Dodaj do ulubionych

jak to jest z nauczycielami?

12.09.11, 13:46
Ile w końcu godzin mają pracować? 22 przy tablicy a reszta w domu? Tak czy siak deklarują, że pracują co najmniej 40 godz.
To jak to jest z nauczycielem, który pracuje na dwa etaty? Mam znajomą która tak pracuje, to przy deklarowanych 40 godzinach tygodniowo (przy tablicy i robota w domu) na dwa etaty wychodzi 80 godzin/tydzień - 16 godzin dziennie! To robi wrażenie! Żal mi jej bardzo, że bidulka tak musi zasuwać.

Moim zdaniem to dowodzi, że to obłuda i kłamstwo, że nauczyciel faktycznie tyle poświęca czasu na pracę. Tak naprawdę mają dość czasu na 2 etaty i jeszcze korepetycjami poprawiają.
I jaka w tym przypadku jest jakość nauczania?
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 13:55
      pytanie, jakie oczekiwania wobec siebie ma nauczyciel i jak do sprawy podchodzi dyrekcja (w sensie: czego wymaga od pracownikow szkoly)
    • drinkit Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:27
      Ale o co chodzi? Żal dupę ściska że są zawody w których nie ma klasycznego "od - do", a są mimo to etatem? Praca z dziećmi/młodzieżą to naprawdę specyficzna branża i ciężko wymagać biurowego podejścia do pracy.
      Nie jestem nauczycielką.
      • jamesonwhiskey Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:30
        > Ale o co chodzi? Żal dupę ściska że są zawody w których nie ma klasycznego "od
        > - do", a

        chyba nie, raczej te ciagle jeki jak to cialo pedagogiczne jest zapracowane po 13 godzinach pracy w tygodniu (godzina lekcyjna to 45 minut)
        • drinkit Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:43
          plus przerwy, konsultacje, wywiadówki
          • jamesonwhiskey Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 15:36
            > plus przerwy, konsultacje, wywiadówki

            taaa, bo codziennie spedza po 5 godzin na konsultacjach i wywiadowkach
            • tacomabelle Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:03
              Zbieranie odpłatności. Nauczycielka odpowiedzialna powinna być w dziś w sekretariacie pokoju x od godziny y do godziny z.

              Nauczycielki oczywiście nie było. Ja spieszyłam się do pracy. Po kilkunastu minutach z sąsiedniego pokoju wyłoniła się wybitnie niezadowolona pani dyrektor, która oznajmiła kwękającym tonem, że pani odpowiedzialna iksińska "wyszła na chwilę coś zalatwić", ale w drodze wieeeelkiego wyjątku przyjmie ode mnie pieniądze.

              Oczywiście spoźniłam się na spotkanie z klientem

              Wartym dla mnie ok. 12000 zł (wartość usługi).
      • swilko Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:35
        6 lat pracowałam w biurze, teraz od kwietnia pracuję w szkole jako nauczyciel i mam doskonałe porównanie jak to naprawdę jest. Pracuję w szkole na etat czyli 18 godzin lekcyjnych, przygotowanie do lekcji zajmuje mi codziennie 2 godziny do tego w weekend opracowuję plan działania na cały tydzień - jakieś 3 godziny, sprawdzanie prac klasowych około 2 godzin, RAZEM 33 godziny - to mniej niż "normalny" etat w biurze ale uwierzcie że praca z młodzieżą jest ciężką pracą. Nie zdawałam sobie sprawy z tego ile razy muszę przerwać mówienie o temacie aby zwrócić uwagę uczniom, a jesli jest ich w klasie 34 to wystarczy że każdemu po razie i już człowiek ma dosyć. Ogólnie praca mi się podoba, ale uważam że w porównaniu do pracy biurowej jest ciężej - inny stres, inni ludzie.
        • echtom Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:35
          > 6 lat pracowałam w biurze, teraz od kwietnia pracuję w szkole jako nauczyciel i
          > mam doskonałe porównanie jak to naprawdę jest.

          Mam porównanie odwrotne i uważam, że zamiana pracy w szkole na 40-godzinny etat była bardzo dobrą decyzją.
      • barbibarbi Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:37
        drinkit napisała:

        > Ale o co chodzi? Żal dupę ściska

        a co tobie d.... ściśnie jak twoje dzieci będą "uczone" przez nauczyciela który pracuje teoretycznie 80 godzin w tygodniu? To samo dotyczy lekarzy, chciałabyś trafić pod nóż do lekarza po kilku dyżurach?
        Pomijam fakt, że ta obłuda jest utrzymywana z publicznych pieniędzy.
        Pomijam także fakt, że starzy nauczyciele wyjadacze na dwóch etatach blokują miejsca pracy.
        Pomijam także fakt, że taka sytuacja jest demoralizująca.
        • drinkit Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:42
          Ilu jest nauczycieli pracujących na dwóch etatach w dziennych szkołach?
    • joana.mz Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:37
      > To jak to jest z nauczycielem, który pracuje na dwa etaty?

      Jest tak, że dyrektor jednej placówki musi się zgodzić na pracę nauczyciela w drugiej i wtedy dopasuje godziny tak by nie kolidowały. Ja w sumie nie znam nauczyciela, który pracowałby na 2 etaty w 2 różnych szkołach w ciągu 5 dni. Raczej opcha - szkoła dzienna + zaoczna w weekendy owszem.

      znam masę nauczycieli i wielu z nich z chęcią pracowałoby 40h tygodniowo. W szkole, gdzie będą stworzone ku temu warunki. Ja myślę, że byłoby to sensowne rozwiązanie oczywiście jeśliby od tego czasu były odejmowane popołudniowe zajęcia typu zebrania czy rady pedagogiczne. Doszkalanie już nie bo to raczej większość umysłowych pracowników robi w swoim wolnym czasie (nie mówię o szkoleniach zorganizowanych)
    • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:40
      Mam nadzieję, ze obniża sie pensje nauczycielom. Jest to bardzo niesprawiedliwe i krzywdzace w stosunku do innych zawodów. Mają pełnopłatne wakacje, świeta, ferie pracuja bardzo mało- wyjatek- nauczyciele z liceum i szkół wyzszych. Będę protestować przed jakimikolwiek podwyzkami nauczycieli. Poza tym na nauczycieli szły zazwyczaj osoby mało zdolne. Nie dostały sie na farmacje, medycynę poszły na chemie i biologie. Nie dostały sie na prawo czy ekonomię- wybrały historię czy matematykę. Jest tak zazwyczaj. Wszyscy omijali prace w szkole. Teraz jest to ogromna niesprawiedliwość, że mgr farmacji, który na studiach uczył sie bardzo duzo zarabia porównywalnie z nauczycielem geografii. Który przez studia robi niewiele i jezdzi sobie po polsce- wiem bo i w rodzine mam nauczyciela geografii, mało zdolną, roszczeniową dziewczynę narzekająca jak to jej zle i magistra farmacji chłopaka bardzo zdolnego, ciezko pracuyjacego i moze od tej pierwszej o jakies 300zł więcej zarabia. Nie ma tez wakacji, czy ferii wolnych. Najbardziej pasozytnicza grupa zawodowa. Obciąć im stawki. Wakacje maja byc bezpłatne ewentualnie niech działaja w szkole i cos ze sobą robią
      • tuje.1 ociąć pensje nauczycielom!! 12.09.11, 14:41
        albo pełnopłatne wakacje!
      • imasumak Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 23:47
        tuje.1 napisała:


        Poza tym na nauczycieli szły zazwyczaj osoby mało zdolne. Nie dostały sie na farmacje, medycynę poszły na chemie i biologie. Nie dostały sie na prawo czy ekonomię- wybrały historię czy matematykę.


        Ale bzdura. big_grin

        Teraz jest to ogromna niesprawiedliwość, że mgr farmacji, który na studiach uczył sie bardzo duzo zarabia porównywalnie z nauczycielem geografii.


        Czy ty zdajesz sobie sprawę, co wygadujesz? Farmaceuci rzadko kiedy pracują w budżetówce, najczęściej znajdują zatrudnienie w sektorze prywatnym.

        Który przez studia robiniewiele i jezdzi sobie po polsce- wiem bo i w rodzine mam nauczyciela geografii, mało zdolną, roszczeniową dziewczynę narzekająca jak to jej zle i magistra farmacji chłopaka bardzo zdolnego, ciezko pracuyjacego i moze od tej pierwszej o jakies 300zł więcej zarabia.

        Jakby był bardzo zdolny, to by znacznie lepiej zarabiał albo rozwijał się dalej naukowo, a nie na mgr poprzestał.

        Nie ma tez wakacji, czy ferii wolnych. Najbardziej pasozytnicza grupa zawodowa. Obciąć im stawki. Wakacje maja byc bezpłatne ewentualnie niech działaja w szkole i cos ze sobą robią

        To twoja opinia i twój postulat - ja jestem przeciw. Zaznaczam, że nie jestem nauczycielem.
        Swoją drogą, szkoda mi ich - nie dość, że cudze dzieci uczą, często trudne i niewychowane, to jeszcze muszą się użerać z ich debilnymi rodzicami, a na koniec czytać o sobie takie bzdety.
    • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:43
      okej do zajeć prze pierwszy rok pracy się przygotowują!!!!!!!! potem mają z poprzednich lat materiały! pasozytnictwo, jeszcze ludzie leniwi gdzie inne studia mieli zamkniete bo nikt ich przyjac nie chciał, a teraz sie wycwanili
      • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:44
        WYCWANILI i bede ostro przeciwko jakimkolwiek podwyzka dla tej grupy zawodowej
        • simm-ona Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:46
          I gdzie zamierzasz tak ostro protestować?
          • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:48
            Lenie jedne do roboty!
            • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:49
              gdzie się tylko da bede smarowac na nauczycieli, bo nie zasługuja na 1/10 tego co maja
              • simm-ona Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:51
                Jak mają tak dobrze, to zatrudnij się w szkole. Dlaczego masz mieć gorzej. A swoją drogą, bardzo emocjonalnie podchodzisz do tematu, skrzywdził cię jakiś nauczyciel, czy co....
                • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:54
                  Akurat pracuje w miejscu w którym zarabiam lepiej od nauczyciela ale tez jestem lepiej od takiego wykształcona i pracuje w wakacje, ferię, przez świeta czasami. Tak bo mnie głowa boli od ciagłych ich narzekan! i ciagłych podwyzek bo to jest bardzo niesprawiedliwe w stosunku do innych zawodów.
                  • bobusie Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 15:37
                    A dlaczego sądzisz, że "jesteś od takiego lepiej wykształcona"? Twoja teoria, że nie dostał się na inne studia, to został nauczycielem jest po prostu bez sensu - można i tak, ale można też marzyć o tym zawodzi, jak o każdym innym - mam przyjaciółkę, która prowadzi super prosperujący salon piękności dla psów i wg ciebie, dlatego że co? Że nie dostała się na weterynarię? No proszę cię! Tym, że zarabiasz więcej, to akurat nie ma się czym chwalić, bo więcej niż nauczyciel to zarabiają i fryzjerki, i murarze, i mechanicy samochodowi i można tak wymieniać. I myślę, że sęk w tym, żeby kochać to, co się robi - i w każdym zawodzie znajdą się ci z powołaniem i obiboki, wiec uogólnianie jest po prostu niefajne i krzywdzące. NA przykładzie jednej twojej koleżanki obrażasz wszystkich nauczycieli, a szkoda, bo to oni spędzają z naszymi dziećmi większą część dnia i chcesz tego, czy nie kształtują nie tylko ich umysły, ale i charakter.
                  • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:38
                    Po poziomie tego posta wnioskuję, że ode mnie jesteś gorzej wykształcona.
                  • gryzelda71 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:55
                    > pracuje w wakacje, ferię, przez świeta czasam
                    > i.

                    NIE MASZ URLOPU?
    • volta2 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:47
      jeśli nauczyciel pracuje z jednym poziomem klas a ma ich dużo, to przygotowanie lekcji jest dość prostą sprawą, ale dalej zostaje kwestia sprawdzania itp. akcji.

      ale polecam wybranie takiego sposobu zarabiania na życie - odpoczniesz sobie, pożartujesz z uczniami, pojeździsz na wycieczki i jeszcze ustawisz się finansowo.

      ps. ja wiem, że na prowincji praca nauczyciela to jest jedna z lepszych fuch, stąd może być bardzo pożądana, ale przy zarobkach mojego męża był to taki ułamek, że po kasę do banku chodziłam nie częściej niż raz do roku. żenada, na wakacje starczało, ale po wyjeciu na wakacje to już znów pustką wiało.

      zwolniłam się a i tak na moje miejsce była kolejka chętnych - młodych, bezrobotnych, bez doświadczenia. men się cieszy, bo stażowe pensje będzie płaciłsmile
      • nangaparbat3 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:55
        >>>ale polecam wybranie takiego sposobu zarabiania na życie - odpoczniesz sobie, pożartujesz z uczniami, pojeździsz na wycieczki i jeszcze ustawisz się finansowo.

        big_grin big_grin big_grin
    • nangaparbat3 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:53
      Mają pracowac 40 godzin tygodniowo. Wbrew temu co pisze nasz forowy geniusz Jamesooncośtam przerwy między lekcjami bynajmniej nie są przerwami w pracy - ale to szczegół.
      Godziny poza pensum są nie do zmierzenia. Prowadząc 18 lekcji można pracowac 20, 40 i 60 godzin tygodniowo - i to będzie zalezało od umiejętności i doświadczenia nauczyciela, ale przede wszystkim od jego zaangażowania, kreatywności, i poczucia obowiązku.
      I od nauczanego przedmiotu.
      I od indywidualnych potrzeb jego uczniów.
      Faktem jest, że im mniej się nauczyciel przykłada, tym wiecej lekcji może przeprowadzic, tym wiecej zarabiac.
      • barbibarbi Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 15:03
        > Faktem jest, że im mniej się nauczyciel przykłada, tym wiecej lekcji może przep
        > rowadzic, tym wiecej zarabiac.

        I to jest właśnie hodowanie patologii, w dodatku za państwowe pieniądze.
      • jamesonwhiskey Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 15:35
        > Prowadząc 18 lekcji można pracowac 20
        > , 40 i 60 godzin tygodniowo - i to będzie zalezało od umiejętności i doświadcze
        > nia nauczyciela,


        powiem tak, jak sie nauczyciel przedmiotu z ktorego jak by nie bylo powinien byc specjalista
        musi godzinami przygotowywac do prowadzenia lekcji to moze niech sie zajmi czyms innym

        • to.ja.kas Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:39
          jamesonwhiskey napisał:

          > > Prowadząc 18 lekcji można pracowac 20
          > > , 40 i 60 godzin tygodniowo - i to będzie zalezało od umiejętności i doświadczenia nauczyciela,

          > powiem tak, jak sie nauczyciel przedmiotu z ktorego jak by nie bylo powinien byc specjalista
          > musi godzinami przygotowywac do prowadzenia lekcji to moze niech sie zajmi czyms innym

          Wiele osób bierze "pracę do domu". Nie tylko nauczyciele. Ja już tego nie robię, bo szkoda mi czasu. Sporadycznie jeśli coś mi wpadnie wtedy mam wyrzuty sumienia, że zabumelowałam w pracy i musze nadrobić w domu. W swojej dziedzinie byłam zawsze specjalistką, do tego staram sie dobrze organizowac czas pracy. W tej chwili zmienilam zawód i branżę i mimo to dobrze zaplanowana praca nie powoduje, że musze zaniedbywać bliskich kosztem siedzenia nad pracą w domu.
          Prawda jest taka, że praca nauczyciela po iluś tam latach jest powtarzalna. Zwłaszcza w szkołach czy gimnazjach, bo program aż tak się nie zmienia. Jak pisze tu jedna z przedstawicielek tego szlachetnego zawodu, reszta poza wakacjami i kasą jej wisi i niestety mam wrażenie, że to typowa przedstawicielka swojego gatunku: roszczeniowa, niezbyt błyskotliwa, ot pani po pedagogice bo łatwe studia są. Ale jeśli prezentuje się taki stosuek do tego zawodu to nie wueirzę iż ona i jej podobni poświęcaja czas w domu na rozwój, na metodykę i te inne pierdoły którymi zajmuje sie pewnie jeden nauczyciel na sto.
          Stąd jak w innych zawodach płaca powinna być odzwierciedleniem pracy. Póki co przez takie indywidua zawód to nie cieszący się szacunkiem i poważaniem to i kasa mała i jedyne co trzyma przy nim to te ferie i wakacje które spędza sie pieląc na działce...chyba ze ma się bogatego męża wink

          Ok, trochę sarkazmu, ale ogólnie mniej więcej tak uważam.
          • barbibarbi Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:44
            > Prawda jest taka, że praca nauczyciela po iluś tam latach jest powtarzalna. Zwł
            > aszcza w szkołach czy gimnazjach, bo program aż tak się nie zmienia

            oni sprawdzają kartkówki z jednej klasy na zajęciach następnej, kiedy to ta następna ma czytać w skupieniu czytankę. Ta praca "po lekcjach" to zwykła ściema.
            • to.ja.kas Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:46
              I w kwestii sprawdzania kartkówek na lekcji nic się nie zmieniło od moich czasów szkolnych wink
            • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:46
              Szczerze, nie znam takich sytuacji, Dzieci natychmiast poskarżyłyby się dyrekcji. Akurat w gimnazjum często są zmiany i w materiale, i w podstawie...Warto coś sprawdzić, zanim się wyrazi tego typu opinię.
              • jamesonwhiskey Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:48
                > uacji, Dzieci natychmiast poskarżyłyby się dyrekcj

                widzisz w prawdziwym zyciu dzieci nie skarza sie dyrekcji
                tylko jak nie nadazasz to ladujesz za plotem
                • to.ja.kas Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:49
                  Na przestrzeni trzech lat podręczniki mojej córki trafiały do mojego bratanka. te zmiany nie mogły wiec byc az tak wielkie wink
                  • iwles Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:57

                    no to mialas szczęście. Po prostu szczęscie.
                    • to.ja.kas Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:00
                      iwles napisała:

                      >
                      > no to mialas szczęście. Po prostu szczęscie.

                      Nie sądzę. Wyprzedawanie podręczników dzieciom z rocznika niżej nie jest aż tak mało spotykane. W Wawie proceder kupowania podręczników używanych jest powszechny. Podobno w tym roku coś się w tej chwili zmieniło i rodzice się wkurzają 9i słusznie, bo ksiazki sa potwornie drogie).
                      Ja odczuwam duża ulge, bo Młoda poszła na studia (nie jest to pedagogika wink ). Ale pewnie jak zacznie się sesja będę zazdrościc mamom gimnazjalistów. kazdy niesie swój krzyż wink
                • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:52
                  Widać ja i moja szkoła istniejemy w przsterzeni wirtualnej.
                  • to.ja.kas Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:57
                    elf1977 napisała:

                    > Widać ja i moja szkoła istniejemy w przsterzeni wirtualnej.

                    Może dlatego, że to szkoła prywatna? wink
                    • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:01
                      Pewnie tak, ale dlaczego nikt nie postawi pytania: Co powoduje, że najlepsi nauczyciele, jeżeli mogą, uciekają ze szkół publicznych?
                      Nie chodzi tylko o pieniądze, brutalnie napiszę: chodzi o "materiał", czyli tych, z którymi się pracuje. Praca w gimnazjum publicznym i prywatnym to 2 różne bajki.
                      • to.ja.kas Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:07
                        Elf, bo inna kasa jest. A jak rodzice płaca z własnej kieszeni i wymagają, to nie ma stawiania się i wołania, ze mi wisi.
                        Moje dziecko chodziło do szkół publicznych. Do rejonowego gimnazjum o zgrozo.
                        Jako jej matka znam jej przyjaciół, kolegów i rodziców jej kolegów.
                        Towarzystwo było różne, ale naprawdę niczym te dzieci nie różniły się od kolegów i koleżanek mojej Młodej które chodziły do pobliskiej szkoły społecznej.

                        Ale osoba która decyduje się zostać nauczycielem chyba wie jakie zadanie przed nią będzie stało w przyszłości? bedzie uczyc te rozwydrzone nasze bachory i użerac się z głupimi rodzicami wink
                        I ok, ja nie twierdzę, że to łatwe. Bo pewnie nie jest.
                        Ja tylko prosze o nie ściemnianie, że większość nauczycieli poswięca w domu tygodniowo 20h pracy na rzecz uczniów których uczy wink))
                        • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:10
                          Zazwyczaj o tym nie piszę, bo nie udzielam się w takich dyskusjach. Ale pracuję w domu więcej niż 20 godzin tygodniowo. Pracując w publicznym gimnazjum pracowałam jeszcze dłużej. Trudno mi się wypowiadać o innych.
                          • to.ja.kas Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:13
                            A ja jeszcze raz podkreślę, że ja nie pisze o Tobie a o nauczycielach ogólnie i moich spostrzeżeniach opartych na edukacji własnej, mojej córki i mojego bratanka oraz dzieci przyjaciół.

                            Mam nadzieję, że teraz napisałam to zrozumiale?
                            • iwles Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:18

                              to może pisz konkretnie, że pani iksinska i pan igrekowski z pipidowki to ....., a nie piszesz ogólnie o nauczycielach.
                              • to.ja.kas Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:21
                                Nie, absolutnie tak nie napiszę, bo wyjatkiem są ci nieliczni których można nazwac nauczycielami. Generalnie to ta grupa zawodowa jest zdemoralizowana moim zdaniem.
                                • tacomabelle Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:07
                                  Nie tyle zdemoralizowana, co obrażona na cały świat a jednocześnie z kapkami na oczach.
                      • nangaparbat3 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 22:14
                        elf1977 napisała:

                        >
                        > Nie chodzi tylko o pieniądze, brutalnie napiszę: chodzi o "materiał", czyli tyc
                        > h, z którymi się pracuje. Praca w gimnazjum publicznym i prywatnym to 2 różne b
                        > ajki.
                        Ale ta różnica nie jest tak jednoznacznie na korzysc materiału ze szkół prywatnych.
            • nangaparbat3 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 22:04
              barbibarbi napisała:

              > > praca nauczyciela po iluś tam latach jest powtarzaln
              > a. Zwł
              > > aszcza w szkołach czy gimnazjach, bo program aż tak się nie zmienia
              >
              > oni sprawdzają kartkówki z jednej klasy na zajęciach następnej, kiedy to ta nas
              > tępna ma czytać w skupieniu czytankę. \


              Ale pitolicie. Zapewne tak bywa, ale nie jest to przeciętna.
              A program zmienia sie ostatnio aż za często.
        • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:41
          Przygotowuje się nie z przedmiotu, tylko dopasowuje się materiał do klasy, indywidualizuje itd.Stale się coś zmienia, podstawy programowe, podręczniki, metody, widać, jakie kto ma pojęcie o tym zawodzie.
          • to.ja.kas Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:45
            Wierz mi elf, że prowadząc prezentacje przed jakimś gremium też musisz ją przygotowac pod jego kątem. Jeśli masz negocjacje również potrzebne jest przygotowanie. GENERALNIE w większości zawodów gdzie wykorzystuje się władze poznawczo - intelektualne trzeba się przygotować. Nie przygotowywac to się można pracując przy taśmie w fabryce (a może tam tez trzeba? Nie wiem, nie mam doświadczenia).
            Nauczyciele nie są jedyną grupą zawodową która w założeniach ma rozwój i przygotowywanie się do swoich obowiązków. Ja tylko obserwując ich mam wrażenie, że robią to bardzo rzadko i niechętnie..albo mocno po łepkach. W związku z tym te 20 h tygodniowo w domu to między bajki mozna włożyć. Chyba, że zakładamy iż sa tak niekumaci, ze aby reprezentowac ten poziom co pewna tu przedstawicielka trza się uczyć i uczyć i rozwijac wink))
            • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:51
              Ja odpowiadam na zarzut, że w szkole się nic nie zmienia i jeżeli ktoś się raz przygotował do lekcji, może z tego korzystać w nieskończoność, w różnych latach i klasach.
              Wiem, jak jest w innych zawodach, mam prawo bronić swojego, a tym samym siebie. Wiem, ile godzin pracuję, a za ile mi płacą.( oni, a nie Wy, bo pracuję w szkole prywatnej). Co więcej, jeżeli rodzice dostają gwarancję dobrego nauczania, są w stanie płacić mi również za wakacje, bez ciągłego przypominania mi o tym.
              Trudno mi słuchać i czytać (niezmiennie od paru lat), jakimi nieudacznikami są nauczyciele. Uważam się nie tylko za bardzo dobrego nauczyciela, ale również za osobę świetnie i wszechstronnie wykształconą.
              • to.ja.kas Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:56
                Elf, ABSOLUTNIE Tobie nie mam nic do zarzucenia.
                Ja nie piszę osobiście do Ciebie, piszę o pewnym trendzie jaki obserwuję niezmiennie od lat.
                Jeśli dla Ciebie 9w przeciwieństwie do owej inne nauczycielki tu z forum) ważne jest to jakim nauczycielem jesteś, a nie Ci wszystko "wisi" to szacun.

                Moja córka chodziła do szkół publicznych. Na propozycję prywatnej/społecznej nigdy nie wyraziła zgody. Miała jak pisałam już w tym watku pedagogów, ale to była na tyle wielka rzadkość, że niestety nie może to zmienic mojej nie najlepszej opinii o nauczycielach w ogóle. smile
                • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:59
                  Jednak wiele osób w tym wątku wypowiedziało się bardzo negatywnie o całej grupie. Ciekawe, kto im zapewnił to wykształcenie i nauczył podstaw?
                  • to.ja.kas Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:02
                    i ja tez pisze o grupie.
                    Jeśli 80% nauczycieli mojej Młodej to byli wyrobnicy, to napisze źle o całej grupie i zaznaczę, że zdarzają się wyjątki.
                    No właśnie, podstaw nauczy byle jaki nauczyciel. Ale by nauczyć podstaw Elf nie trzeba w domu spędzać 20 h/tygodniowo nad przygotowywaniem się do zajęć. Bo to widac kiedy to ściema wink
                    A byle jaki nauczyciel dla którego szczytem mozliwości jest uczenie podstaw ma byle jaką pensję i ...byle jaka opinię. I tak to się toczy.
          • jamesonwhiskey Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:46
            > Stale się coś zmienia, podstawy programowe, podręczniki, metody
            > , widać, jakie kto ma pojęcie o tym zawodzie.

            oj oj naprawde sie zmienia, n
            o straszne,co rok nowe okresy literackie
            czy nowe krainy sa odkrywane
            a moze w matematyce co tydzien nowe wzory sa ?
            w kazdym zawodzie sie zmienia chyba tylko ograniczeni nauczyciele nie moga tego pojac
            • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:53
              Chyba jednam nie o takie zmiany chodzi. O tym już pisałam, ale ograniczonymi nie mam teraz ochoty się zajmować.
    • ola Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 14:55
      Moja mama jest nauczycielem najwyższego szczebla (to się chyba nazywa mianowany?).
      W tym roku jest już na emeryturze (czyli pracuje na pół etatu), ale do tej pory zawsze miała 18 godzin lekcyjnych w tygodniu. Praca w domu, z moich obserwacji, to jakieś 2-3 godziny dwa razy w tygodniu sprawdzania testów. Do lekcji się nie przygotowuje, bo uczy jednego przedmiotu od 25 lat. Co nie oznacza, że się nie rozwija i nie wprowadza modyfikacji, ale nie zajmuje jej to więcej niz kilka godzin w miesiącu.
      Poza tym musi wrócić z wakacji tydzień przed początkiem roku szkolnego, bo jeden dzień mają radę pedagogiczną. Resztę czasu poświęca na pielenie ogródka...
    • lilka69 a moim zdaniem nalezaloby zlikwidowac... 12.09.11, 15:02
      karte nauczyciela.

