marzaga
10.06.04, 09:45
Witojcie !
Wiecie co rozmawiałam właśnie z mężem o tym jak bedzie wygladało życie po
śmierci. Oczywiscie głownie skupilismy się na naszych wyobrazeniach na ten
temat bo w sumie niewiele wiadomo ...
Czy nadal bedziemy mieli wlasną wolę, osobowość, czy będziemy zdolni darzyć
innych przyjaźnią, czy bedziemy wiedzieć że " to ty byles moim mezem, ojcem,
siostrą, dzieckim " i czy w zwiazku z tym inaczej bbedą wygladały nasze
relacje z tymi osobami niż z całą resztą zbawionych ? Czy będziemy mieć
jakieś cele, marzenia, pragnienia ?
Bo chyba nie będziemy jednoraką, szarą, bezosobową i bezrozumną masą
pogrążoną w błogiej egzaltacji ?
Co o tym sądzicie? Czy kiedys o tym mysleliście ? Jak sobie wyobrazacie to
przyszłe życie?
Pozdrawiam - Marzaga