08.09.11, 17:21
Panowie 9 i 10 lat.

Pierwszy raz pozwolilam na zupelnie samodzielny powrot do domu (z samodzielnym otworzeniem mieszkania i poczekaniem na mnie ok 2 godzin). No pozwolilam, bo mialam bardzo pilną i wazną sprawę do zalatwienia.

Panowie wracali razem.
Rezultat - po moim przyjsciu mlodszy nie moze znalezc tornistra.
Zgubil? Zapomnial?
Gorzej, ze tornister wypasiony (wiec wieksze szanse, ze sie spodoba ewentualnemu znalazcy) i nie podpisany.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Geniusze. 08.09.11, 17:28
      Norma, tornister został w szkole. Przerabiałam wielokrotnie.
      • yenna_m Re: Geniusze. 08.09.11, 17:41
        tak mi sie wydaje

        w mieszkaniu nie ma (w kazdym razie ja znalezc nie potrafie)
    • jamesonwhiskey Re: Geniusze. 08.09.11, 17:35
      panowie 3 i 4 klasa nie umieja wrocic do domu w calosci ?
      sorry ale to jakies lamagi i nie dojdy chyba ze troskliwa mamusia tak o nich dba ze nawet sznurowadel nie umieja zawiazac
      • yenna_m Re: Geniusze. 08.09.11, 17:40
        moze dlatego, ze po wyjsciu ze szkoly weszli na obiad i sie zagadali? wink

        rozumiem, że jamie-dojda nigdy niczego nie zapomnial smile
        pogratulowac smile
        • jamesonwhiskey Re: Geniusze. 08.09.11, 17:54
          > rozumiem, że jamie-dojda nigdy niczego nie zapomnial smile
          > pogratulowac smile

          nie ma czego, poprostu wedlug mnie trudnie nie zauwazyc braku plecaka
          • yenna_m Re: Geniusze. 08.09.11, 17:56
            kochany, ile razy zapomnialam torebki... wink

            jak sie czlowiek zagada, to latwo zapomniec smile
            • iin-ess Re: Geniusze. 09.09.11, 11:00

              yenna_m napisała:

              > kochany, ile razy zapomnialam torebki... wink
              >
              > jak sie czlowiek zagada, to latwo zapomniec smile

              no to masz odpowiedź po kim to masmile Tornister na pewno znajdzie się w szkole
              • aneta-skarpeta Re: Geniusze. 13.09.11, 22:36
                torebki nie zapomnialam, ale klucze, telefon notorycznie

                do tego raz wyszlam do pracy w kapciach, na szczescie przypominaly klapki wiec nie bylo najgorzej
                moja mama raz wyszla z umalowanym tylko 1 okiem;D do pracy

                moj syn w 2 klasie wrocil z nieswoim tornistrem, ale nie zauwazyl

                moj szef wrocil kiedys z bankietu-nie byl w sztok pijany, w nieswoim płaszczuwink

                ja sobie potrafie przypomniec po miesiacu co chcialam komus kiedys powiedziec, ale wylecialo mi z glowybig_grin
                • morekac Re: Geniusze. 13.09.11, 23:03
                  Koleżanka wyszła na uczelnię bez spódnicy i spodni, w długim płaszczu...
          • verdana Re: Geniusze. 08.09.11, 17:56
            Bardzo latwo, zareczam. Moje dziecko, ktore chodzilo samo od pierwszej klasy i drugie, ktore wracało samo od trzeciej z sumie zostawili plecak w szkole z 8 razy. Oraz jednego psa przed sklepem.
            Taki wiek.
            Ps. zarówno plecaki jak i pies powrocily w całości.
            • yenna_m Re: Geniusze. 08.09.11, 18:11
              ha!
              w zeszlym roku sama zapomnialam o przywiazanym psie smile i chcialam isc do domu bez psa smile
              dobrze, ze pies o sobie przypomniala (ale minę miała niezłą big_grin taka byla zdziwiona big_grin )
            • wuika Re: Geniusze. 09.09.11, 09:32
              Kiedyś się zorientowałam, że nie wzięłam plecaka do szkoły gdzieś tak w połowie pierwszej lekcji smile Na szczęście bardzo samodzielnym dziecięciem będąc, przeskoczyłam przez płot sąsiadującego ze szkołą przedszkola, potem przez drugi (przedszkole - blok), popędziłam do domu i na drugiej lekcji miałam już komplet wszystkiego, co potrzebne. Posiadałam 7 lat i chodziłam sama do szkoły - myślę, że to zrównoważy fakt totalnego rozpieprzenia, które spowodowało, że nie wzięłam tego nieszczęsnego plecaka smile
            • iin-ess Re: Geniusze. 09.09.11, 11:04
              verdana napisała:

              > Bardzo latwo, zareczam. Moje dziecko, ktore chodzilo samo od pierwszej klasy i
              > drugie, ktore wracało samo od trzeciej z sumie zostawili plecak w szkole z 8 ra
              > zy.

              masz swietna pamięc czy ewidencjonujesz to gdzieś? suspicious

              Oraz jednego psa przed sklepem.

              to mi sie tez kiedyś zdazylo chyba i to kilka razy w podstawówce, ale tez jako dorosłej osobie- patrze kiedys przez okno sklep naprzeciwko bloku i oczom nie wierze co mój pies robi pod sklepem, aha 2 godziny temu byłam w sklepiebig_grin
            • echtom Re: Geniusze. 13.09.11, 23:12
              > Oraz jednego psa przed sklepem.

              Pies jak pies - ja kiedyś wyjeżdżając od teściów omal nie zostawiłam najmłodszego dziecka tongue_out
            • madzioreck Tornister, hehe... ja auta zapomniałam :D 13.09.11, 23:17
              Wiek, ja wiem... jeszcze na studiach notorycznie koledzy z grupy nosili za mną torebkę. Po prostu o niej zapominałam.

              A ze 2 miesiące temu jadę sobie zadowolona tramwajem do domu, dzwoni telefon. Szefowa: Madzia, a gdzie ty jesteś?
              -No jak gdzie, do domu jadę...
              -A czym...? Bo Twoje auto pod pracą stoi...

              big_grin
              • zuzanka79 Re: Tornister, hehe... ja auta zapomniałam :D 14.09.11, 09:29
                Do pracy samochodem pojechałam, a pieszo wracałam do domu Tak mi się jakoś
                zapominało raz czy dwa. I jak ja z tej pracy wychodziłam, to ja naprawdę nie
                widziałam, że vis a vis drzwi wejściowych na wyznaczonym miejscu
                stoi moje kombi. Na szczęście parking przed bankiem monitorowany wink
            • madzioreck Albo mi się wydaje... 13.09.11, 23:26
              ...albo mnie ktoś wyciął... why?
              • madzioreck Re: Albo mi się wydaje... 13.09.11, 23:33
                ...tudzież fiksuje forum wink
          • mathiola Re: Geniusze. 13.09.11, 22:56
            Miałam 27 lat jak nie zauważyłam braku własnego plecaka. Został na placu zabaw. Oczywiście mi rąbnęli. Zorientowałam się parę godzin później, kiedy szukałam telefonu. Telefonu nie znalazłam, a co za tym idzie - plecaka również nie.
            Policja mi oddala na drugi dzień. Bo kiedy ja smacznie spałam, a potem pracowałam od rana, oni przeprowadzali intensywną interwencję - z wyłapaniem złodziei i skompletowaniem mojej własności włącznie wink Wszystko mi oddali, nawet książkę, której musieli poszukać bo złodziej dał bratu, a ten koniecznie musiał doczytać do końca (to był nowy Harry Potter tongue_out)
            • mathiola Re: Geniusze. 13.09.11, 22:57
              aha, nie zgłosiłam zguby na policję, miałam zgłosić po pracy. Ale mnie wydzwonili już rano.
              Jak oni to zrobili nie wiem, jak ja to zrobiłam - nie wiem. Pewnie jestem ostatnią łamagą wink
      • schiraz Re: Geniusze. 08.09.11, 19:39
        Dziś zostawiłam w sklepie parasol, ogromny i jaskrawożółty (nie wiem jak mogłam go przeoczyć wychodząc a zostawiłam w stojaku przy drzwiach). Czy to oznacza, że nie powinnam już chodzić sama do sklepu? Czy też raczej, że rodzice dali ciała z wychowaniem? wink Mój Młody w zeszłym roku nagminnie zostawiał w szkole kurtki, plecak, śniadaniówki.
    • bye.bye.kitty w szkole prawdopodobnie. 08.09.11, 18:08
      jak nic nie zadane - ja bym olała, po co mają się wracać, szukać... rano będzie na miejscu.
      • yenna_m Re: w szkole prawdopodobnie. 08.09.11, 18:14
        no oby

