syswia
22.06.11, 21:06
Nigdy nie bylam fanka Kolodki, ale tym razem zgadzam sie z nim w 100%.
- W ogóle nikomu, także naszym słuchaczom, nie wypada i nie wolno żyć ponad stan. Nie wolno się zadłużać, jeśli w sposób odpowiedzialny nie ma się strategii koncepcji obsługi tego długu. Czasami koszty i ciężar tej obsługi nie zależą od nas, wobec tego trzeba mieć wyobraźnię i wiedzę. Nie należy się na lewo i prawo zadłużać i brać kredyty, żeby sobie podnieść standard życia tu i teraz, a "potem zobaczymy", dlatego, że potem widać jaka jest sytuacja - przestrzegał. - Łatwo się podnosi standard życia, natomiast niezwykle trudno jest go przyhamować, a nawet nieco obniżyć - zauważył.
Zyje w kraju, w ktorym wiekszosc ludzi zyje na kredyt... Hipoteke ma pewnie prawie kazdy, a rozbuchany kredyt konsumpcyjny tez nie jest rzadkoscia. Ludzie nie wiedza ile zarabiaja, nie wiedza ile wydaja, nie wiedza ile kosztuje obsluga ich kredytu, nie maja pojecia ile tego kredytu powinni miec maksymalnie. Zycie w granicach wlasnych mozliwosci, co oznaczaloby ograniczenie konsumpcji to jakas bajka o zelaznym wilku...