Nie miała baba problemu to sobie ząb nadkruszyła.
Około miesiąc temu ukruszył mi się fragment jedynka, na połowie zęba widać ok. 0,5-1mm "uskok".Mogę z nim normalnie funkcjonować, myślę, że dla otoczenia również nie jest to do końca widoczne, ale niedługo wracam do PL i planuję końcu zerwać z lookiem ofiary otwierania piwa zębem

Czy ktoś orientuje się, jak wygląda leczenie? Delikatne spiłowanie czy nadbudowa? A może to wcale nie będzie konieczne? Z góry dziękuję za krzepiące informacje ;]