21.05.04, 15:36
Witam Dziewczyny!
Te e-mamy, ktore kiedykolwiek czytaly moje posty, byc moze zwrocily uwage na
to, ze prawie w kazdym wspominam o mojej niedawno zmarlej mamie. Bo caly czas
jeszcze bardzo przezywam jej odejscie i nie moge wciaz dojsc do siebie.
Mama przeczuwala, ze jest chora i probowala przed smiercia dac mi jeszcze
swoje ostatnie rady, ktorych zawsze chetnie sluchalam. I pewnego dnia
powiedziala mi: Obiecaj, ze (i tutaj pozwolcie, ze nie powiem, co dokladnie),
bo martwie sie o ciebie, o twoja przyszlosc i wydaje mi sie, ze tak bedzie
dla ciebie najlepiej.
Powiedzialam: Obiecuje!
Przyszlo mi to latwo, bo calkowicie sie z nia zgadzalam w tej kwestii.
Ale nie spelnilam tej obietnicy. Nadal uwazam, ze mama miala i ma racje ale
wiecie jak to w zyciu jest... Caly czas mowie do siebie, ze mam jeszcze czas,
przeciez nie musze tego robic natychmiast, a czas leci. I widze, ze moze sie
tak stac, ze nigdy nie zrobie tego, o co ona prosila.
Zawsze uwazalam, ze takie obietnice trzeba spelniac. "Takie" oznacza dawane
umierajacej osobie.
Co byscie zrobily na moim miejscu?
Obserwuj wątek
    • dorotaww Re: Obietnica 21.05.04, 15:45
      trudno powiedziec ci co masz zrobic, albo co my zrobiłybysmy na twoim miejscu,
      bo nie weimy o co chodzi, ale ja jestem w takiej samej sytuacji, zmarł mój tato
      tez prosił o coś, ale niestetynie spełniłysmy jeg woli.
      POzdrawiam Dorota mój numer gg 2191582
      jak chcesz pogadac na ten temat, to sie odezwij
    • olamad Re: Obietnica 21.05.04, 17:42
      Moja Mama umierając kazała mi obiecać, ze po jej smierci będę opiekowała się
      ojcem. Na moje prychniecie, że przecież to oczywiste i nie muszę niczego
      obiecywać, jeszcze bardziej naciskała. Chciała usłyszeć słowo "obiecuję". No i
      obiecałam. I wiecie co? Miała rację. Moja Mama umarła 8 lat temu, w tym czasie
      mój Tata był w pełni sił, nawet na jakis czas przerwał emeryture i wrócił do
      pracy. Jednak teraz widzę na czym tak naprawdę zależało mojej Mamie. Minęły
      lata, ja mam juz swoja rodzinę, nie mieszkam w tym samym mieście co Tata, a on
      się poprostu pochorował i zestarzał. I teraz dopiero widzę wagę tego
      przyżeczenia - Mama poprostu chciała zapewnic Ojcu godziwa starość, co mi
      przychodzi nie bez wysiłku. Tata robi się co raz bardziej kłótliwy. Na moje
      żale słyszę od męża, ze mam go olać. Ale nie mogę, bo wciaż pamiętam tę
      obietnicę. To ona sprawia, ze przełykam złość, chowam zranioną ambicję do
      kieszeni i udaję, ze nic się nie stało. Kocham mojego tatę bardzo, ale tak
      naprawdę nigdy nie byłam z nim zwiazana - całe życie spędził na morzu, w domu
      tylko bywał. Mam wrazenie, ze Mama o tym wiedziała i dlatego poprosiła o tę
      obietnicę. I jestem jej za to wdźięczna. Nie zrozumcie mnie źle, ale chyba
      dzięki temu jestem lepszą córką.
      Doskonale rozumiem Twoja tęsknote za Mamą. Moja zmarła już tyle lat temu, a ja
      wciaż nie mogę się z tym pogodzic. Wciąz zdarza mi sie płakać z tęsknoty i
      ciągle jest mi Jej potwornie brak.
      Pozdrawiam,
    • venka1 Re: Obietnica 21.05.04, 17:48
      ciezko cokolwiek doradzic...tak jak napisala dorotka,nie wiemy o co dokladnie
      chodzi.Osobiscie uwazam,ze powinno sie spelniac obietnice tylko wtedy kiedy nam
      to nie zaszkodzi czy nie zmarnuje zycia.Ale szczerze watpie zeby mama chciala
      dla ciebie zle...Musisz sama zdecydowac i ocenic sytuacje
    • triss_merigold6 Re: Obietnica 21.05.04, 18:28
      Strasznie Ci współczuję. Wiesz, rozumiem Cię i rozumiem jak bardzo przeżywasz.
      Moja Mama zmarła w lutym tego roku, niespodziewanie, po operacji były
      powikłania i stało się najgorsze. Nie zdążyliśmy się pożegnać. Nie wiem co
      obiecałaś Mamie więc trudno mi cokolwiek doradzać, ja dla swojej zrobiłabym
      wszystko i życie tak się układało, że nie musiałam jakoś wybierać. Moja Mama
      nawet nie zdążyła dowiedzieć się o tym, że będzie miała wnuka lub wnuczkę,
      kiedy była w szpitalu jeszcze nie wiedziałam, że jestem w ciąży.
      Naprawdę bardzo mi przykro, wiem co oznacza utrata najbliższej, najbardziej
      kochanej osoby.
    • tynia3 Re: Obietnica 21.05.04, 20:28
      Twojej Mamie zależało na pewno najbardziej na Twoim szczęściu. Więc jeśli
      jesteś szczęśliwa - obietnica spełniona. Pozdrawiam.
    • 4ever_young Re: Obietnica 22.05.04, 23:20
      Dziekuje wszystkim za odpowiedzi! Bardzo wspolczuje dziewczynom, ktore tez
      stracily mamy.
      Nie chcialam mowic, o co dokladnie chodzilo, bo nie chcialam przeczytac
      komentarz, ze mama nie miala prawa tego ode mnie zadac.
      Chodzilo mi bardziej o sam fakt, czy nalezy spelnic obietnice dana umierajacej
      osobie za wszelka cene czy tez nie.
      • pasik Re: Obietnica 23.05.04, 22:42
        I pewnie nikt Tobie nie dopowie na to pytanie..bo nie wiadomo o co chodzi.
        Zalezy jaka jest to obietnica..bo zapewnie jesli umierajacy poprosi o otrucie
        kogoś, rozwód to nie spełni się tej obietnicy ...choć mogę się mylić.
        Ludzie są nieobliczalni.

        pozdr.Pasik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka