Dodaj do ulubionych

Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych

01.08.11, 10:43
wiadomosci.onet.pl/regionalne/opole/ciezarna-z-noga-w-gipsie-wjechala-w-pieszych,1,4809440,region-wiadomosc.html
Jak można być tak głupim ? Tu już nawet nie o ciążę chodzi, choć nie popieram prowadzenia auta w ciąży to jak można prowadzić z nogą w gipsie ? Ludzie naprawdę mają nasrane w głowach, współczuć dziecku takiej głupiej matki.
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 10:44
      Ja współczuję osobom rannym i zabitym w tym wypadku.
      Dziecku nie współczuję, po matce odziedziczy w genach i wychowaniu głupotę, więc czego współczuć...
    • marzeka1 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 10:44
      Głupia baba, która powiela równie głupie geny.Pewnie to cudo obok to był jej zachlany luby.
    • el_jot Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 10:49
      Niunia w beemwicy bez prawa jazdy, czego chcieć więcejuncertain Jeszcze lepszy pan obok;/ Fajnych rodziców będzie miało dziecko.
    • jowita771 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 10:56
      Kretynka. Swoją drogą, ciekawe, czy naprawdę ona prowadziła, czy się podstawiła za pijanego, żeby prawka nie stracił, bo wymyślili, że będą mniejsze straty.
    • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 10:59
      Podejrzewam, ze wsiadła, bo kierowca sie nachlał i ktos musial tym autem wracac.
      • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 14:06
        A jakby nie wrócił tylko przespał się w danym miejscu to co by się stało?
        • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 14:09
          Ale w jakim miejscu? Wiesz skad jechali? Czy tam w ogole była mozliwosc noclegu?
          • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 14:19
            W ostateczności można się było przespać w samochodzie, wytrzeźwieć i wrócić, jeżeli absolutnie nie było żadnej możliwości noclegu w lokalu.
            • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 14:43
              Zakładasz, ze byli w jakims lokalu.

              Ja osobiscie był nie spała w aucie,chyba ze miałąbym jechac bardzo daleko.
              Kobieta z pewnoscia nie przypuszczała, ze tak to sie skonczy.Jak cala masa innych uczestnikow wypadkow.
              • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 15:00
                >> Zakładasz, ze byli w jakims lokalu.

                Najczęściej alkohol (pomijając tzw. element choć i on przy takiej pogodzie raczej też nie pije na zielonej trawce tylko na melinie) pije się w lokalu, albo publicznym typu pub albo w mieszkaniu u znajomych.
                Skąd założenie, że ten pasażer należał do mniejszości raczącej się winkiem w okolicznych krzaczkach z miejscową elitą?

                >> Ja osobiscie był nie spała w aucie...

                Tylko nie mając innej opcji noclegu prowadziłabyś na bani, tak?
                • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 15:13
                  To,ze najczesciej sie tam pije, nie oznacza ze w tym przypadku tak bylo.
                  Facet mogl kupic sobie alko w sklepie i wypic go gdziebadz.

                  > Tylko nie mając innej opcji noclegu prowadziłabyś na bani, tak?

                  O niej nie pisali, ze piła.
                  • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 15:40
                    Tylko, że nie miała prawa jazdy i miała nogę w gipsie.
                    Do tego pasażer był pijany więc wiódł ślepy kulawego...
              • szpil1 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 17:27
                lola211 napisała:


                > Kobieta z pewnoscia nie przypuszczała, ze tak to sie skonczy.

                Czy takie "nie przypuszczanie" ją usprawiedliwia?
                • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 18:54
                  Nie feruje wyrokow, wiec tym samym nie usprawiedliwiam nikogo.
    • attiya Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:03
      zastanawiam się czy to nie jej mąż prowadził...jakoś trudno mi uwierzyc, że z tą nogą w gipsie....ona dostanie wyrok w zawiasach a jakby mąż prowadził to od razu do aresztu odwieźliby go
      • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:59
        > zastanawiam się czy to nie jej mąż prowadził..

        A skad wiesz, ze ona jest mężatka?
    • pali-kotka Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:03
      niewątpliwie kluczowy tutaj jest fakt ze kobieta byłą w ciąży
      • marzeka1 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:08
        Tak, kluczowy, bo większej rozwagi można by się spodziewać. Gdy wracałam z wakacji, stałam w korku, bo był wypadek, śmigłowiec zabrał do szpitala 3-miesięczne niemowlę, bo mamuśka jego musiała wyprzedzać na trzeciego na podwójnej ciągłej linii i dachowała- kolejna idiotka.
        • pali-kotka Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:45
          zawsze znajda się głupi ludzie, niezależnie od stanu,
          tutaj głupi nawalony chłop oddał kierownicę głupiej babie możliwe, ze bez uprawnień. Jedno warte drugiego, tylko ofiar żal, zapłacili niewinni.
          • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:47
            Od osób ciężarnych bardziej wymaga się zdrowego rozsądku jako, że odpowiadają za dwie osoby.
            • pali-kotka Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:53
              kto wymaga? Prawo wymaga?

              • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 14:10
                Zdrowy rozsądek wymaga.
                Inaczej wygląda sytuacja kobiety pijącej i palącej nie będącej w ciąży, inaczej będącej w ciąży.
                Ona odpowiada nie tylko za swoją dupę i swoje zdrowie.
                • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 14:55
                  W takim razie nie powinna w ogóle z domu wychodzic.
                  • iwles Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 14:57

                    w tym akurat wypadku byłoby najbardziej rozsądne wyjście uncertain
          • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:54
            > tutaj głupi nawalony chłop oddał kierownicę głupiej babie możliwe, ze bez upraw
            > nień. Jedno warte drugiego, tylko ofiar żal, zapłacili niewinni.

            A Ty wrózbiarstwem sie trudnisz czy jak? Skad masz info, ze to auto tego goscia i ze on "oddał jej kierownice"?
            • pali-kotka Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:57
              zawodowo
    • violon-czela Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:04
      a czy ona przypadkiem prawa do jazdy też nie posiadała?
    • lilka69 abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 11:12
      dlaczego wioskowy glupku uwazasz,ze w ciazy nie mozna prowadzic auta? a co inne na to?

      ja jezdze normalnie , normalnie zapinam zawsze pasy i wcale nie czuje niewygody oraz predestynacji do wypadku.
      • lilka69 Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 11:16
        a i druga rzecz mi sie nasuwa. jakie znaczenie ma t,z e pasazer byl pijany.

        dodam, ze absolutnie nie bronie debilnej niuni(noga w gipsie, bez prawa jazdy) ale ja NIEJEDNOKROTNIE (choc nie za czesto - ostatni raz 3 miesiace temu) wiozlam pijanego meza smile i juz w ciazy bylam. to jakie ma znaczenie ten i lub nawet 3 pijani pasazerowie? dziennikarze dorabiaja durne komentarze aby dodac sensacji.
        • gazeta_mi_placi Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 11:22
          Skoro wymaga się odpowiedzialności od ciężarnej dlaczego nie wymagać od ojca dziecka odpowiedzialności?
          Współczuję odwożenia pijanego męża.
          • lilka69 a niby dlaczego pijany pasazer ma byc.... 01.08.11, 11:53
            utrapieniem? moj maz , pijacy 2-3 razy w roku jest wozony przeze mnie, grzecznie spi w aucie a potem o wlasnych, nawet niezataczajacych sie nogach idzie do domu, rano NORMALNIE wstaje i funkcjonuje. napicie sie wiecej niz kieliszek wina czy wodki to zbrodnia? i to 2-3 razy w roku????

            notorycznie pracuje lub zajmuje sie rodzina, nigdy nigdzie sam nie wychodzi, nie widze patologi w tym, ze ma ochote wypic raz na wiele miesiecy z kolega -mezem mojej kolezanki na wspolnym spotkaniu.

            starsznie sztywna jestes gazeta! ja tez ogolnie ale tym razem nie widze powodu do rozdzierania szat.
            • jowita771 Re: a niby dlaczego pijany pasazer ma byc.... 01.08.11, 11:58
              A przecież wiadomo, że każdy pijany zachowuje się tak, jak Twój mąż.
              Lilka, pomyśl chwilę, to nie boli.
              • lilka69 Re: a niby dlaczego pijany pasazer ma byc.... 01.08.11, 12:04
                przepraszam, moze i racja. innych pijanych nigdy nie wiozlam smile

                a poza tym teraz wyjdzie na forum na to,ze moj maz to pijak. a ja po prostu chcialam napisac , ze od 15 lat dba o mnie i dom, 2-3 razy w roku wypije . w domu nawet piwa nigdy nie ma ale co pojdzie w eter to pojdzie...
                • alexandra74 tłumaczy sie winny:P 01.08.11, 12:07
                • czar_bajry Re: a niby dlaczego pijany pasazer ma byc.... 01.08.11, 12:35
                  Lilka a Ty znowu się chwaliszbig_grin
                  • lilka69 Re: a niby dlaczego pijany pasazer ma byc.... 01.08.11, 14:15
                    nie chwale sie. wrecz przeciwnie- juz wszyscy na forum wiedza, ze moj maz to pijak i na pewno nie zazdroszcza smile
                    • czar_bajry Re: a niby dlaczego pijany pasazer ma byc.... 01.08.11, 14:21
                      No patologia jesteś i tyle a na dokładkę w ciążybig_grin
                • tomelanka Re: a niby dlaczego pijany pasazer ma byc.... 02.08.11, 11:23
                  e tam, moj maz tez pijak, ja tez rozwoze znajomych zawsze po imprezie, bo wiadomo ze ja nie pije, upierdliwi nie sa, ani mnie nie rozpraszaja, z auta wychodza sami, dziekuja za podwiezienie i kulają się w stronę domu

                  ja jestem prawie w 7 miesiacu i normalnie prowadze, czuje sie doskonale, jak chodze to moje dziecko spi, a nie kopie, jazda mnie nie stresuje; jeszcze miesiac na pewno bede auto prowadzic, bo wtedy dopiero moj maz wraca z zagranicy, a ja musze przez ten czas zalatwiac rozne spray i robic zakupy

                  tu nie chodzi o to, ze ona byla w ciazy a on pijany, tylko ze miala noge w gipsie a on pijany, bo jakby on nie byl pijany, to ona z noga w gipsie by nie musiala prowadzic wink
                  • tomelanka Re: a niby dlaczego pijany pasazer ma byc.... 02.08.11, 11:24
                    jeszcze zapomnialam dodac, ze w ciazy to ona mogla byc tydzien, a noge w gipsie lewą, a beema byla w automacie wink
              • czar_bajry Re: a niby dlaczego pijany pasazer ma byc.... 01.08.11, 12:35
                A przecież wiadomo, że każdy pijany zachowuje się tak, jak Twój mąż.
                > Lilka, pomyśl chwilę, to nie boli.

                Ale co ma do rzeczy jak zachowuje się pijany i czy jest pijany skoro nie siedzi za kierownicą?
                Jest jakiś zakaz picia alkoholu przez przyszłych ojców?Czy wasi partnerzy to wszyscy abstynentami są?- jakoś w to nie wierzę.

                Może to pijany prowadził a żona wzięła winę na siebie?- uważam iż ta wersja jest bardzo prawdopodobna.
                • spicy_orange Re: a niby dlaczego pijany pasazer ma byc.... 01.08.11, 21:26
                  > Ale co ma do rzeczy jak zachowuje się pijany i czy jest pijany skoro nie siedzi
                  > za kierownicą?

                  nie mówię akurat o tej sytuacji ale łatwo mi sobie wyobrazić co może zrobić pijany jeśli nie siedzi za kierownicą, a co może doprowadzić do wypadku. Może np nie spać grzecznie tylko majtać rękami i bełkotać dekoncentrując kierowce, może za kierownicę złapać bo się mu ubrda, że właśnie w coś wjeżdżają a tylko dzięki niemu moga to ominąć, albo poleci na kierowcę, a może zacznie rzygać i inne, cokolwiek tam jeszcze pijani ludzie wyrabiają. Jeszzce jak siedzi taki obok a nie z tyłu to może być nieciekawie.
                  • tomelanka Re: a niby dlaczego pijany pasazer ma byc.... 02.08.11, 11:27
                    no wiesz, zalezy jak mocno jest pijany, mój mąż niczym nie majta, mój mąż bardzo chwali moje umiejętności kierownicze jak jest pijany bo na trzeźwo to żadnej pochwały na ten temat z niego nie wyciśniesz big_grin
                    a jak komuś się "wydaje" ze w cos wjezdza, to jest naćpany a nie pijany, a to juz inna historia
                    • spicy_orange Re: a niby dlaczego pijany pasazer ma byc.... 02.08.11, 23:04
                      tak napisałam ogólnie-wiadomo, że każdy się zachowuje inaczej wink A ten pan z artykułu jak na złość majtał i chwycił za kierownicę.
          • czar_bajry Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 12:31
            Ale to kobieta jest w ciąży a nie jej partner, czemu on miałby nie pić?
            Bardziej zastanawia mnie brak prawka i rwanie się za kierownicę, niż odwożenie pijaczyny.
        • babunia_wygodka Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 11:25
          lilka69 napisała:

          > a i druga rzecz mi sie nasuwa. jakie znaczenie ma t,z e pasazer byl pijany.

          Pijany pasażer może być dodatkowo kłopotliwy dla kierowcy.

          • default Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 11:42
            > Pijany pasażer może być dodatkowo kłopotliwy dla kierowcy.

            O, i to bardzo. Tzn. zależy jak pijany, ale jak mocno, to porażka wieźć takiego gościa. Kręci się, macha łapami, czasem nawet próbuje otwierać drzwi w czasie jazdy. Ja właśnie tak kiedyś o mało nie spowodowałam wypadku - pijany kolega upuścił papierosa między fotel i drzwi i żeby go wyjąć - po prostu te drzwi otworzył, a że miał zachwianą równowagę, to prawie że runął w ślad za nimi na jezdnię... A pasy miał oczywiście niezapięte (rozpiął, jak zaczął manipulować z tym papierosem). W panice gwałtownie zahamowałam, cud boski, że kierowca za mną (i następni) miał dobry refleks....
        • lola211 Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 12:22
          >jakie znaczenie ma t,z e pasazer byl pijany.

          Napisano "pod wpływem" ,a nie ze "byl pijany".
      • gazeta_mi_placi Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 11:20
        >dlaczego wioskowy glupku uwazasz,ze w ciazy nie mozna prowadzic auta?

        Może dlatego, że w każdej chwili może zrobić jej się niedobrze i może zemdleć.
        Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę hasło "ciężarna w autobusie, w kolejce" itp. a już całe rzesze mdlejących, tracących przytomność albo z dusznościami ciężarnych.
        Skoro może stracić przytomność w kolejce może i za kierownicą...
        • morekac Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 11:46
          Pisząc
          'nie popieram prowadzenia auta w ciąży'
          miałaś na myśli pojazd w ciąży czy kierowcę?
          ja tam nie popieram prowadzenia samochodu przez zagipsowanych/bez prawa jazdy. To, że była w ciąży, to rzecz trzeciorzędna.
          • gazeta_mi_placi Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 11:49
            Jak ciężarnej ktoś coś zrobi (choćby nie przepuści w kolejce) to naraz fakt, że kobieta jest w ciąży ma znaczenie pierwszorzędne.
            Jak ciężarna coś komuś zrobi naraz fakt, że jest ciężarna nie ma żadnego znaczenia, albo najwyżej "trzeciorzędne", ciekawa wybiórczość...
            • kali_pso Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 11:56

              Ale bzdurzysz..udowodnij, że ciąża w znaczący sposób wpływa na umiejętnośc prowadzenia auta albo znajduje się w spisie czynników, z powodu którego wypadki mnożą się na polskich drogach albo zamilknij bo głupoty pleciesz...
              Omdlenie, osłabienie, itp. zdarza się każdemu, nie tylko kobietom w ciązy- nie przesadzajcie, bo wyjdzie zaraz, że ciężarne prowdzić nie powinny...
              • gazeta_mi_placi Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 14:37
                W ciąży zdarzają się częściej.
                Tak samo jak nagłe wymioty (pomijając zatrucia) raczej rzadko spotykają przeciętnie zdrowego Kowalskiego lub nieciężarną Kowalską, zaś bardzo wiele Pań na początku ciąży.
                Zdecydujcie się czy te ciąże to taka katorga, że nie można pięć minut dłużej postać w kolejce albo 15 minut POSIEDZIEĆ w poczekalni tylko wszędzie należy Was przepuszczać (bo tak potwornie źle się w nich czujecie bidulki, więc tym bardziej samodzielna jazda samochodem może być niewskazana) czy naturalna sprawa w ogóle nie wpływająca negatywnie na działanie organizmu, w której można niemal do końca pracować, jeździć samochodem itp.
            • czar_bajry Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 12:38
              Ale co ma wspólnego ciąża ze spowodowaniem wypadku?
              Wytłumacz to jakoś jaśniej bo nie rozumiem a w ciąży nie jestem ale moja córka jesttongue_out
              • gazeta_mi_placi Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 14:03
                To, że ciężarna powinna być bardziej odpowiedzialna bo od niej zależy życie dwóch osób.
                • czar_bajry Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 14:09
                  Odpowiedzialna powinna być pomimo tego czy jest w ciąży czy też nie i jak nie ma prawka to za kierownicę nie wsiadać.
                  Uważam nadal iż ciąża jest sprawą drugorzędną i z wypadkiem nie ma nic wspólnego.
                  • lola211 Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 14:28
                    > Uważam nadal iż ciąża jest sprawą drugorzędną i z wypadkiem nie ma nic wspólneg
                    > o.
                    No ale to bardziej medialne, więc ..
                  • gazeta_mi_placi Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 15:08
                    >Odpowiedzialna powinna być pomimo tego czy jest w ciąży czy też nie.

                    Za siebie, a bycie w ciąży powoduje automatycznie, że jest się odpowiedzialnym (czy kobietka chce czy nie, chyba że planuje aborcję) za siebie i zdrowie oraz życie dziecka.
                    Nie moja wina, że biologia jest taka a nie inna i nakłada na ciężarną kobietę podwójną odpowiedzialność.
                    Proszę mnie nie atakować.
            • morekac Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 14:41
              Kobieta zapewne nie posiada uprawnień do prowadzenia samochodu i była częściowo zagipsowana, co jednak może nieco utrudniać prowadzenie samochodu dużo bardziej niż ciąża (przynajmniej dopóki kierowca jest w stanie wcisnąć się za kierownicę).
              Ewentualne zasłabnięcia częściej chyba zdarzają się starszawym kierowcom - im też zabronisz prowadzenia samochodu?

              że jest ciężarna nie ma żadnego znacze
              > nia, albo najwyżej "trzeciorzędne"
              Może być nawet okolicznością 'łagodzącą' - wszak niejednokrotnie dowodziłeś/-aś, że ciężarnym rozum odbiera. Co w świetle lektury wątków na CiP jest nawet nietrudne do udowodnienia...
              BTW: jeśli kobieta miała zagipsowaną nogę i nie miała prawa jazdy, to przyczyn wypadku nie szukałabym raczej w tym, że zasłabła za kierownicą z jakiegokolwiek powodu.
        • rupiowa Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 11:55
          a jedno z drugim ma taki zwiazek jak swinia z siodlem.
          Kolejki maja to do siebie, ze stoja, sa dosc tloczne, zazwyczaj jest duszno a ludzie stojacy za maja niemila maniere wlazenia w d..sko osobie przed soba. Mnie pare razy nawet i bez ciazy bylo slabo. Tymczasem w samochodzie ciasno raczej nie jest, duszno tez nie - jezdzac w zaawansowanej ciazy w grudniu jezdzilam z uchylonymi oknami, nawet jak sie stoi to sie siedzi. Nie widze zatem zwiazku miedzy ciaza a zakazem jezdzenia.
          Nie pochwalam tego co zrobila ta pani zeby bylo jasne, nie pochwalam tez glupiego gadania ze w ciazy sie nie jezdzi.
          • gazeta_mi_placi Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 14:45
            W sklepach wielkopowierzchniowych gdzie najwięcej tworzy się kolejek jest klimatyzacja.
            Z kolei w małych (choć nawet niektóre małe też mają klimatyzację) najczęściej kolejek długich nie ma.

            >Mnie
            > pare razy nawet i bez ciazy bylo slabo.

            Zrób badania krwi i serca. Poważnie mówię. Chyba, że stałaś na czczo po 8 godzinach pracy o samej wodzie.
        • lilka69 ale w aucie ma sie klime i siedzi sie 01.08.11, 11:56
          to jest zasadnicza roznica w stosunku do autobusu , prawda gazeta?

          poza tym cala rzesza babc i dziadkow ze slabym refleksem i chorobami ukladu krazenia prowadzi auta po siedemdziesiatce. moim zdaniem ONI moga sprawic wiekszy klopot. a takze mlodzi mezczyzni , ktorzy wlasnie odebrali prawko jadacy po ziele.
          • gazeta_mi_placi Re: ale w aucie ma sie klime i siedzi sie 01.08.11, 14:30
            To swoją drogą, z drugiej strony kobiety w ciąży mają szereg dolegliwości różnego typu, które mogą utrudnić im bezpieczną jazdę oraz bycie skoncentrowanym, chociażby nagłe mdłości, wymioty, a nawet rzucawka ciążowa.
            • czar_bajry Re: ale w aucie ma sie klime i siedzi sie 01.08.11, 14:33
              No jak czytam takie głupoty to i bez ciąży mną rzucabig_grin
              • gazeta_mi_placi Re: ale w aucie ma sie klime i siedzi sie 01.08.11, 14:57
                Akurat rzucawka ciążowa jest bardzo niebezpieczna (dla matki i płodu), dotyczy wyłącznie ciężarnych.

                "Atak rzucawki zaczyna się od utraty przytomności, pojawienia się drgań mięśni twarzy, oczopląsu, szczękościsku. Dochodzi do skurczów tonicznych mięśni oddechowych przepony i krtani, wskutek czego występuje sinica i duszenie się."
              • lilka69 Re: ale w aucie ma sie klime i siedzi sie 01.08.11, 16:32
                rzucawka to nie nagle rzucanie sie jak sobie wyobrazasz -ha ha ha
                • tomelanka Re: ale w aucie ma sie klime i siedzi sie 02.08.11, 11:34
                  tak gazeta, tylko przed rzucawką ma się najpierw stan przedrzucawkowy, a jak sie ma stan przedrzucawkowy to się leży albo w szpitalu albo w domu, raczej nie ma szansy zeby stan przedrzucawkowy przegapic

                  ja tam jezdze, ale ja stoje w kolejkach i siedze w poczekalniach wievc jestem usprawiedliwiona tongue_out
                  chociaz osobiscie uwazam, ze jak komukolwiek zdarzaja sie omdlenia, zaslabniecia, ma jaskre, zacme, i pare innych albo po prostu jest debilem, to nie powinien wsiadac za kierownice niezaleznie od tego czy jest w ciazy czy nie
                  kazdy wie chyba, czy czuje sie na tyle dobrze by moc prowadzic auto, ciezarna tez
      • czar_bajry Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 12:29
        dlaczego wioskowy glupku uwazasz,ze w ciazy nie mozna prowadzic auta?

        Jak sama nazwa wskazuje- bo to głupek jest a na dodatek wioskowy i uważa iż ciąża kobiecie na mózg się rzuca i traci ona wszelkie umiejętności nabyte przed ciążą, w tym stanie to tylko wózek powinna prowadzićtongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 14:26
          Skoro jest im tak słabo w tej ciąży, że nie mogą poczekać w kolejce w sklepie pięciu minut (obecnie bardzo rzadko kolejki są dłuższe) oburzając się jak to biednej ciężarnej nie można przepuścić bo zaraz zemdleje, jak nie są w stanie biedule już od początku ciąży pracować tylko od razu L4, zaś kobiety pracujące prawie do końca traktują jak terminatorów lub inne dziwolągi to chyba równie dobrze mogą poczuć się słabo, zemdleć lub zasłabnąć za kierownicą.
          Chyba, że w samochodzie nie ma możliwości poczucia się słabo i zasłabnięcia.
          • czar_bajry Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 14:32
            Gazeta ignorantka z ciebie straszna albo faktycznie facetbig_grin
            W kolejce, autobusie ciężarna jest zmuszona stać a w aucie siedzi i omdlenie jej nie grozi a przynajmniej w większym stopniu niż innym członkom społeczeństwa. Częściej słychać iż zasłabł za kierownicą i spowodował wypadek facet a nie ciężarna kobietatongue_out
            • gazeta_mi_placi Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 14:53
              Jak siedzi to czasem jeszcze gorzej, ciężarne mają często hemoroidy, trudno się skupić na jeździe jak w tyłku pali żywym ogniem.
              Nie mówiąc już o tym, że dziecko może np. mocniej kopnąć.
              A mdłości są tak samo dokuczliwe czy się stoi czy się siedzi.
              • jasia-mama Re: abstrahujaca od glownego tematu 01.08.11, 19:02
                Sorry za osobiste pytanie, ale czy ty byłaś kiedyś w ciąży? Bo p...rzysz jak potłuczona. A jak nie ustępujesz ciężarnej miejsca, czy nie przepuszczasz w kolejce to nie napiszę co o tobie myślę, bo nie będę się wyrażać.
                Podejrzewam, że ty jednak facetem jesteś i to w dodatku sfrustrowanym.
              • czar_bajry Re: abstrahujaca od glownego tematu 02.08.11, 00:33
                Ekspertka od ciąży się wypowiedziałabig_grin
    • kawka74 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:12
      Pan chyba nie był trzeźwy, więc zapewne pani postanowiła go odwieźć do domu.
      W ogóle to brzmiałoby jak jakiś kretyński żart - ciężarna z nogą w gipsie i bez prawa jazdy prowadzi samochód; brzmiałoby, gdyby nie fakt, że przez nią i jej faceta zginął człowiek.
      • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:27
        i jej
        > faceta

        A to juz twoja nadinterpretacja.
        • wioskowy_glupek Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:33
          Lilka tak jak napisał gazeta_mi_płaci - może zrobić się jej słabo zemdleć itd. Owszem ja wiem że każdemu może się zdarzyć, ale jednak kobiecie w ciąży częściej.

          Poza tym często ciężarne nie zapinają pasów to też niebezpieczne. A co do tego że ta kobieta zastępowała męża to wątpię. Z nogą w gipsie raczej nie tak łatwo się przesiadać.
          • lilka69 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 12:01
            glupku- przepraszam, ze tak sie zwracam skrotowo ale to twoja wina- taki masz nick smile

            odpisalam gazecie, przeczytaj , nie bede powielac. a ja pasy w ciazy zawsze zapinam, jak gorzej sie czuje , nie jezdze. za inne kobiety nie moge odpowiadac. poza tym jedze nie od dzis tylko od 10 lat. jak na razie ZADNYCH punktow, zadnego mandatu, 2 trabienia za mna w pierwszym roku jazdy smile
          • rosapulchra-0 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 19:43
            wioskowy_glupek napisała:

            > Lilka tak jak napisał gazeta_mi_płaci - może zrobić się jej słabo zemdleć itd.
            > Owszem ja wiem że każdemu może się zdarzyć, ale jednak kobiecie w ciąży częście
            > j.
            >
            > Poza tym często ciężarne nie zapinają pasów to też niebezpieczne. A co do tego
            > że ta kobieta zastępowała męża to wątpię. Z nogą w gipsie raczej nie tak łatwo
            > się przesiadać.

            O tym mdleniu, słabnięciu to są mity wykorzystywane przez ciężarne. Polska to chyba jedyny kraj, w którym ustępuje się ciężarnym w kolejkach czy środkach komunikacji. Kwestia niezapinania pasów - osobiście trzy razy byłam w ciąży, zawsze jeździłam w pasach, nawet z wielkim brzuchem, wszystkie moje znajome ciężarne również. Dlatego jestem szczerze zdziwiona, że zdarzają się takie odważne, które jeżdżą bez. Ja pasy zakładałam i zakładam zawsze, niezależnie od tego czy siedzę z przodu czy z tyłu.
            A z noga w gipsie można prowadzić. Nie wiemy w jaki sposób miała zagipsowaną nogę, prawda? Na jaką wysokość? Nie jest to powiedziane w artykule.
        • kawka74 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:34
          No, moja, a czyjej się spodziewałaś?
          Lepiej pilnuj swoich nadinterpretacji, bo się po forum rozbiegły.
          • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:40
            A Ty naucz sie czytac ze zrozumieniem.
            Jesli dla Ciebie pasazer=partner/facet.
            • kawka74 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 12:03
              Bardzo istotna kwestia, a sposób zwrócenia na nią uwagi bardzo adekwatny do jej wagi.
              Wyjmij kij z tyłka albo zacznij brać soyferm, bo się robisz nieznośna.
              • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 12:25
                Merytorycznie podyskutuj zamiast mnie atakować personalnie.

                Na przykładzie tego wątku idealnie widać nieumiejętność przyswajania i analizowania informacji.
                Co post to kolejne odkrycie.
                • kawka74 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 12:43
                  Loluniu, jeśli chcesz merytorycznie dyskutować, to daj dobry przykład.
                  • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 13:11
                    Kawuniu, co miałam do powiedzenia w tej sprawie, napisałam kilka postów wyżej.
                    • kawka74 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 13:23
                      Prosiłam o przykład wypowiedzi merytorycznej.
                      • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 13:31
                        Proszę bardzo- zdarzył sie straszny wypadek, sprawczyni niekoniecznie musi byc głupia jak z góry zakłada założyciel wątku, sytuacja mogła ja zmusić do kierowania autem, gdyż w ciązy, z noga w gipsie i bez trzeźwego kierowcy pod ręka nie widziała innej opcji jak poprowadzić sama.
                        • iwles Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 13:37

                          opcję powrotu do domu przewiduje się zanim kierowca zacznie pić alkohol.
                          • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 13:54
                            O ile ma sie wpływ na kierowcę.Mozna np nie wiedziec, ze ktos kto nas przywiozl, wypije 2 piwa.
                        • kawka74 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 13:42
                          I jak to się ma do mojej wypowiedzi, bo nie bardzo widzę związek...?
                          • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 13:52
                            Zwróciłam Ci uwage, bo z góry załozyłas, ze to jej facet.Na co Ty sie obruszyłas, w kolejnych postach atakujac mnie personalnie.Zaproponowalam Ci MERYTORYCZNE odniesienie się do tematu zamiast osobistych wycieczek i czynienia nadinterpretacji.
                            • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 14:48
                              A co to za różnica czy to jej facet, mąż, konkubent czy brat?
                              Jak się nie ma prawa jazdy i nie umie jeździć samochodem to czeka się ( w jej przypadku ) do rozwiązania, na wózek dziecięcy nie ma prawa jazdy i też ma cztery kółka tongue_out
                              • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 15:10
                                Taka, ze zamiast sie skupic na faktach,ktore podano,kazdy dokonuje swobodnej interpretacji na tyle dalekiej, ze odechciewa sie brac na powaznie dyskutantki.
                                • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 15:44
                                  Skoro nie miała prawa jazdy nie miała prawa wsiadać za kierownicę.
                                  Bez względu na to czy pijanym pasażerem był mąż, konkubent czy ojciec.
                                  Nie było to ani mądre (zważywszy dodatkowo jej stan zdrowia oraz ciążę) ani godne pochwały.
                                  O czym tu deliberować i szukać na siłę usprawiedliwienia?
                                • kawka74 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 15:45
                                  W tym wątku, Lolu, widać, że dyskusja Cię nie interesuje, za to interesuje szukanie czegoś, do czego można się przywalić. Zapędziłaś się w tym na tyle daleko, że przyczepiłaś się jak suchy popiół do dupy do czegoś, co nie ma żadnego znaczenia, w dodatku w sposób, który z dyskusją merytoryczną nie ma nic wspólnego.
                                  Nie wiem, co Ci dolega, ale nie lecz tego moim kosztem.
                                  • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 15:52
                                    Masz racje-TAKA dyskusja mnie nie interesuje.

                                    Pokazuje celowo Tobie i reszcie absurdalność Waszej pisaniny.
                                    W tym watku bardzo dobrze to widac.Zjawisko wystepuje zas nagminnie.
                                    Kazda dopowiada sobie, co jej tylko wyobraznia podsunie.
                                    • kawka74 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 16:03
                                      Niech Ci będzie.
                                      Ja pasuję, a Ty szukaj, wytykaj, ciesz się, zapisz to w pamiętniczku, rób, co chcesz.
                • spicy_orange Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 21:35
                  > Merytorycznie podyskutuj zamiast mnie atakować personalnie.

                  merytorycznie, to ja bym nie ryzykowała z noga w gipsie i brzuchem oraz bez prawka wieźć obcego pijanego faceta, o którym nie wiem jak się zachowuje po alkoholu. Swojego zresztą też nie, ale w tej sytuacji obstawiam partnera, chociaż upierać się nie będę.
              • niutaki kawka74 [OT] 01.08.11, 15:33
                nie wierze ze to Ty, nie zgadzam sie czasem z Twoimi pogladami, ale zawsze z przyjemnoscia czytam Twoje wypowiedzi, w duzej mierze ze wzgledu na wysoki poziom kultury. Jestem bardzo zdziwiona i rozczarowana agresja w Twoich wypowiedziach.
                • kawka74 Re: kawka74 [OT] 01.08.11, 15:54
                  Obie będziemy musiały jakoś to znieść.
                  • kawka74 Re: kawka74 [OT] 01.08.11, 16:04
                    BTW kowal zawinił, a Cygana powiesili...
                    • niutaki Re: kawka74 [OT] 01.08.11, 16:13
                      to nie zarzut, wiadomo ze Ci to zlega, tylko sie zdziwilam.
                      • kawka74 Re: kawka74 [OT] 01.08.11, 16:26
                        Ja też się zdziwiłam - kiedy Lola, która napisała właściwie to samo, co ja, wyjechała z 'Twoją nadinterpretacją' (swoją drogą językowo się nie popisała, ale cóż).
                        Przykro mi, że Cię rozczarowałam, ale nie znoszę zbędnego czepialstwa i będę na nie reagować w sposób pasujący do czepiającego się.
                        • lola211 Re: kawka74 [OT] 01.08.11, 19:04
                          To nie jest zbędne czepialstwo.Zwróciłam Ci calkiem neutralnie uwagę,bo zrobiłas to co reszta- zaczęłas sobie dopowiadac historyjke wedlug własnych wyobrażen,zamiast trzymać sie faktów.
                          Nastapiła obraza majestatu warta większej sprawy.
                          • kawka74 Re: kawka74 [OT] 01.08.11, 19:26
                            Tak, masz rację.
                            Biegnij po pamiętniczek.
        • kali_pso Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:38

          A ty zakładasz od razu, że pan był tak skuty, że nie kontaktował co i jak? Że kobieta z nogą w gipsie to wcale nie rewelacyjny kierowca? A może to BYŁ JEGO POMYSŁ?
          Podobnie ci, którzy siadają z pijanym do samochodu- odpowiadają za wypadek tak jak on, przynajmniej moralnie.
      • majenkir Re: 01.08.11, 13:16
        kawka74 napisała:
        > przez nią i jej faceta zginął człowiek.


        Dlaczego przez "jej faceta"???? Co to? Odpowiedzialnosc zbiorowa?
        Ona prowadzila, ona jest winna w 100%.
        • kawka74 Re: 01.08.11, 13:29
          Tak, odpowiedzialność zbiorowa, stosuję to nagminnie jako nauczyciel i postanowiłam stosować to na forum.
          To jakaś grupowa nerwica czy co?
          • nanuk24 Re: 01.08.11, 18:03
            Kawko!big_grin
            • kawka74 Re: 01.08.11, 18:40
              No co? ;p
        • nanuk24 Re: 01.08.11, 18:05
          A u Ciebie wszyscy CZezwi?
    • alexandra74 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:49
      ja pie..., to sobie posiedzi pewnie. Niestety - słusznie. Siksa bez prawa jazdy z przetraconym kulasem. Ciąża wg mnie nie ma nic do rzeczy, prowadziłam zawsze, kiedy potrzebowałam.
      Szlag mnie trafia, że ludzie wciąz gina przez ludzka głupotęuncertain
    • kali_pso Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 11:59

      Kluczowa sprawa- noga w gipsie.
      • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 12:01
        Nawet jesli lewa, a samochód z automatyczna skrzynia biegów?
        • kali_pso Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 12:08

          Owszem, bo gdzieś tę nogę trzymać trzeba...a komfort jazdy zapewne jest nieziemski zwłaszcza dla babki, która nie posiada wielkich umiejętności, bo jakies tam jednak ma skoro wiedziała jak ruszyćwinkp
          • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 12:34
            Noga w gipsie nie musi oznaczac gipsu po pachwine.

            >która nie posiada wielkich umiejętności

            Tego przeciez nie wiesz.
            Jazda bez uprawnien nie oznacza z automatu nieumiejetnosci jazdy.
            Kolejna nadinterpretacja.
            • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 14:17
              Możliwe, ale w tym konkretnym przypadku akurat jednego i drugiego się idealnie pokrywało, co widać niestety w ofiarach.
              • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 14:29
                Naprawde? A Ty juz znasz powód wypadku? Jestes szybszy nic policja.
                • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 14:43
                  Znam.
                  Paskudni piesi idący poboczem weszli bezpośrednio pod koła jadącego z prawidłową szybkością samochodu, którego kierowca posiadał prawo jazdy i jechał zgodnie z przepisami.
                  • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 14:53
                    Marnujesz swoj talent,jasnowidzu.
                    • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 15:04
                      A Ty wiesz więcej niż jest napisane w artykule? Na przykład z jaką prędkością jechał samochód?
                      • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 15:20
                        Dlatego ze nie wiem, nie wyrokuje.
                        • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 19:35
                          Ale czego nie wiesz? Że ciężarna nie miała uprawnień do siedzenia za kierownicą czegoś innego niż wózek dziecięcy?
                          • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 19:52
                            Uwazasz,ze jesli ktos bez uprawnien uczestniczy w zdarzeniu, to automatycznie uznaje sie, ze jest winny spowodowania wypadku?
                            • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 20:55
                              Tak.
                              • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 22:07
                                Paragraf zapodaj, chetnie sie zapoznam.
                                • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 22:32
                                  Tak, jeżeli dopuścił się wypadku.
                                  • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 02.08.11, 09:46
                                    He he, wiedziałam..
                                    Co to znaczy "dopuscil sie wypadku" oraz -odpowiedz na pytanie:czy brak uprawnien z automatu zaklada winę?
    • lilka69 popatrzcie w jakim kierunku idzie ta dyskusja... 01.08.11, 12:08
      analiza za analiza z wlasnymi doswiadczeniami zyciowymi smile
      moj jeden z przedostatnich komentarzy to taki, ze glupia baba jest i tyle (brak prawa jazdy, noga w gipsie). ale akurat co do naprutego pasazera nic nie mam- ZA WSZYSTKO ODPOWIADA KIEROWCA. a co wy piszecie-ze ja namowil??? to chyba ta baba ma swoj rozum!
      • kali_pso Re: popatrzcie w jakim kierunku idzie ta dyskusja 01.08.11, 12:09
        o chyba ta b
        > aba ma swoj rozum!

        Oj tak, to widać po nekrologu, który gdzies tam zawiśnie...
        • lilka69 Re: popatrzcie w jakim kierunku idzie ta dyskusja 01.08.11, 12:21
          przepraszam kali pso ale nie zrozumialam. jaki nekrolog? czy ja cos przeoczylam? ona chyba wyszla calo z tego?
          • heca7 Re: popatrzcie w jakim kierunku idzie ta dyskusja 01.08.11, 12:57
            Widziałam dziś minę Kuźniara w tvn24. On siedział w studiu a ktoś tam mu relacjonował. Kiedy usłyszał - w ciąży , z gipsem na nodze, bez prawa jazdy- zdębiał, zatkało go, zaczęłam się śmiać choć ta sytuacja do tragicznych należy.
            A ta kobieta nie powinna prowadzić ze względu na brak prawa jazdy obojetnie czy miałą nogę w gipsie i czy była w ciąży. To są sparwy drugorzędne.
            • gazeta_mi_placi Re: popatrzcie w jakim kierunku idzie ta dyskusja 01.08.11, 14:16
              Ale od kobiety w ciąży wymaga się z reguły większego rozsądku i większej odpowiedzialności.
              W końcu (czy wypadek czy inna niebezpieczna sytuacja) odpowiada ona nie tylko za siebie, za swoje życie i zdrowie.
          • lusitania2 Re: popatrzcie w jakim kierunku idzie ta dyskusja 01.08.11, 13:07
            lilka69 napisała:

            > przepraszam kali pso ale nie zrozumialam. jaki nekrolog? czy ja cos przeoczylam

            przeoczyłaś. Pierwsze zdanie linkowanego artykułu.
            No ale akurat od ciebie nikt tu nie będzie wymagał czytania czegokolwiek.

    • iwles przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 13:14

      Interpretacja tekstu
      lola211 01.08.11, 12:56

      Na podstawie wątku o kobiecie w ciąży ,która spowodowała wypadek.
      Abstrahując zupełnie od owej tragedii- zastanawia mnie sposób podejścia e-matek do tematu.Dostają porcję informacji i dawaj, wyobraźnia zaczyna pracować.

      Ja z tego tekstu wiem tylko, że był wypadek, są ofiary, kierowała kobieta w ciąży prawdopodobnie nie mająca prawa jazdy ,z noga w gipsie i był tez pasażer pod wpływem alko.

      Według ematek : kierowała siksa nieumiejąca jeździć,pasażer to jej partner/mąż,ojciec dziecka,w dodatku pijany i to on jest tez winny, bo on "oddał jej auto".

      Tak oczywiscie moze być,ale tekst w zaden sposób nie daje podstaw do takich własnie wniosków.Może chociaż jakies "podejrzewam,wydaje mi sie,prawdopodobnie"?

      Kurde, to mi przypomina zabawę w pomidora, a nie dyskusje dorosłych ludzi.



      -----
      • jowita771 Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 13:18
        Mnie dziwi, że pani prawdopodobnie nie miała prawa jazdy. Czy to tak trudno sprawdzić? Miała albo nie miała, bo chyba nie chodzi o to, że nie miała przy sobie dokumentu. Jeśli nie miała uprawnień, to nie powinna była siadać za kierownicę i tu nie ma miejsca na dyskusję. Jeśli się umie kierować samochodem, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zdać egzamin, a jeśli ktoś nie może zdać, to może jednak umiejętności niewystarczające? Nie ma takiej opcji, żeby było wolno jeździć bez prawa jazdy.
        • lola211 Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 13:34
          Mozna nie mieć prawka, bo się je utraciło.Albo nie miało kasy na wyrobienie.
          Brak prawka nie oznacza braku umiejętności kierowania samochodem.
          Nie ma takiej opcji, żeby było wol
          > no jeździć bez prawa jazdy.
          Opcja jest.Tylko pozniej ponosi sie konsekwencje prawne.
          • jowita771 Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 13:46
            > Mozna nie mieć prawka, bo się je utraciło.Albo nie miało kasy na wyrobienie.

            Jak się utraciło, to się ponosi konsekwencje. I się nie jeździ do czasu odzyskania.

            > Brak prawka nie oznacza braku umiejętności kierowania samochodem.

            Ale oznacza, że się nie ma prawa kierować pojazdem na drogach publicznych. A poza tym, kto ma oceniać, czy się te umiejętności posiada, czy nie? Może sam kierujący? Wolne żarty.
            • lola211 Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 13:59
              >kto ma oceniać, czy się te umiejętności posiada, czy nie

              Czy czyjas ocena jest niezbędna, by stwierdzic,ze cos umiemy?
              Nie.
              > Jak się utraciło, to się ponosi konsekwencje.

              To sie zgadza.

              I się nie jeździ do czasu odzyska
              > nia.
              A to juz niekoniecznie.Kazdy podejmuje decyzje na wlasny rachunek.
              • jowita771 Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 14:13
                > Czy czyjas ocena jest niezbędna, by stwierdzic,ze cos umiemy?

                W przypadku, gdy do czegoś są potrzebne jakieś uprawnienia - tak.

                > I się nie jeździ do czasu odzyska
                > > nia.
                > A to juz niekoniecznie.Kazdy podejmuje decyzje na wlasny rachunek.

                Tutaj chyba nie tylko na własny rachunek. Jedna osoba zginęła.
              • gazeta_mi_placi Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 14:14
                >I się nie jeździ do czasu odzyska
                > nia.
                A to juz niekoniecznie.Kazdy podejmuje decyzje na wlasny rachunek.

                Gdyby tak było w wypadkach ginęliby lub zostawali kalekami/rannymi tylko kierowcy winni danej sytuacji a nie przypadkowi przechodnie, pasażerowie i inni kierowcy jadący zgodnie z przepisami.
                Tam gdzie wsiada za kierownicę i kieruje po publicznych drogach nie ma niestety tylko własnego rachunku.
                • lola211 Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 14:25
                  Ja nie o tym.
                  Nie ma takiej mozliwosci,by mi ktos skutecznie zabronił kierowac samochodem w sytuacji, gdy nie mam uprawnien.
                  Biore kluczyki, odpalam i jade.No tak czy nie?
                  • gazeta_mi_placi Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 14:27
                    Kluczyki można odebrać, nawet siłą. Drzwi od samochodu zablokować itp.
                    • lola211 Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 14:31
                      Ale kto miałby mi te kluczyki zabierać? Drzwi blokowac?
                      Kluczyki mam w domu, a samochód zaparkowany tuz obok.
                      Wsiadam i jade.Po prostu.
                      • gazeta_mi_placi Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 14:39
                        Piszemy o sytuacji gdy były dwie osoby: ciężarna i pasażer.
                        • lola211 Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 15:27
                          Nie, tu piszemy ogolnie.
                          A nawet gdyby odniesc sie do tej konkretnej sytuacji- pasazer nie musi wiedziec, czy ktos kto siada za kierownica ma do tego uprawnienia.
                          Ja nikomu prawka nie sprawdzam.
                          • gazeta_mi_placi Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 15:54
                            Nie musi też wiedzieć, że kierowca ma nogę w gipsie.
                            • lola211 Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 16:12
                              Jak widac w tym przypadku to wcale nie musi dla innych oznaczac braku mozliwosci prowadzenia samochodu.
                              • gazeta_mi_placi Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 19:40
                                Możliwość prowadzenia pojazdu jest nawet po pijaku i na prochach niestety.
                                --
                                https://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/6f7abdb1.gif
                                • lola211 Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 19:48
                                  No w koncu dotarło.
                                  • gazeta_mi_placi Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 22:34
                                    Co nie oznacza, że nie jest to totalną głupotą oraz każdorazowo zagrożeniem dla innych przypadkowych osób (pieszych, innych kierowców).
                                    • lola211 Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 02.08.11, 09:46
                                      A ktos twierdzi inaczej?
      • iwles Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 13:26

        no cóż, może i nadinterpretacja, ale jakoś trudno mi uwierzyć, że kobieta bez prawa jazdy, z nogą w gipsie i w ciąży podwoziła nad ranem obcego pijanego faceta uncertain
        • lola211 Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 13:45
          Nie musi byc obcy.To moze byc brat, znajomy, ktokolwiek.
          • czar_bajry data 01.08.11, 14:07
            W oczach mi się mieni, co któraś foremka jako datę postu ma 27.03.10.- Co jest?
          • gazeta_mi_placi Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 14:11
            Jakie to ma znaczenie?
            • czar_bajry Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 14:20
              Żadnego ale mnie dziwibig_grin
          • iwles Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 14:44

            bez względu na koligacje, prawdopodobnie to on powinien być kierowcą, więc powinien być trzeźwy. Głupotą jego jest, że sięgając po pierwsze piwo (kieliszek), zdawał sobie sprawę, że ktoś zamiast niego będzie musiał prowadzić samochód i nie przewidział innego rozwiązania.
      • dziennik-niecodziennik Re: przyklejone przez moderatora- autor Lola211 01.08.11, 20:23
        akurat w Faktach pokazywali dosłownie urywek rozmowy z "autorką" wypadku.
        sama, własnymi słowami, przed kamerami powiedziała że owszem, mąż był naprany wiec zdecydowali że ona pojedzie, przy czym ona jechała, zobaczyła tych pieszych, nie zdążyła/nie umiała zareagowac (nie dosłyszałam bo dziec mi sie rozdarł), oasażer chwycił kierownicę i szarpnął... no ale on był pijany, wie pan, mial ponad trzy promile, wiec zdecydowali że ona to weżmie na siebie, bo on to by od razu do aresztu poszedł, a ona trzezwa byla...

        wychodzi na to ze ematki zycie znają bo ich interpretacja byla prawidlowa.

        pytanie jest jedno - jak wobec takich publicznie ujawnianych rewelacji powinna zareagowac policja?...
    • nangaparbat3 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 14:30
      W całej tej historii najważniejsze, że w wiekszości polskich wsi nie ma chodników. Ludzie chodzą poboczem i giną, tym bardziej że mało który kierowca ogranicza prędkość do 50. Dla mnie te drogi krajowe biegnace środkiem wsi, gdzie nie ma chodnika, to nasza prawdziwa hańba domowa.
      Ciekawe, czy są statystyki, wykazujące, ilu pieszych ginie właśnie w miejscowościach bezchodnikowych.
      • iwles Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 14:39

        akurat to nie jest najważniejsze. Było dużo wypadków, kiedy kierowcy wjeżdżali w grupę ludzi np. stojących w mieście na chodniku, na przystanku itp.
        • nangaparbat3 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 14:42
          Bo o wieśniakach potrąconych na poboczu nikt nie pisze, nie mówi, po prostu.
          • iwles Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 14:46

            nieprawda, też się mówi i pisze. Po prostu w tym przypadku nie to było najważniejsze, bo być może nawet chodnik nie uratowałby przed wypadkiem.
            • nangaparbat3 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 14:55
              W tym wypadku oczywiście ktoś się głupio zachowal, nie pomyślał etc. Ale to jest pojedynczy przypadek, nie ma co nad nim deliberować, natomiast brak chodników jest powszechny, a czytałam , że ponad połowa ginących w wypadkach to piesi.
              • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 19:56
                Stan dróg i warunki w jakich sie jezdzi wpływa jak najbardziej na liczbe wypadkow.
                Ale to sie pomija, bo duzo latwiej zwalic wszystko na ludzi-uczestnikow ruchu.
        • rosapulchra-0 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 20:15
          iwles napisała:

          >
          > akurat to nie jest najważniejsze. Było dużo wypadków, kiedy kierowcy wjeżdżali
          > w grupę ludzi np. stojących w mieście na chodniku, na przystanku itp.
          >
          >
          Dużo to znaczy ile? Masz porównanie liczb wypadków bezchodnikowych i chodnikowych?
          Nanga poruszyła ciekawą i ważną kwestię - tak uważam.
      • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 15:14
        A przy większości polskich dróg są drzewa, powszechnie wiadomo, że duży procent wypadków to kierowcy zabici lub powodujący wypadek przez owe drzewa.
        • wioskowy_glupek Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 16:32
          Lilka - widzisz to bardzo dobrze że zapinasz pasy niestety wiele osób tego nie robi, bo duży brzuch, bo uciska, bo niewygodnie... Poza tym jak mówiłam kobieta w ciąży jest w grupie ryzyka jeśli chodzi o zrobienie się słabo czy inne tego typu "przyjemności". Ja wiem, że nie każda i że nie zawsze ale przyznasz że z brzuchem ciężko też manipulować przy pedałach itp. Nie mówiąc o tym że przy ewentualnym wypadku ryzykuje walnięciem dzieckiem o kierownicę.

          "Jak sama nazwa wskazuje- bo to głupek jest a na dodatek wioskowy i uważa iż ciąża kobiecie na mózg się rzuca i traci ona wszelkie umiejętności nabyte przed ciążą, w tym stanie to tylko wózek powinna prowadzić"

          Oh jakaś ty elokwentna biedaczko... Zajrzyj jednak poza czubek swojego ciążowego brzucha i pomyśl o dziecku któremu w razie wypadku zaszkodzisz. A co do twojej tezy o tym że kobieta w ciąży traci rozum to jest ona całkiem słuszna w większości przypadków. Np. po lekturze wątków typu - zjeb*am matkę bo dała dziecku marchewkę a ja chciałam zobaczyć jak dziecko pierwszy raz je marchewkę - litości...

          Niestety kobieta w ciąży nie powinna prowadzić samochodu tak samo jak osoba chora np. na cukrzycę czy inną chorobę skutkującą możliwym omdleniem... Co ciekawe większość kobiet uważa że nie stwarza w ciąży zagrożenia w samochodzie ale w autobusie uważa że miejsce się należy bo przecież nogi opuchnięte i stać nie można, prawda ?
          • jowita771 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 17:35
            > A co do twoje
            > j tezy o tym że kobieta w ciąży traci rozum to jest ona całkiem słuszna w więks
            > zości przypadków. Np. po lekturze wątków typu - zjeb*am matkę bo dała dziecku m
            > archewkę a ja chciałam zobaczyć jak dziecko pierwszy raz je marchewkę

            To autorka tamtego wątku jest w ciąży? Jej matka dała tę nieszczęsną marchewkę temu dziecku w brzuchu czy innemu?
          • czar_bajry Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 02.08.11, 13:21
            "Jak sama nazwa wskazuje- bo to głupek jest a na dodatek wioskowy i uważa iż ciąża kobiecie na mózg się rzuca i traci ona wszelkie umiejętności nabyte przed ciążą, w tym stanie to tylko wózek powinna prowadzić"

            Oh jakaś ty elokwentna biedaczko... Zajrzyj jednak poza czubek swojego ciążowego brzucha i pomyśl o dziecku któremu w razie wypadku zaszkodzisz. A co do twojej tezy o tym że kobieta w ciąży traci rozum to jest ona całkiem słuszna w większości przypadków. Np. po lekturze wątków typu - zjeb*am matkę bo dała dziecku marchewkę a ja chciałam zobaczyć jak dziecko pierwszy raz je marchewkę - litości...


            Nie jestem w ciąży, a wg. Twojej teorii to ciężarna powinna się zamknąć w czterech gumowych ścianach aby w razie czego dziecku nie zaszkodzić. Nie straciłam podczas ciąży rozumu, po ciąży takoż nie...
            I nie w ciąży leży przyczyna wypadku tylko w braku umiejętności i uprawnień do prowadzenia auta.
            • rosapulchra-0 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 02.08.11, 14:43
              I nie w ciąży leży przyczyna wypadku tylko w braku umiejętności i uprawnień do prowadzenia auta.

              O to to to!
              Generalnie to jestem zdziwiona takim myśleniem: jestem przeciwna prowadzeniu aut przez kobiety w ciąży. Dla mnie to chore podejście po prostu.
    • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 15:49
      Lola zacznie dowodzić, że być może samochód był ciężarnej, może go dostała w prezencie na 18-stkę od wujka albo z powodu zdanej matury albo może gdy go kupowała już miała prawo jazdy które dopiero potem utraciła, a być może samochód był własnością młodszego bratanka teściowej ciotki babci ze od strony ciotecznego brata sąsiada, który użyczył ten samochód owemu pasażerowi.
      Generalnie kwestia czyj był ten samochód jest w całej sprawie niesłychanie ważna.
      Podobnie jak duży wpływ na wypadek ma fakt czy pasażer był narzeczonym owej kobiety, konkubentem, byłym chłopakiem, bratem, kuzynem, sąsiadem czy mężem.
      A jeżeli okazałoby się, że był mężem niesłychanie ważnym faktem jest to czy mieli ślub kościelny, cywilny czy konkordatowy i ile wcześniej chodzili ze sobą.
    • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 15:57
      bo nikt o zdrowych zmyslach ni
      > e dalby do prowadzenia swojego samochodu znajomej z noga w gipsie bez prawa jaz
      > dy, chyba pani nie kupila sobie samochodu tak dla zjebu, żeby stal przed domem?

      Wystarczy,ze ten ktos nie jest o zdrowych zmyslach i Twoja teoria bierze w łeb.Wystarczy, ze to bedzie znajomy, brat, kuzyn.To naprawde nie musi byc samochód jej faceta.Ba- ona moze w ogole faceta obecnie nie posiadac.
      • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 16:05
        A w ciąży być przez niepokalane poczęcie.
        • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 16:25
          Napisze ci cos da ciebie odkrywczego-wyobraz sobie, ze w ciązy mozna byc niekoniecznie z facetem,ktorego sie wozi na miejscu pasazera.Oraz ze mozna w ciazy byc z facetem, ktorego juz dawno nie widzialo sie na oczy.
          • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 16:33
            W ciąży można być nawet z Arabem.
      • policjawkrainieczarow Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 20:07
        > Wystarczy,ze ten ktos nie jest o zdrowych zmyslach i Twoja teoria bierze w łeb.
        > Wystarczy, ze to bedzie znajomy, brat, kuzyn.

        Nie, musialby to byc brat/kuzyn bedący jednoczesnie niepelnosprawny na umysle, jeden z tych warunkow nie wystarczylby. Normalny brat/kuzyn sam by odwiozl albo zaproponowal taksowke, a nie dawal swoja fure do rozporzadzenia lasce bez prawa jazdy z niesprawna noga i towarzystwem pijanego. Chociaz, oczywiscie, jest jeszcze opcja, ze oni ten samochod ukradli albo zabili lub przynajmniej związali brata/kuzyna, zeby nie protestowal.
        • lola211 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 20:09
          Albo brat/kuzyn to ten wlasnie pasazer "po spozyciu".
    • kotbehemot6 jestem pod wrażeniem 01.08.11, 18:01
      Po dużym wrażeniem jak w imię fałszywie pojetej sprawiedliwości broni sie ludzi nieodpowiedzianych. jak nie masz prawa jazdy nie masz prawa do samodzielnego kierowania samochodem. Nie są istotne umiejętności. Nie masz prawa. Koniec kropka. jest winna śmierći i usczerbku na zdrowi ludzi. fakt ciązy i pijanego pasażera to tylko dodatkowe okoliczności.
      • rosapulchra-0 Re: jestem pod wrażeniem 01.08.11, 18:50
        Dodatkowe okoliczności do czego?
        Za to, że była w ciąży i wiozła pijanego kary nie poniesie. Jest taki paragraf? shock
        • kotbehemot6 Re: jestem pod wrażeniem 01.08.11, 20:31
          Rosa-większośc skupiął się na fakcie bycia w ciąży -za to kary nie poniesie. Kare poniesie za kierowanie bez uprawnień i zabicie ludzi.
          Fakt ciąży dodaje o tyle"pikanterii",ze od przyszłej matki oczekuje sie bardziej odpowiedzialnych działań. Kategoria pozaprawna,a;e tez gazeta to nie sąd i moze o takich faktach pisać.
          • rosapulchra-0 Re: jestem pod wrażeniem 01.08.11, 20:36
            kotbehemot6 napisała:

            > Rosa-większośc skupiął się na fakcie bycia w ciąży -za to kary nie poniesie. Ka
            > re poniesie za kierowanie bez uprawnień i zabicie ludzi.
            Zgadzam się.

            > Fakt ciąży dodaje o tyle"pikanterii",ze od przyszłej matki oczekuje sie bardzie
            > j odpowiedzialnych działań. Kategoria pozaprawna,a;e tez gazeta to nie sąd i mo
            > ze o takich faktach pisać.
            Na moje to pospolita manipulacja. Nie wyjaśniono jeszcze okoliczności wypadku, ale artykuł napisano w taki sposób, aby większość osób zapamiętała: ciąża, noga w gipsie, brak prawa jazdy, pijany pasażer, zabici.
            • kawka74 Re: jestem pod wrażeniem 01.08.11, 20:54
              Okoliczności zostały już wyjaśnione przez samą zainteresowaną - pasażer z trzema promilami, ona nie zdążyła wyhamować, bo jej 'chłopaki wyskoczyli' (na przeciwległym pasie jej wyskoczyli), on szarpnął za kierownicę, a ona wolała winę wziąć na siebie, bo jego by wsadzili do więzienia. Nie da się ukryć, ciąża gra w tym dość istotną rolę, alkohol, brak prawa jazdy również. O zabitym pieszym nie wspomnę.
              • rosapulchra-0 Re: jestem pod wrażeniem 01.08.11, 21:02
                Gdzie to jest napisane? Dasz linka?
                • dziennik-niecodziennik Re: jestem pod wrażeniem 01.08.11, 21:10
                  Fakty, TVN.
                  obejrzyj w TV albo poszukaj na ich stronie.
                • kawka74 Re: jestem pod wrażeniem 01.08.11, 21:16
                  www.tvn24.pl/fakty.html
                  Druga połowa wiadomości, po informacjach o skutkach ulewy. Wypowiada się dziewczyna, która prowadziła samochód.
                  • rosapulchra-0 Re: jestem pod wrażeniem 01.08.11, 21:34
                    Masz rację. Ale dla mnie to nadal nie jest wyjaśnienie, ani powód do linczu, tylko szukanie niepotrzebnej sensacji. I jak napisałam wcześniej - ona za to odpowie. Przed sądem.
                    • kawka74 Re: jestem pod wrażeniem 01.08.11, 21:38
                      Ale co jeszcze chciałabyś wiedzieć? Skąd wracali? Czy mieli ciężkie dzieciństwo? Od kogo kupili BMW?
                      • rosapulchra-0 Re: jestem pod wrażeniem 01.08.11, 22:09
                        Kawka, za dużo kawy wypiłaś czy ke? suspicious
                        Wyraziłam swoje zdanie na temat artykułu i reakcji nań. Wsio. Nie żądam szczegółów wypadku, ale też nikogo nie wieszam. Staram się nie wyciągać pochopnych wniosków z tego, co przeczytałam w artykule. Dopełniłaś moją wiedzę o materiał telewizyjny (który również może być zmanipulowany suspicious) i wszystko. Nie widzę tu żadnej sensacji, ani dlatego, że była w ciąży, ani dlatego, że była w ciąży i miała nogę w gipsie, ani tym bardziej dlatego, że była w ciąży, miała nogę w gipsie i wiozła pijanego chłopa. Żal mi poszkodowanych i szczerze im współczuję. A głupich nie sieją i żadna to sensacja/szokująca informacja.
                        • kawka74 Re: jestem pod wrażeniem 01.08.11, 22:29
                          > Wyraziłam swoje zdanie na temat artykułu i reakcji nań. Wsio. Nie żądam szczegó
                          > łów wypadku,

                          Wcześniej napisałaś, że nie wszystko jeszcze zostało wyjaśnione.
                          Chciałabym więc wiedzieć, co nie zostało wyjaśnione, jaka kwestia Cię nurtuje ;p

                          Nie w
                          > idzę tu żadnej sensacji

                          A czy ja napisałam, że widzę?
                          • rosapulchra-0 Re: jestem pod wrażeniem 01.08.11, 22:57
                            Dla mnie ten wywiad i to, co powiedziała ta kobieta, to żadne wyjaśnienie sprawy. Od tego jest policja, a sąd, aby osądzić. A to, że pokazano ją przez 30 sekund bełkoczącą coś pod nosem dodając do tego odpowiedni komentarz - wygląda jak szukanie sensacji na siłę, a nie wyjaśnienie. I nie potrzebuję więcej szczegółów.
                            W kwestii sensacji dyskutowałam na temat z twoją przedmówczynią, tylko, okazuje się, trochę niżej smile.
                            • kawka74 Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 00:41
                              > Dla mnie ten wywiad i to, co powiedziała ta kobieta, to żadne wyjaśnienie spraw
                              > y.

                              Co więc byłoby jej wyjaśnieniem? Bo tego właśnie nie rozumiem. Jakich informacji brakuje?

                              > y. Od tego jest policja, a sąd, aby osądzić.

                              Policja się wypowiedziała na ten temat, myślę, że wyczerpująco.
                              • rosapulchra-0 Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 09:47
                                Jak już wcześniej napisałam - sezon ogórkowy trwa, więc ta informacja została skonstruowana w taki sposób, aby była sensacją. To wszystko. Nie sądzę, aby sprawa została wyjaśniona, obowiązują procedury, trzeba przesłuchać świadków, sporządzić raporty, ekspertyzy, skierować sprawę do sądu itd. Wyjaśnieniem będzie dla mnie dopiero prawomocny wyrok sądu. A tak to jest to tania sensacja, którą dziennikarze wykorzystali, żeby zapełnić czas antenowy.
                                • lola211 Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 09:53
                                  Rosa, ty to upierdliwa jestes,no.
                                  Po co sąd, po co biegli, po co drązenie sprawy?
                                  W tv pokazali, to chyba wszystko wiadomo,no nie?
                                  Co tu w ogole wyjasniac? wink
                                  • rosapulchra-0 Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 13:11
                                    No kurcze.. plasiam za moją upierdliwość suspicious
                                    big_grinbig_grinbig_grin
                                  • kawka74 Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 13:26
                                    Tak, tyle mi wystarczy, Lolciu.
                                    Wolę to, niż menopauzalną upierdliwość.
                                • kawka74 Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 13:21
                                  Nie sądzę, aby spra> wa została wyjaśniona, obowiązują procedury, trzeba przesłuchać świadków, sporz
                                  > ądzić raporty, ekspertyzy,

                                  Najprostsze wyjaśnienia są zwykle najbliższe prawdzie. Poczekamy, zobaczymy.

                                  Wyjaśnieniem będzie dl
                                  > a mnie dopiero prawomocny wyrok sądu.

                                  Wyjaśnieniem?
                        • iwles Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 08:18

                          > Żal mi poszkodowanych i szczerze im współ
                          > czuję.


                          poszkodowany, to może być ten, który złamał nogę, ale nie życie. Cóż mu teraz po żalu i współczuciu sad
                          • rosapulchra-0 Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 09:39
                            Poszkodowanymi jest też rodzina zmarłego suspicious
                            • iwles Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 09:59

                              nie nazwałabym rodziny zabitego poszkodowanymi w wypadku, tylko rodziną, której ktoś bliski został w wypadku zabity.
                              Trudno śmierć nazwać "szkodą" uncertain
                              • rosapulchra-0 Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 12:25
                                W języku ubezpieczeniowym taki termin istnieje. Szkodą jest nie tylko strata materialnych przedmiotów, ale również kogoś bliskiego. Za to się otrzymuje odszkodowanie. Za szkodę właśnie.
                                • iwles Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 13:18

                                  rosapulchra-0 napisała:

                                  > W języku ubezpieczeniowym taki termin istnieje. Szkodą jest nie tylko strata ma
                                  > terialnych przedmiotów, ale również kogoś bliskiego.


                                  może w jakiejś gwarze i to niedouczonych ludzi taki termin istnieje uncertain
                                  • rosapulchra-0 Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 14:17
                                    Jasne big_grin
                                    Póki co to ty wychodzisz na niedouczoną tongue_out big_grin
                                    • iwles Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 14:28

                                      jak mi pokażesz czarno na białym, że śmierć jest szkodą, to uwierzę.
                                      • rosapulchra-0 Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 14:34
                                        Porozmawiaj z pierwszym lepszym agentem. Za śmierć otrzymuje się odszkodowanie. Oczywiście pod warunkiem, że zmarły był ubezpieczony.
                                        • iwles Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 14:37

                                          ale akurat śmierci ubezpieczonego żaden agent nie nazwie "zgłoszeniem szkody". Porozmawiaj z pierwszym lepszym agentem.
                                          • rosapulchra-0 Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 14:57
                                            Niemniej jednak śmierć bliskiej osoby jest szkodą, za którą się otrzymuje odszkodowanie. Nazywa się to szkoda osobowa lub szkoda na osobie. Obejmuje Szkoda na osobie polega na uszkodzeniu ciała, wywołaniu rozstroju zdrowia, pozbawieniu życia, pozbawieniu wolności i naruszeniu innych dóbr osobistych człowieka.
                  • jowita771 Re: jestem pod wrażeniem 01.08.11, 22:14
                    Tępa krowa, sąd powinien ja potraktować z całą surowością bez oglądania się, że w ciąży. Ktoś przez nią zginął, a ta we łbie ma ratowanie zapijaczonego ryja, żeby prawka nie stracił.
                  • gazeta_mi_placi Re: jestem pod wrażeniem 01.08.11, 22:36
                    Że też takie coś się jeszcze rozmnaża...
              • czar_bajry Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 13:23
                O zabitym pieszym nie
                > wspomnę.

                Mógł się nie plątać po poboczu....
      • lola211 Re: jestem pod wrażeniem 01.08.11, 19:23
        A ja jestem pod duzym wrazeniem NADINTERPRETACJI dokonywanej przez ematki.
        W czym masz udział równiez, bo piszesz ze ktos broni tej kobiety.
        Wskaz, gdzie i kto konkretnie jej BRONI.
        • gazeta_mi_placi Re: jestem pod wrażeniem 01.08.11, 22:35
          Czym się różni szukanie usprawiedliwienia od obrony?
          • lola211 Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 09:49
            >szukanie usprawiedliwienia

            Wskaz,gdzie konkretnie.
          • czar_bajry Re: jestem pod wrażeniem 02.08.11, 13:43
            Kto szuka usprawiedliwienia:
            Kurcze to Ty miałaś być moją psychofanką a jak na razie to ja jestem Twojąbig_grin
    • rosapulchra-0 No dobrze, ale co tu jest sensacją? 01.08.11, 18:49
      Że była w ciąży? Że nie posiadała prawa jazdy? Że wiozła pijanego? Czy że miała nogę w gipsie?

      Spowodowała wypadek, poniesie za to karę, adekwatną do popełnionego czynu.
      Sezon ogórkowy trwa.. sciana
      • kotbehemot6 Re: No dobrze, ale co tu jest sensacją? 01.08.11, 20:29
        Mylisz sensację z informacją. Informacja jest szokująca-bo swiadczy o tym,ze ludzka głupota ma sie bardzo dobrze. Ludzie stracili życie,przez czyjąś głupotę. To nie sensacja. To fakty. Głupota w wyniku której giną niewinni ludzie powinna być piętnowana-choćby przez podanie informacji w prasie.
        • rosapulchra-0 Re: No dobrze, ale co tu jest sensacją? 01.08.11, 20:41
          Nie, to jest szukanie sensacji na siłę. Jak napisałam wyżej - nie wydano jeszcze wyroku. Prawomocnego, ale tłum już zlinczował. I nie bronię tu sprawczyni wypadku.
          A to, że głupota ludzka istnieje i ma się dobrze - naprawdę nie ma w tym nic szokującego.
        • nangaparbat3 Re: No dobrze, ale co tu jest sensacją? 01.08.11, 21:35
          Zauważ, że w tym samym mniej więcej czasie przez głupotę pijanego kierowcy TIRa zgineły za jednym zamachem trzy osoby - a nikt z tego na ematce sensacji nie robi.
          • rosapulchra-0 Re: No dobrze, ale co tu jest sensacją? 01.08.11, 22:12
            nangaparbat3 napisała:

            > Zauważ, że w tym samym mniej więcej czasie przez głupotę pijanego kierowcy TIR
            > a zgineły za jednym zamachem trzy osoby - a nikt z tego na ematce sensacji nie
            > robi.

            O! Słuszna uwaga!
            • spicy_orange Re: No dobrze, ale co tu jest sensacją? 01.08.11, 23:02
              ten pan był pijany a mimo to wsiadł za kółko -głupi. Ta pani wsiadła do auta z nogą w gipsie, z miotającym się po aucie pijanym facetem i nie mając uprawnień do prowadzenia pojazdu - po trzykroć głupia i po trzykroć prosiła się o kłopoty - szkoda że zamiast ona kłopot, jakaś niewinna niczemu rodzina ma tragedię.
              • rosapulchra-0 Re: No dobrze, ale co tu jest sensacją? 01.08.11, 23:31
                Absolutnie nie ulega wątpliwości, że gdyby nie zachowanie pani to nie doszłoby do tragedii. Zupełnie się z tym zgadzam, ale na ten przykład, skąd wiesz, że pan miotał się po samochodzie? Bo złapał za kierownicę, gdy wjeżdżała w przechodniów?
          • gazeta_mi_placi Re: No dobrze, ale co tu jest sensacją? 01.08.11, 22:32
            Jesteśmy na forum e-mama, a każdą e-mamę statystycznie bardziej interesuje przedstawicielka tej samej płci i w podobnej sytuacji (mama bądź przyszła mama).
          • czar_bajry Re: No dobrze, ale co tu jest sensacją? 02.08.11, 13:25
            Zauważ, że w tym samym mniej więcej czasie przez głupotę pijanego kierowcy TIR

            O jak by pijany kierowca był w ciąży to sensacja by była, a tak to nie sensacja tylko życietongue_out
            • czar_bajry Re: No dobrze, ale co tu jest sensacją? 03.08.11, 02:07
              motoryzacja.interia.pl/wiadomosci-dnia/news/21-latka-z-gipsem-ktora-zabila-nie-jest-w-ciazy,1676313,415
              Tak mnie zastanowił dzisiejszy artykuł w super ekspresie jakoby kobieta była w zaawansowanej ciąży, widziałam ją wczoraj w TV, brzucha ani śladu.
              Pisałam już wcześniej iż wyjdzie na to, ze to facet prowadził a ona winę na siebie wzięła.
              • 3-mamuska Re: No dobrze, ale co tu jest sensacją? 03.08.11, 03:43
                A ja widzialam jak z nia dziennikarz rozmawial,i ona powiedziala ze jechala, bo nie chciala zeby jej facet kogos zabil.
                A tez zamiast kobieta bez prawka, ze zlamana noga i w ciazy przejechala ludzi,to tak trabili jakby ta ciaza spowodowalam ze przejechala tych mezczyzn.
                • gazeta_mi_placi Re: No dobrze, ale co tu jest sensacją? 03.08.11, 09:28
                  Od kobiety w ciąży zawsze wymaga się większej odpowiedzialności, czy to kwestia prowadzenia bez prawa jazdy, czy picia alkoholu albo choćby i przebywania w zadymionym pomieszczeniu.
                  Co w tym dziwnego? Założę się, że gdyby osoba bez dziecka napisała "napiłam się dwa kieliszki wina" nic byś nie odpisała, a gdyby to samo napisała ciężarna od razu byś po niej pojechała, że jak tak można, że ciąża, że FAS, że postępuje nieodpowiedzialnie.
                  • morekac Re: No dobrze, ale co tu jest sensacją? 03.08.11, 10:09
                    czyli jeśli kobieta nie była w ciąży (a nie była), to może bez prawa jazdy i być może z ograniczoną sprawnością wsiąść do samochodu i kogoś zabić?
                    • rosapulchra-0 Re: No dobrze, ale co tu jest sensacją? 03.08.11, 11:25
                      Brak ciąży zdecydowanie umniejsza sensacyjność niusa.
                  • czar_bajry Re: No dobrze, ale co tu jest sensacją? 03.08.11, 11:37
                    To chyba nie do mnie gazetatongue_out
              • gazeta_mi_placi Re: No dobrze, ale co tu jest sensacją? 03.08.11, 09:26
                W ciąży może i nie jest, ale taka głupia jakby faktycznie w tej ciąży była big_grin
            • gazeta_mi_placi Re: No dobrze, ale co tu jest sensacją? 03.08.11, 09:25
              Gdyby pijany kierowca jechał z dzieckiem też byłaby sensacja.
    • rosapulchra-0 Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 01.08.11, 20:07
      policjawkrainieczarow napisała:

      > lola211 napisała:
      >
      > > A Ty naucz sie czytac ze zrozumieniem.
      > > Jesli dla Ciebie pasazer=partner/facet.
      >
      > no na chłopski rozum jeśli pani nie posiadala prawa jazdy, to posiadac je (i sa
      > mochód) musial kto inny, najpewniej jej partner, bo nikt o zdrowych zmyslach ni
      > e dalby do prowadzenia swojego samochodu znajomej z noga w gipsie bez prawa jaz
      > dy, chyba pani nie kupila sobie samochodu tak dla zjebu, żeby stal przed domem?
      >

      O zdrowych zmysłach - tak, ale pijany już nie bardzo, prawda?
      I na chłopski rozum - sorry, ale to żaden dowód, tylko domysły..
    • emilka_x Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 02.08.11, 23:07
      Kobieta nie jest w ciąży, kłamała po prostu, badania wykluczyły ciąże, poza tym podobno to facet kierował a ona go kryje, w samochodzie znaleziono narkotyki. Kobieta jest tak pusta że od razu za głupotę powinni ją zamknąć, zero skruchy, poczucia winy, dla gazety wypowiadała się w taki sposób jakby wypadek to była rzecz na porządku dziennym. To trzeci poważny wypadek od soboty w tym powiecie, w każdym winę ponosi kierowca pozbawiony wyobraźni, niestety cierpią przez to niewinni.
      • gazeta_mi_placi Re: Ciężarna z nogą w gipsie rozjechała pieszych 03.08.11, 09:23
        Serio?
        Gdzie pisze o tych narkotykach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka