edelstein
31.08.11, 23:11
Okazalo sie, a wlasciwie stalo sie jasne i klarowne, ze osoba z rodziny jest gejem.O ile moja reakcja na ta wiadomosc byla raczej malo wystrzalowa, czyli (jest i co z tego), To zdziwila mnie i zniesmaczyla reakcja innych osob, ktore zawsze sie okreslalo jako tolerancyjnych i ogolnie takich co nie maja problemow z zrozumieniem, ze na swiecie istnieja nie tylko heteroseksualni. "Nie bede miala bratankow, wnukow...jak on moze", "powinien sie leczyc, to choroba"" "masakra on jest pedalem"... to te z najlzejszych stwierdzen, ktore padly w tamtym momencie i z tego co wiem do tej pory padaja. Tak sie zastanawiam ile z ematek zmieniloby punkt widzenia na ten temat gdyby okazalo sie, ze ktos im najblizszy jest osoba homoseksualna.Tak chaotycznie troche, bo podbuzowana jestem ta krucjata przeciw chlopakowi, ktory uwierzyl w czcze zapewnienia, ze oni tacy sa tolerancyjni na maksa, a teraz ma w domu siedem swiatow. Jestescie pewne swych pogladow na temat homoseksualnosci? Co prawda "Tyle wiemy o sobie , ile nas sprawdzono", ale moze jak u mnie, pewne poglady wam sie nie zmieniaja? tak pytam w nadziei, ze jest takich osob wiecej niz ja jedna.