Dodaj do ulubionych

polacy kradną?

29.09.11, 16:06
www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1519594,1,kradzieze-pracownicze.read
I co myślicie? Skąd się to bierze? Bo nie tylko biedni ludzie mają takie podejście...
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: polacy kradną? 29.09.11, 16:11
      We wszystkich krajach kradną i nie tylko Polacy.
      We Włoszech na przykład wręcz ostrzega się turystów przed licznymi kieszonkowcami lub wyrywaniem torebek przez włoskich złodziei podjeżdżających skuterem.
      • madi138 Re: polacy kradną? 29.09.11, 16:21
        Ludzie kradną wszędzie, jasne. Ale nie wszędzie, okradanie miejsca pracy, nie jest postrzegane, jako przestępstwo, lub chociaz coś niemoralnego...
    • aneta-skarpeta Re: polacy kradną? 29.09.11, 16:53
      mnie zawsze fascynuje, jak nawet w dzisiejszych czasach ginie papier toaletowy- tzn zapasy
      niewazne w jakiej firmie
      • madi138 Re: polacy kradną? 29.09.11, 17:15
        I to jest właśnie ten fenomen. Czym innym jest kieszonkowiec z nizin społecznych kradnacy torebki, a czym innym pracownik biurowy wynoszacy długopisy, papier toaletowy, czy cukier.
        • azjaodkuchni Re: polacy kradną? 29.09.11, 17:35
          Nie tylko Polacy... częśc Niemców zachowuje się podobnie papier, długopisy to klasyki... Najbardziej rozbawił mnie facet ( chyba Niemiec) w liniach niemieckich co zestaw kosmetyczny zabrał do teczuszki..Wartośc zestawu około 1 euro jeśli będzie spał w hotelu to dostanie w pokoju podobny..
          • aneta-skarpeta Re: polacy kradną? 29.09.11, 17:50
            miedzy bajki nalezy wlozyc fakt, ze tylko Polacy kradną
            jakby tak bylo to na swiecie korypcji by nie bylo, załatwiania pod stolem, kont na kajmanach,

            natomiast mam problem, bo korzystam z czasu firmowego zeby np cos sobie zalatwic, korzystam z komorki sluzbowej w celach prywatnych, moze skorzystac ze stacjonarnego, faxu, xero ( o ile ksiazek nie kserujewink) na co mam(y) przyzwolenie szefa i moge oficjalnie prz nim podniesc sluchawke i zadzwonic prywatnie i nie ma problemu

            czy to jeszcze zlodziejstwo? moge mu powiedziec- musze dzisiaj wyjsc na godzine i moge wyjsc, z urlopu mi nikt nie potrąca
            • angazetka Re: polacy kradną? 29.09.11, 18:14
              Jeśli za zgodą szefa, to nie złodziejstwo. Przecież robisz to legalnie.
              • aneta-skarpeta Re: polacy kradną? 29.09.11, 18:27
                wiec nie kazde wykorzystanie komorki sluzbowej do celow prywatnych jest zlodziejstwem, choc ja tez wykorzystuję koorke sluzbową do celow prywatnych

                natomaist czesto komorka, z duzym limitem jest bonusem do pensji- w ramach obnizania pensji podstawowej, czy np samochod sluzbowy, do wykorzystania w jakis tam ramach
            • a.va Re: polacy kradną? 29.09.11, 18:17
              Uspokoję cię - nie, to nie jest złodziejstwo, przepisy prawa pracy nawet przewidują, jak pracodawca ma postępować, w przypadku gdy zezwala pracownikom na załatwianie swoich spraw w czasie pracy albo na korzystanie z telefonów do celów prywatnych. Więc jeśli masz zgodę pracodawcy, to hulaj śmiało wink
              • aneta-skarpeta Re: polacy kradną? 29.09.11, 18:27
                jutro w takim razie zadzwonie do rodziny z hamerykibig_grin
            • sarah_black38 Re: polacy kradną? 29.09.11, 23:57
              > natomiast mam problem, bo korzystam z czasu firmowego zeby np cos sobie zalatwi
              > c, korzystam z komorki sluzbowej w celach prywatnych, moze skorzystac ze stacj
              > onarnego, faxu, xero ( o ile ksiazek nie kserujewink) na co mam(y) przyzwolenie s
              > zefa i moge oficjalnie prz nim podniesc sluchawke i zadzwonic prywatnie i nie m
              > a problemu
              • gazeta_mi_placi Re: polacy kradną? 30.09.11, 09:58
                Ale i tak jesteś nierobem w dodatku opłacanym za "nasze" tongue_out
          • jamesonwhiskey Re: polacy kradną? 29.09.11, 18:24
            > w liniach niemieckic
            > h co zestaw kosmetyczny zabrał do teczuszki..Wartośc zestawu około 1 euro jeśli

            a co mial z tym zestawem kosmetycznym zrobic?
            • azjaodkuchni Re: polacy kradną? 30.09.11, 02:56
              Swój zestaw to mogł nawet zjesc, ale czy musiał podpierdzieli z fotela obok gdzie nikogo nie było...
              • gazeta_mi_placi Re: polacy kradną? 30.09.11, 09:59
                Na pewno miał polskie korzenie, Niemcy wszak nie kradną, ino Polacy.
    • martishia7 Re: polacy kradną? 29.09.11, 23:23
      Niestety. Dwa przypadki, oba z kancelarii prawniczych. W jednej przepadły sztućce. W drugiej <bardzo dużej> kawa wychodziła w takim tempie, że normalni ludzie by takiej ilości nie przeżyli. Skończyło się, gdy w kuchni pojawiły się automaty "na guzik" <ale nie taką podłą lurą, na szczęście> i pracownikom odcięto kontakt z zasobami.
    • katia.seitz Re: polacy kradną? 30.09.11, 10:11
      A mnie osobiście bardziej irytuje nieco inny polski zwyczaj - korzystanie z bufetów śniadaniowych w hotelach jako źródła prowiantu na cały dzień. Czyli robienie sobie "kanapek na drogę", wynoszenie owoców, jogurtów itp.
      I nie, bynajmniej nie wynika to "z biedy" - zresztą, ludzie naprawdę biedni raczej nie nocują za granicą w hotelach. Obserwowałam kiedyś takie zachowanie w wykonaniu osoby zarabiającej około 10 tys PLN na miesiąc. Mogła sobie kupić kanapkę na mieście po cenach rynkowych? Mogła. Ale po co, skoro można mieć to "za darmo".
      • volta2 Re: polacy kradną? 30.09.11, 13:55
        a tutaj to jednak bredzisz...
        bo mogła, albo i nie mogła kupić na mieście

        zdarzyło mi się być w hotelu ze sniadaniami bufetowymi i również wzięłam coś dla dziecka - nie dla oszczędności tylko dlatego, że nie miałam pewności, co zastanę na mieście w kraju egzotycznym w którym jestem pierwszego dnia.
        w hotelu był crossant bez nadzienia i to mi dzieciak zjada
        a skąd pewność, że na mieście będzie coś typu nasza drożdżówka czy kajzerka?

        a pewnie zakwalifikowałaś nas do złodziei? lepiej ci?
      • jorn Re: polacy kradną? 30.09.11, 14:09
        katia.seitz napisała:
        A mnie osobiście bardziej irytuje nieco inny polski zwyczaj - korzystanie z bufetów śniadaniowych w hotelach jako źródła prowiantu na cały dzień. Czyli robienie sobie "kanapek na drogę", wynoszenie owoców, jogurtów itp.


        To nie jest polski zwyczaj. Jest to zwyczaj panujący dość powszechnie na całym świecie. Podobnie, jak prywatne korzystanie z firmowych zasobów itp.
      • sumire Re: polacy kradną? 30.09.11, 14:22
        mnie też irytuje, chociaż mam tu troszkę mieszane odczucia. od jednej wyniesionej bułki, jabłka czy rogalika nikt nie umrze, a hotel nie zbiednieje (w górach, tak polskich, jak i zagramanicznych, sami mi proponowali wzięcie czegoś na drogę), ale dziwnie mi cokolwiek obserwować, gdy ktoś wynosi ze śniadania jedzenie we wszystkich możliwych kieszeniach. to już nie jest fajne. trzeba znać umiar. u nas z tym jeszcze łyso.
      • duzeq Re: polacy kradną? 30.09.11, 14:32
        Nieee, to jest przesada.
        Po pierwsze, wynoszenie nie jest takie proste, bo zazwyczaj w hotelach stoi przy drzwiach jakis osobnik i plinuje, zeby nie wynosic albo niczego, albo prawie niczego.
        Po drugiego, pracowalam w turystyce i obserwowalam jak to zjawisko slablo na sile z kazdym rokiem u Polakow.
        PO trzecie, jak juz nie pracowalam w tusrytace ale bujalam sie po swiecie, to zjawisko wynoszenia sobie jednego jablka widzialam nawet tam, gdzie polksiego sie nie slyszalo.
    • kozica111 Re: polacy kradną? 30.09.11, 14:14
      Mam wrażenie że często wynika to z wygodnictwa a nie chęci "oszczędzania".
    • ixiq111 Re: polacy kradną? 30.09.11, 14:30
      A co z przesiadywaniem na forum, np. e-mama w godzinach pracy przy pomocy służbowego komputera? wink
      • gazeta_mi_placi Re: polacy kradną? 30.09.11, 16:06
        Właśnie, a potem taka biurwa jedna z drugą szczekają np. na nauczycieli, że są nierobami...
    • b.bujak Re: polacy kradną? 30.09.11, 16:38
      a pracodawcy to tacy nieskazitelni...

      może niektórzy korzystajac z własnosci firmy próbuja sobie kompensowac niezapłacone nadgodziny czy opóżniona wypłate...

      ja się przyznam, ze nie jestem drobiazgowa i zdarzało się, że prywatnym autem jechałam do klienta czy woziłam jakies klamoty firmowe; nie miałam wobec tego jakichś specjalnych wyrzutow sumienia, gdy wydrukowałam dziecku parę kolowanek na firmowej drukarce... także róznie to bywa i czasem w bilansie ogólnym to pracownik jest do tyłu w tym interesie, ale po prostu oszczedza sie czas nie licząc czasem kazdej pierdółki z osobna;
      nie rozumiem rzeczywiście regularnego wynoszenia mydła czy ołówków...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka