Dodaj do ulubionych

Alkoholowe teksty

21.06.11, 21:03
Zaznaczam, że nie jest to mój największy problem tylko obserwacja zachowań i tekstów przynoszonych przez potomka na skutek kontaktów ze zróżnicowaną grupą rówieśniczą.
Z przedszkola syn przyniósł gest wznoszenia toastu i charakterystycznego stukania się szklanką (kubkiem w wydaniu domowym) - konsekwentnie odmawialiśmy współpracy, tłumacząc, że tak się robi alkoholem, a alkohol nie jest dla dzieci
Z zerówki przynosi kwiaty:
- X powiedział, że pił wódkę (X - kolega z grupy)
- "skoczymy na piwo", Y udawał, że jest pijany, Z mówiła, że idzie na browara, ktoś się nawalił etc.
W domu słyszeć ani widzieć nie mógł, bo chłop w ogóle nie pije, a ja przed ciążą sporadycznie piwo wieczorem kiedy dziecko spało albo było u ojca. Znajomi w celach alkoholowych nie przychodzą.
Mnie to razi wybitnie w wydaniu kilkulatków najwyraźniej traktujących wódkę/piwo w domu jako normę, coś fajnego i oczywistego, a nawet godnego pochwalenia się - że jeden z drugim opowiada, że też pili (ściemniają zapewne, ale to świadczy o klimacie rodzinnym). Trochę obciach...
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:07
      Cóż, efekt kontaktu z- jak zauważyłaś- zróżnicowaną grupą rówieśniczą. Do dziś pamiętam szok, gdy mój młodszy (był wtedy przedszkolakiem) stanął pewnego razu przy oknie i oznajmił radośnie:o, ku..., ale piękny widok- nie klnie się w domu w ogóle, więc skądś tę "kurwę" znać musiał.
      Gorsze od takich zachowań jak opisałaś, jest przedwczesne erotyczne rozbudzenie, gdy dzieciak ma kontakt z pornografią- w wykonaniu małych dzieci wygląda to dosyć upiornie (koleżanka miała kiedyś 2 takich dzieci, w jednym przypadku było uzasadnione podejrzenie o molestowanie).
      • triss_merigold6 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:13
        Tak jak w przypadku zbyt szczegółowych opowieści o życiu erotycznym i zachowań podejrzewałabym molestowanie danego dziecka, tak tu przypuszczam, że ktoś w bliskim otoczeniu zwyczajnie chla. Tym bardziej, że twarze niektórych rodziców płci obojga widywanych na zebraniach czy uroczystościach szkolnych, wskazują na nadużywanie.
        • lykaena Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:17
          Jaka twarz wskazuje na nadużywanie?
          Poważnie pytam.
          Mnie taka twarz kojarzy się wyłącznie ze spuchniętym, niebieskawym śmierdzącym, oszczanym żulem/żulicą - tacy rodzice przychodzą na zebrania ?
          • 18_lipcowa1 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:19
            lykaena napisała:

            > Jaka twarz wskazuje na nadużywanie?
            > Poważnie pytam.
            > Mnie taka twarz kojarzy się wyłącznie ze spuchniętym, niebieskawym śmierdzącym,
            > oszczanym żulem/żulicą - tacy rodzice przychodzą na zebrania ?

            Niekoniecznie. Mój eks tez niby przystojny ale jego twarz w czasach kiedy sie rozstalismy juz zaczynala wlasnie tak wyglądac. Nalana, przekrwiona, popękane naczynka.
            Nie trzeba byc od razu miec fioletowej twarzy by było widac ze sie pije.
            Tak samo jak cera i głos palacza/ palaczki. Zawsze idzie poznac.
          • marzeka1 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:19
            Pracuję w facetem, który jest czysty, zadbany, żaden żul, a widać po twarzy, że chleje- to lekko spuchnięta twarz, takie rozmyte rysy, specyficzna na tyle, że nie pomylisz się.
            • poecia1 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:24
              To tego dochodzi takie nieobecne, uciekające spojrzenie.
          • triss_merigold6 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:21
            Musiałabym Ci pokazać na ulicy. Alkoholiczkę klasyczną, klinującą rano, mam w pracy - pani przed 50-tką, zawsze czysta z umytymi włosami w czystych ciuchach, ale charakterystycznie wychudzona, charakterystyczne bruzdy na twarzy, worki i opuchlizna wokół oczu przy chudości.
            Panowie nabierają koloru, efekt niewydolności wątroby.
            • lykaena Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 22:19
              Ja nie wiem jak wy to poznajecie.
              Ja się kiedyś zastanawiałam po artykule o alkolizmie kobiet, w którym było, ze co któraś(nie chce kłamać co która) ma ten problem.
              Była to na tyle duża skala, że zrozumiałam, że teoretycznie pracuje z co najmniej kilkoma, a znam kilkanaście alkoholiczek.
              I zaczęłam się zastanawiać które to.
              I nic.

              "..on silną dłonią złapał za mój kark i poprosił bym zaśpiewał jeszcze..."
              • truscaveczka Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 13:47
                To ja ci napiszę inaczej. Oglądałam ostatnio film o alkoholikach z jakiejś tam szemranej dzielnicy. Jeden z nich poszedł na odwyk. Wchodząc do kliniki był spuchnięty, wyglądał na 45 lat, miał nalaną, ciemną twarz. Pokazali go w wersji po 2 tygodniach odwyku - bogowie, jaki to był przystojny mężczyzna o wyrazistych rysach!
                Alkohol zatrzymuje wodę w organizmie.
        • 18_lipcowa1 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:21
          Znam wiele domów gdzie rodzice piją a to wino, a to piwko a to drinka na imprezie sylwestrowej. Są znajomi, jedzenie, alkohol- nikt go dziko nie chowa ani tez nie gloryfikuje zanadto.
          Dzieci jakos traumy nie maja i nie przenosza zachowan poalkoholowych na zabawy czy w ogole jakiekolwiek teksty.
          • sanrio Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:59
            18_lipcowa1 napisała:

            > Znam wiele domów gdzie rodzice piją a to wino, a to piwko a to drinka na imprez
            > ie sylwestrowej. Są znajomi, jedzenie, alkohol- nikt go dziko nie chowa ani tez
            > nie gloryfikuje zanadto.

            oczywiście. U nas też na imprezach domowych jest wino, dzieci wiedzą, że to wino i że one alkoholu nie piją, córka często widzi rodziców przy piwie - dobrze wie co to i, że nie jest to dla dzieci. Nikt się przy dzieciach nie uchlewa ani głupio nie zachowuje. To jest kwestia środowiska chyba, że można pić alkohol kulturalnie. No przecież w krajach śródziemnomorskich wino do obiadu/kolacji to norma. Czy takie obiekcje są w przypadku gdy rodzic pali papierosy przy dziecku? I że potem dzieciak udaje, że "pali" słone paluszki np.? Ja właśnie nigdy nie palę przy córce bo uważam to za dużo gorsze niż wypicie lampki wina lub piwa.
            Jednak rozumiem Cię autorko co masz na myśli, te zachowania podebrane rodzicom są strasznie obciachowe!
    • poecia1 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:22
      Widząc ogromną popularność robienia zdjęć niemowlakom i małym dzieciom z puszkami, czy flaszkami, to takie teksty mnie zwyczajnie nie dziwią. Po prostu istnieje grupa ludzi (widać dość spora) dla których niemowlę z butelką wódki w kołysce albo kilkulatek markujący toast soczkiem będzie świetnym żartem.
      • triss_merigold6 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:26
        Domyślam się, w końcu ktoś kupuje kilkulatkom Piccolo na urodziny czy sylwestra. Tylko nie bardzo wiem po co.
        • marzeka1 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:30
          O, matko, dobrze, że ktoś jeszcze widzi absurd kupowania małym dzieciom Piccolo na urodziny, aby miały niby szampana, a już myślałam, ze tylko ja jestem dziwadłem, które to zdumiewa.
          • triss_merigold6 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:36
            Mnie zdumiało jak potomek sobie na któreś urodziny (w okresie przedszkola) zażyczył Piccolo i długo wyjaśniałam, że no way i dlaczego no way.
        • lola211 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:35
          Jako symbol uczczeczenia wydarzenia.
          Dorosli wznosza toast alkoholem, a dzieci oranzada lana z butelki, z ktorej strzela korek.
          Alkohol traktuje jako produkt dla ludzi, nie demonizuje.
          • triss_merigold6 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:39
            W stosownych okolicznościach wznoszę toasty, ale IMO imitacja rytualnych zachowań dorosłych w wydaniu kilkulatków jest niestosowna i zbędna. Tak samo na urodzinach dziecka nie podaję gościom alkoholu. Kwestia gustu.
            • izabellaz1 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:42
              triss_merigold6 napisała:

              > jest niestosowna i zbędna

              Dla Ciebie.
              • triss_merigold6 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:46
                Toż napisałam, że kwestia gustu. Zrelacjonowane przez syna opowiadanie przez sześciolatka, że pił wódkę też mnie jakoś nie bawi.
                • izabellaz1 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:50
                  Dziwna ta okolica. Serio. Nigdy się z czymś podobnym nie spotkałam.

                  Jedyne zniesmaczenie jakie zdarzało mi się zaliczyć, to w okresie nastoletnim czasem słysząc gdzieniegdzie teksty rówieśników przepełnione dumą "Ale się wczoraj najebałem/łam!"
              • el_jot Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 18:39
                Nie tylko. Byłam kiedyś na spotkaniu z psychologiem,który mówił o uzależnieniach wśród młodzieży. Okazuje się, że podawanie dziecku soku w kieliszku, picie Piccolo itp jest prostą drogą do uzależnienia.
                • gryzelda71 Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 18:44
                  Okazuje się, że podawanie dziecku soku w kieliszku, picie Pi
                  > ccolo itp jest prostą drogą do uzależnienia.

                  Raz w roku piccolo i już alkoholik?A tu laski piszą ze trzeba alkohol pić,a to kieliszek wystarczy użyć.
                • izabellaz1 Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 18:56
                  Znam nie najgorzej to środowisko i mam do słów tych ludzi dystans.
                  Zresztą to jedna ze "strategii". Obrzydźmy, zakażmy w ogóle, to uratujemy społeczeństwo.
                  Nie chcesz - nie dawaj Piccolo, nie pij z kieliszka.

                  Jak byłam mała a rodzice odprowadzili gości do drzwi podpiłam z prawie pustego kieliszka kropelkę wina. Potem następny raz alkoholu spróbowałam w wieku lat 14 - też wina (rodzice dali mi na dnie kieliszka przy jakiejś większej okazji). A potem w drugiej klasie liceum wypiłam pół jednorazowego kubeczka piwa. Alkoholiczką jak na razie nie zostałam.
                  • kropkacom Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 19:07
                    Piccolo nie kupiłam jeszcze nigdy. Jednak wypicie tegoż napoju diabła big_grin z nikogo alkoholika nie zrobi. Nie przesadzajmy. Tak samo jak na złą drogę dzieciny nie sprowadzi piwo chłodzące się w lodówce.

                    Niezdrowy stosunek do alkoholu dają rodzice alkoholicy i kult alko w domu. Kult, czyli wóda do każdej imprezy (główny problem przed imprą - ile butelek na głowę aby starczyło), każde zakupy - piwo obowiązkowo, itd.
                    • izabellaz1 Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 19:38
                      Ale każde zakupy, każde np. codzienne (pieczywo, mleko + alko), czy każde cotygodniowe (takie duże)? big_grin
        • ira_07 Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 19:26
          Ja dostawałam Piccolo na urodziny. W moim praktycznie bezalkoholowym domu (piwo od czasu do czasu, czasem nalewka babuni, żadnego nadużywania). Pierwszy kieliszek wódki wypiłam po osiemnastce. Pierwsze piwo też. Przed osiemnastką wypiłam tylko kieliszek szampana na studniówce.

          Nie rozumiem demonizowania Piccolo, naprawdę. Jak dziecko widzi, że rodzice alkoholu nie nadużywają, lampkę szampana piją okazyjnie, nie traktując alkoholu jako KONIECZNOŚCI podczas świętowania, to też nie będzie tak alkoholu traktowało. Jak w rodzince nawet na chrzciny kupuje się litry wódy, to i bez Piccolo będzie mieć problem...
    • adriatica.g Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:39
      > Zaznaczam, że nie jest to mój największy problem tylko obserwacja zachowań i tekstów
      > przynoszonych przez potomka na skutek kontaktów ze zróżnicowaną grupą rówieśniczą.

      Jak, taka wykształcona i światowa kobieta, jak Ty mieszka na Pradze, to Twoje zdziwienie co,
      do zachowań autochtonów, jest co najmniej idiotyczne...
      • triss_merigold6 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:43
        Ja nie mieszkam na starej Pradze.wink
    • izabellaz1 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:44
      Z podobnymi tekstami moje dziecko się nie spotkało. Mimo, że chodzi na urodziny do koleżanek i kolegów, na których dzieci o zgrozo wypijają kubeczek Piccolo.
    • lolinka2 Re: Alkoholowe teksty 21.06.11, 21:50
      przegięcie w każdą stronę jest szkodliwe.
    • duch_mariana Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 00:35
      Ja lubię piwo. Kiedyś piłem dużo, potem prawie wcale, a teraz znowu jak następnego dnia mam wolne, to walę browary z kumplami i się nie przejmuję. Moja wie co to browar, jak on smakuje i czasem jej się zdarza podpijać albo rozdziewiczać puszki. Nawet ma takie nieoficjalne zalecenie od nefrologa, bo tam małe problemy z nerkami jej wyszły. Ona raczej nie wyczai pierwszej okazji i nie schla się jak świnia, bo po co miałaby to robić? Natomiast przy podejściu jakie masz do tematu alkoholu, jest spora szansa, że za kilka lat to Twojego syna będę musiał wywalać pijanego z autobusu na pętli Bródno Podgrodzie. Ostatnio miałem taką małolatę. Dobrze że na pętli był koleś, który zna jej brata i po niego zadzwonił, bo inaczej trzeba by było Policję wzywać, bo z dziewczyną zero kontaktu, stan betonowy. Tak właśnie robią małolaty na krótkiej smyczy jak poczują trochę wolności. Z bratem tej dziewczyny rozmawiałem i wiem jak to tam jest. Żebyś kiedyś nie żałowała swojego podejścia. Alkohol jest częścią życia i częścią kultury. Ty robisz z tego tabu, albo udajesz, że alkohol nie istnieje, albo też czynisz go jednym z atrybutów dorosłości. Traktuj ten temat normalnie.
      • saga55-5 Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 01:11
        Jestem tego samego zdania.
        Dziecko widzące kulturalne spożycie alkoholu, czy nawet czasami próbujące przy rodzicu ( oczywiście w stosownym wieku ) będzie uważało za normalne. Jesli będzoe to tabu to..zakazany owoc itd.
        Ktoś tu wyżej napisał, umiar wskazany jest we wszystkim.
        • poppy_pi Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 08:19
          "walę browary z kumplami i się nie przejmuję"

          Mi to nie wygląda na kulturalne spożywanie alkoholu tongue_out
          Pochodzę z domu gdzie piło się bardzo mało i nigdy nie miałam parcia na picie bo wiedziałm, że to po prostu do niczego nie jest potrzebne. Moi znajomi, u których w domach piło się dużo częściej i chętniej bardzo wcześnie sięgali po alkohol bo dla nich picie było normą.
          • saga55-5 poppy... 22.06.11, 10:22
            Teksty które dzieci przynoszą ze szkoły nie zawsze odzwierciedlają sytuację w ich domach.
            Moje dziecie czasami takie teksty klepnie, których ja w życiu nie słyszałam.
            Skad je zna ? ze szkoły, albo z placu zabaw. A w obrębie szkoły czy osiedla żadnej skrajnej patologii nie ma.
            • poppy_pi Re: poppy... 22.06.11, 18:13
              Cytowałam mariana.
      • myelegans Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 19:23
        > bo inaczej trzeba by było Policję wzywać

        na przyszlosc, w takich sytuacjach wzywa sie pogotowie, nie Policje. Tu potrzeba interwencji medycznej, nie izby wytrzezwien.
        • duch_mariana Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 19:39
          Jaka tam interwencja medyczna? Pod krzak, dwa palce w gardło i niech bełta. Nic jej nie będzie. Policji unika się jak ognia, bo w takiej sytuacji musi być prowadzone dochodzenie. Nieważne, że i tak to idzie na umorzenie. Musi być postępowanie z urzędu, czyli kto jej dał alkohol, albo kto sprzedał. Kierowca autobusu jest wtedy wzywany na świadka. Raz już musiałem zeznawać, na którym przystanku chłopak wsiadł, czy był sam, czy z kimś, czy jestem w stanie opisać jak wyglądali ci, z którymi wsiadł itp. Nikt nie chce w tym brać udziału, bo w razie gdyby sprawa znalazła finał w sądzie, to jako świadek byłbym wzywany do sądu. Lepiej więc wywalić delikwenta z autobusu (jak jest w stanie wysiąść) albo ewentualnie przetrzepać kieszenie, wyciągnąć komórę i wezwać rodziców. W ostateczności się wzywa Policję.
    • gryzelda71 Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 07:17
      Coś czuję,ze zanim potomek dorośnie to sex tez będzie budził u ciebie takie zdziwienie jak piccolo na urodzinywink
    • martishia7 Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 10:05
      Jak już jesteśmy przy starej Pradze (tak, wiem Triss, nie mieszkasz na starej Pradze)... to opowieść mi się przypomniała. Zdarzyło mi się być w SR dla Pragi na sprawie o eksmisję. Eksmituje miasto, z powodu niezapłaconego czynszu oczywiście. Rodzina - pani matka po pięćdziesiątce, bezrobotna oraz dwie córki i syn. Syn znika nie wiadomo gdzie, matka nie wie w sumie czy nawet pracuje, więc jest nieistotny dla sprawy. Są dwie córki, po 20tce, obydwie samotne matki. Jedna z tych dziewczyn zeznaje. Na pytanie sądu o wiek i wykształcenie : "23. No gimnazjum mam wysoki sądzie...". Ręce mi opadły. Matka i córki zostają eksmitowane do lokalu socjalnego. Córki ze względu na to, że mają na wychowaniu małoletnie dzieci. A teraz najlepsze. Obie te dziewczyny mają też córki. Które pewnie powielą doskonały wzorzec i same zostaną matkami nim osiągną pełnoletność. I tak powstaje mieszkaniowe perpetuum mobile..
      • jogo2 Re: co to za przedszkole???? 22.06.11, 10:45
        A może to jest filia tzw. "pogotowia opiekuńczego"? To nie jest żaden kontakt ze zróżnicowaną grupą równieśniczą. Gdzie ty triss coś takiego wytrzasnęłaś? Moje dziecko też chodziło do przedszkola na pradze, też na zebraniach z rodzicami widać było różne twarze, nie samą szlachtę i arystokrację, a wręcz przeciwnie i takie teksty są nie do pomyślenia w przedszkolu.
        Zamiast to opisywać jako jakieś zjawisko, to ja bym poszła do dyrekcji na rozmowę niech dyrekcja spowoduje wizyty kuratora w domach dzieci albo wizytę jakiegoś psychologa czy obserwatora w przedszkolu, a po drugie przeniosłabym dziecko gdzie indziej.
        Duch mariana sam za dużo pije i nie jest to picie kulturalne i plecie bzdury a na dodatek dorabia ideologię do swojego picia - niby że najbardziej narażone na alkohol są dzieci z domów, gdzie się nie pije tak często jak on, Tiaaa, a najbardziej na utonięcie są narażeni najlepsi pływacy, w związku z tym najbezpieczniej jest nie umieć pływać w ogóle - taki sam argument.
        • triss_merigold6 Re: co to za przedszkole???? 22.06.11, 11:54
          Zerówka przy rejonowej szkole na dużym osiedlu, wokół też nowe strzeżone osiedla więc dzieci przemieszane.
          W d... mam chodzenie do dyrekcji w sprawie innych dzieci, nie interesuje mnie specjalnie co dzieje się w ich domach, nie utrzymuję kontaktów towarzyskich z rodzicami tychże dzieci.
        • el_jot Re: co to za przedszkole???? 22.06.11, 18:43
          jogo2 napisała:

          > Duch mariana sam za dużo pije i nie jest to picie kulturalne i plecie bzdury a
          > na dodatek dorabia ideologię do swojego picia - niby że najbardziej narażone na
          > alkohol są dzieci z domów, gdzie się nie pije tak często jak on, Tiaaa, a naj
          > bardziej na utonięcie są narażeni najlepsi pływacy, w związku z tym najbezpiecz
          > niej jest nie umieć pływać w ogóle - taki sam argument.

          Mariana mam wygaszonego z powodu właśnie takich mądrych przemyśleńwink Chyba nad tym się głębiej zastanowię, bo może powinnyśmy z mężem częściej do kieliszka zaglądać, co by dziecko nie było narażone na alkoholizmbig_grin
    • gupia_rzona Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 12:01
      O rany bez przesady! Moje dziecko też kiedyś ku mojemu zaskoczeniu chciało "stuknąć się kubkiem" w którym miało herbatę - w geście toastu. Po moim krótkim dochodzeniu wyszło na jaw, że babcia wymyśliła ten gest jako jedyną skuteczną formę wypicia Smecty, kiedy młoda miała kilkudniową wykańczającą jelitówkę. Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora jako patologię.
    • broceliande Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 12:29
      Szczerze mówiąc, to my się czasem stukamy szklankami, ale piccolo to absurd, zgadzam się.

      Czy to raczej nie należałoby pokazać, że alkohol jest dla ludzi? Ponoć dzieci niepijących rodziców, gdzie alkohol jest tabu, są bardziej narażone na przegięcia z alkoholem.

      Mój syn wie, że to dla dorosłych. Już bardziej boję się jego tekstów, że "będzie palił pety" albo "babcia pali, a myślałem, że dziewczynki nie palą".

      U nas alkohol jest w weekend, do kolacji ze znajomymi (albo grilla), młody we Francji zwiedzał winnicę od krzaków do beczek i maszyny do butelkowania...
      Wódki nie piłam od lat.
      • triss_merigold6 Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 12:42
        Skąd wniosek, że alkohol uważam za tabu? W moim rodzinnym domu alkohol pojawiał się kilka razy w roku kiedy przychodzili goście - imieniny rodziców, sylwester itp. Ojciec nie miał nawyku piwkowania do tv czy z kolegami, matka nie robiła sobie drineczków wieczornych i taki wzorzec mi odpowiada.
        Ja w młodości balangowałam konkretnie, a potem zmieniłam lifestyle, część znajomych też pozakładała rodziny i już się nie balanguje. W ciąży nie piję wcale, dość oczywiste. Przed ciążą 1-2 piwa w weekend wieczorem, wino może kilka razy w roku. Niektóre alkohole lubię ale nie mam ciśnienia.
        Jednakowoż sądzę, że znacznie bardziej narażone na alkoholizm są dzieci ostro pijących rodziców.
        • broceliande Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 12:54
          Nie tabu, tylko na zasadzie, że w domu nie ma, rodzice nie piją. Ciężko może dialog podjąć o alkoholu (że koledzy próbowali na przykład) z rodzicami, o których wiadomo, że alkoholu nie akceptują.
          Cztery piwa albo butelka wina w lodówce to chyba akurat.
          Jasne, że dzieci ostro pijących są bardziej narażone.
          • triss_merigold6 Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 13:19
            Jeśli będę miała własne lub towarzyskie zapotrzebowanie na alkohol to pójdę i kupię, sklepów dostatek, nie mam potrzeby trzymania zapasów (ale generalnie nie miewam zapasów np. spożywczych czy chemii).
            Nastolatki to inna bajka, nie mam złudzeń co do próbowania czy idiotycznego skucia się mieszanką wszystkiego na jakiejś imprezie, niemniej uważam, że wzorce picia wynosi się z domu.
          • sadosia75 Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 19:08
            My nie pijemy. o alkoholu rozmawiamy, uświadamiamy jak może skończyć się suto zakrapiane życie alkoholem.Zreszta dziewczyny same to widzą i słyszą. Często dopytują, interesują się tematem. Dziwne by było gdyby się nie interesowały w naszym przypadku. zabraniać nie będziemy jak dziecko skończy 18 lat niech robi co chce. ale do 18 roku życia żadnego alkoholu.
        • duch_mariana Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 19:44
          > Skąd wniosek, że alkohol uważam za tabu?

          Po tym, że nawet odmówiłaś mu Piccolo i dla żartu nie wznosisz z nim toastów. Taki człowiek z niealkoholowego domu nie ma żadnych wzorców picia. Ma tylko wzorzec niepicia, ale to i dwulatek umie. Taki delikwent nie wie jak się pije, więc jest ogromna szansa, że nawali się jak szpadel zarzyga wszystko, albo zrobi awanturę, rozpieprzy przystanek albo coś i będzie problem.
    • kropkacom Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 12:42
      Dzieciaki przynoszą takie rzeczy nie tylko ze szkoły, przedszkola. Nie zawsze rodzic musi chlać. Widzą to też w reklamach, filmach (oglądanych przez rodziców, rodzeństwo) itd. Widzą na imprezach różnych. Jakoś ja jednak nie mam takich problemów z progeniturą. A chodzą do zwykłej rejonowej szkoły. Załóżmy jednak, że mało spostrzegawcza jestem. wink

      Tylko raz byłam zszokowana. W szpitalu na neurologii była dziewczynka zainteresowana żywo cipkami lalek i dzieci. Ciężko się tego słuchało i na to patrzyło.
      • myelegans Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 19:30
        > Tylko raz byłam zszokowana. W szpitalu na neurologii była dziewczynka zainteres
        > owana żywo cipkami lalek i dzieci. Ciężko się tego słuchało i na to patrzyło.

        Zalezy ile dziewczynka miala lat. Jak 3-6 to rozwojowo jak najbardziej OK, jake starsza, to rzeczywiscie moze nikt nie uswiadomil, ze to nie OK, albo cos innego w zyciu sie dzieje.
        • kropkacom Re: Alkoholowe teksty 22.06.11, 19:35
          > Zalezy ile dziewczynka miala lat. Jak 3-6 to rozwojowo jak najbardziej OK

          3-6.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka