ja tak nie chcę.
                    • deszcz.ryb Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 16:04
                      Oczywiście, że masz prawo żyć jak chcesz, czy ja ci cokolwiek narzucam? Ja ci tylko uświadamiam, że inni MOGĄ mieć inny styl życia bo dziwiłaś się, jak to możliwe, że ktoś woli zaprosić znajomych niż dalszą rodzinę czy dzieci z dalszej rodziny. Otóż cię niniejszym uświadamiam, że to możliwe. wink

                      No i się trochę nie zrozumiałyśmy - dzieci z mojej rodziny są na weselach [czasami tylko przez chwilę], ale są to dzieci z BLIŻSZEJ rodziny. Z tej naprawdę bliskiej. A nie dzieci jakiejś dziesiątej wody po kisielu. Dzieci znajomych też nie ma. Moja rodzina spotyka się w grupach osób, które się lubią i które lubią spędzać razem czas. Nie widzę sensu spędów rodzinnych, bo cóż z tego, że się będziemy widzieć przez parę godzin [i wymieniać zdania "jak się masz" "u mnie wszystko ok" "no to super"], bo po spędzie i tak nie będziemy utrzymywać ze sobą kontaktów. wink
                      • sabciasal Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 19:16
                        Ja ci tylko uświadamiam, że inni MOGĄ mieć inny styl życia bo dziwiłaś się, jak to moż
                        > liwe, że ktoś woli zaprosić znajomych niż dalszą rodzinę czy dzieci z dalszej r
                        > odziny. Otóż cię niniejszym uświadamiam, że to możliwe. wink

                        To nie ja się dziwiłam. Pomyliłaś posty.
                        Podzieliłam się w wątku o weselu z dzieckiem informacją, że są rodziny (jak moja) w których opcja wesele z dzieckiem jest akceptowalna. A od Ciebie dostałam maila z pouczeniem, że to nie ma sensu, bo to dziesiąta woda, brak kontaktu, lepsze zapraszanie wybranych itp.
                        Jednakże widzę, że jednak w czymś się zgadzamy: ludzie MOGA mieć inny styl życia.
                        • deszcz.ryb Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 19:54
                          A to ja przepraszam za pomyłkę smile [no, dla mnie nie ma sensu, ale nie ciągnijmy już tego tematu wink ]
              • mama303 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 16:39
                79werka napisała:

                > Jestem obrażona, ze komuś moje dziecko przeszkadza. ! ( jesli już )

                Większości normalnych ludzi chcących się dobrze pobawić na weselu dziecko będzie przeszkadzać smile Warto o tym pamiętać.

                • 79werka Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 20:28
                  Pozwoliłam sobie rozwinąć temat z braćmi ( przy okazji zebrania się w kupie ), którzy sprowadzili mnie mnie na ziemię stwierdzając, że jak w naszej rodzinie dzieciaki , dziadki i młodzi mogą się bawić razem i nikomu to nie przeszkadza, to nie znaczy że na świecie
                  brak d...i . A ja durna myślałam że to wszędzie tak, no więc uzmysłowili mi że nie , bo przecież domy dziecka , starców, brak miłości, patologie....no niektórzy muszą się wyszaleć i dzieci będą im w tym przeszkadzać, bo najlepiej niech bachor w domu siedzi itp. No więc podobno u niektórych norma, że bez dzieci , ale że autorka wątku nie pytała czy może iść z dziećmi tylko jak to wygląda- więc pozwoliłam się oburzyć na odpowiedzi nie w temacie, ze nie wiadomo czy proszona z dziećmi- tu mój błąd.
                  MAMO 303 : Natomiast większości normalnych ludzi bawiących się na weselu nie przeszkadza ją dzieci, chyba że przeszkadzają rodzicowi wink... tylko że norma dla mnie jest najwidoczniej czymś innym niż dla ciebie.
                  • mama303 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 23:03
                    79werka napisała:

                    > MAMO 303 : Natomiast większości normalnych ludzi bawiących się na weselu nie pr
                    > zeszkadza ją dzieci, chyba że przeszkadzają rodzicowi wink... tylko że norma dla
                    > mnie jest najwidoczniej czymś innym niż dla ciebie.

                    Najwidoczniej, masz także zaburzone pojęcie terminu "większość"
      • deszcz.ryb Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:40
        > no nie mogę patrząc na te odpowiedzi.....slub, wesele , komunia i chrzciny to i
        > mprezy rodzinne. Jak to nie przewidziano dzieci ? W okolicy już słyszałam takie
        > cuda.. ale u mnie w rodzinie jest to uważane za niezwykłe chamstwo ... gdyby m
        > nie prosili bez dziecka olałabym wesele.

        Z korzyścią dla wszystkich, śmiem twierdzić. tongue_out Dobrze, że przynajmniej nie forsujesz na siłę swoich poglądów i nie przychodzisz na wesele z nieproszonymi dziećmi - są i takie "przypadki", z którymi nie wiadomo co później zrobić.

        No ale właśnie - świętym prawem młodych jest zaprosić na wesele kogo chcą a twoim świętym prawem jest odmówić zaproszenia gdyby ci coś nie pasowało. Bez obrażania się.
      • 3-mamuska Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 14:07
        79werka napisała:

        > no nie mogę patrząc na te odpowiedzi.....slub, wesele , komunia i chrzciny to i
        > mprezy rodzinne. Jak to nie przewidziano dzieci ? W okolicy już słyszałam takie
        > cuda.. ale u mnie w rodzinie jest to uważane za niezwykłe chamstwo ... gdyby m
        > nie prosili bez dziecka olałabym wesele.
        > W zyciu nie poszłabym się bawić zostawiając małego ( fakt on na weselach umie s
        > iębawić smile ).
        Dokladnie mam takie samo zdanie,ale ostatnio uwaza sie ze dzieci to gorszy gatunek i trzeba w domu go zostawiac, wozki przeszkadzaja, kobiety w ciazy sa niemile itp. itd.

        Tym bardziej ze jak idzie cala rodzina to nie ma kto zostac z dzieckiem.Ja jako dziecko bylam na wszystkie weselae i czasem czlowiek spal byle gdzie,ale i tak fajnie to wspominam,i nie jestem alkocholiczka z powodu patrzenia na toasty za mlodych.

        Jak idziemy do znajomych to zosttawiamy dzieci z rodzina,ale na wesele w rodzinie ida z nami.Jedna kuzynka nie zaprosila dzieci i nie poszlismy.
        Teraz sie tak porobilo ze ludziom sie w glowach przewraca.
        U mnie na weselu byla 2 dzieci okolo roku i nikt nikomu nic nie zrobil,pomagali goscie opekowac sie dzieckiem, osoby co np.nie lubia tanczyc,a przyjechali wlasnie zobaczyc wszystkich z rodziny bo z daleka.
        Moj bartanek mial 13 miesiecy i byl do 2 w nocy spal w rogu sali w wozku.Kazdy uwazal i zagladali do niego czy aby spi.
        • deszcz.ryb Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 14:37
          > Tym bardziej ze jak idzie cala rodzina to nie ma kto zostac z dzieckiem.

          Istnieje taka instytucja, jak niania. A jeśli niania odpada a dzieci nie są zaproszone, to masz rzeczywiście problem - ktoś musi zostać z dziećmi w domu. Może losowanie, kto zostaje? wink

          Pocieszające jest to, że zwykle jeżeli jest zaproszona cała rodzina, to dzieci też są zapraszane - więc to nie wesela w rodzinie są tu problemem.
          • 3-mamuska Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 19:24
            deszcz.ryb napisała:

            > > Tym bardziej ze jak idzie cala rodzina to nie ma kto zostac z dzieckiem.
            >
            > Istnieje taka instytucja, jak niania.
            A czyli w piatek przed weselem dzwonisz,z ogloszenia i na drugi dzien obcej osobie zostawiasz pod opieka 1-2-3-latka i cale mieszkanie i beztorsko bawisz sie do bialego rana.No to gratuluje odwagi ja bym sie bala.

            MOje dzieci moga zostac z moja tesciowa ,ale ona pracuje ?(ma wlasny sklep na wsi)i zamyka okolo 21,czyli po 21 moge jej odstawic dzieci.Ale do tego czasu musza byc ze mna i tyle.
            Wiec biore jej ze soba zobacza slub (corka 6 -latka jak byla na weselu)byla zachwycona potem objad tort chwila zabawy i do domu.
            Ja nie mowie o calonocnej imprezie z dziecmi.Chodz i tak bywa. Ale jak rodzina fajna to pomoga ,i nawet mlodzi rodzice sie pobawia.Tylko trzeba mniec rodzine ,ktora ma chceci lubi sie i wspiera.
            • 79werka Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 20:45
              3-mamuśka raczej zrozumienia to my tu nie znajdziemy. Musimy się zastanowić nad dziwactwem swoim i swoich rodzin gdzie dzieci na wesela są proszone smile Bo my chyba nienormalne jesteśmy wink.
              • mama303 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 23:18
                79werka napisała:

                > 3-mamuśka raczej zrozumienia to my tu nie znajdziemy. Musimy się zastanowić nad
                > dziwactwem swoim i swoich rodzin gdzie dzieci na wesela są proszone smile Bo my c
                > hyba nienormalne jesteśmy wink.

                No chyba jesteście, a dzieci to proszone są prawdopodobnie przez grzeczność ale kazdy zdrowy na umyśle raczej liczy na rozsądek rodziców, że jak juz z dzidziami przylezą to i wyjda z nimi wczesniej i będzie można sie normalnie pobawić w końcu wink
                • 3-mamuska Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 23:38
                  mama303 napisała:

                  > 79werka napisała:
                  >
                  > > 3-mamuśka raczej zrozumienia to my tu nie znajdziemy. Musimy się zastanow
                  > ić nad
                  > > dziwactwem swoim i swoich rodzin gdzie dzieci na wesela są proszone smile Bo
                  > my c
                  > > hyba nienormalne jesteśmy wink.
                  >
                  > No chyba jesteście, a dzieci to proszone są prawdopodobnie przez grzeczność ale
                  > kazdy zdrowy na umyśle raczej liczy na rozsądek rodziców, że jak juz z dzidzia
                  > mi przylezą to i wyjda z nimi wczesniej i będzie można sie normalnie pobawić w
                  > końcu wink
                  Wiesz nigdy przez grzecznosc,bo dzieci sa czlakami rodziny i mile sa widziane.
                  Rosadek rodzicow polega na tym ze dzieci sie odwozi do jednego 2 mieszkan i tam zostaja z kims kto juz albo nie chce ,albo nie moze sie bawic.Ale na slub i objad przyjechal.
                  A wiekszosc par na naszych weselach ma dzieci wiec nie ma czegos takiego ze ktos chce sie dzieci pozbyc.
                  Mysle ze to zalezy od rodziny,u nas tylko jedna kuzynka nie zapraszala z dziecmi bo niby koszty.ok ale robila weslew w przedszkolu, swiniaki zabijali wiec koszta nie byly az tak wysokie,ja jej kasy liczyc nie bede.Ale 2 tygodnie przed weselem dzwonila do tych co maja przyjsc ,ze tyle osob odmowilo ,ze zrobilo sie miejsce dla dzieci.
                  Gdyby nie chciala dzieci to nie dzwonilaby do rodziny i mowila to wiecei co wescie dzieci.
                  Zreszta dzieci w sali byly tylko podczas objadu a potem wszystkie bawily sie na placu zabaw tego przedszkola,rodzice co 30 minut sie wymieniali po 2 i bylo ok . O 21 dzieciaki padly i zostaly odwiezione do domow.
                  JA tez lubie sie pobawic,ale na poczatku wesela zanim sie rozkreci, objad, ciasto, kawa to mozna sobie rodzinnie spedzic czas i pogadac.I wlasnie okolo godziny 20-21 robi sie wieczorna zabawa doroslych.
                  Ale sa rodziny co starsi przeszkadzaja dzieci i chorzy wiec nalezy pozamykac w gettach .Az starsi pojda do piachu ,a dzieci urosna.
                  • mama303 Re: wesele z dziećmi 21.05.11, 00:25
                    3-mamuska napisała:

                    > Ale sa rodziny co starsi przeszkadzaja dzieci i chorzy wiec nalezy pozamykac w
                    > gettach .Az starsi pojda do piachu ,a dzieci urosna.

                    Rodzina lubi to, rodzina lubi tamto, rodzinie przeszkadza to, nie przeszkadza tamto? Myślę że po pierwsze na zabawach weselnych nie bawi się tylko jedna rodzina, bo conajmniej dwie. Poza tym bawią się też przyjaciele, sąsiedzi, koledzy. Ale nawet jakby to miała być jedna rodzina to wśród tej rodziny jest taki duży przekrój ludnosci że każdy może mieć inne upodobania i zapatrywania się na kwestię obecności dzieci na nocnych zabawach dla dorosłych. Jestem przekonana że jednak większośc ludzi woli się bawić na weselu w gronie dorosłych ludzi a nie dzieci. Tak że ciągając dzieci po weselach /z niezrozumiałych jak dla mnie przyczyn/nalezy pamietać że wielu osobom psuje to poprostu dobrą zabawę.
                    • 3-mamuska Re: wesele z dziećmi 21.05.11, 01:38
                      mama303 napisała: Tak że ciągając dzieci po weselach /z niezrozumiałych jak dla mnie przycz
                      > yn/nalezy pamietać że wielu osobom psuje to poprostu dobrą zabawę.
                      Pisze ostatni raz do ciebie bo nie bardzo rozumiesz .U nas w naszej rodzinie dzieci nie przeszkadzaja,bo po:
                      1.slub jest okolo 16-17 wiec slub ,zyczenia dojazd na sale objad i chwila wytchnienia po objedzie i cala reszta to jest okolo 20 wiec dziec sa okolo godziny na parkiecie.
                      Potem sa odwozone do jakiegos domu czasem jednego czy dwoch.
                      U nas rodzina przyjezdza z daleka i to jest jedyny moment kiedy mozna poznac nowe pokolenie.
                      Np.cocia co spedzalam u niej kazde wakacje i bardzo ja lubie,ale nie zawsze czas pozwala na spodkanie.
                      i zapatrywania się na kwes
                      > tię obecności dzieci na nocnych zabawach dla dorosłych
                      Slub nie jest tylko dla doroslych,a i objad i tort czy ciasto jest tez dla dzieci.

                      Ale jak rozumien ty od razu z kosciola pedem na sale ,od razu wskakujesz na parkiet jeszcze przed objadem i wywijasz tak ze dzieci kaski musza miec.

                      U nas wesela trwaja do 6-7 rano ,wiec ludzie zdarza sie wybawic,a do tego mamy poprawiny ,a tez nie wszedzie sa poprawiny.

                      Ty masz takie poglady/badz tradycje nasza rodzina ma takie.Ok.

                      A do tego jak mlodzi prosza z dziecmi to przepraszam, kogo to jest dzien sasiada? kolezanki? czy mlodych.I komu mam zrobic przyjemnosc?
                      Jak sie nie podoba tradycja rodzinna mlodych to moga kolezanki czy sasiedzi isc do domu.Chyba mlodzi ja najwazniejsi w tym dniu.

                      że wielu osobom psuje to poprostu dobrą zabawę.
                      No u nas niewielu ludzia dzieci przeszkadzaja.Bo nie sa cala noc a poczatek.
                      • deszcz.ryb Re: wesele z dziećmi 21.05.11, 01:50
                        > A do tego jak mlodzi prosza z dziecmi to przepraszam, kogo to jest dzien sasiad
                        > a? kolezanki? czy mlodych.I komu mam zrobic przyjemnosc?
                        > Jak sie nie podoba tradycja rodzinna mlodych to moga kolezanki czy sasiedzi isc
                        > do domu.Chyba mlodzi ja najwazniejsi w tym dniu.

                        Całkiem nieźle się zgadzamy - to jest dzień młodych i to młodzi decydują czy zapraszają dzieci, czy nie. Jeżeli w twojej rodzinie jest zwyczaj, że młodzi zapraszają z dziećmi to ok. Jeżeli w innej rodzinie wolą bez dzieci, to też jest ok. To wszystko zależy od woli MŁODYCH, a goście mogą się dziwić czy gorszyć ["a czemu bez dzieci"? albo "a po co tu te dzieci"?], ale muszą [a przynajmniej powinni] się dostosować.
                      • mama303 Re: wesele z dziećmi 21.05.11, 09:48
                        3-mamuska napisała:


                        > Pisze ostatni raz do ciebie bo nie bardzo rozumiesz .U nas w naszej rodzinie dz
                        > ieci nie przeszkadzaja,

                        A co Ty tak piszesz w imieniu caaaalej Twojej rodziny? Wszyscy tacy jednomyślni? No chyba że to rodzina Corleone i wychylić się nie idzie.

                        > Ale jak rozumien ty od razu z kosciola pedem na sale ,od razu wskakujesz na pa
                        > rkiet jeszcze przed objadem i wywijasz tak ze dzieci kaski musza miec.

                        No ja lubię się dobrze pobawić to fakt i to szczególnie w gronie innych dorosłych smile i lubie poprostu miec luz i nie martwić się kiedy, gdzie dziecko odwiozę, potem kiedy je przywiozę itd. Więc albo dziecko zostawiam pod dobra opieką albo rezygnuje z całonocnej zabawy. Przeciez to nie przymus żaden?
                        I nie pisze tu o sytuacji kiedy dzieci pojawiają się na początku i potem grzecznie wybywają do łożeczek, gdzie jest dla nich najodpowiedniejsze miejsce tylko raczej o śpiących pod łożkami w fotelikach lub co gorsza w samochodach, albo pląsających po parkiecie wśród tańczacych dorosłych a juz szczytem głupoty jest np. uczestniczenie dzieci w oczepinach co bywa dośc częste.
                        Pamiętam jak moja osobista siostra przybyła kiedyś na wesele z maleńkim dzieckiem. Normalnie zabawa po pachy była. Ani ona się nie zabawiła, ani nikt z najbliższej rodziny bo wszyscy byli zaangażowanie w opiekę nad maleńkim dzieckiem. Ja niestety też.
                        • 79werka Re: wesele z dziećmi 21.05.11, 16:29
                          Fakt , że twoja siostra się nie umiała zachować nadal nie upoważnia Cię do zabraniania mamom chodzenia na wesele z zaproszonymi (!) dziećmi .
                          • mama303 Re: wesele z dziećmi 21.05.11, 22:29
                            ja nikomu niczego ni zabraniam. Co Ty wypisujesz? smileWyrażam jedynie swoje zdanie na temat dzieci na weselach.
        • 79werka Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 14:58
          Dokładnie. ja pamiętam te wesela w remizach smile Zamiast krzeseł ławy smile . Jakoś wtedy dzieci nikomu nie przeszkadzały. A jak patrzę na syna , to on chyba bawi się na tych weselach lepiej niż ja smile smile. Jak bym poszła bez niego to wyrzuty by mnie zagryzły wink.

          A i pamiętam jak z jednego wesela wracaliśmy z rodzicami piechotą na skróty przez las jakieś 3 km...fajnie było. ( a jak by kiedyś ludzie mieli takie podejście, że dzieci to w domu .... chała)
          • mama303 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 16:49
            79werka napisała:

            > Dokładnie. ja pamiętam te wesela w remizach smile Zamiast krzeseł ławy smile . Jakoś
            > wtedy dzieci nikomu nie przeszkadzały. A jak patrzę na syna , to on chyba baw
            > i się na tych weselach lepiej niż ja smile smile. Jak bym poszła bez niego to wyrzuty
            > by mnie zagryzły wink.

            Może czas zabrać go do jakiegoś nocnego lokalu, casyna i na striptis, jeśli tak dobrzee się bawi po nocach wink
            • 79werka Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 20:35
              to już chyba lekka przesada co ? ... bo forum jest by się wyżalić, poradzić i dyskutować ... a nie urządzać sobie tego typu wycieczki pod czyimś adresem.. że się bawi - a czy twoje dzieci nie bawią się przy muzyce , podobnie na weselu, a jak dziecko zmęczone to zwinąć się do domu można... a nie od razu casyno striptiz - ale jak ktoś nie umie dyskutować ...
              • mama303 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 23:08
                79werka napisała:

                > a czy twoje dzieci nie bawią się przy muzyce

                Moje dziecko wręcz uwielbia muzykę ale co to ma do rzeczy? Czy z tego powodu mam je zabierać wszędzie tam gdzie gra muzyka pomimo że jest to miejsce zabawy dla ludzi dorosłych. No chyba dorośli w swoim gronie inaczej się lubią zabawić niż w towarzystwie dzieci..... Są zabawy tylko dla dzieci, sa zabawy wspólne i sa zabawy tylko dla dorosłych.
            • babcia.stefa Re: wesele z dziećmi 21.05.11, 20:06
              Mnie już nic nie zdziwi. Sytuacja z wczoraj: 22:30, klub muzyczny, hałaśliwy koncert, na parkiecie kilkadziesiąt osób, niektóre niespecjalnie trzeźwe, skacze do taktów "Telefonów" Republiki. Wchodzi pani z dzieckiem w wieku przedszkolnym (4-5 lat, no może była to wyjątkowo drobna sześciolatka), zamawia kawę i wysyła dziecko, żeby sobie poskakało.

              Rany boskie - chwilę wcześniej z tego parkietu zeszłam, bo uznałam, że jednak rozochocenie, energia i brak równowagi niektórych uczestników sprawiają, że robi się trochę niebezpiecznie. (Z innej beczki - ciekawa jestem, jakim cudem ją wpuścili, to jest klub z selekcją, od 21 lat).
          • kosheen4 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 23:26
            79werka napisała:

            > Dokładnie. ja pamiętam te wesela w remizach smile Zamiast krzeseł ławy smile . Jakoś
            > wtedy dzieci nikomu nie przeszkadzały.

            również pamiętam takie wesela. tylko że istnieje zasadnicza różnica między imprezą remizową, gdzie bigos ładuje się go gara "na oko", gdzie zamówiona kucharka albo siładomowa przygotowuje taki opór żarcia że legion tego na raz nie przeje, a imprezą w restauracji, w której policzone są tak krzesła jak i porcje, i nie wynika to ze sknerstwa, ale z mimo wszystko innego charakteru całej "operacji wesele".
        • mama303 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 16:47
          3-mamuska napisała:

          > Moj bartanek mial 13 miesiecy i byl do 2 w nocy spal w rogu sali w wozku.Kazdy
          > uwazal i zagladali do niego czy aby spi.

          Doprawdy cóż to za sielski obrazek...a żaden pijany wujaszek nie potknął się aby o to słodko śpiące dziecię?
          Ludzie to mają fantazję wink
          • 3-mamuska Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 19:13
            mama303 napisała:

            > 3-mamuska napisała:
            >
            > > Moj bartanek mial 13 miesiecy i byl do 2 w nocy spal w rogu sali w wozku.
            > Kazdy
            > > uwazal i zagladali do niego czy aby spi.
            >
            > Doprawdy cóż to za sielski obrazek...a żaden pijany wujaszek nie potknął się ab
            > y o to słodko śpiące dziecię?
            > Ludzie to mają fantazję wink

            No patologia normalnie,zapomnialas dodac" szkoda mi twoich dzieci" i "powinno wam sie odebrac dzieci"
            A w mojej rodzinie nikt sie tak nie upija, zeby sie przewracac.
            Jesli u ciebie w rodzinie to norma, no coz tylko wspolczuc mi pozostaje.
            • mama303 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 22:57
              3-mamuska napisała:

              > A w mojej rodzinie nikt sie tak nie upija, zeby sie przewracac.

              Wiesz bywałam na rozmaitych weselach, nie tylko u rodziny. Zawsze znajdą się jacyć wyjątkowo dobrze sie bawiący.
          • 79werka Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 20:41
            No i doczytałam się dlaczego u was dzieci przeszkadzają. Zataczający się członkowie twojej rodziny mogą zrobić sobie albo dziecku krzywdę - w Twoim przypadku masz 100 % rację , nie zabieraj dzieci.
            • mama303 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 23:15
              czy to ma jakieś znaczenie czyja to rodzina? smileWesela to taki przekrój społeczeństwa że zawsze znajdzie sie jakiś zataczajacy choćby jeden wujcio czy ciocia.
              • 79werka Re: wesele z dziećmi 21.05.11, 10:34
                Ale ja myślałam, że rozmawiamy o normalnych rodzinach - a jak się zataczają o 20 -ej to jednak chyba patologia, a jak o 2 jest już ktoś "słabo chodzący" smile to i dzieciaków dawno już nie ma.
      • ida771 Re: wesele z dziećmi 21.05.11, 18:52
        zgadzam sie w pełni.
        • ida771 Re: wesele z dziećmi 21.05.11, 18:59
          oczywiscie z werką79. ja poszlam na wesele kuzyna tylko i wylacznie ze wzgledu na to zeby moje dzieci mialy kolejne cenne doswiadczenie zyciowe.
          kuzyna lubie, wesel nienawidzesmile


          Niedoble te goście. Nie psiniośły mi czekoladkówsad
    • mr_mama Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:42
      W styczniu tego roku byliśmy na weselu mojej siostry rodzonej.. z naszym rocznym synem. Nie było go z kim zostawić (mieszkamy w Warszawie i nie mamy tu rodziny), więc zabraliśmy go ze sobą- wesele było oddalone ponad 120km od naszego miejsca zamieszkania.
      Wyglądało to tak: kilka godzin przetańczyłam z małym na rękach, oczywiście jego tata mi w tym pomagał, czasami go zabierającwink Ok godz 22:00 mały zrobił się zmęczony i śpiący, więc siedział u mnie na kolanach przy weselnym stole. W związku z tym, chcieliśmy 'zmyć' się do domu, na co młoda para "zostańcie, prosimy". Wytrzymałam do 24:00, no i opuściliśmy wesele.
      Na drugi dzień powinnam mieć zakwasy na nogach- od tańczenia do białego ranawink, zamiast tego miałam zakwasy na rękach od noszenia mojego syna.
      Nie polecam wesel z tak małymi dziećmi.


    • kfiatuszkowa Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 10:57
      Wiecie co, wszystko fajnie, tylko ja nigdy bym nie pomyślała, że można dać komuś zaproszenie na wesele "bez dzieci". Na wszystkich weselach na których byłam nikt by nie pomyślał nawet, żeby dzieci ominąć. Ba, są specjalne momenty na weselu poświęcone tylko dzieciom! Są dla nich piosenki, konkursy, nagrody. Jakoś nie wyobrażam sobie wesela bez dzieci. Na naszym była 6-tka dzieciaków, w wieku wtedy od 1 do 5 lat i nikomu one nie przeszkadzały... Nie wiem. Dziwnie by mi było dać komuś zaproszenie "ale dzieci niet".

      Teraz mi się tak przypomniało, jak mała byłam, kuzynka się chajtała i ona to znowu osób starszych nie chciała, my z mamą dostałyśmy zaproszenie, moja babcia już nie (a moja babcia i jej babcia są siostrami), babcia mieszka "za miedzą" a my w innym mieście. Oczywiście ani my, ani babcia nie poszłyśmy wtedy na to wesele.
      • 79werka Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:00
        Jakże mi miło ... bo już zaczynałam myślec , ze faktycznie jakaś dziwna jestem.
        Pozdrawiam smile
        • kfiatuszkowa Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:04
          Wiesz, każdy jest jaki jest, robi co uważa. Nam ni nikomu u kogo byliśmy na weselach (a było tego dość sporo i w różnych miastach) nie przeszkadzały dzieci. Aczkolwiek teraz dostaliśmy zapr na wesele prawie 100 km od nas, na które niestety nie pojedziemy z racji półrocznej córki, której nie mam z kim zostawić a niestety na wesele jej bym nie wzięła.
          • 79werka Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:08
            Wiem. Ale i tak uważam, ze zapraszanie bliskiej rodziny bez dzieci jest trochę nie halo - kazdy ma swoje zdanie i pewnie swoją rację. My chodzimy na wesele jak na impreze rodziną - weselić sięz kimś. ( Z drugiej strony trochę przestaję też dziwić się, że tak dużo jest domów starców , no bo jeśli kiedyś przeszkadzały rodzicom dzieci ... to chyba potem dzieciom przeszkadzają schorowani rodzice - ale to już inny temat).
            • kfiatuszkowa Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:14
              Eeee, tam. Forum jest po to, żeby wygłosić swoje zdanie, ale nie swoje jedynie-słuszne-zdanie. Każdy robi jak uważa, są tacy ludzie, którzy nie chcą dzieci na swoim weselu, bo dzieci są różne i potrafią być mocno zmierzłe wink Jednak ja się cieszę, że nie muszę takiego czegoś "przeżywać" (sorry, nie przychodzi mi na ten czas odpowiednie słowo wink )
              No i to jest święta racja, jak tutaj ktoś napisał. Wesele jest dniem młodej pary i oni decydują, jak chcą ten dzień spędzić. Jeśli komuś nie pasuje- nie idzie
      • deszcz.ryb Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:09
        No to ty byłaś na takich weselach, ja bywałam na takich, na których dzieci było bardzo mało jeśli w ogóle.

        >Ba, są specjalne momenty na wese
        > lu poświęcone tylko dzieciom! Są dla nich piosenki, konkursy, nagrody.

        I co jeszcze? Na weselu najważniejsi są MŁODZI nie jakieś dzieci. big_grin Nie dość, że dzieci trzeba zaprosić, to i konkursy im trzeba robić. tongue_out

        Uświadom sobie, że twoje dzieci to TWÓJ problem. Jak nie masz co z nimi zrobić w czasie wesela na które dzieci nie są zaproszone, to nie idziesz. Skoro ty sobie nie wyobrażasz zapraszać bez dzieci, to zapraszaj z dziećmi, nikt ci nie broni, ale ZROZUM, że niektórzy myślą inaczej. I mają do tego prawo.

        I o ile na większości wesel dzieci są, to są to dzieci należące do najbliższej rodziny młodych. Nie zaprasza się dzieci z dalszej rodziny i dzieci znajomych, inaczej wesele rozrosłoby się dwukrotnie.
        • kfiatuszkowa Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:18
          deszcz.ryb napisała:

          > I co jeszcze? Na weselu najważniejsi są MŁODZI nie jakieś dzieci. big_grin Nie dość,
          > że dzieci trzeba zaprosić, to i konkursy im trzeba robić. tongue_out

          o, właśnie to napisałam wink widzisz, jednak się w jakimś tam stopniu zgadzamy ;P

          > Uświadom sobie, że twoje dzieci to TWÓJ problem. Jak nie masz co z nimi zrobić
          > w czasie wesela na które dzieci nie są zaproszone, to nie idziesz. Skoro ty sob
          > ie nie wyobrażasz zapraszać bez dzieci, to zapraszaj z dziećmi, nikt ci nie bro
          > ni, ale ZROZUM, że niektórzy myślą inaczej. I mają do tego prawo.
          >
          > I o ile na większości wesel dzieci są, to są to dzieci należące do najbliższej
          > rodziny młodych. Nie zaprasza się dzieci z dalszej rodziny i dzieci znajomych,
          > inaczej wesele rozrosłoby się dwukrotnie.

          Ja nie rozumiem, po co od razu taka złość i nerwy? Przecież ja nie napisałam nic gorszącego, po prostu stwierdziłam, że U NAS w rodzinach i nie-rodzinach jest taki zwyczaj, że dzieci są wyszczególniane na zaproszeniach. Nigdy się nie spotkałam z niechęcią dzieci na weselu (do czego każdy ma prawo), dlatego dla mnie to nowość.
          • deszcz.ryb Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 12:01
            E tam, jaka złość i nerwy? Nie przesadzaj tongue_out

            Ta 2 część wypowiedzi nie była w sumie do ciebie tylko do 79werki, bo jakoś wam tak hurtem odpowiadałam. Sory wink
        • 79werka Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:21
          No toż właśnie wydawało mi się że mówimy o weselu w rodzinie ?
      • zabulin Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:59
        Teraz mi się tak przypomniało, jak mała byłam, kuzynka się chajtała i ona to zn
        > owu osób starszych nie chciała, my z mamą dostałyśmy zaproszenie, moja babcia j
        > uż nie (a moja babcia i jej babcia są siostrami), babcia mieszka "za miedzą" a
        > my w innym mieście.
        Oczywiście ani my, ani babcia nie poszłyśmy wtedy na to wes
        > ele."

        O, ja to z dziećmi zapraszalam wszystkich. Bo ja dzieci lubie.

        Ale za to nie zaprosilam wszystkich rodzonych siostr i braci moich rodzonych babciow i dziadziow smile
        Jedna babcia mial 6 rodzeństwa, druga tyle samo. Jeden dziadek tylko 3 rodzeństwa, ale za to drugi siedmioro.

        Tak, nawet biorac pod uwagę fakt niemal oczywisty, ze żyjacych jest polowa, to gdybym chciała zaprosic cale żyjące rodzenstwo babc i dziadkow z rodzinami to nie ma takeigo lokalu w wojewodztwie.
        A gdzie rodzeństwo babć i dziadkow mojego męża??
        Potem rodzeństwo rodziców i nasze + przyjaciele??


        Oczywiście ani my, ani babcia nie poszłyśmy wtedy na to wes
        > ele."


        Oczywiście smile
        A to tak z solidarności z babcią?? czyli z tzw polskiej mściwosci??

        Wg mnie kazdy zaprasza kogo uważa. lepiej zaprosić tych, ktorych sie lubi niz tych co to tylko dlatego ze wypada. Bo to falszywe zwyczajnie.



        • kfiatuszkowa Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 18:43
          zabulin napisała:

          > Ale za to nie zaprosilam wszystkich rodzonych siostr i braci moich rodzonych b
          > abciow i dziadziow smile
          > Jedna babcia mial 6 rodzeństwa, druga tyle samo. Jeden dziadek tylko 3 rodzeńst
          > wa, ale za to drugi siedmioro.
          >
          > Tak, nawet biorac pod uwagę fakt niemal oczywisty, ze żyjacych jest polowa, to
          > gdybym chciała zaprosic cale żyjące rodzenstwo babc i dziadkow z rodzinami to n
          > ie ma takeigo lokalu w wojewodztwie.
          > A gdzie rodzeństwo babć i dziadkow mojego męża??
          > Potem rodzeństwo rodziców i nasze + przyjaciele??


          Jej babci siostra tylko jedna już została, czyli moja babcia. Nie poszliśmy, bo moja babcia była z nimi dużo bliżej niż my a mimo to jej nie wzięła. Poza tym ja wtedy mało miałam do gadki- decydowała moja matka bo ja szczyl byłam
    • e_r_i_n Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:26
      Dwulatka nie brałam na wesele. Trzylatka też (tzn. wtedy w ogóle nie pojechaliśmy, bo ewentualnie opiekunowie byli na tym weselu).
      Pierwszy raz był z nami na weselu jako siedmiolatek - na wyraźne życzenie Państwa Młodych, bo wesele było takie, że i dzieci się super bawiły.
      Generalnie wolę na wesela chodzić bez Młodego (chociaż teraz on już samoobsługowy praktycznie w 100%, spać chodzi czasami później, niż ja). Ale są takie imprezy, gdzie dzieci są mile widziane i jest ich dużo i wtedy idziemy z nim.
    • julita165 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:28
      Ja generalnie jestem przeciwniczką przychodzenia z dziećmi na wesela, tak jak i na inne imprezy dla dorosłych, a do takich ewidentnie zaliczam wesela. Na własne wesele wyraźnie drukowałam na kopertach i w zaproszeniach kogo zapraszam i dzieci pomijałam. Nikt też się z dziećmi nie pojawił. Jakoś trudno mi uwierzyć, że rzeczywiście nie ma się z kim dziecka zostawić, no ale nie wykluczam że taka sytuacja może mieć miejsce. Nie ma co ukrywać dziecko na weselu to tylko kłopot. Ale najważniejsze jest uświadomić sobie czyj to musi być kłopot - wyłącznie rodziców ! Czyli moim zdaniem możesz sobie siedzieć z dziećmi na weselu jak długo dzieci nie są uciążliwe dla innych gości. Nie każdy może być zadowolony, że mu nad głową dziecko ryczy itp, itd. W takiej sytuacji należy bezwzględnie wyjść.
      • kakaduaga Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:43
        Masz racje, popieram Cię.
        Jak niektórzy zainteresowani się zorientowali jedna osoba ma odmienne tylko zdanie.
        Dzieci są dziećmi i nie można nikogo ładować w tak wielkie koszty,żeby sie dziecko tylko wybawiło.Bez przesady.
        Niech mamusia i tatus razem wybiorą sie z dzieckiem np: do parku.
        • 79werka Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:46
          A no to oficjalnie przepraszam forum, że śmiałam sie odezwać. Bo zapomniałam, że jak tylko
          ja mam inne zdanie to prawa głosu niet.
      • ledzeppelin3 Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 11:48
        Jak mi się nie chce- mówię że dziecko zrobiło zieloną kupę i nie idę
        Mój mąż z tych nieweselowych na szczęście
        Na weselu brata byłam z dziećmi (na brata wesele już trzeba pójść), ale on (i bratowa) nie jest dziki i dzieci się nie boi, nawet na takiej super bajer imprezie jaką jest weseletongue_out
        Wszelkich kuzynów z mojej strony i męża też nie obskakujemy z weselami, wesele to przważnie wiocha, jak mamy łikend wolny to wolimy spędzić go inaczej
        Zawsze można się dzieckiem wymówić- a to że ma sraczkę, a to ropiejące oczko (oczko mu się odlepiło!)
        • deszcz.ryb Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 12:06
          No to też robisz niefajnie. Potwierdzasz, że będziesz, młodzi rezerwują dla was 2 miejsca [co się wiąże z kosztami, niekiedy niebagatelnymi], wy nie przychodzicie bo wam się nie chce, podajecie nieprawdziwe argumenty na usprawiedliwienie, młodzi tracą kasę - przykro mi, ale to chamstwo. uncertain

          Pomyśl sobie, że jesteś na wesele zaproszona, bo ktoś cię LUBI i CHCE żebyś na tym weselu była. A jeżeli ty nie chcesz, to nie ma sensu robić idiotycznych podchodów z chorymi dziećmi, tylko po otrzymaniu zaproszenia zadzwonić do młodych, podziękować za zaproszenie i powiedzieć, że na weselu nie będziesz. Młodzi będą mogli dzieki temu zaprosić kogoś, kto się szczerze ucieszy z zaproszenia i skorzysta z przyjemnością.
          • lilly_about Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 12:14
            No ale co ona ma się przejmować innymi, jak jest nietowarzyska i nieweselna i ma w tyłku takie sprawy? Po to ma dzieciaki, żeby sie wymigać.
          • ledzeppelin3 Re: wesele z dziećmi 22.05.11, 10:54
            No to też robisz niefajnie. Potwierdzasz, że będziesz, młodzi rezerwują dla was
            > 2 miejsca [co się wiąże z kosztami, niekiedy niebagatelnymi], wy nie przychodz
            > icie bo wam się nie chce, podajecie nieprawdziwe argumenty na usprawiedliwienie
            > , młodzi tracą kasę - przykro mi, ale to chamstwo. uncertain
            Droga Kulturalna i Fajna, wzruszające, jak też Ty troszczysz się o moich znajomych.
            Zawsze zapraszający dają opcję- potwierdź udział do tego a tego dnia.
            I własnie wtedy mówimy, że nie.
            Zresztą, po cholerę tłumacze się bytom internetowym, będącym na tyle ciemnym, że oskarża o "chamstwo" (swoja drogą, Lepper też wyzywał od chamstwa kto się nawinął) kogoś, o kim kupę wie?
            • deszcz.ryb Re: wesele z dziećmi 22.05.11, 12:34
              No to sory za nieporozumienie. Ale sama napisałaś, że "wykręcasz" się od uczestnictwa w weselu np. chorobą dziecka. Zrozumiałam [i nie tylko ja], że np. dzień przed weselem dzwonisz do młodych i kłamliwie mówisz "sory, ale dziecko mam chore, nie będę na weselu".

              Jeżeli robisz tak jak teraz napisałaś, to oczywiście jesteś w porządku. Na przyszłość lepiej uważaj na wymowę swoich postów wink
    • antekcwaniak Powiedz znajomym... 20.05.11, 12:21
      Powiedz znajomym, że nie jesteś zabawowa. I ogólnie olewasz ich wesele.
      Dodaj jeszcze, że masz dwójkę dzieci. A to zwalnia Cię ze wszystkie. Nawet z myślenia, płacenia składek do ZUS i podatków do US !!!
      • eilian Re: Powiedz znajomym... 20.05.11, 15:51
        A weź Ty się odp...
    • tomelanka Re: wesele z dziećmi 20.05.11, 12:36
      my idziemy w nastepne wakacje na wesele do siostry meza, wiec takze obecnosc dla nas obowiazkowa, nasze dziecko bedzie mialo ok 10 miesiecy wtedy, zabieram do kosciola i na godzinke-dwie na sale, potem mam nadzieje, ze zjawią sie po nie moi rodzice wink na weselu chce sie pobawic i napic, a nie caly czas pilnowac dziesieciomiesieczniaka
      tak, wiem jestem alkoholiczka, trzeba mi zabrac dziecko
      • antekcwaniak Nareszcie normalna kobieta/matka !!! n/t 20.05.11, 12:50

        • tomelanka Re: Nareszcie normalna kobieta/matka !!! n/t 20.05.11, 15:02
          e tam, zara napisza, ze ja sie nie licze, bo moje to dopiero fasolinka w brzuniu i zobacze jak urodze

          bo z dzieckiem to nie zabawa, mozna troche je swiatu pokazac, nie ma co przesadzac w zadna strone
          dziecko znika z wesela, ja sie bawie, tancze, jem i upijam, to samo moj maz, potem spokojnie odsypiamy i odbieramy dziecko
          i wszyscy sa zadowoleni wink nie widze powodu, dla ktorego mam sie szarpac, choc przewaznie na weselach jest az za duzo chetnych by sie dzieckiem zajmowac, to i tak wiadomo, ze ten obowiazek nalezy glownie do rodzicow
          ja kiedy zapraszalam na wesele, dawalam wolna reke, opieki zadnej nie zalatwialam, ja tez tego nie wymagam, by ktos mi opiekunke sponsorowal, chcesz zabrac dziecko prosze bardzo, ale licz sie z tym, ze bedziesz sie nim cale wesele zajmowac, a jak zacznie marudzic to o 21 pojdziesz do domu (jak nie wczesniej)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka