zwyczajnie źle je sobie dobieram

smutno mi jakoś bo moja przyjaciółka okazała się chyba raczej koleżanką, o czym byłam winna wiedzieć wcześniej - jak ostrzegała mnie moja sister
wydawało mi się, że jesteśmy przyjaciółkami od kilku lat - 5-6,
zwykle bywała u mnie ok. 2 razy w tyg. i (z czego teraz zdałam sobie sprawę) czegoś potrzebowała, zwykle pożyczyć sporo kasy bo i zakupy czyni grubo ponad własne możliwości finansowe. ostatnio nie pożyczam jej pieniążków ponieważ remontuje nowe mieszkanie i co? i moja przyjaciółka od blisko miesiąca ma mnie głęboko w doopie . nawet teraz gdy pojawiły się dośc poważne problemy w pracy i autentycznie potrzebuję wsparcia zwyczajnie mnie olała.
heh... i jak tu wierzyć i pomagać no jak? trzeba liczyć tylko na siebie niestety...
wygadać się chciałam ot co