kiwaczek_drugi
27.06.11, 22:57
W długi weekend byliśmy z mężem i synkiem na wyjeździe w ośrodku wypoczynkowym. Postanowiliśmy w trójkę pójść na plac zabaw, żeby mały porządnie wyszalał się przed snem. Siedzieliśmy z mężem na ławce i nagle zobaczyłam straszną scenkę. Na trawie, na kocyku siedziała matka z dzieckiem. Ta właśnie matka zdjęła swoje koturny i położyła je obok. Dziecko, nawet nie patrząc na matkę, zdjęło swoje sandałki i (ku mojemu przerażeniu) założyło koturny mamusi, po czym zaczęło w nich chodzić. Nawet się nie zachwiało! Widać, że musiało robić to częściej i to długi czas. Chłopczyk wyglądał na jakieś 3 latka. To tragiczne! Przecież to strasznie szkodzi jego młodemu kręgosłupowi, który dopiero się formuje! Ja nie wiem, jak można być tak nieodpowiedzialnym rodzicem? Matka tylko patrzyła i się śmiała. Nie rozumiem, jak można było nic z tym nie zrobić?
Miałam ochotę podejść i coś jej powiedzieć. A Wy co byście zrobiły na moim miejscu?