Dodaj do ulubionych

teściowa-przesadzam? :P

15.08.11, 09:01
Nie nie, nie będzie o teściowej ;P
Chociaż może trochę, pośrednio.

Ma ona psiapsiółę, dajmy na to- Jolę. Jola, z opowiadań wynikało, cud miód osoba, uwielbia dzieci, dzieci ją uwielbiają, dorabia jako opiekunka, tabuny dzieciaków odchowała, oh oh.
Jola mojego gnojka zna ze zdjęć, bardzo by chciała go poznać. Ok, jesteśmy wczoraj u teściowej na obiedzie (nie, nie było tematu czapek ani karmienia butelką tongue_out jedyne co, to wstrząsnęło nią to, że dziecku zdjęłam skarpety i nie założyłam przed wyjściem, ale udałam, że nie słyszę wink ) a że Jola po sąsiedzku mieszka- chętnie przystałam na propozycję poznania jej. Tym bardziej, myślę sobie, jak ona taka oh ah do dzieci, to może będę opiekunki kiedyś potrzebowała, warto mieć kogoś w zanadrzu.
Moje dziecko nie boi się nikogo i niczego, uwielbia być w centrum zainteresowania, zaczepia ludzi w sklepach, szczerzy się tym swoim 1,5 zęba.
No i wczoraj pierwszy raz widziałam moje dziecko przerażone. Jola chwyciła go, zaczęła podrzucać, posadziła na kolanie trzymając za ręce i zaczęła bujać (młody nie ma 6 miesięcy jeszcze, o siedzeniu nawet przez móżdżek mu nie przeszło), wszystko to w czasie tych kilkunastu sekund kiedy z chłopem oniemieliśmy i z tej katatonii się wyrwaliśmy big_grin Chłop dzieciaka zabrał, przewrócił tylko oczami jak słyszał "ale ciemu ziabielasz, psiecieś ja mu ksiwdy nie źlobie", pożegnaliśmy się i wyszliśmy.

No i teraz jestem wredna żmija, bo zapowiedziałam teściowej i siostrze chłopa, że zabraniam dziecko zabierać do tej kobiety. Żeby nie było- chłop zabrania jeszcze bardziej (znał ją, ale nigdy nie widział jej w takiej akcji)

(tak, nudzi mi się o poranku tongue_out tak, chciałabym miec tylko takie problemy całe życie tongue_out )
Obserwuj wątek
    • mia_siochi Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 09:02
      Specjalnie dla gazety: mowa o "p.o.teściowej" tongue_out
      • gazeta_mi_placi Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 17:52
        Co znaczy "p.o"?
        • mancipi p.o.= pełniąca obowiązki n/t 15.08.11, 18:38
          • czarnaalineczka Re: p.o.= pełniąca obowiązki n/t 15.08.11, 18:44
            big_grin
          • gazeta_mi_placi Re: p.o.= pełniąca obowiązki n/t 15.08.11, 18:50
            Ładniej brzmi niż "matka konkubenta" prawda?
            • mancipi Re: p.o.= pełniąca obowiązki n/t 15.08.11, 21:18
              matka konkubenta to miła osobą, któa zazwyczaj nie rości sobie praw do waszego życia- ja tak miałam przez 4 lata, niedługo zostanie ona moją teściową, zobaczymy co wtedy będzie big_grin
    • ruta.dl Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 09:31
      moze ona dla 2-3 latkow ma dobre podejscie, ale najwyrazniej o takich maluchach nie ma pojecia.
      • mia_siochi Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 09:34
        No też tak sobie pomyślałam.
        Ale puknęła by się w głowę, młody buzia w podkówkę, a ta go tarmosi i huśta, co za babsko durne.
      • mruwa9 Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 09:39
        Bzdura. Albo ktos rozumie dzieci, albo nie i ta kobieta zalicza sie do drugiej kategorii.
        • mia_siochi Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 09:46
          Czyli nie jestem przewrażliwiona kwoka? wink
          Ufff.
          Ja naprawdę nie mam schiz matkowych, pozwalam dzieciaka nosić wszystkim którzy chcą, chyba że dziecko nie chce (średnio lubi), ale do tej pory wszyscy w mig łapali, że młody ma dość.
      • ciociacesia co ty 15.08.11, 09:46
        3 latka tymbardziej ucieknie na takie cos - po drugim roku nawet najbardziej otwarte dzieci maja czesto faze wstydze sie, boje sie
    • niebieski_lisek Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 10:13
      to jak odbierasz jole to twoja sprawa, może ci nie odpowidać jak zajmuje się dzieckiem, itd. Ţylko po co informujesz teściową i jej córkę, że ta pani ma się nie zbliżać do twojego syna? Przecież do tej pory nie było takiej sytuacji więc skąd ten lęk? Po raz kolejny odbieram cie jako osobę która specjalnie wchodzi w konflikty, stara się ustawiać innych tylko po to, żeby pokazać kto tu rządzi
      • mia_siochi Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 10:16
        Informuję dlatego, że to ich rodzinna psiapsióła i p.o. teściowa przesiaduje u niej całymi dniami.
        I przy okazji podrzucenia jej nieraz wnuka (nie, nie będzie robiła za opiekunkę) wiem, że od razu z młodym do Joli pobiegnie. Jasne?
        • niebieski_lisek Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 10:24
          nie, nie jasne. Przecież przyjaźnią się i przesiaduj nie od dziś, dziecko też już podrzucałaś. Skoro do tej pory teściowa zajmowała się nim sama to czemu miało by się to zmienić nagle?
          • mia_siochi Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 10:29
            A skąd wniosek, ze kiedykolwiek zrobiłam p.o. teściowej tę uprzejmość i pozwoliłam zajmować się wnukiem?
    • czarnaalineczka Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 10:18
      ty sie lepiej za prasowanie wez tongue_out
      • mia_siochi Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 10:29
        I dzierganie czapki tongue_out
        • czarnaalineczka Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 10:31
          koniecznie z nausznikami tongue_out
          • mia_siochi Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 10:33
            I sznurkiem pod brodę wink
            • tomelanka Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 11:25
              lepiej skarpet. na sznurku, zeby nie zapomniala założyc przed wyjsciem wink
            • madame_zuzu Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 20:29
              wy sie tak śmiejcie z tych czapek, śmiejciesmile a ja własnie DZIERGAM kolejną czapkę z nausznikami i wiązana pod brodą ( tym razem Kot z Cheshirebig_grin )
              Ale moje czapy ( o dziwo) dzieci chętnie nosząsmile ( przynajmniej te, które w posiadanie takiej weszły- vide moja sygnaturabig_grin
    • nangaparbat3 Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 10:30
      Tez nie znosze takich sepleniacych, napastliwych bab. Pamiętam jak urzekła mnie nasza niania - pierwszego dnia, kiedy przyszła do corki, nie odzywała się, a potem usiadły na kanapie, wieszam pranie na balkonie, patrzę - a one, siedząc na dwóch końcach kanapy, bawią się w otwierzanie i zamykanie oczu. (córka miała jakieś 20 miesięcy)
      Ale, Mia, ja też jestem przewrażliwiona- rzuciło mną o ścianę, że ktoś nazywa dziecko "gnojkiem".
      • mia_siochi Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 10:32
        A my tak z chłopem pieszczotliwie ;P
        • morgen_stern Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 10:47
          Mnie też to trzącha.
          • mia_siochi Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 10:50
            Trudno wink
          • gazeta_mi_placi Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 17:56
            Morgen, najpierw uródź swoje chociaż jedno a potem się udzielaj w tematach jak własnych rodzic na mówić do dziecka.
        • nangaparbat3 Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 10:51
          Jasne, takie z Was miłe gnoje.
          • wuika Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 11:07
            Milusie tongue_out
    • wuika Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 11:05
      Ale to jest poważny problem. Współczuję Twoim dziecią, że musiał to przechodzić wink
      • mia_siochi Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 11:08
        W dodatku bez czapki wink
        • wuika Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 11:11
          I bez skarpet! Ja nie wiem, co z niego wyrośnie tongue_out
        • wuika Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 11:13
          Ale BTW. rozumiem pewien rodzaj nadwrażliwości (przewrażliwienia?). Ja jeszcze nie urodziłam, a już wiem, że są osoby, które się będą chciały skichać, a dziecka pod opiekę nie dostaną, bo już widziałam, jak np. traktują polecenia matki w temacie nie dawania czegoś do jedzenia (co tam ona wie, dzieci na pewno lubią czekoladę i im nie szkodzi suspicious).
    • d.o.s.i.a Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 11:24
      Wielkie halo sie stalo. Malo to dzieci wyje momentalnie nawet gdy choc spojrzy na obca osobe, albo znajdzie sie u niej na rekach? Mnie ostatnio dziecko wylo jakby je ze skory obdzierali, bo posadzilam je na podlodze i poturlalam mu pileczke. No i co? Tez mam sie do dziecka nie zblizac?

      Przesadzasz. Nie twierdze, ze dziecko nie bylo przerazone, ale wiele dzieci zaczyna ryczec u obcej osoby, bez wzgledu na to, czy je ta osoba buja, podrzuca, czy zwyczajnie trzyma na rekach. Nie sadze, zeby Pani Jola podrzucala dziecko pol godziny, gdyby to ciagle wylo, zapewne po 20 sekundach dalaby mu spokoj i wiecej tego nie probowala. A to, ze sepleni? Wielu ludzi sepleni do dzieci i co z tego?
      • iuscogens Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 11:35
        d.o.s.i.a napisała:

        A to, ze sepleni? Wielu ludzi sepleni do dzieci i co z
        > tego?

        jakby na widok dziecka zamiast seplenić, zakrzyknęła : "Co za gnojek skubany" mia mogłaby z czystym sumieniem dziecko z nią zostawić tongue_out
        • czar_bajry Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 12:13
          To była zemsta teściowej za te wszystkie czapki, butelki i brak skarpetektongue_out
          • iuscogens Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 12:17
            Chyba za brak czapek i butelek ;P
            • mia_siochi Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 12:47
              Zapomniałaś o skarpetach ;P
            • czar_bajry Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 21:17
              To był skrót myślowytongue_out
      • rosapulchra-0 Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 19:22
        No to niech ci podrzuci kilka razy taka ciocia twoje dziecko. Wyjące do bólu i upęku. Mocno, wysoko i w ogóle. sciana
    • vivibon Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 12:25
      6 miesięcy i nie siedzi?
      • mia_siochi Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 12:47
        Nie, i nie mam zamiaru iść z tego powodu do lekarza tongue_out
      • nanuk24 Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 16:21
        no i co z tego?
      • czar_bajry Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 21:19
        big_grinbig_grinbig_grin

        Tak, koniecznie powinna pójść do neurologa a potem na rehabilitacjębig_grin
    • kosheen4 Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 13:03
      hejże, no ale co to w ogóle znaczy że jakaś obca babka chce zobaczyć dziecko?
      po jaką cholerę się w ogóle zgodziliście, żeby koleżanka (nielubianej?) teściowej mogła sobie "poznać" malucha? co to, zabawka czy eksponat z Luwru na wyjeździe?
      • mia_siochi Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 13:06
        No bo ja taka miła jestem wink
        No i to przyjaciółka rodziny chłopa, nic mi to nie szkodziło w zasadzie do niej zajść wink

        Ale dla kontrastu: p.o.tescia mam rewelacyjnego tongue_out
        • mancipi Re: teściowa-przesadzam? :P 15.08.11, 21:20
          > Ale dla kontrastu: p.o.tescia mam rewelacyjnego tongue_out

          no właśnie-jak on się tam uchował, przetrwał, no i co myśli o czapeczce big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka