Dodaj do ulubionych

Poradźcie - problem TEŚCIOWIE!

11.05.04, 18:12
Witam,
Oto mój problem - Teściowie! Nigdy się nie lubiliśmy - mamy ogromny konflikt
światopoglądowy i to praktycznie na każdej płaszczyźnie - religia - oni
Rydzyk ja aaaaaaaaaaaa! ludzie - oni przeciw ja zaaaaaaaaaaa!!!! itd. Do tej
pory nie bardzo się tym przejmowałam, ale teraz jest dzidziuś i ... no
właśnie! Oni chcą go wychowywać, mają żal, że przychodzimy do nich TYLKO raz
w tygodniu, o opiekunce nawet nie wspominamy bo strach. Oni są kosmitami i
NASA by to potwierdziła jakby tylko o nich wiedziała. Nie chcę separować
dzieciora od jego dziadków! ale nie chcę też żeby to ONI wychowywali mojego
synka! Są na emeryturze, więc to 'oczywiste', że to oni mogliby się częściowo
zająć dzieckiem ale na razie 'szanowna mamusia' jest tak nieporadna, że
strach! AAAAAAAAAAAAAAAa! Wiem, że mi nie pomożecie no bo jak? Ale musiałam
się wyżalić! AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAa!
Obserwuj wątek
    • asialc1 Re: Poradźcie - problem TEŚCIOWIE! 11.05.04, 18:43
      Witam!
      Ja mieszkam razem z teściami i mimo, że są wspaniałymi ludźmi oczywiście
      wolałabym żebyśmy mieszkali osobno. Nie stety na razie jest to niemożliwe.
      Bardzo się bałam kiedy urodziła sie Natalka, że teściowa będzie się wtrącać.
      Jest naprawdę bardzo dobrą i zyczliwą osobą, ale niestety nadopiekuńczą. Na
      szczęście po mojej stronie jest mój mąż i teść. Pomogli mi przekonać teściową,
      że to ja jestem mamą i ja decyduję w sprawie wychowania córki. Oczywiście razem
      z mężem. Nie jest Jej łatwo powstrzymywać się od uwag, ale się stara. Też
      chciałaby widzieć Natalkę przez cały dzień. (Dom jest dwu piętrowy. Teście
      mieszkają na parterze a my na drugim p.Niestety na górze nie mamy kuchni.)Kiedy
      jedziemy do mojej rodziny to zaraz dzwoni, oczywiście z ukrycia, żeby tylko
      teść nie zobaczył. Na szczęście jest coraz lepiej. Doszło do tego, że pyta nas
      czy może wziąć małą na ręce. Kiedy nie pozwalamy ma co prawda łzy w oczach ale
      to szanuje.
      Może niech Twój mąż postara się z Nimi porozmawiać. Najlepiej jak usiadziecie
      wszyscy razem i wyjaśnicie tę sprawę do końca. W końcu są dziadkami. Muszą
      jednak zrozumieć, że to Wy jesteście rodzicami i ostanie zdanie zawsze nalezy
      do Was. Nie mogą go nigdy kwestionować i muszą to uszanować. Porozmawiajcie z
      Nimi na spokojnie ale stanowczo. Na pewno Wam się to uda. Będę trzymać kciuki.
      Pozdrawiam gorąco
      Asia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka