Dodaj do ulubionych

swoje miejsce na ziemi

17.09.11, 21:17
gdyby nic was nie ograniczalo to gdzie byscie chcialy mieszkac i co robic ?
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 21:33
      Chcialabym mieszkac tu, gdzie mieszkam i robic to, co obecnie robie. Tylko jeszcze lepiej smile
    • dziennik-niecodziennik Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 21:42
      chcialabym mieszkac tu gdzie mieszkam i robić to co robię smile
    • clk Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 21:42
      Tam, gdzie jest cieplej. Gdzie nie ma gwaltownych zmian pogody/ albo gdzie lato jest latem i moge wiecznie narzekac 'oh. jak goraco' zamiast 'znow jest zimno..".
    • morgen_stern Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:04
      Jakieś zadupie w Anglii. Pisać.
      • clk serio? Anglia? 17.09.11, 22:11

        • morgen_stern Re: serio? Anglia? 17.09.11, 22:13
          Nie, na niby tongue_out
          • clk Re: serio? Anglia? 17.09.11, 22:14
            Jedyne miejsce na ziemi, gdzie nie chcialabym mieszkacsmile
    • mamameg Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:10
      Hawaje, spódniczka z trawy i niemyślenie o jutrze.
      • alpha.sierra Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 15:38
        To możemy razem jechac i plesc te spodniczki wink
    • e_r_i_n Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:10
      Mieszkać w NY i pracować w dużej korporacji big_grin
    • yenna_m Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:10
      mieszkac na Podhalu i hodowac koty smile oraz psy
      i mieć kozę do koszenia trawnika
      (oraz kupę kasy na finansowanie takich hodowlanych hobby, bo to niestety kosztuje)
      • czarnaalineczka Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:14
        no przeciez pisalam ze jakby nic nie ograniczalo big_grin

        ja bym chciala miec gospodarstwo na podkarpaciu
        najlepiej w gminie ( kto zgadnie jakiej ?smile )
        miec wlasne warzywka owocki krowki kozki kaczki kurki gaski itd smile
        i muły hodowac big_grin
        • yenna_m Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:16
          czarna, mnie sie wydaje, ze Nowy Targ wink (okolice)
          • czarnaalineczka Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:20
            towy targ nie
            ale prawidlowa odpowiedz znajduje sie w twoim wpisie wink
            • yenna_m Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:29
              ja bym cie alineczka do moich marzen zaciągneła (do Białego Dunajca) tongue_out
              i to na jakies zadupie Białego, gdzieś na Gile big_grin
              • czarnaalineczka Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:34


                ja i bialy ? tongue_out
                toc ja czarna z duszy i charakteru wink

                maps.google.pl/maps?hl=pl&tab=wl
      • dorry Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:20
        O, ja też na Podhalu, ale koniecznie z widokiem na Tatry.
        Ale nie chciałabym hodować zwierząt, tylko rośliny tatrzańskie i alpejskie. No, mogłabym być pracownikiem naukowym TPN w ostateczności.
    • tosterowa Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:13
      Chciałabym być naukowcem w Nowym Jorku.
    • 18_lipcowa1 Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:14
      Na Bora Bora i byc rentierką.
      W zyciu bym nie skalała się pracą.
    • alexa0000 Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:15
      Toskańska wioska, gotować, jeść, patrzeć.
      • tobisia13 Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 13:58
        Mozemy byc sasiadkami? wink
        • alexa0000 Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 15:16
          Zapraszam. Ale przynajmniej jedna z nas musi mieć w ogrodzie drzewo figowe. Boszsz, jak bardzo pragnę tam mieszkać, choćby tylko miesiąc w rokusmile
    • kosheen4 Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:19
      czarnaalineczka napisała:

      > gdyby nic was nie ograniczalo

      heh, myślę sobie, że najlepiej byłoby się zreplikować kilka razy

      i jedną kopią mieszkać w Paryżewie i Amelią być
      jedną kopię odziać w gumofilce i zaszyć się z psem na głębokiej wsi pod granicą ukraińską
      jedną kopię wysłać do tybetańskiej społeczności
      jedną kopię osadzić w NY, niech będzie sobie taką postacią allenowską
      jedną kopię wysłać do Leibovitz na podpatrywanie zawodu fotografa
      jedną kopię...

      i jeszcze żeby te wszystkie kopie miały zintegrowany układ przyjemności w postaci wiedzy o pozytywnych aspektach życia innych kopii smile
    • sumire Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:19
      w Alpach. mam takie swoje miejsce ukochane.
      lub też w naszych poczciwych górach, najchętniej w Gorcach. pisałabym sobie, lepiła garnki, robiła przetwory i miała wszystko w nosie.
    • nellyssima Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:19
      Chciałabym byc rentierem smile
      • czarnaalineczka Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:22
        no ale gdzie
    • kropkacom Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:26
      W takiej Barcelonie mieszkać i pracować w jakieś małej knajpce wink
      • iuscogens Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 22:35
        Chciałabym mieć dom w Beskidach wink
        Konkretnej lokalizacji jeszcze nie znam, ale bliskie mi są okolice BB, więc może Beskid Mały?? Żywiecki też piękny, do Niskiego też mnie ciągnie.
        Zwierząt bym nie hodowała, psy i koty miałabym na pewno smile
        I ogród, w którym bym swoje własne warzywka i owoce uprawiała.
    • peggy_su Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 23:47
      Chcialabym mieszkać w Krakowie i pisać.
    • sadosia75 Re: swoje miejsce na ziemi 17.09.11, 23:53
      Chciałabym mieszkać w Szwecji. pracowałabym w jakiejś fundacji na rzecz pomocy zwierzętom.
      • yenna_m Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 00:10
        chcialoby sie miec czarodziejska rozdzke, raz machnac i wiedziec, ze wszystkie dzieciaki - ludzkie i te zwierzakowe, maja juz fajne, kochajace domy, nie? smile
        • sadosia75 Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 00:43
          Przydałaby się jeszcze jedna różdżka. raz machniesz i wszyscy, którzy dołożyli swój grosz do biedy dzieciaków zwierzacznych i ludzkich dostali to samo co dali dzieciakom plus napiwek .
          Odchorowuję właśnie jedno takie dziecko psie. 4 m-c dziecie w kojcu, na pustym placu, bez wody, bez jedzenia, bez porządnej budy.przerażone, chude, zarobaczone, zaświeżbione.
          • yenna_m Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 00:50
            ha, az chcialoby sie oddac, fakt

            (a mi maly diabelek nad glową spi zwiniety w klebek wink mialam wczoraj nabywcow chetnych wziac diabelka wink nie oddalam wink chcieli na wies, na wychodzącego czorta, pomimo, ze im poprzedni kot pod kolami samochodu zginal; niektorzy ludzie jednak beznadziejni są)
            • sadosia75 Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 00:58
              Aferę masz nad głową? Głaski prosze maleństwu przekazać smile
              A mi wrócił kot z adopcji. Bo wyobraź sobie nie chciał się bawić z dziećmi. Chyba zacznę wydawać do adopcji tylko w moich okolicach. Wizyta p/adopcyjna niby była super itp ale jak widać nie wyszło.
              Wkurzona jestem i tą adopcją i dzisiejszą akcja ze szczeniakiem. A jeszcze gorączka mnie złapała i chyba jutro zamiast zrywać lańcuchy będę leżeć i chorować.
              • yenna_m Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 01:02
                Głaski zaserwowane smile Afera nam się od tego głaskania świecic zaczela jak nie przymierzając psie precjoza wink
                No a ludzie są beznadziejni. Super powód, nie ma co. Wiesz, może dobrze, że ten kot wrócił, bo widac, że ludzie wzieli zabawkę dla dzieci a nie zwierzę do kochania.
                • sadosia75 Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 01:14
                  Super dobrze,że wrócił. Ale wiesz wkurzona tak jestem, że .... no słów brak
                  Miałam u siebie na miejscu rodzinę chętną do adopcji. Ale już był ustawiony transport, niby dom sprawdzony, niby super itp. No nie mogłam już im odmówić kota bo faktycznie czekali na niego ponad 3 m-c jak był u mnie na tymczasie i kurowałam chłopaka. Interesowali się kotem, pytali o kota. No nie mogłam im odmówic prawda? tymbardziej, że dom sprawdzony.
                  Kot pojechał, rodzina z mojej okolicy trochę zawiedziona ale przecież kotów u nas nie brakuje. No ale oni chcieli akurat Bombla. Bombel im wpadł w oko, zainteresowali się nim.
                  Jak zadzwoniłam, że Bombel wracam do mnie i za dwa tygodnie będzie do adopcji to kobita aż się popłakała ze szczęścia tak jej zależało na tym kocie.
                  A przecież można było wszystko załatwić wcześniej. Bombel by miał już swój dom, prawdziwy, kochający, ludzie by mieli swojego kota. A tamci... ech szkoda gadać. Oni chcieli mi nagadać, a wyszło tak, że to ja im nagadałam. Przynajmniej tyle dla mnie z tego wszystkiego.
              • iuscogens Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 08:46
                sadosia75 napisała:

                > Aferę masz nad głową? Głaski prosze maleństwu przekazać smile
                > A mi wrócił kot z adopcji. Bo wyobraź sobie nie chciał się bawić z dziećmi. Chy
                > ba zacznę wydawać do adopcji tylko w moich okolicach. Wizyta p/adopcyjna niby b
                > yła super itp ale jak widać nie wyszło.
                > Wkurzona jestem i tą adopcją i dzisiejszą akcja ze szczeniakiem. A jeszcze gorą
                > czka mnie złapała i chyba jutro zamiast zrywać lańcuchy będę leżeć i chorować.

                he, nam raz oddali bo się chciał bawić, bezczelny smile
                teraz już nic mnie nie zdziwi tongue_out
    • vivibon Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 00:01
      Bretania. Z mężem chirurgiem plastycznym i kochankiem kucharzem. Jeden będzie mnie pasł, drugi rzeźbił.
      • andaba Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 00:07
        Wystarczyłoby mi żebym wróciła w rodzinne strony, kupiła 100 ha, wybudowała pośrodku domek. Nawet się nie upieram przy hodowli czegoś innego niz koty, za dużo roboty, choć nie ma jak mleczko prosto z krowy...
    • rosapulchra-0 Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 00:37
      W niebie.
      No co? suspicious
      W końcu anielska jestem. Dziewica w łokciach. No!
    • mozyna Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 03:24
      Gdyby mnie naprawde NIC nie ograniczalo, to chcialabym sprobowac wszystkiego, co mi wpadnie do glowy i wszedzie, gdzie mi przyjdzie na mysl.
      I to NIC jest tutaj kluczowym slowem, bo musialoby to byc rowniez odnosnie ograniczenia czasowego. A na wszystkie moje pomysly raczej zycia by mi zabraklo.
    • fabryka.lodow.napatyku Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 04:19
      zaledwie kilka ulic dalej i miec widok na jezioro, albo w druga strone, blisko zejscia do parku
      • babalu73 Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 11:00
        Mieszkam na wsi niedaleko Nowego Targu ,krowy ,koty ,psy, świnie ,posiadanie własnego ogródka już mi bokiem wychodzi ,to ciężka praca..Chciałabym być bohaterką którejś powieści Jane Austin ,stara Anglia ,te powozy ,bale ,spacerki ,podwieczorki ,kucharki ,służące to coś dla mnie.
        • manesi Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 11:18
          Chciałabym mieszkać w dużym domu z wieeeeelkim ogrodem w Polsce na jakiejś wsi pod Warszawą, zabrać tam moją mamę, córkę i wszystkie moje zwierzęta i dokupić jeszcze dwie kozy.
        • yenna_m Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 21:00
          witoriańska Angila - piekna sprawa smile też się piszę smile
          gdyby jeszcze sanitariat mieć na miarę XXI wieku wink
    • just-a25 Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 13:33
      tylko Wrocław- nie takie proste. Miasto marzeń
      • edelstein Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 20:17
        Robie to co chce i mieszkam tam gdzie chce,w tym temacie jestem juz spelniona.Uwielbiam moje miasto,darze je miloscia wielka i zaluje,ze sie tu nie urodzilam.Zazdraszczam memu synowi,bo on juz stadsmile
    • lipsmacker Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 13:54
      Sadze ze w takim wypadku trudno byloby mi gdziekolwiek osiasc na stale, raczej pomieszkiwalabym w roznych miejscach na swiecie, poznajac je kolejno od podszewki. ALe to naprawde w wypadku kompletnej swobodu finansowej i gdybym dzieci miala juz dorosle i na swoim.

      Natomiast przyjmujac ze odpadaja mi ograniczenia finansowe dzis, to chcialabym mieszkac tu gdzie mieszkam, czyli w Australii, tylko przy samej plazy. A jako drugi dom miec farme tak z poltorej godziny od miasta. A robic bym tez robila to co teraz tylko na wieksza skale.
      • lannntana Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 16:07
        Chciałabym mieszkać w mazurskiej głuszy i być leśnikiem. A duży dom z wielkim ogrodem pod Wawą mam,uwierzcie,przereklamowana sprawa.
        • elske Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 18:06
          Poczułam, że znalazłam swoje miejsce na ziemi, kiedy przekroczyłam granice Norweską. Chciałabym mieszkać tu gdzie mieszkam, ale we własnym domu (teraz wynajmuję). Mam tutaj swoja wymarzona pracę i mam nadzieję pracowac w tym samym miejscu następne 35 lat , do emerytury.
        • czarnaalineczka Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 20:38
          a czemu przereklamowana?
          ( nie to zebym chciala kolo wawy mieszkac , bron mnie odynietongue_out)
          • mira31 Re: swoje miejsce na ziemi 18.09.11, 21:27
            Ja mieszkam w Warszawie koło parku szczęśliwickiego i to jest moje miejsce na ziemi. Nie wyobrażam sobie przeprowadzki w inne miejsce, ale ja to miejska dziewczyna jestem. Mam swoje knajpki, puby i stałą paczkę znajomych. Pracę bym zmieniła, pracuję w korpo i mi to w ogóle nie odpowiada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka