Dodaj do ulubionych

dziwne dżwięki

14.10.11, 17:54
Siedzę w domu , bo jestem chora. Mieszkanie akustyczne więc słyszę jak sąsiadka, chyba babcia, zajmuje się 1,5 roczną dziewczynką. I od rana non stop tiutitaaa, laaaaaaa, tirliiiiitittt, ciupciuuulicu, żadnych normalnych słów. Wraca matka i dalej tirlitirli, sritititi. Oszaleć idzie ale ok. Daję radę. Zastanawia mnie tylko jak można takie brednie gadać do dziecka na okrągło. Do starszego musieli tez tak gadać, bo dzieciak jest kompletnie niekontaktowy. Wraca ojciec i tutaj rozmowy polegają na wykrzykiwaniu do siebie w stylu hurrrrraaaaaa, szybkooooooo do taty, juhuuuuu, hipiiiiiiiiiiii. Dlaczego ludzie nie potrafią normalnie mówić, odzywać się do dzieci, tylko musza wydawać dźwięki jak idioci??
Obserwuj wątek
    • jjod Re: dziwne dżwięki 14.10.11, 17:58
      Tego akurat też nie rozumiem.
      Tak samo jak ,,dzidziusiów'', ,,bobasków'', ,,dzidzi'', ,,maluszków''.
    • klubgogo Re: dziwne dżwięki 14.10.11, 17:59
      A później dziwią się, że dziecko ma 3 lata i mówi tylko mama tata daj.
      • aandzia43 Re: dziwne dżwięki 14.10.11, 18:46
        A niektórym zostaje tak do nastoletniości. Za naciskiem na "daj" ;-P
    • gryzelda71 Re: dziwne dżwięki 14.10.11, 18:47
      Nie myślałaś o wyciszeniu ścian?
    • angazetka Re: dziwne dżwięki 14.10.11, 18:51
      Primo - też nie rozumiem tego plumkania do dzieci.
      Secundo - wycisz ściany/podłogę, bo oszalejesz.
      • aagata4 a może to jakieś inne problemy życiowe? 14.10.11, 20:48
        Tu chyba widzę jedyną zaletę noszenia aparatów słuchowych. (bo tak naprawdę to jednak duzy kłopot i utrudnienie w życiu) Na szczęście nawet mając je na uszach nie słyszę sąsiadów, chyba, że bardzo chcę usłyszeć to słyszę, ale zdarza się to bardzo rzadko.

        Pamiętam jak miałam problemy jako nastolatka, z którymi sobie nie radziłam emocjonalnie, to takie rozmowy mi przeszkadzały ... może te osoby, które tak nadsłuchują sąsiadów i się denerwują jak coś słyszą mają jakieś problemy życiowe z którymi sobie nie radzą? Czasem jedynie jak siedzę na ubikacji to słyszę jak leci woda u sąsiadów i wtedy zastanawiam się jak to może komuś przeszkadzać ( a znam osobiście takie osoby).

        pozdrawiam

        Agata
        • kobieta306 Re: a może to jakieś inne problemy życiowe? 14.10.11, 20:56
          wyjaśnienie dość proste - normalnie mi te odgłosy nie przeszkadzają, bo rzadko jestem w domu w zupełnej ciszy. Teraz jestem chora i jestem cały dzień w domu. Nie gra ani radio ani tv, czytam książkę. Problemy mam jedynie ze zdrowiem, mam nadzieje przejściowe. Woda w toalecie mi nie przeszkadza, ustawiczne chrumkanie sąsiada i pociąganie nosem też nie.
          Swoją drogą wygłuszenie ścian jest dobrym pomysłem, bo czasami nie chcę czegoś słyszeć, a zwyczajnie muszę, bo te ściany są jak z kartonu sad
          Czym najlepiej wygłuszyć?
          • morgen_stern Re: a może to jakieś inne problemy życiowe? 14.10.11, 21:00
            Wytłoczkami od jajek smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka