eilian
19.05.11, 22:02
Szykują mi się latem dwa wesela, rodzina na tyle bliska, że odmówić udziału nie wypada. Zastanawiam się jak to w ogóle będzie wyglądać, albowiem mamy 2 dzieci, starsze spoko, na tyle duże, że może sobie usiąść przy stole (mam nadzieję, że będzie dla niego nakrycie), zjeść, potańczyć, ale maluch niespełna dwuletni jest na etapie "interesuje mnie wszystko, wszystko chcę wziąć w łapki, wszędzie wejść", czyli że przynajmniej jedno z nas będzie musiało właściwie bez przerwy za nim biegać. Wyjść też będziemy musieli najpóźniej o 21:00 (czy to faux pas?).
A zostawić nie mamy z kim. Normalnie bym olała, tym bardziej, że jakoś szczególnie zabawowi z mężem nie jesteśmy, ale w tych przypadkach naprawdę się nie da.
Zdarza Wam się zabierać dzieci na takie imprezy? Jak to u Was wygląda? Czy będzie bardzo źle wyglądało jak po tych kilku godzinach się zwiniemy?