        jak zadane to tez trudno
        zadanie w ksiazce od matematyki, ksiazka w plecaku wink
    • myelegans Re: Geniusze. 08.09.11, 18:19
      Ja mam podwojnego geniusza:
      zostawianie plecaka i jego zawartosci w roznych miejscach to norma. Tez nie moge zrozumiec jak mozna nie czuc, ze czegos na plecach brakuje, jak sie wraca piechota do domu. Tata drugi geniusz bo nie widzi, ze syn nic na plecach nie ma.

      Zdarzalo mu sie wracac z polkolonii letnich ubrany w nieswoje majtki, buty, T-shirta, nie na raz, tak dozowal w rozne dni. Mieli codziennie basen, przebierali sie 2 razy dziennie, no i dizecko nie jarzylo co nalezy do niego, POMIMO ze podpisane jest wszystko. Za to przynosil rozne skarby, kamienie, kawalki kory, i inne znaleziska....

      notorycznie gubi, nie moze znalezc, w domu i w szkole....

      juz sie przyzwyczailam, probuje pomagac, i mam cicha nadzieje, ze wyrosnie
      • dzoaann Re: Geniusze. 08.09.11, 18:54
        albo i nie, jesli odziedziczyl to po tatusiusmile
        moje tez przechodzily fazy zapominania- a to plecak, a to kurtka, o drobniejszych czesciach garderoby to juz nie mowiesmile
        • myelegans Re: Geniusze. 08.09.11, 19:48
          dzoaann napisała:

          > albo i nie, jesli odziedziczyl to po tatusiusmile

          tego sie obawiam, bo tata ma prawie geniuszowskie IQ
      • wuika Re: Geniusze. 09.09.11, 09:37
        Ostatnio w rodzinie dziecię (młodzież prawie) wróciło z obozu z połową walizki, która do dziecięcia nie należała. Na szczęście obóz organizowało szkoła (a nie np. biuro podróży zbierające chętnych z całej Polski), więc łatwo było zebrać rodziców dzieci, które wróciły z dziwnym bagażem, urządzono wymianę i jakoś się to porozwiązywało. Jakieś 40% dzieci nie zwracało na ubrania uwagi aż tak, żeby wiedzieć, co dokładnie należało do nich, a co nie.
    • 79werka Re: Geniusze. 08.09.11, 19:15
      To mie się przypomniało smile ... Będąc już w czwartej klasie szkoły podstawowej ( w owym czasie dowoził na autobus
      • 79werka Re: Geniusze. 08.09.11, 19:17
        a w I klasie podstawówki to zdarzało mi sięw kapciach do domu wrócić , bo zapomniałam do szatni zajść przed wyjściem ze szkoły smile
        • pitahaya1 Re: Geniusze. 08.09.11, 21:56
          Proszę Cię, ostatnio wybiegłam z domu w klapkach, takich po domu. Po coś tam wybiegłam. Za mną mąż, że torebki zapomniałam. Torebkę złapałam, do samochodu wsiadłam i pojechałam...w tych klapkachsad((( Idealnie pasowały do spodni w kancik.
          • yenna_m Re: Geniusze. 08.09.11, 22:37
            musialas pieknie wygladac smile
            • pitahaya1 Re: Geniusze. 09.09.11, 10:45
              Żeby nie powiedzieć, rozkosznie. Nie wiedzieć czemu, ludzie jakoś dziwnie na mnie patrzyli. A ponoć w krainie wiecznego dobrobytu ludzie pod markety w piżamach podjeżdżają. Prawda to?
              • hamerykanka Re: Geniusze. 10.09.11, 16:16
                Widzialam kobiety w pizamach, jedna nawet papiloty mialasmile))
                Tak wiec odpowiedz brzmi "tak'
    • noname2002 Re: Geniusze. 08.09.11, 20:01
      Ufff, nie tylko ja mam syna geniuszasmile wychodząc w zeszłym roku ze szkoły zapominał:tornistra, przebrać buty, kurtki, rzeczy z pływalni, generalnie nie było dnia żeby się nie musiał cofnąć smile
    • estragonka Re: Geniusze. 08.09.11, 20:33
      teraz mi sie tez wydaje to nierealne ale u mnie norma bylo ze poszlam do szkoly bez plecaka... dobrze ze blisko mialam to pedem lecialam do domu po niego wink

      wracanie w kapciach tez bylo normą.

      pamietam jeszcze jak przez mgle jak wieczorem z tata szukalam po calej szkole czegos. tato zly byl jak nigdy, pewnie dlatego nie pamietam do tej pory czego szuaklismy big_grin

      teraz tez potrafie wyjsc z domu z poczuciem ze mi czegos brakuje, i 4 pietra nizej jak szukam klucza od auta dopiero sie orientuje ze torebki nie mam uncertain

      wiec nie martw sie, nie tylko Twoje dzieci takie genialne wink
    • inguszetia_2006 Re: Geniusze. 08.09.11, 20:53
      yenna_m napisała
      Panowie wracali razem.
      > Rezultat - po moim przyjsciu mlodszy nie moze znalezc tornistra.
      > Zgubil? Zapomnial?
      Witam,
      Ja też wracałam z bratem i też zgubiłam tornister, tzn. zostawiłam go w autobusie. Z przystanku poszliśmy do domu, śmiejąc się i popychając(szturchając, podstawiając sobie nogi etc.;-P) i nie zauważyłam wcale, że nie mam plecaka. Dopiero mamuśka zauważyła, jak przyszla z pracy. I niestety, znalazł się, a był to najpaskudniejszy tornister na świecie, brązowy ze sztucznej skóry, ogólnie wielkie fuj;-P Kierowca go zauważył i odłożył, a ja odebrałam z pętli. Całe szczęście (tzn. nieszczęście;-D), że pętla była rzut beretem od domu.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • grabasik Re: Geniusze. 08.09.11, 21:57
      To, że syn zapomniał tornistra można uznać za normalne (najlepszym się zdarza) ale podkreślanie, że chłopcy pierwszy raz zupełnie samodzielnie wrócili do domu, otworzyli drzwi i musieli poczekać 2 godz. to wg. mnie przesada i nadopiekuńczość. Masz poczucie winy, że pozwoliłaś na coś co jest zupełną normą u młodszych dzieci. Albo może ja jestem zbyt wyluzowana...
      • yenna_m Re: Geniusze. 08.09.11, 22:36
        nie mam poczucia winy, tylko zła byłam, ze tacy duzi, a tak gapowato zalatwili ten powrot

        wczesniej nie wracali sami do domu (duze miasto, kilka ruchliwych i cholernie niebezpiecznych skrzyzowan po drodze - ostatnio nawet kogos na jednym z tych skrzyzowan znow samochod zabił)

        poza tym nie jestem zwolennikiem puszczania 3 i 4-klasisty z kluczem na szyi po osiedlu samopas...
        • grabasik Re: Geniusze. 08.09.11, 23:00
          Jakoś tak poczucie winy/wyrzuty sumienia wyczytałam w Twoim pierwszym poście. Mieszkam w tym samym mieście więc ten argument do mnie nie trafia ale wiadomo, że przegięcie w żadną stronę nie jest dobre. Mam dziecko w wieku 10 lat, które samo z siebie jakiś czas temu zaczęło domagać się samodzielności w powrotach ze szkoły i czekaniu na mnie w domu, nie uważam jednak, że jest to beztroskie puszczane samopas smile A tornister na pewno się znajdzie smile
          • yenna_m Re: Geniusze. 09.09.11, 00:04
            kochanienka, skoro mieszkasz w tym samym miescie, to zapewne wiesz, ze nie liczy ono dwoch skrzyzowan i ze bywaja miejsca bardzo niebezpieczne.
            Na skrzyzowaniu, o ktorym pisze, raz w tygodniu jest jakas stluczka, raz w miesiacu powazniejszy wypadek, znaki drogowe sa notorycznie koszone, kierowcy nie jezdza wolniej niz 80 km na godzine pomimo, ze uczelnia blisko, dzieci ida do szkoly i imho nie ma sie jak za bardzo rozpedzic.

            Na szczescie to juz nie moj problem, wyprowadzilismy sie do tego samego miasta, w inna okolicę i tu jest... wiocha smile Zero ruchu, full wypas, gdy o bezpieczenstwo na drogach idzie. Bajka. Dla mnie wrecz nie do wyobrazenia smile Wiec argument "tego samego miasta" nie robi na mnie wrazenia. Inny ruch masz w scislym centrum przy drodze krajowej prowadzacej na autostrade, a inny na zadupiu.

            A propos, czy w tym bezpiecznym miescie to nie dzis zderzyly sie tramwaje? (akurat w okolicy mojego dawnego miejsca zamieszkania wink )
            • yenna_m Re: Geniusze. 09.09.11, 00:06
              I podkreslam. To nie bylo poczucie winy. To byla wscieklosc, że trąba mi plecaka zapomniala, albo zgubila.

              Wscieklosc tonowana. Bo przeciez za ten plecak nie zabije, jesli zgubiony.
              Sytuacja i tak jest dosc niekomfortowa dla mlodego czlowieka (bo wstyd straszny, co tu gadac).
    • policjawkrainieczarow Re: Geniusze. 09.09.11, 03:50
      Ojno, bywa. Moj mlody wrocil ze szkoly bez plecaka (a do szkoly ma dwie minuty przez park), przy czym w drodze powrotnej sie zatrzymal w parku z kolegami. Plecaka niet w domu, w parku, w szkole. Po miesiacu przywiozla go (plecak nie mlodego) policja, bo zostal znaleziony w domu, w ktorym bylo wlamanie.
      ja sama kiedys wyszlam ze sklepu i nie wiedzialam, czemu ludzie siena mnie dziwnie patrxza, az postawilam zakupy na stole i zobaczylam, ze przynioslam je w sklepowym koszyku.
      • karola1008 Re: Geniusze. 09.09.11, 09:23
        Yenna, módl się, żeby dziecię nie zostawiło plecaka w miejcu publicznym, gdzie zaobserwuje go (tzn. plecak) osoba nieobojętna na informacje o zagrożeniu atakami terrorystycznymi big_grin. Wiesz, porzucony plecak, miejsce publiczne o dużym natężeniu ruchu pojazdów i pieszych, telefon alarmowy na policję, maszyna idzie w ruch: antyterroryści, saperzy, GROM, ABW, SKW, KGP, CIA, FBI, FSB itp., ewakuacja całego kwartału miasta, saperzy ostrożnie się zbliżają ... krople potu na czołach... krople potu zwisajace z brwi...plecak w specjalnej beczce jedzie na poligon w celu detonacji. A na poligonie okrzyk: Ojej, ale fajny piórnik!!!
        • yenna_m Re: Geniusze. 09.09.11, 11:24
          karola, oplułam monitor big_grin
    • baba06 Re: Geniusze. 09.09.11, 10:58
      smile
      myslałam,że jakaś ematka chwali się swoimi dziećmi jacy to genialni, a tu normalkawink
      • yenna_m Re: Geniusze. 09.09.11, 11:30
        hehe smile a tu taki zonk big_grin
    • yenna_m Re: Geniusze. 09.09.11, 11:27
      ha! plecam odnalazł się
      czekał sobie na stołowce, gdzie miła pani go przejęła i odłożyla na bok smile

      kocham panie ze stołówki big_grin
      dziecię przeszczęsliwe big_grin
      (jak to kilka ksiązek i piornik potrafią ucieszyc mlodego czlowieka wink az trudno uwierzyc big_grin )
      • karola1008 Re: Geniusze. 09.09.11, 11:45
        A widzisz, a widzisz? Panie ze stołówki rządząbig_grin. Pozdrowienia
        • yenna_m Re: Geniusze. 09.09.11, 11:50
          oj, paniom ze stolowki nalezy się calkiem spory monument przed szkołą big_grin
          • grabasik Re: Geniusze. 09.09.11, 21:24
            A nie mówiłam smile Po takiej przygodzie przynajmniej przez jakiś czas syn napewno będzie się bardziej pilnował. Więcej luzu Kobieto wink

            • yenna_m Jestem wyluzowala jak gacie z peknieta gumką ;) 10.09.11, 08:19

    • kara_mia Re: Geniusze. 09.09.11, 21:42
      ale problem jest w tym , że sami nie wracają do domu bo niebezpiecznie?
      nie zostają sami w domu? 9 i 10 lat?
      plecak zostawić każdemu się zdarzy.
      poruszanie się po mieście można przećwiczyć
      a 10 latek chyba powinien co najmniej na popołudnie z wieczorem sam umieć zostawać i samodzielnie wydawać sobie jadło... ( nie wspomnę o przygotowaniu kanapki rodzicom jak wracają późno - byłoby miło...)
      • yenna_m Re: Geniusze. 10.09.11, 08:17
        a dlaczego sądzisz, że nie potrafią?
        uwielbiam to forum za rozne wymysly polegajace na czytaniu miedzy wierszami wink

        problem byl w tym, ze ksiazki zostaly w wypasionym plecaku. Plecak pal licho, nawet jak wypasiony. Z ksiazkami klopot, bo nie wszedzie mozesz kupic tylko kilka ksiazek rozkompletowanych (a potrzebowalabym 2 z zestawu ok 20-ksiazkowego). Zo, zawracanie tylka plus brak podrecznikow na lekcjach, poki sie nie wytrzasnie ksiazek spod ziemi wink

        tylko w tym problem

        w tej chwili SAMI WRAZAJA DO DOMU, bo MIESZKAMY W BEZPIECZNEJ OKOLICY tongue_out
        natomiast nie wracaja do pustego domu
        jedzenie i samoobsluga - spoko, potrafią wink

        mnie zirytowalo to, ze ten plecak zniknal a panowie zaklinali sie na wszystkich swietych, ze zostal przyniesiony spowrotem wink wiec przeszukalam mieszkanie zagladajac do wszystkich mozliwych i niemozliwych miejsc wink

        oczywiscie, jak przypuszczalam, plecak sobie byl w zupelnie innej szerokosci i dlugosci geograficznej niz nasze mieszkanie. No i na szczescie sie znalazl (chociaz obawialam sie, ze ktos moze sie skusic na firmowy plecak z Avatarem tym od Cameroona - niestety z zawartoscia, ktora najbardziej mnie interesowala i na ktorej mi najbardziej zalezalo)

        Plecak jest, dzieci zapomnialy ze szkoly.
        Geniusze wink

        (nie kazdemu dziecku zdarza sie zapomniec plecaka do/ze szkoly)
    • dixi Re: Geniusze. 13.09.11, 22:28
      poczytałam wątek i poprawiło mi isę samopoczucie, nie wiedziałam że to nagminne smile
      świeżo upieczony pierwszoklasista konsekwentnie wraca do domu w szkolnych kapciach i bez kurtki/bluzy, może 2-3 razy zdarzylo się ubrać częściowo; odbieram go ze świetlicy ale szatnia przy klasie już dawno zamknięta,w naszej szkole należy zabrać odzienie po lekcjach i targać je ze sobą do świetlicy czy na zajęcia pozalekcyjne; na razie cieplo to problemu nie robię ale na zebraniu sprawę poruszę, niech to załatwią jakoś logistycznie bo zimą dopiero się zacznie...
      swoją drogą mały mógłby być lepiej zorganizowany, ale .... w końcu mamusia też od tygodnia szuka kluczy od własnej piwnicy oraz w pracy karty do podpisu elektronicznego big_grin
      • agniesia1973 Re: Geniusze. 14.09.11, 08:37
        Parę lat temu wyszłam ze sklepu obuwniczego z koszykiem sklepowym (koszyk był pusty) przewieszonym przez rękę - spory kawałek przeszłam... jedną z bardziej obleganych uliczek Gdańska hehehe jak sobie przypomnę siebie z czerwonym koszyczkiem jak z najlepsza torebką....
    • zuzanka79 Re: Geniusze. 14.09.11, 09:33
      Mój syn końcem roku szkolnego pojechał do szkoły bez tornistra. Tornister został w garażu, skąd wyciągał rower. Nie wiem po co ściągnął go z pleców. Ale zorientował się dopiero u moich rodziców gdzie ten rower zostawiał i dalej szedł sobie do szkoły. Wrócił się z płaczem i pretensjami "niewiadomooco" wink
      Ile razy wrzeszczałam z samochodu "tornister!!!!!!" nie wspomnę. Gdybym go nie wróciła, średnio raz w tygodniu jest bez niego w szkole.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka