fomica
28.06.11, 18:37
Jaki był wasz, powiedzmy, "stan psychiczny" przed decyzją o pierwszym dziecku? Chodzi mi o to czy to była euforia: chcę, chcę, muszę mieć!! czy raczej spokojna wyważona decyzja - bo to już ten czas i nalezy już o dziecku pomyśleć.
U mnie brakuje tego "chcenia", jest stabilność, pare lat stazu małżeńskiego, niezła sytuacja finansowa i poczucie, że właściwie to lepszego momentu może już nie być (lata lecą). Czy to wystarczy? Czy miałyście takie wyraźne pragnienie? Mam mętlik w głowie.