      pewne jest , ze nauczyciel pewnych przedmiotow i klas ( roznic miedzy 1-3 podstawowki a gimnazjum) ma rozny zakres obowiazkow no ale taki sobie sam wybral! mam kolezaki nauczycielki i w panswowych i w prywatnych-zgodnie mowie, ze w prywatnych musza wiecej sie napracowac. ale tez ilosc czasu poswiecanego w domu na przygotowanie jest rozna. ktos jest sprawny - zrobo to szybko, inny matol- caly wieczor. ROZNIE JAK I W ROZNYCH ZAWODACH.

      ale likwidacja karty nauczyciela pozwolilaby na rynkowe zasady. w prywatnych takie sa i dobrze funkcjonuja.
    • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 15:13
      Kiedyś zawód nauczyciela to było coś. Zeby dostać sie na geografię trzeba było zdawac geografię, matematykę, język obcy na danej uczelni. Teraz kazdy, praktycznie kazdy moze dostac sie na takie studia. I w konsekwencji mamy leniwych, roszczeniowych, narzekajacych nauczycieli. Którzy nic zadnej pracy nie wlozyli zeby nimi zostac. Bo na studia dodatkowe nabory we wrzesniu- kazdego przygarniaja, na studiach obecnie sie za duzo nie urobią. Wiec przestancie narzekac. Jeszcze z naszych kieszeni idzie na ich pensje! pasozyty
      • to.ja.kas Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 15:25
        Nie wiem jak to jest, ale u mojej córki w liceum pani od polskiego (bardzo mierna moim zdaniem) miała dwa etaty, w dwóch liceach. Wynik tego był taki, że Młoda zasuwała na lekcje polskiego na tzw godzinę zerową, czyli zaczynała nauke dobrze przed ósma, bo pani inaczej grafik nie pasował uncertain
        Szkoła warszawska, dzieci w dużej części spoza warszawy np. z okolic Legionowa, Nw Dworu Mazowieckiego a i dalszych okolic. Efekt taki, że dojeżdżając z Jabłonny musiała wstawać po piątej rano. (w Jabłonnie nie ma liceum, a szkoła znajduje się praktycznie w centrum)
        Szlag mnie trafiał. I tak to szkoła jest dla uczniów a placówki edukacyjne nie sa parkingiem... no nie sa o ile to pasuje samym nauczycielom. Jak pasuje inaczej to nie ma to jak potraktowac szkołę jak parking a dziec jak samochody którym obojętne o której będa wstawac i w jakich warunkach do szkoły docierać. uncertain

        Przyznam, że o nauczycielach i ich trosce o dobro przyszłych obywateli najlepszego zdania nie mam. Wszystko to ślicznie tylko w KNie wyglada uncertain
        • lilka69 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 15:33

          ja az tak bardzo na nauczycieli nie napadalabym...

          nie jest tak, ze do zawodu ida sami nieudacznicy. to oczywiste. jednak grupa zapalencow umie znalezc sobie dobrze platne posady ( i tu klaniaja sie szkoly prywatne) ale tez w szkolach panstowych oni sa (z tym ,ze chyba juz naprawde tylko z powodu powolania).

          mysle,ze studia sa po prostu relatywnie LATWE, dlatego duzo ludzi idzie na pedagogike. i na pewno nie ma sie co obrazac bo ani wydzial lekarski na uniw.medycznym ani studia w rodzaju- budowa drog i mostow na politechnice to nie jest. lecz naturalnie po latwych studiach mozn byc DOSKONALYM nauczycielem i miec szacunek spolecznenstwa.

          https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;13/st/20110926/dt/7/k/c4a6/preg.png
          • lilka69 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 15:36
            aaa, nie trzeba isc na pedagogike aby byc nauczycielem. mozna tez zrobic blok dydaktyki (czy cos takiego) na wielu kierunkach (fizyka, geografia, matematyka...).

            jak nie ma zadnej innej pracy mozna isc do szkoly. dla kobiety majacej dobrze zarabiajacego meza to idealna praca-nie narobi sie jednak a prace ma. na wysoki poziom zycia pozwala maz. a dzieci ciesza sie, ze maja duzo czasu mame w domu smile
          • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:44
            Po pedagogice uczy się w klasach I - III. Reszta jest po studiach kierunkowych. Czy studiowanie matematyki, fizyki czy filologii też wg Ciebie jest takie banalne?
            Znam mnóstwo lekarzy, których nawet konowałami bym nazywała, a nasz klasowy idiota został ginekologiem...Czy to świadczy o całej grupie zawodowej?
            • to.ja.kas Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:48
              Patrząc na ową przedstawicielke mam wrażenie, że jeśli nawet skończyło się fizykę to jednak do szkół idzie ktoś kto nie ma szans zostac pracownikiem naukowym ani odnaleźć się na rynku komercyjnym wink)

              Niestety mam złą opinie o tej grupie zawodowej. Natomiast ciesze się, że poznałam kilku świetnych nauczycieli w swoim zyciu. Moja młoda miała szczeście do takiej prawdziwej pani z powołania. Byla jej wychowawczynią. Cudowna kobieta. Uczyla ... religii.
              Pisze to ja, matka nieochrzczonego dziecka bez sakramentów wink
              • myelegans Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 18:33
                > Patrząc na ową przedstawicielke mam wrażenie, że jeśli nawet skończyło się fizy
                > kę to jednak do szkół idzie ktoś kto nie ma szans zostac pracownikiem naukowym
                > ani odnaleźć się na rynku komercyjnym wink)

                No bo nauczycielem nie mozna byc z powolania, tylko wylacznie jako odpad rynkowy
    • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 15:38
      Uwielbiam swój zawód - szczególnie w momentach, kiedy gromadka frustratów dostaje piany na ustach na samą myśl o nauczycielskich wakacjach.
      Kocham wakacje, kocham ferie, kocham swoją pracę i cieszę się, że mogę poleżeć dupą do góry podczas gdy reszta świata poci się nad swoimi biurkami albo z obłędem w oczach organizuje ad hoc opiekę nad dzieckiem w czasie wakacji. Ja nie muszę - mam czas wolny.
      • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 15:43
        Mam nadzieje, ze sie to kiedys zmieni
        • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 15:45
          Pomarzyć - dobra rzecz.
          Na razie można nam nagwizdać.
          • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 15:53
            Na raziesmile
            • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 15:59
              Nie martw sie kawka74 spoleczenstwo nie jest takie głupie jak sobie myslisz, niech tylko strajkuja nauczyciele to ja osobiscie zbiore grupe strajkujaca przeciwko jakimkolwiek podwyzka dla nich! przysiegam!
              • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:01
                Ależ proszę, słonko, zbieraj sobie, co chcesz - jak już napisałam, możecie nam nagwizdać.
                Mam ferie, mam wakacje, mam podwyżkę, ludzie mi zazdroszczą, czego jeszcze chcieć?
                • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:04
                  nie martw sie słonko wszystko do czasusmile juz sie społeczenstwo o to postarasmile
                  • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:11
                    Społeczeństwo czyli kto? Jakaś frustratka z forum, która nie może znieść tego, że ktoś ma lepiej?
                    Śmieszna jesteś w swojej bezsilności.
              • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:56
                Sprawdź, kiedy ostatnio strajkowali nauczyciele...to było wiele lat temu.
                "Podwyżkom", a nie "podwyżką" (liczba mnoga) - widać Twoje świetne wykształcenie.
      • jamesonwhiskey Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 15:56
        > Kocham wakacje, kocham ferie, kocham swoją pracę i cieszę się, że mogę poleżeć
        > dupą do góry podczas gdy reszta świata poci się nad swoimi biurkami al

        to fajnie , nie zapomnij o tym wspomniec podczas nastepnego strajku o podwyzki
        ze chcesz wiecej kasy za lezenie dupa do gory
        • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:00
          Oczywiście, że nie zapomnę. Zrobię to z wielką przyjemnością, niech inni zapierdzielają.
          Bardzo się cieszę z tegorocznej podwyżki, nie jest bardzo obfita, ale zważywszy, że poza nami nikt nie dostał, wysokość przestaje być istotna.
        • to.ja.kas Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:01
          jamesonwhiskey napisał:

          > > Kocham wakacje, kocham ferie, kocham swoją pracę i cieszę się, że mogę po
          > leżeć
          > > dupą do góry podczas gdy reszta świata poci się nad swoimi biurkami al
          >
          > to fajnie , nie zapomnij o tym wspomniec podczas nastepnego strajku o podwyzki
          > ze chcesz wiecej kasy za lezenie dupa do gory

          smile))) I dlatego o nauczycielach najlepszej opinii nie mam big_grin
          • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:02
            Sęk w tym, że całkiem sporej części nauczycieli to wisi ;p
            • to.ja.kas Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:08
              kawka74 napisała:

              > Sęk w tym, że całkiem sporej części nauczycieli to wisi ;p
              nam wisi, ze zarabiacie na waciki zatem. I jesli poprosicie nas o poparcie waszych postulatów nam to totalnie wisiec bedzie. Tak sie składa, że na szczęscie ja od darmozjadów nauczycieli mam już spokój. Kadra akademicka ma swoje za uwszami, ale jak czytam Ciebie to widzę, że jednak odstaje od tych co uczą w szkołach podstawowych czy gimnazjach smile Pozytywnie odstaje smile.
              I słowo daję, że ani ja, ani moi znajomi nie pochylą się nad losem biednych, bezrobotnych (idzie niż demograficzny wink ) i pokrzywdzonych nauczycieli.

              jak Kuba Bogu..... tongue_out
            • barbibarbi Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:39
              kawka74 napisała:

              > Sęk w tym, że całkiem sporej części nauczycieli to wisi ;p

              Jak tak ci to wisi to po co się tak pienisz na forum?
              • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:46
                A gdzie ja się pienię?
                O ile dobrze widzę, w każdym poście wyrażam swoje zadowolenie z zaistniałej sytuacji. Jest mi dobrze i cieszę się, że uprawiam zawód uprzywilejowany. Mam skłamać dla Waszej satysfakcji?
                • barbibarbi Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 19:24
                  kawka74 napisała:

                  >w każdym poście wyrażam swoje zadowolenie z zaistniałej syt
                  > uacji. Jest mi dobrze i cieszę się, że uprawiam zawód uprzywilejowany. Mam skła
                  > mać dla Waszej satysfakcji?

                  Proszę państwa nauczycielstwa, wasza koleżanka sama dobrowolnie przyznaje, że uprawia zawód uprzywilejowany i nurza się w przywilejach z radością jak prosiak w kałuży. Reszta nauczycieli będzie obłudnie bronić swojego wizerunku jak niepodległości. Ach, jaki to będzie płacz jak na dobre wejdzie niż demograficzny i trzeba będzie szukać roboty na wolnym rynku.
                  • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:12
                    Tak, tak.
    • ezmd99 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:05
      barbibarbi
      no comments
    • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:17
      I pomyśl, ze pozniej ktoś taki uczy nasze dzieci................pozostawie to bez komenatrza
      • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:23
        To straszne, prawda?
        A jednak...
      • to.ja.kas Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:23
        tuje.1 napisała:

        > I pomyśl, ze pozniej ktoś taki uczy nasze dzieci................pozostawie to b
        > ez komenatrza
        Tuje.... nie oczekuje sie od kury latania jak orzeł wink
        • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:25
          Dajcie sobie buzi i umówcie się na demonstrację przeciw podwyżkom dla nauczycieli ;p
          Póki co, to ja mam lepiej.
    • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:21
      Nie gadaj, nikt Cię nie zmusza, a już na pewno nie ja.
      Ale zrób coś dla mnie - wyjmij korek i spuść trochę powietrza.
      • to.ja.kas Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:25
        kawka74 napisała:

        > Nie gadaj, nikt Cię nie zmusza, a już na pewno nie ja.
        > Ale zrób coś dla mnie - wyjmij korek i spuść trochę powietrza.

        Ale mi wisi jakie Ty masz zyczenie...podejrzewam, że wiekszości z tobą rozmawiających także smile
        • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:29
          Niech Ci wisi, luz. Zawsze to jakaś pociecha.
    • tuje.1 tabela płac 12.09.11, 16:39
      daczyszyn.laszczow.pl/index.php?art=119

      # dla nauczyciela stażysty - 2 618 zł brutto,
      # dla nauczyciela kontraktowego - 2 906 zł brutto,
      # dla nauczyciela mianowanego - 3 770 zł brutto,
      # dla nauczyciela dyplomowanego - 4 817 zł brutto.

      bardzo niesprawiedliwe w stosunku do innych zawodów. Drugi etat, korepetycje, jakies sprawdzania testow gimnazjalnych i zyja sobie jak paczki w masle z wolnymi wakacjami. No coz, oby sie to zmieniło, trzymam kciuki.
      • iwles Re: tabela płac 12.09.11, 16:42

        no coż tuje, trzeba było się uczyć na nauczyciela tongue_out
        • tuje.1 Re: tabela płac 12.09.11, 16:45
          oni sie zazwyczaj nie uczasmile
          • iwles Re: tabela płac 12.09.11, 16:50

            widocznie nie muszą, bo są zdolni.
          • to.ja.kas Re: tabela płac 12.09.11, 16:50
            ja nie mam powołania...mi akurat nie wisi jakim jestem pracownikiem wink
      • anet81 Re: tabela płac 12.09.11, 19:22
        tuje.1 napisała:

        > rel="nofollow">daczyszyn.laszczow.pl/index.php?art=119
        >
        > # dla nauczyciela stażysty - 2 618 zł brutto,
        > # dla nauczyciela kontraktowego - 2 906 zł brutto,
        > # dla nauczyciela mianowanego - 3 770 zł brutto,
        > # dla nauczyciela dyplomowanego - 4 817 zł brutto.

        To wcale nie jest tabela płac! to są srednie zarobki do których wliczono także nadgodziny. Tylko ze niektórzy nauczyciele nadgodzin mają więcej, inni mniej, a ejszcze inni wcale. W naszej szkole przyjętych jest więcej nauczycieli, po to, by ludzie mieli pracę i żeby nie musieć płacić nadgodzin. ja np nadgodzin nie mam wcale. Dostaję czystą pensję Jestem nauczycielem kontraktowym, mam skończone również studia podyplomowe i zarabiam 1600 zł z groszami.

        Tu są prawdziwe tabele płac: (brutto)

        nauczyciel stażysta 2182
        nauczyciel kontraktowy 2246
        nauczyciel mianowany 2550
        nauczyciel dyplomowany 2995


        źródło to samo co powyżej
      • stawka Re: tabela płac 12.09.11, 21:43
        tuje, a dla tego przywołanego w poprzednich postach biologa, który się na medycynę nie dostał, dolicz ok 2K miesięcznie, za przygotowanie na nielegalnych korepetycjach (w strefie szarej) uczniów do maturysmile
    • kropkacom Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:43
      > Tak naprawdę mają dość czasu na 2 etaty i jeszcze kor
      > epetycjami poprawiają.

      Widać mają zarobki za niskie do potrzeb... A swoja drogą, dużo z was (przynajmniej te za maturą) mogło lekkim twistem (bo, przecież takie studia to łatwizna) iść cudze dzieci uczyć. wink Zazdrośnice jedne...
      • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:46
        Tylko powiedz mi dlaczego farmaceuta obecnie zarabia około 3,5tysięcy tyle co nauczyciel? pracując po 8godzin dziennie bez wakacji. Czy ktoś taki się nie uczył?! myślę, ze trzy razy więcej czasu poświęcił swojej edukacji
        • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:50
          Wszyscy sie dziwia, ze cały personel medyczny ucieka zagranicę. Tam pielęgniarka, położna i farmaceuta jest doceniony, a tu jak widac lepiej łozyc na geografiste, ktory siedzi na tyłku w wakacje niz na kogos komu sie nalezy bardziej niz nauczycielowi
          • kropkacom Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:54
            Kobieto, ogarnij się. Taki jest system pracy nauczyciela.
            • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:56
              to niech go ktoś zmieni bo to jest krzywdzacy to moze pielegniarka tez sobie odpocznie w wakacje? albo lekarz? no przeciez pediatra tez pracuje z 18letnia mlodzieza! tez mu sie nalezy! pielegniarka na oddziale pediatrii tez z mlodzieza pracuje! co za chory kraj dobrze, ze lekarze, farmaceuci, pielegnairki, polozne i rehabilitanci stad uciekaja leczcie sie sami nauczycielesmile
              • iwles Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:59

                ale dzieciakom o krotszych wakacjach Ty powiesz, co ? tak oficjalnie, w tv na przyklad tongue_out
                • kropkacom Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:03
                  Ale rodzice przyklasną. Wakacje to dla wiekszośći z nich (na przykład pielęgniarek wink ) tylko problem.
                  • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:06
                    Nie jestem akurat pielegniarka chociaz bardzo doceniam ten zawód kiedy to za normalny etat 8godzinny panie dostaja około 2 tys. Pisze niech nauczyciele sie czyms zajmną, przede wszystkim dziecmi w wakacje rozne darmowe kursy, zajecia, doszkalanie i tyle
                    • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:07
                      ale wygodniej jest byc leniem i za darmo po pieniadze siegac
                      • kropkacom Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:12
                        A Ty jak rozumiem uniosłaś się honorem i cudzych dzieci nie chciałaś uczyć i teraz ci dupę żal ściska? A może matury nie masz, studiów, predyspozycji? A sprawa jest prosta - tak pracowali i będą pracować nadal właśnie nauczyciele.
                    • beatazet Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 21:11
                      Takie pisanie... ."niech nauczyciele się zajmą dziećmi w wakacje", czy ...."niech ze sobą coś zrobią".
                      Czy jako nauczyciel mam iść mam posiedzieć w pustej szkole ??
                      Kto pośle dzieci do szkoły po 16 na zajęcia przedmiotowe ?? Kiedy dzieciaki mają odpoczywać , pracować samodzielnie, odrabiać lekcje. Wiecie ile mają godzin w szkole ??

                      W wakacje i ferie ?? Ok, tak powinno być zamiast wsadzać nauczycielom "społeczne" ( czyt. nie płacone) dwie godziny do etatu. Na pewno ułatwienie dla rodziców małych dzieci, ale kto przymusi gimnazjalistów , licealistów by przyszli do szkoły na feriach lub wakacjach.
                      Po co komu ferie święta i inne przerwy ( czysta dezorganizacja) . Nie wiem tylko czy chciałabym aby moje dziecko chodziło do szkoły bez przerwy (czyli pracowało jak dorosły).
                • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:04
                  To niech nauczyciele przez wakacje normalnie pracuja. Ilez to dzieci nie wyjezdza na wakacje bo rodzine nie stac. Niech nauczyciele w wakacje organizuja dzieciom zajecia przerozne, wycieczki po wojewodztwie, cokolwiek a nie za darmo kase dostaja
                  • iwles Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:08

                    a ty w czasie urlopu robisz dodatkowe zlecenia dla szefa ? (za darmo) czy wyjeżdzasz z rodziną, by odpocząć ?
                    • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:12
                      powinniscie miec 26dni urlopu, podobnie jak reszta spoleczenstwa! reszta to powinna byc praca
                      • iwles Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:16

                        ja nie jestem nauczycielką. Byłam kiedyś i raczej już nie będę.

                        A każdemu należy się tyle wolnego, na ile zasługuje. Ja tam nauczycielom nie zazdroszczę, chociażby tego hałasu na przerwach. Brrrrrrrrrrrr............
              • kropkacom Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:01
                Fakt, pielęgniarką bym nie chciała zostać, bo (UWAGA) jej system pracy i płacy mi nie pasuje. Jak uważasz podobnie to proszę zrobić studia i szukać pracy w szkole jako geograf big_grin
          • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 16:55
            jak widac lepiej łozyc na geografi
            > ste,

            Już wiem, dlaczego nie zostałaś nauczycielką.
            • iwles Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:03

              Kawka to nie fair, masz byt łatwego przeciwnika wink
              • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:11
                Czasem niskie instynkty wychodzą na wierzch ;p
          • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:07
            geografista? Co to jest? Wydaje mi się, że niezależnie od kierunku, jaki się studiuje, warto nauczyć się mówić i pisać?
            Farmaceuci zarabiają dobrze, lekarze również dorabiają i to całkiem nieźle. Nie widzę biedy akurat w tej grupie zawodowej...
        • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:05
          Czy jesteś farmaceutą? Jakiś problem masz z tą farmacją. Nie wiem, ile się inni uczyli, Ty na pewno za dużo czasu nie poświęcałaś językowi polskiemu...
          • tuje.1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:11
            Nie mam nic wspolnego z farmacja. Moze niech sie nauczyciele zajmna dziecmi przez wakacje, ile to z nich nigdzie nie wyjezdza?wakacyjne kursy jezyka angielskiego, rysunku i rozwijanie talentow? ale nie wola siedziec na tylu darmozjady
            • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 17:15
              Mogę Cię zaprosić na kurs poprawnej polszczyzny, chcesz? Za darmo, wyłącznie z litości.
              • beata132 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 19:24
                Kawka, kocham Ciębig_grin

                Ja dorzucę jeszcze darmowy kurs wychwytywania ironii i sarkazmubig_grin
                • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 19:57
                  > Ja dorzucę jeszcze darmowy kurs wychwytywania ironii i sarkazmubig_grin

                  A to już wyższa szkoła jazdy, trzeba chyba mieć szczególne predyspozycje ;p
                  • tacomabelle Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:16
                    Z braku argumentu zjeżdżasz na argumenty wyszydzające. Pomaga ci kółeczko adoratorek.
                    • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:21
                      A Ty kto?
                  • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 13.09.11, 08:28
                    Ja bym jej nie zaprosiła, daremny trud. Widać, że bardzo odporna na wiedzę.
        • gosia.w40 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 23:01
          jakiś dziwny farmaceuta... Moi znajomi farmaceuci, ba nawet technicy farmacji zarabiaja 5-6 tysiaków na rękę czyli znacznie więcej nią nauczyciele
    • asia_i_p Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 18:45
      Nauczyciel liceum to 19 godzin obowiązkowego pensum. Czyli 19 przy tablicy, reszta w domu. Z tych 21 godzin domowych w zeszłym tygoniu - 1 godzina - praca z uczennicą goniącą klasę, 2 godziny rada pedagogiczna, 6 godzin opieka nad nauczycielkami z wymiany, 2-3 godziny organizacja kiermaszu podręczników języków obcych, 2 godziny organizacja + pilnowanie sprawdzianu kompetencji klas pierwszych, 2 godziny sprawdzanie tegoż, jakaś godzina omawianie planów i wyników tego sprawdzianu z dyrektorkami, zostaje 4-5 godzin na przygotowanie lekcji i materiałów do lekcji - w sam raz, nawet trochę za mało. Opieki nad stażystą nie wliczam, bo za to płacą osobno, 50 albo 100 zł na miesiąc.
      Owszem, mam nadgodziny. Nie uwzględniłam w tym wyliczeniu, bo też dodatkowo płatne, choć obowiązkowe (do 27 godzin na tydzień nie wolno mi odmówić, koleżanka chora, więc wiadomo).
      • paskudek1 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 18:48
        asia a doliczyłas karciane? Zdaje się że 2 tygodniowo, dodatkowe zajęcia, dodatkowy dziennik, dodatkowa makulatura i w dodatku trzeba z łapanki szukac chętnych bo te 2 godziny nauczyciel MUSI wypracować ale uczeń może olaćsmile
        • ciociacesia i tak wiem ze sie lenicie 12.09.11, 19:04
          za moje pieniadze! skandal. dolozyc wam godzin. najlepiej w kamieniolomach! o! 2,6 brutto, normalnie paczki w masle!
        • asia_i_p Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 19:32
          Doliczyłam, dlatego 19. Ja wkurzać cię nie chce, ale my w liceum mamy jedną karcianą. wink
          • ciociacesia jaka karciana? 12.09.11, 19:59
            zaraz sie okaze ze wy na niej w karty gracie. leniuchy i nieuki. no!
            • kawka74 Re: jaka karciana? 12.09.11, 20:26
              Na pieniądze, rzecz jasna.
              Czasem całe nasze astronomiczne pensje potrafimy przegrać.
      • barbibarbi Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 19:13
        Hmmmm, jakie to interesujące.
        To jakim cudem nauczyciele dają sobie radę z dwoma etatami? I jeszcze znajdują czas na korepetycje?
        • asia_i_p Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 19:33
          Spytaj tych, co dają.
          Czy twoje "Hmmmmm, jakie to interesujące" to sugestia, że kłamię? Jeśli tak, miej odwagę to powiedzieć.
          • barbibarbi Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:04
            > Czy twoje "Hmmmmm, jakie to interesujące" to sugestia, że kłamię? Jeśli tak, mi
            > ej odwagę to powiedzieć.
            no to powiem, nawet jeśli nie kłamiesz to mocno koloryzujesz rzeczywistość i sugerujesz że tak ciężko pracujesz przez cały miesiąc. Jak ktoś napisał mądrze w poprzednim poście:
            "te wymiany, rady pedagogiczne i kiermasze to oczywiscie tydzien w tydzien ?"
            Masz nas za idiotki?
            • asia_i_p Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:21
              Dalej marnie z tym pisaniem wprost "nawet jeśli nie kłamiesz" - to kłamię czy nie kłamię?
              Poniżej napisałam, co zastępuje wymiany i kiermasz w późniejszych tygodniach.

              Nie mam cię za idiotkę, tylko za osobę ślepo przywiązaną do swojego stereotypu i impregnowaną na konkretne argumenty. Wielu całkiem inteligentnych ludzi tak ma, a szkoda.
            • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 13.09.11, 08:32
              Cóż, przygotowanie kiermaszu trochę trwa. I na dodatek nie jest to wdzięczna robota. Nie mnie Cię przekonywać, widać trudno Ci uwierzyć, że ludzie mogą uczciwie pracować...
        • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 13.09.11, 08:31
          Hmmmm, a jakim cudem ci biedni lekarze po ciężkim dniu pracy dorabiają prywatnie, kasując niejednokrotnie 100 -150 zł. za parę minut konsultacji? Dziwne rzeczy się dzieją, o których nie śniło się filozofom...
      • jamesonwhiskey Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 19:50
        > yli 19 przy tablicy,

        co daje 14,5 "prawdziwej" godziny


        >Z tych 21 godzin domowych w zeszłym tygoniu - 1 godzina - praca z uczennicą goniącą klasę, 2 >rada pedagogiczna, 6 godzin opieka nad nauczycielkami z wymiany, 2-3 godziny organizacja >kiermaszu podręczników języków obcych, 2 godziny organizacja + pilnowanie sprawdzianu >kompetencji klas pierwszych, 2 godziny sprawdzanie tegoż, jakaś godzina om

        te wymiany, rady pedagogiczne i kiermasze to oczywiscie tydzien w tydzien ?

        • asia_i_p Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:18
          19 = 14,5 to kolejny potwór z Loch Ness (powtarzam definicję - każdy wie, wielu widziało, ale żadne zdjęcie nie jest prawdziwe). Przerwy są 10-minutowe. Nawet jeśli nie mam dyżuru, to przerwa jest na przetarcie tablicy, przejrzenie notatek, wytłumaczenie uczniowi zdania domowego, bo kiedy tłumaczyłam na lekcji miał inne ważne sprawy, dokserowanie, jeśli nawaliła mi organizacja i nie dokserowałam w piątek po lekcjach. Jakieś ogłoszenia po klasach, pani dyrektor czegoś chce. Żeby było obrazowo - albo zdążam na przerwach zjeść śniadanie albo zdążam isć do ubikacji - jedna z tych dwóch rzeczy musi się przenieść na po lekcji lub przed lekcjami. Tak, że z 45 minut na godzinę robi się 55 minut na godzinę. Przyznaję, zostaje 5 minut - ale pracownik pracujący 8 godzin dziennie też ma ustawowe pół godziny wliczane w czas pracy.

          Rada pedagogiczna raz na cztery tygodnie średnio, tyle czasu, co kiermasz pochłania jeden uczciwie poprawiony zestaw wypracowań (poniżej 10 minut na pracę to już jednak chałtura, zdarzało się w nawale pracy, ale dumna z tego nie jestem), konsultacje z rodzicami co drugi miesiąc, sprawdzian - no nie wiem, mam w tej chwili 3 grupy rozszerzone - czyli po 3-4 sprawdziany na semestr i 4 grupy podstawowe po 2-3 sprawdziany na semestr. Myślę, że bezpieczna średnia to 1-2 sprawdziany na semestr, czyli 1-2 na tydzień - wypracowania 1 lub 0 na tydzień. Sprawdzian zabiera - pół godziny skserowanie, godzina sprawdzanie, jak się sprężę, pół godziny przygotowanie popraw (tych już nie dają w zestawie) - czyli oprawa takiego sprawdzianu to około 2 godzin. Konkursy - przygotowuję jeden w roku, odpowiadam za koordynację trzech innych, w tym dwa to wypady poza szkołę, nieważne, ile lekcji mam w planie. Miewam mniej zarąbane tygodnie niż zeszły, ale totalne luzy zdarzają się rzadko, a wtedy jest co nadrabiać w czytaniu (podstawa programowa na mnie czeka) i w papierach.
          To wszystko spokojnie się mieści w czterdziestu godzinach tygodniowo i jeśli pracuję w nocy to raczej z powodu dodatkowych obciążeń typu tłumaczenia czy korki (nie korki w nocy, tylko przygotowanie do lekcji, bo dzień zajęły korki). Nie będę nikomu wtruwała o dwóch etatach, ale też niech mi nikt nie wtruwa o połowie - to jest normalna robota za normalną pensję (dłuższy urlop rekompensuję pensję niższą niż zwykle za prace o tej intensywności).
          • jamesonwhiskey Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:29
            > dłuższy urlop rekompensuję pensję niższą niż zwykle za prace o tej intensywności


            heh, wiecej nie dam rady, o jakiej ty intensywności piszesz to ja nie mam pojecia
            ale niech juz bedzie , przyznaje ze nauczyciele no najintensywniej pracujaca grupa spoleczna

            • iwles Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:35

              no widzisz, żeby to zrozumieć trzeba samemu przez jakiś czas popracować jako nauczyciel.
              Uwierz, że nie jest latwo wtloczyć wiedzę do głów, z ktorych wiele jest nastawionych anty na uczenie się.
              • jamesonwhiskey Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:43
                > Uwierz, że nie jest latwo wtloczyć wiedzę do głów, z ktorych wiele jest nastaw
                > ionych anty na uczenie się.


                a to jest jakas odpowiedzialnosc nauczyciela gdys sie uczen nie uczy i nie zda do nastepnej klasy
                cos w rodzaju kary umownej za nie zrealizowanie projektu w umowianym czasie?
                bo wiesz pisanie o wtlaczaniu czegokolwiek w sytuacju gdy nie jest ot weryfikowane to troche bez sensu i nie ma przelozeni ana "prawdziwa" prace i prawdziwe zapierdlanie
                • iwles Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:52

                  ma ma.

                  Bo czasami naprawdę trzeba bardzo dużego wysilku, aby znaleźć sposob na dotarcie do dziecka. Tak się sklada, że (czy wierzysz, czy nie), ale nauczycielom zależy, by uczniów dobrze nauczyć.
                  • jamesonwhiskey Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:57
                    > e do dziecka. Tak się sklada, że (czy wierzysz, czy nie), ale nauczycielom z
                    > ależy
                    , by uczniów dobrze nauczyć.


                    powracajac do tematu moze ci sie to wydac nie wyobrazalne ale w pracy rozlicza sie za efekty a nie za checi, ale nie wpracy nauczyciela tu widac hceci wystarcza
                • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 13.09.11, 08:37
                  A jest jakaś kara dla rodziców, którzy wychowują agresywne dzieci, galerianki i leniów? Bo wiesz, w systemie, który pozwala nieukowi przechodzić z klasy do klasy, w którym oświata jest dla każdego, nawet dla tego, kto jej nie chce i nie potrzebuje, ciężko rozliczać nauczyciela za wszelkie porażki.
                  A dla Twojej informacji: istnieje wiele gimnazjalistów, którzy są przymuszeni systemem do "uczęszczania" do szkoły, ale ogólnie rzecz biorąc parę godzin w szkole jest preludium do ich działalności pozaszkolnej:imprezowania, picia, a nawet działalności przestępczej...Zdziwiony/a - życie nie jest takie różowe....Ale pewnie akurat Tobie takiego dzieciaka udałoby się czegoś nauczyć i zawrócić ze złej drogi.
            • asia_i_p Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:37
              Ale błagam, logiki trochę. Gdzie w tym zdaniu jest informacja że to najintensywniejsza praca na świecie? To jest praca o takiej właśnie a nie innej intensywności - większej niż praca sprzedawczyni w małym sklepie, pani sprzątającej w szkole albo bibliotekarki w ustronnym miasteczku, mniejszej niż praca sprzedawczyni na kasie w Tesco, bibliotekarki na Uniwersytecie Wrocławskim czy neurochirurga. W tym a nie innym miejscu skali - gdzieś ty sobie z tego wyczytał, że intensywniejsza od innych?
              • jamesonwhiskey Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:49
                > Ale błagam, logiki trochę. Gdzie w tym zdaniu jest informacja że to najintensyw
                > niejsza praca na świecie?

                tutaj


                (dłuższy urlop rekompensuję pensję niższą niż zwykle za prace o tej intensywności)


                100 dni urlopu w porownaniu do 26 to musi byc poprostu nie wyobrazalnie intensywana praca
                • asia_i_p Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:59
                  Nie 100 tylko 60. Ale to tylko dygresja, bo uwaga, "dłuższy urlop rekompensuję pensję niższą niż zwykle za prace o tej intensywności". Eliminując słowa utrudniające odbiór "urlop rekompensuje pensję" nie "urlop rekompensuje intensywność".
                  Prosto i mam nadzieję łopatologicznie - praca nauczycielska jest pracą o przeciętnej intensywności, porównywalnej z pracą urzędnika, księgowej obsługującej jedną firmę, dziennikarza w tygodniku-miesięczniku. Pensję jak na ten typ intensywności miałaby za niską, ale urlop jest dłuższy, prawdziwy wymiar pracy robi się z tym urlopem około 3/4 etatu, więc jest OK.
            • kocianna Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:55
              Boże, jak ja się cieszę, że dwa lata temu zamieniłam szkołę na normalny etat!
              Ciągle chodziłam do szefa po nowe zadania, bo nie mogłam uwierzyć, że mam tak mały zakres obowiązków. W porównaniu ze szkołą moja nowa praca to nieustające wakacje (a prestiż społeczny mam o wiele, wiele, wiele wyższy). Oczywiście, miewam zrywy, ale - właśnie - to są zrywy, a nie nieustanne, dzień po dniu zmaganie się z żywą materią ludzką, za kształtowanie której ponosiłam bardzo dużą odpowiedzialność.

              Gdyby pracodawca zapewnił mi komputer z dostępem do internetu, drukarkę z pełnym tonerem i w miarę odosobnione miejsce pracy, z miłą chęcią pracowałabym w budzie 8 godzin dziennie. A gdyby zapewnił mi regularny coaching psychologiczny i superwizję, pracowałabym również w wakacje.

              A tak - wolę spędzać 8 godzin w biurze i zostawiać pracę w pracy, i jeździć na wakacje kiedy mi się żywnie podoba. Choć szkołę uwielbiałam i trochę do niej tęsknię.

              P.S. Zdarza mi się tłumaczyć symultanicznie. Mam talent do bycia darmozjadem: w ciągu czterogodzinnego bloku (mój dzień pracy) tłumaczę łącznie dwie godziny (15 minut + 15 minut przerwy i tak w kółko). Płacą jak za zboże tongue_out
            • nangaparbat3 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 22:35
              jamesonwhiskey napisał:


              >
              > heh, wiecej nie dam rady, o jakiej ty intensywności piszesz to ja nie mam pojec
              > ia
              > ale niech juz bedzie , przyznaje ze nauczyciele no najintensywniej pracujaca gr
              > upa spoleczna
              >
              Ja zapraszam.Umożliwię ci przeprowadzenie czterech kolejnych lekcji, jeden dzień, taka przygoda.
            • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 13.09.11, 08:33
              Przyznawać nie musisz i tak pewnie nikt nie pracuje ciężej od Ciebie.
          • nangaparbat3 Asia, na Boga 12.09.11, 22:34
            Przestań udowadniac że nie jestes wielbłądem, oni wiedzą swoje, nie ma żadnej szansy na przebicie się przez mur uprzedzeń, szkoda Twojego czasu.
            A w ogóle to pozdrawiam smile
            • asia_i_p Re: Asia, na Boga 13.09.11, 00:04
              Wytłumaczyłam 2 b, kiedy używać Present Perfect. Od czegoś takiego człowiek robi się ambitny wink.
    • niecodziennik_lokalny Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:03
      Za każdym razem kiedy czytam podobny wątek ogarnia mnie wzruszenie. Jak dobrze być częścią społeczeństwa, która zna się na wszystkim! Na szkole - bo każdy kiedyś do niej chodził, na medycynie - bo każdy kiedyś był u lekarza, a niektórzy nawet w szpitalu!, no, na wszystkim się znamy! Pięknie! Po prostu pięknie! PS. Nie jestem nauczycielką. Uważam, że nauczycielom należy się dokładnie tyle wolnego ile mają, skądś się to bierze. Zawód specyficzny, trudny i po lekturze tego wątku najwyraźniej mocno niewdzięczny. Jezu, kobity. Może zamiast wylewać żale na forum idźcież do tych szkół popróbować tego miodu i już. Podobnie nie zastanawiają mnie ani godziny pracy ani pensje przedstawicieli innych grup zawodowych. Każdy ma wybór.
      • notabelle Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 22:15
        Bedac mloda nauczycielka wiozl mnie pewien taksowkarz z jednego etatu na drugi, i psioczyl, bo akurat nauczyciele strajkowali zadajac podwyzki. Oczywiscie podal argumenty - 18 godzin pracuja tygodniowo, wakacje maja, czego jeszcze chca. Zapytalam go, czy lubi jezdzic samochodem, powiedzial ze tak. Ja mu na to - to ma pan swietna prace, caly dzien robi pan to co lubi, z ludzmi pogada o pogodzie czy innej dupie marynie, i jeszcze panu ludziska za to placa. On na to - no co pani, a paliwo, przeglady samochodu, zusy, skladki na to czy tamto, amortyzacja i inne takie. Ja na to, ze niestety z mojego punktu widzenia jego praca wyglada tak samo uroczo jak moje 18 godzin i wakacje z jego punktu widzenia. Nie chcial wiecej dalej rozijac tematu.
    • alexa0000 Ja pier... 12.09.11, 20:03
      Kontraktowy 1600 za goły etat-użeranie się uczniami,rodzicami, wypełnianie stosów papierków, durnej nikomu niepotrzebnej dokumentacji,rzezbienie zmyslonych planow naprawy tego i śmego,robienie podyplomówk za własna kasę kusow,srursów, poprawianie wypocin, rzezbienie testów, udział w przedstawieniach i wycinanie tekturowych ozdóbek na rzeczone...

      Do tego pogrda uczniów, rodziców, ematek, dostawanie na głowę wraz z upływem czasu i przebywanie wśród durnych, zazdrosnych raszpli kopiacych dołki pod innymi raszplami.

      Nich dorzucą jeszcze z tysiaka -i tak nie poszłabym, apage.

      • barbibarbi Re: Ja pier... 12.09.11, 20:10
        > Kontraktowy 1600 za goły etat-użeranie się uczniami,rodzicami, wypełnianie stos
        > ów papierków, durnej nikomu niepotrzebnej dokumentacji,rzezbienie zmyslonych pl
        > anow naprawy tego i śmego

        łojojooooooooj, bidulki! To czemu tak się kurczowo tych etatów trzymają? I nawet biorą hurtem po dwa etaty! Tacy sterroryzowani? To zapraszamy na wolny rynek pracy!
        • sharpless6 Re: Ja pier... 12.09.11, 20:14
          jak to po co big_grinLA WAKACJI smile
          • tacomabelle Re: Ja pier... 12.09.11, 20:18
            W gierkowskim domku kempingowym w Krynicy Morskiej smile
        • alexa0000 Re: Ja pier... 12.09.11, 20:26
          Jak to dlaczego?Bo nie jest łatwo znalezc pracę w Polsce. Poza tym, ida pełni entuzjazmu i chęci niesienia oświaty kagańca.

          Jeszcze kilka lat temu pensja stazysty wynosiła około 800-900 zł. Ludzie nie chcieli za tyle pracować, były rotacje, nauczyciele odchodzili do lepiej płatnych zajęć. Lekcje uciekały, a tracili na tym uczniowie-albo nie mieli zajeć, albo przyjmowano niewykwalifikowanych ludzi za zgoda kuratoriów.
          Ciekawe, gdzie jest tyle podwójnych etatów. Z tego, co wiem, nauczyciele bija sie o godziny i o goły etat.
          • wuika Re: Ja pier... 12.09.11, 20:34
            Tak się tylko czepnę, dla zasady: to albo odchodzili i nie miał kto uczyć, albo się biją o godziny, bo pracy nie ma. Chyba, że przez te kilka lat płace nauczycieli o tyle się podniosły, że już nie ma problemów z naborem ekipy do nauczania.
            • alexa0000 Re: Ja pier... 12.09.11, 20:45
              Odchodzili na przykład starsi na emeryture, a inni do innych zawodów. W ich miejsce przychodzili stazyści za 800 czy 900, nastepnie również odchodzili,bo trudno przezyc i sie dokształcac za takie pieniadze. Pensja stazysty od tamtego czasu wzrosła i to stosunkowo sporo.

              Bija sie teraz o godziny ci, którzy zostali i pracują juz w szkole od jakiegos czasu.
        • asia_i_p Re: Ja pier... 12.09.11, 20:32
          Tacy sterroryzowani? To zapraszamy na wolny rynek
          > pracy!

          Ale wiesz, że to nie jest stanowisko dziedziczne?
          To my zapraszamy do nas!
          I skąd to automatyczne założenie, że jeśli zawód generuje pracę około 40 godzin tygodniowo, to jest to terror? Normalna robota, da się lubić, naprawdę.

          Tylko, że jak ktoś swoją pracę lubi i starannie wykonuje, to szlag go trafia, jak mu potem wmawiają, że w zasadzie nic nie robi. A tak po namyśle, to nawet nie - twoje zdanie mało mnie rusza. Ale ty to zdanie przekazujesz swoim dzieciom i one mnie potem nie szanują, dopóki się nie przekonują, że rzeczywiście pracuję.
          Połowa rodziców robi co może, żeby podkopać autorytet nauczycieli, a jednak oczekuje, że ten nauczyciel to dziecko na lekcji opanuje i jeszcze czegoś nauczy. Taka drobna niekonsekwencja.
    • odcienie.szarosci [...] 12.09.11, 20:53
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 20:59
        Jeszcze studiujesz, możesz zamienić medycynę na fizykę, matematykę czy chemię. Zostaw medycynę, weź się za nauczanie.
    • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 21:20
      Jeśli kochasz to, co studiujesz, to studiuj i nie zajmuj się innymi, tak będzie zdrowiej.
      • aretahebanowska Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 21:33
        > Jeśli kochasz to, co studiujesz, to studiuj i nie zajmuj się innymi, tak będzie
        > zdrowiej.

        Żartujesz? Jeszcze skończy te studia, zostanie lekarzem i kogo będzie leczyć? NAS tongue_out. To zbyt straszna perspektywa. A swoją drogą - ciekawe kto ją na tej medycynie uczy i jakim cudem się dostała.
        • kawka74 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 21:42
          > Żartujesz? Jeszcze skończy te studia, zostanie lekarzem i kogo będzie leczyć?

          Jeśli zostanie andrologiem, to nie mnie ;p
          Lekarze mają upiorny zawód, chętnie bym im nieba przychyliła, ale podwyżki nie oddam ;p
    • latulka Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 21:33
      och biedni biedni lekarze. A te wypasione auta pod przychodnią bądź szpitalem to skąd?
      Jestem nauczycielką. Wypraszam sobie nazywanie mnie "niedouczoną" tak się składa, że studiowałam polonistykę na UJ a nauczycielką zostałam bo CHCIAŁAM a nie dlatego, że nigdzie się nie dostałam. Dwa miesiące wakacji to mit. Nauczyciel jest do dyspozycji dyrektora przez pierwsze 2tyg./tydzień i lipca i ostatnie 2tyg./tydzień sierpnia. W wakacje są również poprawkowe egzaminy, na których nauczyciel musi być. Nie może leżeć na plaży w Kołobrzegu i egzaminować.
      Nauczyciel jest rozliczany za oceny uczniów. Dochodzi do absurdów - czyli tłumaczenia się nauczyciela z wystawienia negatywnej oceny. Bo przecież dla 99% mamuś ich dziecko się uczy tylko ten nauczyciel taki wredny.
      Uśmiałam się na propozycję opieki nad dziećmi w czasie wakacji. To są WASZE dzieci drodzy rodzice i to WY za nie odpowiadacie a nie nauczyciele.
      Zapraszam do pracy w szkole - pełen luz tam przecież panuje, nikt nie pracuje. Cały dzień kawkę pijemy i ciasta jemy. Raj
      • beata132 Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 22:26
        Bo my mamy raj przez 10 miesięcy, a ematki już w połowie sierpnia zakładają wątki, że nie mogą się doczekać kiedy ich własne, ukochane dzieci pójdą do szkołytongue_out Czekają na 1 września jak na zbawieniesmile
        Dlatego nie dziwi mnie tekst o tym, aby nauczyciele zajmowali się ich dziećmi w wakacje. Wtedy będą miały luz przez cały rok.

        Podobnie jak Kawka w nosie mam utyskiwania frustratów.
        Jestem dobra w tym co robię, lubię swoją pracę i nie obchodzą mnie opinie oszołomów. Niech was żółć zaleje, a ja nadal będę wtłaczać wiedzę w główki Waszych pociech.
        Jakie to szczęście, że "moje" dzieci i ich rodzice są normalnymi ludźmi. Ten wątek utwierdził mnie w przekonaniu, że żaden z nich nie szaleje na ematcetongue_out
    • aretahebanowska Re: jak to jest z nauczycielami? 12.09.11, 21:43
      Na pewno. Dobrze, że w to wierzysz. Ja to słabo widzę - w tym zawodzie jednak potrzeba trochę pokory.
    • elf1977 Re: jak to jest z nauczycielami? 13.09.11, 08:41
      Mam nadzieję, bo akurat takich mogę policzyć na palcach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka