Pamiętacie jak kilka tygodni temu pytałam Was czy warto ufac premierowi dot przedwyborczych obietnic? Kilka tyg temu obiecał nam rodzicom ,którzy przebywają na świadczeniu pielęgnacyjnym na dziecko niepełnosprawne ,podniesc jego wysokość o 100 zł już od listopada. Okazuje się że owszem dostaniemy te nędzne 100 zł ale będzie wypłacane , nie jako obiecywane podwzszenie świadczenia lecz pomoc finansowa na podstawie złożenia wniosku ,tylko do grudnia tego roku wiec przez 2 miesiące.Słuchajcie ja chce wierzyć że źle zinterpretowałam pismo z UM ktore dziś dostałam , bo serio nie chce mi sie wierzyc że dostaniemy w sumie 200 zł z obiecywanej rzekomej pomocy

Czy ktoś tu jest w podobnej sytuacji i może mnie wyprowadzić ewentualnie z błędu ? Bo czuję się nabita w butelkę ....