Podjęłybyście taką pracę?

22.09.11, 12:01
Praca w biurze, dostajesz samochód służbowy+laptop+telefon, do twoich obowiązków należy: robienie zakupów do biura, od spożywki po części zamienne, jeżdżenie i kontakty z bankami, prawnikiem, biurem rachunkowym, konsultowanie z odpowiednimi osobami w oddziałach w Holandii/Szwecji/Anglii/Stanach - znajomość bdb angielskiego konieczna. Robienie przelewów, wypłacanie i rozliczanie zaliczek, delegacji itp. Zamawianie reklam, uzgadnianie projektów, wizualizacji, cen.
Generalnie taki pracownik od wszystkiego poza serwisem i sprzedażą.
Ale. Pracujesz w biurze z jedną osobą - od serwisu i sprzedaży własnie. Poza tym szefa masz za granicą, odwiedza sporadycznie. Szanse rozwoju znikome. Szanse inwestowania w filię, rozwoju firmy=znikome.
Pensja - powyżej średniej krajowej.

Nie chodzi mi, czy byś zamieniła swoją na taką, tylko czy byś podjęła taką pracę.
Aha, w przypadku zajścia w ciążę musisz po macierzyńskim wracać, bo jakbyś chciała posiedzieć dłużej z dzieckiem to niestety osoba "na zastępstwo" zajmie twoje miejsce.
    • martishia7 Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 12:05
      Myślę, że dla wielu osób opcja może być atrakcyjna. Stanowisko wydaje się dość samodzielne - dla zdyscyplinowanych.
    • joxanna Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 12:06
      Praca jak praca. Co w niej jest szczególnego że pytasz?
      • arly_davids Re: Podjęłybyście taką pracę? 23.09.11, 14:31
        Sądzę, że ta praca jest ciekawa przede wszystkim dlatego, że naprawdę trzeba się namęczyć, żeby znaleźć taką stałą pracę. Szczególnie młode osoby mają teraz strasznie trudno, żeby znaleźć pewną i stałą pracę. Ostatnio czytałam artykuł TUTAJ o umowach śmieciowych i prawda jest taka, że sporo pracodawców tak właśnie podchodzi do tematu, że podpisuje umowy, które nic pracownikowi nie gwarantują - żadnego ZUSu, ubezpieczenia zdrowotnego. Tylko duże korporacje i firmy zagraniczne, które mają inną kulturę organizacyjną potrafią uszanować pracownika. Polscy przedsiębiorcy raczej traktują go jak tanią siłę roboczą. Widzę to po moich kumpelach. Mało która jest w pełni zadowolona ze swojej pracy.

        -------------------
        "Jeśli odchodzę od mych dawnych teorii, to nie z powodu moich indywidualnych postępów, lecz postępów nauki (...)"
    • wuika Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 12:30
      Jeśli komuś odpowiada taka specyfika pracy - mnogość kontaktu z różnymi osobami, to dlaczego nie? Nie wszyscy mają parcie na nie wiadomo jaki rozwój, czasem chwila pracy na stanowisku, gdzie wybitne parcie do przodu nie jest wymagane, bywa wybawieniem po wyścigu szczurów. Problemy oczywiście mogą być na zasadzie: tutaj jest lista 100 rzeczy do załatwienia na popołudnie, proszę sobie radzić, ale to wiadomo - wszędzie można trafić, nie tylko przy takiej specyfice.
      Pensja wydaje się być ok, żadna głodowa.
    • lilly_about Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 12:40
      Tak, dlaczego nie.
    • lusitania2 Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 12:44
      tak
    • moim_zdaniem Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 13:04
      Nie ma w tej pracy nic szczególnego, chodzi mi o ten aspekt pracy w 2 osoby w biurze, w niektórych dniach samemu w biurze. Patrzenie 8 godzin dzień w dzień w tą samą twarz może budzić konflikty. No i ten brak rozwoju...brak prestiżu, bo firma mała. Nie ma możliwości pochwalenia się pogaduchami z różnymi osobami, brak imprez integracyjnych.
      • wuika Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 13:14
        To jeśli komuś zależy na rozwoju i prestiżu, to takiej posady nie przyjmie. Pracowanie non-stop z jedną osobą to jak ruletka, ale to jak zawsze w kontaktach międzyludzkich - mogą się udać, albo nie. Nie demonizowałabym tego aż tak.
      • joxanna Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 13:18
        No tak, ta jedna osoba w biurze to raczej średnio. Chociaż moje doświadczenie mówi, że jak ma się kontakt z osobami z biur za granicą to potrafią być bardzo wesołe kontakty.

        Ale jeszcze zaciekawiła mnie mała możliwość rozwoju - no, może języka Hetytów to się nie nauczysz. ale ten cały zakres obowiązków jest super jeśli chciałabyś za rok czy parę lat założyć własną firmę - żaden bank, agencja reklamowa Cię nie zaskoczy i nie zestresuje. Tak, że jeśli chodzi o możliwości rozwoju to nie jest tak źlesmile
      • penelopa40 Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 13:20
        TAK, czemu nie...
        zależy co kto lubi, ja w większości firm, w których pracowałam byłam jedynym lub prawie polskim pracownikiem, z opisu pracy wynika, że nie będziesz 8 H patrzeć na tę druga osobę bo masz pełno rzeczy do załatwiania, poza tym co ? jeden pokoik 2 x 2 metry macie do dyspozycji?
        brak rozwoju mówisz? zależy co kto od pracy wymaga...można się rozwijać poziomo, ja nie mam wrażenia żebym się nie rozwijała, uczę się ciągle nowych rzeczy...
        brak prestiżu i że firma mała? a jak duża to zawsze lepsza? żadna mała firma prestiżu nie ma? zresztą na czole mamy napisane gdzie pracujemy i jaki mamy prestiż firmowy?
        no i te chwalenie się i pogaduchy i imprezy integracyjne mnie powaliły ... no jak tego ci trzeba zatrudnij się w korporacji!
        ja pracuję w oddziale powiedzmy pewnej instytucji, jesteśmy 2, zagraniczny szef i ja, kariery nie zrobię, awansu nie uzyskam bo nie ma gdzie..., czasami jestem sama w biurze dzień, kilka, uwielbiam! wtedy dopiero mam święty spokój!!! mnie to odpowiada, praca spokojna, robię to co lubię, rozwijam się w ramach swojego stanowiska, posługuję się jeżykami obcymi, mam i pracę biurową i kontakt z ludźmi, dobrze zarabiam jak na możliwości ogólnie biorąc wykształcenie, wiek, płeć itd... , nie czuję potrzeby chwalenia się miejscem pracy, plotek, nie potrzebuję być 26 osobą z działu w którym jest 40 osób, wtedy dopiero są konflikty...
        życzę mądrego wyboru pracy penelopa
      • a.nancy Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 14:23
        > Nie ma możliwości pochwalenia się pogaduchami z różnymi osobami, br
        > ak imprez integracyjnych.

        dla mnie to akurat zaleta
        ja w pracy wolę pracować
        • shellerka Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 15:06
          dokładnie. dla mnie teżsmile
      • paulka25 Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 15:51
        To praca marzenie dla mnie smile To co tu wymieniasz to dla mnie zalety. Ale ja nie lubię pierdzielenia o niczym z osobami, które tak się złożyło pracują w tym pokoju co ja lub obok. Imprez integracyjnych nie trawię, prestiżu nie potrzebuję. Chętnie posiedziałabym sama w biurze (niestety siedzę z moją szefową gadułą). A rozrzut obowiązków to jak dla mnie super sprawa. Nie ma szans na robienie dzień w dzień tego samo więc nuda wykluczona. Jak się nie zdecydujesz daj namiary ;-P
        • paulka25 Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 15:52
          tego samego miało być
    • carmita80 Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 13:12
      Nie, za duzo obowiazkow i za duzy rozrzut, z jednej strony kupowanie kawy i czesci zamiennych (?) a z drugiej kontakty z bankami, prawnikami, ksiegowymi, konsultacje zagraniczne a z ''trzeciej'' robienie przelewow, wyplacanie zaliczek, delegacji, z ''czwartej'' uzgadnianie projektow, wizualizacji, cen, reklam - to zakres obowiazkow jak na 3-4 osoby a nie jedna.
      • wuika Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 13:15
        To zależy jeszcze od ilości tych obowiązków. Rozrzut spory, ale jeśli ich łączna ilość sprowadza się do jednej osoby, to przecież nie powinien być to żaden problem.
        • carmita80 Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 13:19
          wuika napisała:

          > To zależy jeszcze od ilości tych obowiązków. Rozrzut spory, ale jeśli ich łączn
          > a ilość sprowadza się do jednej osoby, to przecież nie powinien być to żaden pr
          > oblem.

          Moze nie, a moze tak. Czasem to oszczednosc albo raczej chec wyzysku ze sknerstwa powoduje ze na jedna osobe naklada sie zbyt duzo obowiazkow i zbyt roznych. Z opisu na to wyglada.
          • wuika Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 13:25
            To tego przed podjęciem pracy, czy choćby bardzo dokładną rozmową nt. ilości obowiązków (ile tygodniowo jest do załatwienia konkretnych typów spraw) nie da się powiedzieć. Natomiast z góry tej oferty bym nie skreślała tylko z powodu rozpiętości zadań.
          • chipsi Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 13:28
            Jeżeli ta mnogość obowiązków rozkłada się w czasie w ten sposób, że jesteśmy w stanie wyrobić się w normalnych godzinach pracy to ok. Zazwyczaj jednak osoby "od wszystkiego" zaczynają pracę wcześnie rano, kończą późnym wieczorem a nocą są dręczone telefonami od klientów i szefa (np. "zarezerwuj mi bilet do kina").
            • carmita80 Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 14:08
              chipsi napisała:

              > Zazwyczaj jednak osoby "od wszystkiego" zaczynają pracę wcześnie rano, kończą późnym wieczorem a nocą są dręczone telefonami od klientów i szefa (np. "zarezerwuj mi bilet do kina").

              Zgadza sie,a oprocz tego zakres obowiazkow wyglada na duza odpowiedzialnosc, sprawy finansowe, prawne, reklama, negocjacje itd. dojda jeszcze terminy, akceptacje itp. Za duzio obowiazkow i zbyt roznych. Jak wyglada przekazywanie ich w przypadku urlopu? Co z urlopem nieplanowanym? Co w przypadku choroby, niedyspozycji? Mysle, ze praca bardzo stresujaca i niestety wyczerpujaca.
    • rosapulchra-0 Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 13:14
      CytatSzanse rozwoju znikome. Szanse inwestowania w filię, rozwoju firmy=znikome.
      Dlaczego?
      • tamitthecat Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 13:27
        Rozumiem że z realizacji tych obowiązków jesteś rozliczna przez tego szefa za granicą tak? Czy on choć trochę zna polskie realia? Bo coś co w stanach czy w Anglii załatwia się w godzinę w Polsce może trwać np. tydzień- osoba totalnie nie znająca realiów będzie czasem żądać niemożliwego...I generalnie czy masz jednego bezpośredniego przełożonego czy paru?
    • mirszy Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 13:34
      Praca jak marzenie. Na podobnym stanowisku - bez reklamy - pracowałam w firmie produkcyjnej przez 9 lat. Gdyby ktoś mi teraz coś takiego zaproponował (oprócz kontaktów z zagranicą smile) to bym mu była wdzięczna do końca życia.
      Oprócz tego co piszesz, ja prowadziłam jeszcze kadry dla 80 osób w dwóch zakładach - jeden na miejscu, drugi 650 km dalej, więc dochodziły wyjazdy przynajmniej raz w m-cu.
      Nie miałam samochodu służbowego, ani laptopa. Pensję owszem, też powyżej przeciętnej.
      Było super, niestety. Wszystko co dobre , kiedyś się kończy.
      Mała ilość współpracowników, w moim przypadku akurat, byłaby atutem, ponieważ przy tak dużym zakresie obowiązków, marzysz, żeby nikt nic od ciebie nie chciał. Zwłaszcza, kiedy robiłam "urlopy" lub rozliczałam papiery dla księgowości.
      Powodzenia
    • an_ni Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 13:35
      ja nie, ja mam stanowisko merytoryczne a nie organizacyjne
      a poza tym gdybym byla zainteresowana tego typu praca to czemu nie, dosc samodzielne stanowisko, ja akurat towarzystwa specjalnie w pracy nie potrzebuje, tyle ze mozna wpasc w uklad - pracownik od wszystkiego, a do tego nie masz zastepstwa, czyli musisz byc na 1000% dyspozycyjna , a osoba od sprzedazy bedzie uwazala sie za wazniejsza i moze zrzucac prace na ciebie
    • minnie_su Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 13:50
      to jest stanowisko sekretarki w malej firmie. dokladnie tak wygladaly stanowiska sekretarek w firmach w ktorych pracowalam jak bylam mloda i piekna. mile jest to, ze jest sie sekretarka (czy zarzadca biura? nie wiem jak to sie po polsku mowi) biura a nie tylko szefa, co oznacza duzo wiecej samodzielnosci i podejmowania wlasnych decyzji. z drugiej strony zdarza sie, ze w tej sytuacji kazdy pracownik biura uwaza te osobe poniekad za swoja wlasna sekretarke - i to wtedy wyglada tak, jakby w firmie byli sami szefowie i jedna sekretarka, czyli ty smile . ogolnie czlowiek szybko staje sie niezbedny, bo jest jedyna osoba ktora o wszystkim cos tam wie (choc o niczym doglebnie). jesli firma jest tak mala to gdyby sie jednak rozwinela szanse na rozwoj sa, i to spore - to raczej w duzych firmach nieda sie wyjsc z sekretarki.
      a czy warto tam zaczac - z twoim akturalnym nastawieniem raczej nie. ciagle bedziesz sie czula organiczana, wykorzystywana, nie brana powaznie. chyba ze uda ci sie zmienic to nastawienie i popatrzec na te prace jak na przygode - mozliwosc nauczenia sie robienia 50 rzeczy naraz, nauczenia sie nowych rzeczy, pogadania po angielsku, poznania masy cudzoziemcow i nowego przyjaciela (no, tego drugiego pracownika wink . wlasciwie w kazdej pracy mozesz tez brac na siebie dodatkowe, bardziej ambitne zadania - tego raczej nie zabraniaja. kto wie, co z tego moze wyniknac smile
    • bombastycznie Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 13:50
      pomimo, że znam dobrze angielski i mam prawo jazdy no i laptopa też potrafię obsługiwać, to nie widzę siebie w takiej pracy, nie nadawałabym się na takiego multipracownika, nie znam się na rachunkowości, a tym bardziej na prawie, bo podejrzewam że skoro praca wymaga kontaktów z prawnikiem to pewnie coś o prawie trzeba wiedzieć, żeby nie zostać zrobionym w balona, poza tym bałabym się pewnie operowania pieniędzmi firmy(wspomniane przelewy) bo gdyby coś poszło nie tak, zapewne obrywasz za to ostro. Jak dla mnie to stanowisko jest zbyt odpowiedzialne, raczej bym się nie podjęła, no chyba, że miałabym wcześniej jakieś doświadczenia, ale nie mam.
    • default Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 14:59
      Duży zakres obowiązków i ogromna różnorodność, jeszcze zależy ile tych poszczególnych czynności przypada na dzień czy tydzień. Ale ta pensja - co to znaczy "powyżej średniej krajowej", ile powyżej ? Bo jak tylko trochę powyżej to żaden cud - średnia krajowa to chyba jakieś 3,5 tys. brutto.
    • shellerka Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 15:05
      to po prostu posada asystentki
      osobiście bym ją przyjęła smile
      czy to może Poznań? smile
    • sumire Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 15:54
      tak. imho to wcale nie taka znowu nierozwojowa praca.
    • kol.3 Re: Podjęłybyście taką pracę? 22.09.11, 17:23
      Praca zaopatrzeniowca. Wiąże się z tym dźwiganie, więc raczej dla faceta a nie kobiety.
    • dentek_85 Re: Podjęłybyście taką pracę? 23.09.11, 08:39
      Jakbym nie miała innej opcji to bym podjęła. Wydaje się ten wakat ciekawy.
    • lolinka2 Re: Podjęłybyście taką pracę? 23.09.11, 14:39
      zadania bez problemu
      Powstaje jednakowoż pytanie: O ile uposażenie przewyższa średnią krajową???????? Od tego zależałaby moja odpowiedź.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja