ania_dentystka
11.07.11, 23:39
Zainspirowana jednym z poprzednich wątków zastanawiam się czy jesteśmy tak strasznie niekulturalni czy tez usiłujemy za takich uchodzić. Dochodzę jednak do wniosku, że z kultura na co dzień jest źle.
Żyjmy i dajmy życ innym.
Nasze dzieci są naszą sprawą i nie uszczęśliwiajmy ich kupkami, wrzaskami, minkami, nóżkami innych.
Podróże w towarzystwie mamy z dzieckiem nie muszą byc koszmarem dla całego samolotu.
Dziecko nigdy nie nauczy się szacunku wobec innych jesli będzie widziało naganne zachowania matki.
Restauracje, muzea, kawiarnie to nie miejsca, w których ostentacyjnie wywala się cyca i karmi dziecko. Mozna to zrobić dyskretnie, z boku.
Dziecku nic sie nie stanie jeśli poczeka moment w kolejce- nieważne gdzie - w banku, piekarni, u lekarza, w kolejce do odprawy na lotnisku. Mama nie musi sie wpychać tratując ludzi.
Po 22 warto ściszyć telewizor, a rozmowy prowadzić ton ciszej. Sąsiad nie musi słyszeć o tym co zdarzyło się u męża w biurze i piosenek Ich Troje, za którymi przepada syn.
Papierosy naprawdę śmierdzą! Jeśli juz palimy uszanujmy, że sąsiadka ma prawo nie wdychać ich dymu i mniej cuchnących petów.
To samo z jedzeniem- w przedziale kolejowym, autobusie kebab z czosnkiem, kanapki z cebulą czy jajka na twardo to nie najlepszy pomysł.
Nie wszyscy musza kochać psy, niektorzy mogą sie ich brzydzić i bać. Wy tez macie coś czego nie znosicie i swoje fobie.
Auta służą do jeżdżenia i poza nielicznymi wyjątkami ( bardzo ciężki bagaż, osoba niepełnosprawna na 'pokładzie") niech będa zaparkowane tam gdzie jest ich miesce i niekoniecznie pół metra od klatki schodowej.
Słuchajmy co inni mają do powiedzenia - przerywanie, słynne słowo na k zamiast przecinka nie najlepiej świadczy o mówiącym.
W teatrze, kinie, na koncercie pozwólmy innym oglądać i słuchać. Komentarze zostawmy na przerwę albo na potem.
Mogłabym, niestety, jeszcze długo pisać, bo z kulturą na co dzień bywa marnie. Skąd tylu nieobytych?