dentek_85
19.09.11, 06:58
Wychodzę Ci ja dzisiaj z mieszkania, a przed drzwiami stoi wózek naszego berbecia. Wózek wniesiony prawdopodobnie przez jakiegoś życzliwego sąsiada ( osiem mieszkań na klatce).
Mieszkamy na parterze. Wózek jest zostawiany na poziomie wejścia do klatki. Mieszczą się tam dwa wózki. Stawiamy my i sąsiadka. Utarło się tak, ze nasz wózek stoi koło wózka sąsiadki i od razu styka się z drzwiami do piwnicy. Żeby do piwnicy wejść trzeba by było wysunąć wózek, otworzyć drzwi, wejść do piwnicy, wyjść, zamknąć drzwi i wsunąć wózek. Niestety za bardzo tam przeszkadza i wózek znajduję, albo pod drzwiami, albo zostawiony wysunięty.
Chcę porozmawiać z każdym sąsiadem o tej sytuacji, albo wnosić wózek i stawiać pod drzwi jak to zostało dziś rano zrobione.
Problem w tym, że z małą siedzi babcia, wózek nie jest lekki. Nie chce żeby jeszcze ta kobiecina (która i tak się namęczy z dzieckiem) targała nielekki wózek.
Co radzicie? Bo mnie to lekko delikatnie mówiąc wnerwia...
Po drugie drogi sąsiedzie jeśli masz z tym problem przyjdź i powiedz, a nie podrzucasz wózek jak kukułcze jajo. Ludzie dziwni są...