Dodaj do ulubionych

Moja kota..

05.08.11, 00:54
...chce być cwana a przynajmniej cwańsza o de mnie( kurcze czy ja dobrze to piszę?)smile
Ma zakaz wychodzenia na balkon, nie dla tego, że może wypaść tylko dlatego, że kwiatki obgryza i ta świnia to znaczy kota pomimo małoletności doskonale o tym wie, więc cóż znowu przecież ona wcale nie na balkon idzie, ona tylko tak sobie spaceruje i tylko przypadkiem w stronę balkonu, no cóż skoro już doszła( oczywiście przypadkiem) do drzwi to usiądzie sobie na progu i odpocznie. W żadnym razie dalej się nie wybiera i tak siedzi, tylko okiem łypie co ja robię, niech no wciągnę się w za bardzo w dyskusję na e mamie to już myk i w kwiatkach buszuje, usłyszy, ze wstaję to znów na progu siedzi jak ten wzór niewinnościbig_grin
Myśli, że na głupią trafiłabig_grin
Obserwuj wątek
    • saga55-5 Re: Moja kota.. 05.08.11, 01:04
      Rozbawiłaś mnie smile
      Pomyśleć że mnie to czeka od poniedziałku.
      Jutro jadę po moją ( sorki, córki ) kocie.
      Czyli...oczy trza mieć dokoła głowy tak ?
      Najgorsze w tym jest to, ze mam sporo kwiatów. W domu i na balkonie sad
      • czar_bajry Re: Moja kota.. 05.08.11, 01:11
        Nie każdy kot na kwiatki łasy ale jak to fajnie pogrzebać w donicybig_grin
        • saga55-5 Re: Moja kota.. 05.08.11, 01:17
          Oj tam, jak rozgrzebie to zrzuce to na karb niewowlęctwa, ale jak zeżre....... sad
          mam nadzieję że będzie "myśląca " wink i nie zeżre kwiatów swoim pań wink
          qrde !! w co ja sie pakuje !!!!!!!!!!
          • yenna_m Re: Moja kota.. 05.08.11, 01:18
            e tam, pani taki piekny koci ogrod warzywny (tfu: kwiatowy wink ) urządziła, az szkoda, żeby się dobre jedzonko marnowało (i taka piekna kuwetka do pogrzebania w dodatku w gratisie: cud, miód, orzeszki normalnie) tongue_out
            • saga55-5 Re: Moja kota.. 05.08.11, 01:23
              No cóż !!!
              Sie powiedziało A, trzeba i B.
              Nie miałam w życiu kota, więc zero doświadczenia ale.....z tego co się naczytałam, to kot mnie wychowa .
              Ale qrcze kwiatów bedzie mi żal sad
              • yenna_m Re: Moja kota.. 05.08.11, 01:26
                no niestety, przy kotach nie ostal mi sie ani jeden kwiatek

                za to sobie trawkę w doniczce pielęgnuję wink
                • czar_bajry Re: Moja kota.. 05.08.11, 01:28
                  O to,tobig_grin
                  Mój tata sadzi z zapałem a potem przywozi i mówi... przywiozłem owies dla konia, to znaczy dla kotabig_grin
              • czar_bajry Re: Moja kota.. 05.08.11, 01:26
                Nie czas żałować róż gdy płoną lasy, czy jakoś tak to szłobig_grin
                • yenna_m Re: Moja kota.. 05.08.11, 01:39
                  No a Paryż wart jest mszy, jak to jeden król Henryk powiedział wink
            • czar_bajry Re: Moja kota.. 05.08.11, 01:25
              Nie kuwetka tylko piaskownica normalnie, babek nie robi ale podkowy jak najbardziejbig_grin

              Saga sprawdź które kwiatki masz trujące, tak na wszelki wypadek.
              --
              Przyznam, że jak pomyślę, że nie widziałam jej minek jak jej tą marchewkę dawali, to płakać mi się chce z żalu.
              • yenna_m Re: Moja kota.. 05.08.11, 01:27
                a miny przy tym pewnie robi takie, że boki zrywać wink
              • saga55-5 Re: Moja kota.. 05.08.11, 01:35
                dzięki.
                Jeden wylądował już dziś na wyżynach, oczywiście chwilowo, póki kocurka jest mała i się zaaklimatyzuje.
                Nie miała baba kłopotu.........
                Qrcze, naprawdę przeżywam tego kociaka jak diabli. Toz to przeorganizowanie dotychczasowego życia
                • echtom Re: Moja kota.. 05.08.11, 08:33
                  > Toz to przeorganizowanie dotychczasowego życia

                  Za to jakie bogactwo wrażeń i emocji smile
        • yenna_m Re: Moja kota.. 05.08.11, 01:17
          ale łajza włochata big_grin

          uwielbiam patrzec na takie siersciuchowe kombinacje big_grin
    • mia_siochi Re: Moja kota.. 05.08.11, 04:01
      A robi taką minę "fiu fiu..." ? wink
      • niutaki Re: Moja kota.. 05.08.11, 10:00
        no z tymi kotami to ja tez mam cyrk, wszedzie wleza, sa slady, dowody "zbrodni" w postaci np klebka futra, ale gdzie tam, kotków tam w ogole nie bylotongue_out
      • echtom Re: Moja kota.. 05.08.11, 10:22
        Moje przyłapane na czynnościach zabronionych robią minę: "No o co chodzi?" wink
        • kubek0802 Re: Moja kota.. 05.08.11, 10:41
          U nas kwiaty w małych doniczkach zeszły na skutek pogryziania, a w dużej donicy na skutek zachwiania równowago biologicznej pomiędzy ziemią a kupą kocią. A że stał na tarasie to w porę nie wyczułam.
          • echtom Re: Moja kota.. 05.08.11, 11:10
            Moja Kiciawka w młodości uwielbiała eksperymentować z eko-żwirkami (ziemia w doniczce i popiół w kominku), ale z wiekiem jej przeszło.
            • iuscogens Re: Moja kota.. 05.08.11, 11:39
              Ty lepiej uważaj bo za niedługo twoja kocica fruwanie poćwiczy...
              • czar_bajry Re: Moja kota.. 05.08.11, 13:29
                Nie poćwiczy, zabezpieczone wszystko jestsmile
            • morekac Re: Moja kota.. 06.08.11, 08:34
              Kot moich córek jak był jeszcze młodocianym kotem postanowił zbadać od środka kominek i przewód kominowy. Co zrobił, po czym wytarł się beztrosko w jasny dywan. Kota się doprało (gdzieś po 6 myciu przestał być tak jednolicie szary i odzyskał swoją normalną, prążkowaną szarość), dywanu nie...
              • echtom Re: Moja kota.. 06.08.11, 08:45
                Sam nie umiał się doprać? smile Kiedy mieszkałyśmy na wsi, moja Pufcia tarzała się z lubością w węglowym miale, ale już po godzinie jej żabocik odzyskiwał śnieżną biel.
                • morekac Re: Moja kota.. 06.08.11, 10:16
                  Pewnie by się doczyścił - z czasem, chociaż zbytnim zamiłowaniem do higieny nie pała. Niemniej do tego czasu wszystko byłoby zapewne szare... wink W opisywanym przypadku koteczek wytarł się w dywan robiąc na nim szarą plamę o sporej powierzchni, ale i tak po kilku godzinach od wystąpienia w roli wyciora kominowego nadal straszliwie brudził głaszczących go domowników smile
    • morgen_stern Re: Moja kota.. 05.08.11, 12:15
      Moje na balkon wychodzą, bo osiatkowany, ale kocur mnie załamał. Posiałam im trawę w długich doniczkach, żeby się pasły na zdrowie, poleżały etc., kocur się nawet pożywiał, ale coś mu się ostatnio pokiełbasiło i się do tej trawki po prostu zesrał. Mężczyźni...
      • imasumak Re: Moja kota.. 05.08.11, 12:31
        big_grin
    • sadosia75 Re: Moja kota.. 05.08.11, 13:24
      Czarzyca bo Ty się na życiu nie znasz no uncertain
      Kota zostaje podstępnie wciągnięta przez obcych na balkon i zmuszona do pożerania kwiatów. albo kwiaty albo Ty. ona Ci życie ratuje wink
      Ja to doskonale wiem bo moje robią identycznie.
      • czar_bajry Re: Moja kota.. 05.08.11, 13:35
        big_grin
    • katia.seitz Re: Moja kota.. 05.08.11, 14:04
      Kot koleżanki robił tak ze skórzaną kanapą.
      Tzn. nigdy, przenigdy nie drapał jej przy ludziach. Czasami jednak znajoma słyszała charakterystyczne odgłosy i skradała się wówczas do pokoju, aby przyłapać drania na gorącym uczynku. Nigdy jej się nie udało - gdy pojawiał się człowiek, kot siedział już w drugim końcu pokoju z miną "ale o co chodzi?" smile
    • czarnaalineczka Re: Moja kota.. 05.08.11, 14:45
      big_grin
      jak mozesz tak bezpodstawnie oskarzac niewinna kiciusie
      wstydz sie!!!
    • madame_zuzu Re: Moja kota.. 06.08.11, 01:19
      im więcej czytam o waszych kotach, tym bardziej chce mieć kota. Musze niestety poczekać, az dziecko podrośnie trochę i jak mi się sytuacja wyklaruje z miejscem pobytu
      • czar_bajry Saga. 06.08.11, 02:01
        I jak Twoja kota?smile
        • saga55-5 Re: Saga. 08.08.11, 10:51

          > I jak Twoja kota?smile


          Jest smile
          Od wczoraj.
          Podróż zniosła dzielnie, po przyjeździe zwiedzała cały dom.
          Wieczorem zjadła kolację, zrobiła siku i zasnęła przy bajce na łóżku wink
          Na swoim legowisku nie chciała dziś spać, ale myślę że się może do niego przekona.
          • przeciwcialo Re: Saga. 08.08.11, 11:18
            Twoje "legowisko" bedzie wygodniejsze dla kota wink
            • saga55-5 Re: Saga. 08.08.11, 15:14

              > Twoje "legowisko" bedzie wygodniejsze dla kota wink

              Obawiam się ze masz racje. Poleguje sobie najczęściej na mojej. Druga stoi niedaleko, ale tam tylko pospaceruje i wraca na moją.
              Córka ją położyła na kocim legowisku, zaśpiewała jakąś kołysankę i udało jej się kocurkę uśpić.
              Może przywyknie smile
              • czar_bajry Re: Saga. 08.08.11, 16:32
                Z "kocim" legowiskiem na pewno jest coś nie tak, przecież wy na nim nie leżycietongue_out
                • saga55-5 Re: Saga. 08.08.11, 22:04
                  Dwa razy się udało córce uśpić kotulę ( śpiewała jej kołysanki ) na jej legowisku, raz nawet sama tam sobie poszła poleżeć.
                  Ale skubana, najczęściej kładzie się na moje.
                  Łobuz chyba z niej będzie, bo już szaleje z firankami i biega po salonie jak fryga.
                  Chodzi sama do kuwety do łazienki, ale do pokoju córki jakoś nie chce wchodzić. Wzięłam ją dwa razy na ręce, tuliłam ale uciekała. Dałam więc na luz aż sama zdecyduje tam wejść.
    • a.va Re: Moja kota.. 06.08.11, 12:15
      Moja kota robi podobnie. Ma zakaz wstępu na łóżko. Kiedy ją ktoś tam przydybie, błyskawicznie zrywa się na równe nogi i spacerowym krokiem zdąża przed siebie z miną: "Ja tu wcale nie leżę, ja tylko tędy przechodziłam".
      Kwiatków nie konsumuje, zeżarła tylko jukę, reszta widać niesmaczna.
    • bezpocztyonline To kup jej kocia trawkę do obrygryania 08.08.11, 16:21
      Przecież coś zielonego pozjadać musi.

      www.zwierzakowo.pl/sklep/kocia-trawka-dla-kotow.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka