Dodaj do ulubionych

Jak kopciuszek :)

22.05.04, 12:01
Oglądam właśnie ślub księcia Hiszpani i nagle ujrzałam swoje odbicie w
lustrze, na ręku Zosia która zaraz zaśnie, ja mam za duże dresy, potargane
włosy bo wczoraj poszłam spac z mokra głową ( jak co dzień )twarz której nie
widac ( mam bardzo jasną karnacje skóry która bez makijażu ani, ani...) obok
stoi wiadro z mopem ( będe myła podłogę jak córka uśnie ) i mam ubaw po
pachy. Poza tym jestem absolutnie zachwycona tym co widzę na ekranie TV,
podziwam Panie w kreacjach wartości moje mieszkania i wyje ze smiechu. Bo ja
zyję normalnie a oni nie. Ot taka mała dygresja na temat życia młodej matki.
Pozdrawiam wszystkie " Kopciuszki " Ewa
Obserwuj wątek
    • gagunia Re: Jak kopciuszek :) 22.05.04, 16:08
      ewka! co ty, kobieto zrzuc ten dres smile
      nie zebym cie krytykowala, chcialam tylko kilka swoich sposrzezen w zwiazku z
      tym watkiem napisac. dlaczego dziewczyny doprowadzaja sie do stanu, w ktorym
      jest im zle. ja zawsze lubilam dobrze wygladac i nigdy nie chodze w rozlazlym
      wdzianku czy rozkudlona. nie znaczy to, ze smigam na obcasach po domu i leze do
      gory tylkiem.
      tez mam male dziecko (10,5 mies), tez mam gory prania, obiadki dla meza ale
      wcale nie sprawia mi to klopotu i nigdy nie witam faceta bez makijazu (nie
      mylic z wyjsciowa tapeta na twarzy).

      po pierwsze organizacja czasu! zadnych zbednych prac (np prasowanie), obiadki
      na kilka dni (np kotlety mielone, zupa, pieczen), dresy za duze nie wchodza w
      gre - za to dzinsy i dopasowanan koszulka albo inny wygodny acz kobiecy stroj.
      jak mi sie juz nie chce wlosow umyc, zakladam jakas fajna chusteczke i tez
      przepekam w niej ladnie dzionek smile
      dziewczynki wiecej pomyslow, wiecej spacerkow truchcikiem, troche
      samodyscypliny, a samopoczucie sie poprawi.

      pozdrawiam
      gaga
      • jol5.po Re: Jak kopciuszek :) 22.05.04, 17:24
        Ewa napisała, że miała "ubaw po pachy" oglądając w tv pary książęce, ona żyje
        normalnie i lubi siebie i nawet swój dres (a ja lubię swój wyciągnięty już
        ździebko swetr), więc skąd rady Gagi, że ma się jej poprawić samopoczucie, bo u
        Ewy z tym raczej w porządku. Pozdrawiam Jola (poza tym post Ewy był do
        kopciuszków, a nie świetnie zorganizowanych supermam) Jola
        • gagunia Re: Jak kopciuszek :) 22.05.04, 18:38

          wczytaj sie jolu w moje drugie bodaj zdanie. watek moze czytac kto chce,
          dlatego niejako przy okazji napisalam co robie ja, bo bylo juz kilka razy o
          tym "jak sobie radzicie bo ja nie daje rady". ot i tyle. to nie rady jakies
          wielkie.
          a poza tym czy naprawde tak dobrze nie tylko ewie ale i innym kobietom w tym
          luznym dresiku? chyba milej jak widzisz w lustrze zadbana kobitke, chocby dla
          wlasnej satysfakcji gdy ma sie wsyztskiego dosc......
          • bea.bea Re: Jak kopciuszek :) 22.05.04, 18:51
            gagunia, jesteś super dziewczyna...tego i było dzisiaj potrzeba..dziękuje
          • jol5.po Re: Jak kopciuszek :) 22.05.04, 19:01
            Rady są zawsze dobre, ale samopoczucie nie zawsze zależy od tego co się ma na
            sobie. Coś ostatnio za często widzę, że na tym forum jedna pisze, że jest
            szczęśliwy, a druga od razu jej przypomina, że może być lepiej. Chociaż pewnie,
            że zadbana lepsza od niezadbanej (a ja i tak lubię mój swetr)
            • bea.bea Re: Jak kopciuszek :) 22.05.04, 19:18
              Piękno jest pojęciem względnym.....
              a ktośkiedyś powiedział że kobiecość, ma się wtedy gdy czujesz się kobieca, w
              swetrze , w dresie, w żakiecie, pomalowana czy niesmile)
              też lubie biegać w swetrze, ale maluje się ( choć nie za bardzo to lubie) bo
              lubi nie taką mój mąż, a chyba o to chodzi by podobać sie osobie z którą sie
              żyje ...
              Jeśli lubisz się taką jaką jesteś i lubią cię taka inni , to wszystko jest
              ok...myśle, że gaga się ze mna zgodzi...pozdrawiam smile
              • nicol.lublin Re: Jak kopciuszek :) 22.05.04, 19:24
                najwazniejsze jest dobre samopoczucie, i nie to ładne co ładne tylko to, co się
                komu podoba?
                mój mąż najbardziej mnie lubi z włosami zaplątanymi na czubku głowy i w
                szlafroku, najlepiej w niedzielę rano, choć zapewniam cię, że wyglądam wtedy
                naprawdę okropnie
                • bea.bea Re: Jak kopciuszek :) 22.05.04, 19:27
                  smile)))))))
                  super są ci nasi faceci smile)))
    • marta_mamamaciunia Re: Jak kopciuszek :) 22.05.04, 17:40
      hej hej ja rozumiem ewalewi i zgadzam się z radami gagunismile u mnie to różnie
      bywa... czasem "obrobię siebie" zaraz jak otworzę oczy a czasem to do wieczora
      chodzę jak kocmołuch czy coś takiego hihihi, widziałam urywek ze ślubu tej pary
      i cóż... popatrzeć możnawink byle by nie wpędzać się w dołki.. ale fajnie jest.
      Jakoś mam dobry humor i nie wiem czemu: jutro mam koło, nauka w lesie a ja
      siedzę przy kompie i jestem z Wami. Moje chopaki są u moich rodziców i może
      dlatego dostaję małpiego rozumu i nie wiem w co ręce włożyć (oczywiście w nic
      pożytecznego)
      Buziaczki
      • joasiiik25 Re: Jak kopciuszek :) 22.05.04, 19:28
        no i co z tego ze robie makijarz,ze nie chodze w wyciagnietym dresie jak
        wieczorem nie mam sily porzadna relaksujaca kapiel padam z nog i marze o
        zasnieciu...
    • ewalewi Re: Jak kopciuszek :) 22.05.04, 20:42
      Halo, halo moje Panie!!! Gwoli scisłości. Ja jestem bardzo zadbana młoda mamą (
      w miare możliwości smile) Mam wyciągnięty dres , bo każdy dres się wyciąga ( no
      chyba ze jest z ortalionu a ten po domu nie bardzo... smile nie robię makijazu, bo
      mimo tego że mam jasną karnację jestem nawet ładna smile)) ( tak mówi moja babcia
      bo narzeczony uważa ze jestem najpiekniejsza na świecie smile) co miesiąc chadzam
      do fryzjera, 2 razy w tygodniu na jogę, gotuje bo lubię, prasuje bo mnie to
      uspokaja a podłogę myłam bo miałam wizytację z kuratorium ( czytaj: mama z
      babcią ) I tak naprawdę to nigdy nie chciałabym życ ich zyciem, moje jest
      fajne, najlepsze, jedyne, bo moje... a to że kopciuszek,no cóż on jak wiadomo
      skończył najlepiej smile Pozdrawiam Ewa
      • adaska1 Re: Jak kopciuszek :) 23.05.04, 00:16
        Hej laski...a ja mam luksus ..a co napisze wam.Moje dziecko ma już prawie 3
        latka i co..moge sobie co chce i makijaz i ubranko i fryzurka.Tylko ...tak mi
        brak tego ciamkania w nocy przy cycku.Chyba juz znów bym chciała..i niech
        diabli biorą króla i królową i fryzurki i miakijaże.Ja chyba głupia
        jestem.Buziaczki dla wszystkich przemęczonych niewyspanych kochanych
        mamusiek.Ada
        • joasiiik25 Re: Jak kopciuszek :) 23.05.04, 13:18
          oj niewyspana to ja dzis jestem...zreszta od 29.04.2004 zmienilo sie moje zycie
          i weszly w nasze zycie nocki nieprzespane....Ale nie zamienilabym tego nigdy
    • sowa_hu_hu Re: Jak kopciuszek :) 23.05.04, 14:14
      ja po domu łaże w dresie smile mój facet tez więc nie przeszkadza nam to - jeansy
      sa dla mnie po domu niewygodne... w domu absolutnie nie stosuje makijazu -
      skóra przeciez kiedyś musi oddychać... ja w domowych pieleszach poprostu lubie
      czuć sie na luzie i to mi pasuje smile natomiast jak gdzies wychodze wtedy musi
      być wsio tip top smile tzn makijaz (delikatny rzecz jasna) ciuszki odprasowane...
      niestety z wlosami gorzej bo zazwyczaj spinam je w kucyk - nie mam czasu zeby
      stać przed lustrem i godzine sie czesać (bo tyle by to zajeło z moimi wlosami)
      co do księzniczek i kopciuszów nie ukrywam ze na dłuższa mete to wole być
      księzniczką smile tzn. wiadomo tez umiarkowanie... moze nie na poziomie ty
      prawdziwych księzniczek... ale mieć swój wymarzony dom w standardzie jaki mi
      sie podoba , duży ogód , ze dwa samochody , i na koncie odpowiednio żeby móc
      jeździć na wspaniałe wycieczki oraz aby móc wkoczyć do sklepu i bez
      zastanawiania sie czy mi starczy czy nie przeobrazić siebie z kopciuszka w
      księzniczke.... marzeniaaaaaaaaaaaaaaaaa smile podejrzewam ze gdybym to wszystko
      miała i tak łaziłabym po domu w dresie - tyle ze może np miałabym ich kilka par
      i byłyby markowe hihi wink


      pozdrawiam

      rozrzutna sowa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka