zazou1980
31.10.11, 14:25
mam spory problem z sąsaidami w mieszkaniu, które nota bene niedawno kupiliśmy.
chodzi o bramę, zamontowaną na dziko na klatce, zaraz po wyjściu z windy. oddziela schody od 5-ciu mieszkań (w tym naszego). sąsiadka robi mi straszne awantury, zazwyczaj rano jak idę z 3-letnim dzieckiem do przedszkola, wyzwiska, obrażanie, krzyki i groźby. jej zdaniem, mam tą bramę zamykać na klucz, bo jej dzieci nie są nauczone zamykania drzwi do mieszkania, a ona i mąż pracują w nocy. dodam, że rzuca się rano, jak dzieciaki są w szkole, a ona odsypia noc, ja zazwyczaj wracam ok.18 i potem z bramą nie mam do czynienia.
bramy postanowiłąm nie zamykać, a przy najbliższym remoncie wnioskować o jej usunięcie, bo nie spełnia wymogów przeciwpożarowych i od środka otwiera się tylko na klucz.
może ktoś miał podobną sytuację? mam pytanie do kogo należy się zgłosić z tą sprawą? straż miejska o nękanie i zastraszanie, policja, czy straż pożarna o niespełnianie standardów?
dodam, że sprawa jest dla mnie frustrująca, nigdy nie miałam złych relacji z sąsiadami, a sąsiadka nie wchodzi w żadną polemikę - rzuca wulgaryzmami i nie daje dojść do słowa...