Dodaj do ulubionych

Decyzja o dziecku

28.06.11, 18:37
Jaki był wasz, powiedzmy, "stan psychiczny" przed decyzją o pierwszym dziecku? Chodzi mi o to czy to była euforia: chcę, chcę, muszę mieć!! czy raczej spokojna wyważona decyzja - bo to już ten czas i nalezy już o dziecku pomyśleć.
U mnie brakuje tego "chcenia", jest stabilność, pare lat stazu małżeńskiego, niezła sytuacja finansowa i poczucie, że właściwie to lepszego momentu może już nie być (lata lecą). Czy to wystarczy? Czy miałyście takie wyraźne pragnienie? Mam mętlik w głowie.
Obserwuj wątek
    • hrabina_murzyna Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 18:41
      To za mało. Mi się włączyło chcę, chcę, muszę, bo się uduszę. Jakiś miesiąc temu mi się włączyło i zobaczymysuspicious
    • tosterowa Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 18:44
      Absolutnie miałam "chcę, muszę", inaczej bym w ciązę nie zaszła smile
    • gagunia Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 18:49
      Miałam poczucie, że właśnie tego chcę. Nagle zauważać zaczęłam małe dzieci, kobiety w ciąży. Czułam, że to ten czas.
    • izabellaz1 Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 18:56
      U mnie czysta kalkulacja.
    • echtom Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 18:58
      U mnie czysty spontan - jak będzie, to będzie.
    • nanuk24 Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 19:12
      Pierwsze mi tak jakos samo wpadlo bez mojej wiedzy i zgodywink
      Po szesciu latach nagle zapragnelam miec drugie "teraz, natychmiast"
    • jo-asiunka Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 19:17
      Dwa razy bardzo, bardzo chciałam
    • lalkaika Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 19:31
      fomica napisał:

      >M
      > am mętlik w głowie"


      to daj sobie spokoj.
      co to za decyzja jak masz metliksad
    • szironna Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 20:07
      nie miałam chcicy, była rozmowa, wspólna decyzja. natomiast wiedziałam że dziecka chcę, gdybym nie chciała - na pewno nie dałabym się namówić. zbyt poważna decyzja.
    • majenkir Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 20:36
      fomica napisał:
      > jest stabilność, pare lat stazu małżeńskiego, niezła sytuacja finansowa i poczucie, że właściwie to lepszego momentu może już nie być (lata lecą). Czy to wystarczy?


      Wystarczy. Jestes mezczyzna?
      • fomica Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 20:49
        Jestem kobietą, ale parę lat temu przy zakładaniu konta coś źle kliknęłam i teraz zawsze jest "fomica napisał", a nie wiem jak to zmienić smile
    • fantasmagoria07 Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 20:46
      Jestem mamą od 4 lat! Decyzja była przez mnie przemyslana, ale wynikała z chłodnej kalkulacji. Właśnie na zasadzie "latka lecą"! sad
      Nie czułam czegoś na kształt instynktu macierzyńskiego. Nie spoglądałam z tęsknotą na matki z wózkami. Mimo, że wiedziałam że jestem w ciąży, gdy słowa te wypowiedział ginekolog - zamiast radości czułam przerażenie!
      Po urodzeniu córki zaczęła się równia pochyła w dół. Choroby dziecka, nieporozumienia małżeńskie, rozwód...
      Kocham moje dziecko nad życie! nie zmieniłabym biegu wydarzeń, ale uważam że nie każda kobieta powinna mieć dzieci!
      Ja na następnego dziecka mieć nie będę! Na pewno!
      Jeśli chcecie je mieć musi być to wasza świadoma decyzja ( Twoja i męża ). I trzeba uświadomić sobie, że dziecko to nie rozkoszny bobas z reklamy Gerbera!!! Czy na pewno chesz wywrócić swoje życie do góry nogami?!
      Dobrze to przemyśl!
    • gladys_g Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 20:53
      Był ten właściwy chop, było gdzie mieszkać, praca, koty, minęło się trzydziestkę i do kompletu zaczęło brakować jeszcze jednej osoby w domu. No i jest.
      • kasia191273 Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 21:28
        była euforia, determinacja i pewność, że właśnie tego chcę

        przy drugim niczego z powyższych, jedynie myśl, że może tak będzie jednak lepiej...
    • agaja5b Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 21:32
      W moim przypadku pierwsza ciąża wynikła ot tak po prostu miesiąc po ślubie, oboje uznaliśmy wtedy bez jakichś głębszych dyskusji,że to naturalna kolej rzeczy po współżyciu bez zabezpieczenia. Cieszyłam się ale tak raczej spokojnie, potem niestety poroniłam. To wydarzenie spowodowało, że zapragnęłam dziecka już, teraz i natychmiast. Myslę że często tak bywa, jest to pewnie jakiś syndrom kobiety, która poroniła, rodzaj rekompensaty za rozbudzone nadzieje i instynkty. Mimo tego myślę, że nie do końca wiedziałam na co się decyduję i jak bardzo zmieni to moje życie. W trzecią ciążę zaszłam już bardzo świadomie, z równie wielkiego pragnienia posiadania kolejnego dziecka. Cieszyłam sie bardzo, ale los sprawił mi taką niespodziankę, że to macierzyństwo było od początku dużo trudniejsze ze względu na chorobę dziecka, o której sie dowiedziałam w ciąży. Przeżyłam i chwile załamania i poczucia po co mi to było, może za bardzo chciałam itp, ale na szczęście się pozbierałam i teraz jest dobrze. Mam dwie córki, które kocham i cieszę się że je mam, chociaż bywało ciężko i nie wszystkiego sie spodziewałam.
    • i_love_my_babies Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 21:45
      było na zasadzie: "popróbujmy, może się uda" no i zaszłąm w ciążę w noc poślubnąsmile))

      ale nie zastanawiałam się: czy mogę, czy jestem gotowa, czy damy sobie radę - załozyłam że przez 9 m-cy zdążę się przygotować psychicznie do roli, jak mnie będzie czekać - postawiliśmy raczej na spontaniczność w tej kwestiiwink
      • czar_bajry Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 21:47
        O kiedyś ( tzn przed pierwszą ciążą) to ja zupełnie zdrowa psychicznie byłam, potem to już niekoniecznietongue_out
        • ylunia78 Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 22:01
          Byłam na etapie"chcę,chcę,chcę....koniecznie chcę....Wszyscy już mają dzieci tylko nie ja....sad "Żadnej kalkulacji,żadnych przemysleń "typu latka" lecą.Chcialam od zawsze,a potem okazało się,że to nie takie"hop-siup".Na szczęście wreszcie mi się udało i mam.Nawet dwójkęwink
          Z drugim było po 2latach od urodzenia pierwszego"niech się dzieje wola Boża"....
    • ewcia-k26 Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 22:21
      Jak już kilka osób wspomniało, wychowanie dziecka to nie prosta sprawa. Ja zawsze marzyłam o dzieciach. W pierwszą ciążę zaszłam 2 lata po ślubie mając 22 lata. Wszystko było wyliczone. W maju koniec szkoły, w 01 sierpnia poród, w październiku obrona. Tak bardzo pragnęłam syna, że nie mogłam czekać dłużej. Zawsze myśleliśmy o drugim dziecku. Zdecydowaliśmy się dopiero, gdy syn miał 2,8. To on namawiał nas. Mi wydawało się za wcześnie. Jednak, gdy słyszałam kilka razy dziennie "kupcie mi siostrę", zapragnęłam być znów w ciąży. Tak bardzo zazdrościłam kobietka z brzuszkiem, patrzyłam ze wzruszeniem na inne maluchy. W 2 miesiące zaszłam w drugą ciążę. Byłam najszczęśliwsza na świecie. Każda decyzja o dziecku była obustronna. Mąż w obu przypadkach był gotów pierwszy. Ja czekałam, aż "kiedyś chcę" zmieni się w "chcę teraz bardzo". Życzę tobie prawdziwego pragnienia. Będzie łatwiej przejść trudne chwile.
    • 18_lipcowa1 Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 22:37
      od niechcenia se w myslach rzuciłam ' no dooobra, niech se bedzie''
    • deela Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 22:56
      o k...! jestem w ciązy! panie doktorze a który to tydzień? 9? o k...!
      tak to byłoz pierwszym dzieckiem
      drugie decyzja wywazona podjeta a ja tuz przed planowanym zaplodnieniem jak na zamowienie dostalam istnego wścieku macicy big_grin
      • mama_kotula Re: Decyzja o dziecku 23.07.11, 08:06
        Cytat
        ja tuz przed planowanym zaplodnieniem jak na zamowienie dostalam istnego wścieku macicy big_grin


        Oooo, to dokładnie tak, jak ja przed trzecim. Wściek macicy i kompletne odwalenie na głowę, chodziłam nieprzytomna.
        Przy pierwszym też miałam coś w rodzaju chcę chcę chcę, przy drugim w ogóle nic nie miałam, bo nie miałam czasu tongue_out
    • kunnegunnda Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 23:05
      wystarczy to co opisalas- ja w sumie to bylam przerazona jak bylam w pierwszej, planowanej ciazy- a potem sie wszystko ułozylo.
      druga ciaza podobnie - zaplanowana, zero euforii.
      dzieciaki przecudownesmile
    • panna_z_pieskiem Re: Decyzja o dziecku 28.06.11, 23:21
      Wiedziałam, ze lata lecą, a z moim charakterem i skłonnoscią do podejscia Scarlet o'Hara "pomyślę o tym jutro" nigdy się nie zdecyduję. Dlatego tez przestalismy się zabezpieczac, ale nie celowalismy. Raczej "uwazalismy" w TE dni, zeby jednak nie. Ale liczylismy się z tym, ze kiedys pewnie zaskoczymy. I zaskoczylismy po 3 latach. I to bylo super. Nie wiem co to znaczy lęk przed ciązą, ale i nie wiem co to znaczy wscielizna macicy, ze juz, teraz, natychmiast. Zawsze marzylam o takiej "kontrolowanej wpadce" i tak bylo. Z następnym pewnie tez tak zrobimysmile
    • lilly_about Re: Decyzja o dziecku 29.06.11, 08:55
      Długi czas twierdziłam, że dziecko tuz przed trzydziestką. Zmieniło mi się nagle. Pomyslałam: dlaczego nie teraz? Mąż już od slubu wspominał o dziecku.
    • koza_w_rajtuzach Re: Decyzja o dziecku 29.06.11, 09:59
      U mnie było "chcę, chcę mieć, nie wytrzymam, muszę mieć dziecko" wink
      • aleks-ok Re: Decyzja o dziecku 29.06.11, 11:02
        U mnie zupełna kalkulacja, właściwie nastawienie że "nie chcę być osoba bezdzietna a mam 30lat". Rzeczywistośc okazała się bardzo pozytywna-ciąża bezproblemowa, syn fantastyczny, odmłodziłam się o dobre kilka lat, mam wiecej wolnego czasu, uprawiam więcej sportu-no dobra przed ciążą pracowałam jak szalona ponad 300 h/tydzień
    • zalotka6 Re: Decyzja o dziecku 22.07.11, 21:12
      Mając 25 lat przeżywam podobny dylemat do twojego. Czasem wydaje mi się, że chcę dziecka, że jestem gotowa, w końcu czemu nie... że już czas, że mam ustabilizowane życie, wspaniałego męża. W planowaniu dziecka przeraża mnie świadomość nieustannej opieki nad maluchem, zaspokajania jego ciągłych potrzeb. Prowadzimy z mężem dość wygodne życie, chodzimy do pracy, wracamy z niej, wylegujemy się na kanapie, oglądamy wspólnie filmy, chodzimy na spacery, czasem gdzieś wyjedziemy itp Trudno mi świadomie zrezygnować z tego spokoju. Boję się, że gdy przyjdzie dziecko na świat wszystko zmieni się na gorsze...uncertain (Chyba jestem straszną egoistką smile Są też momenty, gdy myślę, że budzi się we mnie coś jak instynkt macierzyński, który jednak szybko gaśnie z uwagi na strach przed utratą pracy. Hm... sama nie wiem
      • marzeka1 Re: Decyzja o dziecku 23.07.11, 14:04
        Ciśnienia "muszę mieć" nigdy nie miałam, raczej "teraz juz można i warto (chyba?)"- gdy 5 lat po ślubie ułozyły się sprawy z mieszkaniem i pracą, zdecydowaliśmy się; drugi raz - też kalkulacja, " o to będą 4 lata różnicy, w sam raz". I tak mam 2 dzieci, czego nigdy nie żałowałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka