Dodaj do ulubionych

homoparada - jakies 'ale'?

10.06.11, 14:39

poniewaz w sasiednim watku padlo haslo 'parada' - to tak sie chcialam spytac

Jak tam wasz stosunek do homoseksualizmu?
I jaki macie stosunek do parady rownosci?

Mnie to ani ziebi ani grzeje. Troche nie rozumiem rok rocznie szumu wokol tego wydarzenia.
Co do adopcji dzieci przez pary homoseksulane MOZE moglabym sie zastanowic czy jest to sluszne czy nie ale odkad kolezanka urodzila dziecko, pogonila chlopa i zamieszkala z partnerka to wlasciwie moje 'za' czy 'przeciw' nie ma znaczenia. Beda chcieli to sobie poradza.

Obserwuj wątek
    • figrut Re: homoparada - jakies 'ale'? 10.06.11, 14:43
      Coroczne parady w centrum wielkich miast działają mi na nerwy i jestem PRZECIW. Jestem ZA adopcją dzieci przez pary homoseksualne.
    • morgen_stern Re: homoparada - jakies 'ale'? 10.06.11, 14:43
      Zawsze mnie zastanawia, dlaczego MOMENTALNIE przy temacie parad i homo przylatuje z prędkością światła temat adopcji dzieci przez pary homoseksualne smile tu własnie pada to "ale" z tytułu wątku, czyli "nic do nich nie mam, ALE te dzieci..." tongue_out
      • papalaya niech sobie maszerują 10.06.11, 14:47
        mohery mogą sobie manifestować , to pedzie niech sobie przejdą

        żyjemy w wolnym kraju

        jedno warci drugich, ale to już cena demokracji, że tolerować trzeba wrzaskliwe marginesy
      • dulcymea11 Re: homoparada - jakies 'ale'? 10.06.11, 14:53
        morgen_stern napisała:
        > Zawsze mnie zastanawia, dlaczego MOMENTALNIE przy temacie parad i homo przylatu
        > je z prędkością światła temat adopcji dzieci przez pary homoseksualne smile tu wła
        > snie pada to "ale" z tytułu wątku, czyli "nic do nich nie mam, ALE te dzieci...
        > " tongue_out

        Dopisalam, bo jestesmy na emamie i wierz mi lub nie jeszcze naprawde nie wyrobilam sobie opinii w tym temacie. Nie zaglebialam sie na tyle mocno w relacje, zaleznosci, plusy czy minusy, zeby sobie ta opinie wyrobic.
        To, ze osobiscie znam przypadek niczego nie zmienia bo to daleka kolezanka i widuje ja ze 2-3 razy w roku. Dziecko normalne, grzeczne, dosc delikatne.

        Mysle, ze gdybym miala szukac dziury w calym pewnie zaczelabym gdzies w tych okolicach szukac a nie w okolicach slubow czy dziedziczenia smile ale powtarzam - nie mam jeszcze zdania.
    • sadosia75 Re: homoparada - jakies 'ale'? 10.06.11, 14:46
      Parady mi nie przeszkadzają. Adopcja dzieci mi nie przeszkadza.
      Możliwość zawierania związków małżeńskich par homoseksualnych też mi nie przeszkadza.
    • alexandra74 Re: homoparada - jakies 'ale'? 10.06.11, 14:47
      ale nie adopcja dzieci. Na parade sama bym poszła, tylko mam daleko.
    • laaisa Homosekualizm jest do doopy 10.06.11, 14:48
      ad stosunku.
      • ewelsia Re: Homosekualizm jest do doopy 10.06.11, 14:53
        Ja nie akceptuję homoseksualizmu, jestem przeciwna , aby ten margines, jak to określiła jedna z dziewczyn miał jakiekolwiek szczególne prawa.
        Jestem wierząca i praktykująca , ( taka postawa jest też obśmiewana), to zwyczajnie sprzeczne z moim światopoglądem. Nie dopisuję do tego rozbudowanej ideologii, po prostu nie zgadzam się z tym i już.
        • wuika Re: Homosekualizm jest do doopy 10.06.11, 14:55
          Ale wiesz, że Twój kościół (jeśli należysz do KK), nie potępia i akceptuje homoseksualizm? Z dziwnymi zastrzeżeniami (no nie w pierwszym temacie, więc można się przyzwyczaić), ale nie potępia w czambuł?
          • ewelsia Re: Homosekualizm jest do doopy 10.06.11, 15:10
            A czy ja gdziekolwiek napisałam, że potępiam? Nie. Ja nie potępiam nikogo. Mogę co najwyżej nie akceptować zachowania, potępiać czyny, ale nie człowieka jako takiego. To jest sprzeczne z nauką kościoła. Nie akceptuję homoseksualizmu i to wszystko.
            • krejzimama Re: Homosekualizm jest do doopy 10.06.11, 15:24
              Skoro jesteś wierząca i praktykująca to powinnaś akceptować homoseksualizm jako dzieło boga.
              W końcu on stworzył wszystko sam od początku.
              • rosapulchra-0 Re: Homosekualizm jest do doopy 10.06.11, 16:07
                Bóg stworzył ludzi i dał im wolną wolę.
                • krejzimama Re: Homosekualizm jest do doopy 10.06.11, 17:51
                  Orientacja seksualna pojawia się u ludzi we wczesnym okresie dojrzewania, gdy w większości nie mają jeszcze za sobą żadnych doświadczeń seksualnych. Według większości psychologów orientacja seksualna człowieka nie zależy od jego woli i nie podlega zmianie.
        • mondovi Re: Homosekualizm jest do doopy 10.06.11, 15:39
          > Ja nie akceptuję homoseksualizmu, jestem przeciwna , aby ten margines, jak to
          > określiła jedna z dziewczyn miał jakiekolwiek szczególne prawa.
          Ale jakie szczególne? Takie same po prostu.
        • claudel6 Re: Homosekualizm jest do doopy 10.06.11, 16:01
          dokładnie - jakich szczególnych praw? oni chcą miec takie prawa jak wszyscy
        • czarnaalineczka Re: Homosekualizm jest do doopy 10.06.11, 17:05
          jakie szczegolne ??
          oni chca miec normalne prawa
          > po prostu nie zgadzam się z tym i już.

          ale na co sie nie zgadzasz ?
          żeby Zdzisio robił dobrze Krzysiowi , a Ania Basi ??

          możesz to rozwinac ? big_grin

          Jak zobaczysz jednoplciowa pare calujaca sie lub trzymajaca za reke to im wyjasnisz ze ty sie nie zgadzasz i tego nie akceptujesz? big_grin
        • klubgogo Re: Homosekualizm jest do doopy 11.06.11, 08:11
          Ciekawe czy zaakceptujesz, jeśli Twoje dziecko za parę lat powie: mamo, jestem homo.
          • rosapulchra-0 Re: Homosekualizm jest do doopy 11.06.11, 11:16
            Ciekawe, dlaczego pytasz?
            Jeśli którakolwiek z moich córek okaże się lesbijką, na pewno się jej nie wyprę. Nadal będzie moją córką i nadal będę ją kochać. Mój mąż ma podobne zdanie.
        • bi_scotti Re: Homosekualizm jest do doopy 11.06.11, 18:59
          ewelsia napisała:

          > Ja nie akceptuję homoseksualizmu, jestem przeciwna , aby ten margines, jak to
          > określiła jedna z dziewczyn miał jakiekolwiek szczególne prawa.
          >

          To tak mnie-wiecej jakbys napisala, ze nie akceptujesz ludzi z niebieskimi oczami albo leworecznych. Masz na pienku z Matka Natura?
    • wuika Re: homoparada - jakies 'ale'? 10.06.11, 14:51
      Ja nie mam nic przeciwko. Nawet te biedne dzieci mnie nie wzruszają, bo jakoś nie rozumiem, w czym lepszy jest brak rodziny niż dobra rodzina - bo przecież to nie jest tak, że dziecko choćby teraz dostaje człowiek z ulicy, który przyjdzie i powie, chcę adoptować, szast-prast, proszę, oto dziecko.
      I nawet nie ruszają mnie typowe argumenty - ale po co oni wychodzą na ulicę, to niesmaczne, niestosowne i w ogóle o co tyle hałasu, nikt nikogo nie dyskryminuje. Jak pokazuje doświadczenie i historia, dopóki dyskryminowana grupa (np. geje, np. kobiety) nie wywrzeszczy wszystkim dookoła, że jest źle, bo to, to i tamto, to sobie mogą tak siedzieć do usr....ej śmierci i nikt poza garstką osób nie pomyśli, że wypadałoby coś zmienić.
      • papalaya Re: homoparada - jakies 'ale'? 10.06.11, 14:54
        zawodowi geje jak Biedroń & Co. żyjący z grancików wzbudzają tylko litość i śmiech

        tak jak parada

        ale niech sobie maszerują i machają języczkami
        • wuika Re: homoparada - jakies 'ale'? 10.06.11, 14:58
          Zawodowe feministki, które czasem są oderwane od życia - również. Cipkomaty czy wystawy ich urobku również nie wzbudzają mego dzikiego entuzjazmu, ale jednak coś feministkom zawdzięczamy. To, że czasem forma jest nie taka, jaką byśmy chcieli widzieć (eleganckie debaty, przekonywanie, plepleple), nie zmienia faktu, że w przypadku niektórych kwestii sprawa wygląda tak, że albo się je dobitnie przedstawi, albo znikną niezauważone, zamiecione pod dywan bądź zlekceważone zupełnie.
        • marychna31 Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 19:48
          > zawodowi geje jak Biedroń & Co. żyjący z grancików wzbudzają tylko litość i śmi
          > ech
          >
          > tak jak parada
          U jednych wzbudzają litość, sarkazm i pogardę u innych współczucie, poczucie solidarności i empatię. Wszystko zależy od tego w jakim człowieku pojawiają się te uczucia: infantylnym, egoistycznym, niepewnym swojej seksualności czy dojrzałym, altruistycznym i tolerancyjnym.
      • duch_mariana Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 10:30
        > dopóki dyskryminowana grupa (np. geje, np. kobiety)

        Z tymi kobietami to już przesada. Może u Talibów, ale nie u nas.
        • rosapulchra-0 Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 11:17
          Nie znasz historii? Czemu mnie to nie dziwi?
        • marychna31 Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 20:24
          Talibów pewnie mało ale wystarczą i polscy mężczyźni, żeby ( za neewskiem):
          "Pensje Polek są o prawie jedną szóstą mniejsze niż zarobki mężczyzn.(...) jak donosi Dziennik Gazeta Prawna Polka znacznie częściej jest bezrobotna (mimo statystycznie lepszego wykształcenia-dopisek mój).(...) Jak wynika z najnowszego badania wynagrodzeń przeprowadzonego przez firmę Sedlak&Sedlak, mężczyzna w Polsce w 2009 roku zarabiał średnio 3900 zł, a kobieta 3000 zł. To daje aż 30 procent różnicy. Na dodatek im wyższe stanowiska są porównywane, tym większe są różnice w zarobkach."
          Całość tu:
          www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spoleczenstwo/polki-wciaz-z-nizsza-pensja-od-mezczyzn,53542,1
          • duch_mariana Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 20:39
            > ak wynika z najnowszego b
            > adania wynagrodzeń przeprowadzonego przez firmę Sedlak&Sedlak, mężczyzna w Pols
            > ce w 2009 roku zarabiał średnio 3900 zł, a kobieta 3000 zł. To daje aż 30 proce
            > nt różnicy.

            Jakby mi ktoś to w kanjpie p[owiedział to dostałby ode mnie kuflem w ryja. 3900? Że co? Ja zapie...m od rana. Kiedy ty słodko popierdujesz pod kołdrą i przewalasz się na drugi bok o czwartej nad ranem, ja już jestem w pracy. W listopadzie, w grudniu, styczniu też będę. Wożę dupy takich jak ty. Wysłuchuję waszych problemów życiowych, z których najpoważniejszy jest tan że podjechałem o 5 centymetrów za daleko od krawężniki i hrabianka zarabiająca z pewnością więcej, niż statystyczny mężczyzna w 2009 roku musi dać dłuższego kroka aby wsiąść do autobusu, którego kierowca ma zaszczyt gościć Jaśnie PAnią na pokładzie. Ty przestań czytań Newsweeka, tylko rozejrzyj się wokoło siebie. Świat jest nieco inny niż opisują w kolorowych pisemkach. Ja bym chciał zarabiać 3900 na rękę. Ale wożąc twoją dupę autobusem, mogę liczyć na maksymalnie 2500 - 2700 jeśli zaliczę parę nocek. A wiesz co to oznacza zwłaszcza jak gra Legia albo Polonia? Nie wyjeżdżaj mi tu ze statystykami,bo to do dupy jest i nie ma pokrycia z rzeczywistością.
            • marychna31 Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 22:02
              duch_mariana uprzejmy był napisać:
              > ? Że co? Ja zapie...m od rana.(...)
              > opisują w kolorowych pisemkach. Ja bym chciał zarabiać 3900 na rękę. Ale wożąc
              > twoją dupę autobusem, mogę liczyć na maksymalnie 2500 - 2700
              i tak dalej i tak dalej nawet niewarte cytowania.

              Rozumiem, ze źródłem twego mizoginizmu jest frustracja z powodu nieudanego życia? To może weź się w garść i popracuj nad jego poprawą zamiast wyżywać się na niewinnych kobietach. Nie przyszło ci do głowy, że ci, którzy teraz zarabiają te nieosiągalne dla ciebie pieniądze, kiedy ty nic nie robiłeś w szkole, pilnie się uczyli, kiedy ty marnowałeś czas na meczach czytali książki i dokształcali się i że takie spieprzone życie zawdzięczasz tylko sobie?
    • czarnaalineczka Re: homoparada - jakies 'ale'? 10.06.11, 14:54
      za adopcja
      za paradami
      stosunek do ale - wole portera tongue_out
    • drinkit Re: homoparada - jakies 'ale'? 10.06.11, 14:56
      > Jak tam wasz stosunek do homoseksualizmu?
      OK


      > I jaki macie stosunek do parady rownosci?
      OK - sama brałam w niej udział
    • mgla_jedwabna Re: homoparada - jakies 'ale'? 10.06.11, 14:59
      Twoje "za" lub "przeciw" ma znaczenie. Twoja koleżanka urodziła dziecko, pogoniła chłopa i zamieszkała z partnerką? Zakładając, że związek okaże się trwały, te dziewczyny pewnie chciałyby mieć uregulowaną sytuację cywilną. Chciałyby też pewnie, aby partnerka miała oficjalne prawo do opieki nad dzieckiem (jak ojczymowie i macochy w małżeństwach hetero). Żeby tak się mogło stać, potrzebna jest masa krytyczna "za" w społeczeństwie. Więc twoje zdanie też nie jest bez znaczenia.

      Co do samych parad - mamy demokrację i swobodę demonstracji. Jeśli wolno demonstrować górnikom pod Sejmem, albo czarnym urządzać dziesiątki przemarszów w Boże Ciało (ba! Nawet zrobiono dzień wolny od pracy z tego powodu!), to dlaczego dyskryminowana grupa społeczna nie miałaby się upomnieć o swoje prawa?
      • laaisa A są jakieś polskie lesbijki z imienia i nazwiska? 10.06.11, 15:07
        znamy Jacykowa, Poniedziałka, Raczka....a jakas kobieta się przyznała?
        • jjod Re: A są jakieś polskie lesbijki z imienia i nazw 10.06.11, 15:08
          Nie kojarzę. Chyba nie.
          • a.nancy Re: A są jakieś polskie lesbijki z imienia i nazw 10.06.11, 15:46
            wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/lesbijki-wychodza-z-cienia,1,3346607,wiadomosc.html
        • claudel6 Re: A są jakieś polskie lesbijki z imienia i nazw 10.06.11, 16:03
          ta nauczycielka, Marta Konarzewska. ja kojarze jeszcze pisarkę Izabelę Filipiak
        • marta76 Re: A są jakieś polskie lesbijki z imienia i nazw 11.06.11, 13:15
          Anna Laszuk dziennikarka Tok FM
      • dulcymea11 Re: homoparada - jakies 'ale'? 10.06.11, 15:08
        mgla_jedwabna napisała:
        > Twoje "za" lub "przeciw" ma znaczenie. Twoja koleżanka urodziła dziecko, pogoni
        > ła chłopa i zamieszkała z partnerką? Zakładając, że związek okaże się trwały, t
        > e dziewczyny pewnie chciałyby mieć uregulowaną sytuację cywilną. Chciałyby też
        > pewnie, aby partnerka miała oficjalne prawo do opieki nad dzieckiem (jak ojczym
        > owie i macochy w małżeństwach hetero). Żeby tak się mogło stać, potrzebna jest
        > masa krytyczna "za" w społeczeństwie. Więc twoje zdanie też nie jest bez znacze
        > nia.


        W sensie spolecznym dla tej grupy - moje zdanie ma znaczenie - oczywiscie.
        Jednak niniejsza grupa nie jest mi bliska emocjonalnie i nie wywoluje tez zadnych emocji aby opowiadac sie 'za' czy 'przeciw'. Fakt, ze szanuje kolezanke - jest madra i wartosciowa osoba - nie znaczy, ze np. moglabym w sprawie jej przekonan swiadczyc w sadzie na jej korzysc lub niekorzysc.
        Hmmm - to taka troche ignorancja chyba w sensie: to nie moj problem...
      • black-cat Re: homoparada - jakies 'ale'? 10.06.11, 16:51
        Akurat w tym przypadku dziecko, z tego co zrozumiałam MA ojca. I to ojciec ma prawo do opieki nad dzieckiem, gdyby matce coś się stało, nie nowa partnerka / partner matki. Chyba, że pan był wyłącznie dawcą i nie jest zainteresowany dzieckiem.
        A wracając do wątku, parady, demonstracje górników, hutników czy babć moherowych mi nie przeszkadzają (mieszkam daleko od centrumsmile, do osób homoseksualnych mam taki sam stosunek jak do hetero i jestem za tym, aby miały takie same prawa.
    • rosapulchra-0 To nie jest homoparada, ale 10.06.11, 16:12
      Parada Równości, która ma celu od samego początku dla organizatorów ważne było, aby planowana parada nie była imprezą wyłącznie gejowsko lesbijską, ale równościową. Stąd zresztą narodził się pomysł na nazwę „Parada Równości” stojącą w kontrze do popularnej na zachodzie nazwie Gay Parade czy Gay Pride.
      • kotbehemot6 Re: To nie jest homoparada, ale 10.06.11, 17:00
        Bożesz ty mój( ano tak jestem wierząca) jakbym bardzo chciało,żeby życie sexualne dorosłych ludzi przestało być jakimkolwiek wyróżnikiem i czynnikiem oceniającym człowieka. Czy jestem za paradą- teraz tak. Dlaczego- dlatego,że osobom homosexualnym ze względu na sprawy łóżkowy odmawia sie pewnych praw. W sytuacji kiedy w końcu kwestia kto kogo i jak bzyka nie bedzie budzic społęcznych reakcji, takie parady stracą sens byt.u Z pewnością nieprędko.
    • marianna1970 To zboczenie 11.06.11, 07:05
      Zaraz mnie tu zjedzą na tym forum ale to zboczenie tak samo jak i pedofila, a ze teraz jest modne bycie pedałem i lansowanie tego zboczenia...
      • krejzimama Re: To zboczenie 11.06.11, 07:45
        Zboczeniem jest wiara w niewidzialnego kolege w niebie.
      • angazetka Re: To zboczenie 11.06.11, 10:05
        Ziew. Wysil się bardziej.
    • klubgogo Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 08:10
      Niech sobie paradują do woli. Jak dla mnie to jest parada szczęścia, radości, dobrej zabawy, i może choc trochę pozwoli zmienic nastawienie niektórych ludzi na bardziej pozytywne. Posła Węgrzyna pogoniłabym zaś z sejmu za próbę izolacji homoseksualistów, bo takie stwierdzenia w ogóle nie powinny miec miejsca.
      Adopcja dzieci przez pary homoseksualne jak najbardziej. Jeżeli dzieci mają szansę dostac się do normalnej homoseksualnej rodziny, jestem za legalizacją.
      • duch_mariana Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 10:25
        > normalnej homoseksualnej rodziny

        To chyba oksymoron jakiś. Normalna rodzina to jest mężczyzna i kobieta i tak było, jest i będzie. Jak ktoś jest homo i chce sobie żyć z partnerem, czy partnerką, to w porządku. Ich sprawa. Ale normalne to to nie jest, a polityczną poprawność niech sobie jej twórcy wsadzą tam gdzie słońce nie dochodzi. Dzieci potrzebują i matki i ojca. Jak się lesbijka daje zapylić chłopu, po czym go goni i wychowuje dzieciaka z partnerką to jest to zwykły babski egoizm kosztem dzieciaka. Kiedyś to ja nawet ich popierałem, zwłaszcza jak widziałem, że są atakowani przez łysych półmózgów. Ale teraz to już zaczyna się robić niebezpiecznie, bo okazuje się że wyciągają łapska do dzieci. I tego ja nie popieram i nie poprę.
        • klubgogo Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 10:31
          Homoseksualna rodzina jest normalna.
          • duch_mariana Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 10:42
            A gdzie dziecko ma tu wzorzec ojca albo wzorzec matki? No gdzie? Czego dziewczynka się nauczy patrząc na obściskujące się "mamusie"? Zacznie to samo robić z koleżankami z przedszkola, szkoły i zostanie uznana za jakąś dziwną. A jak chłopak to jeszcze gorzej, bo mu zaraz przykleją łatkę pedała. Wystarczy że się dowiedzą z jakiej dzieciak jest rodziny, to zaraz zaczną się pytania kolegów o gwint w dupie i czy lubi ze spustem na twarz czy z połykiem. Niech sobie oni będą normalni, niech robią ze sobą co chcą, ale niech zostawią dzieci w spokoju. Wystarczyło mi zapytać córkę co by zrobiła jakby po mojej śmierci trafiła do domu dziecka a stamtąd do rodzinki homo. Stwierdziła że chyba by się powiesiła na klamce albo nałykała prochów bo by w szkole życia nie miała i w ogóle.
            • rosapulchra-0 Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 11:25
              Łatkę pedała przykleją właśnie tacy jak ty. I nie dziwię się twojej córce, w końcu ma niezły wzór u tatusia suspicious uncertain
            • zdecydowana_brunetka Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 11:49
              Ja już wolę mamę lesbijkę niż chlejącego tatusia o poziomie pantofelka. A niestety niektóre kobiety rozmnażają się przy udziale czegoś takiego i jeszcze usiłują z tym "tworzyć rodzinę". To jest dopiero odchył i zboczenie wink.
              Wydaje mi się, że taki "wzorzec" jest dużo bardziej szkodliwy i niszczący dla dziecka od porządnej lesbijki, a jakoś z tym nikt specjalnie nie walczy. Porządnej - bo z tego co czytałam, w homorodzinach wbrew pozorom jest sporo agresji sad. Wcale niekoniecznie raj na ziemi.
              Jak mówiłam wcześniej - dla mnie ważne jest, jacy ludzie tworzą związek. A nie jak uprawiają seks.
              • kolpik124 Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 12:31
                A co jeśli lesbijka jest pijąca i ma poziom pantofelka?
                • zdecydowana_brunetka Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 13:08
                  To wykastrować oboje i ich pożenić - lepsza kara od więzienia wink
    • joanekjoanek Ja mam jedno duże "ale"! 11.06.11, 08:58
      Moje ale polega na tym, że mogliby te parady jednak organizować o jakiejś mniej tropikalnej porze roku! Byliśmy z dziećmi w zeszłym roku i nie wytrzymaliśmy upału, dziś jest w sumie nie najgorzej, ale jednak czerwiec i gorąc, ja zdecydowanie postuluję wiosnę.
      • kammik Ja mam większe 11.06.11, 19:51
        Buty niewygodne założyłam sad
    • zdecydowana_brunetka Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 10:01
      Do homoseksualizmu mam stosunek neutralny, tak samo jak nie różnicuję ludzi hetero w zależności od tego, w jaki sposób uprawiają seks. O przyjaźni lub niechęci decyduje zupełnie co innego.
      Ale np znam osoby, które obawiają się otwarcie nie lubić (naprawdę wrednego) geja, żeby ich ktoś nie posądził o homofobię wink. Nie w Polsce, od razu mówię.
      Za ulicznymi seksparadami nie przepadam - też bez względu na orientację.
      • duch_mariana Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 10:17
        > Ale np znam osoby, które obawiają się otwarcie nie lubić (naprawdę wrednego) ge
        > ja, żeby ich ktoś nie posądził o homofobię wink

        Dzieje się tak dlatego, że ludzie mają niewolniczą mentalność i podświadomie dążą do tego, żeby robić co im każą i myśleć jak im każą Ja tego typu problemów nie mam. Mówię otwarcie co myślę, nie jest to w ogóle poprawne politycznie i mam gdzieś czy ktoś w swoim ograniczeniu umysłowym nazwie mnie homofobem, antysemitą, komunistą, czy zwykłym chamem.
        • krejzimama Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 10:21
          >Mówię otwarcie co myślę, nie jest to w ogóle poprawne politycznie i mam
          > gdzieś czy ktoś w swoim ograniczeniu umysłowym nazwie mnie homofobem, antysemi
          > tą, komunistą, czy zwykłym chamem.

          Cała twoja identyfikacja opiera się na negacji inności. Atakujesz wszystko co inne bo po co starać się przyjrzeć, zrozumieć.
          • duch_mariana Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 10:28
            Nie neguję i nie o to chodzi. Ale jak mi podpadnie homoseksualista, Żyd, buddysta, to ja nie będę miał dylematów czy go opieprzyć, czy też nie, bo mnie uznają za antysemitę, homofoba, czy katooszołoma. Powiem co myślę na jego temat i tyle.
            • zdecydowana_brunetka Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 11:19
              No i pięknie tudzież słusznie, tylko przedmówczyni słusznie napisała - budowanie tożsamości na negacji to trochę ślepa uliczka.
              • rosapulchra-0 Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 11:37
                @krejzimama to facet, też mnie tak dziewczyny uświadomiły smile
                • zdecydowana_brunetka Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 11:40
                  Może homo? wink
                  Niedługo okaże się, że pół emamy ma penisa, i to nie w pudełeczku pod łóżkiem wink
            • rosapulchra-0 Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 11:36
              Wychodzi na to, że dla ciebie równoważne jest być chamem i szczerym. A to są dwie różne sprawy, więc i żaden powód do dumy.
    • niebieski_lisek Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 11:11
      Ja nie mam żadnych ale. O wiele bardziej nie podobają mi się demonstracje górników, bo oni zawsze coś rozwalą. Jestem za równymi prawami, żeby pary homoseksualne mogły otwarcie opowiedzieć że mają partnera/kę tej samej płci, iść za rękę ulicą itd. Bardzo mi się podobają przemiany w Polsce, kiedyś bezkarnie można było lżyć tę grupę ludzi i nikt nie reagował. Mam nadzieję że kiedyś dojdziemy jako społeczeństwo do takiego etapu, kiedy orientacja nie będzie wartościowana na lepszą i gorszą.
    • undoo Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 11:26
      Jestem przeciwna wszelkim paradom. Paralizuja ruch w miescie, wprowadzaja zamieszanie, tak samo geje jak i gornicy, czy pielegniarki. Aha, geje plyt chodnikowych nie psuja, to maja in plus u mnie big_grin

      Co do praw i adopcji - powinni je miec juz dawno. Tak, jestem praktykujaca katoliczka.
      • rosapulchra-0 Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 12:00
        I organizują parady w dni wolne od pracy.
    • solaris31 Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 12:37
      nie interesuje mnie kto z kim sypia. natomiast obnoszenie się i demonstrowanie swojej seksualności, niestety nierzadko w bardzo obscenicznym stylu jest żałosne. gdyby to miał być marsz bez tych dziwnych przebieranek, machania jezyczkami i obściskiwania - niech sobie chodzi i paraduje kto chce, ależ prosze bardzo. w imię wolności wink

      są ludzie i ludziska, jak nie znoszę napastliwych osób pokroju pana Biedronia, tak mogę z przyjemnością słuchać Poniedziałka czy Raczka. szczególnie Poniedziałekotwarcie przyznają, że jest gejemi, ale nie obnosi się z tym w jakikowliek sposób. i to jest fajne.
      mówiąc nawiasem, pary hetero tez za bardzo się obnoszą, obściskiwanie w autobusach czy tramwaju mnie drażni równie mocno jak języczki na paradach confused

      adopcji dzieci mówię nie. podobne zdanie mam w kwestii slubów osób homoseksualnych. niech sobie zawierają jakąś formę związku cywilnego, ale ślub to ślub, i kojarzy mi się absolutnie jednoznacznie - z rodziną i związkiem kobiety i mężczyzny.
      • solaris31 Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 12:38
        baterie mam w klawiaturze słabe, literówki się wkradły - sorki wink
    • makarona1 Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 16:04
      Nie cierpię homo wszelakiej maści, a samo ich obściskiwanie się na tzw paradach napawa mnie głębokim żygiem.
      Bleeee
      Byłam, jestem i będę nietolerancyjna w tym temacie.
      • krejzimama Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 19:43
        Serki homo ci też nie podchodzą? Wolisz swojskie twarogi?
    • wiotka_trzpiotka Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 16:47
      do homoseksualistów mam taki sam stosunek jak do bi i hetero
      niektórych lubię, niektórych nie znoszę, z sexem ma to niewiele wspólnego
      paradować może sobie każdy, zwłaszcza w łikend, gdy nie stoję w korku


      Nie jestem głucha tylko Cie ignoruję...
    • nanuk24 Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 17:00
      Dla mnie czlowiek - niezaleznie od pochodzenia, koloru skory, czy orientacji seksualnej - jest czlowiekiem.
      I naprawde nie uderza w moja godnosc(hehe) slub homoseksualistow, adopcja przez pary seksualne lub sam akt seksualny pary tej samej plci - mnie nie obchodzi kto z kim sypia i w jakiej pozycji.
    • madzioreck Re: homoparada - jakies 'ale'? 11.06.11, 17:06
      > Jak tam wasz stosunek do homoseksualizmu?

      Nijaki smile Mnie interesuje tylko, z kim ja jestem sypiam, i aby mój małżonek był sypiał tylko ze mną wink Cała reszta świata niech sobie tworzy związki i sypia, z kim chce, dopóki oczywiście nikomu nie dzieje się krzywda.

      > I jaki macie stosunek do parady rownosci?

      Nie przeszkadza mi, niech sobie paradują.

      > Co do adopcji dzieci przez pary homoseksulane MOZE moglabym sie zastanowic czy
      > jest to sluszne czy nie ale odkad kolezanka urodzila dziecko, pogonila chlopa i
      > zamieszkala z partnerka to wlasciwie moje 'za' czy 'przeciw' nie ma znaczenia.
      > Beda chcieli to sobie poradza.

      Nie wiem, nie mam do końca wyrobionego zdania. Jednak skłaniam się ku temu, że lepsza kochająca rodzina, niż dom dziecka.
      • bi_scotti A ja lubie defilady gdy orkiestra glosno gra ! 11.06.11, 19:14
        Uwielbiam parady wszelkiego rodzaju, nawet Santa Claus Parade w listopadzie wink Na Gay Pride Parade chodzimy od lat (w zeszlym roku torontonska obchodzila 30 lat i ja pamietam te pierwsze kiedy bylo nas mniej niz 1000 i bywalo weird) i wierzyc sie nie chce jak sie rozrosla. To ogromny zastrzyk finansowy dla miasta - zjezdzaja turysci ze Stanow, z innych czesci Kanady - jest pieknie i teczowo smile Od kilkunastu lat chadzam ze studentami ze szkol, w ktorych pracuje - mam takich, ktorych wspieram w komunikacji z rodzinami m.in. w "wychodzeniu z szafy" i to jest zawsze super swieto. U nas w sobote jest zawsze Dyke Parade - ilez pieknych dziewczyn i kobiet (niektore topless) czyni heteroseksulanych mezczyzn przygnebionymi, ze nie dla nich te cuda tongue_out A w niedziele jest wielka Pride Parade, w ktorej biora udzial rodziny, gays z roznych profesji (np. policjanci) itd. itd. Czego tu nie lubic? Trzeba sie po prostu cieszyc, ze jest lato, tysiace radosnych ludzi maszeruje ulicami i usmiecha sie do siebie wzajemnie. Pozniej w lecie jest Caribana gdy swietujemy kulture, jedzenie, tance z wysp i tez jest amazing, i tez miasto zarabia miliony, bo turysci przyjezdzaja i maja fun. Takie wydarzenia nalezy wspierac - zyski sa wielowarstwowe - ludzie sa sobie zyczliwsi, okreslone grupy czuja, ze sa wazne i doceniane, zywa gotowka wplywa do kieszeni hotelarzy, restauratorow, policjantow pracujacych nadgodziny, wlascicieli parkingow, sprzedawcow pamiatek ...
        Ludzie, wystarczy sie po prostu troche lubic i cieszyc zyciem, i od razu kazda parada bedzie wygladala duzo sympatyczniej smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka